• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Tak więc skończyła się pierwsza sprawa o znęcanie się nade mną i dzieckiem. Sąd uznał moje wszystkie racje (występowałam jako oskarżyciel posiłkowy), nie dał wiary w nic co mówił były, bo bez sensu kłamał i o wszystko mnie obwiniał. Jako osoba do tej pory niekarana dostał rok w zawieszeniu na 3 lata, odwyk i kuratora. Niestety nie przyjął żadnych z moich warunków zawieszenia tj. zakaz kontaktowania się, zakaz zbliżania się, nakaz opuszczenia mieszkania i nakaz płacenia alimentów. Teraz toczy się już drugie postępowanie na komisariacie w sprawie znęcania się i będzie kolejna sprawa.
    Niby dostał dużo jak na pierwszy raz... Miałyście sprawy? Jakie były wyroki?
    Swoją drogą nie uspokoił się po wyroku (wg niego jest niesprawiedliwy i naciągany), nie ruszało go drugie dochodzenie (bo to nie jego wina, tylko jestem mściwa i chamska suka, że zrobiłam drugie zawiadomienie).
    Mnie osobiście zszokowały tak niskie kary, bo na podobnym poziomie są kary za znęcanie się nad zwierzętami. Wg mnie to stanowczo za niskie kary. Tyle mówiło się o izolowaniu sprawcy, a tutaj... Sąd się martwił, że izolując sprawcę to automatycznie będzie bezdomny. Opiekuńcza rola w stosunku do sprawcy jest niesamowicie imponująca, szkoda że tak nie opiekuje się ofiarami :(
    • Dziewczyny nie dałyście odp na ten post. Szkoda!
      Warto poruszyć temat, jak niskie kary dostają sprawcy przemocy za znęcanie się (takie wyroki jak mój były mieli sprawcy znęcania się nad zwierzętami).
      Dałam ten wątek z nadzieją, że któreś z Was napisze, jaki był wyrok w stosunku do jej eks. Warto poruszyć temat, dlaczego tak nisko karani są sprawcy przemocy, którzy konkretnie rozwalają nam psychikę i naszym dzieciom..
    • Czytam o tym wyroku i mam mieszane uczucia.
      Z jednej strony: wyrok pozwala przywrócić ofierze pewną wizję świata, jakiś porządek. Tylko gdzie ten porządek jest przywrócony: gdy sprawca dostaje trzy lata, pięć, dwadzieścia? czy po uroczystym powieszeniu za jaja na rynku? Każde dodatkowe emocje wiążą ofiarę z katem. Najlepiej, uważam, żeby trup wroga spływał rzeką sam i żeby mieć to już gdzieś. I to jest praca dla ofiary.
      Z drugiej strony myślę ze smutkiem, że ze sprawiedliwości zostało w życiu społecznym jedynie poczucie, że coś takiego powinno być. Cały ten aparat walki z przemocą w rodzinie, mnie, laikowi, wydaje się rozpaczliwie nieskuteczny i postawiony na głowie. Patrz tragedia ze Szczepankowa.
      Uśmiałam się kiedyś na taką, pozornie słuszną, akcję "Prawdziwy Mężczyzna" cyt:
      Celem akcji jest zwrócenie uwagi na problem przemocy wobec kobiet i stanowcze mówienie "nie" jakimkolwiek formom jej stosowania. Prawdziwy Mężczyzna nie tylko nie wykorzystuje swojej fizycznej i psychicznej przewagi w relacjach z kobietami, ale także potępia jej stosowanie w swoim otoczeniu.
      Dopóki będzie mowa o stereotypach i jakiejkolwiek "przewadze" jednej płci nad drugą to donikąd nie dojdziemy.
      link

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.