Spółdzielnia pokój (krówki) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy ktoś się może orientuje czy łatwo można się załapać na pracę wakacyjną
    przy produkcji krówek? Ktoś tam pracował i wie mniej więcej jak to wygląda?
    • Gość: pola20 IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.05.10, 19:36
      Bardzo łatwo się tam dostac o ile jesteś uczniem lub studentem. Na początku
      wypełnia się umowę u kierowniczki (czy kogoś w tym stylu), potem jest się
      przekierowanym na szkolenie BHP, które trwa 10 min, na którym ostrzegają Cię
      przed "jeżdżącymi paletami" itp. Następnie wdziewasz biały fartuch i czepek na
      głowę i wchodzisz na hale w której jest ok 20 osób. Na początku wysypujesz
      cukierki z kartonów do maszyny, przebierając je i szukając felernych-tzn takich,
      którym odwija się papierek, lub w których papierek jest uszkodzony... Potem jest
      transwab czy też tranwap- taśma produkcyjna przy której siedzą panie i zbierają
      jadące po taśmie woreczki w których zapakowane są krówki. Łapie się te woreczki
      i układa przy sobie w kupkę zawierającą po 5 woreczków, wcześniej gniotąc je
      ręką by wypuscic nadmiar powietrza...Jeśli jednak zobaczysz w woreczku felerny
      cukierek- tzn taki z odwiniętym papierkiem to wtedy otwierasz woreczek i
      wyrzucasz cukierki,które od nowa są rzucane do maszyny.Potem woreczki wkładasz
      do kartonów.. Po ok miesiącu zostaje się przeniesionym na inne rejony produkcji.
      Praca dla panów nieco się rózni bo dotyczy "gotowania" cukierkow na kuchni.
      Ogólnie pracy nie polecam, straszzzznie nudna, monotonna, towarzystwo starszych
      "krowich "pan jest odpychające, pełno osób z grupą inwalidzką oraz pijaków
      chłepczących wino w pracy.Zarobki to nieco ponad 5 zł/godz. Plusy to luźna
      atmosfera, nikt nie jest zmuszony do tego by przychodzic codziennie, kończy się
      także pół godziny wcześniej przed czasem. W razie dalszych pytań proszę pisac :)
      • Gość: xyz IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.10, 21:08
        Dzięki za wyczerpującą odpowiedź:)
        W takim razie jeszcze takie pytanie: ile godzin dziennie się pracuje i w jakie dni?
        A i jak rozumiem książeczka sanepidu obowiązkowo?
        • Gość: pola20 IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.10, 21:45
          Nie ma za co. Pracuje się po 8 godzin dziennie w systemie dwuzmianowym. Od 6-14,
          lub od 14-22. Pojawiają się też czasem nocki ale czy na nie pójdziesz, zależy
          tylko od Ciebie. Pracujesz oczywiście od pn-pt, weekendy wolne, chyba, że jest
          dużo zamówień to wtedy można pracowac w sobote- o ile się chce. Książeczka
          sanepidu nie jest potrzebna, a przynajmniej nie byla gdy ja zaczynałam tam
          pracowac, ale z tego co wiem to gdy zechcesz zostac w tej pracy na dłuzej, tzn
          powyżej 3, 4 miesięcy to wtedy musisz ją wyrobic, chociaż moja koleżanka
          wyrabiała ją dopiero po roku pracy.
      • Gość: starsza Pani IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.06.10, 23:00
        Bardzo mnie zbulwersowała Twoja wypowiedz moja droga pracownico na umowe
        zlecenie i mam nadzieje iz te starsze Panie krowy jak je nazwałas dadza Ci
        wycisk aby Twoja praca tam juz nigdy nie była monotonna AAAAAAAAA co do
        ksiazeczki sanepidowskiej to jest warunkiem koniecznym aby podjac te pracy
        posiadanie jej jak i statusu ucznia
      • Gość: chiacynta20 IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 07.10.10, 15:33
        Jak długo pracuje tak nigdy tego nie było . Opisujesz bzdury i robisz z siebie błazna .
      • Również tam pracowałem, i wiem, że to co tu napisałaś to jakieś bzdury, jedynie z luźną atmosferą mogę się zgodzić.
        • Gość: nika20 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 20:33
          ja pracuje w krówkach ponad rok, i w ogóle się z Tobą nie zgadzam, wypisujesz same bzdury a w dodatku nie masz za grosz szacunku do osób tam pracujących... wstyd... mogę się jedynie zgodzić z tym, że jest luźna atmosfera, przez to pracuje się naprawdę bardzo fajnie :)
          • Gość: daniel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.10, 23:03
            pracowalem tam na warzelni rok temu.przygotowawcze to bylo z Tomkiem D.super kumpel i luzna gadka wiecej takich.ksiazeczke mialem aktualna
            • Gość: monalisa IP: 195.93.134.* 09.10.10, 09:07
              Zgadzam się z ostatnimi osobami i pracuję tam długo.Uważam że jesteś osobą bardzo leniwą i egoistyczną . Dlatego nasza praca Ci nie odpowiada, a co do starych krówek są to bardzo przychylne osoby .Poprostu nie umiesz żyć z ludżmi i sama stawiasz o sobie złą opinię!
              • Gość: obserwator IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.10, 18:48
                Jaki żal.... zabolała starych pracowników szczypta prawdy?;>
                Ja także pracowałem na umowę zlecenie w tym zakładzie ;)
                Luźna atmosfera?Bzdury?Otóż nie do końca drodzy państwo...Szanowni przedstawiciele Spółdzielni Pokój Panie kierowniczki, o dobre imię firmy należy dbać stale, a widzę, że ten oto temat jest trochę kubłem zimnej wody ;). Postaram się opisać trochę ze swojej strony naszą Bielska bądź co bądź legendarną fabrykę krówek...
                Więc, "Spółdzielnia Pokój" zatrudnia gó...e osoby niepełnosprawne, z różnym stopniem inwalidztwa, praca nie jest skomplikowana czy też mocno męcząca (wyłączając "Warzelnie" "Gotowaczy" i "Paskowych"). Na umowę zlecenie łatwo się jest dostać, z umową na stałe jest już ciężej. W zakładzie tym panuje nepotyzm, wysokie stanowiska często obsadzane są przez osoby niekompetentne, bez odpowiedniego wykształcenia kierunkowego, rzecz ma się również do zwykłych pracowników produkcji. Skutkuje to słabą jakością wyrobów, oraz małą efektywnością pracowników, którzy niejednokrotnie nie nadawali się na jakieś stanowisko. Stąd też znajdziemy w "Spółdzielni" sporo "sztucznych etatów", nie przydatnych firmie.
                Bielskie "Krówki" od lat mają tych samych odbiorców, nie dba się o rynek krajowy, dział handlowy w tej firmie leży. Od lat nie zmieniła się szata graficzna, nie wprowadza się nowych receptur, nie podpisuje się nowych kontraktów czy współpracy handlowej, toteż jest to dla mnie osobiście firma ta jest ewenementem jeśli chodzi o sposób zarządzania to raz, a dwa jak to się wszystko jeszcze utrzymuje?
                Przestarzałe maszyny czasem kilkanaście razy dziennie "reaktywowane" do życia, to codzienność, nie wiem dokładnie czy brak inwestycji to wina zarządu czy dorocznego "walnego zebrania akcjonariuszy" którzy pewnie wolą zyski dzielić miedzy siebie...no cóż - jak dbasz, tak masz...
                Luźna atmosfera...heh a to dobre ;) w feministycznym świecie raczej nie ma miejsca na dobra atmosferę ;). W większości zakładów jest atmosfera pomówień,plotek ale tam to szczególnie. Jednego dnia przyjaciółki następnego jedna drugiej wbiłaby nóż w plecy, może to wina owego kumoterstwa - jak to mówi stare przysłowie "z rodziną najładniej na obrazku". Niektóre Panie co 15 min fajeczka, ploteczki, łażą nie wiadomo gdzie i po co,wykorzystywanie bardziej naiwnych, skarżenie ogólnie dziecinada!Bieganie po zakładzie jak dzieci, dziecinne zabawy w polewanie się wodą to także codzienność a zlecone musi robić.
                Molestowanie seksualne także ma miejsce. Starsze Panie to cieszy, ale żal mi tych młodych, które jeśli pójdą tam do pracy to na pewno się z tym spotkają. Higiena osobista niektórych delikwentów także pozostawia wiele do życzenia. Często osobiście byłem świadkiem na własnym nosie braku elementarnego zadbania o higienę własną, oczywiście działało to w dwie strony, np. Pani która notorycznie przesadzała z wylewaniem na siebie hektolitrów perfum, gdzie kiedy się obok niej stanęło to aż dusiło, o! albo Pan który pracuje na warzelni i ma bezpośredni kontakt z masą, a ręce jego ozdabia piękna dorodna łuszczyca. Wśród pracowników panuje nawet opinia, że krówki spod jego nazwiska są kokosowe ;)
                Oczywiście była również garstka pozytywnych ludzi.Przykładem może być np. windowy, który rozbawiał już z samego rana swoim soczystym "JA PIERDOLĘ" i ogólnym zarostem na ciele. Jestem zdania, że ten człowiek powinien być twarzą firmy. Nowym logiem i znakiem firmowym.Zamiast krówki, opakowanie powinno być zdobione jego twarzą. Myślę, że to gwałtownie podniosłoby sprzedaż tego produktu ;)

                Kończąc moją krótką opinię, z którą nie musi się nikt godzić, uważam, że Spółdzielnia to specyficzny zakład w którym długo nic się nie zmieni, jeśli nie wykorzeni się pracowników poprzedniego socjalistycznego ustroju, gdzie panowało przeświadczenie "bo mi się należy". Powinni również zadbać o młody, kreatywny zespół. Tyle z mojej strony.

                Dziękuję za uwagę ;) w razie polemiki chętnie rozwieję wątpliwości.
                • Gość: Zainteresowany IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.10, 11:07
                  Witam . Mam pytanie, ile złotych na chwile obecną dostaje się na godzine w Spółdzielni Pokój ?
                  Czy wypłaty są regularne i nie ma z nimi żadnych problemów??
                  • Gość: pola20 IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.10, 17:01
                    Haha i co zatkało Was?
                    • Gość: krówkolandia IP: *.centertel.pl 13.10.10, 18:00
                      Tak sobie czytam (zwłaszcza Ciebie, droga Polu) i dumam, jaki to dziwny świat jest. Pracowałam w "krówkach" nie raz, nie jedne wakacje i jakoś zawsze tam wracalam, a jak mozna wracać do tak nudnej pracy? Otóż można, gdy potrzebne sa pieniądze, wypłacane na czas. Ze praca malo ambitna? No pewnie, zmywanie na zmywaku w Anglii na czarno ambitniejsze, lub zbieranie truskawek w Niemczech, prosze bardzo, droga wolna.
                      Starsze panie krówkowe są odpychające? A to ciekawe spostrzeżenie, bo jakoś tego nie odczułam, choć owszem, jeśli "zlecony" patrzy na nie z wyższością, to może tak je odbierać. Kobiety tyrają tam by zapewnić byt swoim rodziną, ciężko pracują, a jednak nie opuszcza je poczucie humoru i są w większości bardzo sympatyczne.
                      Gdzie znajdziecie pracę, gdzie można się spokojnie dogadać co do nieobecności, gdzie mozna się zwolnić lub spóźnić, jesli jest taka potrzeba?
                      No i kwestia tego, że pracują tam osoby z grupami inwalidzkimi. Przecież to Zakład Pracy Chronionej, więc cóż w tym dziwnego? Zamiast to krytykować, może warto się pochylić z szacunkiem nad tymi ludźmi, że chcą i potrafią pracować na tyle, na ile mogą? I jak to jest możliwe, że uczeń, lub student, czyli przyszłe elity intelektualne, tego nie rozumieją?
                      Co do książeczki sanepidowskiej, to nie opowiadajcie bzdur, jest ona potrzebna i jeśli w dniu przyjęcia się jej nie ma, to jest nakaz szybkiego jej wyrobienia.
                      To chyba wszystko, co chciałam napisać w odpowiedzi na te "fajne" teksty.
                      Pozdrawiam "starych krówkowych".
                      • Gość: ortograf IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.10, 19:18
                        "Kobiety tyrają tam by zapewnić byt swoim rodziną"-RODZINOM. Przyszła elito intelektualna...
                      • Gość: POKÓJ.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.10, 19:48
                        Nareszcie obiektywna i realna wypowiedź.
                        Przychodzą i proszą o pracę, aby sobie dorobić parę groszy na ciuchy, a później krytykują
                        i obrażają innych.
                        Interesuje mnie przede wszystkim molestowanie - czy rzeczywiście występuje, bo to jest poważne wykroczenie i ktoś może mieć problem.
                  • Gość: Pokój... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.10, 19:52
                    wypłaty są regularne i nigdy nie było problemu z otrzymaniem wynagrodzenia.
                • Gość: Pokój... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.10, 20:31
                  brawo Obserwator - niekompetentne osoby zajmują wysokie stanowiska i biorą za to kasę,
                  zwykłe szaraki pracują na elitę. Ile osób liczy administracja? W dobie komputerów to jest sztab ludzi. Żaden zakład by sobie na to nie pozwolił.
                  Całkowity brak nowych kontraktów, olewanie rynku krajowego( ile osób jest w dziale zbytu, czyżby za mało).
                  Park maszynowy nadaje się do muzeum, a nie do produkcji.
                  Obserwator - chętnie umówiła bym się z Tobą na kawę, aby poplotkować o ....
                  Serdecznie pozdrawiam i czekam na nowy wpis.
                  • Gość: obserwator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.10, 09:26
                    Dziękuje za oklaski ;)
                    Nie mam pojęcia ile osób liczy administracja. Pewnie Ty wiesz...:) prawda?
                    Molestowanie?
                    Jest na porządku dziennym nie wiem czy na obu zmianach bo z "druga" miałem mniejszą styczność. Wygląda to mówiąc delikatnie "niesmacznie",ale jest na to przyzwolenie, bo głównie "macanka" jest na pracownicach pracujących na stałe. Przychodzi dwóch panów chwytają delikwentkę i rozpoczynają. Czasami wydawało mi się, że jest na to przyzwolenie.Jest pisk, niekiedy śmiech, ale zdarzało się również na młodych bądź co bądź dziewczętach.
                    Na wiele rozwiązań żaden zakład nie pozwoliłby sobie, a jednak w Krówkach się "sprawdzają"
                    Muzeum?? a to dobre ;) dokładnie tak jest ;).
                    Pamiętam, jak Ci mechanicy mieli ręce pełne roboty ganiając z góry na dół, pamiętam również, że dużym problemem był papier który śmierdział...grzybem ;)
                    Produkcją swego czasu tego papieru zajmowała się spółka powiązana czyli "Chemigrafia"
                    która przynosi straty. Papier nie dość, że śmierdział to na dodatek ścierała się etykietka z nadrukiem. Później bodajże zmienili dostawce (tego nie jestem pewien) ale problem był ten sam....Troszkę dziwne, bo jak nie sprawdza się jeden dostawca to zmieniam go na innego. (Z tego co wiem spółdzielnia przepłacała za ten papier)
                    Obecnie Chemigrafia próbuje się ją jakoś utrzymać przy życiu...Upadłość ta jest spowodowana właśnie brakiem nowych inwestycji. Niestety na dzisiejszym rynku, bez nowoczesnych rozwiązań, maszyn, i pozyskiwania nowych kontrahentów żadna firma nie ma szans.Najlepsze jest to, że obudzili się po dłuuugich latach i nagle "zróbmy coś" wielkie debaty. Trochę z ręką w nocniku ;) Podobny los może czekać Spółdzielnie, z czego już część pracowników zdaje sobie sprawę....
                    Ja tylko opisuje to co widziałem przez ten krótki okres czasu w którym pracowałem w tym zakładzie, nie trzeba być magikiem żeby dostrzegać pewne rzeczy.
                    Na kawę poplotkować o...? o czym?
                    Nie widzę takiej potrzeby, zawsze możesz pisać tutaj :)
                    Bo jak rozumiem jesteś pracownikiem Spółdzielni ;)

                    Ps. Spamujesz ;)
                    • Gość: ziomalka IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.10.10, 10:37
                      Po Twoim słownictwie ziom dokladnie widac, gdzie pracujesz...
                    • Gość: Pokój... IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.10.10, 13:55
                      Z tą kawą to głupi żart. Nie myślałam , że odpiszesz.
                      Spółdzielnia ok.10 lat temu zapadła w głęboki sen i jeszcze się nie obudziła, a jak się przebudzi to będzie za późno.
                      A wracając do molestowania, jeśli jest na to przyzwolenie i komuś sprawia to przyjemność
                      (jemu i jej) - to jest po prostu BURDEL.

                    • Gość: oklaski IP: *.eurosoft.pl 14.10.10, 14:16
                      @ Obserwator

                      Oklaski będą później.

                      Przestępstwa zniesławienia (zwanego też pomówieniem) dotyczy art. 212 § 1 Kodeksu karnego (w skrócie K.k.), zgodnie z którym „kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku”. Przy czym zgodnie z art. 213 § 1 K.k. „nie ma przestępstwa określonego w art. 212 § 1, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy”.
                      • Gość: antykrowa IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.10.10, 15:23
                        "Kłamią niewolnicy, ludzie wolni mówią prawdę"
                        • Gość: fela IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 14.10.10, 18:38
                          morze jest w tym trochę racji ,ale też niech na zlecone popatrzą na siebie .Zamiast patrzeć pracy to ciągle rozmawiają przez komórkę .Nie patrzą co robią ino dziady przepuszczają do kartonów .Albo odchodzą palić .A inni muszą za nich robić .Słuchawki wkładają do uszów i słuchają m.p. 3 .Biżuterią obwieszone są jak choinki ,paznokcie pomalowane ,włosy długie wystające poza czepek .Na oddziele produkcyjnym nie powinno się komórek nosić przy sobie .W innych zakładach to jest niedopuszczalne .Ino w naszym zakładzie kierownictwo jest tolerancyjne.Więcej już nie piszcie .Przestańcie już w końcu z tymi bajkami .
                          • Gość: kartka IP: *.centertel.pl 14.10.10, 19:37
                            O co chodzi z tym molestowaniem? Jak definicja mowi, to zachowanie mające na celu poniżenie i takie, na które nie ma przyzwolenia. Więc o co chodzi? Wielokrotnie to widziałam i jakoś nie zauważyłam, aby to było dla kogoś przykre, co więcej, żadnych znamion molestowania w tym nie było. Mówicie o tych wygłupach, jakie tam odchodzą? Wy się nigdy nie wyglupiacie? Przynajmniej jest wesoło, cos się dzieje i mozna sie pośmiać, taki przerywnik w pracy. Poza tym, nie rozumiem, o czym wy tu wszyscy mówicie? Pytanie było o pracę, a ktoś tu wyjeżdża z polityką firmy i tym podobnymi. A co mnie to obchodzi, jesli pracuję na zlecone? Ważne, żeby kasa była i na głowę nie lało. Ktoś tu nieźle miesza, nie wiem po co i mam to gdzieś, bo to jedno z nielicznych miejsc w Bielsku, gdzie nie oszukuja na kasie.
                            • Gość: I'm destructive IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.10, 00:26
                              Powiem tak,wszystko pięknie ładnie,w tym wszystkim jest dużo prawdy,ale również dużo bzdur. Ale nie o tym chciałem mówić.Chciałem się wypowiedzieć,na temat obrażania niektórych ludzi pracujących w tym specyficznym zakładzie,specyficznym,ze względu na zatrudnianie ludzi z grupami inwalidzkimi.Powiem tak,ciekawe,czy te osoby które tak negatywnie opisały niektórych pracowników,zdobyły by się na odwagę i powiedziały im to wprost,nie przez internet trzymając rękę w nocniku,siedząc przed komputerem w piżamce jak małe dzieci,szkalując innych ludzi ze świadomością,że nic mi nie grozi,bo przede mną jest tylko monitor a internet pozostawia mnie anonimowym. To jest ta wasza wirtualna rzeczywistość ! Opisujecie negatywnie innych sami pozostając w ukryciu.Dlaczego? Bo w gruncie rzeczy sami panicznie się boicie negatywnej opinii na swój temat,boicie się,że ktoś mógłby powiedzieć coś nieprzychylnego.A internet wam daję komfort, komfort anonimowości. Tutaj jesteście silni,wszechwiedzący,tutaj nie liczycie się z uczuciami innych, bo jesteście mocni, mocni w gębie, mocni w ukryciu. Nic mnie tak w tym wszystkim nie poruszyło,jak to,że nie liczyliście się z uczuciami tych ludzi. Chętnie bym wam spojrzał w oczy,jak uginają się wam ze strachu nogi a pęcherze nie wytrzymują nacisku.Nie?? Nie było by tak? Więc postawilibyśmy tych ludzi,o których się w taki piękny sposób wyraziliście,wtedy to by wam nawet zwieracze popuściły. Wielcy gangsterzy komputerowi,zastanówcie się nad sobą !!! nikt nie jest doskonały,wy również... !!!
                              • Gość: monalisa IP: 195.93.134.* 15.10.10, 17:10
                                Przemawiam do Gościa I ' m destructive ,że ma zupęłną rację.Nie będę tu każdego krytykować i osądzać. Młodzi nie znają prawdziwego życia ,co to znaczy utrzymać własną rodzinę i jak się żyje na własny koszt.Nam jest ciężko i szanujemy taką pracę jaką mamy ,bo i naprawdę jest ciężko o dobrą pracę.Byłabym bardzo ciekawa jak te osoby które odważyły się napisać spółdzielnię w niedelikatny sposób znajdą póżniej swoją pracę i będą tyrały na własne życie?Nic nie wiadomo jaka ta praca może być gorsza czy lepsza i zdarzy się taki moment, że będą gorzko żałować że nie pracują tam gdzie robią pyszne krówki!!
                                • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 11:59
                                  Witam wszystkich ,czytając wasze posty niektóre się uśmiałam jak bym kabaret oglądała ,jak się komuś praca na danym stanowisku nie podoba to za premiera albo prezydenta startuje lub kible szoruje w końcu żadna praca nie hańbi .A koleżanka od bajek niech książkę napisze i co teraz robi .Pozdrawiam wszystkich pracowników z grupami i bez wyuczonych i tych mniej ale i tak dzielnie pracujących :):)
    • Gość: zigi IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 02.11.10, 13:41
      Mam takie pytanko czy przyjmują do tego zakładu ludzi z 3 grupą inwalidzką
    • Gość: yzy IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.11, 15:14
      Czy orientujecie sie czy teraz mozna dostac tam prace?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.