Re: skąpiec to najgorszy typ faceta
poznałam kiedyś pzrez biuro matrymonialne Niemca,kurczę,przystojny był jak na Niemca;),dostałam zaproszenie,owszem,skrzystałam,pełna kulturka,pan wykształcony itp.Więc telepałam się ponad 1000 km na południe Niemiec.Dojechałam głodna,zmęczona,weszliśmy do domu a tam lodówka pusta,moze leżało kilka plasterków szynki,woda mineralna i wino musujące.To była dała zawartorść lodówki.Z przypraw zauważyłam tylko sól,hehe.Więc na nast.dzień na obiad podał fileta z kurczaka(tylko posolony) z ryżem,do popicia sok,do mamusi mnie zawiózł na "dojadkę".Sam jej nieźle wymiótł jedzenie.Poprosiłam,zeby mnie zawiózł do Schwarzwaldu,bo było blisko.Zawiózł mnie na jakieś wzgórze zebym sobie popatrzała z daleka na miasteczko.Chyba paliwa mu było szkoda:/.Gdy musiał iśc do pracy a mi się wyjazd opóźnił,zostawił do jedzenia tylko ciasteczka które popijałam wodą z kranu.Acha,jeszcze wspomnę ze nie zmienił pościeli na mój przyjazd(była kulturka,bez seksu:)).