ja z czystym sumieniem i gorącym aplauzem polecam Nadzieję i dra
Marcina Haladyna - to świetny fachowiec, ma kontakty z zagranicznymi
klinikami i uczelniami, potrafi naprawdę wiele. I jest weterynarzem
z powołania, kocha to co robi i robi to z pasją. Wyciągnął z
ciężkiego stanu już niejednego zwierzaka. Lecznica jest na ul. Braci
Gierymskich (boczna od Aleksandrowickiej).
Miałam też doświadczenia z p. Katarzyną z lecznicy na ul. Czapli -
profesjonalnie, nie powiem, ale tak jakoś bez zaangażowania, na
chłodno. Dlatego teraz moja cała trójka kociąt "chodzi" do Haladyna.
Wim, że kiedy je tam zostawiam np. na zabieg są w dobrych rękach.
--
kocurowo.blox.pl