Dodaj do ulubionych

Co potrafi zrobic KOT

23.03.09, 10:54
schowac na dobre 3 piłki i 4 myszy w kawalerce

co jeszcze ;)?
Edytor zaawansowany
  • macarthur 23.03.09, 11:19
    poprzegryzać kable od komputera,spać na klawiaturze laptopa,
    nadgryżć krawędź monitora w laptopie
  • sadosia75 23.03.09, 12:12
    Zablokowac kompletnie laptopa i mozliwosc korzystania z niego ( wylegiwal sie
    pod nasza nieobecnosc na laptopie bo mu cieplo bylo ) i wbic zagowzdke 4
    informatykom. Na szczescie 5 juz poradzil sobie z naszym kocim hakerem.
    zjesc pol pojemika smietany miec umazany pyszczek i udawac, ze to nie on. no bo
    to nie on przeciez prawda :)
    wyjsc na balkon i wrocic ze skarpetka, majtkami, wrokiem od odkurzacza (
    wszystko zostalo zwrocone sasiadowi )
    wejsc do torby podroznej wtedy kiedy nikt nie widzi i zrobic niespodzianke panci
    w pociagu ( bylysmy juz ok 100km od dworca )
    wdrapac sie po oslonie prysznicowej na sama gore i piszczec przez 20 minut
    absolutnie nie pozwalajac sie zdjac .
    usiasc wieczorem na czarnych meblach ( kot czarny ) siedziec w kacie regalu i
    sie nie odzywac kiedy to cala rodzina biega po domu z histeria w glosie bo kot
    zaginal.
    urzadzac regularnie przyspiewki nocne tylko i wylacznie dlatego, ze kot zostal
    brutalnie zepchniety z poduszki przez moja glowe.
    wylizac pol szklanki po kawie a pozniej biegac po calym domu przez 3 godziny.
    zjesc bukiet slubny panny mlodej :)

    --
    Nie patrz!
    Mówię Ci nie patrz!
    No ok..
    PATRZ!
  • majenkir 23.03.09, 13:08
    heheh, fajnie byloby miec kotka :).
    Piszcie jeszcze!
    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • macarthur 23.03.09, 13:14
    myślałem że mój kot to mistrz ale jak przeczytałem sadosię75 to
    widzę że są lepsi od niego, a moj jeszcze potrafi wejść na regał pod
    sufit i skoczyć na mnie jak śpię cdn....
  • kretynofil 24.03.09, 12:11
    ...czynnosci:

    - uwalil sie na klawiaturze laptopa Najlepszej z Zon,
    - przelaczyl Firefoxa w tryb offline,
    - zmienil jeszcze pare rzeczy w ustawieniach (powylaczal niektore addony),
    - i teraz najlepsze: z tego wszystkiego zrobil 30 screenshotow, zeby nie
    zapomniec jak to sie robilo ;)

    Ja wiem jak to brzmi, ale historia naprawde jest autentyczna - screenshoty NzZ
    znalazla sporo pozniej - bo Picassa wykryla nowe zdjecia - po tym jak przez pol
    dnia meczyla sie z "niedzialajacym Internetem" :P

    No, a oprocz tego Rydzyk w zasadzie nic nie umie. Nie umie mruczec, nie umie
    "udeptywac" (robiac to patrzy w sufit ;) ), boi sie nawet wlasnego cienia, i
    ogolnie sierota z niego straszna...

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • majenkir 24.03.09, 13:05
    kretynofil napisał:
    > Rydzyk w zasadzie nic nie umie. Nie umie mruczec, nie umie
    > "udeptywac" (robiac to patrzy w sufit ;) ), boi sie nawet
    wlasnego cienia, i ogolnie sierota z niego straszna...

    Stres pewnie ma i depresje jaka. No, ale z takim imieniem - coz sie
    dziwic kociu? ;)
    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • kretynofil 24.03.09, 14:38
    > Stres pewnie ma i depresje jaka.

    Nie, z tym mruczeniem i udeptywaniem to chodzi o to, ze go "uratowala" z piwnicy
    jakas pie*dolnieta dewota - czyli zabrala go od matki za wczesnie, to sie nie
    nauczyl.

    Moja zona pojechala po kota do dewoty po pracy, byla ubrana elegancko, ale
    raczej w ciemnych kolorach - i dewocie sie ubzdzilo, ze ona jest satanistka (!).
    Poltorej godziny trwaly negocjacje po ktorych wreszcie kot zostal pokazany, a
    kolejne pol przekonywanie ze bedzie u nas bezpieczny...

    Co do jego tchorzostwa - to po prostu samiec, a wiadomo ze kazdy facet to tchorz
    :) Maryja, jego starsza "siostra" jest duzo odwazniejsza...

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • wypasiona_foczka 25.03.09, 23:45
    Ja mam Jesusa :D (czyt. Hesusa oczywiście, tak a`la latino).
    Mój kot potrafi otwierać lodówkę, nie wiem jak bo nigdy go nie
    przyłapałam. Zawsze wstaję rano, idę do kuchni a tu lodówka otwarta
    na oścież. Czasem coś sobie z niej wyciągnie ale nie zawsze...
    Mój kot potrafi w ciągu jednej nocy sześc razy wychodzić na dwór i
    sześć razy zeń wracać, oczywiście za każdym razem trzeba wstać i go
    wypuścić/wpuścić.
    Mój kot potrafi pierwszorzędnie "ugniatać". Robi to z takim
    przejęciem i zapałem, że dziw bierze. On w ogóle "ugniata" co sie
    da. Nie mówię, że nie korzystam bo czasem włazi mi na plecy i
    tam "pracuje" ech... miło.
    Mój kot regularnie pakuje się do walizek, toreb itp. ja dużo
    podrużuję i z trwogą myśle o dniu w którym jadąc autkiem odkryję, że
    mam pasażera.
    Mój kot potrafi bez najmniejszego przebudzenia przespać CAŁĄ noc -
    od 22.00 do 08.00 rano. To jego umiejętność, którą cenię
    najbardziej ;D

    --
    "Trzeba żyć tu by wiedzieć, co dosłownie jest co noc
    Gdy samochody płoną, latarnie gasną,
    Los przypadkowych pieszych łapie za gardło.
    Ten świat jest pułapką, tu nawet z nieba wrócę
    Ten świat to Bałuty, stąd nie da się uciec..."
  • macarthur 26.03.09, 15:45
    wypasiona_foczka napisała:

    >> Mój kot potrafi bez najmniejszego przebudzenia przespać CAŁĄ noc -

    > od 22.00 do 08.00 rano. To jego umiejętność, którą cenię
    > najbardziej ;D
    >
    chyba ściemniasz tego żaden kot nie potrafi,zresztą jak śpisz to
    skąd wiesz co on robi
  • cotozanazwa 24.03.09, 16:46
    Zjeść prezerwatywę... zużytą! :)

    Szukaliśmy jej całe rano (bo nie mieszkamy sami i jakby nie jest nam objętne miejsce przebywania prezerwatyw), aż znalazła się w kociej kupie. Tym jednym występem nasza kotka przebiła wszystkie inne swoje numery popisowe :)
  • kretynofil 24.03.09, 17:34
    Kotka Maryja probowala zdjac ze mnie nakladke wibracyjna Durex Play w trakcie
    stosunku.

    Pazurami.

    Je*any siersciuch :)

    A potem siersciuchy nauczyly sie ja wlaczac i regularnie ja kradly zeby sie
    pobawic :)

    --
    Nazywam sie kretynofil. Wlasnie wrocilem ze szkoly. Nauczylem sie dzisiaj duzo
    trudnych slow. Pani mnie bardzo pochwalila, a nawet poglaskala mnie po glowie.
    Bardzo mi sie to podobalo. Bede zaraz znowu pisal o nieruchomosciach, ze
    mieszkam w Belgii i zarabiam bardzo duzo pieniazkow. Bardzo chce zeby tak bylo.
    (by Kretynofiil)
  • marianna1705 25.03.09, 23:09
    Jak dałeś kotu takie imię to się nie dziw.Zwierzę ma do ciebie żal i
    słusznie.Takich rzeczy nie robi się kotu.
  • zielony_listek 27.03.09, 14:33
    > No, a oprocz tego Rydzyk w zasadzie nic nie umie. Nie umie
    mruczec, nie umie
    > "udeptywac" (robiac to patrzy w sufit ;) ), boi sie nawet wlasnego
    cienia, i
    > ogolnie sierota z niego straszna...

    No tak, typowy informatyk. Tylko na komputerach sie zna :-)

    Pozdrawiam
    zielony_listek
  • patience 16.05.09, 08:23
    potrafi rozłożyć na części telefon komórkowy
    w stacjonarze naciska klawisz cdromu i z zachwytem patrzy jak sie wysuwa
    szufladka, potem ja zamyka, i tak przez pol godziny
    potrafi nasikac na ekran laptopa tak, ze czesc tego dostaje sie pod matryce i
    trzeba rozkrecac i czyscic od spodu, bo woli stacjonar z jego duzym monitorem na
    ktorym spi, zaslaniajac ekran ogonem, kiedy czlowiek przy nim pracuje. Stacjonar
    jest trzymany w domu i czasem uzywany tylko ze wzgledu na kota
    otwierac i zamykac z hukiem drzwi mikrofali, najlepiej o 3 rano
    zapalac i gasic swiatlo w stojacej lampie podlogowej
    przez cala noc spuszczac wode w wc, kazde spuszczenie wody akcentujac
    tryumfalnym rykiem
    pomagac w domowej hodowli kielkow. miesza delikatnie lapa nasionka, zeby
    wyrownac ich dostep do wody, przy okazji wybierajac te dojrzalsze i zjadajac.
    Szczegolnie sobie upodobal kielki soi i slonecznika
    Uprawiac rosliny w ogrodku. pomaga zakopywac nasiona i cebulki w ziemi, chodzi
    sprawdzac jak rosna, nigdy niczego nie zniszczyl, przeciwnie.
    Zjadac w duzych ilosciach jablka.


    --
    Jakzakończyć 7 lat prawicowych awantur
  • martulinka6 27.01.10, 12:18
    przestawił mi w poziom ekran laptopa :) wszystko chdziło "wspak".
  • haritka 24.03.09, 11:51
    nasikać do laptopa, zrzucić wazon i udawać że sam spadł , wywlec ze
    schowka rolki papieru toaletowego i porozciagac je po całym domu, o
    4,30 rano codziennie budzic otwierajac szafy i stukajac drzwiami
    siedziec na szafie i nie dawac znaku zycia przez 3 godziny, podczas
    gdy wszyscy szukaja kota

    spac 24 h i wiecej
  • doro-tex 24.03.09, 11:59
    nasikać do komputera (z boku na skos jako KOTKA!!!!), żeby nas ukarać, że da dużo czasu spędzamy przed komputerem zamiast rzucać myszki i piłeczki do aportowania
  • semi-dolce 23.03.09, 14:36
    Schować sie w samochodzie i objawić się 30 km od domu.
    --
    Zagłosuj_na_Krasnala
  • moonshana 23.03.09, 16:11
    wyciągnąć 2,5 kg kurczaka z zimnej wody w 10 sekund nie powodując
    nawet plusknięcia. (mamusia odmrażała kurczaka na obiad, zerknęła w
    okno - zerknęła na garnek z kurą - już bez kury - zerknęła do
    korytarza - ujrzała kocicę targającą kurczaka większego od niej -
    machnęła ścierką - uratowała obiad.
    zjeść włosie anielskie z choinki i wzbudzać sensację wśród ludności
    wracającej z kościoła w Boże Narodzenie. kot przechadzający się
    dumnie przed furtką z zwisającym metrowym złotym włosiem z ...łka,
    to nie jest codzienny widok.
    kot potrafi także żebrać przy stole podczas uroczystego obiadu.
    przegoniony wrócił z zagryzionym wróbelkiem , usadowił się przed
    stołem i wśród oniemiałych gości zaczął konsumpcję.
    kot potrafi iść do cioci mieszkającej po sąsiedzku, wejść przez
    okno, ukraść 1,5 kg wołowiny i zżerać ją na bratkach w ogrodzie w
    towarzystwie kociego kolegi.
    kocica potrafi powierzyć swojej największej antagonistce - ogromnej
    suce sznaucerce - swoje nowo narodzone potomstwo, i pójść na dwór za
    potrzebą. i to była jedna z najbardziej wzruszających scen jaką
    widziałam. dzień po porodzie kocica zaczeła przeraźliwie miauczeć,
    rodzina zbiegła się bo myślała że coś się stało. a ona wołała sukę.
    zwierzęta mieszkały razem, nie krzywdziły się, ale oględnie mówiąc -
    nie przepadały za sobą. i co? suka ostrożnie podeszła, kocica wyszła
    z kosza, suka położyła łeb przy kociakach, kocica jeszcze raz
    miałknęła po czym zażądała wypuszczenia na dwór. całej rodzinie
    szczęki poopadały. kocica wróciła po chwili i suka zeszła z
    posterunku. więc kot potrafi także w nietypowych warunkach sprawić
    że dorosłym ludziom dech ze zdziwienia zapiera.
  • moonshana 23.03.09, 16:27
    a jeszcze:)
    kot (kocica) przyniesiona ze schroniska potrafi pierwszego dnia
    wymknąc się z domu na podwórko (tata wchodził do domu, otworzył
    drzwi). na podwórku taki kot potrafi rzucić się (dosłownie) na
    teriera sąsiadów który przyszedł w gości. kot potrafi wytarmosić
    tego psa całkiem przyzwoicie po czym natychmiast wrócić do domu. a
    było to ok. 2 godziń po tym, jak przywieźliśmy ją ze schroniska.
    na kolejne zwiedzanie podwórka wybrała się po dwóch dniach:)
  • paulina.galli 23.03.09, 17:51
    Kraść przybory kosmetyczne (kredki, pędzelki, szminki, puszki do pudru, pensetki etc. ) i utykac je w róznych tajemniczych i tylko sobie znanych miejscach (plus: dzieki temu pani w/w kota nauczyła sie porzadku i trzyma wszelkie kosmetyczne utensylia w kuferku a nie rozwala po stole i w łazience jak to miała zwyczaju drzewiej robić :))

    Malowac obrazy :) (czytaj : pacać z całej siły łapa w "łapę" pani kiedy ta wykańcza kończy robic ciemna farba detal na pastelowym obrazku - efekt : pięęękny brązowo czarny zygzak biegnący przez srodek jasniusienkiego i subtelnego obrazka przedstawiajacym kwiaty)

    Budzic - ukąszona w duży palec u stopy o 6 rano - od razu jak skowronek lece do łazienki (w celu wstawienia bolacego palucha pod strumień zimnej wody co łagodzi opuchliznę)

    Duzo innych rzeczy... :)
    --
    [img]http://www.sesja.neostrada.pl/image020.gif[/img]
    paulina.galli = dziewczynka_do_bicia (i na odwyrtkę):)
  • sadosia75 23.03.09, 18:20
    Paulina kot nie kradnie przyborow kosmetycznych, kot je pozyca co by sie upieknic.
    A wszelkie gumki,frotki itp do wlosow sluza nie do zabawy a do uplecenia
    pieknego warkocza na niewidzialnym kocie-przyjacielu.
    A rajstopy czy ponczochy? Ulubione zabawki moich kotow :) nie dosc, ze dlugie to
    i lekkie a panca tak zabawnie za nimi wtedy gania:) najgorzej jak jeden lapie za
    jedna rajstopke a drugi za druga i we dwoje uciekaja w dwie rozne strony.

    I moj kot uwielbia wrecz mietowe papierosy znajomej. nie odpusci poki nie
    zemoluje kazdego. co zreszta uwazam za sluszne :) chlopak przynajmniej ratuje
    zdrowie znajomej :)
    --
    Nie patrz!
    Mówię Ci nie patrz!
    No ok..
    PATRZ!
  • posn-ania 23.03.09, 19:16
    Nocą , jeden z kotków wchodzi na moją szyję i przykleja się do
    niej mrucząc lub na klatkę piersiową wylegując się. Rajstopy
    zakładam dopiero wtedy , gdy wyproszę moje 2 kotki z łazienki
    lub pokoju. To samo ze spodniami , bo uczepią się nogawek i
    wiszą sobie , a co!
  • haritka 24.03.09, 11:53
  • semi-dolce 23.03.09, 19:26
    Z rzeczy rozczulających jeszcze: kiedy byłam w zaawansowanej ciąży sypiałam
    tylko na boku. Moja kotka co noc kładła sie na moim brzuchu i tak, zwinieta w
    kulkę, przesypiała razem ze mną całą noc. Kiedy wróciłam ze szpitala z synkiem
    była bardzo bardzo zawiedziona, że juz nie ma gdzie spać.
    --
    Zagłosuj_na_Krasnala
  • kromisia 23.03.09, 19:45
    Zacznijmy od ogrodnictwa : w godz. udeptac sciezke na swiezo
    spulchnionej rabatce. Przynosic panci wsadzone wczesniej cebulki (
    na pewno pancia o nich zapomniala :> ), w sekunde wysypac polowe
    ziemi z donicy, skosic swiezo posadzone stokrotki, w 1-en dzien
    zrobic dziure w srodku krzaczka lubinu, a na 2gi dzien kompletnie
    splaszczyc go,odkopac roze i przyniesc do kuchni ( nie dalo sie
    ulamac bo kolce :o )..
    Porzadki domowe: ujezdzac mopa podczas mycia podlog, w sekunde
    pojawic sie przy mopie na sam dzwiek wody, zrobic sliczne slaczki
    na swiezo wymytych podlogach, odcisnac lapki na swiezo
    wyprasowanych bialych podkoszukach pancia, posciagac skarpetki i
    poupychac je w rozne miejsca.
    Relaksowe: rozpychac sie tak mocno w lozku aby zrzucac pancie z jej
    poduszki, w glebokim snie czesac pancine wlosy ( pazurkami ).
    Pobudkowe: rzucac sie na stopy po 2 ostrzegawczych miaukach, nad
    ranem robic ostry masaz od pasa w gore, usadowic sie na panci swoja
    pupa...
  • tenshii 23.03.09, 19:48
    Ta diablica:
    www.garnek.pl/tenshii/779450/zuzia
    z mordziachą aniołka potrafi dopaść jamnika, objąć do w pasie przednimi łapami, wczepić łapska w jego brzuch i mieć doskonały ubaw chwilę później, kiedy pies zaczyna biec przed siebie ciągnąc ją za sobą po ziemi ;)

    --
    Labradość

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • chude_ramie 24.03.09, 07:42
    to jeszcze i ja coś dodam;)
    - potrafi myc sobie łapki oraz mruczec przy wyczesywaniu (a podobno
    koty tego nie lubia)
    - niczym radar reaguje na obecnośc w domu wszelkich owadzich
    stworzen - chocby sie to coś znalazlo w ciemnym kącie pod sufitem,
    bestia wyczuje ;)
    - kiedy się położe wspac, atakuje moje nogi cwicząc obgryzanie,
    potem juz grzecznie spi ;)
    - wrzuca zabawki do miseczki z wodą aby je potem łapką wyjąc
    zostwiajac mokre slady przy okazji ;)
  • salimis 24.03.09, 09:40
    Moja koteczka potrafi chyba coś czego nie potrafię ja czyli nauczenie pana
    sprzątania.Biurko jest królestwem męża i jest na nim niezły (nazwijmy to wprost)
    burdel.Do tej pory gdy słyszałam w nocy że coś z niego strąciła i potem turlała
    po podłodze,wstawałam i zabierałam jej to aby nie schowała tylko sobie znanym
    miejscu.Tej nocy tego nie zrobiłam bo w końcu ja też chce się wyspać a poza tym
    do moich rzeczy się nie dobiera bo wszystkie są tam gdzie powinny być.Efekt taki
    że rano mąż nie mógł czegoś tam znależć,nie umie uporządkować swoich rzeczy to
    niech je teraz szuka.Jeszcze kilka takich nocek a kotka go wytresuje ;)
    --
    Głupi powie zanim pomyśli,mądry pomyśli zanim powie.
  • macarthur 24.03.09, 10:05
    to już tak trochę nie na temat,ciekawa rzecz że nie wszystkie koty
    mają nawyk zrzucania drobnych przedmiotów, Ramzes coś tam kopnie od
    święta,ale Rudy jak mieszkal u nas zanim pojechal na Śląsk, to każdą
    jedną rzecz na pólce czy na stole musial pacnąć jak mu się nadala to
    później godzinami ( przeważnie w nocy ) kulal po podlodze
  • kirke18 24.03.09, 10:55
    Axla potrafi prsować, a przynajmiej tak jej się wydaje ( a może
    maglować?), siada na każdej rozłożonej rzeczy, np. pańcia czarne
    podkoszulki położone na kanapie w celu złożenia- kocica siada na
    nich i kontempluje świat, to może być Bardzo Ważny Dokument położony
    na ławie- spuścisz z niego wzrok- bach już siedzi kot!
    Edi umie jeść "widelcem" czyli łapką, a najgorsze jest jak ma
    pasztecik, bo każdym "chamsie" strzepuje łapkę z obrzydzeniem i
    pasztecik ląduje na ścianach i meblach w kuchni.
    Kota umie pić wodę z kranu i powoli zatraca umiejętnośc picia z
    miski, powoduje to, że jedna-kocia część zlewu w kuchni musi być
    pusta i sucha. Edi na razie tylko siedzi w tym zlewie, nie kapuje po
    co.
    Zgubiono trzy piłeczki- po przeszukaniu całego mieszkania doszliśmy
    do wniosku, że jakiś gość sobie zabrał, bo nie ma NIGDZIE.
    --
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1645005,2,1.html
  • malgorzata.wajda 24.03.09, 12:03
    Citowniczy (ze schroniska):

    - aportuje;

    - w przypadzie chandry drze rolkę papieru toaletowego na drobne kawałki;

    - regularnie budzi rano drapiąc łóżko od spodu, pacając łapką ze schowanymi
    pazurkami moją twarz lub kładąc się przy głowie i mrucząc;

    - wita każdego gościa w domu;

    - czatuje w oknach i obserwuje nas, jak np. robimy coś w ogrodzie;

    - jak wracamy czeka na nas w oknie lub zaraz za drzwiami i wita, nawet do
    późnej nocy;

    - każda siatkę, torebkę, schowek sprawdza jako potencjalna kocią jamkę;

    - nieustannie rozmawia, wtrąca się do naszych dialogów;

    - ciągle prosi aby się z nim bawić: przynosi piłeczki do aportowania lub swój
    ulubiony "fajny sznurek";
  • matka.kobitka 24.03.09, 12:18
    porwać z patelni smażącego się schabowego, albo mrożoną rybę z garnka (kot siostry)

    czekać aż ktoś napełni umywalkę wodą, zakraść się, zanurkować, wyciągnąć korek i uciec z nim w sina dal (kot znajomych)

    położyć się w każdym otwartym pudełku jakie się pojawi w mieszkaniu (nasz kot)
    --
    brak polskich znakow oznacza ssaka w akcji

    Córeczka Synek Maleństwo
  • ibelin26 24.03.09, 12:29
    Na własne oczy widziałam jak zimą w stajni, koty delikatnie
    schodziły ze ściany boksu i kładły się koniom na grzbietach, w
    najszerszym miejscu, po czym się zwijały w kłębek i spały.



    --
    Nie chcę iść do raju, jeśli mnie tam moje koty nie powitają ...
  • wolniak85 24.03.09, 12:42
    Nigdy się nie wypowiadałam na forum, ale jestem bacznym
    obserwatorem, jednakże przy takim poście nie omieszkam opisac tego
    co potrafi mój KOT(kocica). Otóż tak: moja kocica, potrafi sfajdolić
    się Pańci na poduszkę, zrzygać za łóżko, lub obsikać Pańci czoło
    <sic!> - mimo tego że ma kuwetę, do której regularnie się załatwia,
    co więcej, podczas rodzinnego obiadu na 15 osób, oscentacyjnie
    nienawidząc jakichkolwiek gości – robi kupę, po czy przełażi przez
    cały przedpokój wycierając dupkę w podłoge i rozmazując na niej
    wszystko :D co więcej, zjeść każdą możliwą zieloną roślinę w domu,
    nagryźć, złamać, po czym zwymiotować. Potrafi aportować, siadać na
    każdym ważnym piśmie, na książce, na klawiaturze – na każdej
    możliwej rzeczy z której aktualnie się korzysta. Potrafi pić wodę
    nie ze swojej miseczki, ale z brudnych garnków, potrafi: zjeśc
    wszystko to co je Pańcia, po czym jeżeli jej to włoże do miseczki –
    nie tknie pyskiem:) potrafi zjeśc niewyobrażalne ilości czekolady i
    chipsów, a nie tknie swierzej rybki – no chyba że Pańcia ją je :)
    potrafi w ciągu dnia nie zwlec się z łóżka, po czym w nocy, drapie w
    materac od łóżka, meble, a jak wyciągam odkurzacz (to jedyna rzecz
    jakiej się „boi”), to ucieka na 20 minut, po czym przezwycięża
    strach i od nowa zaczyna swoje molestowanie Pańci. Potrafi jeszcze w
    ferworze walki o „zycie” (ha ha ha), atakować Pańcie jeśli ta ma
    wilgotne nogi po kąpieli i widocznie są najsmaczniejsze :) potrafi
    jeszcze dac się głaskać i tarmosić za jakikolwiek przysmak, po czym
    jeżeli go nie dostanie, bądź jeżeli coś zrobie „nie tak”, gryzie,
    prycha i stawia mnie do pionu  potrafi wyć w niebogłosy, skomleć,
    jeżeli o 6 rano Pańcia w weekend nie wstanie i nie nałoży jej
    tofu :D potrafi jeżeli ściągtam ja z paraketu żeby zakmnąć okno w
    którym jest siatka – żeby nie wypadła, potrafi wczepić się pazurami
    w tą siatkę i taki opór postawić, że ndochodzi do mnie jaka jest
    silna:) aha…. I jeszcze potrafi, przy chronicznym lęku Pańci do
    ciemności, potrafi w nocy łapką otwierać drzwiczki od ciężkich
    drewnianych komód, po czy zamykać, otwierać i zamykać, i trzaskać, i
    doprowadzac Pańcię do szaleństwa….
    Myślicie że mam wcielenie Behemota w domu? :)
    Ale i tak nie zamieniłabym jej za żadne skarby :)

    PS: Strasznie się wypisałam, ale to tylko część tego co potrafi mój
    KOT 
  • haritka 24.03.09, 12:52
    :))) Zawsze myslałam ze koty obsikuja i obsrywaja swoich wrogów, ale Pańcię??
  • wolniak85 24.03.09, 12:55
    Mój KOT jest poprostu nie z tej ziemni:) Zapomniałam jeszcze dodać,
    że rozsuwa drzwi od szafy z drzwiami suwanymi, po czym zaciąga każdą
    możliwą wiszącą w niej rzecz :D aha... i przegryza kable od
    wszystkiego, od telefonów, lampek, komutera, telewizora ...:)
  • 1hermenegilda 24.03.09, 12:38
    Rudy otwiera łbem ciężkie, przesuwane drzwi od pokoju. Kocha wafelki i sernik.
    W podkradaniu wędliny z kanapki mógłby startować w mistrzostwach
    świata.Przybiega do pana na gwizdnięcie. Tygrys w młodości bardzo lubił odkręcać
    zakrętki od pojemników na wodę.W dni wolne od pracy nie ma mowy o spaniu dłużej,
    niż do 6.30.Tygrysek przychodzi i pac, pazurzasta łapą po nosie.Nigdy nie
    odpuści, do widzenia słodkie leniuchowanie.
  • kl10 24.03.09, 12:42
    Budzić regularnie pare razy w nocy, zeżreć tygodniowy zapas
    wędlin, gwizdnąć ciepłą rybę z patelni, otwierać nie zabezpieczone
    przed nim szafy i szuflady, spuszczać wodę do muszli (dla samej
    przyjemności słuchania szumu wody), przypalić sobie ogon i tego nie
    czuć, wylewać wodę z wazonów, schować skutecznie ponad 20 myszy
    (nigdy się nie odnalazły), urządzić sobie plażę albo myjnię na
    stole, wysypać mąkę i udawać, że jest się na słonecznej plaży etc.
  • mantikor 24.03.09, 12:38
    - chrapać tak głośno, że nie da się spać
    - wydrapywać poduszkę, gdy leży na niej czyjaś głowa, niemiłosiernie ciągnąc
    przy tym za włosy
    - podejść i capnąć zębami, jeśli ktoś nie zareaguje na przeciągłe spojrzenie kota
    - ugryźć w palec u stopy, żeby się człowiek obudził i wypuścił z pokoju
    - rozłożyć się na książce, którą się w danym momencie czyta
    - leżąc na kanapie zaczepić łapą przechodzącego człowieka (dla rozrywki)
    - wleźć do szafy, prosto na świeżo uprane i poskładane ubrania
    - całkowicie zablokować przejście siadając na samym środeczku i nie ruszyć się
    na prośby
    - mimo sporej tuszy wcisnąć się do biurka, a potem tyłem z niego wychodzić (bo
    obrócić się nie ma jak)
  • brojanka 24.03.09, 13:09
    1. Zjadac wszystko, zaczynając od słonych paluszków, poprzez kapusniak, a
    kończąc na główkach tulipanów.
    2. Każdą reklamówkę podrzeć na drobne strzępy.
    3. wskakiwać do wanny pełnej wody i wyskakiwać. Najfajniej jest jak się taki
    manerw wykona parę razy.
    4. Wytargiwać wszelkie gumowe zatyczki z umywalek i wynosić na wieczne zatracenie.
    5. Atakować przechodzącą nogę, nie ważne czyja ona :).
    6. Chodzić na smyczy przy nodze jak psica.
    7. Ofukiwac wszystkich, którzy nie są domownikami.
    8. Wskakiwac na regał i strącając to co akurat tam stoi, ukałdać się co wieczór
    do snu.
    i generalnie cała furę innych równie ciekawych rzeczy :)
    Poza ty jest najkochańsza na świecie:)
    Za to nie potrafi miauczec :).
    Wydaje z siebie tylko przeciągłe mrau...
  • irly 24.03.09, 13:12
    Poczytałem sobie wszystkie wasze przechwałki o 'umiejętnościach"
    waszych kotów i oczy mam już wielkości anteny satelitarnej. Albo
    macie nierówno pod sufitem, albo daliście się wytresować kotom. Mój
    kot robi tylko to co mu wolno i NIC WIĘCEJ (spokojnie: nie biję go
    ani nie terroryzuję).
  • milka1st 24.03.09, 13:28
    to po co ci kot ? kup sobie psa .
    Mój namietnie ogląda Tv , najchętniej ptaszki i gołe laski , nie mam
    pojęcia jak je rozpoznaje na ekranie :) mam zdjęcie jak ogląda kota
    Garfilda pewnie mysli że to taki koci Bond. na dodatek na zwyczaj
    witać mnie obłapianiem za szyje , wystarczy że sie schylę żeby
    ściągnac buty a ten staje na dwóch łapach i obejmuje mnie za szyje .
    Dziwne to takie troche , wieczorem głaszcze mnie łapką po poliku . w
    poprzednim wcieleniu był pewnie członkiem mojej rodziny...
    Kocica dla odmiany niewiele potrafi nawet miałkac nie umie , ale
    aportowanie i złodziejstwo ma we krwi :)
  • wolniak85 24.03.09, 13:32
    Z tym oplatanem szyji to przeurocze:) słodki sierściuch Ci się
    trafił :)
  • irly 24.03.09, 13:34
    Ty opisujesz zupełnie inne zachowanie kota. Ale jeśli innym kot jest
    potrzebny żeby zdemolować mieszkanie, nasikać w buty, obes..ć
    dziecięce zabawki i ogólnie zrobić z domu gruzowisko, to dalej się
    dziwię.
  • wolniak85 24.03.09, 13:45
    irly napisał:

    > Ty opisujesz zupełnie inne zachowanie kota. Ale jeśli innym kot
    jest
    > potrzebny żeby zdemolować mieszkanie, nasikać w buty, obes..ć
    > dziecięce zabawki i ogólnie zrobić z domu gruzowisko, to dalej się
    > dziwię.

    Wszystkie czynności które wymieniłeś są NIE DO OPANOWANIA. Zatkasz
    mu pysk jak wymiotuje, czy włożyz korek w pupe jeśli po tajniacku
    gdzieś się ma zamiar zfajdolić. Są sytuacje kiedy nie masz jak
    przypilnować kota.
    Gtatulacje, że masz Kota idalnego, ale uwierz mi, Kot który wyrządza
    tyle "szkód" potrafi również dać wiele radości.
  • kontik_71 24.03.09, 13:50
    A nie pomyslales, ze sikanie i robienie kupy poza kuweta jest oznaka
    protestu? Koty czesto w ten sposob okazuja, ze im czegos brakuje...
  • wolniak85 24.03.09, 13:56
    Mojemy brakuje gwiazdki z nieba:)
    Uwierz mi, pedantycznie dbam o to, żeby zawsze miał czysta na glanc
    kuwetę, tam samo miskę i żeby niczego mu nie brakowało. Wymiotowanie
    jest konsekwencja tego że wcina rosliny dla kotów, tkóre oczyszczają
    brzucho z kłaków, a fajdolenie w obecności gości jest oznaką
    ewidentnie złości jaką mój KOT odczuwa jak widzi obcych:)
  • kontik_71 24.03.09, 14:01
    Cos sie tych wymiotow tak uwzial? Wymioty to jest calkiem inna bajka.
    Ja mowie o sikaniu i robieniu kupy poza kuweta.
  • wolniak85 24.03.09, 14:07
    A ja Ci mówie po raz kolejny że zdarza mu się coś takiego, i ani ja
    ani weterynarz nie uważa tego za niepokojący objaw. Nie ma za małej
    kuwety, nie ma brduno, nie ma złego miejsca. Najwidoczniej raz na
    ruski rok ma ochotę to zrobić, po czym ja wykonuję wszelkie
    niezbędne zabiegi żeby uniknąc nieprzyjemnego zapachu i żeby
    dowiedziec się co jest tego przyczyną.
    Nie robi tego często, najwidoczniej nieraz ma na to ochotę. Nie jest
    to powód dla którego muszę rwać włosy z głowy i zamartwiać się
    jakiego to mam strasznego kota, bo nie jest ideałem.
    Jeżeli masz ochotę dyskutować o załatwianiu się poza kuwetą to
    wybacz - ja nie.
  • milka1st 24.03.09, 14:31
    owszem kocur jest uroczy chociaz jak w nocy to 6 kg kładzie sie na
    mojej watłej klacie nie jest mi juz do smiechu . Ale ja nie o tym ,
    tylko na temat dyskusji , która sie wywiązała, niestety koty są
    rózne i różnie reagują , mieszkam z nimi od 20 lat i przez nasz dom
    wiele sie przewineło , w tej chwili mieszkam z takimi które sa
    bardzo czyste , chociaz po wyjściu z kuwetu zdarzyło sie kocicy
    kilka razy siąść na gazecie lub ważnych dokumentach i zostawić
    kleksa , u mojej mamy tez mieszka kilka i zdarzają sie egzemplarze
    np Kot który sikał do kubeczka wiszącego na relingu w kuchni ,
    stawał na mikrofali trafiał idealnie nie zostawiając sladów naokoło,
    albo kocica sikająca idealnie w dziurkę w zlewie. Każdy był
    uczony ,były pilnowane , po prostu każdy jest inny i co innego go
    stresuje , jak z ludzmi :)Piszmy może o tych milszych
    umiejętnościach opisujacych ich intelekt :) Sikający do kubeczka
    kocur potrafi otwierać kazde drzwi nawet takie zastawione fotelem ,
    wchodzi pomiedzy drzwi i fotel i buja się jak niedzwiedź w klatce
    odpychając fotel , albo np "mdleje" pod lodówką ,jak tylko się na
    niego spojrzy , to przeciągle miałczy i pada na bok , oczywiście
    wymuszając tym "coś pysznego" z lodówki :))
  • bao-rek 24.03.09, 18:18
    a mój kot potrafi wiele fajnych rzeczy,które potrafią mnie niekiedy wkurzyć a
    niekiedy są powodem do niezłego ubawu. mój kot bardzo lubi zjadać moją
    ładowarkę przegryzł ja już kilka razy, wszystkie kwiatki w domu są naznaczone
    przez Rubiego (upodobał sobie bambusy)nie ma takiej rzeczy której mój kot nie
    lubi zjeść, on lubi po prostu wszystko:gorzkie słodkie kwaśne. Oczywiście moje
    łydki są już nieźle nadszarpnięte bo Rubi co i raz udowadnia jakie ma ostre
    ząbki za to w ogóle nie wie do czego służą pazurki. Wody sie boi ale jak zobaczy
    pianę w wannie podczas mojej kąpieli popada samozachwyt, generalnie zawsze
    przypomina o sobie najmniej oczekiwanym momencie. Poranne wychodzenie do pracy
    jest zwiastunem kociego miau!!!!!!!jakbym nie wiedziała ze to kocur pomyślałabym
    ze mam kotkę w domu która właśnie przechodzi ruje. nie ma mowy żeby oduczyć go
    włażenia tu i tam. podczas wizyty gości w domu potrafi sie przymilać do każdego
    w nadziei że ktoś coś mu da do pochrupania:) a codzienne wybiegi na balkon mróz,
    śnieg czy deszcz obowiązkowe:)
  • haritka 24.03.09, 13:37
  • kontik_71 24.03.09, 13:48
    A ja sie zgadzam z Irly.. Czym innym sa zabawy i tresowanie nas przez
    koty, a czym innym jakies takie zawziete niszczenie. Mam 3 koty i one
    mi niczego nie niszcza, nie sikaja i nie robia kupy poza kuweta... I
    np doskonale wiedza, ze miejsce kolo telewizora i sprzetu audio jest
    tabu... I tez nie tresuje ich, nie krzycze na nie i w sumie wszystko
    im wolno...
  • wolniak85 24.03.09, 13:54
    To powiedż jak to zrobiłeś że Twój kot tak się zachowuje, że nie
    zdarza mu się zwymiotować kłakami po zjedzeniu zieleniny (przez co
    oczyszcza z kłaków brzucho), że lubi gości, że nie rozsuwa szafy
    sam? Tego można nauszyć? oh, nie wydaje mi się.
    Na mojego nie działa nic, ani prośba ani groźba, wszystko zalezy od
    jego humoru:) a co najwazniejsze, od zawsze duża uwage przykładałam
    do tego, żeby wiedział, gdzie jego miejsce, ale niestety
    bezskutecznie. To nie jest dziecko które możesz wychować, to jest
    tylko zwierze.
    Nigdy nie wiesz (biorąc dachowca) jaki się okaże, czy będzie
    potulnym zwierzakiem, czy natarczywym śierśiuchem z ADHD :)
    Co nie zmienia faktu, że tu na forum wypowiadają się osoby, które
    chca powiedzieć co ich Kot potrafi, nasze w przewadze potrafią
    rzeczy, których Twój kocio nie umie najwidoczniej. Albo wolisz
    odpowiedź taką... "Mój (Twój) KOT potrafi być idealny".
    :)
  • kontik_71 24.03.09, 14:00
    Jesli zrobienie kupy na srodku pokoju to ma byc umiejetnosci to w
    ogole nie ma o czym rozmawiac. A co do pokazania kotu co mu wolno a
    co nie.. Konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja. Kot jest jak
    dziecko, bada jak daleko moze sie posunac.. i trzeba konsekwentnie
    pokazac te granice...
  • wolniak85 24.03.09, 14:10
    Gratuluję, jeśli myślisz, że mój kot po zfajdoleniu się na środku
    pokoju dostaję nagrodę. Nie, nie dostaje,a co więcej jestem
    konsekwentna w zachowaniu wobec niego. Tak, racja, nie ma o czym
    rozmawiać.
    Syty głodnego nie zrozumie.
    Gratuluję Ci konsekwencji w zachowaniu, idealnych kotów i bycia
    Perfekcyjnym Panem Domu.
  • vandikia 24.03.09, 16:44
    kontik nie zgodzę się z Tobą i w wielkim skrócie myślowym z
    konsekwencją.. kot nie czuje bazy.. nie myśli - przyczynowo-
    skutkowo, nie bedzie pamietal, ze zostal wyniesiony np. z pokoju za
    to, ze stłukł wazon..
    są koty spokojne i koty szubrawce.. może ich zachowanie zależeć od
    diety np. od charakteru, ale to nie jest pies, którego możesz
    wychować

    gdy kot jest bardzo pobudzony, czy zrobil sie wredny i zlosliwy, to
    warto zasięgnąc porady weta.. moze ma robaki, moze go cos boli itd..
    a jesli rozrzuca rolki papieru po domu tzn. ze go to kręci i bawi i
    wątpliwe, ze przestanie, nawet jak go tysiąc razy wyniesiesz z
    pomieszczenia
    --
    ups
  • kontik_71 24.03.09, 21:44
    No popatrz czyli moje 3 szaraczki sa jakies wyjatkowo wyjatkowe :) Z
    jednej strony szaleja, tluka sie, rozrzucaja zabawki i kradna
    papierosy i gdy sa chore to daja znac ze cos sie z nimi dzieje. Z
    drugiej nawet nie probuja chodzic w okolicach sprzetu Audio i TV, nie
    robia mi kupy na srodku pokoju. Kot nie jest psem i to jest oczywista
    oszywistosc, ale koty sa tez madre i przy odrobinie cierpliwosci
    mozna je wielu rzeczy nauczyc...
  • pawel_edi 26.03.09, 10:22
    Hmm... moje koty tez szaleja, wymiotuja i raz na 100 lat ktorys tez zostawi
    kleksa tam gdzie nie trzeba. Urzadzaja sobie sparringi to miedzy soba, to ze
    mna. Kradna jedzenie, otwieraja wszystkie drzwi itd. Jednym slowe wszystko to,
    co u kotow to normalka.
    Tyle tylko, ze moje koty nic nie psuja; od kiedy maja roslinki dla kotow, nie
    jedza fikusow, trzymaja sie z dala od TV i reszty sprzetu. Tyle tylko, ze jak
    czuja sie zaniedbane, to zaczynaja zrzucac z biurka rozne male przedmioty, przy
    tym mialcza i daja do zrozumienia, ze jak ich nie poglaszcze, to one nie
    skoncza. No i nie koncza dopoki sie z nimi nie pobawie :))
    Strasznie madre zwierzaki!
  • mbppolka 25.03.09, 09:49
    szkoda, ze nie miałeś okazji obserwować matki kocicy z kocietami. Ona je uczy
    oraz wychowuje i nieraz obrywaja klapsy za złe zachowanie. Moim zdaniem koty o
    złych nawykach lub zbyt nerwowe to koty odebrane matce zbyt wcześnie.
  • dwapsyikot 10.01.10, 12:33
    mnie się wydaje, że nie masz kota........
  • haritka 24.03.09, 14:00
    Myślę że każdy z nas opisał sytuacje które zdarzyły się i nie są nagminne.
    Mój kot nasikał do laptopa, gdy w domu pracował robotnik ( coś mu nie pasowało w
    nim)

    Nikt z tu piszących nie wychwala zalet typu : kupa, siku, wymioty
    tylko że śmiechem opisuje sytuacje ,która zapewne wywoływała płacz w chwili
    zdarzenia.

    Ja mam 2 koty a w życiu miałam ich 6 i każdy miał inny charakter
    i upodobania.

    :)))))
  • wolniak85 24.03.09, 14:13
    haritka napisała:

    > Myślę że każdy z nas opisał sytuacje które zdarzyły się i nie są
    nagminne.
    > Mój kot nasikał do laptopa, gdy w domu pracował robotnik ( coś mu
    nie pasowało
    > w
    > nim)
    >
    > Nikt z tu piszących nie wychwala zalet typu : kupa, siku, wymioty
    > tylko że śmiechem opisuje sytuacje ,która zapewne wywoływała płacz
    w chwili
    > zdarzenia.
    >
    > Ja mam 2 koty a w życiu miałam ich 6 i każdy miał inny charakter
    > i upodobania.
    >
    > :)))))

    Uff...dzięki Ci Panie, że zesłałeś na Ziemnie obiektywnego
    człowieka:) Mam takie samo zdanie jak Ty, coś co się zdarzyło, ale
    nie zdarza się nagminnie nie można z góry nazwać "brakiem
    konsekwencji", ale to temat rzeka z tego co widzę.
    Pozdrowienia dla wszystkich właścicieli śierśiuchów.
    Tych "lepsiejszych" i nieco gorszych :P
  • haritka 24.03.09, 14:27
    Niektórzy tak już mają, że "czytają" patrząc na tekst i nie potrafią do tego
    dodać kontekstu, emocji czy spojrzeć na temat żartobliwie.
    Inni znów wszystko mają idealne.

    Grunt ze wszyscy tu kochają koty i są w stanie wybaczyć im takie
    zachowania :)))))
    Ja nie wyobrażam sobie domu bez kotów i kropka.
  • wolniak85 24.03.09, 14:37
    Dla mnie tez dom bez kota, to pusty dom. Ważne, że jest jakieś małe
    stworzenie, co czyha za rogiem na Ciebie, i wiesz, że co by się
    działo, to i tak na Twój widok mruczy:)
  • vandikia 24.03.09, 16:40
    Twoj kot jest w takim razie inny ;] bo kota nie da się wychować, on
    ma swoj świat, swoją godność i swoje ścieżki
    :)
    --
    ups
  • ideefiks 25.03.09, 10:05
    irly napisał:

    > Albo macie nierówno pod sufitem, albo daliście się wytresować
    > kotom. Mój kot robi tylko to co mu wolno i NIC WIĘCEJ

    Czyli masz pierdołę a nie kota...
  • benek_z_watykanu 24.03.09, 13:14
    Wszystko - nasikac do butow,obsikac lozko,zrobic kupe w zabawki
    dziecka i ladnie ja ukryc,wyciagnac rybke z akwarium bez zbytniego
    chlapania,wyrwac papudze pare pior z ogona,krasc zarcie ze stolu
    zanim sie czlowiek pojawi z powrotem,pieknie mruczec,grzac w dlugie
    zimowe wieczory,lezec przed kominkiem godzinami i olewac wolania go
    kiedy akurat nie pasuje to do jego rozkladu dnia.Piekne
    zwierzeta.Majac kota pamietajmy jedno:"koty nie maja wlascicieli -
    one maja sluzacych".Pzdr wszystkich kociarzy.
  • wolniak85 24.03.09, 13:18
    zgadzam sie z Tobą w 100%, kota nie da się wychować:) są chyba
    jedynymi takimi "indywidualistami" i to jest w nich najwspanialsze :D
  • skomroch1 24.03.09, 13:17
    Ważąc jakieś 30 dag.(chudzina ze schroniska) wyjąć nurkując w całości pół
    ogromnej kaczki z niedawno gotowanego rosołu.
    Przynosić ubita zwierzynę i wkładać nam do butów.
    Ni z tego, ni z owego wrzeszczeć o 3 w nocy w celu wypuszczenia na dwór.
    Bawić się z moim półtorarocznym synem godzinami jego zabawkami.
    Celowo irytować psa.
    Szczekać na ptaki.
  • iicek 24.03.09, 13:22
    precyzyjnie wcisnąć control / alt / delete na laptopie, a potem
    potwierdzić enterem

    ściągnąć dwumetrowej szerokości kołdrę tak, że nikt inny się pod nią
    nie mieści

    wskoczyć w środku nocy na brzuch śpiącego (siedem kilo żywego kota)

    pić z kubeczka wodę i herbatę (najchętniej zieloną)

    domagać się wieczorami głośnym miałczeniem, żeby brudasy wreszcie
    poszły do wanny, bo ona nie ma w czym ogona moczyć

    chrupać krakersy

    piętnaście razy dziennie zmuszać nas do zabawy w potwora kocowego,
    zwłaszcza jeśli właśnie oberwała od innego kota i musi udowodnić, że
    mimo to jest bardzo dzielna i groźna

    udawać, że kuleje, jeśli uważa, że dzieje mu się krzywda (miał
    kiedyś problem z biodrem i kulał naprawdę - teraz tylko wtedy, kiedy
    chce wzbudzić poczucie winy)

    robić oczy Kota w Butach - w każdych okolicznościach

    zmieścić się w każdym możliwym pudełku (wszak wszystkie pudełka
    zostały stworzone z myślą o kotach, czyż nie?)

    nasikać za karę do butów, jeśli się kota podle zostawiło samego na
    weekend (pozostałe cztery koty przecież nie liczą się jako
    towarzystwo)

    zasnąć na pudełku z ciepłą pizzą - lepsze niż kaloryfer, bo nie
    trzeba się wciskać pod parapet

    zastawiać pułapki na inne koty, nieświadomie przechodzące pod
    krzesłem

    mówić, że nas kochają :)


    a zbiorowo - koty, które zasadniczo nie przepadają za sobą i wolą
    udawać, że ta reszta to tu tylko tymczasem pomieszkuje, potrafią ze
    sobą świetnie kooperować, jeśli na obiadek wpadnie jakiś nowy
    przybłęda; jednemu zwłaszcza nieodmiennie urządzają skoordynowaną
    ścieżkę zdrowia - biedak dostaje po głowie od razu za klapką, potem
    od kolejnych kotów pod stolikiem do kawy, za kanapą i na koniec pod
    stołem

  • igrega 24.03.09, 13:57
    Konczita

    otwiera drzwi skacząc na klamkę (żadne drzwi nie są dla niej przeszkodą)

    skakać na kabinę prysznicową i podglądać kąpiącą się panią ;D

    jako maleństwo gryzła po grdyce mojego męża, w końcu świetna to była zabawa taka
    ruszająca się we śnie grdyka

    spać na ciążowym brzuchu i spadać z brzucha przez 3 tygodnie po porodzie
    zdziwiona że nie może się utrzymać jak do tej pory brzuch był duży i wygodny

    upominać się o kiełbaski, wędlinki i nie zjeść jak je dostanie (jak mnie top wkurza)
    zajadać się żółtym serem
    wejść na drzewo jako kociak 4 tygodniowy i doprowadzić do spazmów swoją
    właścicielkę będącą w ciąży
  • jareku1975 24.03.09, 13:57
    - jeść parmezan i oliwki
    - wyłączać płytę grzewczą (naturalnie zablokowaną)
    - drapać przez 10 minut w futrynę w celu obudzenia źródła porannego pokarmu
    (tzw. właściciel)
    - przeskakiwać nad spiącą parą osób (obojga płci) w łózku a la Adam Małysz
    - spaść z progu przy ww. wysiłku
    - kraść wędlinę z kanapek
    - codziennie około 16:30 sadowić się przy drzwiach wejściowych czekając na nowe
    źródło pokarmu (tzw. właściciela)
    - itd...
  • bbborsuczyca 24.03.09, 14:17
    -zastawiac na mnie pulapki(ostatnio kosz z lazienki przestawiony pod
    drzwi-ciesze sie,ze nadal mam zeby;)
    -bawic sie pileczkami i w zebach je nosic po calym mieszkaniu niczym pies. w
    koncu i tak wszystki laduja w naszym lozku;)
    -potrafi dawac buziaki;D wystarczy,ze kilka razy cmokne,rozloze rece i go
    zawolam,a juz biegnie i ociera sie swoim pyszczkiem o moja twarz;)
    a,jeszcze "rozmawiamy ze soba" ;)ale te atrakcje ma na pewno wiekszosc
    wlascicieli kotow;p
  • bbborsuczyca 24.03.09, 14:22
    a i jeszcze lubi pilke nozna;D siada pod telewizorem,kiedy ogladamy mecz i
    probuje pomoc zawodnikom swoja lapa;p o dziwo na inne sporty nie reaguje;)
  • jot.kaa 24.03.09, 14:43
    otworzyć zamrażalnik, wyciągnąć 6 schabowych, "porozczepiać" je
    i "porozwlekać" po kuchni i przedpokoju (prawdopodobnie żeby
    szybciej się rozmroziły)a potem zjeść jednego...

    --
    Kobieta powinna powstrzymywać swoje kokieteryjno-prowokacyjne
    zachowanie
    aby umożliwić mężczyźnie wykształcenie pozagenitalnych form osobowej
    komunikacji
  • nafnaf4 24.03.09, 15:04
    - spać na choince (wysoko)
    - spać w piekarniku niedługo po wyjęciu ciasta
    - budzić psa w środku nocy, wrzucając do jego metalowej miski z szafki orzechy
    - kraść wędlinę z kanapek
    - budzić w nocy bo jest głodna, po czym uciekać przed panią
    - wieczorem czaić się przed domem i atakować wchodzących niczym dziki diabeł
    - nie bać się samochodu, który właśnie na nią jedzie
    - schować się i dać się zamknąć w piwnicy przed weekendowym wyjazdem państwa
    - chować obrączki pod kanapą
    - spać w szafce na czystych ubraniach
    - wchodzić do szuflad biurka, drzeć ważne dokumenty po czym zasnąć na miejscu
    zbrodni
    - ułożyć się do spania na czytanej książce
    - zrobić sobie huśtawkę z ulubionych zasłon
    - chować się pod koce i inne narzuty w miejscach w których najchętniej siadamy.
    Powodując atak serca, że zabiliśmy kota tyłkiem.
    - w nocy zrzucać z szafek wszystko co się da.

    I na razie więcej nie pamiętam:)


  • nowedding 25.03.09, 16:05
    Czy ukradlas mo moja kote? Bo poza obraczkami wszystko sie zgadza. Dodam jeszcze
    tylko polowanie na psa.
  • k_r_m 24.03.09, 15:08
    wyciągnąć z gotującego rosołu kurę i zostawić nadjedzoną pod stołem

    zjeść pół chomika

    wskoczyć do wiaderka pełnego mleka (kąpiel jak Kleopatra :)

    pić wodę tylko kapiąca z kranu, albo wybieraną łapką z miseczki (normalnie jak
    każdy kot nie chce nie chce)

    przynieść zagryzionego wróbla i położyć na poduszce

    zaatakować, pobić psa i unieruchomić go w kącie (kotka miała małe)

    wejść pod dach w takie miejsce, że trzeba było częściowo ten dach zdemontować go
    uwolnić

    nasikać na fotel albo do butów (złośliwie)

    zająć 3/4 powierzchni wersalki w nocy

    i wiele, wiele innych mniej lub bardziej śmiesznych rzeczy


  • iwa01 24.03.09, 16:14
    nasz Niunio też potrafi:
    - utyć do dwunastu kilogramów w ciągu 15,5 lat życia,
    - otwierać wszystkie drzwi, trzeba było klamki zamienić na gałki
    poza łazienką, do której wjeżdża na drzwiach, gdy ktoś się kąpie,
    - wejść na plecy swojej pani, gdy ta myje głowę nad wanną,
    - gonić do nocnej kąpieli panią gdy ma ochotę na sen, bo tylko przy
    jej nogach zasypia,
    - nie pozawalać czytać po cichu, wtedy gryzie, wystarczy zacząć
    czytać na głos i kot się uspokaja,
    - wyganiać swojego pana, pracującego w domu, z fotela komputerowego
    po południu, dbając o jego wypoczynek,
    - zmuszać właścicieli by trzymali mu miskę w ręku, gdy ma ochotę na
    jedzenie,
    - zrobić sobie plażę z kuwety i wylegiwać się w niej, gdy w środku
    był piasek podobny do „wiślanego”, więcej takiego nie kupowaliśmy,
    - zmuszać do wyczyszczenia kuwety, gdy jego zdaniem jest już za
    brudna, sikając obok,
    - dobierać się do ciepłego ciasta wystawionego z piekarnika,
    szczególnie gustuje w aromatycznym pierniku czy mazurku z bakaliami,
    - stać pod drzwiami i miauczeć, gdy właściciele wchodzą do klatki
    schodowej,
    - obrazić się na mnie, po tym jak wyprowadziłam się od rodziców i
    nie dać się dotknąć gdy ich odwiedzam,
    - w nocy ganiać po całym mieszkaniu za piłeczką kauczukową,
    - aportować,
    - chować się w każdym pudełku, torbie, torebce z celofanu lub choćby
    celofanie od kwiatów,
    - gdy był mały uwielbiał wchodzić do wazonu, który się w końcu
    kiedyś przechylił i rozbił,
    - wchodzić do szafy gdy tylko zostanie uchylona choć na chwilkę,
    - zmusić właścicieli by nad koszykiem do spania rozpięli mu namiot z
    koca, po tym jak zlikwidowali fotel przykryty narzutą, pod którą
    spał i z której kot robił sobie namiocik,
    - być pierwszym pomocnikiem majstrów od naprawy pralek itp., podawać
    śrubki albo je podkradać
    - pozować do zdjęć,
    - nie pozwalać siadać na nowej kanapie obcym osobom i nie drapać
    jej, po tym jak mu wmówiono, że to Jego kanapa
    - być skutecznym budzikiem, gdy właściciele po zgaszeniu budzika nie
    wstają, skacze na drzwi sypialni,
    - nie budzić w dni wolne od pracy, gdy się go dzień wcześniej o tym
    uprzedzi,
    - uspokajać się po usłyszeniu głosu swojej pani przez telefon.
  • komnen3 24.03.09, 15:29
    takie posiłki znosiła dla mnie moja droga kotka. Niekiedy jeszcze dychające i
    krwawiące. Było to dosyć paskudne, ale wiem, że było wyrazem miłości.

