zemsta.blondynki napisała:
> a to ja mam tak ze swoim obecnym facetem. proponuję z czystej kultury, że zapła
> cę (mimo, że jest to, np. tylko kawa, więc by nie zbiedniał). kiedyś wyrzuciłam
> mu, że jest skąpcem, że ledwo tylko pisnę o zapłaceniu lub oddaniu mu kasy to
> od razu bierze, ani razu mi nie mówi 'daj spokój'. powiedział, że po co mówię,
> że zapłacę w takim razie, że jesteśmy związkiem, więc w takie kurtuazyjne gierk
> i nie muszę się bawić, bo potem mam za swoje :/
W pełni go popieram. Chcesz być traktowana poważnie, to rozmawiaj poważnie, a nie rzucaj że zapłacisz gdy wcale nie masz na to ochoty. Jeśli zapraszam na kawę lub inny poczęstunek od którego nie zbiednieję to mówienie "ja zapłacę" jest wręcz niegrzeczne, bo podważa dobre intencje zapraszającego/gospodarza.
--
graf.minitroopers.com/