Dodaj do ulubionych

Psia mowa- uniwersalna i gwara

09.01.08, 14:51
Moje obserwacje- pies, około 7 miesięcy, w nowym miejscu, nasłuchiwał
szczekania a po kilku tygodniach w szczekanie się włączał. Jako 7 letni miał
przeprowadzkę około 50 km na południe (nadal Mazowsze) i nasłuchiwał,
zachowywał się jakby nie rozumiał i nie wączał się do szczekania. I tak jest
nadal (teraz ma lat 14). To określiłbym jak 'gwara'. Ale w nowym miejscu kilka
razy poszczkiewał na rozbrykane, pierwszy raz spotkane szczeniaki. I one
robiły, to czego oczekiwali ludzie (np wracały do właściciela, przestawały
skradać się do gawronów czy przestawały się bać i zaczynały hopsać. to nazwłem
'językiem uniwersalnym'. W książkach nie znalazłem takich obserwacji (za
wyjątkiem książki o wilkach, gdzie Eskimosi rozumieli ich wycie). Czy ktoś z
forumowiczów ma podobne obserwacje czy też mam wyjątkowego psa (mam
wyjątkowego psa, to wiem. Każdy poprzedni też był wyjątkowy. Ale inaczej).
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka