Dodaj do ulubionych

WIELIK BOGATY ŚLĄSK

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 16:44
http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/395174.html

Śląska bieda

Środa, 25 sierpnia 2004r.

Dziewięć miast na prawach powiatu z naszego województwa znalazło się w
pierwszej dziesiątce najbiedniejszych powiatów grodzkich.

Piekary Śląskie Fot. ZW Świętochłowice Fot. ZW Siemianowice Śląskie Fot. AN

Schemat upadku dużych miast naszego województwa jest prosty: likwidacja dużych
zakładów pracy i wzrost bezrobocia. Maleją dochody z podatków, a miejskie
budżety przypominają coraz krótszą kołdrę. Nie ma pieniędzy na inwestycje, nie
ma ich też na tworzenie nowych miejsc pracy. Ale przede wszystkim niektórym
samorządowcom brakuje pomysłów na przyszłość. Jest za to narzekanie na
restrukturyzację i wspomnienia starych czasów, kiedy w trzech kopalniach i
hucie pracowało pół miasta.

Żory Fot. ZW

W szpicy rankingu znalazła się za to Dąbrowa Górnicza, którą pod względem
dochodu na mieszkańca przegoniły tylko Sopot i Świnoujście. Czy jest to efekt
przemyślanej polityki? A może tylko lepszej koniunktury na rynku stali?
Przekonamy się o tym dopiero za kilka lat.

1. Świętochłowice
Dochód na osobę - 1436 zł*
56 tys. mieszkańców
3640 działających firm
27 proc. bezrobocia
Rafał Świerk, wiceprezydent miasta:
Mamy wysokie bezrobocie, które jest efektem restrukturyzacji przemysłu
węglowego. Samorządy mają bardzo ograniczone możliwości wpływania na rynek
pracy, bo przecież to na nas spadł obowiązek naprawiania nieprzemyślanej
redukcji zatrudnienia w przemyśle.

2. Żory
Dochód na osobę - 1497 zł
63 tys. mieszkańców
4200 działających firm
25,2 proc. bezrobocia
Waldemar Socha, prezydent miasta:
Proszę zauważyć, że dotacje i subwencje dla wszystkich gmin są takie same, ale
prócz nich najważniejszym źródłem naszego dochodu są podatki - od
nieruchomości i nasz udział w podatku dochodowym. Żory zostały wybudowane jako
sypialnia, z założenia ludzie mieli tutaj mieszkać, a pracować w miastach
ościennych. I dziś właśnie tam zostawiają oni swoje pieniądze, bo u nas nie ma
żadnych dużych zakładów. To niesprawiedliwy system, bo pieniądze zostają tam,
gdzie są duże zakłady, a liczba mieszkańców miasta nie ma znaczenia.

3. Piekary Śląskie
Dochód na osobę - 1561 zł
60 tys. mieszkańców
2731 działających firm
22,3 proc. bezrobocia
Henryk Mrozek, skarbnik miasta:
Jesteśmy gminą górniczą z wszystkimi tego konsekwencjami - zaległościami w
opłatach eksploatacyjnych i podatkach od nieruchomości sięgającymi kilku lat
wstecz i zlikwidowaną subwencją dla gmin górniczych. Dlatego dochód na
mieszkańca jest tak niski, choć pocieszeniem może być fakt, że w ciągu roku
spadliśmy w tym rankingu z pierwszego na trzecie miejsce.

4. Jastrzębie Zdrój
Dochód na osobę - 1603 zł
96 tys. mieszkańców
4931 działających firm
18,7 proc. bezrobocia
Marian Janecki, prezydent miasta:
Restrukturyzacja zakładów produkcyjnych, m.in. likwidacja jednej z kopalń
działającej na terenie miasta, zmniejszenie liczby zatrudnienia w zakładach
górniczych, spowodowały zmniejszenie wpływów do kasy gminy z tytułu udziału w
podatku dochodowym od osób fizycznych. W tym roku sytuacja ta uległa znaczącej
poprawie. Wpływa na to dobra kondycja finansowa kopalń Jastrzębskiej Spółki
Węglowej.

5. Sosnowiec
Dochód na osobę - 1643 zł
229 tys. mieszkańców
27 tys. 513 działających firm
22 proc. bezrobocia ? 1
Kazimierz Górski, prezydent miasta:
Sosnowiec jest dużym miastem na bardzo małej powierzchni. Dlatego dochody z
podatku od nieruchomości, które są jedną z największych pozycji w budżecie w
naszym przypadku są niskie. Poza tym zamknięto u nas prawie wszystkie
przedsiębiorstwa państwowe, pozostała tylko część kopalni Kazimierz-Juliusz.
To spowodowało, że wrosło bezrobocie i spadły wpływy z podatków - tego od osób
fizycznych, jak i wpłacanych przez przedsiębiorstwa.

6. Częstochowa
Dochód na osobę - 1691 zł
250 tys. mieszkańców
25 tys. działających firm
15,8 proc. bezrobocia
Tadeusz Wrona, prezydent miasta:
Nie jest zaskoczeniem, że wśród 10 miast na prawach powiatu o najniższych
dochodach znalazło się aż dziewięć z województwa śląskiego. Naszym problemem
jest przedłużająca sią restrukturyzacja Huty Częstochowa S.A. - dla porównania
wskażę na Dąbrowę Górniczą, która po restrukturyzacji Huty Katowice wskoczyła
do miast o najwyższych dochodach na mieszkańca. To świadczy o zależności
pomiędzy rozwojem gospodarki, a rozwojem miast.

7. Siemianowice Śląskie
Dochód na osobę - 1730 zł
75 tys. mieszkańców
5900 działających firm
30 proc. bezrobocia
Jacek Guzy, wiceprezydent miasta:
Dlaczego dochód na jednego mieszkańca jest tak niski? W ciągu ostatnich 10 lat
straciliśmy 20 tys. miejsc pracy. To nie był efekt naszych decyzji, ale
działań władz centralnych. Razem z dużymi zakładami przemysłowymi padły
wszystkie firmy kooperujące, a Warszawa wyraźnie zapomniała o tym, że na
Śląsku też żyją ludzie.

8. Chorzów
Dochód na osobę - 1741 zł
117 tys. mieszkańców
9641 działających firm
23,9 proc. bezrobocia
Marek Kopel, prezydent miasta:
Przyczyny niskich dochodów są obiektywne - likwidowanego przemysłu nie
zastąpiły firmy, więc dochody z podatków są niskie. Jest za duże bezrobocie,
więc podatek od osób fizycznych też opłaca niewiele osób. A ci którzy pracują
ze względu na niekorzystną koniunkturę zarabiają niewiele i koło się zamyka.
Mam nadzieję, że będzie lepiej, bo w związku z nowymi inwestycjami za w
przyszłym roku dochody miasta powinny wzrosnąć o milion złotych.

9. Mysłowice
Dochód na osobę - 1785 zł 74 tys. mieszkańców
6854 działających firm
17,3 proc. bezrobocia
Grzegorz Osyra, prezydent miasta:
W naszym mieście brakuje dużych zakładów przemysłowych, z których każdy gmina
ma przecież największe wpływy do budżetu. Największym pracodawcą jest
kopalnia, a na drugim miejscu... Urząd Miasta wraz ze wszystkimi jednostkami
podległymi, czyli szkołami, przedszkolami itd. Większość firm działających w
mieście to małe podmioty gospodarcze, a skalę problemu obrazuje fakt, że co
szósty mieszkaniec Mysłowic korzysta z pomocy socjalnej. To nie tylko nasz
problem, ale większości śląskich miast.

10. Tarnobrzeg

* Dane na podstawie rankingu zamieszczonego w 14. numerze czasopisma
samorządowego "Wspólnota"".

Rozmowa z prof. Markiem S. Szczepańskim, dyrektorem Instytutu Socjologii
Uniwersytetu Śląskiego:
Dziewięć najbiedniejszych miast na prawach powiatu w Polsce leży na Śląsku!
Niespodzianka?
To nie żadna niespodzianka. Postrzega się nas jako bogaty region, bo zajmujemy
regularnie drugie - trzecie miejsce w kraju pod względem wysokości średniej
pensji, ale to iluzja. Z każdym rokiem wkład województwa w Produkt Krajowy
Brutto maleje. To efekt tego, że nie dają sobie rady te miasta, które żyły z
tradycyjnych branż - górnictwa, hutnictwa i przemysłu ciężkiego. A dziesiąty w
rankingu Tarnobrzeg wbrew pozorom niewiele różni się od Sosnowca czy Piekar,
bo przecież kiedyś to miasto żyło z kopalń siarki.
Zakłady padają, wzrasta bezrobocie...
To problem monokultur przemysłowych. Bez dużych zakładów nie ma pieniędzy w
budżecie lokalnym, ludzie tracą pracę i to też uderza w samorząd, bo maleje
udział w podatku od osób fizycznych.
Czasem z politowaniem patrzymy na ścianę wschodnią i mówimy, że tam jest
bieda. Jednak w rankingu "Wspólnoty" nie ma żadnej gminy z tego regionu!
Popatrzmy na to z większej perspektywy - jesteśmy najbiedniejszym państwem
Unii Europejskiej, biorąc pod uwagę PKB na jednego mieszkańca. A w pierwszej
dziesiątce najbiedniejszych regionów Unii jest aż osiem regionów z Polski!
Mamy biedne państwo, z biednymi regionami i jeszcze biedniejszymi gminami...
Co dalej? Gminy winę zwalają na państwo i sposób restrukturyzacji przemysłu w
regionie.
Nie mam wątpliwości, że z miejsca, w którym te gminy się znalazły, niełatwo
się wydostać. Najgorsza jest bezradność. Potrzebne jest wizjonerskie
spojrzenie! Nie można rozkładać rąk, trzeba szukać inwestorów, pieścić każdą
złotówkę, jaką miasto może dzię
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka