Rodzice mojego narzeczonego są nieźli. Matka jak dostanie jakiś dobry kosmetyk,
nie używa go, tylko trzyma nieotwierany jak relikwię jakąś, i to kilka lat, aż
się przeterminuje. I potem używa np. kremu przeciwzmarszkowego do twarzy do
smarowania nóg. Ojciec kupuje drogi sprzet elektroniczny, aparaty cyfrowe,
kamery, telewizory i wcale nie używa i nie pozwala używać, chowa gdzieś i
trzyma, gdy rodzina siłą upomni sie o dany sprzęt, po dłuuugich naleganiach
udostępnia, ale następuje to zwykle kila lat po dokonani zakupu
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.