Dodaj do ulubionych

nadużycia policji i prokuratury w bielsku białej

05.02.08, 19:54
czy ktoś spotkał się z nadużyciami w jednostce policji bielsko biała
lub prokuraturze rejonowej. z tego co wiemy sporo osób spotyka się z
łamaniem prawa ze stony tych organów
Obserwuj wątek
      • kusiak1 Re: nadużycia policji i prokuratury w bielsku bia 06.02.08, 12:47
        nie którzy jak sądze z tej samej formacji policyjnej lub jej
        zbliżonej zawsze będą myśleć na wspak. tu jak mi się wydaje nie
        chodziło o nieznajomość prawa panie kaligulo lecz o jego łamanie ale
        jak widać swoi zawsze będą stawać za swoimi. tak w bielsku białej
        panuje kolesiostwo w policji i prokuraturze ale gdzie one nie
        kruluje chyba w całej polsce. miałem okazje poznać dwie osoby które
        walczyły z głupotą tych urzędów i przemądrzałymi urzędasami. banda
        nadentych tempaków poza kilkoma wyjątkami ale pan kaligula ma
        zadarty nos jak jego koledzy. uwarzaj kaligula bo sie potkniesz
        stąpasz po ziemi nie w chmurach. a wy nie szukajcie nikogo na forum
        jeśli chodzi o tego typu sprawy bo wszystko monitoruje nasz wielki
        big bielsko policaj. nikt się raczej nie odezwie ludzie się boją.
      • Gość: de Vill Re: nadużycia policji i prokuratury w bielsku bia IP: *.jkns.pl 08.02.08, 22:29
        Panie Kaligula.
        Robienie "wyników" za wszelką cenę przez prokuratorów, to nic
        innego, jak najczystsza forma draństwa.
        Jeżeli do prokuratora nie dochodzi, że np. człowiek o nazwisku
        Barton, to zupełnie inny człowiek niż ten o nazwisku Berek, choć i
        to i to zaczyna się faktycznie na "B", to coś jest z panem prok. nie
        tak. Jeżeli nawet z dokumentów przygotowanych przez samego pana
        prokuratora wynika, że chodzi o tego pierwszego a drugiemu,nie
        mającemu nawet w naszej-klasie wspólnych znajmomych z tym pierwszym,
        który dodatkowo w czasie zaistnienia zdarzenia był 1000km od miejsca
        tegoż zdarzenia stawia zarzuty tłumacząc, że po to jest sąd, żeby
        się w nim obronić, to jest to również zwykłe draństwo. Sąd, widząc
        totalne niespójności w akcie oskarżenia tak przeciąga sprawę, że
        zostaje ona umorzona ze względu na przedawnienie. Zarówno pierwszy,
        jak i drugi pan nie są skazani, lecz ten niewinny nie ma już po
        prostu kurna siły użerać się o doszkodowanie za poniesione straty
        moralne i nie tylko.
        Mam nadzieję, że tak jak wzięli się za kilka osób związanych z
        wymiarem sprawiedliwości w Bielsku, tak rozliczą kiedyś wszystkich z
        tego, jak bez mrugnięcia okiem potrafili krzywdzić i gnoić
        niewinnych ludzi.
        Jeżeli ktoś jest winny, niech odpokutuje winy po tysiąckroć.
        Natomiast jeżeli niechluj, leser i ignorant prokurator wytrze sobie
        swoją gębę jakimś niewinnym człowiekiem, niech też odczuje na
        własnej skórze, jak to potrafi zaboleć.
        Osobnym tematem są krwiopijcy adwokaci, którzy nawet ewidentnie
        prostą i dziecinnie banalną sprawę, potrafią sprowadzić do
        histerycznej walki o życiez rangą afery międzynarodowej, byle tylko
        wyssać jak najwięcej i jak najdłużej. A biznesik się kręci...
        Prawo jest zepsute tak bardzo, jak bardzo są robaczywi jego
        przedstawiciele...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka