Dodaj do ulubionych

Bank Millenium-horror!!

21.03.06, 11:45
Bank Millenium znany jest w środowisku bankowców ze skandalicznego poziomu
obsługi klinenta. Niestety, jako ich klientka (mam u nich kredyt
hipoteczny...) doświadczam na własnej skórze tego stanu rzeczy i czuję się już
kompletnie bezsilna. Czy naprawdę nic nie mogę zrobić???!!!

Na początku wzięłam kredyt "na spółkę" z mamą, gdyż sama nie miałam zdolności
kredytowej. Jednak kredyt spłacałam sama. Niestety wzięto pod uwagę wiek mojej
mamy, jako kredytobiorcę o większych zarobkach i zamiast dostać kredyt na 35
lat, dostałam na 15, czyli płaciłam (i nadal płacę) dwa razy większe raty niż
zamierzałam. Ale oczywiście i tak pławiłam się w szczęściu posiadania własnego M.

W między czasie los chciał, że wyszłam za mąż. Okazało się, że razem z mężem
mamy zdolność kredytową i możemy "przepisać kredyt" na siebie i oczywiście
wydłużyć okres kredytowania do 35 lat. Oczywiście nie muszę mówić, jak nam na
tym zależało i jak liczy się każdy grosz w sytuacji urządzania mieszkania. W
tym przypdaku chodziło o kilkaset (ok. 400-500zł) miesięcznie w kieszeni.

Złożyliśmy komplet dokumentów i... nic. Żadnej wiadomości ze strony banku
przez ponad 2 tyg. Co się okazało po moich interwencjach u kierownika
oddziału? Nikt nie wysłał tych dokumentów do analizy. Po prostu przeleżały w
oddziale cały ten czas i nikt sie nimi nie zajął!!! Napisałam skargę wraz z
prośbą o rekompensatę do centrali Banku Millenium do prezesa, p. Kotta.
Ubiegałam się w niej o niepobieranie ode mnie opłaty za aneks do umowy i
skorygowanie odsetek, o kwotę którą byłam zmuszona wydać z powodu
niekompetencji pracowników banku. Chodzi o to, że gdyby nie ich niedopatrzenie
to już w poprzednim miesiącu miałabym mniejszą ratę kredytu.

Niestety... Minęły trzy tygodnie, a na skargę nikt nie odpowiedział... Czyżby
również zaginęła w czyjejś szufladzie? Dodam, że skarga została wysłana listem
poleconym i mam na to "kwitek".
Mało tego, choć mijają już 2 m-ce nadal nasza sprawa nie jest załatwiona!! A
my płacimy dwa razy większą ratę, niż jest to konieczne. Ostatnia informacja
od banku była taka, że czekają na decyzję firmy ubezpieczeniowej i wciąż
zapewniają, że to powinno być lada chwila, a poza tym oddział nie odpowiada za
to, że analitycy mają takie, a nie inne tempo pracy.

Błagam o radę. Czy bank to państwo w państwie?? Czy pozostaje mi tylko
tracenie długich godzin na pisanie kolejnych skarg i liczenie, że ktoś na to
odpowie?? To jakiś skandal!!Chodzi o moje pieniądze!

Ania
Edytor zaawansowany
  • 21.03.06, 20:49
    1. kredyt hipoteczny to nie bułki czy pomidory, kupowanie których trwa 1,5 minuty
    2. nie rozumiem zasadności zwracania odsetek? przecież wydłużenie okresu
    kredytowania zwiększa podstawę naliczania odsetek, a zatem koszt kredytu rośnie,
    gdyż odsetki są wyższe?
    3. skarga do prezesa banku? to brzmi jak żywcem wydarte z przedniego skeczu
    Monty Pythona.. absurd kategorii tej samej, co wysłanie skargi do Billa Gatesa z
    powodu dwukrotnego zawieszenia się windowsa podczas oglądania filmu
    pornograficznego.
    --
    << enjoy the silence >>
  • 22.03.06, 08:35
    Czy jesteś może jednym z pracowników banku Millenium? A może po prostu nie masz
    zielonego pojęcia o bankach lub nie nabyłeś w szkole umiejętności czytania ze
    zrozumieniem...

    1. Dział analizy ma 2 tyg. na rozpatrzenie wniosku (czy to wniosek kredytowy,
    czy aneks). Mój aneks rozpatrywany jest już prawie 2 M-CE!! Nie trzeba kończyc
    Oxfordu, żeby dopatrzeć się nieprawidłowości!

    2. "nie rozumiem zasadności zwracania odsetek?"
    To może wyjaśnie po raz kolejny, że od 2 m - cy płaciłabym połowę mniejszą
    ratę, gdyby nie to że moja dokumnenty najpierw przeleżały w oddziale ponad 2
    tyg., a później przekazywane były z rąk do rąk (w tej chwili sprawę prowadzi juz
    trzecia osoba). A prośba o skorygowanie odsetek jest jak najbardziej zasadna i
    skonsultowana z prawnikiem, który pracuje w innym banku.!

    3."skarga do prezesa banku? to brzmi jak żywcem wydarte z przedniego skeczu
    Monty Pythona.. absurd kategorii tej samej, co wysłanie skargi do Billa
    Gatesa z powodu zawieszenia się windowsa podczas oglądania filmu
    pornograficznego.."
    Jeżeli dla Ciebie zawieszenie się filmu pornograficznego i niefachowa,
    niekompetentna obsługa banku to samo. To pewnie tym samym jest też dla Ciebie
    wysłanie skargii do Billa Gatesa i zgłoszenie reklamacji do centrali Banku
    Millenium, która znajduje się 5 przyst. ode mnie.

    Brak mi słów... Bardzo proszę o radę osób, które znają się na rzeczy...
  • 24.03.06, 10:22
    Polecam zwrocenie sie do GINBu - nadzor bankowy. Przedstaw im swoja sprawe, jak
    oni napisza do banku, to na pewno szybko odpowie.

  • 13.10.08, 17:19
    Bardzo proszę o pomoc!
    Mam podobny problem co pani "awtorek", tyle że ja nie czekam na
    rozpatrzenie wniosku, ja już podpisałam umowę !!! Jest to Umowa
    Pilnej Pożyczki.
    12 czerwca podpisałam z bankiem Millennium umowę o przedłużenie
    okresu kredytowania czyli zmniejszenie rat kredytu ( wniosek
    złożyłam 28 kwietnia, w międzyczasie 28 maja podpisałam aneks do
    umowy który potem zmienił się w umowę bo zmieniły sie przepisy). Do
    dnia dzisiejszego pobierana jest z mojego konta systematycznie kwota
    wyższa, ta którą płaciłam przed podpisaniem nowej umowy. Oczywiście
    regularnie monitowałam w swoim oddziale, dzwoniłam na infolinię,
    gdzie zapewniano mnie że wyjaśnią to w Departamencie Kredytów. Tam
    się okazało, że osoba która zajmowała się moją sprawą już nie
    pracuje i przez to moje dokumenty gdzieś "zaginęły". Następnie
    poinformowano mnie, że to przez okres urlopowy i osoby kompetentne
    już powróciły i na pewno szybko się sprawa rozwiąże. 18 sierpnia
    złożyłam oficjalną reklamację na infolinii ( okazało się, że
    poprzednie telefony nie były reklamacją), a panie które pracują w
    moim oddziale składały takich reklamacji, bezpośrednio w
    Departamencie Kredytów, kilka. W rezultacie się "poddały" i
    powiedziały że one nie wiedzą co już robić i nie mają już do mojej
    sprawy sił- mam złożyć pisemną reklamację i rozpocząć sprawę od
    początku sama. Wysłałam reklamację 23 września no i czekam... Na
    infolinii uzyskałam informację, że na rozpatrzenie reklamacji mają
    14 dni ale może się przedłużyć do 60 dni albo nawet 90 dni wg prawa
    bankowego. Nie widziałam takiego zapisu w Prawie Bankowym, w ich
    regulaminie owszem napisane jest, że termin może ulec wydłuzeniu w
    przypadku, gdy wymaga to skontaktowania sie z Millennium DM lub
    podmiotami zewn. niezależnymi od Banku. Logiczne, że to nie jest
    taka sytuacja, a więc 14 dni...
    Od złożenia reklamacji na infolinii minęło 57 dni, co robić jeżeli
    od tej wysłanej do Głównego Oddziału minie ponad 2 tygodnie?
    Wspomnę, że opłatę za aneks pobrano - coś koło 200 zł. Róznica
    pomiedzy ratami to 500 zł, a więc nie mało. Te pieniądze były mi
    teraz bardzo potrzebne. W reklamacji rządam zwrotu nadpłaconych rat.
    Czekam na jakąś poradę eksperta bo jak widać po poprzednich
    wypowiedziach sami jesteśmy bezsilni, nawet gdy bank nie wywiazuje
    sie z umowy!
  • 24.03.06, 12:32
    tos sie na odpowiadal człowieku. :( Ja typowy Polak!
  • 24.03.06, 22:30
    w lukas banku jest tak samo a do tego na glupia opinie o rachunku czeka sie 2
    tyg bo musza ja do jakies centrali az we wroclawi wysylac jak by sie tego nie
    dalo zrobic na miejscy
  • 27.06.06, 22:47
    no właśnie zauważyłem ten wątek, to i ja dodam swoje
    wkurzyłem się na mojego banku, że nie mogę realizować podglądu przez WWW bez operacji, więc postanowiłem wejść do najbliższego baku, b założyć tam moje konto, wziąć ofertę
    z miejsca zostałem wyproszony, bo "może ta pani ma krótszą sprawę"
    i kobieta która przyszła 5 minut po mnie, została przez kasjerkę poproszona do okienka a ja niby miałem czekać aż łaskawie pani obsłuzy kobietę która przyszła PO MNIE ?!
    jak oni tak ku.. witają klienta (ewentualnego) to niech się jebią !
    pójdę gdzie indziej
  • 06.07.06, 12:12
    No tak, tylko tej pani kasjerce też trzeba było powiedzieć żeby się ... Mam
    nadzieję, że to zrobiłeś a nie tylko na forum? Ja bym tak zrobił bez dwóch
    zdań, skręcił bym jej taką awanturę, żeby posiwiała w 5 minut.
  • 11.07.06, 09:11
    Niestety do mojej sprawy, opisanej na początku, dochodzą nowe wątki, przy
    krórych początek wydaje się wyjątkowo niewinny...

    Aneks o którym pisałam, do tej pory nie jest wprowadzony w życie - sprawa trwa
    OD STYCZNIA b.r., aneks podpisałam w kwietniu i... nic. I nikt nie potrafii
    wyjaśnić dlaczego aneksu jeszcze nie ma w systemie. (Oszczędzę szczegółów
    dotycz. moich wielomiesięcznych prób - reklamacje, awantury w oddziale itd. -
    wyjaśnienia tej sytuacji).

    Ale TO NIC W PORÓWNANIU Z faktem, że 1 czerwca podpisałam aneks dotycz. "wakacji
    kredytowych" (chodziło o zawieszenie spłaty raty na miesiąc czerwiec). Ponieważ
    miałam w ręku podpisany aneks, pieniądze z czerwcowej raty wydałam na wyjazd
    wakacyjny. Tym czasem bank jakby nigdy nic pobrał mi ratę!! Oczywiście nie
    miałam nic na koncie, więc zrobiono mi debet na 900 zł i zaczęto naliczać
    odsetki!!! Podczas mojego wyjazdu wpłynęła mi pensja z lipca i została pobrana
    na poczet raty czerwcowej!!! Tak więc jestem praktycnie BEZ PIENIĘDZY a skąd mam
    wziąć na ratę lipcową?

    Oczywiście przed wyjazdem wiele razy interweniowałam w oddziale - pisma,
    reklamacje, rozmowy. Jedyna udzielana mi informacja to "nie wiem dlaczego aneksy
    nie zostały wprowadzone do systemu, 'któs tam' nie odpowiada mi na maile, a z
    resztą pani sprawą zajmowało się wiele osób i trudno dojść kto jest za co
    odpowiedzialny". W końcu kierownik oddziału zobowiązał się wyjaśnić moją sprawę
    dotycz. dwóch ww aneksów i całego bałaganu wokół tego u samego Dyrektora
    Departamenu Kredytów Hipotecznych. Nie myślcie, że przyniosło to jakikolwiek
    skutek. Ów dyrektor miał to wyjaśnić i odpowiedzieć kierownikowi oddziału. Mimo
    ponaglań ze strony kierownika oddziału nie zrobił tego do dziś (minęły ponad 2
    tyg.).

    Czuję się bezsilna, zdesperowana i bez pieniędzy!! Napisałam pismo do Głównego
    Nadzoru Bankowego i do Rzecznika Praw Konsumenta. Jestem gotowa powiadomić o
    mojej sprawie media i pokazać wszystkim ile znaczy klient indywidualny dla Banku
    Millenium!! Chcę również udać się z pismem do Rozjemcy Bankowego. Nie wiem
    jednak jakie są warunki takiej współpracy.

    Jeśli ktoś wie coś na temat korzystania z usług Rozjemcy Bankowego, proszę o
    jakiekolwiek informacje.

    Panie Michale Macierzyński, specjalisto na tym forum, po stokroć proszę o pomoc
    i rady jak jeszcze moge dociec moich praw, jak mogę zmusić bank aby uporządkował
    panujący tam bałagan i wyjaśnił w końcu moją sprawę. Ciągle tracę czas i
    pieniądze - już od dawna powinnam mieć dużo niżsżą ratę kredytu, w związku z
    wydłużeniem okresu kredytowania (aneks nr 1), nie wspomnę o wakacjach
    kredytowych i faktem, że nie mam w tym miesiącu za co żyć. To po prostu kryminał!!
    Pomocy!
  • 12.07.06, 15:29
    ??? I nic???
  • 06.12.06, 11:52
    Witam!
    Otrzymalem z Banku Millennium ponizsza informacje:
    "Z analizy sprawy wypowiadającej się na forum Klientki wynika, że wszelkie
    złożone przez nią skargi i reklamacje są zamknięte i zostały rozpatrzone w
    terminach przewidzianych procedurami obowiązującymi w Banku."

    Mam nadzieje, ze wszystko skonczylo sie pozytywnie. Pozdrawiam serdecznie
    M. Macierzynski
  • 14.12.06, 22:12
    no gratuluję refleksu Panie Ekspercie :)
    to wątek sprzed 9 miesięcy :)
    już pewnie dawno nieaktuialny :)
    swoją drogą miło jednak, że jest i reakcja z jakąs odpowiedzią od banku.
    --
  • 07.08.06, 21:24
    Mnie b.millenium naciągną na kartę płatniczą. Informacje przedstawione przez
    przedstawiciela zupełnie co innego a koperty i listy od banku co innego. 1
    Pierwszy moje dane miały służyć do wysłania mi ulotek a tu ZAWARTA UMOWA !!! 2
    pierwszy rok używania karty 0zł a dostałem opłatę 35zł 3 Rezygnacja miała być
    bezpłatna a teraz musze ponieść koszty wydania karty. Czuje się bardzoooooooo
    oszukany. Kompletna strata czasu żeby teraz wszystko odkręcić i nie dać się
    dalej DOIĆ szokkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk !!!
  • 28.08.06, 17:36
    Milleniu=tragedia. Najgorszy syf jaki spotkalem na rynku krajowym. Prowadzac
    dzialalnosc gospodarcza nie przyznali debile kredytu gotowkowego ani na
    firme,prowadzona od 2003 roku, ani na osobe fizyczna. Argument? Zbyt mlody wiek
    wnioskodawcy (26 lat), brak wlasnego mieszkania(wnioskodawca zamieszkuje wraz z
    rodzicami), bycie panna. Smiech na sali :D Niewazne jaki masz dochod miesieczny,
    tylko czy masz meza. Porazka!!! Musze chyba podeslac swoja siedemdziesiecio
    letnia babcie. Moze nie bedzie zbyt mloda?
    Nie wiem czy ktos w ogole to czyta i czy ten post ma jakiekolwiek znaczenie, ale
    takich po..cow to nie widzialem jak zyje!!! Nie wiem kto to wymysla i
    analizuje wnioski, ale powinien sie popie..niec leczyc na oddziale intesywnej
    terapii. Czyzby to Prezes Kott mial tak bardzo na..e w pustym łbie?? Czy moze
    ma jakiegos niedorozwinietego doradce? Nie wiem i wiedziec nie chce. Przelewalem
    do tej pory przez konta pojebusow 20-25 tysiecy miesiecznie, a oni nie chce dac
    marnych 5 w kredycie. Zmieniam konto i nikomu nie rardze tam w ogole zakladac.
    Od dzisiaj zarzadzajacy bankiem moga mi ciagnac druta.
    pozdrwawiam
  • 02.08.07, 22:14
    gratujuję elokwencji
  • 03.12.06, 17:44


    Od kilku lat jestem klientem Banku Millenium,w którym lokowałem swoje
    oszczędności. W 2006 roku (koniec czerwca początek lipca) kończyły mi się
    terminy moich lokat w oddziale Sosnowieckiego Millenium. Aby odnowić moje
    lokaty Bank Millenium zaproponował mi doradcę klienta pana B. Piotra, który
    może moje oszczędności powiększyć i zapewnić wysoki zysk. Pan Piotr B.pracował
    w placówce Millenium Prestige usytuowanej w Katowicach przy ul. Mickiewicza 15,
    a z siedzibą główna w Warszawie.
    Pan B. był tak uprzejmy, że pofatygował się na spotkanie
    w moim miejscu zamieszkania(ze względu na godziny mojej pracy
    nie miałem zawsze czasu w godzinach pracy banku osobiście zgłosić się w
    placówce). Wraz z moją małżonką, córka i synem wysłuchaliśmy oferty dotyczącej
    obligacji i akcji Banku Millenium. Owy przedstawiciel banku nie wspominał o
    żadnym ryzyku jakie może nieść ta inwestycja, mówił tylko o ogromnych
    korzyściach płynących z tak dużych oszczędności jakie posiadałem. Mimo małych
    wątpliwości, a raczej złych przeczuć powierzyłem przedstawicielowi swoje
    pieniądze. Zysk miał być osiągalny po 3 miesiącach. Część pieniędzy wycofałem
    po paru miesiącach, pozostałe pod doradztwem pana Bednarka pozostawiłem na
    kolejne 3 miesiące tylko dlatego,
    że obiecano mi zysk w owym czasie. Przez cały ten okres domagałem się
    potwierdzenia, że moje pieniądze są i zarabiają-bezskutecznie.
    Jak potem wyszło w przypadkowej rozmowie wycofanie pieniędzy spowoduje stratę a
    nie zysk! Próbowałem się częściej kontaktować
    z przedstawicielem. Nie odbierał moich telefonów. Zakupiłem nowy telefon z
    którego wykonałem połączenie do pana B.-odebrał! Tłumaczył się chwilowym
    brakiem czasu na odebranie mojego telefonu. Zmęczony myślami o moich ciężko
    zarobionych pieniądzach wybrałem się do Katowickiej placówki w celu odebrania
    pozostałych oszczędności. Jak się dowiedziałem na miejscu poprzedni kierownik
    pan B. został przeniesiony do placówki w Bielsko Białej!
    Nie dostałem 100% potwierdzenia tego faktu. Z mojego 100%towego wkładu
    odzyskałem 94,6% i tak dobrze, ale czuję się oszukany
    i wykorzystany. Pragnę ostrzec wszystkich klientów Banku Millenium.Pan Piotr B.
    to oszust,krętacz jakich mało,reszta pracowników też nie jest lepsza bo
    patrzyła na to wszystko przez palce!!!
  • 08.12.06, 14:00
    Nie zakładajcie rachunków w Banku Millennium. !!!!!!!!!
    Uwspólniłam konto z pewna osobą.
    Osoba ta ma kredyt w banku millenium a ci bez pytania, informacji bez pocałuj
    mnie w dupę ściągnęli zaległą ratę z mojego konta.
    Bo mam wspólne konto z daną osobą.
    Pani powiedziała, że owszem nie ma takich info przy uwspólnianiu konta bo sa
    takowe w regulaminie. Więc ni widza potrzeby informowania o tym klienta.
    W związku z tym dziś zostałam bez środków na koncie...
    I bank ma to w głębokim poważaniu.

    --
  • 02.01.07, 21:30
    Zgadzam sie z wszystkimi co mieli kłopoty z w/w bankiem. W sierpniu u.r.
    składałam wniosek o kredyt hipoteczny w jednym z poznańskich oddziałów wiadomego
    banku.
    Nadmienię iż zdolność kredytowa była zdaniem pani kierownik niniejszego odziału
    " dużo na górkę" spełnialiśmy wszystkie warunki zapewniano nas ze procedura
    rozpatrywania wniosku do czasu decyzji to okres rzędu 3 tygodni wówczas.
    zadowoleni wraz z mężem udaliśmy się do Developera wpłaciliśmy zadatek,
    podpisaliśmy umowę przedwstępną. Pierwszą transzę mieliśmy wpłacić w
    październiku 2005 roku, dużo czasu tak myśleliśmy bo był przecież sierpień. ale
    wracając do Banku Millenium po 4 tygodniach braku wieści mąż udał się do
    oddziału i co się okazało Analityk na koncie męża dostrzegł znamiona płatnaści
    rat w 2003 i 2004 roku banki ponoć nie usunęły nas z rejestru kredytobiorców.
    Załatwiliśmy potrzebne potwierdzenia spłat co dało nam kolejne 2 tygodnie. Pani
    kierownik zapewniła nas, że teraz jest juz absolutnie wszystko i umowa będzie w
    bieżącym tygodniu. Podpisaliśmy umowę kredytowa 13 grudnia 2005 roku. Dzięki
    dobrej woli Developera udało nam sie odebrać teraz mieszkanie. Bank tłumaczył
    sie tym że był to trudny okres urlopy później jesień i dużo zachorowań, a na
    końcu problemami kadrowymi.Pani kierownik oddziału została chyba przeniesiona, a
    pracownicy tego oddziału wiedzieli mniej niż ja na temat kredytów hipotecznych w
    ich miejscu pracy. Ale to nie koniec problemów koszty inwestycji zwiększyły sie
    i musieliśmy podjąc decyzję o zwiększeniu kredytu na wykończenie. Postanowiliśmy
    zmienić oddział ponieważ w poprzednim nic nie wiedzieli a nasze dokumenty i tak
    nie wiedzieć czemu zostały przekazane do centrali. W tym innym oddziale wydawało
    sie wszystko inne kierownik kompetentny pracownicy uprzejmi. Pomyśleliśmy " to
    nie bank to tamten oddział był odpowiedzialny za nasz brak spokoju". Wszystko
    super. sprawdzono zdolność kredytowa po zwiększeniu (25000) dalej duża, zrobiłam
    kalkulacje na te 25000 złożyliśmy zaświadczenia o zatrudnieniu. Pan kierownik
    zapewnił nas że wszystkim sie zajmie i tak było. Analityk zarządził drugą wycenę
    mieszkania, która kosztowała nas 550 PLN. Wpłaciliśmy pieniądze bo nie mieliśmy
    wyjścia. Rzeczoznawca nie był wogóle na wycenie wpisał poprostu kwotę 236000 PLN
    za mieszkanie o powierzchni całkowitej 92m2 i urzytkowej 82,5m2 bezczynszowe z
    gruntem. Ale cóż przełkną te 550PLN za nic. 22.12.2006 podpisaliśmy aneks do
    umowy o zwiększenie wpłaciliśmy na konto środki które powinniśmy zapewnić do
    wypłaty kredytu. Mamy 2 stycznia 2007 i nadal brak środków na koncie. Długi w
    hurtowni za płytki i wyposarzenie łazienek, brak środków wykończenie. Na wniosku
    wpisałam datę zakończenia prac wykończeniowych i zaczynam sie zastanawiać czy
    bank nie policzy mi kary za niewywiązanie sie z terminu.
    To woła o pomste do nieba że ten bank i jego produkt polecały wszystkie portale
    bankowe i dla mnie najwiarygodniejszy ranking banków w "Rzeczypospolitej".
    Jeżeli o mnie chodzi to będe wszystkim w koło odradzać bank Millenium.Ja jestem
    skazana przez co najmniej 3 lata bo dopiero wtedy mogę wziąć kredyt w innym
    banku i spłacić ten w Millenium.
  • 10.06.07, 21:19
    Dołączam się ze swoją sprawą - ten bank to porażka!04.06.2007 podpisaliśmy z
    Bankiem umowę o kredyt hipoteczny za pośrednictwem firmy Expander.Też
    sugerowaliśmy się tym,że najlepszy bank w rankingach, najmniej formalności itp.
    itd. Cała procedura trwała prawie 2 miesiące, nie z naszej winy tak długo, w
    związku z czym zostaliśmy narażeni na straty spowodowane opóźnieniem w
    wypłaceniu pieniędzy. Zaczęliśmy budowę domu i z powodu tak długiego procesu
    załatwiania formalności w tym Banku i oczekiwania na pieniądze straciliśmy
    firmę budowlaną, zamówiony materiał w dobrej cenie i znowu musimy zaczynać
    wszystko od początku, co powoduje duże opóźnienie w realizacji inwestycji i
    naraziło nas na duże straty finansowe. Zastrzeżenia mamy do analityka, który
    wydawał decyzję w naszej sprawie.. Przez m-c, kiedy dokumenty leżały u niego
    nie zauważył braków w naszych zaświadczeniach o zarobkach (brakowało u mnie i
    męża daty rozpoczęcia umów o pracę), przez co musieliśmy oboje wystąpić o nowe
    druki a to spowodowało kolejne opóźnienie, następnie błędnie sformułował
    warunki wypłacenia transz kredytu, co zostało zauważone dopiero w momencie
    podpisania umowy i spowodowało, że na umówiony termin nie zostały przelane
    pieniądze na spłatę refinansowanego kredytu w innym banku.W związku z tym, na
    dzień dzisiejszy pomimo podpisanej z nimi umowy nie mamy pieniędzy, odwleka się
    to kolejny m-c ponieważ w drugim banku możemy spłacić kredyt tylko 10 każdego m-
    ca i mimo naszych starań nie udało się tego zmienić. A nie dostaniemy drugiej
    transzy dopóki nie spłacimy tego kredytu i nie dostarczymy w millenium
    odpowiednich dokumentów. Również rzeczoznawca współpracujący z millenium na tym
    terenie przyczynił się do opóźnień ponieważ źle wycenił naszą nieruchomość i 2
    tygodnie trwało zanim raczył przesłać poprawnie wypełnione dokumenty.
    Napisalismy w tym tygodniu reklamację do centrali w Warszawie ale z tego co
    czytam nie mamy co liczyć na odp.
    Dlatego trzymajcie się z dala od tego banku jesli Wam zalezy na czasie i
    pieniądzach!
  • 08.10.10, 20:08
    bank millenium to po prostu koszmar minionego lata najgorszy bak mamy konto w tym banku i najlepsze ztego ze tak zrobili ze zostalismy bez serodkuw do życia mamy tam 3 kredyty i odciągajom je z konta a mamy 3 dzieci na utrzymaniu stale mał teraz zrobili tak ze nie mamy wcale na chlep i inne rachunki ale oni wogule sie tym nie przejmujom załuje ze wogule załorzylismy tam konto a tak sie chwalom jakim to oni bankiem som załosne pracownicy tego banku to koszmar nic nie umiom załatwic jak zakładalismy konto to było pisane na nas dwuch jako wspulno a co teraz sie dowiaduje ze wogul mnie niema na koncie jak poszłam wypłacac pieniśądze do banku to mi nie wypłacili bo powiedzieli ze nie jestem wspu włascieciele nawet nie wytłumaczyli kto to zrobił ani słowo brak słuw dosłownie na to dziadostwo nawet sie nie zastanowiąm z czego człowiek ma zyc .
  • 29.06.07, 22:40
    Wiem, ze moja sprawa jest błacha, ale rownie denerwująca. w tym banku siedza
    nawet niedoswiadczone kasjerki, ktore nie potrafia skierowac wpłaty na podane
    konto!!!!!! W placowce na ul. Swiętokrzyskiej w Warszawie jakas odpicowana
    cizia skierowala 2 oplaty rekrutacyjne na jedno konto, podczas gdy powinna
    zrobic to na 2 oddzielne konta!!!! Taka byla dyspozycja wpłaty wydrukowana ze
    strony uniwersyteckiej. 2 konta po 75zl!!!! ale ta idiotka wplacila 150zl. na
    konto jednej osoby podczas gdy druga osoba nie ma oplaconej rekrutacji co moze
    skutkowac nieprzyjeciem na studia! masakra... w zadnym banku z tradycjami (typu
    Spółdzielczy, PKO), a nawet na poczcie nie spotkalam sie z takim
    nieprofesjonalizmem. Jak wziela do reki kwity wydawalo sie,ze nie bardzo wie co
    z nimi zrobic.Kompletna idiotka. Wreszcie dokonala jakiejs czynnosci i
    podstemplowala obydwa kwity, a pieniazki poszly na jedno konto!
    Teraz za nieodpowiedzialnosc kasjerki ma odpowiadac klient - bo reklamacja trwa
    14 dni i trzeba wplacic te glupie 75zl ponownie zeby nie miec problemow na
    uniwersytecie. A to bank powienien od razu zwrocic pieniadze i wplacic na konto
    odpowiednie... niestety pani przyjmujaca reklamacje kazala dogadac sie z
    uniwerkiem zeby oddal nadplacone pieniadze!!! skandal... to klient teraz musi
    naprawiac ich blad i to przy tak prostej,wydawaloby sie,czynnosci!!!
    Poza tym powinna mi wydrukowac potwierdzenie wplaty ktore wplacajacy powienien
    podpisac, nie dostalam nic do podpisu poza kwitami z uniwersytetu.
    Zauwazylam tez ze w innych placowkach siedza rownie zielone w kwestiach
    bankowosci i finansów osoby, pewnie bez kierunkowego wykształcenia, i slyszlaam
    rozne awantury w placowkach millenium - zapewne słuszne.
    Sprawa jest błacha ale jednak podkresla glupote pracownic Banku Millenium.
  • 18.12.07, 18:35
    moje oszczędności,jakie udało mi się w życiu z wielkim trudem
    zgromadzić - bank millenium uszczuplił w okresie 6-ciu miesięcy o
    ponad 7.000zł.Uwierzyłem w rklamę i optymistyczne doradztwo
    pracowników banku i ulokowałem pieniądze na tzw.funduszu akcji,który
    w/g zapewnień pracowników banku - przez ostatnie kilka lat przynosi
    25-35%zyski.Przestrzegam wszystkich!Ja pozostałe pieniądze
    natychmiast zabrałem i od tej pory nienawidzę banku millenium i
    znanego nam wszystkim pana huberta!
  • 10.12.06, 13:03
    Ludzie zanim skorzystacie z oferty banków poświęćcie przynajmniej godzinę i
    poczytajcie w internecie o ofertach poszczególnych banków czy
    funduszy,wypowiedzi na forach,czy rankingi też są pomocne,plus doświadczenia
    znajomych.Nie wierzcie bezmyślnie reklamom,a szczególnie należy uważać na
    pracowników banków,są oni szkoleni w tym kierunku,żeby wcisnąć nieświadomemu
    klientowi każdy kit(sztuczna uprzejmość,czy drobne kłamstwa,niedopowiedzenia
    itp.)Zanim złożymy podpis należy uważnie przeczytać umowę,a jeśli nie jesteśmy
    pewni co do jej treści możemy bez podpisywania zabrać ją do domu i tam
    zastanowić nad sensem każdego zdania,tego pisanego mały drukiem też.Pośpiech
    jest zalecany przy łapaniu pcheł,w końcu chodzi o wasze pieniądze.
  • 02.01.07, 21:34
    To nie jest tak, że ludzie nie śledza ofert innych banków.
    Ja sama przeglądalam oferty w internecie rankingi, prasę fachową bo z zawodu
    jestem ekonomistą i po tych wszystkich analizach wybrałam Bank Millenium.
    przeżyłam horror i nadal żyje w niepewnosci czy to już koniec.
    W banku Millenium nie jest problemem umowa tylko jej brak.
  • 09.01.07, 10:44
    Dziekuje wszystkim za podzielenie sie doswiadczeniami. Chce zmienic rachunek
    osobisty i bank Millenium wydawal sie miec niezla oferte. Po przeczytaniu
    wypowiedzi w tym watku ODECHCIALO MI SIE!! Poszukam innej oferty. Moze ktos ma
    jakies pozytywne doswiadczenia?
  • 12.06.07, 14:42
    I ja chcę podziękować,miałam założyć lokatę ale teraz dziękuję:)wolę trzymać w
    skarpecie.Bank BPH też nie lepszy,oszukał mnie na procentach od lokaty,natomiast
    bank PKO SA we wszystkich informacjach nie pobiera za prowadzenie konta.Mam
    konto od 10 lat,co miesiąc biorą 8zł.Informacje w Internecie sobie a banki sobie.
  • 06.02.07, 15:02
    Witam,

    Jestem doradcą finansowym, współpracuję z kilkoma bankami. Wszystkich bardzo
    niezadowolonych z obsługi Banku Millenium zachęcam do skorzystania z moich
    usług. A jeżeli macie już kredyt hipoteczne w tym banku i chcielibyście je
    przenieść wcześnie niż po upływie trzech lat proszę o kontakt
    604562928.Jednocześnie furtka jest jak najbardziej legalna a ja jako doradca nie
    pobieramy zupełnie żadnych opłat z tytułu świadczonych usług. Mamy w ofercie
    kilka banków więc wybór ofert jest spory (10 Banków), jest z czego wybrać.
    Poza tym jesteśmy byłymi pracownikami banków dlatego wiemy jak dobrze
    poprowadzić sprawę oczywiście tylko i wyłącznie według procedur obowiązujących
    na przykład w Banku Millenium.

    Pozdrawiam
    Martinezz.
  • 10.04.08, 17:45
    Trafiłam tu z innej strony. Bank Millenium???? hm.... Nie chcę klnąć ! Założyłam
    tam konto razem z mężem (zarobki z zagranicy) pytaliśmy przed założeniem wiele
    razy czy w razie chęci kredytu hipotecznego nie będzie problemu i czy bank ten
    bierze pod uwagę zarobki zagraniczne. No cóż zostaliśmy po prostu bezczelnie
    oszukani!!!! Nie dojść że za każdym razem za przewalutowanie biorą z mojego
    konta 22% od przewalutowanej sumy to jeszcze zarabiają na samym
    przewalutowaniu!!!!! Skandal!!!! Po interwencji w GINBu - nadzór bankowy
    wszystko wróciło do normy po oddaniu mi kradzionych bez podstawnie moich
    pieniędzy!!! Po za tym póżniej okazało się że mam w umowie iż jeżeli zarobki są
    wyższe niż 2500 to mam darmowe konto, więc następne interwencja i znowu zwrot ze
    strony banku kradzionych pieniędzy moich bo pobierano nam miesięcznie 25 za
    prowadzenie 1 konta a mieliśmy ich 3 więc to było 75 zł miesięcznie!!!!! Skandal
    numer 2!!!! Teraz mamy konta w banku PKO i nie narzekam , choć wcześniej
    zwróciłam się do mbanku (ależ tak oczywiście biorą pod uwagę zarobki zagraniczne
    , pytam o hipotekę i pożyczkę obok w innym okienku i co? Nie mogą mi udzielić
    kredytu bo mam zarobki z zagranicy!!!!) i okazało się że jest to ta sama grupa
    bankowa co bank millenium czyli grupa BRE!!!! Nie polecam tej grupy nikomu!!!
  • 09.06.08, 15:39
    Wszystko się zgadza - trzeba zwariować, żeby związać się z Bankiem
    Millenium. Poziom obsługi klienta jest skandaliczny, a kłamstwo
    sączy się od pierwszego kontaktu z klientem.

    Przy zakładaniu ROR-u i wyrabianiu karty debetowej Visa Electron w
    tym wsiowym banku sto razy pytałem, czy debetowe Visy Electrony są
    honorowane w transakcjach on-line z Zachodem. Oczywiście zapewnianio
    mnie, że jak najbardziej tak. I oczywiście jest to kłamstwo - tylko
    karty kredytowe, żadne wynalazki w rodzaju Electron, są honorowane w
    e-handlu.

    Teraz inna sprawa. Zakładałem z członkiem rodziny wspólne konto wraz
    z lokatą, a ponieważ ów członek rodziny chciał to mieć w tym wsiowym
    Millenium, więc nie miałem wyjścia i musiałem się zgodzić.
    Załatwiliśmy formalności w warszawskim oddziale Millenium na ul.
    Przy Agorze 15. Miesiąc później w oddziale tego dziadowskiego
    Millenium leżącym kilometr dalej, przy ul. Josepha Conrada, chciałem
    przepisać lokatę na inne oprocentowanie. I nagle słyszę, że nie mam
    do tego prawa, bo to musi zrobić ten pracownik Millenium (teraz
    UWAGA, bo będzie najlepsze!), który obsługiwał mnie i członka mojej
    rodziny i widział nas we dwójkę. Nikt inny tego nie może zrobić z
    całego Millenium!!! Ludzie, przecież to się kurek w pistolecie sam
    odciąga na tych ordynarnych dziadów z tego Millenium. Jeśli
    dziewczyna z Millenium na ul. Przy Agorze 15 zwolni się z roboty to
    mnie/nam przepada dostęp do konta, bo tylko ona nas widziała przy
    zakładaniu tego konta. A jak się wyprowadzę do innego miasta, to
    chcąc załatwić coś na tym koncie będę musiał przyjechać do
    popieprzeonej warszawki na ul. Przy Agorze 15 i modlić się, żeby
    dziewczynina mnie pamiętała, bo z żadnego innego oddziału Millenium
    w Polsce niczego na tym koncie nie załatwię. Takiego debilizmu,
    takiej bezczelności i chamstwa wobec klientów to chyba nie ma w
    żadnym banku w Polsce.

    Jak nadzór bankowy może tolerować taką patologię, jak to zakichane
    Millenium?
  • 01.07.08, 18:06
    Właśnie noszę się z zamiarem założenia lokaty w tym banku mają dość wysoki
    oprocentowanie do 8% rocznie (niestety podejrzewam, że brutto).
    Czyli odradzacie? Pani w banku była bardzo uprzejma.
    --
    Wsiowe podwórko
    Mehr Licht.
    infoBlog
  • 10.08.08, 17:09

    Zanim założysz lokatę, to wiadomo, że będzie miła! :-)

    Zobaczysz jak będzie, kiedy pieniążki będą już wpłacone... ;-) Albo, kiedy
    będziesz chciała je wycofać.... :-o
  • 03.07.08, 21:42
    tak tak zdadzam sie i podpisuje sie pod tym obiema rekami. klient
    jest traktowany jak smiec, mam tam kredyt i zawsze jak tam mam wejsc
    to przechodza mnie drgwaki. nie polecam.
  • 19.07.08, 15:34
    Uwaga!przestrzegam przed bankiem Millenium w LUBLINIE
    nieprofesjonalna niekulturalna obsluga..nie mozna wybrac pieniedzy z konta
    biezacego w sobote (system padl!)nie podano nr tel zeby mozna sie dowiedziec czy
    awarie usunieto!musialam jezdzic z drugiego konca miasta i okazalo sie ze
    niepotrzebnie...system nie byl czynny caly dzien!
    panie w kasie udzielaja informacji dot. kredytow np., podczas gdy pozostale
    panie siedza i nie maja co robic a do kasy tworzy sie kolejka
    brak organizacji pracy niefachowosc!!!! opieszalosc i gburowatosc!!!!
    czy jest jakis prezes ktoremu choc troche zalezy na klientach>? czy nie czas
    przyjrzec sie personelowi????
    bede musiala rozstac sie z tym bankiem...zbyt irytujace sa kontakty z osobami
    tam pracujacymi
  • 29.09.08, 08:22
    Popieram!!!! Ten Bank to totalna beznadzieja. Miałam tam kredyt
    mieszkaniowy i porażka. Konto również (przy kredycie), kolejan
    beznadzieja. A jesli chodzi o info to ludzie wybaczcie!!! Przed
    chwilą po raz kolejny próbowałam dogadac sie w spr. błędu pracownika
    banku, przez którego nie moge dostac kredytu. W zyciu nie spotkałam
    sie z tak zimnym i mało profesjonalnym podejściem do klienta. Tym
    bardziej, że BANK MILLENIUM zawinił. Mam nadzieję,że tej babbie
    myszy wszystko zjedzą :-) bo tak chamsko potraktowała babkę w 8 m-cu
    ciąży i miała to w dupie,że nie moge podróżować. Mam się sama
    zawieźć do placówki, żeby cokolwiek przyspieszyć. A najbliższa
    placówka jest ok. 50 km ode mnie. MASAKRA!!!!!! OMIJAĆ TEN BANK Z
    DALEKA!!!!
  • 29.09.08, 14:08
    Witam,
    Niestety moje doświadczenia związane z Bankiem Millennium również nie są
    pozytywne. Dokładnie chodzi o kredyt hipoteczny (bank miał najlepszą ofertę więc
    się na niego zdecydowaliśmy), formalności miały trwać dwa tygodnie a nawet Pani
    w banku zapewniała, że tydzień. Dokumenty zostały złożone 13 czerwca b.r. jest
    koniec września a my jeszcze nie dostaliśmy kredytu. Niestety mimo tak długiego
    czasu nie wycofaliśmy wniosku, ale złożyliśmy wniosek w innym banku i czekamy na
    odpowiedź i niewykluczone że weźmiemy kredyt w innym banku. Wydaje mi się, że
    ktoś się do nas przyczepił bo tak naprawdę to co mówią, że tak łatwo dostać
    kredyt to jedna wielka bujda, a kredyt bez żadnego ale dostają tylko Ci co go
    tak naprawdę nie potrzebują, a zwykli ludzie muszą się nieźle nagimnastykować by
    dostać pieniądze. Co do obsługi to powiem że naprawdę są bardzo mili, ale
    czasami niekompetentni bo nie mówią o wszystkich ewentualnościach kredytu,
    wszystko wychodzi w trakcie i po lekkiej awanturze. Mam nadzieje, że w końcu
    dojdzie do finalizacji i dostaniemy kredyt.
  • 15.10.08, 10:42
    Do wszystkich którzy biorą kredyt hipoteczny: sprawdzcie swój harmonogram spłat, bo w moim przypadku ci debile "zapomnieli" kasować część kapitału. Trwało to około 3 miesiecy, kiedy radośnie płaciłem same odsetki. Zapewne niebawem przyjdzie pisemko że w związku z brakiem spłaty kapitału i tak dalej..., mój kredyt staje się wymagalny w całości natychmiast...A na moją reklamację, dowiedziałem się że "system się pomylił".
    --
    Zmiany w życiu nastąpiły, a ja wciąż jestem upierdliwy
  • 19.11.08, 10:43
    Witam
    Czytam te wszystkie posty i włos jezy sie na głowie.Niestety ja również wpadłem w tą spirale.O kredyt na mieszkanie ze wzgl.na brak czasu zgłosiłem sie do Expandera.Wybrałem Mille i koszmar sie zaczął.Od momentu złożenia wniosku do podpisania umowy uplynęło 113 dni(kolejne dokumenty,przerwa urlopowa itd)Niestety deweloper ma poślizg z odbiorami i dlatego wysłaliśmy pismo do Banku z prośba o przesunięcie terminu wypłaty kredytu.Odpowiedz z Banku (odmowną i w dodatku telefonicznie,pani która dzwonila nie raczyła nawet się przedstawić)dostaliśmy w ostatnim dniu w którym mogliśmy złożyć dyspozycje przelewu i aby nie stracić kredytu uruchomiliśmy go.Radość nie trwała długo gdyż pod grożbą wypowiedzenia umowy musimy przedłożyć akt notarialny nie póżniej jak do 30 dni od jego uruchomienia.Może nam zabraknąć 1-2tyg.Wysłalismy pismo o wydłużenie tego terminu i czekamy.Kredyt w CHF na 30lat,wkład własny 35%.Odradzam ten bank i powiem szczeże,kadre w centrali w Warszawie maja chyba z łapanki.Wysłać ich na Żuławy!!
  • 03.06.09, 10:03
    Również mam kłopty z komunikowaniem się z bankiem Millennium, a
    ponad to niechcą wypłacić mi ostatnie transzy (kredyt uruchomiony w
    2007r)gyż tłumaczą się, że analityk załorzył, że oprócz kredytu z
    banku my dołożymy z własnych środków 100.000 zł (nie ma o tym ani
    słowa w umowie i oczywiście taka daklaracja nie padła z naszych
    ust), sami tak sobie wywnioskowali. Teraz , żądają od nas 150. 000
    wkładu własnego i dopiero wypłacą nam ostatnją trnszę w wysokości
    50.000 (porażka). W odpowiedzi na reklamację, że nie ma takiego
    zapisu w umowie otrzymałam wyjaśnienia, że skoro zgodnie z wyceną
    banku kwota 50.000 z ostatniej transzy jest niewystarczająca na
    dokończenie budowy to bank ma prawo odmówić jej wypłaty
    zabezpieczając w ten sposób swoje interesy. Ale ja nie jestem w
    stanie zrozumieć, żę skoro przy analizie kosztorysu przed
    podpisaniem umowy analityk już załorzył, że wnioskowana kwota
    kredytu jest niewystarczająca to dlaczego otrzymałam ten kredyt!!!!
    No a jeśli już go otrzymałam to powinni płacić za swoje błędy ale
    należne mi pieniądze wypłacić. Ostatnio dowiedziałam się, żę płacimy
    odsetki nawet od tej niewypłaconej transzy. słyszałam, że organizują
    się grupy poszkodowanych klientów, aby zbiorowo walczyć o swoje
    prawa, niestety nie wiem gdzie ich szukać, możę ktoś ma jakieś
    namiary.
  • 19.10.08, 12:58
    Bank który zawsze w dupie ma klientów, mnie zostawił na lodzie z kredytem
    hipotecznym, nigdy już z nimi nie podejmę żadnej współpracy, nawet jeśliby mieli
    najwyższe oprocentowanie lokat na rynku. Dobre imię ważniejsze jest od oferty, o
    tym zapomnieli prezesi Millenium, mam nadzieje że klienci nie zapomną. Ja nigdy
    nie zapomnę.
  • 21.10.08, 15:18
    Szanowni Państwo, Jestem Doradcą finansowym i z przyjemnością
    postaram sie pomóc w ciężkich sytuacjach które niestety są nasilone
    w ostatnich czasach. :( w swojej ofercie posiadam 15 banków z
    którymi dzieki konkurencji jest możliwośc negocjowania warunków.
    Kredyty hipoteczne nie są przyznawane "od ręki" trwa to trochę
    czasu . Bardzo proszę o pytania na tym forum bądź na mojego maila
    : marcin.bury@finamo.pl
  • 21.10.08, 20:24
    witam wszytstkich a ja skoleii polecam bank milenium jezeli ktos ma
    duzo czasu i chce zostac zniczym!!! albo tak jak ja dowie sie ze
    niema zdolnosci pomimo przeprowadzonych analiz na ich wewnetrznych
    kalkulatorach.i nieposiada zadnych opuznien w biku nawet 1 dnia!!!
    oprucz tego stala panstwowa praca i wmiare rozsade zarobki powyzej
    3tysiecy na reke brak obciazen i chodzilo mi o pozyczke hipoteczna
    pod moje mieszkanie odpowiedzieli ze nieposiadam dla nich zdolnosci
    na sume okolo 150tysiecy zlotch ani w zlotowkach ani w frankach
    takze jutro skadam oficialna skarke przez mojego adwokata rozumiem
    nieszanowac ludzi ale wypisywac takie brednie i opluwac ich to jest
    tragiczne drogi analityku mojego wniosku niedlugo sie spotkamy ps
    jest zachowany wklad wlasny 35%
  • 04.12.08, 13:07
    Mam problem z bankiem millenium właśnie. Proszę o informację, czy
    pańskie porady są płatne?
  • 24.10.08, 10:44
    My niestety zostaliśmy też oszukani - chcielismy refinansować kredyt
    w PKO i to była najgorsza decyzja w naszym życiu. Udaliśmy się na
    podpisanie umowy do placówki na Sienkiewicza w Łodzi - chociaż umowa
    podpisana została 8.09.08 pieniądze wypłaco nam dopiero 06.10.08.
    Wszystko dzięki pani Agnieszce Kani - pracownicy banku , która nie
    raczyla podpisac sie na wszystkich stronach umowy a potem nie
    odbierała telefonów badź tłumaczyła nam ze jestesmy na liście
    oczekujących do wypłat. Sic! Sprawa nadal nie jest załatwiona, frank
    poszedł w górę i tak do konca jeszcze nie wiemy ile starcimy na tej
    operacji. Pomimo ewidentnej winny pracownika jesteśmy obsługiwani w
    stylu "Kliencie radź sobie sam ". Spotkania z dyrektorem nadal nam
    nie umówiono. Postanowiliśmy oddać sprawe do sądu - szukamy osób
    poszkodowanych przez fatalną obsługe p. Agnieszki Kani. Wiemy ,że
    jest ich dużo. Proszę o kontakt na maila gazetowego jolka79@gazeta.pl
  • 06.11.08, 13:04
    Do dnia dzisiejszego nie otrzymałam odpowiedzi na reklamację złożoną
    18.08.2008, dotyczącą umowy podpisanej 12.06.2008!!! Pisałam o tym
    chyba 13 października na forum. Jestem bezsilna.
  • 04.03.09, 10:13
    Od ponad 8lat korzystam z mBanku. W międzyczasie testowałem Inteligo,
    Volkswagen, Polbank, a ostatnio Millenium z powodu obsługi kredytu.

    Z Inteligo odszedłem z powodu opłat i kiepskiej oferty oszczędnościowej,
    Volkswagen podniósł opłaty po rocznym okresie promocyjnym, Polbank ma koszmarną
    obsługę przez internet, a o kolejkach w oddziałach nie chcę wspominać, Millenium
    od 1,5 roku pobiera co miesiąc opłatę za usługę z której zrezygnowałem w 2007 -
    trzy razy składałem już wniosek o rezygnację z usługi, trzy razy zgłaszałem
    reklamacje i nic!

    Jak na razie nie mam zastrzeżeń do mBanku. Żadnych problemów z obsługą,
    kontaktami przez infolinię, czy w punktach obsługi. Nie chciał mi dać pieniędzy
    na kredyt na takich warunkach jak millenium, ale przynajmniej wiem, że moje
    oszczędności są pod większą ochroną, bo mają większe restrykcje na przyznawane
    kredyty.

    A z Millenium to się chyba rozstanę.
    --
    xtravert vel kefas
    www.4lomza.pl
  • 26.11.08, 16:25
    No ja dzisiaj udałam się do banku millenium by wnioskować o kartę kredytową. No
    i wszystko pieknie wniosek o zarobkach dołączyłam (4100 netto wiec jak
    najbadziej na srebrną się pisałam) wnioskowana kwota to 3000 (karta potrzebna
    tylko do wyjazdów zagranicznych)Wszystkie warunki zostały spełnione wręcz
    książkowo (pracowałam kiedyś w departamencie kart kredytowych millenium wiec
    doskonale mi wiadomo jakie są "widełki" przy przyznawaniu kart" No i pani mnie
    na koniec poinformowała że odpowiedz banku jest pozytywna, wniosek ok a kwota
    przyznana to UWAGA 0 zł ... Po dłuższych rozmowach nie udało mi sie uzyskać
    wyjasnien o co chodzi. telefon na infolinie również nic nie wniosł pani
    powiedziała ze to pytanie do analityka z którym i tak nigdy nie bede mogła
    porozmawiac. Powiedziałam wiec ze dziekuje za zaufanie i powierzenie mi tak
    ogromnej kwoty i sie rozłaczyłam. Nie wiem moze jestem przewrażliwiona ale
    przynajmniej chciałabym sie dowiedzieć dlaczego zostałam potraktowana jak
    wyłudzacz. Wszystkie dokumenty dostarczyłam kasa wypisana jak WÓŁ a tu nic. Czy
    musze miec 50 lat żeby dostać karte????? zaznaczam ze w BIKU nie jestem.
    Podobnie zreszta miałam kiedys w LUKAS banku Pani wpisała moj pesel i od razu
    wyskoczyło ze nie dostane tv na raty :) rocznik 83 dla wyjaśnienia . Zenujace ze
    w tym wieku musze bac karte na Mame z dodatkowa dla mnie :(
  • 25.05.09, 09:36
    co z tego, że wyszliście ze szkoły? uczyć się należy całe życie!

    cała ameryka miała kryzys przez banki, a wy tego nie zauważyliście? kto naprawdę poznał genezę krachu sprzed prawie roku? mało kto - bo czytać trzeba i myśleć

    ludzie niestety wolą się zdawać na "ekspertów" niż na samych siebie, szukamy autorytetów i tracimy zaufanie do samych siebie

    dowiedzcie się tutaj czegoś o bankach i kartach kredytowych, może zauważycie, że banki to pijawki, ale dbają o swoich klientów dopóki ich nie wydoją:

    www.youtube.com/watch?v=4nKkFNyLsMM
  • 02.08.09, 18:03
    Pani doświadczenia z bankiem Millenium są mi bardzo bliskie, niestety.. Standard
    obsługi klienta w tym banku jest rodem z najgłębszego PRL-u, albo i gorzej..
    czasem przypomina mi też książki Kafki. Mam w tym banku kredyt od dwóch lat.
    Pamiętam chwile grozy jakie przeżywałam w związku z tym że nikt nie umiał mi
    wyjaśnić dlaczego nie jest wypłacona kwota należnego kredytu w określonym
    umówionym terminie pomimo podpisanej umowy i dopełnieniu wszystkich formalności,
    a ja miałam zobowiązanie wobec sprzedawcy mieszkania które kupiłam, w postaci
    umowy notarialnej..
    Codziennie rozmawiałam z kolejnymi doradcami banku Millenium, każdy z nich
    solennie zapewniał mnie że jeszcze dziś wyjaśni sprawę i natychmiast jeszcze
    tego samego dnia do mnie oddzwoni. Nikt nic nie wyjaśniał i nie dzwonił. Trwało
    to prawie dwa tygodnie!!! Dopiero interwencja mojego doradcy kredytowego, który
    pośredniczył w zawieraniu umowy pozwoliła na załatwienie sprawy.

    Kolejny przykry zgrzyt przydarzył się ostatnio. Przy zawieraniu umowy kredytowej
    'wciśnięto' mi kartę kredytową, opłaty za jej użytkowanie były bardzo duże, więc
    po spłaceniu jej i wygaśnięciu terminu ważności nie chciałam kolejnej. Cóż ma to
    za znaczenie że nie chciałam! Po kilku miesiącach od wygaśnięcia ważności starej
    karty przypadkiem zorientowałam się (sprawdzając stan swojego konta on line) że
    rzekomo nadal mam w Millenium kartę kredytową i oczywiście pobierane są z tego
    tytułu stosowne opłaty. Okazało się ze bez mojej wiedzy i zgody wyrobiono mi
    nową kartę (o czym nikt mnie nie powiadomił i nikt mi jej nigdy nie
    dostarczył!!), która funkcjonuje wirtualnie i pobierane są opłaty z tytułu jej
    użytkowania..
    Standardowo nikt mi nie odpisał na reklamację złożoną w tej sprawie, choć
    upłynął już miesiąc, podobnie jak w poprzedniej sprawie (w której przestałam już
    czekać na odpowiedź bo minęły właśnie 2 lata od wysłania przeze mnie reklamacji).

    W pełni podzielam opinię że Bank MIllenium to horror!!!
    Joanna
  • 11.08.09, 17:31
    Pani Joanno ,mam ten sam problem z kartą , nikt mnie nie pytał czy chcę i też
    zablokowano mi na koncie 75.W dniu kiedy zdecydowałam, że zamykam rachunek i
    rozstaję się z bankiem ,nikt mnie nie poinformował że pobrano opłatę za kartę,
    która istnieje tylko wirtualnie.Dziś dzwoniła panienka do mnie z propozycją
    pozostania w banku i obniżeniu kosztów karty .To jest granda i postanowiłam że
    im nie podaruję , byłam klientem prawie 10 lat .Pozdrawiam.
  • 05.09.09, 21:06
    A ja mailem taka niespodziankę :
    Po powrocie z urlopu otrzymałem mila korespondecje z Millebanku z informacja o
    koniecznosci pobrania oplaty tytulem ubezpieczenia od niskiego wkladu wlasnego
    do zaciagnietego kredytu hipotecznego w wysokosci ok 6000PLN. Jakby nie patrzyl
    dostaje po plecach bo 1. robimy wycene nieruchomosci - koszt 480 zl , 2.
    ustanawiamy dodatkowe zabezpieczenia - konieczna wycena lub 3. splacamy kredyt
    do poziomu 80%. Przypomina mi to sytuacje z Polbankiem, ktory tak samo straszyl
    swoich klientow. Oczywiscie pan w placowce ze szczerym i pelnym usmiechem
    poinfomowal, ze rzeczoznawca moze byc nasz ale tylko taki, ktory znajduje sie na
    ich tajnej liscie.
  • 20.09.09, 18:15
    millenium to bank który ma swoich klijentów w du ,3 mce czekałem na decyzje w
    sprawie hipoteki ,dostałem kredyt ale na papierku a warunki nowe nie do
    spełnienia tzn do spełnienia ale trwało by to znowu około 2 mcy więc mamy już
    pół roku prawie. dom stoi wolny bo brak kasy na dokończenie ,dostalem kredyt w
    innym banku w ciągu 10dni i odziwo na lepszych warunkach ,najgorszemu wrogowi
    nieżyczę kontaktu z tym bankiem ,tam nie pracują analitycy tylko ludzie bez mózgów
  • 05.11.09, 11:33
    Teraz zamykamy pożyczkę hipoteczną, nagle w ostatniej racie narosło 170 zł
    odsetek, chociaż w naszym systemie była kwota mniejsza. A spłacaliśmy w
    terminie. Cwaniaczki, daleko nie dojadą, bo zgłoszę to do arbitra bankowego oraz
    UOKiK-u, za ukrywanie dziwnych opłat "rozłąkowych", nie popuszczę im, choćby to
    trwało parę lat. Dodatkowo wykorzystam wszystkie media, w celu nagłośnienia
    sprawy. Może dobrze by było założyć serwis: poszkodowaniprzezmillenium.pl? Nie
    jestem prawnikiem, ale możemy razem więcej zadziałać. Zobaczymy, czy jest nas
    więcej i spróbujemy się wymieniać naszymi spostrzeżeniami. Pozdr
  • 25.10.09, 21:24
    poczytajcie fora, w kolko jest to mielone wystarczy troche sie doksztalcic
  • 06.01.10, 13:04
    mam kredyt hipoteczny w millenium od 2 lat,do tej pory nie mam
    podpisanego ostatecznego aktu notarialnego,akt notarialny jest pelen
    bledow i niekorzystnych rzeczy,czy bank moze mnie zmusic do
    podpisania tego aktu mimo ze sie na to nie zgadzam?
  • 28.01.10, 13:07
    Witam, czy Bank Millennium posiada jakiś adres mailowy do wysyłania
    pism/reklamacji?
  • 10.03.10, 19:48
    Ludzie!!!! strzeżcie się banku millenium..... odradzam, to złodzieje
    jakich mało.... najgorszy bank jaki znam.... zdecydowanie polecam
    wam PKO.... najlepszy bank polski jaki znam.... a o millenium to
    mogę ich wyzywać 24 na dobe.... tak nie nawidzę tego banku że, życzę
    im jak najwiecej napadów....!!! jak chcecię robić napad to na
    millenium oni okradają ludzi a my powinniśmy ich.... ci co to robią
    powinni nie być karani za napad na bank millenium.... pozdrawiam
    Karol
  • 28.06.10, 21:16
    Odradzam z całego serca jakikolwiek kontakt Z bankiem Millenium Zmylenium!!!mam tam kartę kredytową..po 2 latach przedłużyli mi ważność karty po czym cisza..karty wznowionej nie dostałam !!!podobno została wysłana ale oczywiście listem zwykłym bez potwierdzenia!!!!ja karty nie otrzymałam a po roku domagają się 75 zł za jej obsługęchociaż jest nieaktywna i do mnie nie doszła!!!dzwoniłam na linię i Pani nie umiała mi pomóc..I ZDziwiona że po roku się odzywam..skoro z karty nie korzystałam i nie otrzymałam jej to uznałam że bank nie przedłużył mi umowy..najlepiej zapłacić(rada niesympatycznej "Doradczyni" albo złożyć reklamację..to złożyłam i 3 tydzień czekam na jakąś reakcję...Millenium REALIZUJE PLANY SPRZEDAŻOWE KOSZTEM KRZYWDY KLIENTA!!!! KOSZMARNE PODEJŚCIE!!!JEST TYLE BANKÓW LUDZIE!!..WSZYSTKO TYLKO NIE MILLENIUM!!
  • 28.06.10, 21:25
    ŻART JAKIŚ...lobo799 jest pewnie pracownikiem Zmyllenium Banku i zdając sobie
    sprawę z tego że potencjalni klienci korzystają z opinii na forach internetowych
    próbuje bank wybielać..ale prawda jest taka że doradcy Millenium w specyficzny
    sposób olewają klienta indywidualnego wciskając różne usługi bez kompetentnej,
    pełnej informacji o produkcie a obsługa posprzedażowa jest na żenująco niskim
    poziomie :((Polecam natomiast WBK!!..profesjonalnie i bez niespodzianek..
  • 15.08.10, 19:54
    Witam jedzie ktoś może 23.08.2010 na szkolenie do Wawy?
    Jak coś to podaję e-meila sylwia123123@o2.pl
    Pozdrawiam
  • 26.08.10, 11:35
    Do tego millenium sam sobie strzela samobocza bramke utzrymujac tak drogie konta. Konto osobiste millenium to bardzo drogie konto, o koncie premium juz nic nie mowie.
    W prawdzie ostatanio millenium wprowadzilo tanie konto internetowe, ale nie wiem czy nie za pozno zreszta i tak taki mbank jest duzo tanszy
  • 11.10.10, 14:34
    Z konta internetowego w Millenium jestem w miarę zadowolony, rzeczywiście jest tanie.
    A jakbyście chcieli popatrzeć opinie o oddziałach czy banku to dziś widziałem właśnie Tekst linka
  • 11.10.10, 21:17
    Proponuję Bank Ochrony Środowiska.
    Konto bez Kantów z Programem Premiowym to rozwiązanie, jakiego jeszcze nie było. Teraz już nie Ty płacisz bankowi za wykonywanie transakcji, lecz to bank płaci Tobie!

    To najlepsze konto bankowe w Polsce. Na którym można zarobić nawet 720 zł.

    Za wykonywanie transakcji bezgotówkowych w ramach Programu Premiowego na koncie i kartach płatniczych zyskasz:
    •1 zł za zrealizowany przelew
    •1 zł za zrealizowane zlecenie stałe
    •3 zł za zrealizowane polecenie zapłaty
    •1 zł za 100 zł wydane kartą debetową Maestro
    •1 zł za 100 zł wydane karta kredytową VISA
    W ten sposób możesz otrzymać nawet 60 zł premii miesięcznie, czyli aż 720 zł w ciągu roku!
    Wypłata z każdego bankomatu w Polsce – 0 zł
    Wypłata z każdego bankomatu za granicą – 0 zł

    Wystarczy przyjść do Banku Ochrony Środowiska na Al. Solidarności 104 w Warszawie lub założyć konto przez internet kontobezkantow.pl/ i wybrać ten oddział.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.