Dodaj do ulubionych

Wiadomość na Gadu-Gadu: matura odwołana!

20.05.08, 22:42
Normalnie "tragedia". Tak jakby każdy strajk nie był czyimś "kosztem".
A matura, co dla niektórych warto przypomnieć, zwana jest też
egzaminem dojrzałości. Dojrzałe życie zawiera również kontakty z
różnymi grupami społecznymi, które zechciały akurat strajkować. Więc
proszę strajk nauczycielski przyjąć filozoficznie a nie mazgaić się
jak dzieciaki.
--
Grafika od nowego layout'u forum wywalić na zbity monitor!
Edytor zaawansowany
  • Gość: wkurzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 22:55
    A co ten pan rzecznik może wiedzieć? Pewnie nigdy nie posmakował pracy w naszym
    zawodzie. Załapał ciepłą posadkę i próbuje mądrze gadać. Popracuj chłopie
    kilkadziesiąt lat za takie pieniądze to będziesz inaczej śpiewał.
  • swistak336 21.05.08, 11:51
    Strajk w czasie matury, albo nawet sugestia strajku powinna być karalna jako
    znęcanie się psychiczne nad osobą znajdującą się w stosunku bezpośredniej
    zależności w stosunku do sprawcy. Panie Tusk!

    Żadnej pobłażliwości dla takich "nauczycieli", którzy krzywdzą dzieci!
  • tomeeeek 21.05.08, 11:55
    Krzywdzić to można niedojrzałych gimnazjalistów. Maturzyści to stare byki i jak
    powiedział autor pierwszego komentarza, przyda im się znajomość realiów w tej
    dojrzałości.

    Z tego nadmiernego cackania się z dziećmi wychodzą potem niezaradne i niezdolne
    do działania osoby.

    --
    tomeeeek
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 20:32
    Łatwo sie znęcać nad kimś kiedy wiadomo że nie jest w stanie sie w żaden sposób obronić. To tylko pokazuje jakie morale panuje wśród nauczycieli. Wyżywają sie do woli na bogu ducha winnych maturzystów. Ale spoko, za pare lat wygryziemy was z tych posadek, kiedy już wywalczycie podwyżki. Zobaczymy kto wtedy będzie górą
  • Gość: Fastun IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.05.08, 22:35
    Tak sobie czytam wypowiedzi na forum i trafia mnie. Cala masa demagogi i populizmu.
    1) Zaczne od klasycznych "18 godzin w tygodniu".
    Ciekawe jak przy tym wszystkim rozliczane sa wycieczki. Czy jesli nauczyciel
    jedzie z klasa na powiedzmy 4 dni, to wliczacie mu w to noce czy nie?! Wszak
    jesli w nocy cos sie wdarzy podopiecznym, to wiadomo kto odpowiada. A jesli tak,
    to czy czasem nie powinien juz wogole pojawiac sie w szkole w nastepnym tygodniu
    (przyjmujac 40 godzinny tydzien pracy) ?! A czy wiecie, ze nauczyciel aby zrobic
    sobie ta watpliwa przyjemnoisc i pojechac z klasa na taka wycieczke (a jesli nie
    pamietacie o czym mysli uczen na wycieczce, to przypomnijcie sobie co sami na
    takowych robiliscie), musi miec ukonczony 25 godzinny kurs "opiekuna wycieczek
    szkolnych". A taki kurs rowniez nie odbywa sie podczas lekcji. No i jeszcze
    jedno, jak myslicie czy kurs odbywa sie za darmo ? Otoz nie, a jak myslicie, kto
    za ten kurs placi !? Bingo ! Nauczyciel z wlasnej kieszeni !
    Przyklady mozna by mnozyc. Chocby czas pisania raportu z testu do mierzenia
    jakosci pracy szkoly, czy tez ewaluacja programu profilaktyczne czy
    wychowawczego, a i projekt moze sie w miedzyczasie zdazyc, ale to sa rzeczy o
    ktorych ludzie "z zewnatrz" nie maja pojecia, oni widza tylko "18 godzin".
    2) "3 miesiace platnego urlopu".
    Kolejna demagogia. 3 miesiace to lekkie przegiecie, bo ostatni tydzien sierpnia
    odpada (rada rozpoczynajaca, prace w zespolach samoksztalceniowych) i ostatnia
    czerwca takze (rada koncowa i zamykanie "papierow"). Do tego w ferie zimowe
    swietlice, sale komputerowe i sale gimnastyczne (w mojej szkole) sa jak
    najbardziej dostepne dla uczniow. A ile urlopu maja "inni" pracownicy ? 26 dni
    roboczych, czyli 36 nieprzerwanych dni, do tego dodajmy jeszcze "kacowe", dni
    swiateczne, ktore wypadaja w dni wolne (musza byc wolne w innym terminie) i
    roznica "urlopow" niebezpiecznie zaczyna sie skracac. Do tego niebagatelne jest
    to ze nauczyciel musi miec urlop w okreslonym terminie, a "przecietny" pracownik
    juz nie. Ten moze sobie wziasc go kiedy chce czyli np. po sezonie, gdy ceny
    wypoczynku sa znacznie nizsze.
    3) Ktos napisal jak to ciezko w biurze pracuje po 8 godzin dziennie. To ja
    zapytam inaczej, a ile w tym jest rzeczywistego czasu pracy (bez papieroska,
    kawusi, pogaduszek na czatach, forach, naszej-klasie) ? Nagle sie okaze, ze
    nauczyciel ze swoim 3,6h etatu pracuje wiecej. Do tego nawet w czasie lekcji nie
    moze wyjsc sie (za przeproszeniem) wysrac, bo jesli cos sie w tym czasie w
    klasie wydarzy, to bedzie mial spory problem.
    4) "Niech darmozjady odejda ze szkol" - to z powiazaniem z "przeciez do tego
    zawodu jest negatywna selekcja", spowoduje, ze do tych szkol przyjda jeszcze
    gorsi nauczyciele niz w tej chwili sa. Naprawde tego chcecie dla siebie i swoich
    dzieci, czy tylko tak piszecie, zeby pisac ?
    5) jaka jest bryndza w doborze nauczycieli najlepiej pokazuja chodzby
    informatycy. Zaden porzadnie wyksztalcony nie bedzie siedzial w szkole, bo w
    innym miejscu zarobi dwa razy tyle i nie bedzie sie musial uzerac z dzieciakami,
    tylko bedzie czarowal "pania Jadzie" w sekretariacie. Wiec po szkolach siedza
    lamerzy, ktorzy na kazde pytanie od ucznia o cos wiecej reaguja drgawka, bo nie
    wiedza co odpowiedziec. I tacy ludzie ucza wasze dzieci ! Zeby przyciagnac tych
    lepszych do szkol potrzebna jest kaska i nie ma co sie zaslaniac powolaniem ...


    Jest tego jeszcze sporo, ale na koniec mam pytanie.
    Jak to jest, ze za godzine korkow biore 50 zl (tu kolejna uwaga to nie znajacych
    rzeczy ludzi i ich "korkow na czarno". Nauczyciel rejestruje firme i na zupelnym
    legalu odprowadza tylko ryczalt (5%), ZUS jest placony od jego pensji w szkole
    wiec tu juz nie musi, dla smieszych 2,50 zl nie ma co ryzykowac, a i rachunek na
    uslugi edukacyjne mozna wystawic), a za ta sama godzine w szkole nie moge tyle
    dostac ? Wolny rynek (czytaj korki) weryfikuja ile warta jest godzina pracy
    nauczyciela. I zauwazcie, ze do korkow nie musze robic calej masy rzeczy, ktora
    robie w szkole p[o godzinach ...
  • Gość: Do Wscieklej IP: *.tx.res.rr.com 21.05.08, 23:35
    Nie chcialbym, abys Ty uczyla kiedys moje dzieci. Z Twoja znajomoscia jezyka
    polskiego, te wszystkie "spoko, "bog" z malej litery.
    O kulturze postu nie wspomne.
  • Gość: 666 IP: *.chello.pl 23.05.08, 03:20
    zastanow sie co piszesz jak skonczysz zawodowke to sie ciesz
    kazdy moze strajkowac tylko nie nauczyciele, lekarze gornicy ale nie
    nauczyciele- bo przeciez rodzice musze przyprowadzic swoje bachory i maja to
    gdzies bo nauczyciel musi byc i juz. Nauczyciele maja juz dosyc uzerania sie z
    takim motlochem, nie da sie tego zniesc psychicznie
    przeniesli o jeden dzien pozniej to zle pewnie jeszcze nic nie masz na
    prezentacje a tu sie wypowiadasz oburzona, a moze sie boisz bo nie ma amnestii?!
    a nauczycielem napewno nie bedziesz, nie chcesz sie chyba poswiecac za marne
    grosze nawet po podwyzce, bedziesz wolala isc na fryzjerke i zlapac bogatego
    meza. i mam nadzieje ze tak sie stanie bo apokalipsa by byla gdyby takie
    kretynki uczyly w szkolach.
  • Gość: Water Proof IP: 194.66.191.* 21.05.08, 11:59
    Och, och, biedne dzieci... ale zaraz, chwileczkę... oni mają po 18-19 lat... To
    już nie są dzieci! Przynajmniej może ktoś ten strajk zauważy...
  • Gość: maturzysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 13:48
    Nie prawda... zawsze można iść do szkoły wcześniej i nie mieć 18 lat do
    matury... to raz, a dwa to 19 lat wcale nie znaczy psychicznej dorosłości... A
    pomyślcie sobie też, że niektórzy następnego dnia po ostatnim egzaminie idą do
    pracy... tak do pracy!
  • Gość: Water Proof IP: 194.66.191.* 21.05.08, 13:54
    Ojej, ale Ty matury chyba nie zdałeś? "Nieprawda" pisze się razem...
    I co ma do tego fakt, że niektórzy idą następnego dnia do pracy??
  • Gość: mina IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.05.08, 16:20
    cielem tylko specjalistą w dobrej branży i zarabiałbyś może i nawet
    10x tyle co dziś. Tylko tam życie szybko zweryfikowałoby twoje
    umiejętności a w szkole można pleść dzieciom głupoty, a i tak nikt
    tego nie sprawdzi.
  • Gość: tussk IP: *.acn.waw.pl 21.05.08, 17:29
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 20:35
    Racja
  • Gość: Water Proof IP: 194.66.191.* 22.05.08, 10:55
    A skąd wniosek, że jestem nauczycielem? Jestem studentką i na pewno po studiach
    nie pójdę uczyć cudzych bachorów - wiem, jaka to ciężka, niewdzięczna i nisko
    płatna praca.
  • tygrysio_misio 21.05.08, 14:59
    to moze zabronic 19-latkom picia alkoholu...ciekawe co by wtedy powiedzieli

    do pracy...maturzysto..na studiach nie takie "numery" bedziesz mial i nikt sie
    nie bedzie nad Toba cackal
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 20:37
    Czyżby z doświadczenia? Biedaczkowi kiedyś krzywde uczyniono i sie mści. Jakie to prymitywne... I takie prymitywy chcą kształcić przyszłą kadrę pracowniczą... Żenada... Całe szczęście uczniowie posiadają własną inteligencję i uczą się sami, bo gdyby polegali na tym czego desperaci ich "nauczyli", to o maturze mogliby pomarzyć
  • k0len 21.05.08, 12:25
    swistak336 napisał:

    > Strajk w czasie matury, albo nawet sugestia strajku powinna być
    karalna jako
    > znęcanie się psychiczne nad osobą znajdującą się w stosunku
    bezpośredniej
    > zależności w stosunku do sprawcy. Panie Tusk!
    >
    > Żadnej pobłażliwości dla takich "nauczycieli", którzy krzywdzą
    dzieci!


    swistak336, to może odrazu pod ścianę i rozwalić? Ci co strajkowali
    będą wąchać kwiatki od spodu, a reszta nie zastrajkuje bo się będzie
    bała... case closed - no problem :)
    dodatkowo, z tego co czytam wynika że o strajku wiedziano wcześniej
    więc kto zaplanował matury ustne na ten dzień? Można je było
    przesunąć odrazu, a nie traz wielkie halo robić.
    i ostatnie pytanko, co do całej sprawy na Pan Tusk?? Z tego co mi
    wiadomo jest premierem a nie ministrem edukacji, no chyba że wiesz o
    jakichś zmianach o których nikt inny nie wie ;)
  • kazek100 21.05.08, 13:44
    Świstaku. Grzecznie to nauczyciele proszą o względnie uczciwe pensje od 15 lat.
    I co? I Nic.

    jak górnicy rozwalą pół Warszawy albo rolnicy zablokują drogi, to im każdy rząd
    ustąpi, a piso / samoobrona jeszcze pochwali.

    nauczyciele wreszcie zdecydowali się na odważniejszy krok. moim zdaniem powinni
    uderzyć jeszcze silniej. Niestety - wszystkie dotychczasowe rządy pokazały, że
    to jedyny sposób, by być uczciwie potraktowanym.
  • Gość: dość strajków! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 14:57
    O nie! To, że górnicy wywalczyli kilofami, to znaczy tylko tyle, że rząd
    powinien nie ulegać górnikom. Podobnie jak słusznie nie ulega nauczycielom.
  • kazek100 21.05.08, 16:57
    Niemniej jednak rządy górnikom ustępowały.

    Mimo tego, że kopalnie były deficytowe.

    Szkolnictwo zaś jest warunkiem rozwoju cywilizacyjnego w kazdym
    kraju, więc jesli chcemy je miec profesjonalne, to trzeba uczciwie
    płacić.
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 20:43
    Jeśli chcemy je mieć profesjonalne to nauczyciele muszą sie wykazać jakimś poziomem... Póki co wykazują się, owszem, ale niewyobrażalnym poziomem tępoty...
  • Gość: sm IP: *.chelm.mm.pl 21.05.08, 22:19
    ...póki co, wściekła, to ty reprezentujesz dno intelektualne, oby ci to tylko
    nie zostało
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 20:41
    Uważam że nauczyciele powinni przechodzić testy na inteligencje i w zależności od jego wyniku otrzymywać odpowiednio wysoką pensję. Wtedy by dopiero poznali co to głód i niedostatek. No sory bardzo, ale na nauczyciela idą tylko ci którzy są za głupi na to żeby być kimś lepiej opłacanym i za leniwi żeby pracować fizycznie. I sie jeszcze podwyżek domagają... Śmieszne
  • mariusz_bolek 23.05.08, 22:20
    Dodam tylko, że podobna sytuacja dotyczy wszystkich grup pracujących
    umysłowo(czyli u nas również służbę zdrowia)- Ze względu na to, ze są mądrzejsi
    od innych, to nie idą najpierw z kilofami do rządu, ale z petycją, którą jakiś
    urzędas podciera sobie cztery litery.
    --
    "Wy macie rację- ale my mamy karabiny"- Fidel Castro.
    Tekst który kończy rozmowę powodując zwycięstwo silniejszego:)
  • Gość: Anioł_Struś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 15:52
    ej.... swistak
    1. matury nie zdają dzieci cymbale
    2. nauczycielom dali przykład lekarze, którzy w du.. mieli czy pacjent przeżyje.
  • Gość: anya IP: *.acn.waw.pl 21.05.08, 16:48
    XD
    Przede wszystkim Ci uczniowie DOSTALI WIĘCEJ CZASU na przygotowanie się
    Ja tam bym podziękowała strajkującym na ich miejscu, sama pamiętam jak to było z
    ustna maturą (każdy zaglądał do niej dzień przed)
  • Gość: Halina Dąbrowska IP: 80.54.169.* 21.05.08, 19:39
    Jaką karę proponuje wobec tego Pan dla lekarzy, którzy odeszli od łóżek ciężko
    chorych ludzi?

    Jak Pan sądzi, jak czuli się chorzy, w tym młodzi ludzie, którzy miesiącami
    czekali na przyjęcie do szpitala, bo ... lekarze strajkują.


  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:22
    Chetnie bym sobie popracowała za takie pieniadze przez 4 godziny
    tygodniowo DARMOZJADY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • unhappy 21.05.08, 12:23
    Gość portalu: ja napisał(a):

    > Chetnie bym sobie popracowała za takie pieniadze przez 4 godziny
    > tygodniowo DARMOZJADY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Cóż - zatrudnij się w szkole. Może akurat mają wakaty dla internetowych trolli :D
  • k0len 21.05.08, 12:29
    unhappy napisał:

    > Gość portalu: ja napisał(a):
    >
    > > Chetnie bym sobie popracowała za takie pieniadze przez 4 godziny
    > > tygodniowo DARMOZJADY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    >
    > Cóż - zatrudnij się w szkole. Może akurat mają wakaty dla
    internetowych trolli
    > :D

    hehe, popieram :) tak jakos wszyscy krzycza ze darmozjady, ze godzin
    maja malo w tygodniu, a nikt sie nie pcha drzwiami i oknami do tego
    zawodu :) czyzby stwierdzenie "wszedzie dobrze gdzie nas nie ma"
    bylo jednak prawdziwe? ;)
  • Gość: mrówa IP: *.acn.waw.pl 21.05.08, 13:19
    To że godzin mało w tygodniu to akurat prawda i wyliczanie z oburzeniem: a
    kartkówki, a zebrania a rady pedagogiczne a wyjścia do teatru z uczniami itd.
    itp. tego nie zmieni. Nauczyciel pracuje mało i zaprzeczanie oczywistej
    prawdzie jest śmieszne i nudne. Co innego pensje - te tez sa niskie i wcale nie
    zaprzeczam. Dlaczego nie jestem nauczycielem chociaż tam jest tak "dobrze"? Bo
    wole ciężką prace za porządne pieniądze nic lekką pracę i niską płacę. Proste.
  • tomeeeek 21.05.08, 13:26
    Gość portalu: mrówa napisał(a):

    > To że godzin mało w tygodniu to akurat prawda i wyliczanie z oburzeniem: a
    > kartkówki, a zebrania a rady pedagogiczne a wyjścia do teatru z uczniami itd.
    > itp. tego nie zmieni. Nauczyciel pracuje mało i zaprzeczanie oczywistej
    > prawdzie jest śmieszne i nudne. Co innego pensje - te tez sa niskie i wcale nie
    > zaprzeczam. Dlaczego nie jestem nauczycielem chociaż tam jest tak "dobrze"? Bo
    > wole ciężką prace za porządne pieniądze nic lekką pracę i niską płacę. Proste.

    Znasz jakichś nauczycieli? Ja znam. I kurcze na nic nie mają czasu. Ciągle
    przesiadują w szkole. Mają obowiązkowe zastępstwa. Okienka, w których sprawdzają
    prace uczniów, albo robią jakieś prace szkolne, przygotowują klasówki, zadania,
    sprawdzają jakieś konkursy przedmiotowe. Zdarza się, że wracają po nocy do domu,
    bo dochodzi pilnowanie szkolnych imprez. Dni otwarte, rady pedagogiczne.

    Ja nie wiem, może obibok to da radę po 4 godzinach wyjść z domu. Ale Ci których
    znam jakoś nie dają rady. Dlatego hola hola z tym uogólnianiem.

    --
    tomeeeek
  • Gość: Zbylut IP: *.chello.pl 21.05.08, 13:47
    > Znasz jakichś nauczycieli? Ja znam.

    Ja rowniez znam.
    Zona kolegi z pracy jest nauczycielka.
    I dziecko o 14 obiad ma zawsze ugotowany, i zakupy zanim maz z pracy przyjdzie zrobione.
    W wakacje siedzi przez 2 miesiace na domku z dzieckiem. Procz tego wszystkie swieta, ferie i inne kanikuly - wolne.
    A etacik to 18 godzin.
  • Gość: milian IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.05.08, 16:26
    siedzi po godzinach w szkole i żadne z nich nawet nie sprawia
    wrażenia zestresowanego pracą (bo i co się można zestresować po
    trzech i półgodzinie). Mają trzy miesiące urlopu i bynajmniej nie
    zarabiają 1200 tylko po minimum 1550zł. A jak się dyskutuje branżowo
    to wychodzi niedouczenie z ich strony (ale kto to sprawdzi?).
  • Gość: wkurzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 19:50
    A ten znowu swoje. 18 godzin, ferie, wakacje itd. Jak tak tego
    zazdrościsz to idź pierdoło pracować do szkoły poczujesz co to
    luksusowa praca.
  • Gość: wściekły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 20:59
    No jak ktoś jest takim frustratem, to mu raczej nigdzie dobrze nie będzie... O ile by został gdziekolwiek indziej zatrudniony...
  • Gość: mrówa IP: *.acn.waw.pl 21.05.08, 14:25
    Znasz jakichś nauczycieli? Ja znam.
    Moja mama była nauczycielka. Teraz jest emerytką. Wiek przejścia na emeryturę -
    52 lata. Moja teściowa jest nauczycielką, teść, dwie ciotki, wujek, koleżanki.
    Nawiasem mówiąc co najmniej cztery znane mi nauczycielki udzielaja na czarno
    korepetycji.

    I kurcze na nic nie mają czasu. Ciągle
    > przesiadują w szkole. Mają obowiązkowe zastępstwa. Okienka, w których sprawdzają
    > prace uczniów, albo robią jakieś prace szkolne, przygotowują klasówki, zadania,
    > sprawdzają jakieś konkursy przedmiotowe.
    ??? O czym ty mówisz? Okienko to przerwa między lekcjami np. od 12 do 13. To
    raczej normalne że w pracy pracuje sie "ciągiem", a nie z godzinnymi przerwami
    na nie-wiadomo-co. Ja jak wchodze do biura to wychodze po 8 -9 godzinach i nie
    mam żadnych "okienek".
    Wyliczanie, że biedni nauczyciele są zmuszani, żeby w pracy PRACOWAĆ!! (zgroza!)
    jest co najmniej niepoważne.

    Zdarza się, że wracają po nocy do domu,
    > bo dochodzi pilnowanie szkolnych imprez. Dni otwarte, rady pedagogiczne.
    Tak, owszem, zdarzało się, pamiętam. Imprezy szkolne 2 razy w roku, rada raz w
    miesiącu, zebrania - raz w miesiącu. W pozostałe dni mama była w domu najpóźniej
    o 16, a czasem nawet o 14. Ty naprawde wierzysz, że nauczyciel ma rady i
    zebrania codziennie?

    Wszystkie wakacje, święta, długie weekendy, ferie - mama była w domu. Ja dopiero
    niedawno zdałam sobie sprawę, jakie to ułatwienie dla rodzica. Widzę jak
    koleżanki z pracy gimnastykują sie co zrobić z dzieckiem w dni wolne od szkoły,
    gdy wszyscy poza nauczycielami normalnie pracują.
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 20:49
    Jak sie nie potrafią dobrze zorganizować to już ich problem. W innych zawodach też ludzie pracują całymi dniami a jakoś nie strajkują. Jak tak nauczycielom nie odpowiada ich praca, to niech z niej zrezygnują, z pożytkiem dla wszystkich
  • Gość: sm IP: *.chelm.mm.pl 21.05.08, 22:31
    ...i kto by cię wtedy matołku nauczył czytać i pisać?
    może na tą swoją wściekłość, zawitałabyś u jakiegoś psychiatry, bo już się
    kwalifikujesz do tego:D
  • gosja_1 21.05.08, 13:40
    Moja mama jest nauczycielką, choć może nie taką w pełnym wymiarze słowa
    NAUCZYCIEL, ponieważ pracuje w przedszkolu. Czasem po całym dniu [od 7 do 15, bo
    tak czasem ma dzień rozłożony] jest zmęczona do granic możliwości, a ma przecież
    jeszcze zajęcia domowe. W tamtym roku wymagano od niej zmieniania pieluch
    dzieciom [!], choć to nie leży w jej obowiązkach, bo 3-letnie dziecko powinno
    raczej samo jeść i sikać JEŻELI IDZIE DO PRZEDSZKOLA. Rodzice ciągle są z czegoś
    niezadowoleni. Moja mama należy do miłych osób, naprawdę, ale chwilami widzę jak
    bardzo jest zdenerwowana. Bo ona właściwie te dzieci naprawdę lubi. Gorzej, z
    rodzicami. Z takimi właśnie ludźmi, którym wydaje się, że praca w grupie, gdzie
    jest 25 dzieci i każde chce co innego, jest łatwa. Tam jest tylko jedna pani do
    pomocy, czasem druga, z doskoku. To stanowczo za mało jak na taką grupę i nikt
    mi nie powie, że jest inaczej. Spójrzcie na swoje dzieci. Czasem rodzice nie
    potrafią dać radę dwójce SWOICH DZIECI. A jak dać radę 25 obcym dzieciom w trzy
    osoby? A gdy coś któremuś się stanie - to na nią spadnie odpowiedzialność.
  • gosja_1 21.05.08, 13:42
    Ponadto, przepraszam za błędy językowe w moim powyższym wpisie, ale to przez
    pośpiech. Nie sprawdziłam postu przed wysłaniem :)
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 20:46
    Nie, po prostu nikt nie chce mieć za kolegów z pracy takich idiotów
  • Gość: sm IP: *.chelm.mm.pl 21.05.08, 22:34
    ...ja za to współczuję twoim kolegom z pracy-za wysoki poziom debilizmu i do
    tego nieuleczalny, lecz się dziewczyno...
  • Gość: maturzysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 13:51
    taaa 100% racji! Narzekacie, a tak naprawdę nigdy marnych pieniędzy nie
    zarabialiście! A może opodatkujecie przychody na lewo?
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 20:45
    BRAWO
  • Gość: linkapalinka IP: *.icpnet.pl 21.05.08, 13:09
    to trzeba było skończyć politologię czy inny szajs i nie pchać się na nauczyciela :)
    kurde, wszyscy narzekają na zbyt niskie płace a przecież sami sobie ten zawód
    wybrali... i zazwyczaj wiadomo co człowieka w jakim fachu czeka...
  • kazek100 21.05.08, 13:48
    No, ale ja np. wybrałem sobie zawód nauczyciele. I co?

    Wiedziałem co mnie czeka - wybrałem sobie pracę z młodzieżą, egzaminy, stresy.
    różne takie.

    Ale pensji to sobie nie wybierałem. Tę wymyśliły mi populistyczne rządy, które
    non stop ględzą o roli edukacji, ale nic nie robią, by jej pracownikom godziwie
    zapłacić. I tego to ja sobie nie wybierałem.

    Ja chce być nauczycielem. I chcę godziwie żyć. Jaka tu sprzeczność?
  • Gość: wciekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:03
    Biedy nie odczuwacie. Wystarczy popatrzyć jakimi samochodami nauczyciele jeżdżą. Niejeden by takie chciał mieć...
  • Gość: sm IP: *.chelm.mm.pl 21.05.08, 22:44
    ...ty wściekła to chyba w szkole same pały miałaś za swoją wszechogarniającą
    głupotę-porównaj sobie samochody i wille lekarzy z tym, co mają nauczyciele...
    kojarzysz różnice???? czy to dla ciebie za trudne???
  • Gość: obs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.08, 11:27
    > porównaj sobie samochody i wille lekarzy z tym, co mają
    > nauczyciele... kojarzysz różnice???? czy to dla ciebie za trudne???

    Wille lekarzy? Może istnieją, np 3 czy 4 wille w Krakowie, które lekarze
    odziedziczyli po babci hrabinie. Poza tym lekarze mieszkają raczej w
    mieszkaniach albo skromnych domkach.
    Samochody? Wystarczy popatrzeć na parkingi pod przychodniami i szpitalami. Ale
    uważnie popatrzeć - bo pozory mylą. Owe audice i merole to auta pacjentów.
    Lekarze jeżdżą koreańskimi autkami typu Lanos, albo dziesięcioletnimi Oplami.
  • Gość: tess IP: *.tsi.tychy.pl 21.05.08, 15:18
    tylko że zapomniałeś dodać o przywilejach jakie nauczyciele mają; niestety coś
    za coś, inni nie mają tyle wolnego i za jeszcze mniejsze pieniądze pracują
    więcej godzin tyg., nie mają urlopów zdrowotnych, na których otrzymują pensje;
    Was nikt za nic nie rozlicza, a szkoda... jestem za wysokimi podwyżkami dla
    DOBRYCH nauczycieli, reszta do zwolnienia, bez skrupułów/tak jak w innych firmach/
    Ps. pracowałam jako nauczyciel 10 lat, odeszłam, bo chciałam, teraz zarabiam
    dobrze, ale pracuje 15 godzin dziennie, jestem co 3 miesiące oceniana, nie mam
    wakacji ,przerw świątecznych ani urlopu zdrowotnego; każdy ma prawo wyboru; w
    szkole mojego syna na 70 nauczycieli strajkuje 2- może coś zrozumieli i
    docenili, że jak na przywileje, z których korzystają to wcale nie jest mało
  • Gość: 3stan IP: *.zabrze.net.pl 21.05.08, 00:59
    Nie wszyscy nauczyciele należą do ZNP... Nie wszyscy popierają ten
    chory strajk, zorganizowany głównie przez oszołomów. Ja np.
    normalnie pracuję 27 i już. Podobnie spora część moich kolegów i
    koleżanek. Więc część komisji zapewne również nie odejdzie od
    pacjenta i słuchanie GG może się źle skończyć.
  • polsz 21.05.08, 09:26
    chory strajk? Ty i koleżanki pracujecie? Wiesz co Ci powiem? Jesteś zwykłym,
    śmierdzącym tchórzem, strajkować nie zastrajkujesz bo uważasz strajk za zły ale
    jak dadzą podwyżkę dzięki strajkowi to oczywiście ją weźmiesz, i z wcześniejszej
    emerytury też skorzystasz. Potem będziesz opowiadał, że wspierałeś
    strajkujących. GNIDA

    Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
    Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
  • swistak336 21.05.08, 11:41
    Jak się nie podoba na nauczycielskich posadach to WON DO ZBIERANIA TRUSKAWEK W UK!

    Żaden strajk, żadna walka o swoje pensje nie usprawiedliwia KRZYWDZENIA LUDZI,
    jakim jest ten strajk!
  • Gość: bolo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:28
    krzywdzenia w jaki sposób? Krzywdzenia kogo?
  • maria776 21.05.08, 17:04
    to jednak nauczyciele pracując w szkole nikogo nie krzywdzą , jak się próbuje
    wmówić społeczeństwu.
  • Gość: a ku ku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 08:03
    A wyście sa wszyscy po jednych piniondzach.A z tymi uczniami to sie
    jeszcze bardziej certolcie to tym szybciej w łeb na ulicy od nich
    oberwiecie.
  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:25
    popracowała za takie pieniadze przez 4 godziny
    tygodniowo DARMOZJADY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • k0len 21.05.08, 12:35
    Gość portalu: ja napisał(a):

    > popracowała za takie pieniadze przez 4 godziny
    > tygodniowo DARMOZJADY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    a nie możesz bo ... ??? skoro to taka wspaniala praca to az dziwne
    czemu jej nie wykonujesz?? no chyba ze chcesz tylko na orum
    wyladowac swoje frustracje - w takim wypadku nie przeszkadzam :)
  • Gość: Kamil IP: 212.160.69.* 21.05.08, 17:18
    Gość portalu: ja napisał(a):

    > popracowała za takie pieniadze przez 4 godziny
    > tygodniowo DARMOZJADY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Osoby używające więcej niż 3 wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami
    własnej osobowości - Terry Pratchett
  • Gość: holly golightly IP: *.icpnet.pl 21.05.08, 17:44
    to chyba parafraza?nie można mieć zaburzenia cudzej osobowości, wiesz...
  • Gość: cho IP: *.chello.pl 21.05.08, 22:01
    Nie czepiaj się, holly, to jaśnie pan wykształcony nauczyciel pisał... :PPP
  • Gość: Dawid IP: *.chello.pl 21.05.08, 09:59
    ech to za malo przesunac mature Nauczyciele w ogole nie powinni sprawdzac pisemnych ani egzaminow gimnazjalnych wtedy moze cos wywalczycie ponad te glodowe pensje
  • Gość: ślązaczka IP: *.piekary.net 21.05.08, 10:40
    Dziwię się tym wszystkim wypowiedziom, z których wynika, że kryją
    się za nimi nauczyciele. Jak ta młodzież może być dobrze wychowana
    jak uczy ich kadra, którą trzeba dopiero nauczyć zasad kultury,
    zachowania i właściwego wychowania pedagogicznego. To, że skończył
    studia to nie wszystko. Każdy nauczyciel powinien mieć przygotowanie
    pedagogiczne, jak kiedyś przygotowywano nauczycieli w technikach
    pedagogicznych. Z wynagrodzeniem zawsze było kiepsko i nie tylko w
    zawodzie nauczyciela. Jak Wam się nie podoba to można iść tam
    pracować, gdzie uważacie, że jest lepiej. (lepiej nie mówić.....).
  • Gość: bolo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:50
    dobre wychowanie wynosi się z domu a nie uczy go w szkole.
    A tak dla uświadomienia: każdy nauczyciel ma przygotowanie pedagogiczne. I nie
    istniały technika pedagogiczne tylko licea.


    Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
    Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:10
    Jeżeli nauczyciele mają jakies przygotowanie pedagogiczne, to jakoś tego nie widać. Pewnie nie chodzili na wykłady, a na egzaminach dawali w łape albo co ładniejsze co innego...
  • Gość: sm IP: *.chelm.mm.pl 21.05.08, 22:59
    ...Pewnie nie chodzili na wykłady, a na egzaminach dawali w łape albo co ładn
    > iejsze co innego...

    no to wściekła ładny przykład ze swojego życia tu podałaś, oceniasz innych ludzi
    według swojego poziomu łapówkarstwa i lenistwa... mam nadzieję, że matury nie
    zdawałaś, bo jeśli tak, to ktoś w przeszłości popełnił błąd, a twoi rodzice to
    na pewno... żal mi cię
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:08
    Jakoś nikt tu nie mówi o tym że za sprawdzanie matur i bycie w komisji egzaminacyjnej nauczyciele dostają dodatkowe pieniądze, i to niemałe. I nie dość że im za to dodatkowo płacą, to jeszcze im źle...
  • Gość: sm IP: *.chelm.mm.pl 21.05.08, 23:02
    ... dodatkowe pieniądze?
    chyba z choinki się urwałaś...wszystko jest za friko...
    a tobie to źle z samą sobą, powtórzę więc: lecz się, póki czas...
  • Gość: 543 IP: *.chello.pl 23.05.08, 03:26
    idz sie wypchaj mysle ze duzo osob jest za
  • Gość: liop IP: *.desy.de 21.05.08, 10:35
    A kiedy maja niby strajkowac, w wakacje?!!!
    Matura to jest jedyny dobry okres na strajk.
  • Gość: studentka IP: *.uni.lodz.pl 21.05.08, 11:26
    Gość portalu: liop napisał(a):

    > A kiedy maja niby strajkowac, w wakacje?!!!
    > Matura to jest jedyny dobry okres na strajk.

    Oczywiście, że tak!!!
  • Gość: bzium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 11:29
    No to nie idź studentko na egzaminy-zastrajkuj. :-)
  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:23
  • Gość: sm IP: *.chelm.mm.pl 21.05.08, 23:06
    kolejny sfrustrowany i wściekły...
    ...głupich nie sieją, sami się rodzą...
    to do ciebie bobku...
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:13
    No sory bardzo, ale ani maturzyści nie są już uczniami, ani nauczyciele nie dostają za to pensji w ramach bycia nauczycielami, tylko egzaminatorami. Gdzie tu logika? No ale tak, logika faktycznie jest zbyt wielkim wymaganiem dla nauczycieli...
  • Gość: sm IP: *.chelm.mm.pl 21.05.08, 23:08
    ...logika i wściekłość nie idą w parze...
    weź psychotropy swoje, może ci przejdzie
  • irish10 21.05.08, 11:30
    Wszystko pięknie i ładnie z małym jednym ale....u mojego syna w szkole tez w tym
    dniu strajkują i mi młody ( pierwszoklasista) przyniósł karteczkę od dyrektora,
    że w dniu 27 maja mam sobie zrobic coś z dzieckiem bo oni strajkują...tylko co
    ja mam zrobić?? Przeprowadziłam się do innego miasta, 3oo km od babć, dziadków i
    cioć. Do pracy muszę iść, mój mąż też. Ośmiolatka samego w domu na tak długo nie
    zostawię bo by mnie nerwy zjadły.I jestem w kropce bo nie wiem co zrobić.
    --
    MONIA :)
  • Gość: zorro_zx IP: *.pit.edu.pl 21.05.08, 11:39
    Górnikom się należy. Mają petardy, kilofy, śruby, syreny i zawsze coś na odwagę.
    Zawsze dostaną. Rada dla nauczycieli: pożyczcie od górników trochę sprzętu w
    ramach wymiany międzyzwiązkowej. Skuteczność murowana. ("Coś na odwagę" dostępne
    w sklepach). A może pomogą? Wszak to spece od wymuszania kasy z budżetu - bez
    ich pomocy nauczyciele są bez szans.
  • Gość: zorro_zx IP: *.pit.edu.pl 21.05.08, 11:49
    Rozwadniając poprzednią wypowiedź - nauczyciele są nędznie wynagradzani, ale w
    Polsce tak było, jest i będzie. Jak mówi Ochocki w "Lalce": "...tu (w Polsce)
    nie ma naukowego klimatu...". A nauczyciel nie tylko nędznie zarabia, coraz
    częściej nędznie uczy. Najlepsi uciekają z zawodu. Ale jaka płaca, tacy
    pracownicy i jakość ich pracy.
  • maaac 21.05.08, 12:06
    Dokładnie to samo co wtedy gdy kolej strajkuje a ty musisz gdzieś
    dalej pojechac, gdy strajkuje komunikacja miejska a ty musisz
    poruszać się po mieście. To samo jak musisz nadać polecony list a
    strajkuje poczta itd.

    A tak przy okazji - czy masz tak głupiego syna czy tak źle go
    wychowałas?
    --
    Grafika od nowego layout'u forum wywalić na zbity monitor!
  • saules_meita 21.05.08, 13:21
    irish10 napisała:

    > Wszystko pięknie i ładnie z małym jednym ale....u mojego syna w szkole tez w ty
    > m
    > dniu strajkują i mi młody ( pierwszoklasista) przyniósł karteczkę od dyrektora,
    > że w dniu 27 maja mam sobie zrobic coś z dzieckiem bo oni strajkują...tylko co
    > ja mam zrobić?? Przeprowadziłam się do innego miasta, 3oo km od babć, dziadków
    > i
    > cioć. Do pracy muszę iść, mój mąż też. Ośmiolatka samego w domu na tak długo ni
    > e
    > zostawię bo by mnie nerwy zjadły.I jestem w kropce bo nie wiem co zrobić.

    Irish10, nie ma u was w okolicy biblioteki dla dzieci tudzież jakiejś świetlicy?
    Zazwyczaj takie miejsca są czynne od ok. 9:00-10:00 aż do popołudnia. Pewnie
    będzie tam więcej dzieci, których rodzice są w takiej sytuacji jak Ty...
    A tak na marginesie - taki rozrabiaka ten Twój mały, czy też Ty taka
    przewrażliwiona? :>
    --
    +/ maruda.r, kretynofil, cyberdemokracja, maaac
    -/ poszeklu
  • Gość: Rodzic IP: *.man.poznan.pl 21.05.08, 14:45
    Jak to co - trzeb wziąć urlop i siedzieć w domu z dzieckiem.
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:16
    Inni ludzie w przeciwieństwie do nauczycieli pracują a nie strajkują/biorą wolne. I właśnie dlatego więcej zarabiają
  • Gość: sm IP: *.chelm.mm.pl 21.05.08, 23:16
    ..więc wściekła, napisz ile w Polsce za głupotę płacą, bo twoje zarobki chyba są
    niebotyczne...jakiś specjalny test na imbecylizm przechodziłaś, kiedy starałaś
    sie o pracę? a zatrudniona to gdzie jesteś? jeśli w ogóle...
  • Gość: do irish10 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 15:18
    na całym swiecie wynajmuje się w takim przypadku niańkę, choc z
    twojej wypowiedzi wnika,ze to głownie twój problem, bo nie chesz się
    denerwować, zawsze któreś z was może wziąść urlop, moze sąsiadka
    albo jakaś koleżanka go przypilnuje? Nic też się nie stranie, jak
    zostanie sam.
  • irish10 21.05.08, 20:57
    Gość portalu: do irish10 napisał(a):

    > na całym swiecie wynajmuje się w takim przypadku niańkę, choc z
    > twojej wypowiedzi wnika,ze to głownie twój problem, bo nie chesz się
    > denerwować, zawsze któreś z was może wziąść urlop, moze sąsiadka
    > albo jakaś koleżanka go przypilnuje? Nic też się nie stranie, jak
    > zostanie sam.

    Tak wynajmuje się niańkę ale znajdź taką do wtorku, po drugie dziecka samego nie
    zostawię bo to nie jest 5-6 godzin tylko 11-12...a z resztą od tego jest szkoła
    żeby się moim dzieckiem zajęła wtedy kiedy jest rok szkolny, kiedy on ma się
    uczyć. Mogli chociaż udostępnić świetlicę ale się okazało że świetliczanki też
    strajkują, i kucharki w szkole też...nie mam nic do nauczycieli, może i mają
    swoje racje ale powinni pomyslec nad takimi co naprawdę w ten dzień nie mają co
    dzieciakiem zrobić. A co do pracy to pracuję u prywaciarza i uwierz mi, że u
    mnie w pracy NIE MA wolnego dnia na żądanie, które mi się należy 4 razy w
    roku.Jak chcę opiekę na dziecko to muszę uprzedzić tydzień przed.
    Ja dam sobie jakoś radę ale wkurza mnie to, że sobie strajkują i w dupie mają
    wszystko
    --
    Tylko kanibal nie gardzi człowiekiem
  • wiernikosia 21.05.08, 15:38
    Moje dzieci są w pierwszej klasie i też muszę coś zrobić w dzień
    strajku. Ja nawet rozumiem, że nauczyciele nie są zadowoleni z
    wynagrodzenia, ale nie do końca potrafię się solidaryzować z tą
    grupą zawodową. Przed Bozym Narodzeniem, Wielkanocą, lub dniem
    nauczyciela moje dzieci nie dostają obiadu w szkole, bo nauczyciele
    mają uroczyste spotkanie w stołówce. Proporcje są nieco zachwiane. W
    dalszym ciągu uważam, że to nauczyciele i szkoła są dla dzieci, a
    nie odwrotnie. Oczekiwania nauczycieli są duże a świadczenia
    wzajemne nie zawsze ekwiwalentne. A na marginesie - 15 lat temu w
    czasie mojej matury też był strajk. Nic nowego?
  • maaac 21.05.08, 18:16
    > W dalszym ciągu uważam, że to nauczyciele i szkoła są dla dzieci,
    > a nie odwrotnie.
    A pociągi i komunikacja miejska jest dla pasażerów a nie dla
    kolejarzy i kierowców. Poczta też jest dla ludzi, a nie pocztowców i
    listonoszy. Itd.
    --
    Grafika od nowego layout'u forum wywalić na zbity monitor!
  • agulaszek 21.05.08, 18:14
    szkoła ma obowiązek zapewić dziecku opiekę więc spoko :)
    w zadnej nie strajkuje 100% nauczycieli:)
    --
    agulaszek.blox.pl/html
    *<8285711>*
    Arielka-pogromczyni wampirków ;D
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:18
    A jednak
  • Gość: ro-bolka IP: *.chello.pl 21.05.08, 20:21
    Wynajmij sobie na ten dzień opiekunkę. Strajk to strajk, zawsze dla
    kogoś musi być on dotkliwy, inaczej organizowanie go nie miałoby
    sensu.
  • osoba7 21.05.08, 21:07
    Każda szkoła ma obowiązek zapewnienia uczniom, którzy są w takiej sytuacji zajęć
    opiekuńczych. Nie może z góry zaplanować, że wszyscy nie przyjdą, bo mogą zostać
    w domu. Proszę z tego skorzystać.
  • Gość: mao111 IP: 198.178.236.* 21.05.08, 11:41
    Oby te pieprzone darmozjady straciły wcześniejsze emerytury. Aż
    łezka mi się kręci gdy słyszę jak mówią jak im ciężko. Posiedzieliby
    w robocie 12, 14 godzin to ciekawe co by powiedzieli.
  • Gość: krakus IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 21.05.08, 11:51
    To Ty jesteś darmozjadem - dostałeś edukację za darmo, a teraz ile
    sobie życzysz za te "12-14" godzin "siedzenia" w pracy?
  • bosy.mnich 21.05.08, 12:22
    Te, krakowiak, za darno to ty możesz w Nowej Hucie po mordzie dostać. Edukacja jest z podatków, a nie z twojej nauczycielskiej łaski.
  • Gość: krakus IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 21.05.08, 16:40
    Nie jestem nauczycielem to po pierwsze, idiotą też nie (jak spora
    część wypowiadających się tu forumowiczów) to po drugie. O
    bezpłatnej edukacji to zdaje się jest mowa w konstytucji - więc o co
    chodzi?
    Co do podatków - policz sobie ile z podatków Twoich, bądź Twoich
    rodziców idzie na edukację państwową, a ile ewentualnie zapłaciłbyś
    w szkole prywatnej...
    Co do jakości kształcenia - jest źle - ale w bankach też jest źle, w
    tzw. sferze produkcyjnej różnie (nikt z Was nigdy nie kupił bubla?).
    Klasie "zarządzającej" najlepsze świadectwo wystawili amerykańscy
    audytorzy - połowa do niczego się nie nadaje, druga jest w
    najlepszym wypadku kiepska -jak zarządzane są Wasze firmy?
    ilu "buraków" pracuje głównie pokazując kto tu rządzi? I wszyscy
    chcą zarabiać - a nauczyciele mają misję - np. opiekować się
    dzieckiem podczas gdy mamusia walczy o kasę. Szkołę i nauczycieli
    można krytykować za wiele. Istotnie jest tam coraz gorzej - ale
    gdyby nie grupa hobbystów, która robi swoje bez względu na
    pieniądze, bylibyśmy jeszcze głupszym narodem, niż jesteśmy, a
    większość z Was nie pisałaby na tych forach - bo niby kto by Was
    nauczył pisać? Nie rozumiem tej hipokryzji - ludzie którzy w
    większości gonią za kasą, jak za niczym w życiu, innych chcą
    traktować jak niewolników. Największa porażka polskiej szkoły to
    wielu z Was, niestety...
  • bosy.mnich 21.05.08, 17:25
    Wiesz co, Krakowiaku? Lubię takich narcystycznych gostków, którzy się uważają za mądrzejszych od „większości z Was” (w domyśle „prostych forumowiczów”). Większa część twojego genialnego wywodu sprowadza się jednak niestety do stwierdzenia: „jeżeli inni robią źle, to ja też robię źle i to jest w porządku”. Jeżeli amerykańscy audytorzy wystawili świadectwo klasie zarządzającej, to jest rzeczą zrozumiałą, że w polskich szkołach dzieje się źle. Prawda? I dlatego nauczyciele mają prawo strajkować w dniu matury. Wybacz, ale moim zdaniem, jest to jednak przejaw demoralizacji nauczycieli.
    A co do konstytucji, to tam jest napisane „bezpłatna”, a nie darmowa (art. 70, pkt 2). Skoro jesteś inteligentniejszy od tych wszystkich idiotów z forum (jak na Krakowiaka przystało), to może sam policzysz, ile statystyczny obywatel płaci w podatkach na edukację? Chyba umiesz liczyć?
  • Gość: balbinowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 18:39
    Pogratulować wywodu. Ale ja w miarę krótko. Nie uważam, że
    strajkowanie w dniu matur jest ok., nigdy nie prowadziłam korepetycji,
    wymigiwałam się jak się dało gdy znajomi mnie o to prosili. Przez 28
    lat pracy w zawodzie nauczyciela ciągle miałam nadzieję, że coś się
    zmieni na lepsze. W poprzednich akcjach, pogotowiach strajkowych nie
    brałam udziału. No i odechciało mi się już żyć tą nadzieją. Dlatego 27
    maja przystępuję do strajku.
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:23
    Jak przyszłam do szkoły to umiałam już płynnie czytać, bezbłednie pisać i liczyć. Później też wszystkiego sie uczyłam sama, bo niestety nauczyciele tego nie potrafią. Może po prostu w ogóle zrezygnować ze szkół, niech każdy sobie radzi sam
  • Gość: balbinowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 18:21
    Ale się wściekła wściekłaś. Daj na luz bo Ci jeszcze zaszkodzi. Masz
    jakieś kompleksy czy co, a może faceta dawno nie miałaś? Spoko, tak
    się miotać no, no ...
  • Gość: gośka IP: *.zory.msk.pl 21.05.08, 15:26
    sam jestes popieprzony i jakby Cie wpuscic do pierwszej lepszej
    szkoly to ucieklbys z krzykiem a przy okazji to pracujemy po 8
    godzin dziennie a jak nie masz o czyms pojecia to sie nie wypowiadaj
  • Gość: gosia IP: *.acn.waw.pl 21.05.08, 16:41
    Fajnie, tylko zapomniałaś dodać, że z tych ośmiu cztery godziny to praca na
    etacie a drugie cztery to korepetycje na czarno.
  • agulaszek 21.05.08, 18:17
    ciekawa sprawa,że inwektywy wypowiadane są głównie przez
    niezalogowanych uczestników dyskusji
    --
    agulaszek.blox.pl/html
    *<8285711>*
    Arielka-pogromczyni wampirków ;D
  • Gość: TomKs IP: *.tktelekom.pl 21.05.08, 11:42
    Problem w tym, że strajki nauczycieli, lekarzy i tym podobnych "służb" uderzają zupełnie nie w tych, w których powinny. Kto w ministerstwie się przejmie, że uczniowie nie mają lekcji, a pacjenci operacji?
    Szef na mnie w pracy nakrzyczał, to dam w pysk żonie. Gdzie tu sens?
    Strajki w sektorze publicznym powinny być zakazane, właśnie z tego powodu (Tak ogólnie, to nie powinno być sektora publicznego, ale to inna dyskusja). Pracownicy muszą znaleźć inną formę nacisku na "pracodawcę". Nie wiem jaką, ale z pewnością da się wymyślić coś, co nie uderzy w bezbronnych.
  • Gość: bolo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:35
    w jakich "bezbronnych" niby ten strajk uderza?
  • Gość: TomKs IP: *.tktelekom.pl 21.05.08, 13:04
    Dla mało inteligentnych uzupełniam:
    Bezbronni są w tym wypadku uczniowie, pacjenci w czasie strajku lekarzy, petenci w czasie strajku urzędników itp, itd.
    Bo niby co pacjent, albo uczeń ma zrobić?
    Jeśli strajkuje prywatna firma, klient po prostu idzie do innej i traci na tym właściciel firmy. Strajk nie uderza w klienta.
    Kiedy strajkują lekarze, NFZ tylko na tym oszczędza, a pacjent i tak płaci składkę zdrowotną.
    Wszystko jasne?
  • Gość: the_vicious_one IP: *.237.spine.pl 21.05.08, 12:03
    Kompletnie się nie dziwię nauczycielom. Żeby coś osiągnąć powinni zastosować
    jeszcze ostrzejszą formę strajku (chociaż to na pewno odbiłoby się negatywnie na
    uczniach i jako pedagodzy na pewno tego nie zrobią). Po moich studiach mogłabym
    być nauczycielką (mam przygotowanie pedagogiczne), ale nigdy się na to nie
    zdecyduję za takie pieniądze. Praca nauczyciela to nie tylko etat w szkole, ale
    także dużo pracy w domu. Poza tym gigantyczne obciążenie psychiczne. A tymczasem
    młody nauczyciel-stażysta dostaje 800 zł na rękę. To nie są małe pieniądze. To
    są upokarzające pieniądze. Tak naprawdę więcej płacę za mieszkanie... popieram
    każdy strajk nauczycieli, bo uważam, że należy im sie podwyżka za tę pracę,
    którą wykonują. Nawet 2400 (brutto), czyli najwięcej, ile może dostać nauczyciel
    (po 30 latach pracy), to nie są w polskich warunkach dobre pieniądze.
  • k0len 21.05.08, 12:53
    Gość portalu: the_vicious_one napisał(a):

    > Kompletnie się nie dziwię nauczycielom. Żeby coś osiągnąć powinni
    zastosować
    > jeszcze ostrzejszą formę strajku (chociaż to na pewno odbiłoby się
    negatywnie n
    > a
    > uczniach i jako pedagodzy na pewno tego nie zrobią). Po moich
    studiach mogłabym
    > być nauczycielką (mam przygotowanie pedagogiczne), ale nigdy się
    na to nie
    > zdecyduję za takie pieniądze. Praca nauczyciela to nie tylko etat
    w szkole, ale
    > także dużo pracy w domu. Poza tym gigantyczne obciążenie
    psychiczne. A tymczase
    > m
    > młody nauczyciel-stażysta dostaje 800 zł na rękę. To nie są małe
    pieniądze. To
    > są upokarzające pieniądze. Tak naprawdę więcej płacę za
    mieszkanie... popieram
    > każdy strajk nauczycieli, bo uważam, że należy im sie podwyżka za
    tę pracę,
    > którą wykonują. Nawet 2400 (brutto), czyli najwięcej, ile może
    dostać nauczycie
    > l
    > (po 30 latach pracy), to nie są w polskich warunkach dobre
    pieniądze.

    Zgodze sie z jednym - pieniadze to sa parszywe, ale co do reszty
    spraw to nie przesadzajmy.
    Nie mowmy o wielkiej odpowiedzialnosci, bo ta to ma lekarz.
    Nie mowmy o pracy w domu bo to zupelnie co innego i nie ma tego az
    tyle znowu (szczegolnie dla doswiadczonych nauczycieli ktorzy
    przeprowadzaja juz zajecia z pamieci i nie musza sie do kazdych
    bardzo przygotowywac, a i sprawdzanie klasowek szybko im idzie).
    Nie zapominajmy takze ze nauczuciele jako jedyny zawod maja tak duzo
    wolnego w roku (wakacje, przerwy zimowe, przerwy swiateczne)
    Nie zmienia to jednak faktu ze KAZDEMU, czy jest nauczycielem czy
    lekarzem, czy kimkolwiek innym za pensje powinno starczyc na godne
    zycie...
  • Gość: Zbylut IP: *.chello.pl 21.05.08, 13:53
    > Zgodze sie z jednym - pieniadze to sa parszywe

    Parszywe ? Za 18h pracy + przynajmniej 3 miesiace wolnego ?
    Przelicz sobie ile za godzine pracy w roku dostaje nauczyciel a ile Ty dostajesz...

    > Nie zmienia to jednak faktu ze KAZDEMU, czy jest nauczycielem czy
    > lekarzem, czy kimkolwiek innym za pensje powinno starczyc na godne
    > zycie...

    Jak najbardziej. Ale niech sobie sam na to godne zycie zapracuje a nie domaga sie od innych (czyli np. ode mnie) bym lozyl na jego wczesniejsza emeryture.
    W dodatku nauczyciele maja tzw. karte nauczyciela, ktora zupelnie wyeliminowala konkurencje w ich zawodzie.
    Kumpel kilka lat temu prowadzil firme w jakiej zatrudnial nauczycieli jezykowych. Mial podpisana umowe z kilkunastoma szkolami.
    Dyrektorzy byli zadowoleni bo placili mniej wiecej 30-40% tego co musieliby zaplacic za 18 godzinny "etat".
    Nauczyciele byli zadowoleni bo lekko liczac zarabiali miesiecznie 2-3 razy tyle.
    Niezadowoleni zas byly ich kolezanki w szkolach... jakim zaczeto dobierac sie do d. i myslec o zastepstwie polonistek, matematyczek czy WFistek takimi umowami.
    Dlatego od kilku lat nie ma mozliwosci takiej pracy w szkolach. Jest "po staremu".
  • Gość: Obserwaror IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.08, 12:05
    Uwaga wszyscy! Proponuję Ogólnopolski Strajk Uczniów przeciw robieniu ich w wała
    przez nauczycieli! 28.02 nie idźcie na maturę!
    Nie wiem kto wymyślił tą formę strajku, ale powinna się tym zająć PROKURATURA
    !!! Jakim prawem decydujecie kiedy odbędzie się egzamin!
    Jeśli chodzi o podwyżki to może wam się należą, ale domaganie się jej w taki
    sposób jest KARYGODNE. Jeśli zaś mowa o wcześniejszej emeryturze to uważam że
    ABSOLUTNIE SIĘ WAM NIE NALEŻY!!!!!!!!!
    Mnie też odebrano prawa emerytalne, a po 40 latach w MOIM zawodzie za
    szczęściarza może się uważać ten który dożyje siedemdziesiątki! Takich jest
    jakieś 5%, ale ja strajkować nie mogę, bo po naciśnięciu przycisku STOP w
    zakładzie mam zagwarantowaną dziesięcioletnią odsiadkę! A WY DRĘCZYCIELE
    ZASTANÓWCIE SIĘ CZY POWINNIŚCIE UCZYĆ!!! 1/3 WAS WOGULE NIE POWINNA PRACOWAĆ Z
    MŁODZIEŻĄ !!!
  • Gość: bolo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:40
    > !!! Jakim prawem decydujecie kiedy odbędzie się egzamin!
    Takim, że to właśnie ci nauczyciele wyznaczyli jego termin a teraz go zmieniają
    > Mnie też odebrano prawa emerytalne, a po 40 latach w MOIM zawodzie za
    > szczęściarza może się uważać ten który dożyje siedemdziesiątki!
    a gdzież to pracujesz? Swoją drogą nikomu w Polsce nie odebrano praw
    emerytalnych, wciąż mężczyzna ma mieć przepracowane 35 lat i ukończone 65.
    Za naciśnięcie przycisku stop masz zagwarantowaną odsiadkę? jakiś nowy KK
    specjalnie dla Ciebie stworzyli?
    Po za tym Twoja ortografia jest denna
  • Gość: Obserwator IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.08, 17:51
    Chcesz wiedzieć gdzie pracuje ???
    Tyram na trzy zmiany w Orlenie w Płocku. Sektor energetyczny. Odebrano nam prawo
    do wcześniejszej emerytury, a warunki pracy zmienili z "szkodliwych" na
    "szczególne". Odsiadka mi grozi, bo za obsługiwany przeze mnie sprzęt, warty
    miliony, odpowiadam własną głową, a wciśnięcie przycisku, to w najlepszym
    przypadku, straty rzędu 20 mln. Czyli jakieś 1 mln/h.
  • Gość: Cesiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:06
    1. Jak ktoś się do niczego nie nadaje to idzie uczyć do szkoły, bo nie poniesie
    konsekwencji swojej niekompetencji.
    2. Oczywiście, że nauczycielom jest ciężko - mają 2 miesiące wakacji i inne
    ferie. Nawet górnik, hutnik czy innym pracujący ciężko i uczciwie nie ma tyle
    wolnego.
    3. Mało im płacą za matury! A jakie konsekwencje poniesie nauczyciel który nie
    omówił całego materiału - patrz egzamin gimnazjalny?
    4. Jak są fachowcami to niech sobie znajdą lepiej płatną pracę albo dziób na kłódkę.
    5. Nauczyciele to banda którą należy pogonić. Mają status urzędnika państwowego,
    więc niech zachowują się godnie i nie traktują uczniów jako zakładników. Jeśli
    ktoś nie zdąrzy zdać matury w odpowiednim terminie i straci szanse na studia
    albo dostanie powołanie do woja, to strajkujący nauczyciele maja w "poważaniu".
    Nie szanując uczniów, oczekują szacunku dla siebie.
  • Gość: ewka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:27
    I dzięki tym niekompetentnym nieukom Ty jesteś taki mądry.Szkoda
    tylko,że nie nauczyli Cię kultury.
  • Gość: Edek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:43
    Czyżby brak argumentów merytorycznych zastępujemy atakiem ad persona?
    Jak to jest, że ja i moja żona pracujemy w tak zwane długie weekendy a
    nauczyciele mają wtedy wolne?
    Potwierdza to tezę o przyzwyczajeniu nauczycieli do nieróbstwa.
    Odnośnie kształcenia przez nauczycieli, to jest tak samo jak z lekarzami. Jeśli
    człowiek chce się wyleczyć, to musi zapłacić za leczenie prywatne. Jeśli chcę
    aby dziecko coś umiało, to muszę zapłacić za lekcje prywatne. Nauczycielom się
    po prostu należy i już, za samą możliwośc pójścia do pracy w szkole. Czy jest
    drugi zawód w którym pracownik robiłby sobie przerwy co 45minut? Nawet przy
    wytopie stali czy kopalni tak nie ma!
    Jak się nie podoba, to idźcie do innej pracy, fachowcy z bożej łaski.
  • Gość: lekarz IP: *.mielec253.tnp.pl 21.05.08, 12:47
    To może ty zostań nauczycielem
  • Gość: Franek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 13:51
    To ja pracuję na wasze pensje. To mnie rząd podnosi podatki aby było na
    pieniądze na wasze podwyżki
  • maria776 21.05.08, 16:38
    a my uczymy Pana dzieci, po to, żeby za kilka lat stwierdziły,że jesteśmy
    darmozjadami, którzy do niczego innego sie nie nadają.Mam jednak nadzieję, że
    Pańskie dzieci mają w szkole lepsze stopnie niż Pan i skończą porządne studia,
    które pozwolą im znaleźć lepsza pracę od Pana. Serdecznie tego życzę.
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:33
    Ustalmy raz na zawsze- nauczyciele nie uczą, nauczyciele wymagają i sprawdzają. To każdy potrafi
  • Gość: sm IP: *.chelm.mm.pl 21.05.08, 23:35
    ...o to jest już dwie??? choroba się nasila z każdym postem...
    > To każdy potrafi
    ale nie ty wściekła, bo żeby sprawdzać, trzeba mieć wiedzę, której ty nie masz z
    nadmiaru wściekłości...
  • Gość: anioł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 13:05
    To idź razem ze swoją żoną do pracy w szkole, fachowcu z bożej
    łaski.
  • Gość: ewka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 13:18
    Za to teraz masz wolne, skoro masz czas na pisanie na forum. A w
    długi weekend radzę zająć się dziećmi, zamiast tłuc kase na prywatne
    lekcje.
  • Gość: Felek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 13:59
    Trzeba zarabiać pieniądze aby mieć za co zapłacić za prywatne lekcje, bo w
    szkole nic ich nie nauczą, nauczyciele nieroby i nieuki (tak samo z lekarzami:
    dwóch lekarzy w "bezpłatnej przychodni nie widzieli choroby u dziecka, gdy
    zadzwoniłem prywatnie po lekarza to od razu zobaczył chorobę).
    Czy jestem fachowcem - to na bieżąco weryfikuje życie, jeśli będę kiepskim
    fachowcem to stracę klientów i zarobki. Nauczyciel może nic nie umieć i nikt mu
    nic nie zrobi. Chodziłem to liceum które miało dużą renomę. W klasach
    profilowanych, profilu specjalistycznego uczyli nauczyciele najgorsi w danym
    przedmiocie (w tej szkole).
    Dlaczego nie idę uczyć w szkole - z tego samego powodu dla którego nie kradnę -
    mógłbym ale mam godność i szanuję sam siebie (oraz bliźnich). Nauczyciele nie
    szanują uczniów organizują strajk w czasie matur.
  • Gość: Marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 14:21
    Ty jesteś najlepszym przykładem na nic nie robienie przez nauczycieli. Zamiast
    pisać na forum powinnaś uczyć / leczyć lub przygotowywać się do lekcji / pracy.
    Masz roszczeniowe przyzwyczajenia z czasów komuny. Jak to jest, że strajkują
    państwo przychodnie, a prywatne gabinety nie?
    Tak samo ze szkołą, prywatna szkoła muzyczna, nie ma wolnego piątku.
    Normalni ludzie w piątek 02 oraz 23 maj, mają dzień pracy. Nauczyciele i lekarze
    załatwiają sobie wolny (płatny) piątek.
  • Gość: bolo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:47
    > 1. Jak ktoś się do niczego nie nadaje to idzie uczyć do szkoły, bo nie
    poniesie konsekwencji swojej niekompetencji.
    Jak ktoś się do niczego nie nadaje to do szkoły nie chodzi
    > 2. Oczywiście, że nauczycielom jest ciężko - mają 2 miesiące wakacji i inne
    ferie. Nawet górnik, hutnik czy innym pracujący ciężko i uczciwie nie ma tyle
    wolnego.
    dwa miesiące wakacji to mają dzieci, nauczyciele w tym czasie wykonują różne
    inne prace w szkole, np sprawozdawczość
    > 3. Mało im płacą za matury! A jakie konsekwencje poniesie nauczyciel który nie
    > omówił całego materiału - patrz egzamin gimnazjalny?
    Egzamin odbył się przed zakończeniem roku, nauczyciele mieli jeszcze czas na
    omówienie tych lektur
    > 4. Jak są fachowcami to niech sobie znajdą lepiej płatną pracę albo dziób na
    kłódkę.
    I wielu odchodzi do innych zawodów. A potem mamy klasy po 30 uczniów.
    > 5. Nauczyciele to banda którą należy pogonić. Mają status urzędnika
    państwowego, więc niech zachowują się godnie i nie traktują uczniów jako
    zakładników. Jeśli ktoś nie zdąrzy zdać matury w odpowiednim terminie i straci
    szanse na studia albo dostanie powołanie do woja, to strajkujący nauczyciele
    maja w "poważaniu".
    Sądząc po Twojej ortografii to matury 20 lat temu nie zdałbyś za diabła. Chcesz
    pogonić nauczycieli i chcesz iść na studia. Ciekawe tylko kto na tych studiach
    będzie cię uczył...
  • Gość: cho IP: *.chello.pl 21.05.08, 22:24
    "dwa miesiące wakacji to mają dzieci, nauczyciele w tym czasie wykonują różne
    inne prace w szkole, np sprawozdawczość"
    Przepraszam, CO WYKONUJĄ?
    Moja koleżanka nauczycielka jęz. polskiego w gimnazjum COROCZNIE jeździ do
    chorwacji lub włoch z dziećmi od końca czerwca do trzeciego tygodnia sierpnia.
    Więc może jeszcze raz - CO WYKONUJĄ?
  • Gość: qwer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 14:45
    Ale to właśnie ta banda nauczyła ciebie pisać i chyba niepotrzebnie. Ba jak bys nic nie umiał tylko naciskac guzik to bys był bardziej zadowolny ciemniaku. Moja żona jest nauczycielką przedszkola nie ma żadnych ferii tylko normalny urlop. Jak w szkole maja wolne to ona idzie do pracy żeby taki ciemniak jak ty mógł sobie w domu coś porobić, bo jak jest dziecko to "nie da sie nic zrobić". Pracuje po 25 godzin tygodniowo. Ale oprócz tego bez przerwy ma jakies szkolenia, dokształcania itp dziadostwa. Wychodzi z domu o 5:30 wraca wieczorkiem jak ty juz siedzisz przedz telewizorkiem i piwkujesz. Jak nie ma szkoleń to pisze bzdurne plany zajęć, albo przygotowuje się do zajęć w przedszkolu. Bardzo często sam jej w tym pomagam nagrywając różne wierszyki na kilka głosów. A jak zaczynała pracę to miała nie tylko niska pensje ale przyjamniej prawo do wczesniejszej emerytury, a teraz co ma .... Ty nie umiesz wychować swojego dziecka tylko wyslesz go do przedszkola a jak ono bedzie ryczeć to ty wyjdziesz a Pani sie nim musi zając. Nie pieprz że maja lekko. Szanuj innych to może będa i ciebie szanować, chociaż nie nalezy ci się żaden szacunek.
  • Gość: ja IP: *.acn.waw.pl 21.05.08, 15:13
    Szanuj innych to może będa i ciebie szanować, c
    > hociaż nie nalezy ci się żaden szacunek.

