Guz u psa..

Guz u psa..

Witam cieplutko.
Mamy psa z odzysku. Pierwsi wlasciciele wyjechali na stale za granice i nie
chciele jej zabrac ze soba. Umowili sie z lekarzem na uspienie psa, ale moj
maz na dzien przed ta wizyta zabral psa do Naszego domu.
Pies do Nas trafil w bardzo kiepskim stanie, mial rany wygryzione przez siebie
na calym ciele...bylam pewna ,ze wzielismy psa chorego.
Po okazaniu wiele milosci i spokoju, smarowaniu masciami pies po czasie
doszedl do siebie...
Dzis sunia ma 15 lat (jest u Nas 4 lata) rosnie jej guz na glowie,nad lewym
okiem. Na poczatku tego nie zauwazylismy, dopiero gdy guz juz byl na tyle
widoczny zaczelismy sie martwic o nia.
Moj maz podaje jej leki przeciwbolowe.
Pies ma duzy apetyt, jest bardzo spokojna, pozytywnie nastawiona do ludzi,
kocha Nasze dzieci i nigdy w zyciu nie mielismy z Nia problemow wychowawczych.
W czym tkwi problem?
Moj maz bardzo ja kocha, martwi sie o nia i czasem zdarza sie Mu zaplakac gdy
prosze Go bysmy poszli z nia do lekarza...
Boi sie,ze lekarz zechce ja uspic...mysle,ze tak to by sie skonczylo ze
wzgledu na wiek i ten guz...
Pies jest duzy...cos w rodzaju wilczura z krotka sierscia...

Nie wiem co to za guz, czy jest to rak..czy ktoregos dnia nie panujac nad soba
nie zaatakuje dzieci....Jak wytlumaczyc dla meza ,ze wizyta jest konieczna .
Dodam,ze guz juz jest tak wielki ,ze "podnosi"oko do gory i wyglada jak druga
glowa...
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.