Gazeta.pl   Forum   Pomoc   Najciekawsze   Słowa nie-do-końca poprawne a jednak ukochane

Słowa nie-do-końca poprawne a jednak ukochane

Autor: machiatta 17.06.09, 20:23
Czy macie takie słowa, których używacie chociaż doskonale wiecie, że nie do
końca są poprawne, a mimo to "z uporem godnym lepszej sprawy" wstawiacie je w
zdaniach, obojetnie czy z powodów sentymentalnych czy dla zwykłej draki?

Moja np. babcia z lubością mówiła na patelnie "patelka", na łyżkę wazową
"nalewajka", a na sklep do którego się schodziło po schodach "sklep po
schódkach". I ja do dziś dla żartów tej "patelki" używam - mina słuchaczy
bezcenna. Z nalewajką też już wyskoczyłam ;-)

Z innych: używam słowa "być sprytszym", jako że wiąże się z nim dłuuuga
historia i już się przyjęło w moim słowniku do tego stopnia, że nie kontroluję
często poprawności. Kiedyś zszokowałam szefa do tego stopnia, że musiałam mu
tłumaczyć, że ja wiem, jak się mówi, ale to ma historię itd...

A jak jest u Was?

pozdr.

--
"In the force if Yoda's so strong, construct a sentence with words in the
proper order then why can't he?"
Blog
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-267
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.