Dodaj do ulubionych

kołtuny u kota

19.06.09, 21:14
Trzyletnia europejka -- nigdy nie miała koltunow, a teraz zrobił się spory na grzbiecie, na kręgosłupie. Znacie jakieś metody pozbycia się tegoż? wiem, ze są jakieś specjalne szczotki itp. do czesania, ale nie chciałabym wydawać pieniędzy "na jeden raz". Poradźcie coś. pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • majenkir 19.06.09, 22:08
    Najpierw porozcinaj koltuna nozyczkami wzdluz, a potem wyczesz.
    Jakim cudem koltun u europejczyka? nie ma tam jakies gumy, smoly
    czy czegos takiego?
    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • marzenia11 19.06.09, 22:11
    majenkir napisała:

    > Najpierw porozcinaj koltuna nozyczkami wzdluz, a potem wyczesz.
    > Jakim cudem koltun u europejczyka? nie ma tam jakies gumy, smoly
    > czy czegos takiego?


    Sama się nad tym zastanawiam i nie wiem. Kotka nie wychodzi na dwór, ale wychodzi na korytarz i ostatnio widziałam, że się często tarzała na nim, a potem znalazłam tego kołtuna. Może ogolnie ma tam brud wszelki korytarzowy?
  • macarthur 20.06.09, 07:44
    też mam kota który uwielbia tarzać się we wszelkich brudach, ale
    żeby się kołtunił to nie, nie wiem czy to tarzanie pomaga ale sierść
    ma naprawdę ładną
  • marzenia11 20.06.09, 10:32
    Ładny wygląd sierści nie zależy od tarzania tylko od ogólnego stanu zdrowia zwierzaka, stosowanej diety itp.
  • kontik_71 20.06.09, 11:03
    stosowanej diety itp.

    To jak z czlowiekiem.. zdrowy, dobrze odzywiony czlowiek ma ladne
    wlosy...
  • marzenia11 20.06.09, 16:01
    No właśnie.. wyczesałam kołtun - nie śmiejcie się ze mnie - starą szczoteczką do zębów (kicia dzielnie zniosła choć pomiaukiwała cichutko) i zobaczyłam w kołtunie ślady łupieżu (którego nie zauważyłam tak w ogole). Pomyślę o jakichs witaminach bądź kwasach tłuszczowych.
  • kontik_71 20.06.09, 18:50
    Jaka karma karmisz je?
  • marzenia11 20.06.09, 19:10
    Je głównie mięso, surową wołowinę, czasami wątróbkę i drobiowe serca, i RC Obesity, w ramach dlugotrwałego i małoefektywnego odchudzania. Poza tym podjada Małej RC Pure Feline nr 2 chyba (na piekną sierść zresztą:)). Duża miała kiedyś łupież i od czasu do czasu jej się pojawia, zwłaszcza w sytuacjach stresowych np. gdy wyjeżdżam. Wtedy daję jej krople Efa Olie i szybko znika (łupież, nie Duża, oczywiście :) ).
    Pewnie zabałaganiona ta dieta i stąd problemy od czasu do czasu, ale nie chce się przestawić na nic innego. Gdy dodawałam płatki owsiane do mięsa to wyciągała mniej opłatkowane kawałki i jadła więcej Obesity.
  • kontik_71 20.06.09, 19:13
    A te platki oswiane po co? :O
  • marzenia11 20.06.09, 19:15
    Podobno coś tam uzupełniają, już nie pamiętam co, ale są ważne i powinny być dodawane do surowego mięsa - tak twierdzą weci. Zalecenia zaleceniami a koty i tak postawią na swoim.
  • kontik_71 20.06.09, 19:20
    Wiesz, wiekszosc wetow ma malusienka wiedze na temat zywienia
    zwierzakow :/
  • marzenia11 20.06.09, 19:25
    Tylko jak to ocenić? Staram sie zachować dystans i patrzę na to co jedzą moje panny i kkontroluję ich stan zdrowia. I tyle. Wskazówek nie traktuję jako wyrocznię. Zrezygnowałam z tych płatków. Wiem też, ze kotom zmieniają się upodobania żywieniowe, Mała na przykład od tygodnia je tylko suchą karmę, już nawet zrezygnowała z saszetek. I nie wiem dlaczego.
  • kontik_71 20.06.09, 19:42
    Jedna latwa metoda to zobaczynie czy wet handluje karma. Jelsi tak to
    wiesz, ze ma gleboko w odwloku zdrowie zwierzaka. :/

    Kotom sie nie zmieniaja upodobania bo gdyby tak bylo to kotow juz
    dawno nie byloby na swiecie.. Kot jest zwierzeciem zyjacym na dosc
    scisle okreslonym terytorium, na ktorym przez cale zycie taki sam
    wybor pozywienia. Wiec nie moze mu sie upodobanie zmienic..
    Te zmiany to jest czesc zabawy pt "kto ma tu wiecej do powiedzenia".
    Kot "marudzi nad miska wiec pancia leci po inne jedzenie i kot
    wygral.. Moje koty jedza od lat ta sama karme uzupelniana miesem i
    jak ktores nie chce jesc to juz jego/jej problem.. nastepnego dnia z
    cala pewnoscia zje wszystko.
  • kontik_71 20.06.09, 19:44
    Dajac kotom karmy "dietetyczne" tylko je trujesz. One skladaja sie w
    jeszcze wiekszej czesci ze skladnikow nieprzyswajalnych przez koty.. np
    lupinki orzechow... Odchudzanie kota polega na podawanie malych ilosci
    pelnowartosciowego pokarmu a nie duzych ilosci smieci...
  • marzenia11 20.06.09, 19:51
    Nie ma mnie całymi dniami w domu i kotki mają w miseczce suchą karmę. Dlatego wsypuję Obesity (na dwie dostają pół porcji dziennej dawki na jednego kota). Głównie odchudzanie polega na zmniejszeniu im ilości jedzenia, co nie jest łatwe, bo Mała jest drobna i szybko traci wagę, więc jej odchudzanie nie jest w ogóle potrzebne.
    RC Obesity jest karmą weterynaryjną, nie bytową, to nie znaczy, że ciut lepszą od tych zwykłych?
  • kontik_71 20.06.09, 19:54
    A teraz pomysl o tym co by bylo gdyby zyly dziko? Jak czesto mialaby
    pokarm i ile by go bylo.. Mnie tez nie ma caly dzien w domu a jesli
    nawet pracuje u siebie to i tak przez caly dzien nic nie dostaja i
    wszytsko jest ok.. a skoro Mala tak szybko traci wago to po co
    odchudanie? troche to nielogiczne..

    Karma weterynaryjna to trik marketingowy producenta. I akurat RC jest
    bardziej karma dla ptakow niz miesozercow...
  • marzenia11 20.06.09, 19:56
    odchudzanie dotyczy Duzej.
  • kontik_71 20.06.09, 20:00
    Karm je dwa razy dziennie. rano i wieczorem. Malej dawaj wieksze porcje
    i tyle. Jesli zostawiasz karme to Duza bedzie ja zjadala gdy wyjdziesz
    i NIGDY jej nie odchudzisz..
  • marzenia11 20.06.09, 20:17
    W tamtym roku tak próbowałam. Dostawały jeść 1/3 porcji mniej dwa razy dziennie. W efekcie Mała stała się wylękniona i agresywna. Zaczęła gubić sierść, uderzyła mnie dwa razy po nosie tak, że miałam spuchnięty i dwa siniaki. Cos się musiało między nimi dziać w dzień w kwestii tego jedzenia. Mała schudła bardzo, Duża ani trochę. Problem w tym, że Mała je na raty, tzn. troszkę skubnie, potem odejdzie, pobawi się itp i znow podchodzi do miseczki. tak ma od małego. Dlatego nie mogę zabierać jej jedzenia jeśli nie zje od razu. Widocznie Duża zjadała jej porcję i Mała była skrajnie głodna. Za radą pewnej fajnej kobitki ze sklepu zoologicznego, ktora powiedziała mi, ze kot w naturze je mało ale częściej, nie je dwa razy dziennie, więc zaczęłam zostawiać tę suchą karmę w małej ilości. W efekcie Duża trochę schudła, Mała wróciła do swojej formy radosnego kociaka z adhd. Teraz kontynuuję odchudzanie, aby mieć jeszcze większy efekt, bo jesienią tamtego roku, przyznam się, że nie byłam konsekwentna i radykalna.
  • kontik_71 20.06.09, 20:19
    Kup im miseczki otwierajace sie w zadanych czasie.. wtedy dostana malo
    i czesto..
  • marzenia11 20.06.09, 20:21
    To jest jakiś pomysł. Nawet nie wiedziałam, ze takie są.
  • kontik_71 20.06.09, 20:24
    Na przyklad taka
  • marzenia11 20.06.09, 19:48
    kontik_71 napisał:


    > Te zmiany to jest czesc zabawy pt "kto ma tu wiecej do powiedzenia".
    > Kot "marudzi nad miska wiec pancia leci po inne jedzenie i kot
    > wygral..

    No tak :(( I tak musi co dzień wygrywać?? Mała jak nie zje to jej się boczki po dwóch dniach zapadają i leciutka jest jak piórko. To jej dogadzam, bo mnie to nie kosztuje wiele wysiłku. Dotąd myślałam, że zabawa w "więcej do powiedzenia" jest jeśli chodzi o zabawę z kotkami, tu wygrywają od dawna i to wiem. O jedzeniu nie pomyślałam. Duża nie zmienia upodobań, to fakt, tylko Mała. Hm. A uparta jest okrutnie, potrafi miauczeć godzinę non stop, bardzo głośno. I w końcu reaguję. A ona wygrywa.
  • kontik_71 20.06.09, 19:49
    Duza pewnie i tak jest szefowa w domu, wiec nie ma potrzeby sie tak
    bawic. Ty jestes druga a Mala musi cos zrobc aby zepchac Cie z drabiny
    polecznej..
  • kontik_71 20.06.09, 19:50
  • marzenia11 20.06.09, 19:53
    O kurcze, faktycznie tak może być. W końcu Duża to DUZA.
  • kontik_71 20.06.09, 19:56
    I wlasnie dlatego ja czasmai walcze z kotami na patrzenie sobie oczy...
    Wiedza kto jest najwyzej na drabinie i ze one sa nizej ode mnie :)
  • marzenia11 20.06.09, 19:58
    Patrzysz dopoki nie odejda?
  • kontik_71 20.06.09, 20:01
    Az odwroca wzrok.. i czesto zaczynaja myc lapke :)
  • marzenia11 20.06.09, 20:22
    Właśnie zaczęlam mowić na Dużą Szefowo - chyba jej sie spodobało, bo lekko machnęła ogonkiem :)
    Przecież od dawna wiadomo, że człowiek to "personel pomocniczy kota" :))
  • salma75 20.06.09, 16:17
    Polecam KERABOL, stosowaliśmy z powodzeniem.

    --
    stock-photo.com.pl/ -
    Zaprezentuj swoje fotografie!
    agapeanimali.org/ - KOTY
    CZEKAJĄ NA DOMY...
  • marzenia11 20.06.09, 16:22
    A co to jest?
  • salma75 20.06.09, 16:44
    marzenia11 napisała:

    > A co to jest?

    A może trochę wysiłku i w wyszukiwarkę wrzucić? ;)

    Świetny preperat na sierść i skórę. Ja podawałam Majce na łupież, Rudiśce na
    nadmiernie wypadającą sierść. Fajnie się podaje, bo to takie oleiste krople,
    więc wystarczyło pokropić suchą karme albo do mokrego dodać - jadły bez problemu.

    www.krakvet.pl/biowet-kerabol-50ml-p-1545.html




    --
    stock-photo.com.pl/ -
    Zaprezentuj swoje fotografie!
    agapeanimali.org/ - KOTY
    CZEKAJĄ NA DOMY...
  • marzenia11 20.06.09, 16:54
    Właśnie chciałam wrzucić. Czasami prościej jest zapytać, ale cóż, nie zawsze warto, po co się narażać ludziom, którzy wiedzą, ale nie powiedzą (nie wiadomo dlaczego). Za odpowiedź dziękuję, pouczenia o wyszukiwarce daruj sobie. pozdrawiam
  • salma75 20.06.09, 17:09
    ;) - widziałaś ten znaczek na końcu zdania o wyszukiwarce?
    Wiesz co, z Tobą naprawdę nie wszystko jest w porządku.
    Człowiek chce pomóc, a Ty się rzucasz. Ehhh...

    --
    stock-photo.com.pl/ -
    Zaprezentuj swoje fotografie!
    agapeanimali.org/ - KOTY
    CZEKAJĄ NA DOMY...
  • marzenia11 20.06.09, 17:11
    salma75 napisała:


    > Wiesz co, z Tobą naprawdę nie wszystko jest w porządku.

    A na jakiej podstawie tak sądzisz?
  • minniemouse 21.06.09, 02:27
    nie czytalam wszystkich watkow wiec jesli kogos/cos powtarzam to
    sorry.
    wiec mialam kiedys sp. szarego dachowca o zwyklej krotkiej siersci
    ktoremu czesto robily sie koltuny na majtach.
    jedynie codzienne czesanie- uwielbial to - taka szczotka:
    www.i-pets.com/pics/product/2007/07-05426.jpg
    zapobiegalo koltunom,
    a czesanie juz powstalych - tego nienawidzil- usuwalo je.
    z tym ze byly male kotluny, jakby podluzne i z czasem mozna bylo je
    usuwac bez problemu palcami pociagajac za nie.

    jesli chodzi o takie zbite sfilcowane kule- to niestety takich
    czesaniem nie da sie usunac, trzeba je bardzo ostroznie obciac
    nozyczkami o ostrych koncowkach jak najblizej skory
    i zwracajac uwage na to ze naciagajac "filcaka" naciagamy takze
    skore i mozemy bardzo latwo uciac takze skore

    a tymze skutecznie i na dlugo zniechecajac zwierzaka do takich
    zabiegow.
    dobrze wiec robic to bardzo powoli, bardzo ostroznie, przy
    doskonalym oswietleniu i jesli jest taka mozliwsc z druga osoba do
    pomocy.

    Minnie


    --
    Warto przeczytac:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • macarthur 21.06.09, 09:35
    ja swojego czeszę od święta i żadne kołtuny mu się nie robią więc
    przyczyna chyba nie w czesaniu leży,aczkolwiek może służyć pewnie
    jako "leczenie objawowe", dieta też chyba nie jest tutaj krytycznym
    czynnikiem bo jakiejś spaecjalnej diety jemu nie stosuję,kocie
    żarcie plus 50 g mięsa dziennie, je bardzo mało węglowodanów bo nie
    za bardzo lubi, może warto mu zbadać krew być może coś wyjdzie
  • kontik_71 21.06.09, 09:40
    Ja moich w ogole nie czesze bo nie nalezy czesac (taka rasa) i tez nie
    mam problemu z koltunami...

    A u Ciebie to wlasnie brak weglowodanow.. koty sa miesozercami i
    weglowodany to nie ich bajka.. W wiekszosci nie potrafia ich przerobic
    i obciazaja tylko watrobe oraz nerki.. Z doswiadczenia wiem, ze koty
    karmione smieciami lub "ludzka dieta" maja problemy z sierscia..
  • kontik_71 21.06.09, 09:58
    No dobrze... tak sie sklada, ze od lat handluje karma przez co moje
    doswiadczenia i obserwacje nie ograniczaja sie do kotow sasiadow i
    znajomych.. Problemy z koltunami sa czestym przypadkiem nowych
    klientow... w wiekszosci znikaja gdy koty zaczynaja byc karmione dobra
    karma a nie smieciami z marketu lub sieciowych "fachowych" sklepow a la
    zooplus..
  • marzenia11 21.06.09, 10:02
    Koniecznie musisz sprowadzić tę karmę do Polski, przynajmniej do Warszawy, na pewno jakiś hm.. fachowy sklep chętnie będzie ją sprzedawał.:)))

    Zastanawiam się jak ja, jako klient mogę inaczej kupowac karmę jak nie w fachowych sklepach, czy to w realu, czy w sieci?
  • kontik_71 21.06.09, 10:06
    Nie ma takiej opcji... mam prawa tylko do terenu CH i nie wolno mi
    wychodzic poza kraj.

    w sumie tylko w sieci... najlepiej karmy produkowane w USA. Deklaracje
    skladu sa tam pelne, a nie ograniczone prawem jak to mam miejsce w
    Europie. Oczywiscie trzeba sie nauczyc czytac sklad aby wiedziec co
    jest co...
  • marzenia11 21.06.09, 10:20
    W internetoiwych sklepach, ktore przeglądałam praktycznie w większości są dostępne te same marki karm co w realu, jest kwestia innej ceny. Raz w roku w Warszawie są takie targi zoologiczne "Zoomarket" - są tam przedstawiciele producentów bądź producenci, ktorych faktycznie nie ma bądź jeszcze nie ma w Polsce. Zawsze wiele rzeczy tam kupuję, ale:
    1. często przyjeżdżają, aby pokazać się przedstawicielom firm w Polsce a nie indywidualnym odbiorcom, którzy przychodzą na targi
    2. jeśli już mają coś dla klientow indywidualnych to najczęściej jest to informacja, bez żadnych próbek, a ceny takich karm są bardzo wysokie (naprawdę bardzo)
    3. nawet już gdy przejdę kwestię ceny okazuje się, że nie mogę kupić tego przez internet
    4. a gdy nawet mogę kupić przez internet to cena za przesyłkę jest już nie do przejścia, chyba że kupię ilości ogromnie hurtowe, a wiadomo że nie kupię, bo:
    -nie wiem, czy moje koty będą to jadły, a na pewno wiem, że ja nie
    -nie wiem, czy koty mojej siostry będą to jadły
    -a jeśli nie będą jadły to co zrobię z taką ilością? Oczywiście koty w moim bloku na pewno by zjadły, ale nie chcę w nie inwestować takich pieniędzy (rzędu kilkuset złotych ).
    I tak to jest. W efekcie po targach moje koty mają kompletnie skołowaną dietę przez czas jakiś, gdyż daję im to co kupiłam bądź dostalam "na sprobowanie".

    Poza tym jeszcze właśnie umiejętność czytania co jest czym.. I okazuje się po raz kolejny, że należy być ekspertem w każdej dziedzinie.
  • kontik_71 21.06.09, 10:33
    Nic nie stoi na przszkodzie abys kupowala za granica. Cenowo jest
    podobnie jak w Polsce...
  • kontik_71 21.06.09, 10:39
    Sam sprzedaje Evangersa. Dobra karma, mala rodzinna firma. I prowadzona
    przez kobiete :)
  • marzenia11 21.06.09, 22:36
    Jak przestawić Małą? Lubi jeść saszetki w sosie (wiadomo dlaczego) i zastanawiam się, jak ją przestawić na tę karmę. Nie jest to wprawdzie pasztet, trochę rzadsza, ale jednak sosu tam nie ma. Czy tak samo jak w przypadku suchej karmy - mieszać z dotychczasową powoli zmieniając proporcje?
    Na razie na kolację zjadła trochę wołowiny i trochę gotowanej ryby więc nowa puszka zostaje na jutro.

    Okazuje się, że wyłącznym importerem w Polsce evangersa jest acana. Poza tym pani w zoologicznym (sieciowym) zaskoczyła mnie wiedzą - mowiła o "by products", o jakości mięsa, podejściu do produkcji karmy dla zwierząt itp.

    Zastanawiam się, ale chyba ten evangers jest oryginalny, czyli nie produkowany w Polsce. Jest to ważne, ponieważ jak coś zaczyna byc produkowane w Polsce to od razu spada jakość i jest to zupełnie inny produkt niż oryginalny.
  • kontik_71 21.06.09, 22:46
    Daj jej po prostu, ale nie za duzo.. bo dostanie sraczki.. i jesli
    bedzie marudzila to przeglodz ja.. w koncu zje :)
    Ta karma jest produkowana wylacznie w USA.

    Moje dostaja pol puszki na trzy koty na dzien.. Nie dawaj Twoim
    wiecej a juz napewno nie na poczatku..

    A spadek jakosci karm jest oczywisty.. przepisy unijne wrecz to
    wymuszaja. I dzieje sie tak z kazda karma produkowana w Europie i to
    niezaleznie od panstwa gdzie przenosza produkcje.
  • marzenia11 21.06.09, 22:55
    A jak długo można przechowywać otwartą puszkę w lodówce? Bo tam jest 15dkg więc sporo.
  • kontik_71 21.06.09, 22:58
    Spokojnie 3 dnie. Obwijam napoczeta puszek w folie i do lodowki...
    Potem oczywiscie poczekac az sie ogrzeje i dac im..
  • kontik_71 21.06.09, 10:31
    Swego czasu handlowalem karma Felidae, byla tez w Polsce. Niestety
    przez knowania pewnego pana, importer wycofal sie a nastepcy brak. Ja
    mam w miedzyczasie swoja wlasna marke.. jak chcesz to wejdz na
    www.felican.ch
  • kontik_71 21.06.09, 10:52
    No niestety :/ ale ani polska ani angielska wersja nie jest mi
    potrzebna wiec musi byc po niemiecku :/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.