Dodaj do ulubionych

Jakim ludzkim lekiem uspokoić psa?

21.06.08, 15:57
Na początku powiem, że zdaje sobie sprawę, że nie wolno na własną rękę podawac psu ludzkich leków. Stąd ten wątek.

Dziś rano przyjechaliśmy na nadmorskie wczasy. Dość duży ośrodek, pełno dzieci. Mieszkamy w jednym z wielu domków.
Moja Daisy niemiłosiernie na wszystkich szczeka i warczy, niby merda ogonem i próbuje zaczepiać ale stwarza sporo hałasu. Dzieci się jej boją. Zamknięcie w domku nie jest rowziązaniem.

Dostałam od kierownika ultimatum: albo uspokajam psa albo go stąd eksmituję.

TO mała mieścina. Brak weterynarza. Tylko zwykła apteka.

Co podać psu żeby był mniej ewnergiczny itd. Wiecie o co chodzi....

Labrador, 32 kg.
--
Galeria Mojej Księżniczki

Przeważnie jest tak, ze gdy nie potrafi atakować się myśli, atakuje się jej autora.
Edytor zaawansowany
  • salma75 21.06.08, 16:02
    A nie ma tam w okolicy większych miast?
    Nie ryzykowałabym podawania psu czegokolwiek dla ludzi, szczególnie leków
    uspokajajacych...

    --
    agapeanimali.org/ - KOTY
    CZEKAJĄ NA DOMY...

    "Ludzie zapomnieli o tej prawdzie. Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz sie
    odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
  • brzozasyberyjska 21.06.08, 16:27
    wydaje mi się, że najbezpieczniejsze są leki ziołowe, powiedz w
    aptece, że chodzi o psa i ile waży, myślę, że Ci coś doradzą. innym
    lekiem uspokojającym dla psa jest porządne zmęczenie go np
    aportowaniem ;). to tak z medycyny alternatywnej ;).
    --
    101kotow.koty.pl/
  • tenshii 21.06.08, 16:40
    No może rzeczywiście zapytam Pani magister.... chociaż wolała bym słowo kto się zna na psach.... szczególnie weterynarza.

    Żeby ja wybiegać musimy znaleźć na to miejsce. To w najbliższym czasie.
    Ale teraz co? :(((((
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Przeważnie jest tak, ze gdy nie potrafi atakować się myśli, atakuje się jej autora.
  • salma75 21.06.08, 16:38
    Słuchaj, a jak tam jechaliście pytaliście czy można ze zwierzakiem?
    Jeśli pozwolili to nie wiem dlaczego każą Wam teraz psa usunąć...:/
    Pies to pies, normalne, że szczeka, jeden więcej drugi mniej.

    --
    agapeanimali.org/ - KOTY
    CZEKAJĄ NA DOMY...

    "Ludzie zapomnieli o tej prawdzie. Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz sie
    odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
  • tenshii 21.06.08, 16:44
    Do innego miasta mamy kawał drogi. DO tego ja jestem na wózku i sama nie pojadę a i pomocy potrzebuję i sama zostać nie mogę.

    No pozwolili wziąć psa bo można. Jest tu dużo psów, ale dzieci się boją a to jest ośrodek dla ludzi a nie dla psów itd :]

    Dodatkowo na wstępie kierowniczka przywitała nas tak:

    "W tym roku ośrodek ma tylko jedną bramę wejściową, ta obok naszego domku (kierowniczego). W związku z tym że mamy psa do plinowania, psa który nie bawi się z innymi psami i ludźmi, i który ma za zadanie bronić, prosimy wychodzić z psem rzadko i omijając nasz domek najszerszym łukiem jak się da, bo może zdarzyć się tak że gdy nas nie będzie pies wyskoczy przez okno i pogryzie waszego psa"
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Przeważnie jest tak, ze gdy nie potrafi atakować się myśli, atakuje się jej autora.
  • brzozasyberyjska 21.06.08, 16:51
    tenshii napisała:

    No pozwolili wziąć psa bo można. Jest tu dużo psów, ale dzieci się
    boją a to je
    > st ośrodek dla ludzi a nie dla psów itd :]
    >
    > Dodatkowo na wstępie kierowniczka przywitała nas tak:
    >
    > "W tym roku ośrodek ma tylko jedną bramę wejściową, ta obok
    naszego domku (kier
    > owniczego). W związku z tym że mamy psa do plinowania, psa który

    nie bawi się z
    > innymi psami i ludźmi, i który ma za zadanie bronić, prosimy
    wychodzić z psem
    > rzadko i omijając nasz domek najszerszym łukiem jak się da, bo
    może zdarzyć się
    > tak że gdy nas nie będzie pies wyskoczy przez okno i pogryzie
    waszego psa"


    no nie mogę... brak mi słów... aż mnie to śmieszy, chociaż wiem, że
    z Twojej perspektywy to nie takie śmieszne.
    ale skoro od Ciebie wymagają takiej tolerancji dla nich to niech i
    oni się wykażą tolerancją i zrozumieniem. a nie mogliby jednak
    otworzyć drugiej bramy?

    --
    101kotow.koty.pl/
  • tenshii 21.06.08, 17:00
    No daj spokój. Smiech na sali :/

    Sama się zaczynam denerwować. I nie powiem że na swojego psa nie jestem zła..... Wkurza mnie już normalnie... Chyba razem będziemy zazywać coś na uspokojenie :)
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Przeważnie jest tak, ze gdy nie potrafi atakować się myśli, atakuje się jej autora.
  • brzozasyberyjska 21.06.08, 17:33
    spróbuj się z tego śmiać :). tu masz telefon do kliniki całodobowej
    na niepodległości: (022) 853 24 81, a tu na białobrzeską (nie
    całodobowo ale do późna) (022) 842 29 46. chociaż według mnie
    należałoby raczej tej pani coś podać na główkę ;).
    --
    101kotow.koty.pl/
  • tenshii 21.06.08, 17:47
    Dziękuję serdecznie.

    Dzwoniłam na pierwszy numer ale pani doktor orzekła, że wszelkie takie środki spowalniają akcję serca i podanie leku może się okazać ostatnim podaniem leku w zyciu psa.
    Co prawda Diasy jes młoda (wczoraj skończyła rok - sto lat sto lat ;) ) ale nie osłuchiwaliśmy jej serduszka i wolę nie ryzykować...

    Jeśli się nie uspokoi pozostanie mi zamykanie jej w domku ;(
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Przeważnie jest tak, ze gdy nie potrafi atakować się myśli, atakuje się jej autora.
  • brzozasyberyjska 21.06.08, 18:05
    Daisy życzymy wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :).
    zamykanie jest mało fajne...
    --
    101kotow.koty.pl/
  • tenshii 21.06.08, 18:08
    Zamykanie albo powrót do domu. :(

    Narazie próbujemy metodą na karę: szczekasz? do pokoju won! i drzwi na klucz.... Może poskutkuje
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Przeważnie jest tak, ze gdy nie potrafi atakować się myśli, atakuje się jej autora.
  • salma75 21.06.08, 16:53
    Słuchaj, a może zadzwoń do swojego weta...?


    --
    agapeanimali.org/ - KOTY
    CZEKAJĄ NA DOMY...

    "Ludzie zapomnieli o tej prawdzie. Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz sie
    odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."
  • tenshii 21.06.08, 16:56
    Myślałam o tym, ale oni w soboty do 14 tylko, w niedziele wogóle. Komórki nie mam.
    Najwyżej znajdę coś w necie i zadzwonię do jakiegoś innego po prostu :(
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Przeważnie jest tak, ze gdy nie potrafi atakować się myśli, atakuje się jej autora.
  • mechanior 21.06.08, 17:57
    Kup B1 25mg,to dobrze wpływa na pieski uspokajając nerwy.
    Ps.następnym razem lepiej wybieraj miejsce na urlop i spróbuj zaprzyjaźnić psa z
    dziećmi.
    --
    Kominy jeszcze dymią.
  • brzozasyberyjska 21.06.08, 18:01
    chodzi o witaminę B1?
    --
    101kotow.koty.pl/
  • tenshii 21.06.08, 18:03
    Mój pies nie szczeka tylko na dzieci, szczeka na wszystko co się rusza, ale dzieci się boją.
    A z dziećmi nie mam jej jak zaprzyjaźnić (chociaż wątpię żeby ich nie lubiała bo merda ogonem i nie jest to wrogie szczekanie, raczej zaproszenie do zabawy), bo nawet gdybym chciała to nie mam z kim, a nie mam zamiaru narażać zdrowia czy nerwów obcych dzieci żeby nauczyć czegoś psa....
    Miejsca wakacji natomiast nie mam możliwości doboru pod kątem psich potrzeb, bo raz że mnie na to nie stać, a dwa że moje potrzeby akurat w tym wypadku są wazniejsze (rehabilitacja, dojazd, warunki, termin itd).
    Chciałam dla niej dobrze, chciałam ją zabierać wszędzie gdzie się da, ale jeśli nie da rady i się nie nauczy w przyszłym roku będzie musiałą zostac z kimś we Wrocławiu :(((((
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Przeważnie jest tak, ze gdy nie potrafi atakować się myśli, atakuje się jej autora.
  • brzozasyberyjska 21.06.08, 18:11
    tak mi przyszło do głowy, a może pogadaj z tymi dziećmi? dzieci
    łatwo wystraszyć szczekaniem, ale jeśli Ty, miła kobietka,
    właścicielka Daisy wytłumaczysz z uśmiechem dzieciom, że Daisy ma
    dobre zamiary i tylko tak z nimi "rozmawia" to jest duża szansa, że
    Ci zaufają i przestaną się bać. pamiętam z czasów klas 1-3, że PANI
    w szkole była niczym bóg, Ty możesz spełnić podobną rolę :).
    --
    101kotow.koty.pl/
  • tenshii 21.06.08, 18:12
    :D
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Przeważnie jest tak, ze gdy nie potrafi atakować się myśli, atakuje się jej autora.
  • wadera3 23.06.08, 12:44
    A mnie zastanawia czemu nikt, nie odpowiada naszej autorce na zadane pytanie.
    Osobiście nie wiem jaki lek można bezpiecznie podać psu, ale nie wierzę, że nie
    ma takiego leku(inna sprawa, czy byłby do dostania bez recepty), i, że nikt nie
    wie, co by to mogło być.

    Zaś rady typu "trzeba było", nie trzeba było" w opisanej sytuacji, są ,jak dla
    mnie, taką trochę kpiną z problemu.


    --
    Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny
  • conan03 23.06.08, 12:58
    Mozna spróbować jakimś ziołowym np kalms persen dobrze żeby zawierał
    obok kożłka wyciąg z chmielu -to trochę usypia .To szczekanie jest
    nawykowe więc raczej nie należy sie optymistycznie nastawiać leki
    silniesze są na receptę ,więc lepiej znajdź weta ,lub spróbój
    zmienić domek na położony na uboczu.Raczej nie jesteś na syberii
    jakiś lekarz powinien być w okolicy może warto spytać na miejscu ???
  • blue.berry 23.06.08, 13:38
    nie odpowiada bo ciezko tutaj cos odpowiedziec.
    nie podaje sie lekow uspokajajacych psu ktory najzwyczajniej w
    swiecie jest niegrzeczny.
    leki uspokajace podaje sie zwierzetom pod pelna kontrola weterynarza
    i w sytuacjach mocno stresowych typu sylwester, burze z piorunami, w
    ciezkich przypadkach psom podczas cieczek suk.
    a w tym przypadku co mozna doradzic - pies jest pelen entuzjazmu bo
    mlody, pewnie troche zestresowany bo nowe miejsce, duzo ludzi. wiec
    szczeka a jego pani nie umie go uspokoic. nie sadze aby byly na to
    jakies leki:)



    --
    One World, One Dream: Free Tibet 2008
  • tenshii 23.06.08, 14:37
    Pies się przyzwyczaił i już nie szczeka, a pół ośrodka zdąrzyło ją porządnie wypieścić.

    A pani nie umie go uspokoić bo nie każdy pies reaguje na komendę spokój jak pies policyjny :) Szczególnie w warunkach takich jak te nasze :))) Pozdrawiam :))))
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Przeważnie jest tak, ze gdy nie potrafi atakować się myśli, atakuje się jej autora.
  • brzozasyberyjska 23.06.08, 23:02
    tenshii napisała:

    > Pies się przyzwyczaił i już nie szczeka, a pół ośrodka zdąrzyło ją
    porządnie wy
    > pieścić.
    >

    i o to właśnie chodziło :)) bardzo się cieszę.
    --
    101kotow.koty.pl/
  • wadera3 23.06.08, 19:00
    blue.berry napisała:

    > nie odpowiada bo ciezko tutaj cos odpowiedziec.
    > nie podaje sie lekow uspokajajacych psu ktory najzwyczajniej w
    > swiecie jest niegrzeczny.



    Pies w nowej stresującej sytuacji, szczeka z niepokoju, a nie "niegrzeczności",
    i właśnie to jest moment, kiedy zasadne byłoby go czymś uspokoić, niezależnie od
    prób zaadaptowania do nowego miejsca:)


    --
    Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny
  • blue.berry 24.06.08, 10:45
    wadera - pies szczeka z niepokoju ale to ze nie mozna go uspokoic
    wzskazuje na jego "niegrzecznosc". sorry ale tak wlasnie jest. nie
    uspokaja sie psa w takich sytuacjach lekiem tylko komenda ktora
    powinna byc wykonana.
    pokazuje to rowniez ze pies jest kompletnie nieprzygotowany do
    zmiany miejsca/otoczenia a wtedy zasadne byloby pytanie czy mozna
    takiego psa ze soba zabierac. niestety takie zachowania "pracują" na
    zla opinie psow i to ze w wiekszosc miejsc psa nie mozna zabrac.

    aha i zeby nie bylo - mam psa ktory bywa ze mna wszedzie, lacznie z
    wyjazdami za granice. przez pierwszy rok duzo pracowalismy nad tym
    aby potrafil sie "znalezc" w kazdym otoczeniu (byl psem z
    tz "syndromem kennelowym")


    --
    One World, One Dream: Free Tibet 2008
  • wadera3 24.06.08, 11:09
    Nie zgadzam się, i na poparcie przykład.
    Kiedyś miałam pacjenta, chłopca z astmą, chłopiec chorował od lat, znał, tę
    chorobę, wiedział co się może w niej zdarzyć. W szpitalu bywał regularnie.
    I razu pewnego, chłopiec (wówczas 14-to letni) został przywieziony z taką
    dusznością, że kilkoro dorosłych nie było w stanie go uspokoić, aby podać leki,
    założyć wkłucie, podać tlen, itp...
    Z boku, wydawałoby się irracjonalne, i...chłopiec niegrzeczny.
    W pewnych sytuacjach niepokój jest silniejszy od szkolenia, komendy i rozumu.
    Też miewałam psy, ich strach przed petardami był tak silny, że mimo, dobrego
    wyszkolenia i słuchania komend, pies wyrywał się ze smyczy, kalecząc szyję
    kolczatką i uciekał na oślep.
    Po latach pracy nad tym, udało mi się nauczyć psa, że uciekał tylko do domu.

    --
    Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny
  • blue.berry 24.06.08, 12:13
    to moze tak - po pierwsze rozgraniczmy kwestie lekow i fobii typu
    petardy, burza itp od tematu psa ktorego ponosi entuzjazm i
    ekscytacja (czyli rzeczy ktore powinno sie opanowac komendami).
    poniewaz tenshii sporo pisze tutaj o swojej suni mniej wiecej mozna
    wywnioskowac ze to pies bez takich lekow (choc ze zlym
    doswiadczeniem w temacie szkolenia i przyciskania do ziemi).
    poniewaz w miare znam rase golden ret. to mniej wiecej wiem jak
    POTRAFIA sie zachowywac i jak MOGĄ sie zachowywac.

    wiem ze tenshii nie jest latwo ze wzgledu na jej stan zdrowia ale z
    drugiej strony powiedzmy sobie szczerze - pobyt z psem w osrodku
    wczasowym niesie ze soba pewne obowiazki wobec wlasciciela oraz
    ograniczenia.

    wiem tez ze wlasnie wpadamy w tej rozmowie w kwadrature kola bo
    rozumiem argumenty "pies mlody, nie mial do tej pory okazji, nie
    mialam go jak i kiedy nauczyc". ale tez znam ten temat od drugiej
    strony. kiedys mialam bardzo fajna "miejscowke" nad jeziorem (morze
    i lasy w poblizu, cisza, spokoj i wogole cudnie). jezdzilismy tam z
    psem co roku, az do momentu jak moj TZ dal namiar tam swojej
    kolezance ktora przyjechala tam z mloda sunia. po jej wizycie
    pensjonat przestal przyjmowac psy. a tez w tym wypadku bylo
    ze "sunia mloda, nie bylo jak kiedy i wogole ja wychowywac". super,
    tyle ze strata byla spora dla innych wlascicieli psow ktorzy zostali
    przez jedna osobe pozbawieni fajnego miejsca.

    tenshii - bardzo sie ciesze ze twoja sunia sie zaaklimatyzowala.
    i wiem ze nie kazdy pies musi byc "psem policyjnym". z tym ze
    umiejetnosc zachowania w roznych miejscach powinna dotyczyc kazdego
    psa po prostu, szczegolnie takiego ktory podrozuje. bardzo sie
    ciesze ze twoja sunia "nie niszczy, nie piszczy gdy jest sam, nie
    kradnie ze stołu, nie ciągnie na smyczy, nie straszy ludzi, nie
    gryzie psów, wraca na zawołanie i wiele innych". jednakze wydaje mi
    sie to raczej zwyczajne niz wyjatkowe. tego wypadaloby oczekiwac po
    kazdym psie.

    pozdrawiam





    --
    One World, One Dream: Free Tibet 2008
  • tenshii 24.06.08, 11:10
    Sorry blue.berry, ale nie każdy pies musi być "psem policyjnym".
    Mój pies i tak jest bardzo grzeczny, mówię tu o życiu codziennym, u nas. Nie niszczy, nie piszczy gdy jest sam, nie kradnie ze stołu, nie ciągnie na smyczy, nie straszy ludzi, nie gryzie psów, wraca na zawołanie i wiele innych.

    Niestety nie wyjeżdżam z domu często, a pies ma dopiero rok i to jej pierwsze wakacje, pierwsza wycieczka poza domem. Zniosła pięknie podróż, nie przeszkadza jej dość duży ruch uliczny, również się uspokoiła. Jak mam przygotować w domu psa do wyjazdu i zmiany miejsca kiedy nie wyjeżdżam częsciej niż raz w roku? Czy z tego powodu nie powinnam mieć psa?

    My również pracowaliśmy teraz nad tym, żeby szczekać przestała i przestała. Nie zawsze wszystko się ma od ręki.

    A co do leków. Nauka pewnych zachowań trochę trwa a co ja mam zrobić w obliczu ultimatum: albo uspokoi pani psa albo pani go stad eksmituje? Zamknąć psa na 2 tygodnie w ciasnym nagrzanym pokoju?
    Lepiej skonsultować z weterynarzem podanie ewentualnych środków, tak, żeby pies nie ucierpiał.

    Na szczęscie nie trzeba było nic podawać i jestem z tego powodu bardzo szczęsliwa. Koniec :)
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Przeważnie jest tak, ze gdy nie potrafi atakować się myśli, atakuje się jej autora.
  • agni_me 24.06.08, 12:19
    Teraz wszyscy jesteśmy mądrzejsi o to, że roczny psiak posłuszny w domu, na
    wczasach może okazać się psim utrapieniem i że warto pierwsze dni zaplanować na
    pracę z psem i przyzwyczajenie go do nowego miejsca. A przede wszystkim, że
    przed dwutygodniowym wypadem gdzieś, warto zrobić próbę generalną w podobnych
    warunkach i jeśli coś idzie nie tak, nie panikować.

    Wpis blue, tak jak ja go zrozumiałam, nie był konfrontacyjny. Miała rację: pies
    był nieprzygotowany, a leki nie pomogłyby. To czy mogłaś to przewidzieć, to
    zupełnie inna sprawa. Najważniejsze, że skończyło się dobrze.
    --
    Głębia jego książek jest stosunkowo płytka (f.Książki)
  • anna.jozwik 24.06.08, 03:38
    Cieszę sie, że pies juz sie przyzwyczail do ośrodka i że już nie
    robi tyle hałasu.
    Ludzkie leki uspokajające wydaje sie w aptece tylko na receptę.
  • kmrp 14.07.19, 00:48
    Tylko Positivum - od razu przestaje szczekać :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka