Dodaj do ulubionych

pies z cukrzycą - jak długo pożyje?

23.03.09, 19:11
mam suczkę, jamniczkę, ma 13 lat, ma cukrzycę, dostaje zastrzyki insuliny
(7ml/dobę) , oczywiście nie widzi, ma też jakiegoś guza na brzuchu ale nikt
nie chce podjąć się operacji...
teraz jak dostaje zastrzyki to przytyła, mam wrażanie że ten pies się męczy :(
nie możemy patrzeć jak wchodzi we wszystko bo nie widzi i wydaje nam się że
nie tylko to ją męczy i chyba tylko dzięki insulinie żyje a my przedłużamy
tylko jej cierpienia.
A wiadomo nikt niema sumienia i serca jej uśpić :(
Jak długo może żyć taki pies? czy uważacie że faktycznie jest sens podawania
tej insuliny? czy może lekarz do którego chodzimy zarabia tylko na sytuacji,
sprzedaje insulinę, robi badania krwi itp...
Edytor zaawansowany
  • magda79pn 23.03.09, 19:15
    zapomniałam dodać że czasem nie może ustać na tylnych łapkach, chwieją jej się,
    nie wiemy czy jest to starość czy po prostu teraz jak przytyła to niema siły
    chodzić czy może to początek paraliżu ?
  • inutka 25.03.09, 14:13
    Jeszcze raz witam.
    Być może będzie to druga ta sama wiadomość. Opisane objawy wskazują
    na odcukrzenie organizmu, bardzo niebezpieczny moment.Pies jest
    osłabiony, drżą nogi, drży ciało, nie jest w stanie ustać, zawraca
    się jakby kręciło mu się w głowie. Zbadaj zawartość cukru i ketonów
    przy użyciu testu paskowego (np Keto-Diastix). Jeżeli wynik jest
    negatywny (bak glukozy i ciał ketonowych) przerwij na chwilę
    podawanie insuliny bo pies umrze!!!!. To pilne!!!. Przed podaniem
    insuliny musi porządnie pojeść (bez przesady). Jeżeli jesteś
    zainteresowana rozwinięciem tematu odpisz. Pozdrawiam. Janusz Marcisz
  • magda79pn 25.03.09, 17:20
    dziękuję, pierwszy raz to czytam ! ale mnie zdenerwowałeś :(
    jeszcze coś dotyczącego tego że pies przytył, ja mam wrażenie że ona jest
    opuchnięta...
  • inutka 25.03.09, 21:01
    Witam jezcze raz. Nie chciałem Cie zdenerwować. Przepraszam. Ja nic
    nie pisałem o grubym psie. Może nie na mnie miałaś się zdenerwować.
    Na temat opuchnięcia pieska nie mam żadnego zdania. To chyba tylko
    lekarz byłby coś powiedzieć. Pozdrawiam.
  • magda79pn 25.03.09, 22:03
    nie, nie, to ja przepraszam, źle się zrozumieliśmy :) miałam na myśli że się
    zmartwiłam, dziękuję za rady i pozdrawiam
  • magda79pn 25.03.09, 22:07
    A to o grubym psie to też miało być osobno więc poprawiam:
    pisałam że psinka była zawsze zgrabna, potem schudła straszliwie, a po insulinie
    przytyła mocniej niż wyglądała przed chorobą więc jest teraz gruba i jak tak na
    nią patrzę to mam wrażenie że ona nie jest gruba w sensie otyła tylko taka jakaś
    opuchnięta :(
  • inutka 25.03.09, 22:49
    Witam, możesz mieć rację,że piesek jest spuchnięty,bo wskutek
    cukrzycy może uszkodzone zostały nerki. Ale żeby wiedzieć na
    pewno,muszisz wziąć próbkę jej moczu i na własne nazwisko zanieść do
    najbliższego laboratorium w celu przeprowadzenia ogólnej analizy
    moczu.Jak będziesz miała wynik daj znać to napiszę na co masz
    zwrócić uwagę. W imieniu twojego pieska ,proszę żebyś działała
    szybko.Pozdrawiam
  • magda79pn 25.03.09, 23:41
    ok, napisz tylko jak wziąć próbkę moczu od suczki? bo nie mam pojęcia...
  • inutka 26.03.09, 13:56
    Potrzebna Ci będzie miseczka płaska, w momencie gdy piesek
    przykucnie do sikania podłóż miseczkę, potem zawartośc przelej do
    buteleczki(my używamy butelki po BOBO-Fruicie), w domu przelej do
    pojemniczka (kubka) do analizy i podpisz go.
  • inutka 26.03.09, 16:03
    Jeszcze nawiązując do analizy moczu; miseczka i tester do analizy
    moczu powinny być Twoimi podręcznymi, codziennie używanymi
    narzędziami. W kieszeni powinnaś również mieć zawsze dyżurny roztwór
    glukozy lub choćby (od biedy też skuteczny) miód w płynie z jakimś
    dozownikiem. Ponieważ pobieranie krwi u pieska to czynność naprawdę
    przykra i stresująca dla pieska proponuję dozować insulinę (lub/i
    jedzenie) w oparciu o analizę moczu. Rzecz wygodna do zrobienia w
    każdej chwili, bezbolesna i równie skuteczna co analiza krwi.
    Obarczona pewną bezwładnością ale z biegiem czasu do opanowania i
    skutecznie wspomagająca proces prawidłowego dbania o pieska.
  • ada-33 04.03.18, 22:59
    A mój lekarz jak zwracam mu uwagę, ze pies ledwo trzyma sie na nogach , drży to mówi zeby nie zwracać uwagi ( miała 600 czyli bardzo dużo i na razie zeszlo po podaniu insuliny do 260)
  • semi-dolce 23.03.09, 19:33
    Nikt na forum nie powie ci, co masz zrobić. To twój pies, ty widzisz w jakim
    jest stanie i ty podejmujesz decyzję. Ja uważam, że jeśli życie jest już dla psa
    męczarnią, a na ozdrowienie szans nie ma, to nalezy go uspić. Ale uważam tak
    ogólnie, nie wiem co masz zrobić ty, nie wiem w jakim stanie jest twój pies. To
    bardzo trudna decyzja, kiedy usypiamy psa, ale czasem nalezy ją podjąć. Myslę
    też, że powinniście zapytać wprost lekarza jakie jest jego zdanie i jakie sa
    rokowania.
    --
    Zagłosuj_na_Krasnala
  • magda79pn 23.03.09, 20:08
    dziękuję
    my też nie chcemy aby się męczyła a decyzja jest baaardzo trudna :(
    chyba pojedziemy do kilku lekarzy i zobaczymy co kto powie.

    chciałabym wiedzieć jak długo ta insulina będzie działać, czy przychodzi np taki
    czas że ona przestaje już psu wystarczać/ uodparnia się? czy coś takiego czy po
    prostu przestaną pracować inne narządy? bo my wiemy że lepiej już nie będzie
    może być tylko gorzej.
  • rezurekcja 23.03.09, 22:02
    magda79pn napisała:

    > prostu przestaną pracować inne narządy? bo my wiemy że lepiej już
    nie będzie
    > może być tylko gorzej.

    www.dogomania.pl/forum/f1118/
    ale malo uczeszczane to podforum


    --
    Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to skądś
    wyłażą karzełki i szczają nam do garnków. (S.Mrożek "Z ciemności")
  • inutka 25.03.09, 14:21
    Witam. Nie kracz bo z tym że będzie tylko gorzej to nie musi być
    prawda. Nasza dziewczyna wyzdrowiała. Konsekwencja, dieta,
    cierpliwość, wiara. A brała insulinę wiadrami. (na 24kg masy 42
    jednostki). Janusz Marcisz
  • femniaczka 25.03.09, 23:13
    Pierwsze slysze,ze z cukrzycy mozna sie wyleczyc???
  • inutka 27.03.09, 08:12
    Witam.
    Z dotychczas wchłoniętych mądrości też uważam to za co najmniej
    niecodzienne. Na dziś już od 3 tygodni nie podajemy naszej małej
    insuliny a codzienne kontrole przy użyciu testów paskowych do
    analizy moczu potwierdzają nieobecność glukozy i ciał ketonowych co
    świadczy o tym że przynajmniej próg nerkowy nie został przekroczony.
    Jednak inne oznaki dobrego samopoczucia wskazują że coś sie
    odkorkowało i organizm sam wytwarza insuline. Idzie to w parze ze
    stosowaniem diety dla psów diabetyków, tabletek essentiale forte,
    założeniem szlabanu na wszystko co ma dużo węglowodanów (bo coś
    cieńkiego w ilości kilku dkg) jej się czasem trafi.
    Mam nadzieję że ten stan będzie trwały a Twojemu pieskowi życzę
    zdrowia.Pozdrawiam
  • izuula 31.03.09, 23:52
    Zadaj sobie pytanie-czy ten piesio ma jakąs radosc z zycia?Chociaz
    raz na dzien zamerda ogonkiem?Co widzisz w jego oczach?Jak bardzo
    stresują go zaszczyki?Ja mialam ten sam dylemat rok temu.Moj piesek
    mial 14 lat i mial chore serce i straszne trudnosci z
    oddychaniem.Nie chcial jesc,nie mogl spac i mial straszne problemy z
    oddychaniem.Weterynarze zalecili ratowac psa.Nawet na chwile nie
    bylo poprawy.Inne zwierzeta w domu go atakowaly-pies i kot,jakby
    czuly ze on jest slaby.Psa uspilam.Dzis zaluje ze nie zrobilam tego
    odrazu i pozwolilam na sile trzymac go przy zyciu.Uwazam,ze to nie
    humanitarne.Twoj pies juz tez ma swoje lata i przyszedl na niego
    czas.Nie męcz go więcej.To bez sensu.
  • magda79pn 01.04.09, 10:45
    izuula napisała:

    > Zadaj sobie pytanie-czy ten piesio ma jakąs radosc z zycia?Chociaz
    > raz na dzien zamerda ogonkiem?Co widzisz w jego oczach?Jak bardzo
    > stresują go zaszczyki?Ja mialam ten sam dylemat rok temu.Moj piesek
    > mial 14 lat i mial chore serce i straszne trudnosci z
    > oddychaniem.Nie chcial jesc,nie mogl spac i mial straszne problemy z
    > oddychaniem.Weterynarze zalecili ratowac psa.Nawet na chwile nie
    > bylo poprawy.Inne zwierzeta w domu go atakowaly-pies i kot,jakby
    > czuly ze on jest slaby.Psa uspilam.Dzis zaluje ze nie zrobilam tego
    > odrazu i pozwolilam na sile trzymac go przy zyciu.Uwazam,ze to nie
    > humanitarne.Twoj pies juz tez ma swoje lata i przyszedl na niego
    > czas.Nie męcz go więcej.To bez sensu.
    --------------------------------------------------------------------
    WIEM ŻE MASZ RACJĘ ALE TO BAAARDZO TRUDNA DECYZJA :(
    W OCZACH MOJEGO PSA NIE WIDAĆ NIC TYLKO BIAŁY NALOT, JEST CAŁKOWICIE ŚLEPA :(
    TRZECH LEKARZY POWIEDZIAŁO ŻE NAWET GDY CUKIER BĘDZIE W NORMIE TO ONA I TAK NIE
    ODZYSKA JUŻ NIGDY WZROKU BO JEST TO ZMIANA NIEODWRACALNA.
  • femniaczka 24.03.09, 19:49
    Tez mialam jamnika (11lat) chorego na cukrzyce.Przezyl z ta choroba
    2 lata.Ostatecznie choroba doprowadzila do samozniszczenia
    trzustki.Jezeli pies jest dobrze prowadzony to nie sadze zeby
    cierpial.Najwazniejsze jest kontrolowanie poziomu cukru i dobor
    insuliny.Moj pies dostawal dwa razy dziennie insuline ludzka Chos.Te
    chwiejne nogi to moze byc za niski cukier.Pies sie
    wtedy "leje".Najlepiej gdybys zaopatrzyla sie w glukometr, wowczas
    masz mozliwosc kontroli cukru.
    Z tym wzrokiem- jestem troche zaskoczona,ze sunia wpada na
    wszystko.Moj pies pod koniec tez nie widzial ale gdybym tego nie
    wiedziala to nigdy bym nie poznal,ze nie widzi.
  • magda79pn 24.03.09, 22:44
    wiesz nam się pierwszy raz zdarzył pies chory na cukrzycę, najpierw schudła w
    ciągu 2 miesięcy ok 2kg było to widać bo mimo wieku była zawsze bardzo zgrabna
    (wiem że to rzadkość) potem zaczęła nam sikać w domu poszliśmy do lekarza nr1
    który stwierdził że to przez guza na brzuchu, potem zaczęła coraz gorzej widzieć
    wtedy poszliśmy do lekarza nr.2 który stwierdził cukrzycę, zapisał insulinę i
    powiedział że niema szans aby wzrok powrócił. Ona nie widzi zupełnie nic, może
    twój piesek widział jakieś kontury lub cokolwiek, jak coś jemy to stoi bo słyszy
    że jemy a jak jej dajemy cokolwiek z ręki to trzeba jej do nosa dotknąć, jak
    błądzi po kuchni to pukamy czymś w miseczkę żeby trafiła aby się napić lub
    najeść. Biedna jest taka ale masz rację kupię glukometr i będę sprawdzać w
    momencie gdy ona się tak chwieje na nogach.
  • femniaczka 24.03.09, 22:57
    U mnie zaczelo sie bardzo podobnie-zaczelo sie od ciaglego sikania,
    nawet w domu.Pil ogromne ilosci.Pozniej schudl ok.5kg - skora i
    kosc.Zacma pojawila sie dopiero po ok.roku.U Ciebie moglo dojsc od
    razu do utraty wzroku - mogl byc bardzo wysoki poziom cukru i wtedy
    moze nagle dojsc do slepoty.Z tego co wiem to psy radza sobie bardzo
    dobrze w takiej sytuacji- wyostrza im sie wech, swoje katy maja
    mocno zakodowane w glowie.Moga "obijac" sie w obcym terenie,w domu
    raczej nie.U mojego psa niesamowite bylo to,ze sam stawial sie do
    zastrzyku.A wlasnie podawania insuliny balam sie najbardziej.
    Na pewno dobrze,zeby lekarz jak najwiecej powiedzial Ci o tej
    chorobie.Poczytaj w internecie.Bo to wlasnie od wlasciciela zalezy
    bardzo duzo.Moja lekarka powiedziala,ze psy z ta choroba zyja do
    dwoch lat.Mysle,ze mlodsze nawet i dluzej.Na pewno cukrzyca robi
    spustoszenie w organizmie.Bedzie dobrze-na pewno po ustaleniu
    odpowiedniej dawki Twoja psinka bedzie z Toba jeszcze jakis
    czas.Zycze aby jak najdluzej.
  • anna22290 11.09.09, 14:41
    dzien dobry ja mam tez jamnisie ,mieszkam za granica o prawie 2 lat
    moja sunia ma cukrzyce ,widzi bo podaje jej krople do oczu 3 razy
    dziennie co zapobiega slepocie ,insuliny dostaje 6 kresek ,naprawde
    warto ja trzymac przy zyciu na insulinie lekarznie
    zarabia ,pomaga ,czy ludzi chorych na cukrzyce sie usypia ,z ta
    choroba poprostu sie zyje.Zycze wytrwalosci i jeszcze parulatek
    zycia psiaczkowi.Anna Gerlich
  • magda79pn 11.09.09, 21:41
    mojej suni już niema :(
    od ok miesiąca, wszystko posypało się z dnia na dzień, organizm był już tak
    wyniszczony że organy odmówiły posłuszeństwa, musieliśmy ją uśpić :( chyba w
    naszym przypadku cukrzyca została za późno zdiagnozowana, pozdrawiam
  • enpag27 24.09.16, 11:44
    Mój pies ma 16 lat, i tak jak Twoja suczka nie widzi i niemal nie słyszy ale jest szczęśliwy. W domu dobrze wie gdzie co jest. Na spacer wychodzi na smyczy - jej szarpnięciami daję znać, że jest przeszkoda - trzy razy dziennie kładę się koło niego i go głaszczę, tak samo gdy do mnie przyjdzie, głaskam, głaskam, głaskam. Dlaczego nie chcesz żeby żył i był szczęśliwy? On teraz ma świat zmysłów, jedzenia i twojej miłości. To mu wystarczy do szczęścia. Mój pies dostaje insulinę LUDZKĄ! Ta zwierzęca jest nic niewarta. Daję mu ją 2x dziennie (lek nazywa się Lantus SoloStar). Jest z dozownikiem i sama podajesz. Idziesz do weterynarza tylko po receptę jeżeli nic psu nie jest oprócz stwierdzonej cukrzycy. Acha, musisz mieć w domu glukozę gdyby się zdarzyło, że psu nagle spadnie za bardzo cukier, wtedy musisz mu natychmiast podać glukozę lub np. łyżeczkę miodu, bo pies zdechnie (poczytaj o objawach spadku glukozy u psa). Mój pies waży 8 kg i już musi dostawać 8 jednostek jednorazowo. To bardzo dużo ale ja próbowałam najpierw ile mu trzeba. Zwiększałam powoli (zaczynając od 2 jednostek). Mój pies nauczył się żyć w strefie mroku i ciszy ale widać, że chce żyć bo dajemy mu znaki, że go kochamy.
    Natalia
  • pulsmed2018 08.11.18, 15:03
    Szpital Pulsmed w ramach Kliniki Transplantacji Tkanki Tłuszczowej i Komórek Macierzystych (ADSC), prowadzi badania oraz wykorzystuje komórki macierzyste pozyskane z tkanki tłuszczowej w leczeniu wielu schorzeń zwyrodnieniowych oraz medycynie naprawczej i regeneracyjnej między innymi w leczeniu niegojących się ran i owrzodzeń żylakowych lub niedokrwiennych w przebiegu miażdżycy i cukrzycy (tzw. stopa cukrzycowa)
    Pulsmed Spółka z o.o.
    Klinika Transplantacji Tkanki Tłuszczowej i Komórek Macierzystych
    ul. Polskiej Organizacji Wojskowej 26
    90-248 Łódź
    tel.: (+48) 42 633 32 75
    faks: (+48) 42 633 32 65
    email: komorkimacierzyste@pulsmed.com.pl
  • tomek487 09.11.18, 14:02
    Polecam panią z www.vetpassion.pl, bardzo dobry weterynarz i odpowie na tego typu pytania w internecie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.