Dodaj do ulubionych

Stara Karczma w Jeleśni - omijajcie z daleka

12.01.08, 14:47
Witam,
chciałam tą drogą ostrzec wszystkich przed nieuczciwością i
niekompetencją właścicieli i obsługi Starej Karczmy w Jeleśni.

Byłam tam 02.01.2008r. wraz z 12-osobową grupą znajmowych. Kelnerka
podeszła do nas po 30 min. i to po naszej interwencji. W trakcie
przyjmowania zamówień odmówiła nam wystawienia oddzielnych paragonów
twierdząc, że znacznie wydłuży to czas obsługi, ale jak
była "uprzejma" zaznaczyć: "na pewno macie państwo wieeele czasu".

No nic. Idźmy dalej. Tylko 10 z 12 osób dostało na talerzu to, co
zamówiło.
Przykładowe pomyłki:
1. warzywa z wody zamieniono na ziemniaki z wody,
2. polędwicę nadziewaną oscypkiem na nadziewaną pieczarkami,
3. modrą kapustę na marchew i białą kapustę,
4. ziemniaki gniecione ze skwarkami na ziemniaki w całości bez
skwarek,
5. moje frytki dostała koleżanka, a ja jej pieczone ziemniaki,
6. zamiast dwóch dań podano jedną porcję - po 1/2 (na dwóch
talerzach), bo...kelnerka tak usłyszała,
7. po 30 min. od przyjęcia zamówienia oświadczono nam, że właśnie
skończyły się pierogi,
8. po kolejnych kilkunastu mninutach skończyła się golonka,
9. po sztućce musiałam iść sama do baru, ponieważ moja proźba o ich
przyniesienie pozostała bez echa.

PO tym wszystkim, 04 stycznia, kilku z nas napisało swoje opinie o
tym lokalu na www.starakarczma.pl. Wszystkie opinie klijentów, jakie
tam zamieszczono, były pozytywne, a my rozpoczęliśmy serię
negatywów. Kolejnego dnia nasze opinie zostały w całości
wymoderowane; zostały tylko pochwalne peany. Nie daliśmy za wygraną
i wpisaliśmy się ponownie. Najpierw zrugał nas, na forum, jakiś niby-
klijent, a wczoraj możliwość wpisywania opinii o Starej Karczmie
została na jej stronie zablokowana; zlikwidowano po prostu
opcję "księga gości".

Podejrzewam, że praktyka usuwania negatywnych opinii była ćwiczona
już wcześniej przez właścicieli tego przybytku nieporozujmień. Tym
razem się poddali, ale zanim to uczynili, nie omieszkali obrazić nas
jeszcze na forum Karczmy; tylko dlatego że nam się nie podobało.

Proszę Was więc o napisanie swoich opinii o tym lokalu. Niech w tym
miejscu będzie można pisać prawdę (i tę smutną i tę radosną), i to
bez obaw, że ktoś nas wymoderuje.

Na koniec dodam jeszcze, że nie usłyszeliśmy z ust obsługi
magicznego słowa - przepraszam. Ono wszystko by załatwiło, ale
widać - w Starej Karczmie to pojęcie jest nieznane...

Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • teacherka 12.01.08, 17:16
    Cos w tym jest. Kiedy bylam w wakcje w Starej Karczmie, dosc dlugo trzeba bylo
    czekac na podejscie kelnera, w dodatku zamowiona zupa byla chlodna. Smaki tez
    nienadzwyczajne za takie ceny.
  • Gość: Kisielo IP: *.telpol.net.pl 12.01.08, 17:29
    Zgadzam się z koleżanką.
    Rzecz miała miejsce 02.01.07 godz. ok. 17:00.
    Powrót z sylwestra ze Słowacji.
    Zatrzymujemu się na jedzenie, I po Polskiej stronie.
    Głodni po 6 godz. podróży samochodami.
    Wchodzimy grupa 12 os. mówimy fajnie ładny wystrój, jesteśmy głodni, znajdujemy sobie duży stół przy którym wszyscy się zmieścimy, siadamy i od tego momentu uśmiech na naszych twarzach zaczyna powoli zanikać.
    Siedzimy czekamy na menu, i nadal siedzimy i czekamy, i nic. Pierwsza interwencja koleżanki, przynieśli nam menu, ale tylko jedno na 2 os. Czytamy, wybieramy, dyskutujemy co kto weźmie, ok, wybraliśmy, czekamy... i czekamy... i czekamy, zero zainteresowania, że chcielibyśmy już złożyć zamówienie. Druga interwencja koleżanki, przyszła Pani przyjąć zamówienie. Problem, nie chce nam otwierać kilku rachunków twierdząc, że to wydłuży czas oczekiwania na potrawy co zostało przez kelnerke podkreślone stwierdzeniem "...ale Państwo maja przecież czas..." (z moich późniejszych obserwacji wynika jednak, że była to bzdura), w końcu jednak udało się mamy swoje rachunki.

    HURRRRAAA!!! zamówiliśmy. Łaskawie ktoś zaczął powoli zabierać pozostałe naczynia po naszych poprzednich konsumentach. Ok czekamy, przynoszą na zamówione napoje:
    -coca-cola 0,2l-4,5zł
    -piwo Żywiec 0,5l-5zł
    -cytryna do wody/herbaty jeden plasterek-0,44zł
    Mija jakiś już czas znów pojawia się kelnerka oświadczając, że golonka się skończyła, więc z kolegą wybieramy co innego. Ok czekamy dale. Brawo ostatnie puste naczynia po poprzednikach znikneły ze stołu. O idą już pierwsze potrawy: przyszły 2 zupy i smażony oscypek... hmmm oscypek to to w karcie może był a na tależu została podana smażona rolada ustrzycka... i w tym momencie zaczęła się seria pomyłek. Zupy są, ale gdzie łyżki... prosimy kelnerke aby nam podano... bez specjalnego zainteresowania, musimy po łyżki udać się sami. Nadchodzą kolejne dania szaszłyki z ziemniaczkami smażonymi i surówkami dla 2 braci i to oni tamtego wieczoru zrobili najlepszy interes. Dalej przychodzi kelnerka i oświadcza, że pierogi się skończyły i znowu 2 osoby muszą zmienić zamówienie. Przychodzą pledwice dla dwójki znajomych hmmm kawałek mięsa na listku sałaty i 3 smażone kartofelki w kształcie mysich bobków. Bo kelnerka zrozumiała że te kartofelki to miała być 1 porcja na 2 tależe. Wezwana poszła dorzucić kartofelków oraz dołożyć surówki. Przyszły i łyżki tyle że zupa już zjedzona. Przyszła polędwica nadziewana oscypkiem dla koleżanki no ok ale zamiast surówki z czerwonej kapusty były surówki z marchewki i białej kapusty. Kolejne na stół wjeżdżają prażochy nie mylić z prażuchami bo to nie to samo. I daevolai jest ale zamiast gotownych warzyw są gotowane kartofle w końcu to też warzywa, zamiast frytek są ziemniaczki smażone, a gdzie są frytki, a są i frytki u koleżanki na talerzu, na przeciwko. Wreszcie przychodzą zamówione przezemnie i kolegę kotlety zawijane z szynka i z serem. Frytki są, surówki są, a kotlet miał ważyć 210g+70g(farsz)=280g, a ważył może ze 150g. Nic kroje, patrze i widze jakąś mieloną szynkę i śladowe ilości sera. W między czasie okazuje się że polędwica nadziewana oscypkiem to w rezultacie polędwica nadziewana pieczarkami. Idzie filet z kurczaka z ziemniakami gniecionymi ze skwarkami, a tu filet jest owszem ziemniaki też ale nie gniecione i bez skwarek zamówienie zostaje wymienione. I ostatnie danie Smażona noga z kurczaka z kluskami śląskimi tu jest ok ale facet przy stole obok dostał 2 razy wiecej klusek śląskich.
    I tak reasumując weszliśmy głodni wyszliśmy nienajedzeni i niezadowoleni, ale za to trochę się pośmialiśmy, niestety jednak nie samym śmiechem człowiek żyje.

    Po powrocie część z nas postanowiła wystawić opinie na stronie karczmy. Wchodząc w księge gości same pozytywne opinie. Pojawiły się nasze 3 negatywne nastepnego danie już ich nie bylo, zostały usunięte. Nie rezygnujemy piszemy jeszcze raz, tym razem została usunieta cała księga gości oraz możliwość wystawiania komentarzy.

    Pozdrawiam
  • Gość: Kris IP: *.cable.wsm.wielun.pl 12.01.08, 18:39
    Po przeczytaniu powyzszej tresci az usmiech mi sie pojawil ze i ja moge dodac
    kilka slow prawdy dot. tej karczmy (STARA KARCZMA w JELEŚNI) naprawde nie
    warto!!! omijajcie ja- wierzcie mi ze wiecej miesa bedzie w bulce z Mc Donald's
    (niedaleko na trasie) niz na twoim talerzu z powyzszej Karczmy.
    Po przebyciu 200 km przez Slowacje postanowilismy w Polsce sie zatrzymac by
    dobrze i obficie zjesc. W mojej glowie obraz Polskiego, Goralskiego Jadla byl
    przeciwny z tym co zobaczylem i zkosztowalem na talerzu- mialem wyobrazenie o
    obfitym i smacznym jedzeniu- duzo miesa i przyjaznej atmosfery (muzyka po 30-45
    minutach sie powtarza i tak glosno ze glowe zaczyna bolec, obsluga bardzo ale to
    bardzo powolna, nieprzyjazna i robiaca duzo pomylek przy zamowieniach i oblusgi
    klientow, czekanie na posilek konczy sie 2 h opoznieniem na trasie, wielkim
    rozżaleniem, głodem i zdenerwowaniem,ze popelnilo sie taki blad) Zamowilem z
    osoba towarzyszaca poledwice z zapiekanymi ziemniaczkami- kelnerka ku mojemu
    zaskoczeniu po 1h przyniosla miesko i 3 ziemniaczki i caly- a caly obiad mozna
    bylo zmiescic na JEDNEJ DLONI... nawet te dwa obiady mozna zmiescic na JEDNEJ
    DLONI- plakac mi sie zachcialo jak to zobaczylem... a ceny tez godne do
    przedstawienia WAM: mianowicie za 1 poledwice wielkosci dloni i cienkiej na 1 cm
    placisz 29 zl!!!! za 3 pypcie, malutkie szyszki (mialby byc zapiekane
    ziemniaczki) placisz 5 zl... kelnerka zrozumiala ze to jedna porcja pypci na 2
    osoby i rozdala nam po te 3 pypcie... ZEBY BYLO JESZCZE SMIESZNIEJ- te 3
    kruszynki byly w srodku ZIMNEEEEEEEE!!!! lzy ciekly mi z policzka jak to
    zobaczylem- zawolalem kelnerke i powiedzialem ze nie bede jadl i placil za taki
    obiad bo to jest KPINA!!! kelnerka,zastanawiajac sie co ma zrobic i jak sie
    wywinac z tej sytuacji zaproponowala by dorzucic jeszcze 3 szyszeczki
    (ziemniaki) i doplacic 5 zl za surowki- zgodzilem sie z tych nerwow... Po
    dostarczeniu i zjedzeniu tej przystawki (przystawka jako obiad- nie moge inaczej
    nazwac) nie poczulem ze cos zjadlem.. na szczescie na trasie byl Mc Donald's by
    tylko cos zjesc i jakos dojechac do domu- a przez ta KARCZE musialem wybrac Mc
    Donald's bo stracilem 2h na trasie.

    KOSZT OBIADU: 39zl

    w skali od 1 do 10
    OBLSUGA: 1
    CZAS OCZEKIWANIA: 1
    MUZYKA- 1 - halas, i ciagle to samo
    CENY: 1 z kosmosu- na Slowacji- mozna zjesc tyle ze mozna sie najesc za godne
    pieniadze
    WALORY SMAKOWE: 3- dobre ale malooo

    JESLI NIE CHCECIE BYC TAK ROZCZAROWANYM JAK JA- OMIJAJCIE "Stara Karczme" w JELEŚNI
  • Gość: marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 19:17
    ogólnie mowiac to ta cala karczma to JEDNA WIELKA POMYŁKA!!!!.
    U chinola albo w MC Donalds dostaje sie wiecej i mozna sie najesc
    za cene adekwatna do porcji...
    a to co dostalismy My to jest jakas Kpina...i niby karczma..i ze
    niby mozna sie najesc taaa?
    Wiec Ci ktorzy odwalaja taka fuszere tam ,moga sobie te pseudo dania
    wsadzic w buty-beda wyzsi..
    OMIJAC Z DALEKA!!!

  • Gość: Agniecha IP: *.gprspla.plusgsm.pl 12.01.08, 18:58
    Tez mi sie śmiać chce, bo ja to przerabiałam juz ok 3 lata temu.Dodam ze karczma
    dalej funkcjonuje w epoce kwaśnicy z nieogolonym ryjem.Kto tam raz był więcej
    nie wejdzie.
  • Gość: Tursta IP: *.chello.pl 15.01.08, 18:39
    Byłem w weekend w Starej Karczmie niby ok ale porcje głodowe za tą kasę lepiej w
    Macu zjeść.
  • Gość: Org.Usł.Gastr. IP: 82.160.21.* 16.01.08, 14:55
    Hmm...
    To co tu widzę, to tylko pisanie bez przerwy jedno i to samo w kółko, że jest źle etc. W porządku, zostaliście źle obsłużeni czy niewystarczająco godnie, ale pisanie 5 postów staje sie monotematyczne . Pisząc te posty nie zrujnujecie Karczmy, bo renoma jaką sobie kiedyś wyćwiczyła, nie idzie na marne. Fakt, na Waszym miejscu być może był bym tak samo zniesmaczony- bo klient płaci- klient wymaga. Mogę tutaj troszkę pośpiewać , bo mam wykształcenie w dziedzinie Organizacji Usług Gastronomicznych.
    Przede wszystkim, kelner, nie jest odpowiedzialny za to co wyda kuchnia- bo np. do kotleta "proćpoka" nie zagląda (chyba, że kelner pomylił zamówienie- to się zgodzę, przeproszę, płacę- na własną odpowiedzialność, za popełniony błąd- jako kelner.
    Nie można przyrównywać obsługi, w całości jako w skali 1-10~ "1" bo szanowni Państwo nie zostali obsłużeni przez całą ekipę kelnerską ST w Jeleśni- więc pojawia się stwierdzenie- tak, jednak nie wszystko jest źle, bo stwierdzić po całości nie mogę- jedynie tylko to, co mnie osobiście dotyczyło - w tym wypadku kiepska obsługa jak piszecie-kelnerki. (wyłącznośc jednej osoby)

    Wszystko sprowadza się do tego, że być może przez jedną osobę oceniliście całą ekipę- czego czynić nie można, przypominam, że restauratorzy także mają dostępy do internetu i czytając tego typu wypowiedzi- mają ubaw. :) (z całym szacunkiem)

    Szanowni Państwo! gdzie w tym momencie była Wasza odwaga o poproszenie kierownika? Wiadomo, że lepiej napisać , niż po prostu poprosić o rozmowę czy to z kierownikiem czy szefem kuchni.

    Więc, reasumując, na nic Wasze, Szanowni Państwo, stwierdzenia- bo aby oceniać ogół należy wpierw ocenić jednostkę :) Macie jako klienci prawo do wyrażania niezadowolenia, ale nie w taki sposób. Szanując Państwa opinię, z chęcią i przyjemnością przyglądnę sie poczynaniom restauracji "Stara Karczma" w Jeleśni. Postaram się ocenić, z miłą chęcią porozmawiał bym choćby drogą mailową o wynikach- to dla odważnych. :)

    Pozdrawiam
  • Gość: KRIS IP: *.tktelekom.pl 16.01.08, 19:46
    Chetnie odpowiem na Pana uwagi dot chocby mojego postu

    Na poczatku mojej wypowiedzi chcialbym powiedziec,ze napewno nie mam sil i
    motywacji by kogos rujnowac

    Chcialbym przekazac pewna informacje dla Pana, ze nie jestem od oceniania
    restauracji- to byla jedynie moja, indywidualna opinia i checi podzielenia sie
    informacjami z innymi internautami- pierwszy raz pisze w takiej formie posty
    dot. mojego niezadowolenia z obiadu jaki skosztowalem- a tak powiedzmy sobie
    szczerze: kto na trasie zauwazy napis Karczmy i bedzie pamietal o tym, o czym my
    teraz tu piszemy.

    To prawda nie mozna ocenic calej obslugi patrzac na jedna kelnerke- to znaczy ze
    mam tam pojechac jeszcze raz? zaskocza mnie czyms? beda dogodniejsze ceny? czy
    obfitsze posilki??? nie wazne
    Czy to nie jest tak, ze pracodawca pracuje na swoj wizerunek poprzez: zabiegi
    kosmetyczne wystroju, rodzaj muzyki, menu i oblsuge.

    Czy mialem wzywac kierownika? ale co by to zmienilo... dostalbym wieksza porcje?
    zaplacilbym o 5 zl mniej? Czy kierownik restauracji jest obecny przez cala dobe?
    Prosze zauwazyc ile teraz sie rodzi pytan, jesli mamy drazyc to dalej- nie ma co
    wracac do tego dnia- jestem rozczarowany i zdegustowany- z pewnoscia ja nie
    zajrze tam w przyszlosci,ale co Panstwo zrobicie to juz wasza sprawa
    Kazdy dzien jest lekcja zycia, nawet i takie zdarzenie czegos mnie nauczylo.
    Goraco Pozdrawiam
    KRIS
  • Gość: Org.Usł.Gastro. IP: 82.160.21.* 19.01.08, 13:13
    W porządku, ma Pan racje, jako konsument ma Pan prawo do subiektywnej oceny
    restauracji. Jak pisałem wcześniej, za błędy obsługi powinien być poinformowany
    kierownik lokalu. Nie jestem w stanie Panu powiedzieć co by było gdyby Pan
    poszedł do kierownika i poinformował o takim zdarzeniu, zapewne, kierownik
    starał by się to w jakiś sposób zrekompensować.
    Co do cen: trudno napisać, ponieważ ceny są ustalane z góry, tak przynajmniej
    sądzę, ponieważ karczma jest lokalem Spółdzielni Tur. Hand. Pilsko. (być może
    się mylę)

    To co wszystko tutaj piszemy, jest pewnym odzewem- nie właściwej obsługi
    kelnerki czy kelnera- (Państwo opisują kelnerkę)Rozumiem gorycz i
    niezadowolenie, w obsłudze konsumenta takim sposobem obsługi jest sposób
    rewirowy, czyli kelnerka, kelner ma swój rewir- czyt. stoły, które wyłącznie
    obsługuje. Więc kolejny dowód na to, że jeśli ktoś nie kompetentnie podchodzi do
    sprawy (lub tez nie może sobie poradzić z nadmiarem obsługiwanych ludzi)to jest
    coś nie tak z wyłącznie jednostką.
    Wiadomo, każdy jest człowiekiem, i ten konsument i ten kelner, więc błędy nawet
    u najlepszych się zdarzają.
    Wszystko jest ważne, nawet te negatywy, ponieważ przez "nie" tworzymy wizerunek
    lokali- restauracji. Zapewne wszyscy sobie to wezmą pod uwagę- czyt. obsługa i
    kierownictwo.
    Pozdrawiam
  • Gość: Bielszczanka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.01.08, 01:18
    Nie pieprz Pietrze wieprza pieprzem...Skoro gastronomią zajmują się
    tacy goście jak Org.Usl.Gastr.(Gastrycznych ?) to nic dziwnego, że
    funkcjonują i mają się dobrze takie knajpy jak Stara Karczma w
    Jeleśni i inne podobne (np. Waga w Bielsku - Białej).Porozmawiać z
    kierownikiem? Ha!Ha!Ha!
  • Gość: Org.Usł.Gastro. IP: 82.160.21.* 17.01.08, 14:30
    Brawo za interpretację,
    Problemem jest, w tym momencie (niestety) nikła jak na te czasy znajomość
    podstawowych zasad w gastronomii.
    A kierownik jest właśnie po to, że jeśli pierogi były za zimne, to on szkoli
    załogę w kuchni.
    Na post KRISA odpowiem w późniejszym terminie.

    PS. czy masz zastrzeżenia do moich kompetencji? Droga Bielszczanko?
    Pozdrawiam "smacznie" ;)
  • Gość: Bielszczanka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.01.08, 15:52
    Skoro szkolenie odbywa się dopiero po tym gdy pierogi b y ł y
    zimne, to mnie to juz nie interesuje, bo mnie tam już nie ma i nie
    będzie. Poza tym jeżeli szkolenie polega na dawaniu w "ryj" ?! Mozna
    mieć pięc dyplomów, byc po 16 szkoleniach, a i tak nie będzie się
    dobrym kucharzem (gastronomem) jeżeli nie ma się do tego ręki i
    głowy. To zawód artystyczny.Oczywiście nie wszyscy moga byc
    artystami, ale powinni być co najmniej przyzwoitymi rzemieślnikami.
    Nie mam zstrzezń do Twoich kompetencji drogi Org.Usł.Gastro. z tej
    prostej przyczyny, że ich nie mogę ocenić na podstawie posta
    wpisanego na forum. Zdekonspiruj się. Chętnie odwiedzę kanjpkę,
    lokal gastronomiczny czy restaurację, której jesteś właścicielem,
    kierownikiem, szefem kuchni, kucharzem lub kelnerem. Potem, po
    zjedzeniu co nie co, odpowiem czy mam zastrzeżenia do Twoich
    kompetencji. Pozdrowienia od Bielszczanki - smakoszki.
  • Gość: gość pięć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 11:18
    Na jakość usług danego lokalu pracuje cały zespół, od szefa po
    sprzątaczkę.Rzeczywiście klienta nie interesuje zła organizacja
    pracy lub pazerność obsługi, jeżeli płaci się duże pieniądze za
    posiłek to należy wymagać jego dobrej jakości, sposobu podania itp.
    Jakiś czas temu nawet Makłowicz w swoim programie wyśmiał tzw
    karczmy oceniając je bardzo nisko. Czasami w zwykłym barze jest
    lepsze jedzenie niż np w super hotelu, wszystko zależy od
    umiejętności i chęci kucharza. Niestety też mam złe wspomnienia z
    tej karczmy nie wspominając jakości posiłku, wielkości porcji i
    obsługi to na dodatek w lokalu było małżeństwo z psem, pies siedział
    pod stołem, nie wiedzieliśmy nawet że jest, dopiero jak wstaliśmy
    zaatakował nasze 2 l. dziecko uderzając je pyskiem w nóżkę, nie
    muszę chyba mówić co przeżyliśmy, obsługa oczywiście nie
    zareagowała, my musieliśmy szybko wychodzić, a państwo dalej
    siedziało z kundlem. Niestety taka sama obsługa i jedzenie jest w
    karczmie w suchej, poprostu wstyd, szczególnie przed turystami
    przyjeżdżającymi z daleka. Nie trzeba być specjalistą z dziedziny
    gastronomi i turystyki żeby to zauważyć i zaprotestować co czynię.
    Nie uważam się za eksperta, chociaż jestem dietetykiem ale trochę
    wyobrażni i kultury przydałoby się niektórym restauratorom.
  • valdi1976 13.08.19, 04:12
    Witam. Z czystym sumieniem mogę polecić starą karczmę. Jedzenie regionalne, bardzo dobre. A takie jedzenie rzadko kiedy można ostać w innych restauracjach. Obsługa bardzo miła. Czysto i schludnie. POLECAM.
  • plazam 15.08.08, 21:48
    Jedna wielka nędza. Ceny z kosmosu. Jedzenie gorsze niż w fast foodzie. Obsługa
    żenująca.
  • Gość: Lukas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 12:58
    Zgadza się co do joty... omijajcie dużym łukiem...
  • Gość: tyszko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.08, 17:11
    Miałem okazje skorzystać z tego przybytku 31.08.2008 r. Wracając ze Słowacji
    postanowiliśmy 4 osobową ekipą posilić się po całym dniu spędzonym w Oravicach.
    Nie powiem - wygląd karczmy jest jedyny w swoim rodzaju i to nas głównie
    przyciągnęło. Po wejściu zajęliśmy swobodnie miejsca gdyż ludzi w środku było
    mało, po czym zamówiliśmy dania. Po 30 minutach przyszły steki,ryba itp. Dobrze,
    że nie miałem już siły na awanturę, zacisnąłem zęby i zjadlem steka o wym. 10 cm
    na 8cm na 0,8 cm, 1 kartofelek pieczony pocięty na 5 kawałków oraz 30 - 40 g
    surówki i liść sałaty. Porcja na pewno nie godna nawet małego harnasia czym
    bardziej tych zbójników co tam niby niegdyś bywali do tego źle przyrządzona gdyż
    odbijało mi się później jakimś olejem. PORAŻKA totalna, 180 zł zostawione -
    wszyscy wkurzeni i nie syci opuścili lokal. Pozdrowienia dla właściciela!!!
  • tot-al 01.11.08, 20:10
    ludzie!!czy wy nie przesadzacie, do wszystkiego się doczepiacie.
    moim zdaniem jeżeli chcecie zjeść duże porcje to idzcie do jakiegoś "bistro"nawet jest teraz trend na rynku, że porcje na talerzach są małe, nawet w najlepszej restaurcji dostaniecie malutkie porcje, a jak chcecie zjeść szybko to idzcie do McDonalda.Ja odwiedziłam tą restauracje we wrześniu i jestem pod wrażeniem: wystrój piękny, zostałam obsłużona bardzo szybko i miło, też czekałam troszke na jedzienie ale mi to nie przeszkadza ponieważ to znak że jedzenie jest robione na bieżąco.A nawet sobie nie zdajecie sprawy jak psujecie opinie oraz reputacje restauracjom takimi opisami. Przypuszczam, że ci wszyscy czepialscy ludzie którzy opisują negatywy na tą restauracje nie napisali nic pozytywnego na jakąkolwiek inną restauracje.Cięzko dogodzić wszystkim klientom, pamiętajcie. Pozdrawiam







  • Gość: maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 20:19
    Niestety, kolejny przykład, jak lokal leci na renomie. Kiedyś, wiele wiele lat temu, było extra. Teraz dwukrotnie próbowałam przywrócić tamte wspomnienia i za każdym razem to był niewypał...
  • Gość: zawiedziona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 08:51
    O jakich trendach piszesz, że teraz podają zaniżoną gramaturę pocji,
    sorry przecież gramatura jest gramaturą i obowiązuje wszystkich
    restauratorów.?
    Dawniej to właśnie w karczmach podawane najlepsze jedzenie i picie i
    to nie w ilościach jak dla dzieci.
  • Gość: INKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 23:14
    Moi Drodzy,
    Niestety coś w tym jest.
    Mieszkam blisko Karczmy , wiec stosunkowo często tam bywam. Niestety obsługa
    jest nadal fatalna. Trzeba biegac za kelnerka zeby wypisała rachunek. A na
    pierogi trzeba czekac 45 minut. Karte też musiałam sobie sama zabrac z innego
    stolika.
  • Gość: Majka IP: *.centertel.pl 02.12.08, 17:28
    Ja też często bywam w karczmie i nie zgadzam sie z pani opinia!!Nie rozumiem tej opini...chyba dla kazdego jasne jest to,że jak jest w karczmie dużo ludzi to czas oczekiwania na jedzenie automatycznie sie przedłuża prawda???i proszę sie postawić na miejscu tych kelnerek!!naprawde zero zrozumienia z pani strony.ja uważam że karczma dobrze prosperuje nie mam zadnych uwag co do bsługi zewsze bylam kulturalnie traktowana i jedzenie rewelacja.
  • Gość: gucio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 12:00
    NIE zgadzam się z Panią również bywam w tej karczmie często i zawsze
    jestem dobrze obsłużony czy to przez kelnerke bądź kelner
  • Gość: Przemek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 08:26
    To nie żaden trend, tylko zwyczajne skąpstwo właścicieli. Knajpy, gdzie płacę
    niemałe pieniądze za obiad i wychodzę głodny omijam szerokim łukiem.
  • a_weasley 08.11.08, 15:36
    Mam do tego lokalu pewien sentyment z lat bardzo dawnych. Dzięki Wam wiem, że
    nie powinienem go odgrzewać, poprzestając na miłych wspomnieniach z przeszłości.
    Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
  • Gość: och-du IP: *.net.autocom.pl 22.11.08, 11:09
    Mam nieco mieszane uczucia po przeczytaniu postów.
    20.11.2008 jedliśmy obiad w Starej Karczmie - bardzo mi się podoba
    jej wygląd i wystrój, więc nie napiszę, żeby to miejsce omijać.
    Niestety zgadzam się z krytyką obsługi i wielkości serwowanych
    porcji, które raczej rozczarowują.
  • Gość: klient IP: *.centertel.pl 02.12.08, 15:50
    witam.również byłem w tej karczmie 20.11.2008r.i jestem zadowolony zarówno (z obsługi ponieważ zostałem bardzo miło przyjęty i szybko obsłużony )jak i jedzenia ponieważ bardzo mi smakowało!fakt faktem zgodze sie z panem och-du troszkę mało tego było ale przecież kelnerka nie odpowiada za ilość jedzenia,bo to wydaje kuchnia ani tez za ceny ,bo to już jest wcześniej ustalane!!pozdrawiam
  • Gość: klient IP: *.centertel.pl 02.12.08, 15:53
    zapomnialem dodać jeszcze że nie warto się sugerować opiniami innych!poprostu trzeba osobiście tam być żeby sie przekonać!
    Obsługa:miła na 5
    Jedzenia:dobre na 5
    Klimat:wyjatkowy
  • sosa55 05.01.15, 10:49
    Właśnie byliśmy w Starej Karczmie przedwczoraj. Jesteśmy zachwyceni!!!!Pysznie,stylowo,pięknie,a obsługa miła i bardzo taktowna. Wszystko przeszło nasze oczekiwania. Bardzo pozytywnie! Wszystkim polecam gorąco!!!
  • mkstol 03.10.16, 19:47
    Byliśmy w starej karczmie w Jeleśni 30.09 2016 jedzenie ochydne zmówiliśmy koryto, mięso stare obsuszone nie wiadomo ile razy odgrzewane ziemniaki niedogotowane ,sztućce nie domyte, gdy zwróciłem uwagę kelnerce że mięso nie jest świeże stwierdziła że to problem kuchni a nie jej.
    Nikomu nie polecam,
  • joli0011 02.08.19, 06:45
    Witam serdecznie. Naczytałam się dużo negatywnych opinii. Szczerze powiem że miałam obawy żeby zabrać tam rodzinę. Natomiast po przyjeździe do karczmy okazało się że nie potwierdziła się opinia wyczytana w na forum. Karczma ma swój klimat, czystość przede wszystkim, jedzenie bardzo smaczne, dużo potraw regionalnych. Obsługa przemiła.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka