Dodaj do ulubionych

co je jeż?

12.10.08, 22:22
Mój jeż (znaczy jez jest dziki, przychodzi czasem) wyżera w nocy kocią suchą
karmę zostawioną kotu na dworze, czy to mu nie zaszkodzi? Chętnie bym go tym
karmiła...
Edytor zaawansowany
  • martuskownik 12.10.08, 22:44
    Jeż to głównie mięso/owadożerca:) W żadnym wypadku jabłkożerca jak przedstawiają
    to dziecięce książeczki:P
    Takie tuptusie jedzą sobie głównie dżdżownice ale też ślimaki, larwy innych
    żyjątek, jaja które wypadły z gniazd czy pisklęta z tego samego źródła itp.
    Co do szkodliwości kociej karmy to szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia.
    --
    /( . . )\
    (,,)( V )(,,) www.rodowod.republika.pl
  • sun_of_the_beach 12.10.08, 22:45
    Conajwyżej zacznie mruczeć i łapać myszy
  • hania261 12.10.08, 22:53
    Mozesz mu dac kocie jedzenie, suche, a jeszcze lepiej mokre.Od czasu do czasu
    gotowane jajko, wolowine lekko obgotowana lub obgotowane mieso kurczaka. Dwie
    lyzki wystarcza.
    Nie podajemy mleka !!!
    Ale masz fajnie :)
    --
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,70086496,74996308,0,2.html?v=2
  • martuskownik 12.10.08, 23:11
    Oj tak:) my naszego ogrodowego Tuptacza też karmiliśmy mięskiem i jakami jak
    najbardziej, bo zaczął do nas w zimę przychodzić nie wiadomo skąd i miał się
    całkiem dobrze Cwaniak;)

    --
    /( . . )\
    (,,)( V )(,,) www.rodowod.republika.pl
  • beatrycze123 13.10.08, 11:47
    Dzięki :)
    Niech on sobie sam szuka dżdżownic i larw, zostawię mu dziś trochę karmy i
    kawałek jajka :)
  • tusia224 13.10.08, 00:25
    Głównym pokarmem jeży są owady, chrząszcze i ich larwy, pająki, stonogi,
    dżdżownice, ślimaki. Bardzo chętnie jedzą także myszy.Jeże żywią się mięsem, nie
    jedzą roślin. Przyciśnięte głodem mogą skubnąć kawałek gnijącego owocu,
    zwłaszcza robaczywego. Jak do mnie przychodził jeżyk nie gardził też mleczkiem :)
  • majenkir 13.10.08, 14:39
    tusia224 napisała:
    > Bardzo chętnie jedzą także myszy.

    A jez zlapie mysze?
    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • hania261 13.10.08, 16:14
    -A jez zlapie mysze?
    No oczywiscie, taki jez pedziwiatr na przyklad :)

    Jesli jez znajdzie gniazdko z malutkimi bezbronnymi myszami to skorzysta :)
    Co do mleka, jest ono chetnie pite przez jeze, ale bardzo szkodliwe. Spozycie
    konczy sie dla niego ciezkim rozwolnieniem, oslabieniem, a nawet smiercia.
    --
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,70086496,74996308,0,2.html?v=2
  • sun_of_the_beach 13.10.08, 19:52
    hania261 napisała:

    > Co do mleka, jest ono chetnie pite przez jeze, ale bardzo szkodliwe. Spozycie
    > konczy sie dla niego ciezkim rozwolnieniem, oslabieniem, a nawet smiercia.

    O tak! Wszysktkim wiadomo, że picie mleka było przyczyną wyginięcia dinozaurów.
  • lu221 14.10.08, 08:00
    :))))
    --
    (...) W takim razie nie jest wariatem. Bywałem w świecie. Jeżeli ktoś ma bardzo
    dużo pieniędzy jest po prostu ekscentryczny.
  • albert.flasz1 14.10.08, 08:00
    Odwalcie się od mleka! Jak Wam smakują, pijcie sobie sojowe ersatze,
    albo co tam chcecie. Są ludzie i zwierzęta, którym mleko - nawet
    świeże, prosto od krowy (bez cudzysłowu) nie szkodzi, a nawet
    smakuje i "gdzieś" mają "tryndy" aktualnie "na topie", panujące
    wśród oszołomionych telewizją "elyt".:P
    --
    Born to be Wild...
  • a.nancy 14.10.08, 08:59
    albert.flasz1 napisał:

    > Odwalcie się od mleka! Jak Wam smakują, pijcie sobie sojowe ersatze

    rany, albert, twoja paranoja narasta :) przeciez tu byla mowa tylko o
    szkodliwosci mleka dla... jezy. ktorym chyba nikt niepodaje sojowych er...,
    tych, no, produktow zastepczych ;)

    > "tryndy" aktualnie "na topie"

    naprawde trzeba byc toba, zeby widziec "tryndy" w dyskusji o karmieniu jezy :DDDD

    --
    cenie swoja ignorancje w tym temacie
    Tak, ale o co w tym wszystkim naprawdęchodzi? Ale tak naprawdę, skoro juz o tym mowa.
  • albert.flasz1 14.10.08, 09:25
    Dopraszam się zrozumienia. Fakt, w temacie żywienia jeży niewiele
    mam do powiedzenia. Uważam jednak, że taki zwierz, choć dziki, swój
    rozumek ma a zmysły ma wyostrzone, że ho-ho! Nie wydaje mi się więc,
    by tak po prostu sobie zeżrł coś, co może mu zaszkodzić. Zresztą,
    jeśli nawet - to spróbuje raz, i po raz drugi już się nie nabierze,
    wszak cyjanku, plajzdyczanych torebek ani tłuczonego szkła w mleku
    mu nie wystawiają. Poza tym, jeż niewątpliwie jest monogastrycznym
    ssakiem, czyli jego mechanizmy trawienia mleka nie powinny odbiegać
    od mechanizmów innych jemu podobnych (choć na pierwszy rzut oka
    niepodobnych). Nie podoba mi się od kilku lat uprawiana w mediach,
    zapewne "sponsorowana" przez wiadome lobby akcja pod tytułem "mleko
    to trucizna", gdyż trucizn w diecie to ja widzę znacznie więcej i
    bardzo się dziwię, że nie wzbudza to niczyjego świętego oburzenia.
    Tak więc, moją uprzednią wypowiedź proszę traktować jako przejaw
    mojej prywatnej wojenki, prowadzonej pod wpływem mojego chamstwa i
    paranoi, nabytej pod wpływem zaglądania na forum "zwierzęta", a
    także zarówno wrodzonej skłonności do trollowania, prowokowania,
    judzenia, wsadzania kija w mrowisko, strzykania jadem, wyziewania
    miazmatów oraz wywalania jęzora na oczach kulturalnych i
    cywilizowanych ludzi.:P
    --
    Born to be Wild...
  • a.nancy 14.10.08, 09:59
    > Uważam jednak, że taki zwierz, choć dziki, swój
    > rozumek ma a zmysły ma wyostrzone, że ho-ho! Nie wydaje mi się więc,
    > by tak po prostu sobie zeżrł coś, co może mu zaszkodzić

    niestety, znam sporo zwierzat, ktore zjadly cos, co moglo im zaszkodzic, w
    niektorych przypadkach ze skutkiem smiertelnym. moj pies zjadl kiedys... bombke
    choinkowa. pogryzl i polknal. ale to taka dygresja.

    > Nie podoba mi się od kilku lat uprawiana w mediach,
    > zapewne "sponsorowana" przez wiadome lobby akcja pod tytułem "mleko
    > to trucizna"

    ale zdajesz sobie sprawe, ze wiadome lobby nie glosi "mleko to trucizna dla
    jezy" (nie mam zrezta pojecia, co jest trucizna dla jezy, ale nie wykluczam, ze
    akurat mleko jest. albo i nie ;)) ale zwiazek owego faktu z wiadomym lobby jest
    niewielki, bo lobby nie zwraca sie do jezy), wiec twoj post byl nieco nie na temat?

    > Tak więc, moją uprzednią wypowiedź proszę traktować jako przejaw
    > mojej prywatnej wojenki, prowadzonej pod wpływem mojego chamstwa i
    > paranoi, nabytej pod wpływem zaglądania na forum "zwierzęta", a
    > także zarówno wrodzonej skłonności do trollowania, prowokowania,
    > judzenia, wsadzania kija w mrowisko, strzykania jadem, wyziewania
    > miazmatów oraz wywalania jęzora na oczach kulturalnych i
    > cywilizowanych ludzi.:P

    OK, mowisz - masz :P

    --
    -Mieliscie zamiar z zimna krwia strzelac do tych ludzi?
    -Nie, sir. Tylko ostrzegawczy strzal w glowe, sir.
    Tak, ale o co w tym wszystkim naprawdęchodzi? Ale tak naprawdę, skoro juz o tym mowa.
  • albert.flasz1 14.10.08, 10:22
    Jeśli wiadome lobby nie twierdzi, że mleko jest trucizną dla jeży,
    to po jaką cholerę wiadome lobby twierdzi, że jeżom absolutnie nie
    wolno dawać mleka? A może jeżom właśnie trzeba dawać mleko? Z takim
    jeżem, to nigdy nie wiadomo: na przykład mogłoby się wydawać, że
    mlekiem zatruje się na śmierć - a tu nic z tego! Z jeżami nie ma
    lekko... Zresztą, już wkrótce zahibernują się na amen i do wiosny i
    problem chwilowo zostanie rozwiązany.:P
    --
    Born to be Wild...
  • martuskownik 14.10.08, 20:21
    Ok, to może dla porozumienia stron wystawmy owemu Jeżowi krowę?:D Sądzę że jeśli
    będzie miał ochotę na mleko to wolny wybór Jeża i świadomość czy wspiera
    "wiadome lobby" czy też nie;):P
    --
    /( . . )\
    (,,)( V )(,,) www.rodowod.republika.pl
  • minniemouse 14.10.08, 23:09
    wracajac do jeza - po jakiego grzyba go karmicie i to jeszcze pasza
    uwazana za wielu za sztuczna (dla kota)
    a nawet gotowane miesko jajka- po CO??? czy jeze to jedza w
    naturze???

    ptem bedziecie na forum Ogrody zakladac watki czym wytruc robactwo
    przy domu, tak??

    no swietnie.


    Minnie
  • klara551 15.10.08, 22:14
    Odkarmiłam 3 lata temu 3 jeżęta/mamę zagryzła moja osobista
    psina,foksterierzyca/karmą dla kotów,puszkami i sypką/ Mlaskania
    było co nie miara,a do tej pory jeże przychodzą i w nocy wyżerają
    kocie jedzenie.najśmieszniej wyglądają ,jak próbują wleżć na
    schody/4/,bo mają krótkie łapki.Ale to im nie przeszkadza,a
    przynajmniej poćwiczą.Zimują w tzw. krzakowisku w kącie
    ogrodu.Krzakowisko,to zrzucone na kupę obcinane gałęzie,które latem
    obrasta dziki chmiel.W zimie w krzakowisku nocuje mnóstwo ptaków.
  • lucyy3 23.07.15, 08:58
    Hej ludzie, ratujcie! Powiedzcie mi co je jeż? Bo dostałam w prezencie i nie wiem jak go karmić
  • pann_a_nikt 23.07.15, 09:07
    Bardzo fajny prezent! Zazdroszczę.Szkoda tylko, że ktoś przy okazji takiego prezentu nie kupił Ci książki o tym co je jeż i jak należy go pielęgnować, ale nie martw się, poradzimy coś :). Spokojnie możesz dawać mu owoce, warzywa, dżdżownice, świerszcze, jakieś stawonogi itp. Ważne, żeby nie były tłuste i, żeby dostarczyły dużo białka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.