    Buaahaha! Pytanie za sto punktów: a ty szanujesz ludzi?
  • Gość: Monika IP: *.zory.msk.pl 21.05.08, 15:32
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: tekwoj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:16
    To komuchy strajkują ! Nauczyciel nie zastrajkowałby w taki dzień !!
  • Gość: mamaprzedszkolaczk IP: *.chello.pl 21.05.08, 12:39
    wszyscy nauczyciele strajkują, ta cała Hall jest nienormalna, chce zlikwidować
    normalne przedszkola, głupia p.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 12:43
    Czytam i czytam wypowiedzi nieszczęśliwych nauczycieli. I tu przyznam, że trudno
    mi uwierzyć jakim to językiem się posługują. Przykładów nie przytoczę bo się
    wstydzę.
  • Gość: IWA IP: *.lo1.wroc.pl 21.05.08, 12:56
    to dziwne, dlaczego reakcje pacjentow na strajk pielęgniarek były pozytywne, o obrona swoich praw przez nauczycieli wyzwala tyle negatywnych emocji.Dla nas - nauczycieli- nie jest normą branie czekoladek, kaw, kopert , co normą jest niestety dla pań pielęgniarek.Gdyby praca w oświacie była taka super,to popyt przewyższałby podaż, a tak nie jest.Kiedyś wybrałam ten zawód z cała świadomością , niestety -teraz żałuję tego coraz bardziej , jesteśmy grupą zawodową , która sie nie popiera. I raczej niczego nie osiągniemy , bo z nami tak naprawdę nikt się nie liczy.
  • Gość: linkapinka IP: *.icpnet.pl 21.05.08, 13:18
    nieeeee?
    kurcze, a ja pamietam, ze przez cala moja edukacje panie nauczycielki dostawaly
    kwiaty na wszystkie mozliwe okazje i sterty slodyczy na zakonczenie roku
    szkolnego... nie mowiac o drogich prezentach (to jeszcze w czasach podstawowki
    bodajze) typu czajnik czy inne sprzety, na ktore rodzice sie zrzucali w podziece
    za dobra opieke nad dziecmi... tyle ze panie same sobie wczesniej wybieraly
    jakie prezenty chca...

    pani pielegniarce tez sie czekoladki pzynosi w podziece za dobra opieke.. jakos
    roznicy nie widze... a moj maly kuzyn dalej biega z kwiatkami do szkoly....
  • maria776 21.05.08, 16:54
    a po co rodzice dają te prezenty, przecież dzieci odchodzą ze szkoły. Nauczyciel
    nawet najbardziej złośliwy nie może odegrać sie na dziecku. To są oczywiście
    żarty, ale prze łzy.Czy naprawdę ktoś sądzi,że nauczyciel prowadzi rejestr
    dzieci, które coś wręczyły???!!!Ale chyba nie jest czymś złym, jeśli uczeń
    rzeczywiście chce kwiatkiem podziękować za coś swojemu nauczycielowi.
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:43
    W moim liceum uczyło mnie w sumie koło 30 nauczycieli. Z tej całej grupy na kwiatka ode mnie zasłużyła- uwaga, uwaga- JEDNA nauczycielka. Z resztą tylko traciłam swój cenny czas, ale niestety, trzeba wyrobić 50% godzin żeby zaliczyć przedmiot...
  • Gość: sm IP: *.chelm.mm.pl 21.05.08, 23:47
    uwaga uwaga!
    wśiekła chodziła do liceum! i chyba maturę oblała, bo poziom wściekłości jej
    wzrósł:D
    no cóż, trzeba było się bardziej do nauki przyłożyć, a nie na forum przebywać i
    farmazony pisać:D
  • Gość: anya IP: *.acn.waw.pl 21.05.08, 17:03
    linkapinka zgadzam się w 100%
    Na każde byle okazje zrzutka całej klasy na np. komplet do herbatki i jeszcze
    każdy z osobna coś kupował (!!) ażeby to się podlizać ile wlezie.
    Na szczęście w porę zorientowałam się, że coś tu nie tak i zakazałam rodzicom
    kupować wspaniałych podarków dla wspaniałych nauczycieli... Pamiętam jak
    dziwacznie patrzyła na mnie cała klasa, gdy szłam odebrać świadectwo w LO z
    pustymi rękoma - śmiechu warte
  • Gość: iwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:16
    co to znaczy"dobra opieka" pielęgniarska? Od półtora miesiąca jestem codziennie w szpitalu / jako odwiedzajaca/ i przy osobach leżących panie pielęgniarki zachowują się skandalicznie- począwszy od niewybrednych komentarzy wobec pacjentów , a skończywszy na swojej tzw.posłudze wobec chorego.Jako pedagog szkolny nie otrzymuję kwiatów , prezentów itp.nie udzielam korepetycji , nie mam dodatkowych zajęć , a pensum mamy wyższe od nauczycieli.
  • Gość: wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 21:40
    Dla nas - nauczycieli- nie jest normą branie czekoladek, kaw, kopert , co normą jest niestety dla pań pielęgniarek.

    No cóż, nauczyciele za to dostają drogie prezenty na zakończenie roku, dzień nauczyciela itd. Źle im z tym??
  • Gość: nauczyciel niereno IP: *.cust.tele2.pl 21.05.08, 22:46
    Dziś pracę w szkole skończylam o 18.30. Zaczęlam o 9. 40. miedzy
    lekcjami a maturą musialam dojechać do ucznia na nauczanie
    indywidualne 12 km za które nikt mi nie zwróci. Na koniec roku
    dostałam (tak jak inni nauczyciele 1 różę. Przepracowałam z
    marurzystami dodatkowo 60 godz. za darmo. wyniki osiągną powyżej
    średniej i to jest moja zapłata. Wybiralam ten zawod ponad
    dwadzieścia lat temu i wiedziałam , że mało płacą, więc nie mam
    pretensji. Mój syn zadawał w tym roku maturę i już poszedł do pracy.
    Na dzień dobry dostnie więcej niż, jego młody nauczyciel
    angielskiego (bardzo dobry), a po 3 m-ćach zarobi więcej nią ja. Nie
    ma zadnych kwalifikacji. Cos tu nie gra. Zostawcie emocje i pomślcie
    logicznie. Kraje, które chcą iść do przodu dobrze płacą nauczycielom
    i nie oszczędzają na oświacie. A skoro jest tak dobrze w szkole to
    dla wszystkich droga do niej otwarta. Przysłowia mądrością narodu, a
    jedno z nich mówi: "Obys cudze dzieci uczył". Myślę, że większość
    postów pisli sfrustrowni rodzice, którzy swoje ambicje przekładaja
    na dzieci. Współczuję dzieciom
  • Gość: ssss IP: *.acn.waw.pl 21.05.08, 13:14
    Jak się nie podoba to idźcie pracować gdzie indziej, nieroby!
  • Gość: ;] IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.08, 20:14
    anya i to powyższe maja takie samo ip ;]
    Sama jesteś nierobem, kochanie.
    Brat wyszedł za nauczycielkę, taką z misją. Bidulka siedzi po 8 godzin w klasach
    1-3, nie ma możliwości dawania korek, wyciąga niecały tysiąc jeśli ma dobry
    miesiąc i trafiły jej sie nadgodziny (5 lat pracy!.
    A, i jeszcze jedno - jeżeli nauczyciel nie wyrobił się z materiałem to
    najczęściej dzieje sie tak z powodu klasy. Dzieci górników, hutników i ogólnie
    osób bez wykształcenia nie wyniosły z domu szacunku do nauki. Nie czytają
    lektur, nie przygotowują sie na sprawdziany - to wszystko wpływa negatywnie na
    ilość przerabianego materiału. Oczywiście są również leniwe dzieci w domów
    inteligenckich, ale ja sama byłam pilnowana codziennie przez rodziców (czy
    lekcje są odrobione, czy nauczyłam się na klasówkę, czy przeczytałam lekturę,
    słuchali mojej gry na skrzypcach poświęcając swój czas wolny - pomiędzy
    gotowaniem obiadu a przygotowywaniem zleconego projektu mieszkania) aż nauczyłam
    się szacunku do literatury i nauczyciela. Gdybym odezwała się na lekcjach
    dostałabym po łapach. Milczałam do maturalnej. Gdybym nie przeczytała lektury
    cała klasa by mnie wyśmiała. Chodziłam do dobrego liceum, do dobrej podstawówki.
    Tam nauczyciele z a w s z e wyrabiali sie z programem. To nie jest problem
    nauczycieli, że dzieciaki sie nie uczą, tylko tego co wyniosły one z domu.
    Dawniej tylko nieliczni, uparci i wytrwali, szli na studia. Obecnie byle matoł
    idzie do liceum a później na prywatna uczelnię wyższą.
  • Gość: ssss IP: *.acn.waw.pl 21.05.08, 20:28
    Mądralińska ty, gdzie ty widzisz takie samo ip? Ta końcóweczka tylko pokazuje że
    jesteśmy w jednej sieci... a ona obejmuje wieeelu użytkowników...
  • Gość: cho IP: *.chello.pl 21.05.08, 22:29
    "Brat wyszedł za nauczycielkę"
    Chyba wyszedł i nie wrócił. A nauczycielka nie wiem, do czego ma misję, ale do
    poprawek idiotycznych błędów językowych w najbliższej rodzinie na pewno nie.
    Może do brania drobnych prezentów na koniec roku szkolnego?
  • gosja_1 21.05.08, 13:29
    Jestem maturzystką (tegoroczną). Od razu muszę podkreślić, że NIE oceniam
    negatywnie nauczycieli. Sama nie chciałabym pracować w tym zawodzie, ponieważ
    jest stresujący, a i zarobki nie są najlepsze. Z drugiej strony jednak nie
    podoba mi się zbytnio, że nagle matury są przesuwane. Wiele osób jest już po
    maturze zupełnie, a ja mam ustny polski przeniesiony z 27.05 na 29.05. Dwa dni
    to nie jest dużo, ale gdy człowiek nastawia się na coś, a nagle wprowadzane są
    zmiany - jest to trochę irytujące. Ponadto na przykład ja miałam już wakacyjne
    plany od razu po maturze i te dwa dni przesunięcia niekoniecznie nastroiło mnie
    pozytywnie. Wiadomo - marzyłam o odpoczynku, a jednak stres będzie dłuższy. Mimo
    wszystko życzę nauczycielom powodzenia :) My, maturzyści, jakoś to przeżyjemy,
    zapomnimy. Ale wielu z nas będzie później nauczycielami i być może dzięki takim
    strajkom zarobki będą większe.
  • Gość: jeszcze nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 13:42
    Witam
    Zwolniłem się z pracy w szkole technicznej na własną prośbę. Pracuję
    tylko do końca roku szkolnego. Jestem nauczycielem dyplomowanym, mam
    3 fakultety, specjalizuję się w modelowaniu 2D/3D (SolidEdge, Catia,
    Inventor). Po rozmowie kwalifikacyjnej zaproponowano mi o prawie 30%
    wyższe zarobki niż zarabiam obecnie, staż w Norwegii itp.
    Nadmieniam, że nas zwalniających się inżynierów jest więcej. Doszło
    do tego, że Dyrektor chciał nam zwiększyć motywacyjny, dodatkowe
    fikcyjne godziny w ramach kól zainteresowań itp. Odmówiliśmy. Od
    września ZST zlikwiduje oddziały gdzie nauczaliśmy. Co z uczniami?
    Problem dla dyrekcji i kuratorium. Z tego co się orientuję kadra
    techniczna ze szkół odchodzi. Na zastępstwo nikt za takie pieniądze
    nie przyjdzie. Dojdzie do tego, że młodzież chętna jest do uczenia
    się w tego typu szkołach, ale nie będzie miał kto jej uczyć.
    Z poważaniem
    Były belfer
  • gosja_1 21.05.08, 13:47
    Wcale się nie dziwię takiej decyzji. Jako nauczyciel dostaje się marną pensję i
    właściwie zero szans na swój rozwój, choć często posiada się bogate
    wykształcenie. Cóż, niestety, nikt nie myśli o tym, że bez nauczycieli
    instytucja szkoły nie będzie funkcjonować. Przeraża mnie też to, że coraz
    częściej jako nauczyciele pracują osoby mało wykształcone i wręcz
    powiedziałabym... głupie, nie mające żadnego pojęcia na temat nauczania
    [oczywiście wielu spotkanym na swojej drodze nauczycielom jestem wdzięczna i
    doceniam ich starania, wiedzę, przygotowanie :)]. Natomiast tych ludzi "z
    głową", mądrzejszych, doskonale przygotowanych - nic do takiej pracy nie przyciąga.
  • Gość: Grzesiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 14:02
    I tu należy pogratulować (to nie złośliwośc), to potwierdza tezę, że prawdziwi
    fachowcy znajdą pracę gdzie indziej, a nieuki strajkują bo nie nadają się do
    czegoś innego.
  • maria776 21.05.08, 17:00
    I właśnie po to ,żeby w szkołach uczyli fachowcy trzeba im dać więcej pieniędzy!!!
  • kkrzysie.kk 21.05.08, 14:08
    Padały tutaj głosy, że strajk dotyka ogół społeczeństwa. Bynajmniej nie są to
    tylko uczniowie. Oczywiście muszę się zgodzić, tylko zauważcie jedną rzecz.
    Matura nie bez przyczyny zwana jest egzaminem dojrzałości. To pierwszy egzamin w
    życiu od którego na prawdę wiele zależy. Test gimnazjalny odrywa
    nieporównywalnie mniejszą rolę. Zły rezultat uzyskany na maturze to w najlepszym
    wypadku rok straty. Do momentu jej powtarzania, a nie wszyscy się decydują na
    ten krok...Wybierają oni pracę a jako dodatek czasami studia zaoczne. Głoszenie
    przez nauczycieli haseł: Przecież nic się nie stało; nie stanie. Przyjdą zobaczą
    i wrócą następnego dnia; to przecież mało zauważalne odejście od norm,
    regulaminu panującego na egzaminie...
    Wciąż pamiętam często padające słowa pedagogów: Przygotowujemy Was do
    matury...Nie potrafię zrozumieć jak można takowe przygotowania tak zakłucić.
    Wręcz rozbić, zmarnować wysiłki uczniów. Nie będzie to ani odrobinę nic
    zaskakującego ani odkrywczego jeśli powiem. Matura to ogromny stres, późniejsze
    egzaminy na studiach, pracy czy gdziekolwiek indziej nie mogą być z nią
    porównane. Pogrywanie na emocjach, niezwykle istotnych wydarzeniach w życiu
    dorosłego człowieka to ogromna nieodpowiedzialność. A gdzie podziała się
    wychowawcza rola szkoły?

    Moim subiektywnym zdaniem, pedagogom należą się dużo większe zarobki. Wkładają
    oni swój talent, uspokajają ambicje aby kształtować nowe pokolenia. Jednakże
    zdecydowanie nie tą metodą!
    Lekarze nawet podczas strajków nie odchodzą od łóżek. A wasza praca w duzej
    mierze na tym właśnie polega. Zdrowie psychiczne jest niezmiernie łatwe, nie
    wystawiajcie go na próbę.
  • Gość: kapitan planeta IP: *.ovh.net 21.05.08, 18:42
    k**wa! zamiast sie cieszyć ze wszycy mają we wtorek wolne jeczsze p****olą że
    źle! szczyt!!!!!!!!!!
  • Gość: szary nauczyciel IP: *.cust.tele2.pl 21.05.08, 22:59
    Zgadzam sie z Tobą. Nie po to uczę ucznia trzy lata, żeby później
    przez strajk to przekreślić, dlatego u mnie w szkole rano
    strajkujemy, a potem zgodnie z planem pytamy. ten strajk powinien
    miec inną formę. Matury, lekcje normalnie, a egzaminatorzy nie
    oceniają. Nikt nie może mnie zmusić, bo to dodatkowa praca, wojskiem
    też nas Hall nie zastąpi, bo nie mają uprawnien. Niestety tak proste
    i logiczne myślenie przekracza możliwości p. Broniarza. dlatego on
    zarabia 9000 a ja 2000.
  • Gość: pigulka IP: 193.111.174.* 21.05.08, 13:48
    A co na to inne komunikatory ?
  • gosja_1 21.05.08, 13:54
    Może przez Tlen.pl też się komunikowali? :)
  • Gość: Heniek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 14:03
    Zgodnie z regulaminem Gadu-Gadu, uzywanie innych komunikatorów do łączenia się z
    gadu - gadu jest nielegalne.
  • kkrzysie.kk 21.05.08, 14:16
    @Heniek

    Istnieją różne sieci IM. Wybranie gg, jako tej jedynej słusznej jest błędem.
    Wybranie jakiekolwiek sieci nigdy nie będzie słuszne. CHociaż ja używam jabbera,
    a jego ideą jest otwartość. Także na inne drogi komunikacji, sieci. Przez
    jabbera można by przekazać taką inf. Problem w tym, że jabber nie cieszy się
    popularnością gg. Jest także, ja postrzegam to jako jego zaletę
    --zdecentralizowany. Zatem nie możliwe jest przekazywanie przez niego takich
    inf. To czy jest jakaś alternatywa? Telefon zadziała, droga zdecydowanie lepsza.
    Pod warunkiem, że ktoś ma telefon...
  • gosja_1 21.05.08, 20:22
    Zdaje się, że telefon ma teraz zdecydowana większość uczniów :> Chociaż może
    statystyki zawyżają ludzie posiadający po dwa telefony.
  • Gość: gg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 14:47
    połowa tu wypowiadających się,to debile,nieudacznicy, którzy w końcu
    mają tchórzliwą okazję dołożenia nauczycielom za ich niepowodzenia
    w szkole.Siedzisz idioto na tej samej gałężi co nauczyciel.Jaka
    będzie pozycja nauczyciela, tak wykształcone w przyszlosci będzie
    Twoje dziecko!!!!!!!
  • Gość: adamek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 15:03
    Jakaż to praca nie jest stresująca?? Zawsze mogliście iść na medycynę. Jedno
    jest pewne najłatwiej kosztem osób które nic nie mogą wam nawet powiedzieć
    strajkować. Takie macie profity z pracy tyle "prezentów wdzięczności" i jeszcze
    mało...
  • maria776 21.05.08, 16:44
    o prezenty sie nie prosimy. Medycynę skończyli najlepsi uczniowie, czyli nasi
    wychowankowie.
  • Gość: nauczy- Cie- L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 15:12
    jeżeli Państwo Nauczycielstwo za mało zarabia, to jak sobie przypominam, żyjemy w wolnym kraju, można iść np.budować chałupy i wtedy zarobki na pewno będą większe. Nie chce się co? lepiej dalej wmawiać "głupiemu narodowi" (wykształconemu skądinąd przez tych niby-nauczycieli, a więc wiedzą, że ten niestety da sobie to wmówić), że ma się "najcięższą", najmniej opłacaną i w ogóle najgorszą pracę na swiecie. proponuję powiadomić tych, którzy postanowili sobie zastrajkować, najlepiej za pomocą gadu-gadu, ze już są zwolnieni i mogą iść poszukać sobie "lepszej" roboty (mogą np. dołączyć do załogi jednej z wielu w Polsce fabryk i np.składać telewizory za najnizszą krajową).
  • Gość: Raziel IP: *.aster.pl 21.05.08, 15:16
    Lekarze strajkują, belfry strajkują co jeszcze, może teraz zastrajkujmy my
    zwykli ludzie, zależni od tych co strajkują. Lekaże strajkując i odmawiająć nam
    leczenia łamią nasze konstytucyjne prawo do opieki medycznej. Przecież to nie
    nasza wina że oni zarabiają tak mało, tylko tych co urzędują na Wiejskiej - ci
    to nawet nie płaca za opiekę medyczną, a przez służbę zdrowia są traktowani
    lepiej od tych co płacą składki ubezpieczeniowe. Może trzeba to zmienić?
    NAUCZYCIELE PRZESTAńCIE SIę WYGłUPIAć I PRZEEGZAMINUJCIE UCZNIóW KTóRZY DłUGO I
    CIężKO PRACOWALI ABY SIę PRZYGOTOWAć DO EGZAMINU. TO NIE ONI Są WINNI TEMU żE
    MACIE NISKIE ZAROBKI TYLKO CI NA WIEJSKIEJ. JA SZEść MIESIęCY TEMU SKONCZYłEM
    STUDIA I WOGóLE NIE MOGę ZNALEźć PRACY, A WY ZARABIACIE HOCIAż TE PARE GROSZY A
    JA NIE, I NIE NAżEKAM TYLKO DALEJ SZUKAM PRACY. A TAK WOGóLE TO NAUCZYCIELE
    PRZESTALIśCIE BYć AUTORYTETAMI DLA UCZNIóW - NAPRAWCIE TO I DOBIERO DOMAGAJCIE
    SIę PODWYżEK.
  • maria776 21.05.08, 16:41
    z takimi brakami a języka polskiego ( ortografia!!!!), to sie nie dziwię.
  • Gość: nauczyciel IP: *.cust.tele2.pl 21.05.08, 23:11
    Chyba tak szukasz, żeby nie znaleźć. teraz pracy jest w bród tylko
    trzeba chcieć. Ja po 25 latach pracy w szkole nieusatysfakcjonowana
    zarobkami, znalazlam dodatkową w zupełnie innej branży.
    wykształcenie mam uniwersyteckie, ale malo atrakcyjny kierunek (dla
    innych). dodatkowa praca dala mi: możliwośc zarobienia większych
    pieniędzy za mniejszy czas (nie korepetycje), potwierdiła, że jestem
    dobra. zawdzięczam to moim nauczycielom, którzy nauczyli mnie mysleć
    i z pasja robić to co do mnie należy
  • Gość: Gfryd IP: *.noname.net.icm.edu.pl 21.05.08, 15:32
    A ja sam jestem nauczycielem i owszem, tych pajaców oceniam negatywnie. Nie
    dlatego, żeby mi było super i żebym nie chciał zarabiać więcej, ale dlatego, że
    to nie jest moment na strajk, który w tym zawodzie trzeba robić z pewną dozą
    wyczucia i empatii.

    Ci, co strajkują, to obrzydliwe egoistyczne pajace.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka