Dodaj do ulubionych

Koniec ze strzelaniem do wałęsających się psów ...

23.08.10, 13:46
Tym uzbrojonym i wściekłym trzeba koniecznie kaganiec założyć. Niektórzy tej
bandy walą do wszystkiego co się rusza, a tłumaczenie zawsze jakieś się znajdzie
--
Kożdo prowda potrzebuje odważnego co jom wypowiy
Edytor zaawansowany
  • Gość: grzech IP: *.tvk.torun.pl 23.08.10, 13:48
    Wprowadzić obowiązek czipowania zwierząt domowych. Wtedy będzie wiadomo, czy
    zwierzę ma właściciela, czy nie. A za brak opieki czy porzucenie zwierzęcia
    właścicielowi wlepić solidny mandat
  • anna22290 24.08.10, 12:48
    mieszkam na zachodzie od 30 lat tu czipowanie jest od badzo dawna
    ale w Polsce tez jest wprowadzane ,zwierze niestety moze nie raz
    uciec i czyj to byl pies czy kot przy tak wspanialch polskich
    oczywiscie najdzielniejszych mysliwych o bardzo wysokiej kulturze
    wlasciciel moze dowiedziec sie po zabiciu zwierzecia ,to dla tych
    fanatyczno katolickich latajacych do kosciola co niedziele aby
    sasiedzi widzieli bandytow to dobra zabawa
  • Gość: q-ku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 13:51
    myśliwi to byli gdy człowiek zajmował się zbieraniem korzonków i polowaniem na
    zwierzęta by przeżyć

    dzisiejsza zabawa w zabijanie to dzicz kompletna
  • Gość: myśliwy IP: *.chello.pl 25.08.10, 02:31
    no zdelegalizujmy myśliwych. Tylko kup wtedy to twoim obowiązkiem
    zostanie zakup ton karmy i wywożenie jej do lasu. Zrobisz to?
  • Gość: quba dupa IP: 93.179.207.* 23.08.10, 13:53
    Wlasnie dzis zwiedzalem gopowskie plenery, no i oczywiscie -
    normalnka - musialem natknąć się na ujadającego wilczura z jakimś
    takim drugim kundlem. Udało mi się zwiać, ale nadłożonej drogi
    miałem na 2h.

    No niestety, żeby wyjść poza miasto w GOP trzeba brać ze sobą
    wiatrówkę

  • anna22290 24.08.10, 12:55
    czyja to wina zwierzat ,czy tak niskiej fanatyczno klerykalnej
    kultury spoleczenstwa .Polska to w wiekszosc dziki narod ,piszesz
    trzeba strzelac tylko dobij a nie zostaw ranne aby umieralo w
    cierpieniach wedlug polskiego katolicyzmu .Dzicz jeszcze dlugo
    bedzie w Polsce
  • lia.13 24.08.10, 19:37
    pokaż mi punkt, w którym religia katolicka popiera odstrzeliwanie zwierząt.
    Jeśli nie potrafisz to zamilcz.
  • Gość: lia 22 IP: *.chello.pl 25.08.10, 02:33
    chociażby w biblii
  • jungleman 25.08.10, 11:21
    lia.13 napisała:

    > pokaż mi punkt, w którym religia katolicka popiera odstrzeliwanie zwierząt.
    > Jeśli nie potrafisz to zamilcz.

    Ale co, całą tą waszą śmieszną książkę z dwoma skrzyżowanymi patykami na okładce
    ma dziewczyna przytoczyć?
    Katolicyzm (jak i inne religie zresztą) powinien zostać zakazany jako religia
    zbrodnicza, szkodliwa i niebezpieczna!
  • Gość: Astra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 13:55
    Może i psy atakują dzikie zwierzęta... ale co za różnica czy zginą zaatakowane
    przez psa czy przez myśliwego? Przecież ci drudzy kiedyś je zastrzelą... :(
  • Gość: Witek IP: 212.244.241.* 23.08.10, 14:10
    Wszyscy na temat psów w lesie teoretyzują. Sprawdź jak to wygląda na
    prawdę. Uwaga, drastyczne zdjęcia:
    Tekst linka
  • tomek854 23.08.10, 14:57
    Mnie to nie rusza. Byłem na polowaniu.

    To, że zwierzęta takie rzeczy robią, to w miarę naturalne jest.

    To, że podobnie zachowują się ludzie, to po prostu masakra.

    Masz może jakiegoś linka do strony w rodzaju "myśliwy w lesie"? Bo ja mogę
    polecić tylko książkę "polowanko".
    --
    ŻYJ ZDROWO - UŻYWAJ TYLKO LOGARYTMÓW NATURALNYCH!
  • r1111111 23.08.10, 16:44
    tomek854 napisał:
    > Mnie to nie rusza.

    Sz.P. ruszy, jak z dzieckiem będzie po takim lesie spacerował.
  • tomek854 25.08.10, 00:05
    r1111111 napisał:

    > tomek854 napisał:
    > > Mnie to nie rusza.
    >
    > Sz.P. ruszy, jak z dzieckiem będzie po takim lesie spacerował.

    Spacerowałem kiedyś z piętnastką dzieci - harcerzy.

    I nadzialiśmy się na polowanie, którego w ogóle nie powinno w pobliżu obozu
    harcerskiego być. Ale widocznie panowie myśliwi się w lesie zgubili (po pijaku).

    Pamiętam że widok pijanych kolesi z dubeltówkami wlokących krwawiące zwłoki
    sarny w stronę samochodu zrobił na harcerzach duże wrażenie...


    --
    trololololololololololo.com/
  • Gość: hunter IP: *.chello.pl 25.08.10, 02:36
    Ciekawe jakim cudem dostaliście pozwolenie na obóz, skoro informacjach
    o polowaniach zbiorowych, które generalnie są od połowy sierpnia podana
    jest już w maju
  • Gość: Astra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 16:27
    To że w świecie zwierząt panuje zasada silniejszego to zasługa natury... a to że
    giną od strzałów to zasługa człowieka... Drugiego można uniknąć...
  • xdt 24.08.10, 15:19
    Ogromna to różnica bo mimo wszystko myśliwy nie zabija 12 saren tylko dla
    zabawy,a psom się to zdarzą i to bardzo często.Myślisz że puszczenie
    dzisiejszego lasu samopas bez kontroli człowieka za to z kontrola dzikiego psa i
    kota przyniosłoby coś dobrego?Otóż wtedy już nie oglądałbyś dzikiej zwierzyny za
    bardzo ingerujemy w las od wielu lat aby teraz zostawić go samemu sobie.To
    przykre zwłaszcza dla miłośników przyrody ale niestety tak jest.I zapytam tonem
    obrońców drogi w Augustowie :-)) :"Czy pies ma być ważniejszy od sarny"
  • tomek854 25.08.10, 00:05
    xdt napisał:

    > Ogromna to różnica bo mimo wszystko myśliwy nie zabija 12 saren tylko dla
    > zabawy

    NIe, no skąd. Myśliwy? Dla zabawy?

    Przecież im to straszną przykrosć sprawia :P
    --
    ŻYJ ZDROWO - UŻYWAJ TYLKO LOGARYTMÓW NATURALNYCH!
  • gangrena.ulcus 02.09.10, 19:07
    xdt napisał:

    > Ogromna to różnica bo mimo wszystko myśliwy nie zabija 12 saren tylko dla
    > zabawy...

    Nie no, wcale... sprawdź sobie w googlu, co oznacza słowo "pokot"
  • Gość: r0b0l IP: *.e-wro.net.pl 23.08.10, 13:58
    większość z nich to spasione i zapite wieprze nie mające nic wspólnego z lasem czy ochroną zwierząt.
    Strzelba to w ich przypadku wyłącznie przdłużenie fiutów
  • Gość: madziulek IP: 194.221.40.* 23.08.10, 14:29

    potwierdzam!
  • alboalboalbo 23.08.10, 15:17
    Ja tez potwierdzam.
  • kicunio1 23.08.10, 15:25
    Też potwierdzam że jesteście spasionymi wieprzowatymi posiadaczami ujadających
    obesrańców.
  • Gość: mista_onanista IP: *.chello.pl 24.08.10, 00:49
    a ty jesteś parszywym zboczeńcem-sadystą - zajebię jak spotkam takie gó... w
    lesie z flintą
  • xdt 24.08.10, 15:21
    A ty pewnie też jesteś sadystą ,ale to pies puszczony po lesie załatwia to za
    ciebie tchórzu?Jedni i drudzy miłośnicy przyrody od siedmiu boleści jesteście
    siebie warci.Oby was kleszcze oblazły.
  • Gość: Zimny IP: 213.108.152.* 23.08.10, 22:35
    @madziulek

    Sprawdzałaś te fiuty? Poważnie?
  • Gość: złośliwe bydlę IP: *.lodz.msk.pl 23.08.10, 14:03
    Myślę, że ekolodzy powinni sami złapać (humanitarnie!!!) takie pieski i kotki i
    wziąć je do siebie do domu.
  • Gość: M~ IP: 217.149.249.* 23.08.10, 14:16
    Przecież od tego oni są, od tego są oni - jak mawiał pewien niedoszły prezydent. Jak wynika z treści artykułu - jednak "zieloni" są od protestowania i wstrzymywania inwestycji, bo do "przyjacieli natury" bym ich nie zaliczył.
  • Gość: madziulek IP: 194.221.40.* 23.08.10, 14:31
    Bardzo ważna rzecz to zwrócenie w artykule uwagi na to, że te psy i
    koty nie znalzały się w tych lasach same tylko z winy człowieka.
    I proszę mi wierzyć, że osoby, którym na sercu leży dobro zwierząt
    pomagaja jak mogą, także biorąc do siebie do domów zwierzęta, czasem
    kilka lub i kilkanaście.
    Nic jednak nie zastapi edukacji i zmiany nastawienia ludzi, ktorzy
    zwierzęta traktują jak rzeczy!
  • anna22290 24.08.10, 13:01
    Bardzo madry post zwierzeta nie znalazly sie tam same a edukacja w
    Polsce jest rowna zeru ,nawet sady uznaja sadyzm wobec zwierzat za
    mala szkodliwosc czynu ,bo one nie zaplaca
  • anna22290 24.08.10, 12:58
    nie ma to jakglupia odpowiedz ; KULTURALNEGO, Polaka,napewno katolika
  • Gość: sqro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.10, 14:26
    Ostatnią osobą która powinna być uprawniona do odstrzału jest
    czerwononosy, zionący gorzałą, prymitywny amator mordowania zwierząt.
    Odstrzał zwierząt to powinien być przykry obowiązek, a nie kompensacja
    skrzywionego ego.

    Osobną kwestią jest kto powinien sie tym zajmować - osobiście
    stawiałbym na leśniczych.
  • Gość: Igielit IP: 193.41.217.* 23.08.10, 14:52
    Oczywiście wziąłeś pod uwagę, że większość leśniczych poluje....
  • Gość: sqro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.10, 15:22
    N powiedzmy że wziałem. Tzn. po zastanowieniu ni pamietam przypadku
    bezzasadnego strzelania przez leśniczego-myśliwego. Oczywiście może to
    wynikac z mojej niewiedzy.
  • Gość: Igielit IP: 193.41.217.* 24.08.10, 14:14
    No nie...poszperaj w archiwach PZŁ. na 100 znajdziesz.
  • alboalboalbo 23.08.10, 15:19
    Co racja, to racja.
  • Gość: magda IP: *.rzeszow.mm.pl 23.08.10, 14:36
    Oby to rzeczywiście był koniec. Aż w głowie się nie mieści, że coś takiego ma miejsce. Myślistwo to zabójstwo i brak uczuć i nie sądzę aby jakiekolwiek argumenty mialy zmienić ten fakt.
  • xdt 24.08.10, 15:09
    Nie mogę już czytać tych bezsensownych wypowiedzi pieskolubów.Sam jestem
    miłośnikiem przyrody i w lesie spędzam mnóstwo wolnego czasu.Nie popieram
    myślistwa i bezsensownego zabijania zwierzyny ,która wcześniej jest dokarmiana w
    danym miejscu.Ale czy ktokolwiek z was spacerowicze pieskowi zdaje sobie sprawę
    z psiego niebezpieczeństwa w lasach?Wielokrotnie obserwowałem sceny grozy z
    udziałem psów wałęsających się po lasach i zwierzyny ,która była bez
    szans.Wielokrotnie kończyło się to krwawą masakrą ponieważ psy w przeciwieństwie
    do wilka często zabijają dla zabawy.Psia sfora potrafi wybić stado saren dla
    czystej frajdy z polowania(tak ,prawie jak myśliwi).
    Osobną kwestią są koty trzymane w prawie każdym Polskim gospodarstwie jako
    szczurołapy tzn. wolno biegające.Niestety kończy się to tym ,że koty dużo
    chętniej organizują sobie wypady na ptaki.Zwłaszcza ptaki gniazdujące na
    ziemi(kuropatwa ,bażant czajka) są ostatnio bez szans giną zdziesiątkowane przez
    koty i lisy(które po szczepieniach mnożą się jak króliki ,a myśliwym nie chce
    się do nich strzelać ,chociaż jest ich za dużo)
    Jak widzicie sprawa nie jest taka prosta i niemądre głosy podnieconych swoją
    wypowiedzią czytelników ,są po prostu nie na miejscu.
  • pssz 23.08.10, 14:41
    Kiedy chodziłem pobiegać w podmiejskich terenach, to zdarzało się
    spotkać grupkę wałęsających się psów 2-3 sztuki. Jak taka grupka
    zainteresowała się nami to się czułem trochę nieswojo. Na szczęście
    biegałem w grupie kilku osób, psy odstraszało się kamieniami.
  • Gość: rside IP: *.pai.net.pl 23.08.10, 14:46
    Pytanie?Jaka jest różnica dla sarny czy zje ją dziki pies czy kolega myśliwy?
  • maryshaa 23.08.10, 14:51
    Gość portalu: rside napisał(a):

    > Pytanie?Jaka jest różnica dla sarny czy zje ją dziki pies czy
    kolega myśliwy?

    Kontrolowany odstrzał i hodowla zwierząt pozwala zachować i tak
    nadwątlony ekosystem lasów, hordy bezpańskich psów (które nie są
    naturlanym składnikiem ekosystemu) zaburzają tą równowagę.
    Proste, tylko trzeba odrobinę pomyśleć.


    --
    Chcesz być piękna?
  • tomek854 23.08.10, 14:59
    maryshaa napisała:

    > Gość portalu: rside napisał(a):
    >
    > > Pytanie?Jaka jest różnica dla sarny czy zje ją dziki pies czy
    > kolega myśliwy?
    >
    > Kontrolowany odstrzał i hodowla zwierząt pozwala zachować i tak
    > nadwątlony ekosystem lasów, hordy bezpańskich psów (które nie są
    > naturlanym składnikiem ekosystemu) zaburzają tą równowagę.
    > Proste, tylko trzeba odrobinę pomyśleć.
    >

    No właśnie, tylko że jak się odrobinę pomyśli, to można wpaść na to, że psy
    zastępują wystrzelane przez myśliwych naturalne drapieżniki. Ale wtedy robią
    konkurencję myśliwym, którzy nie mogą sobie postrzelać pod pretekstem utrzymania
    równowagi, bo równowaga utrzymuje się sama...




    --
    ŻYJ ZDROWO - UŻYWAJ TYLKO LOGARYTMÓW NATURALNYCH!
  • kicunio1 23.08.10, 15:30
    A kiedy to np. w łódzkich Łagiewnikach były drapieżniki. Są natomiast sarny
    notorycznie zagryzane przez bezpańskie psy.
  • tomek854 25.08.10, 00:07
    kicunio1 napisał:

    > A kiedy to np. w łódzkich Łagiewnikach były drapieżniki. Są natomiast sarny
    > notorycznie zagryzane przez bezpańskie psy.

    Sugerujesz, że nigdy ich tam nie było?

    X wiek, niezmierzona puszcza, gdzieniegdzie osady Polan, po lesie snują się Tury
    i Żbiki, ale te ostatnie mają zakaz wstępu w jedną okolicę, bo tam za 1000 lat
    będą Łagiewniki... ;-)


    --
    orys.blox.pl
  • alboalboalbo 23.08.10, 15:21
    maryshaa napisała:

    > Gość portalu: rside napisał(a):
    >
    > > Pytanie?Jaka jest różnica dla sarny czy zje ją dziki pies czy
    > kolega myśliwy?
    >
    > Kontrolowany odstrzał i hodowla zwierząt pozwala zachować i tak
    > nadwątlony ekosystem lasów, hordy bezpańskich psów (które nie są
    > naturlanym składnikiem ekosystemu) zaburzają tą równowagę.
    > Proste, tylko trzeba odrobinę pomyśleć.
    >
    >
    Myslę, że można by dyskutowąć na ile ten odstrzał jest kontrolowany,
    a na ile psie hordy liczne i zagrażajace wszystkiemu co sie rusza.
  • Gość: andrzej IP: *.home.aster.pl 23.08.10, 18:42
    najgorszym zagrożeniem dla przyrody są hordy myśliwych.
    i to do nich należałoby strzelać. To pozwoliłoby zachować równowagę w przyrodzie. a przy okazji wyeliminowało by z puli genetycznej homo sapiens geny obarczone niedorozwojem umysłowym.
  • Gość: aaaaa IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.10, 17:03
    znam taką rodzinkę osobiście! matka wychowała córeczkę urwę i syna myśliwego.
    każdy w tej rodzinie to genetyczny zjeb, myśliwego dziatwa upośledzona, od
    urodzenia tłucze się po szpitalach. kiedyś pytam- nie łatwiej odstrzelić?
    wszystko chorowite i upośledzone...w zielonej mieszkają, niejeden skojarzy o kim
    mowa:)
  • Gość: mista_onanista IP: *.chello.pl 24.08.10, 00:53
    widziałeś, zboczony żulu-morderco, hordę psów kiedyś w lesie?? jak nie to nie
    pie...bo jeszcze wsadzisz swojego fiuta-flintę swojemu najebanemucw...owi,
    który właśnie po pijaku mierzy w ciebie
  • maryshaa 23.08.10, 14:49
    Problemem nie jest odstrzał zwierząt, ale to że tyle bezdomych ( i
    nie tylko psów) biega sobie beztrosko po lesie, monożąc się na
    potęgę...
    Niestety u nas szwankuje:
    - edukacja właścicieli psów/kotów że zwierze to nie zabawka ani
    rzecz, i że raz wziętego do domu zwierzaka nie można z nudów
    wyrzucić do lasu
    - każdy sobie może przygarnąć pieska ( nie ma żadnej ewidencji
    zwierząt domowych)ani właścicieli
    - brak obowiązku chipowania zwierząt (patrz punkt wyżej) czyli znowu
    kłania się brak ewidencji i potem ewentualnych konsekwencji
    właściciela za zaistniałą sytuację.
    - psy i koty powinny być sterylizowane jeśli właściciel nie
    zobowiąże się (pod odpowiednimi karami) do znalezienia potencjalnym
    młodym domu (domu, a nie wora z kamieniami do rzeki lub do lasu).
    Niestety u nas podejście do sterlizacji zwierząta nadal jest na
    poziomie ciemnogrodu.

    Mamy pieski, mamy kotki...mamy młode wyrzucamy do lasu, oddajemy
    nieodpowiedzialnym ludziom, kółko się zmayka...mamy problem. Głownie
    niestety z racjonalnym myśleniem, że pies czy kot to nie rzecz oraz
    sterilzacją bezpańskich i domowych zwierząt.

    --
    Chcesz być piękna?
  • tomek854 23.08.10, 15:01
    maryshaa napisała:

    > Problemem nie jest odstrzał zwierząt, ale to że tyle bezdomych ( i
    > nie tylko psów) biega sobie beztrosko po lesie, monożąc się na
    > potęgę...
    > Niestety u nas szwankuje:
    > - edukacja właścicieli psów/kotów że zwierze to nie zabawka ani
    > rzecz, i że raz wziętego do domu zwierzaka nie można z nudów
    > wyrzucić do lasu
    > - każdy sobie może przygarnąć pieska ( nie ma żadnej ewidencji
    > zwierząt domowych)ani właścicieli
    > - brak obowiązku chipowania zwierząt (patrz punkt wyżej) czyli znowu
    > kłania się brak ewidencji i potem ewentualnych konsekwencji
    > właściciela za zaistniałą sytuację.
    > - psy i koty powinny być sterylizowane jeśli właściciel nie
    > zobowiąże się (pod odpowiednimi karami) do znalezienia potencjalnym
    > młodym domu (domu, a nie wora z kamieniami do rzeki lub do lasu).
    > Niestety u nas podejście do sterlizacji zwierząta nadal jest na
    > poziomie ciemnogrodu.
    >
    > Mamy pieski, mamy kotki...mamy młode wyrzucamy do lasu, oddajemy
    > nieodpowiedzialnym ludziom, kółko się zmayka...mamy problem. Głownie
    > niestety z racjonalnym myśleniem, że pies czy kot to nie rzecz oraz
    > sterilzacją bezpańskich i domowych zwierząt.
    >

    To prawda wszystko.

    Ale problemem jest także nadgorliwość myśliwych, którzy bajki sadzą o
    "regulowaniu pogłowia" i "obronie dzikich zwierząt przed wałęsającymi się psami"
    a tak naprawdę chodzi im po prostu o to, żeby sobie pozabijać.

    Dlatego to rozwiązanie jest dobre, ale jednocześnie powinno się na szeroką skalę
    wprowadzić program sterylizacji zwierząt i ich chipowania.


    --
    Nie jestem ginekologiem, ale mogę zajrzeć...
  • Gość: Igielit IP: 193.41.217.* 23.08.10, 15:02
    OO matyldo.. znowu się zacznie..
    Rzeczowe argumenty myśliwych, dla których odstrzelenie psa czy kota to zadra w zadku - nie po to chodzę do lasu z bronią, żeby przytaszczyć do domu zapchlonego kota..ani to zjeść, ani skórka...
    No i druga strona...
    Kłopot z obrońcami zwierzątek polega na tym, że sa cięci z tej samech dechy, co obroncy krzyża - robią sporo zamieszania, ale jakby sie ich zapytał - ok, kasujemy prawo mysliwych do strzelania i co dalej - nikt nie wie! Jeden tutaj mówi, że może leśniczowie mieliby strzelać.. ale w 90% leśniczowie to myśliwi. Więc pudło. Nawet kolega z Gai stwierdził ze nie macie obrońcy pomysłu na rozwiązanie sytuacji. Proponuję więc - najpierw napiszcie ustawę a potem bierzcie sie do niszczenia tego co jest.
    Pozdrawiam
    Igielit
  • Gość: ais11 IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.08.10, 15:06
    No to życzę Ci żebyś kiedyś na odludziu spotkał taką watahę
    wygłodniałych psów. Albo żeby dopadły twoja kotkę lub pieska.
    Będziesz dalej takim obrońcą zwierząt?
  • alboalboalbo 23.08.10, 15:11
    Duzo bylo tych "przypadków" kiedy mysliwi zabijali domowe, oswojone
    psy i koty.
    A jezeli po określonym lesie grasuja grozne bandy psów, to niech się
    tym zajmie lesniczy.
    Mysliwym z założenia nie mozna wierzyć.
  • Gość: ooo IP: *.telpol.net.pl 24.08.10, 10:38
    Jedna strona medalu:
    1. Leśniczy, pracuje dla państwa; jego zadanie nie ogranicza się tylko do strzelania do zwierząt: Do jego obowiązków należy prowadzenie gospodarki leśnej, zarządzanie lasami, ich ochrona. "Do jego obowiązków należy prowadzenie gospodarki leśnej, zarządzanie lasami, ich ochrona...Leśniczy wiosną nadzoruje sadzenie lasu a także pilnuje, by przy drogach wykonane zostały pasy przeciwpożarowe, chroniące las przed pożarem. Do obowiązków leśniczego należy również opiekowanie się leśną zwierzyną, kontrolowanie jej stanu zdrowotnego a także chronienie jej przed kłusownikami. Leśniczy zajmuje się wszystkimi czynnościami, mającymi ustrzec przed złamaniem prawa na terenie lasu. "
    2. Myśliwy - to może być przypadkowa osoba prywatna, która ma dość kasy, żeby kupić sobie szpanerską giwerę i pozwolenie na polowanie; do tego alkohol i nieszczęście gotowe; nie słyszeliście nigdy o wypadkach na polowaniu? Jak pijany koleś zastrzelił swojego kompana, który odlewał się w krzakach?
    Też jestem za tym, żeby odstrzałem zdziczałych psów - jeśli nie ma innej możliwości - zajmowali się leśniczy, a nie przypadkowi "myśliwi", którzy nazywają krwawą jatkę "sportem".
    Zwłaszcza po tym, co ostatnio przeczytałam: jak to myśliwy (nie leśniczy) zastrzelił psa, a zaskoczonym właścicielom, którzy byli tuż obok oświadczył, że są na terenie polowania, tylko, że oni spacerowali po wytyczonym szlaku turystycznym w towarzystwie innych spacerowiczów i rowerzystów - pogratulować ostrożności. Polowanie na szlaku turystycznym? Takich głupot to chyba jednak nawet w Polsce nie wymyślą. Należałoby ukarać właścicieli za puszczenie psa w samopas, a myśliwego za sprowadzenie zagrożenia życia na wszystkich wokół.
    Druga strona medalu:
    Drodzy właściciele psów, skoro tak kochacie swoje zwierzaki, to zadajcie sobie trochę trudu i zapoznajcie się z przepisami: psy można wprowadzić do lasu i na szlak turystyczny TYLKO NA SMYCZY! Chyba, że las jest prywatny - a do prywatnego lasu myśliwy nie może wejść bez zgody właściciela. Właściwie, właściciel lasu może strzelać do myśliwego - intruza z bronią, który wtargnął na jego teren. ;) Pies, nawet najłagodniejszy, jest nieobliczalny! Wasz słodki misiaczek kanapowy, może pobiec za zającem, sarną, suką w rui, tak samo jak w mieście za rowerzystą, czy kotem... I może się zdenerwować i ugryźć innego spacerowicza lub zwierzę. Jeśli nie obchodzą was zwierzęta leśne, to może pomyślcie o wnykach, w które może wpaść wasz pupilek, lub wy sami szukając go?
    2. O traktowaniu zwierząt jak przedmioty nie będę tu pisać - wszyscy wiemy jak jest.
    3. Właściwie wszystkie teksty o zastrzelonych domowych pupilkach, który czytałam dotyczyły nie głębokiego lasu, tylko przyleśnych łąk, pół, lub leśnych szlaków spacerowo-turystycznych, czyli w większości przestrzeni publicznej, lub graniczącej z zabudowaniami, po której regularnie spacerują ludzie. Czy to was nie przeraża, że byle uzbrojony buc może otworzyć ogień na terenie, na którym przebywają ludzie?

    A na koniec: tak pogryziona przez zdziczałe psy sarna umiera w męczarniach! Postrzelona przez myśliwego i nie dobita, a to się niestety zdarza często, umiera w takich samych męczarniach.

    PS. Mam pytanie do tych, którzy natknęli się na bezpańskie sfory psów: czy zadaliście sobie ten niewiarygodny trud i sięgnęliście po telefon, żeby zawiadomić właściwe służby o problemie? Dla ułatwienia: Straż Miejska, Policja, Nadleśnictwo, Straż dla Zwierząt, TOZ, hycel. Jakoś nie sądzę. Ja w takich i innych wypadkach robię użytek z komórki, to już przynajmniej pierwszy krok do rozwiązania problemu. Zamiast jak zwykle biadolić...
  • xdt 24.08.10, 15:27
    Wielokrotnie informowałem straż leśna o problemie wałęsających się psów,ale
    zanim ci przybyli psy były już na swoich podwórkach a właściciele udawali
    głupiego (że to niby ich pies nigdy się nie oddala).Kiedyś poinformowałem
    leśniczego o sarnie zagryzionej przez psy ,pierwsze pytanie tegoż dotyczyło a
    gdzie jest ten mój pies co zagryzł sarnę(psa jak się domyślasz nie mam).
    Sam jestem za opcją mandatów dla właścicieli a nie strzelania.Ale to nie jest
    takie proste.
  • Gość: marian IP: *.chello.pl 25.08.10, 02:28
    Sam widziałem w lesie w Lipcach Rejmontowskich jednego dnia 5
    zagryzionych saren - na nimi nikt nie płakał - że to barbarzyństwo ze
    strony psów.
    Chętnie zobaczę jak będzie wprowadzony zakaz i w przyszłym roku
    trzeba będzie wprowadzić podatek na utrzymanie schronisk i odławianie
    psów, bo pocisk usypiający i interencja hycla to nie kosztuje 10zł a
    wałęsających się psów są setki. A jak jeszcze rozprzestrzeni się
    wścieklizna to będzie płacz i strach wejść do lasu - co może dać
    mniej pożarów.
    Sam poluje i nie wiem czy bym strzelił do psa czy kota, ale widziałem
    nie raz co Dzikie - należy to podkreślić - zwierzęta z głodu
    potrafią zrobić. Podobnie jest z lisami to także drapieżniki na
    szczepienie których co roku wydaję się setki tysięcy.

  • Gość: snowacz IP: 195.47.201.* 25.08.10, 09:54
    Przede wszystkim należało by zacząć od początku, skąd się biorą psy
    i koty w lesie? Puszczają je właściciele. Zwierzęta domowe
    należałoby oznakować (jak krowy) jakimiś chipami, obowiązkowo, każdy
    właściciel musi rejestrować zwierzęta. IW nad tym powinna czuwać,
    następnie po jakimś czasie wyłapujemy wszystkie wałęsające się psy i
    koty. Co robimy dalej? Nieoznakowane usypiamy, żeby nie przepełniać
    schronisk, oznakowane identyfikujemy, a właściciela karzemy i to tak
    żeby odczuł. Prosta piłka. Potrzebne na to pieniądze, ale
    ewentualnie organizacje ekologiczne mogą popracować jako
    wolontariusze.
  • Gość: gizmo IP: 148.81.175.* 25.08.10, 10:56
    Pomysł z chipami niezły i jak najbardziej wskazany. Co do wolontariuszy tudzież strony finansowej przedsięwzięcia mam obawy.
  • alboalboalbo 23.08.10, 15:13
    Najciekawsze są przypadki, gdy walą do siebie nawzajem. Niedawno tzw
    mysliwy postrzelił smiertelnie naganiacza.
    Czy ten ostatni upodobnił się do dzikiej świni, czy mysliwy byl z
    lekka niedowidzący?
  • Gość: dfg IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.10, 17:13
    i to było przepiękne, teraz to ścierwo gnije w ziemi toczone przez robale. (i
    jedno i drugie, bo i myśliwy zdechł). mam nadzieję, że się skurw..syn męczył..

  • Gość: veganjih IP: *.toya.net.pl 25.08.10, 09:35
    i to jest wlasnie dobre, ze mysliwi wzajemnie sie REGULUJA, odstrzelaja :)
    gratuluje im kazdego takiego SUKCESU.
  • Gość: zając IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.08.10, 15:14
    Tzw. myśliwi, to najokrutniejszy rodzaj gatunku ludzkiego!Nie znają uczucia
    empatii! Urodzeni mordercy! Potrzeba im bardziej psychiatry niż prawa, które
    znowu bardziej będzie na papierze, bo wielu spośród myśliwych to są właśnie
    policjanci, sędziowie, prokuratorzy, lekarze czy politycy!
  • Gość: protakot IP: 94.254.146.* 08.11.10, 22:58
    ty przecwelony pedale-w dupie byłeś i gó... widziałeś
  • Gość: inna IP: 76.194.130.* 23.08.10, 15:18
    Wiekszosc z tych walesajacych sie psow to psy wiejskie, ktore
    gospodarze spuszczaja wieczorem z lancucha zeby sie najadly-
    oszczedzaja na nakarmieniu.
    Odstrzal nic nie da, jesli za tym nie pojdzie edukacja na wsi i
    kontrola. Edukacja jak darmowa sterylizacja (bo jak cos kosztuje to
    oni tego nie zrobia-jak karmienie wlasnych psow). Rejestracja i
    sprawdzanie ile ktore gospodarstwo ma psow (limity) i kontrola w
    jakim sa stanie. Ale to juz za trudne/kosztuje...
  • minipolak 23.08.10, 15:22
    tez racja, na wsiach psy traktuje sie inaczej niz w miastach.
  • kicunio1 23.08.10, 15:39
    Ciocia miała działkę na wsi.Jej sąsiad pracował w masarni.Kości dla psa miał za
    darmo ale i tak nie przynosił.
  • Gość: M~ IP: 217.149.249.* 23.08.10, 15:59
    Przynajmniej mają jakąś przestrzeń - np. ogródek, a nie są trzymane w 4 ścianach w bloku. Z takich ludzi chce mi się śmiać. Dużo szukać - byłem ostatnio na Karpackim. Z bloku wychodzi pani z (prawdopodobnie) z psem pasterskim szwajcarskim - taki wielki niemal cały czarny, który wzrostem sięgał jej do pasa...
    No proszę...
  • Gość: oes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 18:02
    Przestrzeń od budy do końca łańcucha, pustą michę i właściciela,
    który traktuje je jak rzecz. Ktoś tutaj napisał o psach spuszczanych
    z łańcucha tylko po to, żeby się najadły. Niestety taki ciągle jest
    obraz polskiej wsi. Do tego należy dorzucić pseudohodowle pseudo -
    chartów, które wykorzystywane są przez kłusowników. Są regiony w
    kraju gdzie całe wsie tym sportem się parają
  • Gość: aaa IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.10, 17:15
    wiesz, pimpusiu tępy- pod miastem mam duża działkę, ok. 5 tysięcy metrów
    kwadratowych, na tej działce mój pies biega po kilka godzin codziennie, lub co
    drugi dzień. Dojazd mi zajmuje 15 minut i mam dużego psa. tylko co powie taki
    mały pimpuś jak ty? że w bloku mieszkam.
    więc pimpusiu pohamuj się w swoich osądach
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 10:14
    a może obowiązek kontroli i uswiadamiania chłopków a nawet dokarmiania psów
    nałożyć na myśliwych
  • minipolak 23.08.10, 15:21
    Toz to trzeba byc debilem zeby wpisac w ten kontekst koty.
  • Gość: Belfegor IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.10, 15:21
    Autor zapomniał dodać, jak ogromny problem na wsiach stwarzają psy -
    nie bezpańskie- ale celowo spuszczane z łańcuchów i wypuszczane z
    obejścia, żeby się pożywiły i "wylatały". W zeszłym roku byłem
    swiadkiem jak takie pieski (wiadomo czyje) pogryzły kobitę jadącą
    rowerem. Niech młodzi gniewni zieloni łapią te pieski, a jak nie to
    utworzyc takie czarne sotnie i niech robią porządki w lasach i na
    polach, nawet bez udziału myśliwych.
  • susan96 23.08.10, 16:01
    a może niech łapią tych, co te pieski spuszczają?
  • Gość: Zimny IP: 213.108.152.* 23.08.10, 22:42
    Pomysł OK tylko wykonawcy mocni w gębie są na
    forum ale przy łapaniu piesków i kotków a tym
    bardziej właścicieli już nie. Gówno, pardon,
    zrobią w tej sprawie oprócz pieprzenia morałów
    na forum.
    Pozdrawiam
  • r1111111 23.08.10, 16:38
    "...dobrze byłoby wprowadzić np. taki zapis, że myśliwy nie może ot tak sobie
    zastrzelić wałęsającego się psa czy kota, ale w uzasadnionych przypadkach, np.
    nadleśniczy mógłby wydać na to zgodę..."

    Parlamentarzyści z PO POstąpi jak w POwiedzeniu: "I wilk syty, i owca cała"
    A rzeczywistość zaskrzeczy :)
  • gangrena.ulcus 23.08.10, 18:56
    Wreszcie koniec tego idiotycznego barbarzyństwa! Zdziczałe psy można
    przecież równie dobrze "odstrzelić" nabojami usypiającymi i umieścić
    w schronisku.
  • Gość: mfg IP: *.chello.pl 24.08.10, 13:45
    tak, pod warunkiem, że będziesz płacił za ich utrzymanie.
  • Gość: dfh IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.10, 17:20
    zaczipować psy i niech płaci właściciel. a kary za znęcanie się nad zwierzętami
    powinny być dotkliwe finansowo- i stąd dotacje dla schronisk.

    gdyby to w polsce istniało zamiast ubogich schronisk byłyby plazy i hiltony dla
    psów i kotów...
  • gangrena.ulcus 25.08.10, 21:12
    Gość portalu: mfg napisał(a):

    > tak, pod warunkiem, że będziesz płacił za ich utrzymanie.

    Wolę już płacić za utrzymanie tych psów, niż np. zalegających latami
    w pierdlach wszelakiej maści nierobów.
  • Gość: mista_onanista IP: *.chello.pl 24.08.10, 00:46
    ponieważ każdy myśliwy to morderca-pojeb, więc nie dziwi w ogóle, że
    napie... do wszystkiego co się rusza - tą bandę sku...synów należałoby
    powystrzelać tak jak oni strzelają do bezbronnych zwierząt, albo może inaczej
    - jak chcą koniecznie do czegoś napie...ć, to niech napie...ją do takich
    samych pojebów jak oni sami - kolesi dzielących z nimi to parszywe zboczenie,
    w ten sposób pozbędziemy się tego pseudo-ludzkiego syfu spośród nas
  • Gość: vb IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.10, 18:55
    pod każdym Twoim słowem się podpisuję!!!!
  • Gość: Kzander IP: 81.219.189.* 25.08.10, 13:33
    Ha ha ale masz nasrane do kufla, a wiesz że we Włoszech zdziczałe watahy psów
    zeżarły im całą prawie grubą zwierzynę a że pies w odróżnieniu od wilka nie boi
    się człowieka więc było wiele przypadków pogryzień doszło do tego że musieli
    sprowadzić wilki żeby wygryzły tamte. Ale takie wrażliwe osóbki jak Ty które
    kochają kotki pieski a myśliwego by zagryzły nie zdają sobie chyba sprawy że i
    tak ten pies zostanie uśpiony w schronisku żeby zrobić miejsce dla kolejnych
    lokatorów. I jeszcze - dużo dłużej biegaliśmy za mięsem niż uprawialiśmy
    warzywka a brak mięsa w diecie powoduje ubytki w mózgu. Pozdrawiam
  • Gość: gizmo IP: 148.81.175.* 25.08.10, 14:09
    Są wsród nas ludzie, których rajcuje akcja zabijania. I nie chodzi tu bynajmniej o szlachetną sportową wręcz rywalizację na zasadzie kto lepszy, szybszy, sprytniejszy, bo w tym starciu to myśliwy zawsze jest górą. Myśliwstwo to "atawizm barbarzyński i brzydka plama na tle cywilizacji" jak powiedział niegdyś Benedykt Dybowski.
    Ale czy myśliwi są gorsi i bardziej zwyrodniali od przeciętnego zjadacza mięsa? Wszak wszyscy (prawie) jemy z radością mięsko, mosimy buty ze skóry nie zastanawiąjąc się zbytnio nad śmiercią zadawaną codziennie w milionach odsłon bezimmiennym świniom, krowom, tudzież owcom. Niezmiennie zaś targają nami spazmy oburzenia jeśli przydarzy się to samo kotkowi lub pieskowi lub (o zgrozo !)jeśli ktoś potraktuje je jako surowiec do wyrobu sajgonek np. lub gustownych wdzianek. Dlaczego? Dlaczego ludzie są takimi hipokrytami? Jeśli zabicie psa lub kota jest passe a ktoś taki barbarzyńcą to dlaczego ten sam los który spotyka świnię jest nam obojętny i powszechnie akceptowalny? Świnia wszak ma równie bogate życie psychiczne jak pies - twierdzę nawet że bogatsze; ma bardziej pofałdowaną korę mózgową, jest wszystkożerna i bardziej zbliżona biologią do człowieka.
    Wszystkie zwierzeta są równe ale niektóre (te które mają lepsze układy z człowiekiem) są równiejsze.
  • Gość: realista IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.10, 07:45
    Tak to wygląda teraz!!!!
    pieswlesie.blogspot.com/?zx=2b6bda61be1013df
    jak będzie ????????/
  • Gość: 154toni IP: *.46.199-77.rev.gaoland.net 24.08.10, 11:53
    Ustanowic prawo, ze kazdemu mlodemu psu i kotu przymusowo trzeba
    wszczepic CHIP z danymi osobistymi i adresem wlasciciela. To
    wprowadzic pod kara grzywny do 500 PLN
  • anna22290 24.08.10, 12:42
    strzelanie do bezdomnych i bezbronnych zwierzat to jest doskonala
    zabawa cywilizowanch ludzi ,fanatyczno religinych w Polsce ,tej
    wstretnej ,bezdusznej ciemnoty ,ktos tym prymitywom wydaje
    pozwolenie na bron ,zapije gebe mysliwy i strzela dla
    przyjemnosci ,banda ktora tez powinni sie wreszcie zajac ,bo w
    Polsce to mafia goni mafie .Wy oczywiscie nie wszyscy ale
    przewazajaca ilosc nadajecie sie ze swoimi przyzwyczajeniami i
    kultura ponizej poziomu do buszu i do zwierzat ktore by wam pokazaly
    gdzie wasze miejsce ,pieniadze z was ludzi inteligentnych i
    kulturalnych nie uczynia abyscie dorownali kulturze panst zachodnich
    to potrzebujecie na to wiele pokolen

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka