• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

kastracja kota-kiedy najwczesniej? Dodaj do ulubionych

  • 16.09.07, 23:42
    pytam poniewaz moja tesciowa ma wdomu 4 miesięczną kotke i ok 8 tygodniowego
    kocurka.kiedy najwcześniej mozna wysterylizować kocura ?
    --
    warkoczyki-warszawa.fotolog.pl/
    Zaawansowany formularz
    • 17.09.07, 23:04
      Proponuję wykastrować go za jakies 4 miesiące, gdy będzie miał pół
      roku. Nie należy z kastracja zwlekać zbyt długo, poniewaz kilka
      tygodni później kot dojrzeje i bedzie znaczył moczem mieszkanie. Ten
      nieprzyjemny dla ludzkiego nosa zwyczaj może kotu wejść w nawyk, a
      mocz kocura ma nabardziej intensywny i nieprzyjemny zapach ze
      wszystkich domowych zwierząt hodowlanych.
      • 18.09.07, 02:50
        Witam,
        Kocurki rasy europejskiej dojrzewają w wieku 7-8 miesięcy. O
        dojrzałości hormonalnej i fizycznej świadczy zdecydowana zmiana
        zapachu moczu. Kastrujemy kocurki w takim wieku lub później, bo
        hormony potrzebne są do rozwoju. Mamy kocura wykastrowanego
        prawdopodobnie wcześniej, musieliśmy go cewnikować już trzy razy,
        ponieważ ma słabo rozwinięte przewody moczowe i zatyka się. Uważamy,
        że jest to wynikiem zbyt wczesnej kastracji.
        Nie jest prawdą, że kocurki wykastrowane po osiągnięciu dojrzałości
        zachowują nawyk znaczenia. Jeden z naszych kotów przybłąkał się do
        nas w wieku kilku lat, siusiał wyłącznie do kuwety, mimo że jego
        mocz śmierdział okropnie. Nie znaczył, wykastrowalismy go dopiero po
        wyleczeniu, bo trafił do nas chory.
        Nie jest prawdą, że kocurki wykastrowane wcześnie nie znaczą. W
        stresowych sytuacjach mogą również obsikiwać wszystko. Wykastrowane
        przez nas koty, bez względu na wiek, ale po osiągnięciu dojrzałości
        jak pisałem wcześniej, przestawały znaczyć wszystkie bez wyjątku. I
        żaden z nich nie ma kłopotu z układem moczowym.
        Nawet kilkuletnie kocury po kastracji tracą po kilku tygodniach ten
        intensywny zapach moczu i mocz wykastrowanego kocura nie ma zapachu
        najbardziej intensywnego i nieprzyjemnego ze wszystkich zwierząt
        domowych ...
        Pozdrawiam, Juliusz.

        --
        Koci Azyl w Konstancinie
        • 18.09.07, 12:10
          Rasa europejska :) podoba mi sie.
          Kilka lat temu miałam kocura. Pierwsze oznaczenie terenu było
          ostatnim. Kilka dni póxniej miał zabieg. Niestety zginął tragicznie.
          A znalazłam go nad strumykiem, z mokra jeszcze pępowina. karmiłam
          bebikiem pipeta. Ktos chciał go utopic.
        • 18.09.07, 15:08
          wtej sytuacji najwiekszym problemem jets to zeby ni bylo potomstwa.bo tesciowa
          ma 2,5 letnia kotke rasowa,roczna nie wysterylizowana rasy europejskiej noi mała
          4 miesieczna.i najwazniejsze to zeby nie bylo dzieci:)wiec tak naprawde to nie
          mozemy czekac do 7-8 miesiaca bo wtedy moga byc problemy.zreszta moj wet
          stwierdzil ze juz 6 miesieczny kot moze miec potomstwo.
          --
          warkoczyki-warszawa.fotolog.pl/
          • 18.09.07, 21:04
            magdaksp napisała:

            .zreszta moj wet
            > stwierdzil ze juz 6 miesieczny kot moze miec potomstwo.

            Rzeczywiscie tak czasami bywa, zależy to od uwarunkowań genetycznych
            a także jest zwiazane pora roku i długościa dnia. Jeśli teraz
            kocurek ma 2 miesiące, to oznacza że 6 miesiecy skończy w styczniu.
            Nie jest to pora sprzyjająca okresowi rujek u kotek, zwykle rujki
            zaczynaja się pod koniec lutego, chociaz u kotek domowych może byc
            różnie. W kazdym bądź razie ja na Waszym miejscu wykastrowałabym
            kota w styczniu. Zresztą - porozmawiajcie z Waszym wetem, jeśli on
            namawia Was do wcześniejszej kastracji i chce się tego podjąć, to ja
            także nie widzę żadnych przeciwwskazań. Wbrew powszechnie panujacemu
            mitowi kot wcale NIE MUSI osiągnąć dojrzałości płciowej by można go
            było wykastrować. Kocurki wykastrowane jako małe kociaki rozwijają
            się pod względem fizycznym dokładnie tak samo jak kocury
            wykastrowane jako dorosłe koty.
            • 18.09.07, 22:26
              po rozmowie z wetem plan jest taki:przed swietami damy zastrzyk wyciszajacy
              malej ,a wczesniej pewnie tej starszej kotce bo niedlugo iona bedzie miec ruje i
              wtym czasie po nowym roku wykastruje sie kocurka.czyli tak jak pani mowi w
              styczniu.mam nadzieje ze nie bedzie problemow.
              --
              warkoczyki-warszawa.fotolog.pl/
              • 18.09.07, 22:40
                Z tym czy rozwój u kotek wcześnie sterylizowanych przebiega potem normalnie nie
                zgodziłabym się.Mam u mamy 2 kotki wykastrowane w wieku ok.5 m-cy.Efekt:obie
                pozostały kocimi miniaturkami.Zaznaczam,że nie istniej między nimi żadne
                pokrewieństwo...To samo z kotkami mojej przyjaciółki.Wysterylizowane w wieku
                ok.6 m-cy.Każda z nich waży nie więcej niż 1,5 kg(poza tym póki co są klinicznie
                zdrowe..)Czas pokaże co będzie dalej..
            • 18.09.07, 22:36
              Witam,
              Oczywiście kot nie musi osiągnąć dojrzałości płciowej, żeby go można
              było wykastrować. Można wykastrować nawet ślepe kociątko, jeśli ktoś
              potrafi, przecież to tylko zwierzę ...
              Zrób tak jak radzi Ekspert, kotki Twojej Teściowej będą bezpieczne.

              Ale Twój kocurek może mieć przechlapane ... Nie jest prawdą, że
              hormony nie wpływają na rozwój. Kiedyś kastrowano śpiewających
              chłopców, właśnie po to, żeby zatrzymać ich rozwój, między innymi
              strun głosowych. A co do tzw. dróg moczowych, każdy dojrzewający
              chłopiec wie, kiedy dorasta ...
              A wracając do kotka, tak jak pisałem, może mieć kłopoty, jeśli jego
              cewka moczowa nie rozwinie się dostatecznie. Chodzi o tzw. syndrom
              urologiczny, czyli zatykanie się cewki kryształami mineralnymi albo
              nawet śluzem.
              Widziałaś kiedyś takiego kota? Najpierw zaczyna sikać po trochu, z
              trudem, bo go boli. Często obsikuje kąty, meble, pościel, bo boi się
              bólu przy korzystaniu z kuwety. Potem już po kropelce, często z
              krwią, bo dołącza się stan zapalny pęcherza i cewki wskutek zastoju
              moczu w pecherzu. Potem nie sika wcale, a pęcherz wypełnia się. Kot
              wyje z bólu. Mocz cofa się do nerek i może powodować ich stan
              zapalny.
              Jeśli w porę tego nie zauważysz, pęcherz może nawet pęknąć.
              A jeśli zauważysz, kota czeka cewnikowanie, wielokrotne kroplówki,
              leczenie antybiotykami, a czasem wyszycie, czyli ucięcie nawęższego
              odcinka cewki moczowej. Jest to zabieg ryzykowny, znam parę
              nieudanych przypadków.
              Pozdrawiam, Juliusz.

              p.s.
              Tak na marginesie, po co Twojej Teściowej niewysterylizowane kotki?
              Jeśli je hoduje, powinna im zapewnić izolację od
              niepełnowartościowych kocurów. A jeśli tylko dla zabawy ... W Azylu
              w Konstancinie jest teraz ponad 120 niechcianych kociaków. A mi ktoś
              podstawił pod drzwi cztery chore w kuble na śmieci, pięć następnych
              chorych, z uszkodzonymi oczkami wziąłem z działek. Może Twoja
              Teściowa weżmie sobie parę takich, to głównie potomstwo domowych,
              niewysterylizowanych kotek, bezmyślnie rozmnażanych.
              Pozdrawiam.

              --
              Koci Azyl w Konstancinie
              • 18.09.07, 22:39
                Zastrzyki hormonalne u kotek mogą powodować ropomacicze, zdarza się
                to nawet po jednym zastrzyku ...

                --
                Koci Azyl w Konstancinie
                • 19.09.07, 09:36
                  oczywiście, że podawanie hormonów kotce może prowadzić do ropomacicza.
                  ale ruja również może, jeśli jest intensywna.
              • 19.09.07, 00:31
                dlaczego od razu musze otrzymywać wyklad nt szkodliwości sterylki wmlodym
                wieku?sorry ale wszystkie moje kotki sa wysterylizowane,wcześniej dostaly
                zastrzyk wyciszający,skoro maja wycieta macice to chyba trudno o ropomacicze,prawda?
                tak potrzebujemy kotow tylko do zabawy,daruj sobie takie teksty bo nic o mnie
                nie wiesz.adlaczego tesciowa nie ma wysterylizowanych kotek?poniewaz jedna ma 4
                miesiace,druga nie miala jeszcze ruji a trzecia jest rasowa i tej sterylizować
                nie zamierza.juz rozumiesz dlaczego?
                powiedz mi wtakim razie dlaczego np w stanach jest na porządku dziennym
                przeprowadzanie kastracji u kilkunastu tygodniowych kocurów?

                moze ten wyklad skieruj także do pani ekspert ktora mi odpowiedziala i ktora
                mowila o kastracji w wieku 6 miesiecy?zadalam pytanie na forum bo nie wiem kiedy
                mozna najwczesniej kastrowac kota,to chyba nic zlego ze nie chcemy rozmnażać
                kotów zupelnie nie potrzebnie i dla zabawy?
                dla twojej informacji:kocurek pochodzi z ulicy (dokładnie z powazkowskiej
                ,postaralam sie jemu i 3 jego rodzeństwa załatwić u mojej siostry dom tymczasowy
                i w koncu stały),druga kotka również ma dom dzieki mnie,została oddana przez
                kogoś do sklepu zoologicznego w leclercu i stamtąd ja wzięliśmy(jest
                nierasowa),trzecia ,najmłodsza jest efektem wpadki rasowej kocicy norwezki z
                jakimś nierasowym kocurem.hodowom oczywiscie taki kot byl niepotrzbeny dlatego
                wziela go moja tesciowa.wiec daruj sobie swoje umoralniające gadki albo
                umoralniaj kogoś kto nie ma swiadomosci jak wygląda los bezmyślnie rozmnażanych
                zwierząt.tym bardziej ze o dziwo moze nieodczytales albo masz problemy z
                czytaniem ze zrozumieniem ,ale zadalam to pytanie po to zeby nie rozmnażać kotów.
                a wogole skoro jesteś taki mądry to moze byś zamiast wykładów nt szkodliwości
                kastracji w młodym wieku ,poradził co w takim razie zrobić?
                --
                warkoczyki-warszawa.fotolog.pl/
                • 19.09.07, 00:37
                  ps.moze poczytaj troche:miedzy innymi otym czego kastracja nie powoduje i otym
                  ze problemy z cewka moczowa pojawiaja sie tak samo czesto u zwierzat
                  sterylizowanych jak i utych nie sterylizowanych i ze wiek sterylki nie ma tu
                  znaczenia.
                  www.vetserwis.pl/kastracja_kot.html
                  --
                  warkoczyki-warszawa.fotolog.pl/
                  • 19.09.07, 01:14
                    Witam,
                    Widać masz poważne problemy ze sobą, droga Magdo, jeśli się
                    spieniasz czytając co ktoś pisze na forum ...
                    Jeśli oczekujesz, że na Twoje pytania, bo przecież pytasz, otrzymasz
                    tylko odpowiedzi po Twojej myśli, to się grubo mylisz. Tutaj każdy
                    ma prawo napisać to, co myśli, oczywiście z pewnymi ograniczeniami
                    wynikającymi z Regulaminu, bo po to jest FORUM.
                    Czy ja byłem wobec Ciebie niegrzeczny? A może Cię obraziłem?
                    Jeśli nie, to o co Ci chodzi? Chciałem Ci pomóc, bo może nie wiesz
                    tego, co ja wiem, zajmując się od kilkunastu lat kotami. Nie podoba
                    Ci się, nie czytaj, a jeśli czytasz, nie musisz się do tego stosować.
                    Ale Ty dalej pytasz ...
                    No więc jeszcze Ci odpowiem:
                    Nie jest prawdą, że syndrom urologiczny pojawia się tak samo często
                    u kotów kastrowanych i nie. Jest to zresztą bezmyślnie powtarzane
                    oklepane sformułowanie, bo problem, o którym dyskutujemy dotyczy
                    kotów kastrowanych wczaśniej i później, a nie niekastrowanych ...
                    Podałem przykłady kotów u mnie. Koty kastrowane po osiągnięciu
                    dojrzałości, na przestrzeni kilkunastu lat, a było ich dużo, nigdy
                    się nie zatykały.
                    To prawda, że w Stanach kastruje się kocięta i usiłuje "naukowo" to
                    uzasadnić. Ale powód jest inny, nie chodzi o dobro kota, może go nie
                    znasz. Chodzi o to, że kastruje się wszystkie koty w schroniskach,
                    wszystkie bezdomne z łapanek, bez względu na wiek. Żeby się nie
                    mnożyły. Cel uświęca środki ...
                    Pytasz, co Ci mogę doradzić. Proszę bardzo:
                    Kotkę hodowlaną oddzielić od innych kotów, zwłaszcza kocurów. Inne
                    kotki wysterylizować po pierwszej rui. Nie ma wtedy specjalnego
                    znaczenia, czy kotka zaszła w tej rui w ciążę, czy nie. Kocurka
                    wykastrować po osiągnięciu dojrzałości.
                    Odpowiada Ci taka rada?
                    Wszystko, co wcześniej napisałem, to prawda. Widać, że nie masz
                    wielkiego doświadczenia, jeśli godzisz się na zastrzyk hormonalny
                    nawet, jak zrozumiałem, dla kotki hodowlanej. To, co napisałem o
                    ropomaciczu, to też prawda. Kotki dosyć często dostają ropomacicza
                    nawet w krótkim czasie po zastrzyku. A wtedy przymusowa sterylizacja
                    w stanie zapalnym ...
                    To wszystko. Jeśli chcesz dalej ze mną dyskutować, możesz napisać
                    prywatnie.
                    Pozdrawiam, Juliusz.
                    --
                    Koci Azyl w Konstancinie
                    • 19.09.07, 11:15
                      źle zrozumiales-kotka rasowa nie dostaje zastrzyku .
                      dostana tylko te ktore maja miec sterylizacje.
                      zadalam pytanie zeby dowiedziec sie od weterynarza co jest najlepszym wyjsciem
                      ztej sytuacji.jak rozumiem ty weterynarzem nie jestes ,amam wrazenie ze
                      probujesz byc madrzejszy od papieza.jedyne co mi przeszkadza to ton twojej
                      wypowiedzi, traktujacy wszytskich wokol jak ludzi ktorzy nic nie wiedza i
                      traktuja zwierzeta jak zabawki.moze trudno bedzie ci wto uwierzyc ale sa na tym
                      swiecie i wtym kraju ludzie ktorym dobro zwierzat lezy na sercu i nie jestes
                      ostatnia taka osobą.nie pozwole zeby ktos mi wmawal ze traktuje zwierzeta jak
                      zabawki czy to na forum czy w realu.
                      tak,obraziles mnie .dlatego nie zamierzma wicej z toba dyskuotwac.bo widze ze
                      uwazasz ze jestes wszechwiedzacy.
                      powiem ci szczerze ze dla mnie najwiekszym autorytetem jesli chodzi o koty jest
                      moj weterynarz anie forumowy nick.
                      --
                      warkoczyki-warszawa.fotolog.pl/
                      • 19.09.07, 15:34
                        Magda jesli kotka będzie miała ruję to nie wyciszaj jej tylko od razu po jej
                        zakończeniu (7-10dni) wysterylizuj ją. Po co ładować w nią hormony, o ile
                        provera to już zagrożenie to zastrzyk stanowi bombe hormonalną, która zaowocuje
                        jeśli nawet nie ropomaciczem to np. nowotworem sutka i usunięciem listwy
                        mlecznej. Koteczki szybciej dojrzewają płciowo i już 4-5 miesięczne rujkuje
                        (ciche rujki). Na początku ciachnęłabym koteczkę a potem kocurka.
                        Jako ciekawostkę i dowód możliwości kotów do rozmnażania się przypomnę historię
                        kotów mojej koleżanki. Koteczka i kocurek zanim je wykastrowała były izolowane
                        żeby nie nabroiły. Ponieważ kocurek poszedł na pierwszy ogień, po pozbawieniu go
                        klejnotów koleżanka zaprzestała izolacji. Po kilku tygodniach na stół trafiła
                        kotka, która była w ciąży - kocurek już po ciachnięciu zdołał zapłodnić kotkę.
                        Ponieważ hormony pozostają przez kilka tygodni po kastracji takie sytuacje ponoź
                        nie sa wyjątkiem.
                        • 19.09.07, 15:50
                          moja wetka przed kastracją mojej kici zaleciła podanie przez krótki czas
                          hormonów. po zakończeniu rui kotka dostała bodajże 2 dawki provery i dopiero
                          wtedy poddana była kastracji.
                          podobno warto tak zrobić dla obkurczenia się naczyń krwionośnych, co zmniejsza
                          ryzyko nadmiernego krwawienia podczas zabiegu.
                          no a ropomacicza już oczywiście nie będzie :)
                          kicia ok. pół roku po kastracji ma się świetnie i zaczyna robić furorę na
                          wystawach (czego nie można było powiedzieć przed kastracją... wymęczona ciężkimi
                          rujkami nie była w tak świetnej formie).
                          • 19.09.07, 20:29
                            wszystkie 3 moje kotki dostały zastrzyki przed sterylka i jest wszystko ok.
                            --
                            warkoczyki-warszawa.fotolog.pl/
                        • 19.09.07, 23:49
                          seniorita_24 napisała:

                          > Magda jesli kotka będzie miała ruję to nie wyciszaj jej tylko od razu po jej
                          > zakończeniu (7-10dni) wysterylizuj ją. Po co ładować w nią hormony, o ile
                          > provera to już zagrożenie to zastrzyk stanowi bombe hormonalną, która zaowocuje
                          > jeśli nawet nie ropomaciczem to np. nowotworem sutka i usunięciem listwy
                          > mlecznej. Koteczki szybciej dojrzewają płciowo i już 4-5 miesięczne rujkuje
                          > (ciche rujki). Na początku ciachnęłabym koteczkę a potem kocurka.
                          > Jako ciekawostkę i dowód możliwości kotów do rozmnażania się przypomnę historię
                          > kotów mojej koleżanki. Koteczka i kocurek zanim je wykastrowała były izolowane
                          > żeby nie nabroiły. Ponieważ kocurek poszedł na pierwszy ogień, po pozbawieniu g
                          > o
                          > klejnotów koleżanka zaprzestała izolacji. Po kilku tygodniach na stół trafiła
                          > kotka, która była w ciąży - kocurek już po ciachnięciu zdołał zapłodnić kotkę.
                          > Ponieważ hormony pozostają przez kilka tygodni po kastracji takie sytuacje pono
                          > ź
                          > nie sa wyjątkiem.
                          Tak w woli wyjaśnienia:do zapłodnienia potrzebne są plemniki.Skoro nie ma jąder
                          to i nie ma produkcji plemników...Nie ma też skutecznego pokrycia i takie
                          opowieści można między bajki włożyć...
                          • 20.09.07, 08:38
                            Pani Moniko...
                            Nie ma już jąder i nie ma produkcji plemników. Plemniki potrzebne do
                            zapłodnienia mogą jednak zostać przez jakiś czas w nasieniowodach, których tylko
                            część jest usuwana przy kastracji - czyż nie tak?
                            Tak gwoli wyjaśnienia.
                            Przypadki zajścia kotki w ciążę tuż po kastracji kocura wcale nie są odosobnione :)
                          • 20.09.07, 09:37
                            Jakby to była opowieść kuzynki, cioci, stryjecznej babci to uznałabym to za
                            wyssana z palca historię, ale i koleżankę i jej koty znam więc jest ona
                            wiarygodna :)
                            Po kastracji przez kilka tygodni kocury mają jeszcze specyficzny zapaszek moczu
                            i znaczą, bo buzują w nich hormony.
                • 20.09.07, 08:42
                  magdaksp napisała:

                  > nie wiesz.adlaczego tesciowa nie ma wysterylizowanych kotek?poniewaz jedna ma 4
                  > miesiace,druga nie miala jeszcze ruji a trzecia jest rasowa i tej sterylizować
                  > nie zamierza.juz rozumiesz dlaczego?

                  Magdo, a dlaczego nie zamierza? czy ta kotka jest hodowlana?
                  jeśli nie jest, to warto przekonać teściową do kastracji i tej kotki. rasowość
                  kota nie wyklucza kastracji.
                  a jeżeli kotka nie jest hodowlana, ale jest wystawiana, to przecież można ją
                  wystawiać w klasie kastratów.
                  niekastrowanie niehodowlanej kotki naraża ją na ciężkie ruje, które również mogą
                  prowadzić do chorób... jeśli kotka jest używana w hodowli to ok, ale jeśli nie,
                  to spróbuj może porozmawiać z teściową.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.