surowe mięso!!!dla kota Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • otrzymałam małego kotka nie jadł prawie 5dni pierwsze dwa chlipał wode
    myslałam że musi się przestawić bo od matki rodzienstwa został rozdzielony ...
    ale po tych dwóch dnia to samo kot nie je lece do zoologiczne kupiłam środek
    na robaki myślę że to to a on dalej nie je apeluje na różnych forach każdy
    piszę prędko do weta. mając 2zł w portfelu mówie boże pożyczę oby tylko
    przeżył... przeczekałam bo to sobota nikt nie przyjął pełna obaw.. .a tutaj
    kot mnie zaksakuje i pochlipal troche wody z rosołu i mięska z kurczaka.mąż
    mówi ale on schudł mówi kupie mu wątróbke i zjadł aż uszy mu się trzęsły tylko
    patrzał czy jeszcz emu dorzucę czy to żle???dziś też troche zjadl nic innego
    nie chce ani kiełbaski ani mokrego ani suchego tylko te surowe ???? co
    zrobić???myslalam ze grysc nie potrafi ale potrafi bo surowizne zasówał aż
    uszy mu się trzęły,napiszcie proszę .dodam że nie znam się na kotkach a ten
    jest przypadkowym naszym nowym członkiem rodziny...
    • W jakim wieku jest kociak? Skoro je surowiznę to znaczy, że mu psauje, ale wizyta u weta jest nieodzowna i to najlepiej jutro. Musi go obejrzeć, okreslić jego stan, wiek być może i zalecić kolejne ważne rzeczy typu szczepienia, odpchlenie itp.
    • Niech je surowe, tylko raczej wołowine a nie kurczaka. Spróbuj tez mokrej karmy
      royal canin babycat, zazwyczaj maluchom smakuje. Nie wiem w jakim wieku kocię,
      ale może też być wskazane podawanie mu specjalnego mleka dla kociąt. Kot, który
      nie je 5 (!) dni to nie jest norma tylko wskazanie do natychmiastowej wizyty u
      lekarza. Wędlin zwierzętom sie nie podaje.
      --
      www.dzikiedzieci.pl/
      • Dlaczego piszesz, żeby nie podawać surowego mięsa z kurczaka? Mięso drobiowe mozna podawać, ale trzeba je umyć, a potem sparzyć wrzątkiem. Dla małych kociąt lepiej jest sparzać mięso również wołowe, a także gotowaną rybę.
        Niektórzy uznają metodę głębokiego zamrażania, aby zabić ewentualne bakterie. Według mnie, lepiej jest mimo wszystko sparzyć mięso.

        Jak najbardziej przychylam się do tego, że żadnych kiełbas, wędlin, pasztetów itp. nie wolno dawać kotom - także nie wolno karmić kotów wieprzowiną.

        Jeśli kot nie chce jeść suchej karmy dla kotów, to można podlać ją trochę rosołem (najlepiej niesolonym) i wrzucić trochę surowego mięsa - myślę, że powoli przekona się do takiej mieszanki, aż w końcu zacznie jeść samo suche.
        Zwróć uwagę, czy sucha karma, jaką posiadasz, jest dla kociąt, czy dla dorosłych kotów. Karma dla dorosłych, nie bardzo nadaje się dla kociąt, z kilku względów - jest za mało kaloryczna, ma mniej witamin i bywa, że ma za duże chrupki dla małego pyszczka i kociak nie chce ich jeść.

        Jednak to faktycznie trochę dziwne, że kot nie jadł (nie chciał jeść?) aż 5 dni... ale to dobrze, że zaczął jeść. - Mam nadzieję, że ta wątróbka nie była wieprzowa. Zresztą, wątróbki nie należy podawać zbyt często i w dużych ilościach, bo mozna kotu zaszkodzić.

        Czy kot wypróżnia się bez problemu? Czy nie ma biegunki lub zatwardzeń? Czy wypróżnia się do kuwety, czy szuka innych miejsc? A może miauczy głośno podczas korzystania z kuwety albo tuż po wyjściu?

        Wizyta u weterynarza konieczna.

        • a więc tak:
          wczoraj dostał drobiową wątróbkę ... dziś upss wieprzową ale już jej nie
          podam.wypróżnia się bez żadnego problemu nie miałczy nie piszczy idzie zrobi
          swoje i odchodzi nie szuka innych miejsc.wczoraj raz zrobił lużniejszą kupkę ale
          już póżniej było lepiej.kupiłam mu suchą karmę przeznaczoną dla kociaków tych
          najmłodszych.i na serio nie jadł prawie 5dni,wczoraj był pierwszy dzień jak
          zjadł i odrazu nabrał sił do życia i zabawy-my również!ale naprawdę w ciągu
          pięciu dni prawie tylko pił może zjadł z dwa kawałeczki suchej i nic nic nic
          .wczoraj mu podlałam suchą rosołkiem i mięskiem i zjadł .zapomniałam dodać że
          jak zjadł pierwszą porcje wątróbki to drugą zmieszałam mu z mokrym dla małych
          kociaków i cwaniaczek wybrał surowiznę i zostawił mokrę.dziś to samo.nie wiem
          jak go przekonać do jedzenia czegoś oprócz wątróbki.co mam zrobić jeśli on je
          tylko tę surowiznę bardzo boję się aby znowu nie przestał jeść więc każde jego
          podejście do miski sprawia mi ogromną radość ale wyjada tylko surowiznę
          .napszcie mi jeszcz eo co chodzi z tym zamrażaniem mięsa jak mu pożniej to podać
          takie zmarznięte??? a sparzone to ma być odrazu prze samym podaniem kotku.sorrki
          ze tak pytam ale naparwdę jeszcze niewiele o tym wiem:(:(:(.pozdrawiam gorąco
          • Jeśli chodzi o zamrażanie mięsa, to wielu hodowców robi to tak: małe porcje mięsa (na góra cały dzień - teraz, przy upałach, najlepiej jednorazowe porcje) i zamrażamy w bardzo niskiej temperaturze - w zamrażarce (zwykły zamrażalnik w lodówce ma niewystarczająco niską temperaturę - przez jakieś 36-48 godzin lub dłużej.
            Przed podaniem kotu, oczywiście dokładnie rozmrażamy, w lodówce - w żadnym wypadku w temperaturze pokojowej!
            Najlepiej jeszcze sparzyć porcje mięsa wrzątkiem - np. na sicie - ostudzić i podawać.

            Zamrażanie i sparzanie zabija bakterie, a nie niszczy witamin i tylko nieznacznie (powierzchniowo) zmienia strukturę białka.

        • > Dlaczego piszesz, żeby nie podawać surowego mięsa z kurczaka?

          Dlatego, że jest pełne antybiotyków i hormonów.
          --
          www.hugowaferajna.republika.pl/index.htm
          • W mięsie drobiowym są hormony, a w rybie antybiotyki - myślisz, że gotowanie coś pomoże? - szczerze w to wątpię (a utracimy prawie wszystkie, cenne witaminy i zdegenerujemy białko)...
            Wołowina też nie jest zdrowa - bo niby skąd wiesz jak i gdzie była hodowana krowa?
            Wieprzowiny dawać kotom i psom nie wolno, bo jest zbyt ciężkostrawna.

            A co teraz jest zdrowe?
            Gdybyśmy tak na wszystko patrzyli w ten sposób, to najlepiej byłoby nic nie jeść i przestać odddychać :D
            • Myślę, że wszyscy weterynarze, którzy kiedykolwiek opiekowali się moimi
              szczenietami, mówili zgodnie to samo - nigdy surowego kurczaka dla maluchów.
              Ewentualnie gotowany, ale też lepiej nie. Kotów to też dotyczy. Najlepsza jest
              wołowina, i to wołowina czysta. Ja odchowuję mioty (dogów!) na polędwicy. Drogo
              wychodzi, ale mam spokojne sumienie. Na jednego kociaka drogo nie wyjdzie.
              Zresztą pediatrzy mojego syna mówią to samo - kurczaka się małemu dziecku nie
              daje, chyba że to kurczak z własnego podwórka. Wieprzowinę jak najbardziej
              wolno, ale dorosłym zwierzakom. Poza tym ogólnie dostępna jest jeszcze
              jagnięcina i cielęcina, obie dla maluchów niezłe.
              --
              www.dzikiedzieci.pl/
      • dzieki za szybką odpowiedz,kicia ma jak określil poprzedni właściciel
        9tygodni.widać że tyle może mieć do nie jest kruszynką tylko chudziutki.kiciak
        jest słodki bryka bryka i bryka tak jak przyszedł bo dwa dni brykał póżniej go
        to coś złapało i spał .od wczorajszego jedzonka bryka tuli sie skacze i mruczy
        .nie sprawia kłopotów z załatwianiem się robi to do kuwety i tylko raz mu
        pokazałam gdzie i nie było problemu.teraz właśnie zerka na mnie swoimi pięknymi
        dużymi "okami"jest rudziutki i fajniutki.i bardzo się cieszę że jakoś się
        "odmulił"ale oczywiście pójde z nim do weta jak tylko wypłata skapnie do
        portfela czyli jutro a w najgorszym przypadku we wtorek.kupie mu wołowinkę i tą
        karmę o której wspomiałaś .bardzo proszę o takie wskazówki gdyż tak jak
        napisałam dopiero wprawiam się w bycie "panem"tego ślicznego stworzenia,czytam
        wiele o kotach i powiem szczerze że każdy inaczej wychowuje swoje kociaki.jedni
        dają mleko -drudzy krzyczą że nie inni dają surowe mięcho inni krzyczą że nie
        inni że dają kitekat whskas drudzy odradzaja ... ale mam nadzięje że moja kicia
        urośnie na piękną dużą kicie.moja babcia miała mnustwo kotów karmiła je suchym
        dawała mleka mięsa i żyły i żyły... i oby wszystkie żyły i żyły.

        raz jeszcze dzięks za info.jeśli napsiałam coś nieskłądnie to weilkie sorrrrki
        ale śpieszę się:)bzuiol do synka i naszego kociaka.
        --
        • Mleko nie jest potrzebne kotom, które zostały odstawione od matki i potrafią same jeść.
          Krowie mleko jest ciężkostrawne dla kotów i u niektórych wywołuje nawet biegunkę.
        • Pytałaś poprzedniego właściciela, czym był karmiony kociak?

          Z doświadczenia wiem, że hodowcy potrafią cuda opowiadać, jakimi wspaniałymi karmami odżywiał się kociak, a potem okazuje się, że kot nie chce tego ruszyć - bo nie zna tej karmy...

          Jeśli chodzi o Whiskas i inne karmy supermarketowe, to powiem tak - jeżeli zależy Ci na dobrym zdrowiu Twojego kota, to nie kupuj ani suchych, ani mokrych karm supermarketowych - zresztą spytaj weterynarza, może powie Ci dlaczego te karmy nie są dobre...
    • Jakim środkiem kupionym w sklepie zoologicznym odrobaczyłaś kota??


      --
      stock-photo.com.pl/ -
      Zaprezentuj swoje fotografie!
      agapeanimali.org/ - KOTY
      CZEKAJĄ NA DOMY...

      • szczerze mówiąc to nie wiem,mam zaprzyjażnioną panią w mikro która mi pomogła i
        sama dała lek mojemu kotkowi.nie wiem czy coś to da ale było w saszetce jak
        torebka herbaty i wyglądem przypominało zioła.kotek nie bronił się i połknął
        wszystko.
        • takie zioła są zupełnie nieszkodliwe dla robaków. To tylko wyrzucanie kasy,
          zapewniam Cię - walczyłam z zarobaczeniem mojej kotki 8 miesięcy. Wybierz się do
          lekarza na ogólny przegląd, ustalenie programu szczepień i fachowe odrobaczenie.
          NIE wolno odrobaczać i szczepić kota - jeśli lekarz ci to zaproponuje,
          natychmiast szukaj innego lekarza.
          Jak przygotować mięso dla kotka - ja zawsze kupuję więcej (wołowe, drobiowe,
          podroby wołowe i drobiowe), porcjuję na dzienne dawki i zamrażam. Kilka godzin
          przed podaniem (czasem dzień przed) wyciągam z zamrażarki. Jak już jest
          rozmrożone - parzę wrzątkiem, czasem wrzucam zamrożone mięso do miseczki,
          zalewam wrzątkiem, odczekuję kilkanaście minut - i mięso jest już rozmrożone.
          Kotek taki mały powinien mieć stały dostęp do karmy (najlepiej dla kociaków, jak
          już pisano) oraz do wody. Jeśli chcecie go karmić tylko mokrym - trzeba takiemu
          maluchowi dawać jeść 5-6 razy dziennie. Musi mieć też stały dostęp do wody.
          poczytaj sobie inne stronki o kotach, na pewno znajdziesz dużo przydatnej
          wiedzy> Ja polecam następujące:
          forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
          kocia_stronka.republika.pl/kot-01.html
          www.koty.civ.pl/rady/niezbed.shtml
          web.archive.org/web/20060930080448/www.vetserwis.pl/alfabet.html
          forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_maly_koci_zakatek_.html
        • Nie mam pojęcia o jakim proszku z saszetki piszesz... ciekawa jestem, czy podania tego proszku nie da się powiązać z głodówką kociaka...

          Jednak radziłabym odrobaczyć kociaka jakimś sprawdzonym środkiem, kupionym u weterynarza. Muszę dodać, że środek podawany na skórę, nie na każdego kota działa, chociaż jest najwygodniejszy do podania, więc chyba lepiej zdecydować się na tabletki lub pastę (jednak Twój kot jest wybredny, więc najlepsze będą tabletki, podane bezpośrednio do pyszczka).

          To dobrze, że idziesz z kociakiem do weta - opowiedz o tej głodówce, saszetce itd.

    • czytam wszystko dokładnie nawet po klika razy wasze porady cieszę się że są
      ludzie którzy potrafią bezinteresownie pomóc.
      a więc tak wizyta u weta we środe dopiero wolne miejsce.jak naarazie ni złego
      się nie dzieje kotek jest żywy biega szaleje ucieka synkowi do miski podchodzi
      je ale nie jest łakomczuchem i nie zjada wszyskiego kupiłam mu dziś porządną
      suchą tego royala i nie chce jeść:(zaprzyjazniona p.w mikro podsunęła pomysł
      żebym mu tę jego ulubioną wątróbkę podgotowała i wymieszała z suchym zjadł ale
      troszkę wiem że to mały kotek więc może je tyle na ile mu trzeba.brzuszek już
      nie jest "wklesły"już nabiera kształtu dziś kot ściągnął mi z kanapki żółtego
      sera i zjadł ... co o tym myśleć ... on dalej szuka surowego bo kupiłam dziś i
      wołowinke i wątróbke porcjowałam do zamrożenia a on nie odstępował mnie na krok
      a wręcz domagał się abym mu coś dała.takie codzienne jedzenie surowego jest
      chyba?napewno?niebezpieczne????a może skoro mu tak smakuję wątróbka to będę jak
      normalnie gotowa i podawać?co o tym myslicie?????ps.mamy kicie dopiero tydzień
      wczoraj minął a już strasznie się do niej przywiązaliśmy ... tylko mamy dylemat
      jak kotka nazwać??jak narazie jest kicia:)bo synek malutki i łatwo mu się
      wymawia.może ktoś ma jakieś propozycje????to chłopczyk,aha miałam zapytać co ile
      wymieniacie żwirek w kuwetce??oczywiście usuwam kupki zaraz jak tylko ujrzę lub
      poczuję:)narazie kończe pozdrawiam gorąco w taki ciepły dzionek.
      • surowe jedzenie na pewno kotkowi nie zaszkodzi - z tym, ze surowe powinnaś
        dawać, odczekać jak kotek zje i potem zabierać - surowe jedzenie się psuje,
        niestety.
        Patent z gotowaniem mięsa też jest ok - z tym, ze wątróbki, jak i ryby nie
        należy dawać zbyt często, bo możecie kotu zaszkodzić zamiast pomóc.
        Oczywiście kotek nie będzie od razu jadł wszystkiego - trzeba go przekonać.
        Karmę suchą dosypuj do mokrego, stopniowo zmniejszając ilość mokrego aż kotek
        się przekona.
        Z karmą suchą jest ten plus, że dobrej firmy jest odpowiednio zbilansowana - a
        więc nie musisz kotu podawać dodatkowo witamin, itd. Poza tym jak znasz dzienną
        dawkę (a masz ją napisaną na opakowaniu) - to możesz podzielić ją na kilka
        porcji albo dać od razu wszystko do miseczki (jak kot nie jest żarłokiem), a
        surowe dawać tylko raz dziennie - co jest wygodne dla nas ludzi.
        Jeśli kotek coś je i potem odchodzi tzn. że się już najadł. Jego żołądek jest
        jeszcze malutki, zresztą koty zazwyczaj umieją sobie dawkować jedzenie.
        Na kocim zakątku masz linki do stron o kotach - warto poczytać i dowiedzieć się
        czegoś więcej o tych cudownych zwierzętach. Oto link:
        forum.gazeta.pl/forum/w,10264,96727789,96727789,Rozne_kocie_fora.html
        Co do odrobaczenia - z mojego doświadczenia wynika że pasta jest kompletnie
        nieskuteczna (i potwierdzają to doświadczenia wielu moich znajomych), natomiast
        tabletki i krople - bardzo skuteczne. Dla mojej kotki najskuteczniejszy okazał
        się być pratel, a koty bezdomne odrobaczam preparatami pratel, stroghold i advocate.
        co do żwirku - są rózne szkoły. Ja używam cats best eco plus i robię tak -
        siuśki i kupki usuwam na bieżąco, ale nie dosypuję żwirku, jak żwirek jest już
        tylko na samym dnie, cienką warstwą - wysypuję resztę i szoruję kuwetę. Ale jak
        już wspomniałam - są różne szkoły
      • Mój je surowe mięso kilka razy dziennie.
        Skoro je wątróbkę, spróbuj mu podsuwać też inne podroby, np. serca. (co do
        wątróbki, czasem zdarzają się wymioty po niej, ale to w sumie nie jest groźne)
        Dobry jest też biały serek (niesolony) i jogurt naturalny, śmietana, żółtko
        jajka, trochę masła.
        Dodawaj czasem do mięsa trochę oleju (kwasy omega).

        Możesz spróbować przyuczyć kotka do jedzenia gotowanych warzyw, mi się to akurat
        nigdy nie udało, ale spróbować można ;).

        W niektórych sklepach zoologicznych można kupić na wagę chrupki różnych firm i
        wypróbować na kocie, czy je będzie jadł.

        A imię dla futrzaka może synek zaproponuje :)
    • nie cieszylismy sie nim dlugo:(:(:(w niedziele byłoby 2tygodnie:(drugi tak młody kotek który tak szybko nam odszedł co jest?przeciez w mieszkaniu nie mam nic co mogłoby im zaszkadzać żadnych kwiatków jedzenie zawsze świeże... a jednak wczoraj diametralnie pogorszył się jego stan i odszedł nie zdążyłam nawet jechać do lekarza,u którego bylismy w srode i wszystko bylo ok a teraz zostaly tylko pytania dlaczego.tak jak pisałam malo jadl ale jadł o mzoe byc przyczyna?ze drugi kot w tak niewielkim odstepswie czasu odszedł:(:(:(miały obydwa ok 2,5miesiąca i obydwa byly rude i mało jedzące.
      • bardzo mi przykro :(
        jeśli kotki pochodziły od tej samej osoby, to może po prostu były
        chore na jakąś poważną chorobę zakaźną (FIV, białaczka, KK)
        Mam nadzieję, że te smutne przypadki nie zniechęcą cię do wziecia
        nowego kotka - jednak zanim to zrobisz - po pierwsze wypierz
        wysztkie legowiska, po drugie - zapoznaj się ze stronami o kotach.
        Polecałam Ci je już w tym wątku. Może warto zastanowić się nad
        adopcją troszkę większego kotka?
        A co na te śmierci powiedział Wasz lekarz?
        Sugerowałabym adopcję większego kotka, np. z domu tymczasowego (do
        wzięcia od zaraz choćby na forum koty-nasz mały koci zakątek na
        forum gazetowym) ponieważ taki kot jest już odchowany, odrobaczony i
        zaszczepiony, poza tym otrzymasz pełne informacje z DT co kotu dawać
        jeść - a z tego co piszesz z tym mieliście największy problem.
        Tyle kotów czeka na kochające i troskliwe serca. Z tego co widze -
        Ty takie masz, więc zachęcam Cię do tego byś pomogła kotkom w
        potrzebie.

    • witaj
      ciężko pogodzić mi się ze śmierią tych kotków o pierwszym pamiętałam ale głowe
      zaprzątał mi te drugi i byłam pewna że będzie z nami kupe lat:(:(:(mąż nie chce
      już kotka mówi że to chyba jakiś pech fatum przestroga:(:(:(ja bardzo bym
      chciała choć boję się że sytuacja się powtórzy,a najgorzej synuś cały czas kici
      kici ... ach... pierwszy kotek był ze schroniska już mój 3zwierzak stamtąd i
      pierwszy któy odszedł tak szybko.ten drugi dostaliśmy z ogłoszenia mamy
      miejscową gazete do któej ludzie dają rózne ogłoszenia.kici nie miała swojego
      spania tz miała ale ani razu w nim nie spała najbardziej uwielbiała jak i my
      spać razem ... tak sobie mruczała co uwielbialiśmy:(:(:( ... wet.powiedział że
      poprostu kot mógł przyjść już chory że ciężko mu powiedzieć nigdy go nie
      widząc.ja byłam przekonana że ten pierwszy umarł przeze mnie tz ze ugryzł
      kaktusa więc zaraz potym go wyrzuciłam... z tym teraz jak byłam to go porządnie
      odrobaczył bo pow.że to była jakaś mieszanka ziołowa no i umówieni byliśmy na
      kolejną wizyte ... ciężko mi strasznie miska czeka kupiłam więcej royala :(wrrr
      w zamrażarce poporcjowałam na malutkie kawałki jego ulubioną surowizne ... a
      tutak taka pustka... muszę jakoś przekonać męża!!!choć wiem że będzie ciężko bo
      poprostu boi się o to aby znowu nie stała się taka tragedia.nawet nie zdążyliśmy
      ich nazwać bo mamy małego synka któremu najłątwiej było wołać kicia i my tak
      samo go wołaliśmy:(wrrrr. może masz rację znajdę jakiegoś kotka kilku
      miesięcznego wiedzącego co je itd.bo cięzko byłoby mi pogodzić się z trzecim
      kotekiem...pozdrawiam serdecznie.
      • Smuce sie razem z Toba :(
        Jezeli jednak zdecydujesz sie na kotka,nie bierz tak malutkiego,
        wez kotka z 'Domu Tymczasowego',to sa koty posiadajace ksiazeczke
        zdrowia,opiekunowie znaja charakter kota,doradza Ci.

        • gdzie mam szukac takiego domku tymczasowego?jestem z jeleniej góry i nie
          słyszałam by u nas było cos takiego.
          • Jelenia Góra,pewnie tam nie ma tak pręznie dzialajacych kociarzy jak
            w Warszawie(nie jestem z Warszawy).
            Polecam forum 'Koty-nasz maly koci zakatek'.
            forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_naly_koci_zakatek_.html
            Tam otrzymasz pomoc i porade.Napisz skad jestes i jaki masz
            problem.Nie zostaniesz bez pomocy.
            • ja też jeszcze raz zachęcam Cię do zajrzenia na koci zakątek lub też
              tutaj:
              adopcje.miau.pl/
              Jak wybierzesz sobie kotka - na pewno znajdzie się łańcuszek ludzi
              dobrej woli, którzy nawet z jednego końca Polski będą w stanie
              przewieźć ci kotka jak najbliżej, ale myślę że jak poszukasz to
              znajdziesz jakieś zwierzątko jak najbliżej Twojego miejsca
              zamieszkania
          • mojbartus napisała:

            >
            > gdzie mam szukac takiego domku tymczasowego?jestem z jeleniej góry i nie
            > słyszałam by u nas było cos takiego.

            Dom tymczasowy to nie jest instytucja. To po prostu dom czlowieka, ktory na
            pewien czas przyjal do swego domu jakeis zwierze, aby je potem wyadoptowac do
            domu docelowego.
            Na pewno sa domy tymczasowe w jeleniej. Poczytaj w lokalnej prasie.
            Jesli w okolicy jest schronisko dla zwierzat, sa tez niewatpliwei wolontariusze.
            oni niekeidy biora zwierzeta do domu na "tymczas" - wtedy takei zwierze jest z
            reguly juz odrobaczone, czesto podleczone i zsocjalizowane.
            Popytaj.

            Wyrazy wspolczucia z powodu smierci kotka.

            --
            Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to skądś wyłażą
            karzełki i szczają nam do garnków. (S.Mrożek "Z ciemności")
            Olewam komputer
        • albo kup kota rasowego od dobrego hodowcy

          dobry hodowca dba o to, zeby matka o ojciec byli wolni od kocich chorob (sa
          specjalne testy genetyczne na wykrycie kocich witusow), dokladnie instruuje, jak
          karmic kociaka (jakie karmy, jakich producentow), jak o niego dbac, malo tego -
          dolacza czesto wyprawke dla kociaka

          pomijam, ze dobry hodowca karmi kocieta dobra karma i wydaje kociaki
          zaszczepione i odrobaczone

          poza tym jesli kotek slabo jadl - moglo to znaczyc, ze zle sie adaptowal w nowym
          otoczeniu. W takim wypadku nalezalo oddac na tydzien-dwa kociaka do domu, z
          ktorego go zabralas i odebrac go, gdy bedzie juz psychicznie gotowy na zmiany

          dodam, ze dobry hodowca powinien wydac kociaka,ktory skonczyl 12 tygodni. Jesli
          komus bardzo zalezy na wczesniejszym otrzymaniu kotka - absolutne minimum to 10
          tyg, jednak w zasadzie zaleca sie, aby kotek opuscil mamą, gdy bedzie miec
          skonczone 12 tyg.
          --
          Przepraszam za ewentualne literówki, dzieci mi klawiature zepsuly, w
          szczegolnosci - wyrwaly spacje ;)

          Takie tam różne
          • poza tym absolutnie niedopuszczalne jest podawanie lekarstw maluchowi bez porozumienia z lekarzem weterynarii

            czy niemowlakowi podalabys ziola z saszetki polecone przez znajomą bez konsultacji z pediatra? watpie.
            --
            Przepraszam za ewentualne literówki, dzieci mi klawiature zepsuly, w szczegolnosci - wyrwaly spacje ;)

            Takie tam różne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.