klątwa, pech jak to odpędzić? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • Co mnie absolutnie przeraza to to ze kazdy moze sobie rzucic na nas
      klatwe, a czlowiek niczego nieswiadomy bedze cierpiec latami
      przypisujac swoje nieszczescia pechowi, karmie, przypadkowi itp.
      Ludzie, jak sie bronic, przeciez to straszne??
      • A to Cię zaskoczę - najlepszą i najprostszą formą obrony jest... przestrzeganie
        10 przykazań w myśli, mowie i czynach.
        Wtedy klątwa się nie "utrzyma", żeby nie wiem jak była silną.
        Albo jednego: "Kochaj bliźniego swego...".
        Jeśli serce jest czyste, to potrafi kochać i wtedy człowiek jest odporny na tego
        typu działania sił ciemności.
        --
        Ewa Janson
        Naucz się życia, zanim ono zacznie uczyć ciebie. Pierwsze jest do zrobienia,
        drugie czasem trudno przeżyć.
        • Alez, to przeciez najwiekszych swietych najbardziej atakuja sily
          ciemnosci. Im ktos ma w sobie wiecej dobra i milosci tym bardziej
          jest narazony na ataki. Przykladow jest mnostwo np. o. Pio ciagle
          atakowany przez sily nieczyste.
          • A ja nadal jestem w punkcie wyjścia, niestety...

            • Skocz do szeptuchy w Orla 26,to ci te kaltwe wypedzi.
              Tacy sa ludzie,zawisc,zazdrosc i sily nieczyste.
              Popwdzenia!
              Gdzie mieszkasz w Poslce?
              • we Wrocławiu także blisko nie mam...
                • Droga aquarelo
                  tez kiedys przezywalam serie naprawde dramatycznych sytuacji, co
                  zmusilo mnie do poszukiwan egzorcysty. Sytuacje byly nie z tej
                  ziemi, po telefonicznej rozmowie z egzorcysta strzelaly zarowki,
                  zepsul sie telefon z ktorego rozmawialam, wlaczal samoczynnie alarm
                  ppoz co pare minut, z kilkanascie razy pod rzad, no cuda. Kiedy
                  przyszedl egzorcysta telefon dzwonil co piec minut i nikt sie nie
                  odzywal a ja biegalam w kolko do telefonu i ksiadz nie mogl nawet
                  spokojnie sie pomodlic. Teraz sie uspokoilo.
                  Moge poradzic ci jedno - we Wroclawiu w kazdy ostatni czwartek
                  miesiaca, w kosciele Matki Bozej Wspomozycielki Wiernych przy ul.
                  Swiatnickiej 32 (Wroclaw Ksieze Male)od 18.00 do 21.00 odbywaja sie
                  specjalne nabozenstwa o uwolnienie i mozesz spotkac egzorcyste.
                  Sprobuj.
                  • To są tak zwane efekty specjalne!!!!!!!!! I tak było grzecznie jeszcze.
                    Tak humoreskowo trochę, ogólnie, wiesz co jest najbardziej niebezpieczne w
                    oczyszczaniu nawiedzonych domów?
                    Duchy nie, ale mozna w tym wszystkim czymś twardym w głowę dostać.
                    Dlatego warto domy oczyszczać od zewnątrz ;)
                    --
                    Ewa Janson
                    Naucz się życia, zanim ono zacznie uczyć ciebie. Pierwsze jest do zrobienia,
                    drugie czasem trudno przeżyć.
            • Matko, jestem w identycznej sytuacji - nawet data od ktorej zaczął się pech jest taka sama. Tylko ze wtedy zerwalam z facetem. Nigdy w zyciu nie mialam takiego zakrętu życiowego, u mnie jeszcze dochodzi fakt, ze co roku od tego momentu umiera ktos z moich najblizszych. Jestem na skraju zalamania. Nie moge pogodzic sie z bylym facetem (ktory zreszta zalozyl szczesliwie rodzine), bo to on byl winien calej sytuacji i poderzewam ze dobrze wie, ze to on powinien mnie przeprosic.
          • :)
            Owszem, atakują - mi sie też zdarza.
            Ale "clue" jest w tym, że tknąć nie mogą i tyle, chociaż gdyby mogły,
            rozszarpały by żywcem.
            W wymienionych przez Ciebie przypadkach cel ataków jest taki, by ktos zaniechał
            swojej posługi.
            To jest wojna, mości..nie, nie żarty...
            --
            Ewa Janson
            Naucz się życia, zanim ono zacznie uczyć ciebie. Pierwsze jest do zrobienia,
            drugie czasem trudno przeżyć.
            • Myślę, że już uzyskałam pomoc, tzn mam taką nadzieję, że będzie dobrze. Muszę
              trochę odczekać, bo ponoć tak od razu to wszystko nie mija. A jak nie to wybiorę
              się do tego kościoła, o którym piszesz.
              TRZEBA SIE RATOWAC

              pozdrawiam
        • No nie....ja wiem, że wiara czyni cuda ale...większość klątw została
          przez nas przyjęta na poziomie podświadomości a jej jakoś nie
          jesteśmy świadomi. Przestrzeganie przykazać może więc nie pomóc bo
          ma się to nijak do zapisów podświadomości.
        • Gość: brednia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.14, 09:52
          co za brednia . Ja właśnie taka byłam miła,sympatyczna , wszyscy są fajni i nie to nie prawda on taki nie jest . We wszystkich widziałam dobro -a co się okazało to moje porąbane dobro tylko nieszczę ść mi przyniosło !!!!!!!!!!!!!terasz zrobiłam się wredną SUKĄ to ten pech mija! i co tylko zło odpycha . Wylałam morze łez przez tą dobroć . Ale nie niepowiem jak komuś źle się dzieje to idę w ogień i ostatnie skaroetki nadaj oddaje:(
      • Gość: beneftis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.14, 18:10
        tu jest opowiednie ogloszenie, przynajmniej, jak ktoś mieszka w śląskim, koło częstochowy: www.czestochowiak.pl/ogloszenie_czestochowa/570/dlaczego_tylko_niektorzy_nie_nosza_na_sobie_klatw_i_urokow - myśle, że nie jedenj osoby by pomogło. opętań i rzuconych klątw jest coraz więcej
    • quarela_do_brasil napisała:

      > Jestem p
      > rzerażona. NIC się nie układa, naprawdę NIC.

      No, a tę wiadomość udało ci się wysłać - więc nieprawdą jest, że nic.


      No to teraz czas na prawdę: opisz co się dzieje.
      --
      Trzeźwy
      Naprawdę trzeźwy...
    • Przygarnij czarengo kota. Od kiedy wielki, czarny, złotooki kocur
      wyleguje się na moich kanapach żadna klątwa mi nie straszna ;-)
      --
      Poza tym uważam, że Kartagina powinna zostać zburzona.
    • weź udział w promocji ORLENU i wygraj GÓWNIANĄ piłkę!!!!!!!!!!
    • Hmm. Film "Sekret" uczy o tym, ze jakie mamy mysli, taka mamy
      rzeczywistosc, i jak myslami mozemy zmieniac nasza rzeczywistosc.
      Technika Emocjonalnej Wolnosci uczy jak codziennie w pare minut
      radzic sobie z dolegliwosciami przeroznej natury, afirmujac i
      opukujac sie - moge ta technike Pani wyslac jak Pani napisze do mnie
      na a_lucka@tlen.pl Moze egzorcysta, radiesteta albo psycholog moglby
      tez Pani pomoc.
    • Na widok zakonnicy trzeba splunąć trzy razy przez lewe ramię.
      --
      Religia jest potrzebna człowiekowi do życia wtedy i tylko wtedy kiedy jest jej kapłanem - w końcu z czegoś trzeba żyć.
    • Dawno się tak nie uśmiałem :)


      ---------------------------------------------------------------------
      Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów
      ...powiedział kiedyś Stanisław Lem.
    • Rzuciła klątwę? Daj namiary na nią. Trzeba spalić czarownicę.
    • na szczescie tez trzeba sobie zapracowac - kto postepuje wlasciwie
      ten pecha nie ma.
      • veroy pieprzysz głupoty!!! Nigdy nikomu krzywdy nie zrobiłam, jak to
        inni mówią zawsze gotowa nieść pomoc i niosę, sami się dziwią że
        zawsze mam pod górkę... Natomiast inni (kawał skurczybyków) luz...
        układa się samo aż dziw...
        • Kto się śmieje niech się śmieje. Ogromnie mi miło, że poprawiłam komuś
          samopoczucie.

          Na szczęście uzyskałam pomoc i zaczynam normalnie funkcjonować i życzę tego
          innym pechowcom

          pozdrawiam
          • Ciesze sie, ze pomoglo. Jakby cos sie odnowilo, to polecam
            empatyczna psychoterapie, ktora pozwoli zrozumiec, ze nie jestes
            ofiara, ze to male, krzywdzone dziecko w Tobie zachowuje sie jak
            ofiara. Kiedy zrozumiesz, ze jestes teraz dorosla osoba i nic ci sie
            stac nie moze, ze obronisz to dziecko, to sie sytuacja zmieni i
            poprawi. Sily i odwagi:)


            --
            nie dajmy sie inspirowac glupszym od siebie
          • hej

            jezeli odbierasz jeszcze maila 'aquarela_do_brasil@gazeta.pl' to poprosze o kontakt


            • Ja też blagam o kontakt do
              maja.110@NOSPAM.gazeta.pl
              • Gość: Arcadios IP: *.radom.vectranet.pl 01.12.08, 03:36
                A może nie egzorcysta jest tu potrzebny, a psycholog? Twój problem bardzo przypomina zjawisko tzw. samospełniającego się proroctwa. Polega on na tym, że jedno przypadkowe zdarzenie (konflikt ze wspólkokatorką) zaczyna być wiązane z innymi przykrymi sytuacjami i podświadomie uznane za główną ich przyczynę. Wystarczy, że jakiś czas po owym konflikcie wydarzyło się coś dla Ciebie przykrego, a Ty powiązałaś to z możliwą klątwą. W pewnym momencie kolejne wypadki losowe były już automatycznie przypisywane do rzekomej klątwy i tak jest do chwili obecnej.Mam więc radę - przenalizuj wewnętrznie każdą złą sytuację, ale tak bez owijania w bawełnę i autoobrony. Spróbuj pomyśleć co stało się z Twojej winy, kiedy Twojej winy był jakiś procent, aż w końcu kiedy przykrość była zupełnym przypadkiem. Jeśli znajdziesz choć jeden taki przykład, znów rozbierz go na czynniki pierwsze i zastanów się kto, lub też co mogło do danej sytuacji doprowadzić. Trudno mi bowiem uwierzyć, że każdy Twój problem spada jak grom z jasnego nieba. Nasza podświadomość bardzo często daje nam wyraźne sygnały, że szykuje się niezła draka, ale zagłuszamy je dla własnej wygody, albo też będąc pod silnym wpływem innych osób ewentualnie nie mniej silnych uczuć. Skok na żywioł rzadko kiedy daje wymierne efekty, częściej zaś kończy się potłuczoną pewną częścią ciała. Analizuj i myśl trzeźwo, ale przede wszystkim przestań wierzyć, że spadła na Ciebie klątwa.
                • Ja też mam ciągle pecha, jeśli autorka się podzieli jak się wydobyła z niego
                  byłoby mi raźniej, a i ona byłaby szczęśliwsza (kto się dzieli to otrzymuje i
                  tak więcej).
                  Powiedz, jak go odgonić......

                  Co do przykazań to też się staram je przestrzegać, no chyba nie muszę codziennie
                  rano biegać na Mszę jakbym była zakonnicą trzeciego zakonu.
                  Zresztą nawet mogę biegać. W ostatnim roku byłam codziennie w kościele na
                  rowerze trochę dalej od domu - jakieś ok. 10 km, żeby być lepszą od wszystkich,
                  i dalej mam pecha - nic to nie dało.

                  Co poza przykazaniami? Powiedzcie......
          • Hej, a możesz podzielić się sposobem na pozbycie się pecha.
            Pech męczy od paru lat mojego starszego brata i bardzo chcę mu pomóc!!
            Bardzo była bym wdzięczna za jakieś wskazówki jak postępować.
            Mój mail: mejerklaps@gmail.com

            Z góry dziękuje.
            Kasia
    • Najlepszym sposobem jest spłukanie się wywarem z czarciego żebra (ziela
      ostrożenia) można dodać jeszcze wodę święconą i sól
    • Napisz do mnie to Cie skontaktuje z osoba ktora oczysci Cie ze zlej
      energii!
      • Te wszystkie porady żeby się czymś spłukać czy w lesie walnąć głową
        trzy razy to jest jeden wielki pic.Złą energie trzeba wyciągnąć z
        danego człowieka a póżniej go zabezpieczyć przed jakimikolwiek złymi
        energiami.,zawiść, klątwa, złowieszczenie umiejscawia się w środku
        wypala nas od środka i to trzeba usunąć,Nie daj się nabrać że ktoś
        ci to zrobi na odległość to tam jakbym chciała cię podrapać po
        plecach na odległość,zabieg taki nazywa się "energetyczne
        oczyszczania ludzi,mieszkań "i trzeba być osobiście,
        • Mój kolega robi to na odległość, miejsce zamieszkania osoby nie odgrywa roli,
          może być Australia. Jeżeli któś chciałby to osobiście, to trzeba jechać na Mazury.
          • Nie proponuj ludziom że można coś zrobić na odległość działa to w
            tak małym stopniu ze nie warto tego robić, a czy słyszałeś
            kiedykolwiek żeby szeptuchy to robiły na odległość?,jest to bardzo
            wygodna forma zarabiania, pieniędzy klient wie że ma zrobione a
            dalej nie ma poprawy znam wiele ludzi którzy w ten sposób zamówili
            sobie usługę lub wysyłali zdjęcia i nic. Prawda jest taka ze mam
            czyste pieniądze na koncie bez ruszania się z domu i żadnej pracy.
            Swiadomość czyni cuda /"Potęga podświadomości"?
    • Zapraszam do siebie z pewnoscia moge Ci pomóc
      • To fachowiec w tej dziedzinie, a nie zaden szeptuch. robil to juz
        wielokrotnie i skutecznie na odleglosc.
      • larysska napisała:

        > Zapraszam do siebie z pewnoscia moge Ci pomóc
        Reklamujesz się "możliwe uroki" czy to znaczy że nie jesteś w tym
        dobra? i sprawa najważniejsza ile to kosztuje,Jeżeli możesz to
        odpowiedz,
      • Ja też proszę o pomoc.od ok 10 lat nic mi się w życiu nie układa. Zawsze otaczały mnie nieżyczliwe osoby. Zaczęło się to w gimnazjum i ciągnie do tej pory. Kiedyś byłam pewną siebie promienną dziewczyną. A teraz powoli tracę chęci do życia.moja mama zawsze mi powtarzała że mam dziwna skłonność przyciągania do siebie toksycznych i fałszywych ludzi. Wszystko to co było moim atutem przepadło.nawet tak banalne sprawy jak wygląd zewnętrzny.wypadają mi włosy paznokcie się łamią na potęgę. Cera popsuła sie okropnie. Wszytko to co kiedyś było chwalone..jak po złości.nie mam weny twórczej..od paru lat już nie maluję.nie sypiam po nocach a jak śpię to się nie wysypiam. Wiecznie jestem zmęczona. Zaczęłam się zastanawiać czy nie jestem na coś chora. Nie mogę znaleźć pracy. I wciąż coś mnie boli jak starą babcię.dostałam alergii i to praktycznie na wszystko. Wiem że to jakiś urok nieżyczliwe spojrzenie lub zazdrość osób trzecich tak wpływa no to co się w moim życiu dzieje to po prostu już jakaś kpina. Gdy tylko zaczęło się poprawiać odezwała się do mnie po paru latach kuzynka która zawsze mi wszystkiego zazdrościła. Ja zawsze starałam się być dla niej oparciem no ale i tak zazdrość z niej aż kipiała. Od kąd dostałam od niej telefon znowu wszystko zaczęło sie walić. Z dnia na dzień. Najpierw żartowałam że rzuciła na mnie jakiś zły urok ale teraz poważnie to rozważam. Takich osób było w moim życiu sporo zakłamanych a ja dowiadywałam się dopiero po fakcie lub od osób trzecich. Pomóżcie bo chyba zwariuję.nie wiem co mam robić. Jak przerwać to pasmo nieszczęść? Błagam czy może ktoś mi pomóc??? A jestem pewna że sporo ludzi mi źle życzyło z zawiści. Wiec tych złych uroków by się nazbierało. Jestem dobrym człowiekiem i nie zasłużyłam na taki los.. I gdzie tu sprawiedliwość? Zaczynam wychodzić z tego założenia że dobrych ludzi spotyka zawsze zły los a złego diabli nie biorą. Mój email dziandzia1810@wp.pl lub smutna1810@gazeta.pl
    • 2 mysli przyszly mi do glowy.1. wmawiasz sobie po prostu , ze masz
      pecha tak postrzegasz swoja rzeczywistosc, wypisz sobie codziennie
      na kartce dobre i zle rzeczy, ktore sie wydarzyly danego dnia, moze
      zmienisz zdanie.2 moze to taka mysl, ze ta wspolokatorka zle ci
      zyczy , czy ty nie zrobilas jej czegos zlego?, moze ona ma jakis
      uraz do ciebie, zadzwon, spotkajcie sie porozmawiajcie.
    • mogę Ci polecić Aklyn ona jest najlepsza mi pomagała w miłości ale wiem że potrafi oczyścić z każdej klątwy
      kontaktuj się ze mną zak1inka@wp.pl a ja podam na nią namiary jeśli nadal potrzebujesz
    • hmm bez urazy, ale nie wiedziałam, że aż tylu ludzi wierzy jeszcze w
      takie rzeczy jak uroki i klątwy
    • Gość: "Ela" IP: 80.50.135.* 06.08.10, 11:04
      Urok, pech, jak kto chce, tak nazywa a to tak naprawdę najzwyklejsza negatywna
      energia, która głównie (ale i nie tylko) rodzi się w duszy ludzi, których boli
      Twoje szczęście lub w jakiś sposób Ci czegoś zazdroszczą.

      Od odbijania negatywnej energii najlepszy jest pierścień Atlantów,
      którego działanie opiera się na promieniowaniu kształtem (to nie jakieś czary
      czy magia), należy go często przemywać w zimnej wodzie i nigdy nie wolno
      pozwolić, aby ktoś inny go założył. Ten pierścień po "przywiązaniu" do
      właściciela nawet po zgubieniu wraca do niego. Ja mój pierścień zgubiłam chyba
      ze 2-3 razy :) i wracał do mnie, tzn odnajdywał się. O nim jest dużo ciekawych
      artykułów w internecie.

      Od pochłaniania negatywnej energii najlepszy jest czysty szafir-
      kup sobie w pierścionku lub wisiorku i noś go przy sobie i nawet śpij z nim. Po
      jakimś czasie pojawią się przebarwienia, staje się mętny lub może nawet pęknąć-
      po tym można zobaczyć, że działa i wtedy trzeba go wyrzucić i kupić koniecznie
      nowy.

      Oprócz pierścienia Atlantów i szafiru potrzebna jest jeszcze walka psychiczna ze
      złą energią. Jest na to pewne ćwiczenie, które trzeba kilka razy dziennie
      powtarzać - wyobrażaj sobie, że Twoje ciało ma niewidzialną osłonę, tarczę, od
      której odbija się ta zła energia. Należy myśleć, że wszystko co złe wraca z
      podwójną siłą do nadawcy - wyobrażaj sobie po prostu, że zła siła od złych ludzi
      do Ciebie nie dociera.

      Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale to prawda i sprawdziłam te ćwiczenie na sobie,
      teraz jestem silniejszą osobą, potrzebowałam na taką "walkę" pół roku. Teraz po
      mnie spływa wszystko, co kto mówi do mnie i o mnie złego, a wiem, że tacy są.
      Zlewam ich totalnie. Każdą moją porażkę (o ile się zdarzy) traktuję jak wyzwanie
      a nie tak jak kiedyś, że się załamywałam i płakałam po kątach. I nie boję się
      mówić to co myślę. Odnalazłam spokój i ukojenie w tym ćwiczeniu.
      Szafir i pierścień Atlantów noszę cały czas przy sobie. Pomimo intryg kilku
      osób, które się gotują jak mogą, ja nadal się rozwijam i żyję tak, jak chciałam
      i się nie poddaję. A jeszcze 3 lata temu byłam w "sidłach" innych. Uwolniłam się
      i Tobie też tego życzę.

      Pozdrawiam pozytywnie :)
    • Po pierwsze to wcale nie musi być klątwa. Poproś kogoś, kto się tym
      zajmuje, aby sprawdził ten problem. Jeżeli to klątwa, to ją oczyści.
      Jezeli coś innego (często zostawiane są negatywne myślokształty lub
      inne tego typu energie), to też można się tego pozbyć. W znacznej
      większości przypadków, kiedy osoba była przekonana, że jest klątwa,
      wcale jej nie było. Zamiast dyskutować więc jak ściągnąć klatwę,
      należy na poczatku sprawdzić czy ona rzeczywiście jest. Jeżeli jej
      nie ma, to ta cała dyskusja nie ma sensu :-)
      • To jest forma opętania przez duchy błądzące, mój kolega mówi że to pasożyty astralne. Skutecznie oczyszcza. Eksorcysta wypędza tylko diabłów, przy duchach są nieskuteczni. Oferuję posrednictwo i skuteczną pomoc.
      • Gość: pablo IP: 46.255.119.* 26.12.12, 19:45
        witam wrzystkich.ja rowniez potrzebuje pomocy podczas rozwodu moja ex zucila na mnie i moja partnerke klantwe- i to nie podejrzenia bo jestem juz otym swiecie przekonany .pragne zaznaczycz ze to odszedlem od zony dla partnerki z ktora zamieszkalem wiec moja ex miala powod by zyczyc mi i partnerce wszystkiego najgorszego.W naszym domu psuja sie wszystkie zeczy kture kupujemy / np.laptop.samochod ktorys z kole i r.ciagle psuja moja partnerka ciagle choruje i co najgorsze chcemy mniec wspulne dziecko i 2raz dzis poronola masakra Pech na kazdym kroku.Prosze pomozcie ! Jak zatrzymac te kolo nie powodzr n .Podaje bo boje size nieznajde tego forum. mail rogalskipawel@yahoo.com .Dziekuje z gory
    • Gość: ddominikka IP: 85.222.99.* 09.12.10, 16:04
      Zjeść rybę i wypić wodę o 15 30 - spotka cię wtedy szczęście
      POMAGA TESTOWAŁAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Pomagaja egzorcyzmy odprawiane przez księdza z uprawnieniami
      --
      renata
    • Nowenna do św. Judy, modlitwa, a zarazem wiara w pech i klątwę.
      Stuknij się w głowę, kretynko. A jeśli nie rozumiesz, dlaczego, to może ci ktoś mądry wytłumaczy.

      --
      Dzidka
    • Skoro nowenna do Judy nie pomogła - to mam straszną nowinę: nowenna pomaga na wszystko prócz podatków...a tych egzorcystów spotkasz w najbliższym US.

      >. Z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej. Poc
      > zątkowo śmiałam się z tego mojego pecha, ale teraz wesoło już nie jest.Jestem p
      > rzerażona. NIC się nie układa, naprawdę NIC.
      > Nowenna do świętego Judy nie pomogła; modlę się nadal, niestety nie działa. Nie
      > wiem, może nade mną wisi klątwa? Bo wiem jedno: przypadek może się zdarzyć trz
      > y, cztery razy, ale u mnie już jest prawo czarnej serii i widoków na lepszą prz
      > yszłość nie ma.
    • Jestem po 60-tce. Jestem ogromnie zdziwiona, ze tylu ludzi tu na forum wierzy w takie
      rzeczy jak klatwa itp. Mysle, ze napisal to jakis ksiadz egzorcysta, zeby miec klientow.
      • Yyy. Zanim cokolwiek napiszecie o klątwach i egzorcystach polecam przeczytać książkę WYZNANIA EGZORCYSTY - Gabriele Amorth. Można dużo ciekawych rzeczy się dowiedzieć o "pechu" itp. Wszystkie historie opisane tam są z życia wzięte. Polecam!

        BTW! Napisał to ksiądz egzorcysta by mieć klientów? Oni za posługę pieniędzy nie biorą a jeśli biorą to są oszustami a nie egzorcystami. Tak jak pisałem wcześniej polecam książkę!
    • Największego pecha to mają czarne koty. I to z obiektywnych przyczyn elektromagnetycznych. Po prostu są słabo widoczne na drodze i najczęściej są rozjeżdżane.
      --
      ###_*.dpp - mezochroniczna dawka optymizmu
      ddpppp.blogspot.com/
    • pewnie wmówiłaś sobie tą klątwe do podświadomości i teraz przyciągasz zdarzenia wg prawa przyciągania zdarzeń. nie ma żadnej klątwy po prostu musisz przestać o tym myśleć i zacząć wmawiać sobie że wszystko będzie dobrze, jestem szczęśliwa, radosna iwszystko mi się układa. to się nazywa przyciąganie zdarzeń albo prawo karmy. jak myślimy tak ojciec wszechświat klaruje nam rzeczywistość. myślisz dobrze - jest dobrze, a jak żle no to sama wiesz jak. radziłbym zacząć medytować najlepiej kup książkę Silvy o samokontroli umysłu. kiedy nauczysz się medytować będziesz potęgować swoje POZYTYWNE PRZYCIĄGANIE RZECZYWISTOŚCI bo nasz umysł w czasie gdy jest rozluźniony (stan alfa albo niższy} działa z kilkakrotnie większą częstotliwością co sprowadza się do jescze do większej 'mocy' prawa przyciągania
    • > klątwa, pech jak to odpędzić?

      Wypić kubek roztopionego wosku. Sprawdzone od pokoleń, pomaga na 100%.

      --
      If you want to make enemies, try to change something
      • Kochana,

        ja już zostało napisane wcześniej - wiara czyni cuda. Oznacza to również, że wiara w pecha lub zły urok takie własnie zdarzenia przyciąga, no negatywne myślenie przyciąga negatywne energie, i może się okazać, że sami przyciągamy i prowokujemy złe zdarzenia.
        Chociaż to banał to wiara naprawę czyni cuda, patrz ludzie, którzy chodzą po rozżarzonych węglach!
        Jednocześnie podam kilka sposobów na odpędzenie złych energii, może komuś pomogą:
        - przede wszystkim należy bardzo dobrze przewietrzyć pomieszczenie, a następnie do każdego kąta nasypać odrobinę soli;
        - następnie należałoby stanąć pod prysznicem i wyobrażać sobie, że razem z wodą spływającą do kanalizacji spływa z nas cały syf, który sądzimy, że jest do nas przyklejony np. zły urok;
        - nazrywać gałęzi czarnego bzu i powiesić nad drzwiami wejściowymi do mieszkania; nie zaszkodzi również postawić w wazonie na parapecie i/lub w innych miejscach;
        - należy palić białe świece, ile się chce i jak długo się chce.
        Dodam, że to moje domowe metody, którymi się dzielę ale nie jestem żadną profesjonalistką.
        Pragnę zaznaczyć, że całe zło bierze się z naszego umysłu. Wyobrażamy sobie różne złe rzeczy a one nam się przydarzają, a my mówimy: wiedziałam, że tak będzie!
        To MY sami to sprawiamy!
        Wiem, że to brzmi jak banał, pierdoły po prostu ale spróbujcie uwierzyć we własne możliwości czynienia zarówno dobra jak i zła.
        Często bywa również tak, że ludzie wierzą w to, że ktoś rzucił na nich urok, bo od jakiegoś czasu źle się dzieje w ich życiu, i wiążą to z konkretnymi osobami lub wydarzeniami, sobie nie mając nic do zarzucenia. Niestety, zgodnie z zasadą, że co za siebie rzucisz to przed sobą znajdziesz, czasem zbiera się po prostu efekty swoich własnych działań. Kiedyś zrobiliśmy coś źle i nadszedł czas zapłaty. Wiele jest takich sytuacji i może warto zrobić najpierw rachunek sumienia, ale taki uczciwy a nie na zasadzie; bo on mnie sprowokował, albo to jego wina, że coś tam coś tam.
        Proponuję więc naprawę świata zacząć od naprawy siebie. To zawsze pomaga w rozrachunkach wewnętrznych, zapewniam. I pamiętajcie, że każda myśl, zła również, jest energią, która krąży w kosmosie w wraca - w jakiej formie to zależy od nas samych.
        Pozdrawiam,
        Alicja
        • Mnie tez od jakiegos czasu cos przesladuje,nalezalam do osob ktore sie tak latwo nie poddaja,cale zycie staralam sie byc samodzielna ,pokonujac wszystkie przciwnosci losu..Pomagalam chetnie wszystkim dookola w kazdy mozliwy sposob
          Ale od jakiegos czasu (KILKA LAT) nic mi sie nie uklada,nie jestem tez juz w stanie nikomu pomoc, brakuje mi energi zyciowej, zaczelam w padac w coraz wieksze klopoty finansowe,na zdrowiu tez juz podupadlam,od roku non stop choruje,jestem po operacj,czeka mnie kolejna operacja..
          Ze wszystkich stron przychodza do mnie same problemy,trace juz checi do dalszego dzialania,nie mam juz sily z tym walczyc. Prosze o pomoc. marzenka001-74o2.pl
    • Witam wszystkich.
      To co mam do powiedzenia pewnie połowie się nie spodoba, drugiej bardzo itd…
      Owszem umysł jest wielki-podświadomość jeszcze większa, ale….
      Jestem jedynaczką, mieszkałam z rodzicami, nie byliśmy specjalnie bogaci, ale jeść było co i wiodło się nieźle –tylko te ciągłe spięcia między rodzicami. Mama zmarła w wieku 46lat, potem wyszłam za mąż- małżeństwo się posypało, można powiedzieć ludziom czasem się nie układa, została mi córka. Umiera babcia, potem dziadek z drugiej strony. Mija parę lat ponownie wychodzę za mąż. Mam wrażenie, że żyję jak w bajce. Dziękuję Bogu i wszystkim, komu się da, że mogę być szczęśliwa. Zaczynamy budować dom, umiera tato ( za 1 miesiąc miał mieć 61 lat). Pomiędzy tym choroby mojej już 2 dzieci i szpitale, szpitale. Powolna utrata majątku, oszczędności Jakieś głupie kary, a to nie zgłoszenie nabycia spadku, a sprawę prowadzi renomowany adwokat, a to jakaś kara z powodu pracownika z prowadzonej działalności, a to jakaś kradzież – niby z życia wzięte i normalne. Umowy dograne podpisane zostają zerwane, niemożliwa część do zepsucia w samochodzie ( potwierdzona przez producenta) się psuje.Gdy coś chcemy załatwiamy to zawsze o 1 minutę,bądź 1 dzień za późno pomimo umówionego terminu i godz. Same dziwne przypadki, które wleką się miesiącami. Sprzedaję stary dom mieszkamy w nowym, szczęście i radość, ale i kupa smutku, nieszczęścia. Wprowadzamy się na święta Bożego Narodzenia. Ustawiam choinkę stoi 3 dni –przewraca się, następna to samo. Za 3 razem w Stary Rok ze złości płonęło ognisko choinkowe przed domem. W nocy piłeczka z piętra kula się z i zakręca na każdym biegu schodów ( mamy ich 4) Potem masę niepowodzeń,jeszcze doszły kłótnie. Dzisiaj próbujemy ratować małżeństwo, wszystko straciliśmy, dom jeszcze jest, ale czy długo? Czy się uda?. Odwiedziliśmy jasnowidza. Nie powiedziałam nic oprócz dzień dobry. Powiedział, kiedy zmarli moi rodzice, ze ciąży klątwa, na mojej lewej ręce znajduje się krzyż i trójkąt- to znak, że klątwa była rzucona na pokolenia przede mną, ale w mojej rodzinie. Że ludzie obarczeni klątwą nie dożywają 61 roku życia. Jeszcze jedno, co mnie przekonało— powiedział, że przyszło ze mną nieżyjące dziecko, ze nie może odejść-syn. Ten człowiek nie miał prawa znać tego faktu z mojego życia.
      Na dzień dzisiejszy klątwa jest zdjęta, jeszcze nie odczuwam znacznej poprawy, synkowi dałam imię Grzesiu. Pełna obaw, ale i nadziei czekam na jutro. Jasnowidza odwiedzamy, co jakiś czas. Po zdjęciu klątwy ( a może ich zdjąć 12 w roku, a ja byłam 8) musi opiekować, modlić się jeszcze równy rok codziennie.
      Wniosek nigdy nie wierzyłam w klątwy. Nigdy. W październiku zeszłego roku odwiedziliśmy tarocistę- oczywiście wspomniała o klątwie-ale, kto by ja słuchał.
      W marcu tego roku zaczęliśmy ponownie z mężem analizować wszystko, wszystko, co się działało, stało, w danym dniu. ( bo działo się codziennie, ani jednego dnia spokoju, płacz,nerwy)
      Końcem maja zdjęłam klątwę.
      • Gość: Nika IP: *.tktelekom.pl 13.10.11, 17:43
        mam 40 lat od 3 lat nie mam szczęścia do pracy jest mi trudno ją znaleść wcześniej cieszyłam się życiem bo miałam pracę jaką kocham co za tym stało i chęci do pracy . Kiedyś tata powiedział mi ,że przy mojej inteligencji doświadczeniu i wiedzy coś musiało się stać chyba ktoś rzucił jakiś urok na ciebie w pierwszej chwili pomyślałam,że mój tata gada głupoty. Dzisiaj szukam porad bo za długo to trwa i coś się dzieję nie tak. Miałam również swoją działalność i również skończyło się na tym,że pozostały mi tylko długi
        Jeśli mogę prosić o jakieś kontakty i sposób na zdjęcie tego uroku to byłabym bardzo wdzięczna. Od bezinteresownych osób tz.Od ludzi,którzy nie chcą zarobić na czyjejś krzywdzie tylko naprawdę pomóc.
        PS. a wiem,że było kilka osób, którzy zazdrościli mi pracy.
        mail nika-mucha@wp.pl
      • Proszę Ciebie serdecznie odpowiedz na moje pytanie: czy prowadziłaś z tym Panem korespondencje przez email: innyy.78 Ewentualnie bardzo proszę podaj namiar mi na tą osobę.

        Pozdrawiam
    • Czarcie żebro - ostrożeń warzywny
      www.krystynanosal.pl/?art=2 polecam
      dziala mocno i pomaga.Koniecznie 5 razy Az woda bedzie czysta.
      • Czy znacie jakąś formę pomocy na Śląsku - czytałam o nabożeństwach we Wrocławiu - ale to dośc daleko i trwa do 21.00 a ja sama wychowuję dwójkę małych dzieci i zwyczajnie nie mam gdzie ich na tą porę oddac pod opiekę.
        Mój pech trwa od czasu zamieszkania w naszym mieszkaniu - ostatnie dwa lata - koszmar - zagrożona ciąża - bardzo złe wyniki badań prenatalnych córki, która miała się urodzic martwa albo umrzeć w czasie porodu, choroby, kłopoty finansowe, depresja, w końcu wyjazd męża - który i tak nic nie zmienił. Zaczynam bac się każdego kolejnego dnia - nawet psychiatra rozkłada ręce - niepotrzebne mi leki, dopóki w moim życiu coś się nie zmieni.

        Bardzo Was proszę o pomoc.
    • Gość: Jagoda IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.05.12, 05:20
      Szukaj Pomocy w Bogu mówiąc "W imię Jezusa Chrystusa łamię złorzeczenia ... imie i nazwisko ... i błogosławię". Może Ty zapomniałaś, może jej było bardziej przykro, może w żalu "przeklęła Cię" nieświadomie, z goryczą. Nie wiem czy masz z nią kontakt, czy wiesz co u niej dzieje się, Weź pierwsza wyciągnij rękę na zgodę - przeproś mimo iż może nie byłaś bez winy - rozmowa czyni cuda zwłaszcza z dobrym negocjatorem (Bogiem). Wiesz, gdzie mieszka? Wiesz jak jej się żyje? Myślisz, ze tylko Tobie źle się wiedzie? A co u niej? Najważniejsza jest Miłość ( w tym człowieka do człowieka). Ty nie żywisz urazy, ale ona może, ale nie musi żywić urazy - tylko w żalu "wypowiedizane myśli - diabełek wysłuchał :-(. Pilnujcie się, bo nie znacie dnia ani godziny. Módl się za nią i za siebie.
    • hahaha no to mamy Sredniowiecze.
      A moze trzeba mozgiem ruszyc.:)
      • Witam bardzo serdecznie chcę napisać o kartach tarota kiedyś jako13 latka jeszcze nie znając mocy tych kart ,najpierw je dotykałam,oglądałam,a potem uczyłam się wróżyć na sobie kilkanaście razy były to różne wróżby serce,krzyż celtycki,studnia,najczęściej zadawane pytania były o moją przyszłość,o ludzi na których mi zależało.Doszło do tego że tak ciągły mnie te karty że potrafiłam je rozkładać dziennie i wszędzie.Zdarzyło się że powróżyłam koleżance.Ostatni raz karty miałam w ręce prawie 3 lata temu ,tylko że te karty nie należały do mnie tylko do kogoś innego ,używałam je bez pozwolenia.Teraz powiem tak że przez okres 6 lat jest coraz gorzej i analizując wszystko co się stało i dzieje mam wrażenie że one mną kierują i w jakiś sposób na mnie działają odczuwam złą energie,kiedyś byłam spokojnym człowiekiem teraz to się zmieniło,miałam prawdziwych przyjaciół teraz ich nie mam ,koło siebie mam bardzo dużo ludzi nie życzliwych którzy patrzą jak tylko mi zaszkodzić ,jednym słowem nie powodzi mi się ,psychicznie jestem słaba,odczuwam lęki,strach,zaczęłam chorować ,jest zle.Proszę o pomoc co w takiej sytuacji mogę zrobić żeby optymistycznie być nastawiona i zapomnieć o Tarocie a przede wszystkim z rzucić klątwę czy urok.Piszcie na mój meil Klaudia444@spoko.pl
        • Bardzo rzadko przyczyną niepowodzeń życiowych jest klątwa czy urok - osób, które potrafią klątwę lub urok rzucić skutecznie jest w Polsce może kilkadziesiąt a skoro mają wiedzę i umiejętności tak daleko posunięte to raczej tego nie robią.
          Przyczyny są z reguły inne, najczęściej sama osoba zainteresowana doprowadziła do takiego stanu rzeczy.
          Zajmuję się psychotroniką od blisko 10 lat i miałem w swojej praktyce wiele przypadków, w których moi pacjenci podejrzewali klątwę lub urok, w żadnym z nich nie pokryło się to z rzeczywistymi przyczynami.
          • Ja też zajmuję się dosc dlugo ezoteryką. I chyba tylko raz mialam do czynienia z przypadkiem, w ktorym podejrzewalam urok. Pozostale to tylko urojenia osob,ktore nie chcą same dzialac,czekają na gwiazdkę z nieba i kazda przeszkode czy problem traktują jako zlośliwosc...losu, bądź innych osob. I tak szybko "wydają wyrok": ktoś rzucil urok,klątwę!!!
            Jakoś nie mogą zrozumieć,że w zyciu bywa z gorki,bywa pod górkę. I nie zawsze dostajemy,czego pragniemy-z róznych powodów.
          • Ciekawe spostrzeżenia;) Podaj jednak jakieś fakty na których opierasz te swoje wywody? Coś odpowiem Ci wtedy w temacie....
            • Odpowiadając w temacie. Zrobiłam ryt czy rytuał jak zwał tak zwał uinnyy.78 Nie wnikałam jak to zrobione bo poleciła mi dziewczyna która była u niego. Fakt 5 stówek popłynęło, jednak teraz czuję się całkiem inaczej jakby ktoś zdjął z pleców worek ziemniaków. Zupełnie jakby ktoś wymazał pamięć. Facet wart swojej ceny i tak to po prostu ujmę
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-243
(201-243)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.