Dodaj do ulubionych

Kot sika po domu- trudny przypadek:( Pomocy !

14.01.08, 10:06
Mam 9-letniego kocura. Został wykastrowany gdy miał 0,5 roku. Nigdy
nie mieliśmy z nim problemu, zawsze załatwiał się do kuwety. Od
jakiegoś pół roku zaczął sikać w innych miejscach w domu. Załatwiał
się do kuwety, ale też w innych miejscach, szczególnie upodobał
sobie pokój syna i jego dywaniki (na szczęście łatwe do wyprania).
Byliśmy u weterynarza i stwierdzono że ma piasek w pęcherzu,
rozpoczeliśmy leczenie, które zresztą niewiele pomogło. Kot coraz
częściej załatwiał się poza kuwetą i to w różnych miejscach w domu.
Szczególnie upodobał sobie wszystko co miękkie a więc materace,
pościel, ubrania, poduszki. Sika nawet na swoje posłanie ! W zeszłym
tygodniu zdecydowaliśmy się na operację usunięcia kamieni z
pęcherza, która przebiegła pomyślnie i kot już doszedł prawie
całkowicie do siebie. Nie ma już od dwóch dni cewnika i jeszcze
tylko pojawia się w moczu trochę krwi, ale nic go nie boli przy
sikaniu, i w ogóle fizycznie jest w porządku. I znowu zaczyna sikać
w różnych miejscach w domu ! W nocy zasikał swoje posłanie, a rano
materac w pokoju syna. Oprócz tego był w kuwecie. Co robić? Błagam o
jakieś pomysły i pomoc. Nie stać mnie na to żeby ciągle kupować nowe
rzeczy. Nie mam już pomysłów co robić i jestem zrozpaczona. Mąż mówi
o uśpieniu go, ale przecież go kochamy i taka decyzja to dla nas
tragedia.
Edytor zaawansowany
  • 14.01.08, 13:15
    Nawroty mogą być, ale tydzień po operacji już? Nie chce mi się w to
    wierzyć, zwłaszcza że kot jest na specjalnej karmie. Zasikany
    materac, o którym pisałam wcześniej wyprałam i zostawiłam w wannie
    żeby obciekł. Teraz wróciłam do domu i zobaczyłam, że kot wskoczył
    do wanny i nasikał na niego znowu. Dwa razy :(((
  • 14.01.08, 15:13
    Witam,
    Kot sika, bo go wszystko boli. To poważna operacja. To że usunięto
    piasek, to nie wszystko, na pewno pęcherz jest jeszcze w stanie
    zapalnym. Cewka jest również w stanie zapalnym, który powiększyła
    jeszcze obecność cewnika przez wiele dni. Powinien regularnie
    dostawać środki przeciwbólowe i przeciwzapalne jeszcze przynajmniej
    przez tydzień, a może i dłużej. Powinien dostawać antybiotyk i
    kroplówki, które płuczą układ moczowy i przyspieszają gojenie.

    A tak w ogóle, to moim zdaniem był za wcześnie wykastrowany i być
    może stąd są te kłopoty. Mam kota z piaskiem w pęcherzu, który
    zatyka mi się co jakiś czas. Też prawdopodobnie był za wcześnie
    wykastrowany i ma niedorozwój dróg moczowych. Dostaje leki i
    kroplówki, liczę na to że piasek się wypłucze, nie robiłem
    operacji ...
    Pozdrawiam, Juliusz.
    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie
  • 14.01.08, 15:39
    Też mam nadzieję, że to z bólu, chociaż szczerze mówiąc nic na to
    nie wskazuje, żeby go coś bolało. Jest bardzo pogodny, chętnie się
    bawi i ma świetny apetyt. Antybiotyk jeszcze dostaje, kroplówki miał
    przez 3 dni po operacyji. Cewnik miał tylko dwa dni, bo go sobie
    wyrwał:( I to pomimo kołnierza ochronnego.
    Jeżeli chodzi o kastrację, to też mi się to wydawało wcześnie, ale
    gdy go wzieliśmy ze schroniska, to miał przepuklinę, trzeba go było
    operować, no i weterynarz stwierdził, że najlepiej dla niego będzie
    od razu go wykastrować i że kastruje się nawet 3-miesięczne kociaki
    (???).
    Czy pana kot też załatwia się poza kuwetą? Zastanawiam się czy to
    nie przechodzi w nawyk.
  • 14.01.08, 15:38
    Pytanie z pozoru bez znaczenia:

