• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

kto to jest socjopata,czy mój mąż może nim być? Dodaj do ulubionych

  • 16.07.09, 08:47
    Witam,nie bardzo wiem od czego zacząć-może od początku.Jestem w związku ponad 15 lat,mam dwoje dzieci syn 15 lat i córeczka lat 3,moje małżeństwo nie należy do udanych.Mąż od początku stosował przemoc fizyczną ,początkowo się broniłam potem coraz bardziej poddawałam sie temu co się działo,bałam się zostać sama i bardzo wierzyłam ,że się zmieni,choć nigdy nie przepraszał i nie obiecywał poprawy.Byłam bita i poniżana,chciałam pomocy ,ale nie wiedziałam co zrobić,mąż coraz więcej pił i stawał się bardziej agresywny,niszczył sprzęty w domu,ja coraz bardziej byłam zagubiona i popełniałam mnóstwo błędów,nawet doszło do tego,że pozwalałam mu przyprowadzić do domu koleżanki(w tym jego ,jak to twierdził miłość życia)-kochałam go tak bardzo ,że godziłam się na wszystko.Jednak jego picie i bicie i poniżanie mnie doprowadziło do tego ,że go znienawidziłam.Kolejny raz gdy mnie uderzył wezwałam policję i tak się zaczęło-teraz chodzę na terapię dla osób współuzależnionych(przeważnie żony alkoholików),mąż został zgłoszony przez policję do komisji by stwierdzić czy jest uzależniony od alkoholu,pozew rozwodowy w toku(jestem w trakcie pisania uzasadnienia)i tu właśnie mam pytanie bo chcę rozwód z jego winy,na terapii pani terapeutka powiedziała,że to co opisuje to wygląda na zachowanie socjopaty.Chciałabym to podać w pozwie jako ,kolejny powód,ale jak to stwierdzić,czy mąż rzeczywiście jest socjopatą.Jak poznać socjopatę.Jak to udowodnić,kto to moze stwierdzić,na jakiej podstawie? Bardzo prosze o pomoc
    Edytor zaawansowany
    • 16.07.09, 11:04
      Możesz spróbować, ale biegły raczej tego nie potwierdzi.
      Owszem, mąż nie przestrzega norm społecznych bijąc żonę i przyprowadzając
      koleżanki. Ale poza śmiałością z jaką to czyni - a która wynika z Twojej
      wieloletniej uległości - zdrada i przemoc w rodzinie nie odbiega szczególnie od
      tego, co robi znaczna część społeczeństwa.
      Moim zdaniem nie jest socjopatą, choć dodatkowe szczegóły mogą zmienić tę opinię.
      Nie uważam też, żeby była potrzeba używania w pozwie etykietki socjopaty. W
      zupełności wystarczą rzeczywiste wydarzenia, które miały miejsce w Waszym domu i
      życiu. Fakty są lepszą podstawą dla sądu, niż opinie.

      --
      Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
    • 17.07.09, 09:46
      Witam,

      Jesli chodzi o wydanie jakiejkolwiek diagnozy, mozna to zrobic jedynie na
      podstawie badania danej osoby dokonywanego przez uprawnionego specjaliste i za
      pomoca wystandaryzowanych testow. Uznanie, ze maz Pani jest socjopata mogloby
      byc moze pomoc Pani samej w osiagnieciu jakiejs pelnej wewnetrznej zgodnosci z
      wlasna decyzja o rozwodzie. Tego rodzaju diagnoza drugiej osoby moze pomoc w
      ujeciu tego co sie dzieje w jakies ramy we wlasnym mysleniu. Niestety jednak nie
      ma techniki diagnozowania ludzi na podstawie czegokolwiek innego niz badanie.
      Jesli natomiast chodzi o sprawe sadowa, do jej celow w zupelnosci wystarcza
      podanie faktow, ktore Pani pamieta.
    • 26.08.09, 16:04
      on jest socjotechnikiem, albo bocianem skubiącym pióra grubym kurom ;-)
      gwarancją jego wzwodu jest głośny śmiech waleni przemiennie hoduje na
      Puławskiej jeże z kocimiętką
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.