    --
    Żaba!
  • jastii 24.03.09, 15:31
    Potrafi budzić w zależności od burczenia w brzuchu od 5:30 do 6:10, o której to
    dzwoni budzik, wtedy już skacze i po nas i gada bezczelnie bezkarnie. Jeśli
    budzi skandalicznie za wcześnie, zamykam drzwi, po czym potrafi w nie drapać do
    upadłego zawodząc przy tym w niebogłosy. Ostatnio po naszej 1,5 dniowej
    nieobecności ukarała nas dodatkowo poranną kałużą w łazience. Taka maupa złośliwa.
    Dziś - pobudka o 6:09, kot leżący mi na klatce piersiowej, hipnotyzujący
    wzrokiem i intensywnie mruczący. Ale rytuału budzenia najbardziej doświadcza
    Pańcio, który wstaje później i którego należy oszukać, że wcale się jeszcze nie
    jadło: pacanie po policzku łapką bez pazurów, dawanie "buziaczków" w usta zimnym
    nochalem, wylizywanie czoła i głowy tarko-jęzorkiem, pchanie z całej siły głową
    w czoło, wpychanie owej głowy pod pachę i jeśli Pańcio spał bez koszulki,
    upiornie łaskoczące pachy lizanie. Koniec spania, kot leci do miski na skrzydłach.
    Uwielbiam filmiki Simon's Cat, jakie one prawdziwe :-D:
    www.youtube.com/watch?v=w0ffwDYo00Q&feature=channel
    cdn...



    --
    Budzi się we mnie zwierzę!
    Obawiam się, jednak, że to leniwiec.
  • martuliszek 24.03.09, 15:52
    Swoją drogą ciekawe, co z tymi piłeczkami i myszami, które wpadają w
    czarne dziury... Nam nieustająco giną myszy, zupełnie bezpowrotnie,
    jakby ulegały dezintegracji :|

    Moja kićka wrzuca myszy (te jeszcze niezaginięte) do michy z wodą i
    dopiero jak są odpowiednio ociekające, to rozpoczyna z nimi harce.
    Brrr... Ponadto moim zdaniem nie ma rzeczy, której nie zrobiłyby
    koty ;-) Są na to zbyt giętkie cieleśnie oraz umysłowo ;-)
  • chomsterek 24.03.09, 17:42
    Moje koty zgubiły sporej wielkości nożyce. W jednej chwili widziałam, jak
    wpadają za szafkę (a za nimi - kot), w drugiej już ich nie było.
  • orientespl 24.03.09, 16:01
    ....wyjmuje z pojemnika patyczki higieniczne (takie z wacikami na
    końcach). Wyjmuje pojedynczo operując jednym pazurem. Bawi się nimi
    chwile, przemieszcza z łazienki do pokoju i zgarnia pod dywan. Co
    jakiś czas widać wyraźne wybrzuszenie dywanu, wtedy wygarniam
    patyczki i cykl zaczyna się ponownie:-)
  • pajupaju 24.03.09, 16:03
    A ja znam kota, co śpi w umywalce, a ponadto znosi masowo myszy do
    domu, niektóre jeszcze żywe. Wychodzi na noc na dwór, nie wiadomo,
    co robi, ale jest wielce prawdopodobne, że bije się z innymi kotami.
  • stuff123 24.03.09, 16:06
    - jak się leży rozwalonemu przed laptopem lub tv oglądając film, lub czytając w
    łóżku książkę akurat wtedy kot rozkłada się na brzuchu lub klatce piersiowej,
    zasłaniając widok, oczywiście tylnią częścią ciała w stronę twarzy :)

    - przynosić półżywe myszy do domu, a potem w środku nocy urządzać polowania,
    piski myszy, wrzaski domowników, a na koniec podrzucać już zeszłą myszą do góry,
    im wyżej i dalej upadnie tym lepiej

    - święta: jedna zbita bombka z choinki dziennie musi być :)

    - raz weszła na drzewo i trzeba było po drabinie wejść i ją zdjąć :D

    - chowa się za drzwiami i czeka aż ktoś będzie przechodził i rzuca się na nogi,
    ale to chyba standard, co? ;)

    - jak się wkurzy to fuka i potrafi zaatakować, lepiej nie drażnić :)

    - chowa się pod kanapą i zaczepia :)

    - potrafi bawić się w berka po domu :) ja gonię ją, ona goni mnie :D

    - czasem siedzę obok niej (bo przecież nie ona obok mnie;) i to jest po prostu
    zawsze coś co mnie zaskakuje: siedzi spokojnie, a tu nagle zrywa się, jak nie
    pogna, jakby ją sto psów goniło - a to oczywiście goni potrzeba fizjologiczna do
    kuwety, jakby zawsze leciała na ostania chwilę :D

    - czasem lubi w środku nocy podczas, co trzeba przyznać - bezszelestnego spaceru
    - potrącić "przypadkiem" ogonem lampkę, która stoi na parapecie prosto na łeb
    śpiącego domownika

    i jeszcze jeszcze jak próba złapania wody lecącej z kranu oraz pogonie za
    owadami i zguba na amen drobiazgów, którymi jeszcze przed chwilą się bawiła...
  • poolato 24.03.09, 16:27
    w pełnym biegu skoczyć na ścianę tak, żeby następnie odbić się od niej
    jednocześnie wszystkimi czterema łapami, albo chociaż trzema

    rozdzierać na strzępki płachtę gazety jak najlepsza niszczarka

    kręcić się miedzy wyjętymi na czas czyszczenia z szaf, poustawianymi gęsto na
    stole szklankami, kieliszkami, filiżankami, i nic przy tym nie zbić.

    schodzić z gracją po pionowej drabince (kot rodziców)

    urządzać polowania na małego, młodego pieska znajomych ;-).
  • vandikia 24.03.09, 16:30
    zrobić za komodą magazyn swoich magicznych kuleczek
    zeżreć pożyczoną niedostępną w Polsce gazetę
    wskoczyć na kuchenkę w momencie odpalania, zapalić się i ugasić
    samodzielnie
    bawić się kaktusem i być niezrażonym kolejnymi porażkami
    wyrzucać z popielniczki pety na całe mieszkanie - uwaga niczego
    innego nie tyka!
    nażreć się resztek waleriany i robić fikołki na dywanie przez 15
    minut (dosłownie fikołki)
    aportować swoją magiczną kuleczkę - rzuca mu się ją, bierze w
    pyszczek, przynosi i upuszcza pod nogami i tak 30 razy, jak ma dość
    kładzie się plackiem na środku pokoju i zamyka oczy :D


    --
    ups
  • vandikia 24.03.09, 16:33
    aha jest rowniez maniakiem gier komputerowych i jest ciągle
    zachwycony kursorem, potrafi poruszac się postacią męża w WOW gdy
    ten na chwilę odejdzie, plus dopisuje komentarze w grze - w znanym
    tylko sobie języku
    --
    ups
  • ideefiks 24.03.09, 16:50
    Wleźć do kuwety i z gracją pięknym lobem omijającym krawędź kuwety wysiusiać się
    na podłogę...

    Zaadoptować i nosić w pyszczku po całym domu zrolowaną pończochę.

    Uznać kabel od żelazka za szalenie groźnego potwora, którego trzeba dla pewności
    kilka razy porządnie pacnąć łapą w celu unieszkodliwienia...

    Notorycznie pięknie i z gracją siadać na biurku dokładnie na linii łączącej
    wzrok człowieka z środkiem ekranu monitora komputerowego nie dając się przesunąć
    w żadną stronę...

    Urządzać gonitwy o 4 w nocy, przy czym główną trasę gonitw obowiązkowo stanowi
    łóżko z ludźmi...

    Wyżerać z doniczki na balkonie starą zeszłoroczną zeschniętą trawę pampasową
    jakby była głównym i najważniejszym kocim posiłkiem...
  • madzinkak 24.03.09, 16:52
    A MÓJ KOCUR KOPULUJE REGULARNIE Z MASKOTKĄ PRZYNOSZĄC JA ZAWSZE
    KTÓREMUŚ DOMOWNIKOWI POD NOGI. PATRZY PRZY TYM WYBRANKOWI GLEBOKO W
    OCZY!!!
    Kot jest kastrowany:) A weterynarz na ten fakt stwierdzil, ze jezeli
    misiek sie nie skarży to nie ma problemu:)

    I zamiast miau robi iłł:))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.