    Czy w Waszym domu coś się ostatnio zmieniło, np. kot dostał nową
    kuwetę, nowy żwirek, kuweta stoi w innym miejscu. Ja - pod
    warunkiem - że wszystko będzie w porządku z układem moczowym, czego
    przez internet nie mogę sprawdzić, stawiałbym za problem
    behawioralny, który dla Was jest bez znaczenia, a dla kota nie.
    Sikając być może chce na siebie zwrócić uwagę.
  • 14.01.08, 15:51
    No właśnie ja też się zastanawiam czy to nie jest jakiś problem
    behawioralny. Może mu to weszło w nawyk po prostu? Z naszego punktu
    widzenia nic się nie zmieniło, ale oczywiście nie mogę wykluczyć, że
    może gdzieś wprowadził się kot, czego my nie zauważamy albo coś
    takiego. Kot przeżył z nami 9 lat- różne remonty, przeprowadzkę,
    narodziny dziecka i nie reagował w ten sposób. Co mogę zrobić?
  • 14.01.08, 19:18
    cześć. przeczytaj sobie moje posty pod nazwą "furaginum" . Mam podobny problem z
    kotkiem, więc może odpowiedzi tam zamieszczone na coś Ci się
    przydadzą.pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia Twojemu kotkowi.
  • 14.01.08, 21:36
    Bardzo dziękuję za artykuły. Po przeczytaniu ostatniego dochodzę do
    wniosku, że mój kot ma super silną psychikę, że w sumie tyle lat
    przeżył i nie załatwiał się poza kuwetą. Więc chyba to jednak wina
    tych kamieni. Trochę mnie to pocieszyło, bo to oznacza, że może da
    się go wyleczyć. W zeszłym tygodniu wymieniliśmy 2 kołdry, poduszkę,
    no i dzisiaj ten materac. Zobaczymy co dalej.
  • 14.01.08, 22:49
    A może mu na pewien czas zrobić dodatkową kuwetę w innym miejscu, bliżej
    legowiska. Może go boli i nie zdąża na czas do swojej kuwety.
  • 15.01.08, 03:04
    Witam,
    Twój kot jest jeszcze chory i nic dziwnego, że sika w różnych
    miejscach. On po prostu szuka takiego, w którym go nie będzie
    bolało. To jest WYSTARCZAJĄCY powód tego posikiwania, nie trzeba
    szukać innych. Kot nie okazuje tego, że go boli, co nie znaczy że
    nie. Kot znajomej po operacji pęcherza siusiał wszędzie jeszcze
    mniej więcej przez tydzień, potem przestał. Mój kot też sikał
    wszędzie, po kątach, na blatach, najczęściej do zlewu w kuchni. Nie
    sikał do pościeli. Siusiał z trudem, po trochu, czasem z krwią.
    Kilka razy zatkał się już tak, że nie opróżniał pęcherza, był
    cewnikowany. Dostawał leki przeciwbólowe i rozkurczowe, no-spa,
    tolfedyna, cyclonamina, furagin, dawałem mu codziennie kroplówki,
    jeszcze teraz dostaje, chociaż siusia już dobrze. Dostaje też pastę
    uropet, liczę na wypłukanie tego piasku. Piasek w pęcherzu został
    stwierdzony badaniem USG, w moczu też trafiały się kryształki.
    Twój kot mógłby jeszcze dostać parę kroplówek. Ulgę przynosi
    trzymanie kota w cieple, pod ciepłym przykryciem, kiedy leży lub
    śpi, może być też poduszka elektryczna nastawiona na minimum. W
    cieple rozszerzają się drogi moczowe i siusianie jest mniej bolesne.
    Dawaj mu czystą wodę do picia w dużym naczyniu, np. 1 litr lub nawet
    więcej, koty wtedy chętniej ją piją.
    Koty, które mam od małego nie mają takich przypadłości. Kastruję je
    po osiągnięciu dojrzałości i pewnego minimum rozwoju fizycznego,
    praktycznie kiedy mocz zmienia zapach na bardziej ostry, to jest
    najwcześniej około dziewiątego miesiąca życia. Kot, o którym pisałem
    był wzięty z ulicy i już był wykastrowany.
    Niektórzy weterynarze twierdzą, że wczesna kastracja nie ma wpływu
    na powstawanie syndromu urologicznego. Być może sami nie mają
    kotów ... Ja uważam, że ma, i to zasadniczy. Oprócz tego sprzyjają
    takim schorzeniom karmienie kota wyłącznie albo prawie wyłącznie
    suchą karmą i picie zbyt małej ilości wody. Powoduje to zagęszczenie
    moczu i krystalizację zwiększonej ilości składników mineralnych.
    Pozdrawiam, Juliusz.


    --
    Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
    Koci Azyl w Konstancinie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.