Dodaj do ulubionych

Kot ssie mi szlafrok

15.01.09, 13:59
Czy mam się tym martwić?
Moja kicia, która ma ok. pół roku, jak tylko widzi, że siedzę w szlafroku,
wskakuje na kolana, wtula łepek w rękaw i ssie go, jakby przytulała się do
matki i ssała mleko. Wygląda to bardzo rozczulająco. Przytulam ją wtedy i
głaszczę ze zdwojoną siłą, bo robi się taka bezbronna jak niemowlaczek. Ale
nie wiem, czy to nie jest jakiś objaw choroby, tęsknoty....? Jest już u nas od
kilku miesięcy. Była dość mała jak do nas trafiła (miała wtedy ok. kilku
tygodni, być może za wcześnie straciła mamę, ale nie było wyjścia, bo została
znaleziona na ulicy.)
Czy powinnam ją od tego odzwyczajać? Czy może zaakceptować te nawyki i czekać,
że kiedyś ewentualnie jej przejdzie?
Poza tym nie ma z nią żadnych problemów. Jest radosna, rozbrykana, dobrze
dogaduje się z naszym drugim kotem - razem się bawią, śpią, myją nawzajem i
wariują. Kicia mimo że jest młodsza i mniejsza od drugiego kotka dorównuje mu
zadziornością w szalonych pościgach, polowaniach na siebie nawzajem i
toczonych walkach (zabawowych). Więc ta "choroba sieroca" włącza się tyko i
wyłącznie wtedy, kiedy ja założę milutki i mięciutki szlafrok, który wywołuje
w niej takie "dzidziusiowe" reakcje.
Martwić się tym powinnam czy nie?
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: Kot ssie mi szlafrok 15.01.09, 18:07
      ceboolka napisała:

      > Ale nie wiem, czy to nie jest jakiś objaw choroby,

      sierocej zapewne.


      > Czy powinnam ją od tego odzwyczajać? Czy może zaakceptować

      A po co odzwyczajac?
      Nasz kot "cyckal" naszego psa cale swoje zycie. To byl piekny widok.
      Nas nie chcial, pies bardziej mu sie kojarzyl z mamusia, od ktorej
      zostal chyba za wczesnie zabrany.


      --
      Odłączono mi tlen

      Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to skądś
      wyłażą karzełki i szczają nam do garnków. (S.Mrożek "Z ciemności")
      • paulina.galli Re: Kot ssie mi szlafrok 15.01.09, 18:57
        To chyba dosyc czesty objaw u kotów zbyt wczesniej odstawionych od mamy , a
        takze kotów dosyc wrazliwych i delikatnych psychicznie.
        odzwyczajac nie ma po co - bo chyba jedyne co by sie osiagneło to frustracja i
        lek u kota.
        Jak jej dobrze a tobie nie przeszkadza i jeszcze ja to uspokaja - to niech sobie
        "ciucka" :)

        --
        [img]http://images47.fotosik.pl/34/904109de9de07392.jpg[/img]
        paulina.galli= dziewczynka_do_bicia (i na odwyrtkę):)
        • wladziac Re: Kot ssie mi szlafrok 15.01.09, 19:26
          mój kocurek też został opuszczony przez matkę jak miał 6 tygodni i
          bardzo lubi "ciumkać" taką mięciutką moją bluzeczkę z której zostały
          już marne reszki bo robi to od ponad 2,5 roku ale sprawia mu to
          wielką przyjemność więc wieczorem po położeniu się do łóżka kocurek
          też ładuje się do mnie przytula i "ciumka" a później grzecznie śpi
          całą noc,jak był mniejszy robił to kilka razy dziennie a teraz
          wystarczy raz bo przecież to już duży chłopak,pozdrawiam i wymiziaj
          kotulka
          • bjanel Re: Kot ssie mi szlafrok 15.01.09, 22:08
            Nie umiem wytłumaczyć tego zjawiska "medycznie" ale i mnie się
            wydaje, że to wynik zbyt wcześnie odstawionego od cycuszka. Moje
            córki nie miały smoczków, mój wnusio także ale zawsze potrzebny był
            kawałek pieluchy lub szmatki do przytulania i spania. Widok
            identyczny. Widać ssaki tak mają.
            A moja kotka, która będzie miała 4 lata ma nawet swoją podusię do
            której się wtula i ssie; cmoka i cmoka a dopiero potem kładzie się
            spać. Szczególnie wieczorem.
            Pozdrawiam, Kicię także.
            • elas13 Re: Kot ssie mi szlafrok 17.01.09, 12:21

              Wszyskie moje koty ćlamały Maja zawsze rano ok.6 najpierw sie
              naćlamie obślini mi ramię a dopiero potem idzie jeść i na siusiu ma
              już ponad rok.Nie widzę problemu
              --
              Złe wiadomości przychodzą szybko na dobre trzeba zawsze poczekać.
    • avasawaszkiewicz Re: Kot ssie mi szlafrok 18.01.09, 11:35
      Nie jest to niepokojący objaw a jak widać z opisów i z życia dość częsta sprawa
      u kotów :).
      Na ogół jest to efektem właśnie za wszesnego odłączenia od matki, czy też od
      stada albo i na odwrót za późnego. Czasami pojawia się to u kotów bez większej
      przyczyny co świadczy o ich większej wrażliwości, czy też przyjemności jaką
      czerpią z tej czynności. Dajmy im więc ciumkać do woli ja uważam to za urocze
      choć niezbyt fajnie jest co chwila mieć obślinione ubranko :) szczególnie gdy
      nagle zadzwoni dzwonek do drzwi i zupełnie się o tym nie myśli są bowiem koty,
      które ciumkają jak się je tylko weźmie na ręce :).
      Pozdrawia - Ava
      • aleksanderka-live Re: Kot ssie mi szlafrok 19.01.09, 10:30
        avasawaszkiewicz napisała:

        są bowiem koty,które ciumkają jak się je tylko weźmie na ręce :).

        Znam to z autopsji :) Mój Maluch rozpoczyna "przyklejanie się" jak
        tylko wrócę z pracy (na rękach układa się tak by mieć schowany
        pyszczek w dłoni i ssie mój kciuk). Nie musi być nawet brany na
        ręce - jeśli nie mogę Go trzymać ściąga mi kapcie i "ciamka" palce u
        stóp (od razu przy tym zasypia więc często nie mam serca Go
        przemieszczać i nie odbieram telefonów). Słyszałam o tym, że koty
        bardzo często rekompensują sobie w ten sposób niedostatek miłości z
        dzieciństwa, ale istotne jest to kogo sobie wybierają na zastępczą
        mamę - liczy się nie tylko podejście do malucha, ale również zapach
        wydzielany przez daną osobę (ten czysty zapach skóry) - to kolejney
        przykład na chemię rządzącą w świecie uczuć. W ramach trofeum mój
        Maluch bardzo lubi wyciągać moje ubrania z kosza do prania, zaciagać
        je w różne miejsca i spać w nich - dzięki temu trochę rzeczy mi już
        poginęło (gdzieś je skitrał) :)
        Wiem, że dla wielu osób takie zachowanie jest dowodem na "chorobę
        sierocą" i zdaję sobie z tego sprawę, iż na pewno nie zastąpię Mu
        prawdziwej Mamy, ale wiecie.. ja czuję się zaszczycona, że w ten
        sposób mogę sprawić, że będzie szczęśliwy w moim domu. On również
        skradł mi serce, więc zadowolenie istnieje po obu stronach :)
          • aleksanderka-live Re: Kot ssie mi szlafrok 20.01.09, 07:55
            Dla mnie to jedno z najcudowniejszych przeżyć jakie mnie w życiu
            spotkało :) A najpiękniejszym momentem w takich chwilach jest to
            zachwycające spojrzenie rzucone wśród pomrukiwania - pełne zaufania,
            spokojne i świadome, że w takich chwilach znikają wszystkie kłopoty
            i smutki. Wierzcie mi wielokrotnie płaczę ze szczęścia przez te moje
            dwa Cuda (Męża tu nie wliczam, bo to forum weterynaryjne - On sam
            mówi, że zawsze szybciej Mu się wraca z pracy, gdy pomyśli jaka
            silna grupa na Niego czeka).
            Opieka nad kotami, kiedy tylko pragnie się przeskoczyć nad poziom
            karmiciela i sprzątającego kuwetę jest doprawdy bajecznym
            przeżyciem!!!! :)
            Pozdrawiam gorąco - Ola.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka