Dodaj do ulubionych

Kolarz skazany za zderzenie z księdzem

IP: *.devs.futuro.pl 23.07.08, 10:29
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Adorn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 10:45
    Z drogi sledzie biskup ze mna jedzie !
  • gazaj 23.07.08, 14:48
    a nie za to, że zderzył się z samochodem księdza. Skoro jest to
    droga publiczna, to WSZYSCY uczestnicy ruchu są zobowiązani jechać
    zgodnie z przepisami. Także zawodnicy maratonu kolarskiego.
  • Gość: RaceFace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 19:40
    a nie pomyślałeś łosiu ze moze organizator zamykał odcinek drogi na czas
    przejazdu zawodników, moze , moze , jest dużo może, o których nie masz pojęcia i
    szczekasz, jesteś może jednym z wiernych parafian ? A jeśli juz bawimy się w
    karanie to kierowca ma stanąć natychmiast po wypadku , a nie odwizić swojego
    chłopaka w czarnej pelerynie i dopiero wtedy wracać na miejsce zdarzenia, bo
    jest to nic innego jak ucieczka z miejsca wypadku...
  • Gość: jasio_siekierka IP: *.jmdi.pl 24.07.08, 08:12
    Urzednicy państwowi są chronieni przez prawo, a czemu nie duchowni? W koncu to
    osoby o najwyzszym statusie moralnym , musimy ich chronic przed takimi
    bandyckimi aktami!!! Poprzyjcie mnie...
  • akurach1981 24.07.08, 08:58
    >>>
    cytat: Sąd uznał, że winny jest kolarz, bo nie zachował należytej ostrożności.
    Teraz sprawą zajmie się Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
    <<<

    z tego co zrozumialem to
    1) orzeczenie o winie wydal Sad, a nie ksiadz biskup, czy kuria biskupia
    2) sprawa ma sie zajac Trybunal Praw Czlowieka, zatem sprawa otarla sie
    wczesniej o najwyzsza instancje sadownicza w Polsce

    Zawsze mi sie wydawalo, ze "Gazeta" osoby podwazajace wyniki sadow nazywala
    roznymi epitetami. Najczesciej pojawialo sie slowo "oszolom". Ciekawe co sie
    zmienilo w tej sprawie??
  • Gość: żaby z A2 IP: *.adsl.alicedsl.de 24.07.08, 11:35
    > >>>
    > cytat: Sąd uznał, że winny jest kolarz, bo nie zachował należytej ostrożności.
    > Teraz sprawą zajmie się Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
    > <<<
    >
    > z tego co zrozumialem to
    > 1) orzeczenie o winie wydal Sad, a nie ksiadz biskup, czy kuria biskupia
    > 2) sprawa ma sie zajac Trybunal Praw Czlowieka, zatem sprawa otarla sie
    > wczesniej o najwyzsza instancje sadownicza w Polsce
    >
    > Zawsze mi sie wydawalo, ze "Gazeta" osoby podwazajace wyniki sadow nazywala
    > roznymi epitetami. Najczesciej pojawialo sie slowo "oszolom". Ciekawe co sie
    > zmienilo w tej sprawie??

    Mózg ci się otarł o instancję - komentarz do wyroku to wg ciebie oszołomstwo, chociaż księżulo ewidentnie dał nogę i zasłonił się kurią. Niech no ciebie kiedy trafi, jak będziesz przypadkien na PISowskim podkarpaciu, gdzie uprzywilejowana jest pielgrzymka a w nocy Kuraś flaki pruje.
  • tepicpo 24.07.08, 11:46
    >
    > Mózg ci się otarł o instancję - komentarz do wyroku to wg ciebie oszołomstwo,

    nie według niego, tyle że tak do tej pory sądzili i pisali dziennikarze G***W***
    na jakbyś nie wiedział :P Wtedy to nigdy nie był komentarz tylko podważanie
    wyroków Niezawisłych sądów - jak dodawano - przez oszołomów :P
  • kronopio77 24.07.08, 11:48
    I jak tu nie być antyklerykałem? :)
  • Gość: gość IP: *.net.autocom.pl 24.07.08, 12:10
    jezeli tylko organizator wystapił o wyłączenie trasy na czas wyścigu i
    odpowiednio ja zabezpieczył (czyt. zamknął publiczne dojazdy) ( czy ktoś sobie
    wyobraza rajdowców jadacych prawą strona drogi z prędkościa max. 90km/h i
    wyprzedzajacych tylko prawa strona.
  • Gość: aaaaaa IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 12:29


    czy ktoś sobie
    > wyobraza rajdowców jadacych prawą strona drogi z prędkościa max.
    > 90km/h....

    tak, ja - i co ciekawe (dla ciebie)- wszyscy uczestnicy np. RAJDU BARBÓRKI

    z regulaminu Rajd Barbórki :

    "Rajd zostanie przeprowadzony zgodnie z postanowieniami następujących przepisów:

    * Międzynarodowego Kodeksu Sportowego wraz z Załącznikami,
    * Przepisów Ogólnych Rajdów Mistrzowskich FIA

    * Ustawy ,,PRAWO o RUCHU DROGOWYM

    * niniejszego Regulaminu Uzupełniającego. "

    do znaffffcow rajdow - juz teraz wiecie, ze nawet rajdy samochodowe czy
    motocyklowe odbywaja sie w normalnym ruchu drogowym
    a byliscie tacy pewni, ze caly rajd jest na odcinkach zamknietych, bo znacie
    rajdy jedynie z migawek w TV - tacy z was "znawcy" he he he




  • Gość: gość IP: *.net.autocom.pl 24.07.08, 13:47
    jezeli jest na trasie wyłączonej z ruchu publicznego to nie obowiązują, jak jest
    w rajdzie barbórki to nie wnikam. i nie wnikam czy ten kolarz brał udział w
    rajdzie na trasie zamkniętej.
  • poszeklu 24.07.08, 15:41
    Nie moze wiec byc problemem, ze pojawil sie na niej
    samochod, ktory jechal zgodnie z przepisami. Jeszcze
    nie ma takiego przepisu, zeby zjezdzac z drogi, jak
    jedzie rowerzysta. W koncu to nie auto, ale kolarz
    najechal na innego uzytkownika drogi.
    Zwykle pieniactwo.
  • Gość: nieposzeklu IP: 78.150.116.* 24.07.08, 15:58
    drogi sa dla wszystkich uzytkown ikow, w tym dla pieszych, chyba ze
    autostrada. W Anglii z reguly kierowca samochodu ponosi wine, pieszy
    mogl byc niewidomy i nie wiedzial ze wszedl np na czerwonym swietle.
    Ludzie pokroju poszeklu sa swiecie przekonani o swojej wyzszosci na
    drogach, bo jada SAMOCHODEM.... kompleksy poszeklowskiego polaczka

    ja tam wole sto razy rowerzystow!!!!!
  • vicheer 25.07.08, 09:26
    wyjechalem i nigdy nie wroce do tej zgnilizny
  • milet_z_sedesu 25.07.08, 14:15
    poszeklu napisał:

    > Nie moze wiec byc problemem, ze pojawil sie na niej
    > samochod, ktory jechal zgodnie z przepisami. Jeszcze

    Skad wiesz, ze samochod jechal zgodnie z przepisami? Po pierwsze
    kierujacy samochodem stwierdzil ze zjechal na pobocze. Biegly
    wykazal ze klamal. Samochod stal 4 kolami na sfalcie.
    Ale, przede wszystkim kierujacy samochodem uciekl z miejsca wypadku.
    W tym momencie nie mam zadnych wiecej pytan ani watpliwosci.
    A wiarygodnosc rzekomych swiadkow parafian jest zadna.

    > nie ma takiego przepisu, zeby zjezdzac z drogi, jak
    > jedzie rowerzysta. W koncu to nie auto, ale kolarz
    > najechal na innego uzytkownika drogi.
    > Zwykle pieniactwo.

    Skad wiesz, ze tak bylo? Kto w koncu uciekl z miejsca wypadku?
  • krawiec6661 24.07.08, 11:36
    A szkoday moralne, których doświadczy ksiądz kiedy będzie musiał prosić moherów
    na nowy zderzak? A za niedługo trzeba będzie mysleć o zimówkach... Już za samo
    posądzenie że odjeżdzając z miejsca wypadku chciał uciec powinno byc z 20 batów,
    ale niestety liberałowie i postkomuniści się na to nie zgodzą.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 14:01
    ksiądz już dawno ma nowy samochód i to dużo lepszy
  • japico 24.07.08, 11:53
    Popieram!!!
    Za atak - nawet mimowolny, jak w tym przypadku - długoletnie więzienie. Za atak
    słowny utrata całego majątku.
    Za atak na przykład na osobę biskupa, ojca Rydzyka - 10 lat więzienia.

    W końcu to osoby niemalże święte, ważniejsze od najważniejszych osób w państwie,
    moralnie czyste, niepokalane.
    Za próbę obrony osób napadającej - pozbawienie wykonywania zawodu przez
    adwokata, policjanta, prokuratora, świadka ....
    --- proszę o dalsze propozycje ---
  • Gość: witus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 13:41
    Czarni zlodzieje precz przez okna!
  • Gość: antykleryk IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.08, 13:58
    wiezienie za szerzenie takich ciemnogrodzkich opiini, czasem wydaje mi sie ze
    polska nie wiele sie rozni od iranu
  • krycha_z_gazowni 24.07.08, 08:13
    Na szczęście w Strasburgu czarni
    nie są uprzywilejowanymi użytkownikami dróg.
    --
    www.for-ex.pl - cała prawda o
    handlu walutami
  • Gość: ww IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.08, 09:01
    A ty czatyc umiesz?
    Droga nie byla zamknieta i regulamin zawodow dopuszczal poruszanie
    sie samochodow po tej drodze. Wiec o co pretensje do ksiedza?




  • emektb 24.07.08, 09:32
    a to dlaczego kolarz był tak zaskoczony widokiem auta na trasie
    wyścigu? gałganie jeden gdyby wyścigi odbywały się na jezdniach z
    normalnym ruchem aut to zamieniły by się zaraz w wycieczki a nie
    wyścigi. poza tym cytat:
    - Wewnętrzny regulamin maratonu mówił, że odbywa się on na drogach o
    nieograniczonym ruchu drogowym. Uczestnicy wiedzieli więc, że mogą
    spotkać samochody - tłumaczy Ireneusz Korzonek, zastępca naczelnika
    wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.

    to, że odbywa się na drogach o nieograniczonym ruchu drogowym nie
    oznacza, że odbywa się na drogach otwartych dla tego ruchu. tym
    bardziej, że tem kretyn z policji twierdzi, że uczestnicy wiedzieli,
    że mogą spotkać samochody, kretyn który pracuje na komendzie, która
    za wypadek obwiniła kolarza. poza tym ETS jest taką gó..aną
    instytucją, że pewnie nikt nie zapoznał się z materiałem dowodowym
    sprawy i przyjął ją "na ślepo". pewnie tylko po to by zgniła unia
    mogła prześladować polskich księży niewinnych.


    --
    Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyśmy nigdy niczego
    nie mieli.
  • Gość: karol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 09:56
    emektb napisał:

    > a to dlaczego kolarz był tak zaskoczony widokiem auta na trasie
    > wyścigu? gałganie jeden gdyby wyścigi odbywały się na jezdniach z
    > normalnym ruchem aut to zamieniły by się zaraz w wycieczki a nie
    > wyścigi. poza tym cytat:
    > - Wewnętrzny regulamin maratonu mówił, że odbywa się on na
    drogach o
    > nieograniczonym ruchu drogowym. Uczestnicy wiedzieli więc, że
    mogą
    > spotkać samochody - tłumaczy Ireneusz Korzonek, zastępca
    naczelnika
    > wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.
    >
    > to, że odbywa się na drogach o nieograniczonym ruchu drogowym nie
    > oznacza, że odbywa się na drogach otwartych dla tego ruchu. tym
    > bardziej, że tem kretyn z policji twierdzi, że uczestnicy
    wiedzieli,
    > że mogą spotkać samochody, kretyn który pracuje na komendzie,
    która
    > za wypadek obwiniła kolarza. poza tym ETS jest taką gó..aną
    > instytucją, że pewnie nikt nie zapoznał się z materiałem
    dowodowym
    > sprawy i przyjął ją "na ślepo". pewnie tylko po to by zgniła unia
    > mogła prześladować polskich księży niewinnych.


    Jeżeli wyścig odbywał się na drodze o nieograniczonym ruchu
    drogowym, to uczestników wyścigu obowiązują przepisy ruchu
    drogowego i w żaden sposób nie są oni uprzywilejowanymi
    użytkownikami. Jeżeli tak było rzeczywiście w regulaminie napisane
    to niestety kolarz jest sprawcą wypadku i nic nie wskóra nawet u
    św. Piotra.
    Sam miałęm przyjemność mijać taki wyścig na drodze publicznej.
    Organizatorzy wypuścili tych debili na rowerach na normalną drogę
    publiczną i nijak nie zabezpieczyli tracy wyścigu. A piszę
    o :debilach na rowerach" bo raczyli tabunem jechać prawie całą
    szerokością drogi. I żadnego pilota, żadnego policjanta - tak
    kretyni dla kretynów organizują pseudo sportowe imprezy
  • Gość: Tzymische IP: *.firstireland.ie 24.07.08, 10:03
    Tak wszystko sie zgadza. Poza tym, ze jeden z uczestnikow wypadku w
    tym przypadku pan samochodem - UCIEKL z miejsca wypadku... w celu
    mataczenia i zatarcia sladow.
  • Gość: ? IP: *.chello.pl 24.07.08, 12:42
    "Wewnętrzny regulamin maratonu mówił, że odbywa się on na drogach o
    nieograniczonym ruchu drogowym"


    hmmmmm.... przeczytaj ze zrozumieniem łosiu :-)

    i o czym tu bić pianę???

    poczytać sobie radzę w Prawie o Ruchu Drogowym
    jak poruszać się ma rower po drodze/jezdni/...
  • Gość: kolarz IP: 78.150.116.* 24.07.08, 09:30
    no i bylyby rekordy wrecz olimpijskie - czlowieku - na wyscigu
    jedzie sie szybko! Czy w maratonie, gdzie sie biega i samochod
    wjedzie nagle na trase i pogtraci kogos, kto biegnie po zwyciestwo
    dla Polski tez uznasz, ze to sportowiec jest winien?????
  • Gość: Arti IP: 87.204.83.* 24.07.08, 10:01
    gazaj napisała:
    > a nie za to, że zderzył się z samochodem księdza. Skoro jest to
    > droga publiczna, to WSZYSCY uczestnicy ruchu są zobowiązani jechać
    > zgodnie z przepisami. Także zawodnicy maratonu kolarskiego.

    Jasne, masz rację, wczoraj na własne oczy widziałem jak uczestnicy
    Tour de France stali na czerwonym świetle, a lider musiał zatrzymać
    się na pasach bo staruszka spieszyła się na mszę, oczywiście zmianę
    pasa ruchu wszyscy kolarze sygnalizowali wystawieniem ręki....;-)

    P.S. Powtórzę za Stanisławem Lemem: "Gdyby nie internet nie
    wiedziałbym że na świecie jest tylu idiotów..."
  • Gość: KOmiX IP: 83.238.66.* 24.07.08, 11:53
    I tu sie mylisz. Duze rajdy jak TdF cz GI czy TdP sa tak zabezpieczone, ze ulice
    sa zamknięte dla ruchu. Inaczej jest na rajdach takich jak opisany w artykule,
    gdzie amatorzy scigaja sie w otwartym ruchu ulicznym i MUSZA przestrzegać
    przepisow. Czyli stoja na czerwonym, przepuszczają na drodze z pierwszeństwem
    czy jada prawa strona, a nawet - o zgrozo - sygnalizują zmianę pasa jezdni.
    Organizator prawdopodobnie nie zabezpiecza ostatnich metrów do mety, sorry,
    musisz jechać uważnie.

    Więc nie pisz głupot tylko po to, by przywalić księdzu, bo sie osmieszasz
  • lukask73 25.07.08, 11:20
    Kiedyś czytałem wspomnienia Sobiesława Zasady. Miał wielką przewagę
    nad konkurentami, tylko że w pewnym momencie musiał poczekać przed
    szlabanem na przejeździe kolejowym. A wiecie, jak długo się czekało
    za komuny: od momentu minięcia przez pociąg poprzedniego posterunku
    do przejechania i podniesienia szlabanu korbką.
  • krawiec6661 24.07.08, 11:30
    W tym przypadku to bez różnicy kto zawinił, czy ksiądz zwiał z miejsca wypadku,
    czy był pijany, czy jechał lewym czy prawym pasem... Żyjemy w katolandzie, więc
    wina przechodzi standardowo na tego kto księdzem nie jest. Problemy zaczną się
    pojawiać, kiedy kiecuny zaczną się wzajemnie po pijaku rozjezdzac, okradać i
    gwałcić, kto wtedy będzie winny?
  • Gość: andrew95 IP: *.chello.pl 24.07.08, 10:18
    No jasne! Znając polską rzeczywistość lokalna policja zabezpieczała
    trasę wyścigu. Nadjechał ksiądz, więc ucałowali wystawioną rękę
    biskupa i, co było robić, przepuścili. Po wypadku policja nie mogła
    oskarżyć samej siebie, a tym bardziej księdza więc padło na kogo? Na
    kolarza, drodzy parafianie. No bo jak inaczej rozwiązać taki węzeł
    gordyjski. Są to oczywiście czyste spekulacje, ale czy bardzo
    nieprawdopodobne?
  • Gość: jet IP: 193.59.95.* 24.07.08, 11:17
    Wręcz przeciwnie, to bardzo prawdopodobny scenariusz.
    Podobnie rzecz się miała z tym klechą na lotnisku, co to przydupas
    Brudziński wnioskował do zarządu PPL o zwolnienie "nadgorliwego"
    kontrolera.


    Gość portalu: andrew95 napisał(a):

    > No jasne! Znając polską rzeczywistość lokalna policja
    zabezpieczała
    > trasę wyścigu. Nadjechał ksiądz, więc ucałowali wystawioną rękę
    > biskupa i, co było robić, przepuścili. Po wypadku policja nie
    mogła
    > oskarżyć samej siebie, a tym bardziej księdza więc padło na kogo?
    Na
    > kolarza, drodzy parafianie. No bo jak inaczej rozwiązać taki węzeł
    > gordyjski. Są to oczywiście czyste spekulacje, ale czy bardzo
    > nieprawdopodobne?
  • krawiec6661 24.07.08, 11:40
    No bo ten wyścig powinien byc przerwany w chwili kiedy pojawił się biskup na
    horyzoncie. To nie byle kto, a kolarze to przeciez pedały.
  • Gość: biskupina IP: 81.216.27.* 24.07.08, 11:45
    Czarna sukienka z koloratka gwarantuje bezkarnosc. zlodzieje juz to
    wyczaili i w tym stroju obrabiaja supermarkety.
  • Gość: cudokk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 11:59
    bo droga byla wlasnoscia kurii, a pleban jechal oplate pobrac- bo
    kolarz winiety nie mial
  • Gość: Boba IP: *.r.kbt.pl 23.07.08, 10:56
    Oni są zawsze ponad prawem - po prostu szlag człowieka może trafić -
    gnój powinien jeszcze zapłacić za zniszczenie roweru. Podziwiam
    tylko ludzi, którzy utrzymują tą czarną swołocz.
  • Gość: El Moherro IP: *.gdynia.mm.pl 24.07.08, 07:12
    Jakby czarnucha skazali, to byłby wrzask, że dyskryminuje się gejów...
  • Gość: kolarz IP: 78.150.116.* 24.07.08, 09:33
    ksiadz przyjechal na miejsce wypadku po jakim czasie? Sprawa
    odwiezienia biskupa wazniejsza niz ratowanie zycia???? A jakby
    chlopak tam konal???? Egoisci sutannowi - przyjdzie kryska na
    matyska, zobaczycie!
  • Gość: ralf IP: *.pronet.lublin.pl 24.07.08, 11:24
    ??? gdzie masz napisane, że konał ????wjechał w samochód, bo nie zachował
    ostrożności się przewrócił. Nic mu się nie stało, bo to on najechał na
    samochód! Poza tym uważam, ze trochę jest dziwne, ze nie mógł ominąć
    samochodu... bo przecież to nie był jakiś niewymiarowy samochód tylko całkiem
    zwyczajny. Po prostu się zagapił a teraz zgrywa cwaniaka. Żałosny jest. A
    dziennikarze z G***W *** na, którzy tak mocno szczekają o niepodważalności
    wyroków teraz zmieniają zdanie, bo uczestnikiem wypadku był ksiądz. Jeszcze
    bardziej żałosne.
  • Gość: ogon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 13:55
    a ty potrafisz czytac ze zrozumieniem glupku lesny? twoj poprzednik napisal "a
    gdyby konal", a nie ze konal to po pierwsze.
    po drugie ciekawe rozumowanie "nic mu sie nie stalo, bo to on najechal na
    samochod" - z takim zrytym łbem wiecej nie komentuj bedzie lepiej dla wszystkich.
  • Gość: ralf IP: *.pronet.lublin.pl 24.07.08, 18:10
    ale nie konał , więc po co te wstawki. Nie stało mu się za wiele, a to co się
    stało to wyłącznie z winy kolesia, który najechał na stojący samochód. Poczytaj
    sobie wyrok sądów w tej sprawie a później szczekaj i obrażaj kundelku do woli.
    Swoje rady wsadź sobie w D**** pewnie to lubisz zresztą
  • Gość: kundelek IP: *.3s.pl 25.07.08, 19:24
    To musisz siebie podziwiać o ile płacisz podatki. Ta firma dostaje z budżetu i od samorządu 5 miliardów rocznie czyli twoich podatków.
  • Gość: kruk51 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 11:03
    Kurna ! Chłopie miałeś pecha ! Lepiej zderzyć się z diabłem niż z księ
    dzem. W Polsce ksiądz ma zawsze rację. Nie wiedziałeś o tym ?
    V-ta Rzeczypospolita Księża jest rzeczywistością ! Kaj ty chłopie żyje
    sz ?
  • Gość: Komentator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 11:03
    Oni nigdy nie mają sobie nic do zarzucenia.
  • Gość: tolek IP: *.chello.pl 23.07.08, 11:13
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: rU IP: *.3s.pl 23.07.08, 11:28
    Jak zwykle!?!?! "Nie mam sobie nic do zarzucenia..." - tak samo mówił inny "ksiądz", który molestował niewinną, mało dziewczynkę... Pieprzone dziadostwo... Myślą, że sa ponad prawem. Nadludzie się znaleźli... Mafia sukienkowa...
  • Gość: degust08 IP: *.sydskane.nu 23.07.08, 11:43
    Oni sa ponad prawem. Ta sprawa jest jasna i nie podlega dyskusji.
    Kazda krytyka to spisek przeciwko chrzescijanskim korzeniom.
    Ciarki przechodz brr.
  • aaaaaa71 24.07.08, 08:09
    Mordują, gwałcą, deprawują młodziez, jeżdżą po pijaku,kradną łamią prawo ale
    wszystkie wyroki o ile do nich dojdzie są symboliczne.
  • Gość: obserwator O/S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 12:17
    No cóż, takie mamy wybiórcze "respektowanie" prawa.Prawo zaś jest jak jakie
    sumienie tych, którzy o nim stanowią. Co się zaś tyczy bezkarności klechów -
    taki widać jest niepisany pakt przedstawicieli państwa z "czerwonymi beretami".
  • goon 23.07.08, 12:26
    I to ma być ksiądz? Nie wyszedł by pomóc poszkodowanemu tylko spi****olił. Zupełnie jakby napluł na krzyż i przykazania oraz wartości moralne o których głosi z ambony - miłosierdzie, współczucie, uczciwość, pokora. No cóż - dla wielu księży kapłaństwo to nie powołanie tylko praca - biznes is biznes, na wolnym rynku nie ma miejsca na wartości chrześcijańskie, twardym trza być i kosić mamonę parafian.
    --
    www.fastfood.blox.pl/
  • Gość: Albin Siwak IP: 62.29.174.* 23.07.08, 12:28
    Gdzie to przeczytałeś, że nie wysiadł i uciekł?
  • bopos 23.07.08, 13:11
    Gość portalu: Albin Siwak napisał(a):

    > Gdzie to przeczytałeś, że nie wysiadł i uciekł?
    W tym miejscu pachołku czarnych:
    "Ksiądz Jacek W. zaprzecza, że uciekł. - Odwiozłem księdza biskupa do
    pobliskiego kościoła, po czym wróciłem na miejsce wypadku - tłumaczy."
  • Gość: Albin Siwak IP: 62.29.174.* 23.07.08, 13:59
    Z faktu, że zaprzecza że uciekł, wywnioskowałeś że uciekł. Gratuluję inteligencji.
  • vazz 23.07.08, 14:50
    Faktem jest,że odjechał z miejsca wypadku nie ważne jak on tam już sobie to nazywa.
    Gratulacje więc zachowaj dla siebie.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 16:17
    Kretynie!!!Uciekł z miejsca wypadku!!!!!!!!!Powinien siedzieć za nie
    udzielenie pomocy.Wszyscy mają taki obowiązek pod odpowiedzilnością
    Karną.Jak nie znasz przepisów to się nie wypowiadaj Mocherze.
  • Gość: Albin Siwak IP: 62.29.174.* 23.07.08, 16:38
    Pytam: gdzie jest napisane, że nie wysiadł i nie udzielił pomocy?
  • Gość: RaceFace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 19:47
    Idioto skończony , skoro klecha sam mówi ze najpierw odwiózł swojego chłopaka i
    dopiero wrócił na miejsce zdarzenia to chyba nie trudno wywnioskować iż najpierw
    odjechał BEZ UDZIELENIA POMOCY, ponadto badanie czxy ksiądz spożywał 3h po
    wypadku, czemu ? i ile zajęło mu wrócenie na miejsce wypadku ?

    przepisy o ruchu drogowym są bardzo ostre dla ludzi którzy odjeżdzają z miejsca
    wypadku, co więcej obowiązują wszystkich kierowców - co tu nastąpiło - ale
    czarnej owcy (szczególnie na zadupiu ) nikt nie ruszy...
  • Gość: Albin Siwak IP: 62.29.174.* 24.07.08, 10:15
    Złóż doniesienie do prokuratury, że policja nie dopełniła obowiązków. Przecież
    dokładnie wiesz jak było.
  • Gość: RaceFace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 14:26
    a wydawało mi się ze to Ty wiesz najlepiej ...
  • y.y 24.07.08, 08:49
    Ksiądz sam przyznał, że odjechał, jest to zacytowane w tekście.
    Miał obowiązek zatrzymania się i NIEZWŁOCZNEGO (kodeksowo) udzielenia pomocy
    poszkodowanemu kolarzowi. Złamał więc prawo dwukrotnie, poza sporną kwestią
    spowodowania wypadku, ponieważ po pierwsze oddalił sie z miejsca wypadku
    (paragraf) po drugie nie udzielił niezwłocznie pomocy (paragraf).

    --
    ------------------
    Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na
    żołdzie pisiorków
  • Gość: Albin Siwak IP: 62.29.174.* 24.07.08, 10:14
    Jasne jest tylko, że złamał kodeks odjeżdżając z miejsca wypadku przed
    przybyciem policji, czego zabraniają przepisy w sytuacji gdy są ranni. I za to
    można go ew. pociągnąć do odpowiedzialności. Czy się zatrzymał i udzielił
    pomocy, tego z tekstu nie wiadomo. Natomiast wg. sądu to _nie_ on był sprawcą
    wypadku i to jest istota sprawy.
  • Gość: aaaaaa IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 11:44
    Gość portalu: Gość napisał(a):

    > Kretynie!!!Uciekł z miejsca wypadku!!!!!!!!!Powinien siedzieć za nie
    > udzielenie pomocy.Wszyscy mają taki obowiązek pod odpowiedzilnością
    > Karną.Jak nie znasz przepisów to się nie wypowiadaj

    nauczyli czytac, ale juz rozumiec co sie czyta nie nauczyli ?

    " Jakby tego było mało, ksiądz odjechał z miejsca zdarzenia jeszcze przed
    przyjazdem policji, a stan jego trzeźwości zbadano dopiero po trzech godzinach -
    mówi P. "

    ty to masz leb, jak.... kon - " ksiądz odjechał z miejsca zdarzenia jeszcze
    przed przyjazdem policji - znaczy, ze uciekl nie udzielajac ewentualnej pomocy ?

    gratulacje za "umiejetnosc" logicznego wnioskowania ha ha ha
  • bopos 24.07.08, 11:52
    Wydaje mi się, że Ty jesteś jednym z czarnych - nic do Ciebie nie trafia - nawet
    to: "Odwiozłem księdza biskupa do pobliskiego kościoła, po czym wróciłem na
    miejsce wypadku".
    "Wróciłem" - więc uciekł klecho.
  • Gość: wyspany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 14:58
    Niestety, fakty są takie, że po wypadku nawet nie sprawdził, czy nie
    potrzeba ostatniego namaszczenia, tylko odwiózł biskupa. (Czytaj
    oddalił się). Potem łaskawie wrócił na miejsce. Jak się wczytasz w
    artykuł to tam jest to napisane. Nawet nie miał kto inny odwieść
    eminencji, późniejsi świadkowie (parafianie) znaleźli się dopiero na
    drugiej rozprawie...
  • Gość: Szczęść Boże IP: *.chello.pl 23.07.08, 19:13
    Do kościółka zostało zaledwie 200-300 m można było dojść pieszo -
    nic by się biskupowi nie stało. Natomiat w tym artykule nie chodzi o
    kwestię pierwszej czy ostatniej pomocy tylko o przestawienie pojazdu
    po wypadku przed przybyciem policji - co utrudnia odtworzenie
    sytuacji drogowej. Z resztą to i tak paranoja, aby wypadek na trasie
    wyścigu sportowego na czas, klasyfikować jako wypadek w ruchu
    drogowym. Brawo panowie policjanci - chroniliście także swoje cztery
    litery. Oglądaliście kiedyś Tour de Pologne czy coś takiego? Nawet
    jesli jadą tam wozy serwisowe - to w tym samym kierunku co kolarze,
    a nie pod prad!!!!
  • Gość: :-) IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.07.08, 07:57
    cały peleton jedzie czasem jednokierunkową pod prąd - mandat :)
  • Gość: aaaaaa IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 11:52
    Gość portalu: Szczęść Boże napisał(a):


    > Oglądaliście kiedyś Tour de Pologne czy coś takiego? Nawet
    > jesli jadą tam wozy serwisowe - to w tym samym kierunku co kolarze,
    > a nie pod prad!!!!

    jestes taki durny od urodzenia, czy z wiekiem ci to przyszlo?
    nie rozumiesz, ze wg regulaminu rajd odbywal sie w normalnym ruchu, a "Tour de
    Pologne czy coś takiego ..." ma inny regulamin ?
    takie to trudne do zrozumienia, za az glupoty musisz wypisywac ?

    ps
    ogladales kiedys cos takiego jak rajdy motocyklowe czy samochodowe - i co, tez
    zawsze jezdza przy zamknietym ruchu ?
  • Gość: Albin Siwak IP: 62.29.174.* 23.07.08, 12:26
    to kolarz wjechał w samochód na publicznej drodze. Droga nie była zamknięta dla
    ruchu. Jedyna niejasność, to czy kierowca jechał po swojej stronie jezdni.
  • bopos 23.07.08, 13:09
    Najwyraźniej NIC nie rozumiesz, i niczego nie wiesz. Wszystkie rajdy, również
    kolarskie sa organizowane - tzn. trasa jest "ZAMKNIĘTA" i zabezpieczona.
    Ale oczywiście czarnych debili to nie dotyczy - oni mają misję od ich boga -
    mogą wszystko - I mają w du**e ziemskie prawa.. Nawet wiedząc o wyścigu uważają,
    że im wolno wszystko. Całe szczęście, że Trybunał pokaże im miejsce w społeczeńswie.


    Wesoło pozdrawiam
  • Gość: Dominik IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.07.08, 13:34
    a kazdy ksiadz to porzadny czlowiek jest. Ej, ludzie, ludzie nikt
    wam nie dogodzi: pare wiekow wstecz kolarz uznany by byl za jednego
    z jezdzcow apokalipsy, ktory chcial dokonac zamchu na biskupa.
    Stosik jak w banku; i tak synu zostales potraktowany po bozemu.
  • Gość: Tomasz IP: *.elektr.polsl.pl 23.07.08, 13:52
    Pieprzysz głupoty. Droga wg. opisu była tylko wykorzystywana przez ten rajd i
    nie została zamknięta. Ja sie pytam jak to jest możliwe, ze w ogóle droga może
    być zamknięta z powodu jakiego rajdu samochodowego czy rowerowego na jakiś czas.
    Ktoś płacący podatki (no nie ksiądz ;) ) nie może korzystać z czegoś za co płaci
    czyli drogi publicznej. To jest dla mnie skandal!! Czy człowiekowi który chce
    skorzystać z tej drogi organizator wyścigu wynajmujący rozumiem tę drogę zapłaci
    odszkodowanie??? Sprawa wypadku ma dla mnie mniejsze znaczenie, widzę wyżej
    zwykły bełkot ludzi (??) nienawidzących kleru i tyle. Nikt nie jest w stanie
    ocenić meritum sprawy bo nie ma dostępu do zeznań świadków itp.
  • Gość: Albin Siwak IP: 62.29.174.* 23.07.08, 14:02
    W ramach dygresji, to ksiądz nie przemienia wody w benzynę, więc podatek na
    drogi płaci.
  • vazz 23.07.08, 14:45
    To mądralo z taka argumentacją wjedź sobie na droge podczas np. Tour de Pologne
    ;). O to czy słyszałeś np. o miejskich maratonach nawet sie nie pytam,a one
    powodują więcej komplikacji niż zamkniecie wiejskiej dróżki.

    Pozatym mówi tobie coś sformułowanie- oddalenie się z miejsca wypadku? Tu akurat
    nie ma rozbieżności w zeznaniach.
  • y.y 24.07.08, 08:56
    Gość portalu: Tomasz napisał(a):

    > Pieprzysz głupoty. Droga wg. opisu była tylko wykorzystywana przez ten rajd i
    > nie została zamknięta. Ja sie pytam jak to jest możliwe, ze w ogóle droga może
    > być zamknięta z powodu jakiego rajdu samochodowego czy rowerowego na jakiś czas
    > .
    > Ktoś płacący podatki (no nie ksiądz ;) ) nie może korzystać z czegoś za co płac
    > i
    > czyli drogi publicznej. To jest dla mnie skandal!! Czy człowiekowi który chce
    > skorzystać z tej drogi organizator wyścigu wynajmujący rozumiem tę drogę zapłac
    > i
    > odszkodowanie??? Sprawa wypadku ma dla mnie mniejsze znaczenie, widzę wyżej
    > zwykły bełkot ludzi (??) nienawidzących kleru i tyle. Nikt nie jest w stanie
    > ocenić meritum sprawy bo nie ma dostępu do zeznań świadków itp.

    Generalnie rzecz biorąc - racja. De facto winni są organizatorzy, to od nich
    powinni się obaj, ksiądz i kolarz, domagać odszkodowania, ponieważ nienależycie
    zabezpieczyli imprezę. Skandalem było to, że rajd kolarski wpuszczono w ruch na
    drodze. Tyle w kwestii wypadku.
    Co do księdza, złamał prawo, ale nie powodując (sąd na razie stwierdził inaczej)
    wypadek lecz oddalając z miejsca wypadku i nie udzielając NIEZWŁOCZEJ pomocy. To
    naganne zachowanie, i wypowiedź księdza o tym, że "nie ma sobie nic do
    zarzucenia" to skandal.

    ------------------
    Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na
    żołdzie pisiorków
  • Gość: Albin Siwak IP: 62.29.174.* 24.07.08, 10:20
    Mała korekta: z tekstu nie wynika czy udzielił pomocy. Stwierdzenie "uciekł"
    jest wyłącznie twórczością dziennikarza.
  • vazz 24.07.08, 11:56


    Oddalenie sie z miejsca wypadku traktowana jest jak ucieczka.
  • svetomir 24.07.08, 16:33
    >
    >
    > Oddalenie sie z miejsca wypadku traktowana jest jak ucieczka.

    Ofiara wypadku nie ma obowiązku czekac na policje, która w przypadku
    takich drobnych incydentów potrafi przyjechać za kilka godzin
    --
    Zapraszam na
    Kulturę Okiem Svetomira
    i Limeryki ze śmietnika
  • Gość: RaceFace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 14:31
    Wynika... Księżulo sam powiedział ze odjechał z miejsca zdarzenia zeby odwieźć
    swojego chłopaka (biskupa) na plebanię. Wrócił, ok , ale najpierw się oddalił.
    I zgadza się ze odpowiada najbardziej organizator, natomiast jeśli ten
    przedstawi dowody na to ze zabezpieczył trasę to co wtedy ?
  • Gość: Egghead IP: 212.127.95.* 24.07.08, 12:34
    > Ktoś płacący podatki (no nie ksiądz ;) ) nie może korzystać
    > z czegoś za co płaci czyli drogi publicznej. To jest dla mnie
    > skandal!! Czy człowiekowi który chce skorzystać z tej drogi
    > organizator wyścigu wynajmujący rozumiem tę drogę zapłaci
    To ja chcę odszkodowanie za remont mostu Szczytnickiego. Płacę podatki a od
    ponad roku nie mogę z mostu skorzystać.
  • Gość: ten zły IP: 57.66.195.* 23.07.08, 15:18
    Trasa maratonu _nie była_ zamknieta dla ruchu.
    Regulamin maratonu mówi wyraźnie, ze impreza odbywa się przy
    nieograniczonym ruchu drogowym.
    Lektura: www.mtbmarathon.com
  • Gość: karol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 10:04
    bopos napisał:

    > Najwyraźniej NIC nie rozumiesz, i niczego nie wiesz. Wszystkie
    rajdy, również
    > kolarskie sa organizowane - tzn. trasa jest "ZAMKNIĘTA" i
    zabezpieczona.
    > Ale oczywiście czarnych debili to nie dotyczy - oni mają misję od
    ich boga -
    > mogą wszystko - I mają w du**e ziemskie prawa.. Nawet wiedząc o
    wyścigu uważają
    > ,
    > że im wolno wszystko. Całe szczęście, że Trybunał pokaże im
    miejsce w społeczeń
    > swie.
    >
    >
    > Wesoło pozdrawiam

    Sam nie rozumiesz NIC Nie widzisz różnicy między POWINNA BYĆ
    ZAMKNIĘTA a JEST ZAMKNIETA. A niestety nie zawsze jest zamknięta.
    Sam więc wykazujesz się debilizmem równym temu o które (zapewnie
    generalnie słusznie ale nie w tym przypadku) sam posądzasz czarnych
  • bopos 24.07.08, 12:50
    Brawo 'karol' - wreszcie celna odpowiedź - szacunek.
    Wesoło pozdrawiam
  • Gość: aaaaaa IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 11:55
    bopos napisał:

    > Najwyraźniej NIC nie rozumiesz, i niczego nie wiesz. Wszystkie rajdy, również
    > kolarskie sa organizowane - tzn. trasa jest "ZAMKNIĘTA" i zabezpieczona.

    taaaak
    i pewnie rajdy samochodowe i motocyklowe tez na wszystkich odcinkach sa po
    trasach "zamknietych" ?
    no no, znawca rajdow sie odezwal
  • Gość: zrob_se_dobrze IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 12:09
    bopos napisał:

    > Najwyraźniej NIC nie rozumiesz, i niczego nie wiesz. Wszystkie rajdy, również
    > kolarskie sa organizowane - tzn. trasa jest "ZAMKNIĘTA"

    ales sie wpier...ł he he he

    Z regulaminu Powerade MTB Marathon 2008 :

    " 16. Ruch drogowy
    Maraton będzie się odbywać przy nieograniczonym ruchu drogowym. W miejscach
    szczególnie niebezpiecznych Policja oraz służby Organizatora ułatwią włączanie
    się do ruchu.

    Zawodnicy muszą zachować szczególną ostrożność mając na uwadze możliwość
    wyjechania pojazdów z pól, dróg leśnych czy pojedynczych zabudowań.

    Wszyscy zawodnicy na drogach gruntowych i publicznych powinni poruszać się prawą
    stroną jezdni i bezwzględnie przestrzegać przepisów Ruchu Drogowego.

    Organizator nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne kolizje i wypadki na
    trasie. "

    no i jak samopoczucie o wszystkowiedzacy uuuuuuuuu
  • Gość: mateusz IP: 78.150.116.* 24.07.08, 17:15
    czytalem regulamin - punkt 4:
    Propagowanie zdrowego trybu życia, aktywnego wypoczynku i rekreacji.


    Wyszlo na to ze nie wszystko co zdrowe wychodzi na zdrowie. Kolarz
    powinien siedziec w domu, zapalic sporta, przepic piwem a w
    niedziele pospieszyc na msze - to jest prawdziwy biego po zdrowie
  • Gość: rafal-1972 IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.08, 13:23
    to ty nic nie rozumiesz i do tego pisać co prawda umiesz, co widać po powyższych
    wypocinach, ale czytać to już nie bardzo.
    Przeczytaj to - najlepiej powoli i ze słownikiem bo są tam trudniejsze zwroty,
    np. "nieograniczony ruch drogowy":

    Wewnętrzny regulamin maratonu mówił, że odbywa się on na drogach o
    nieograniczonym ruchu drogowym. Uczestnicy wiedzieli więc, że mogą spotkać
    samochody - tłumaczy Ireneusz Korzonek, zastępca naczelnika wydziału ruchu
    drogowego Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.
  • purus 23.07.08, 13:38
    ksiądz jak w każdym innym przypadku jest zawsze niewinny.Myślę,że Europejski
    Trybunał Praw Człowieka wyda sprawiedliwy wyrok.Może skończy się strach przed
    wydaniem wyroków na księży w Polsce.
  • Gość: AndrzejKK IP: *.3s.pl 23.07.08, 13:57
    Ale jesteście debile, popatrzcie na sondaże. Sami głosujecie na tych
    popaprańców, którzy czarnym weszliby w doopę i jeszcze szukacie
    sprawiedliwości. Czym się różni taki Gowin od Giżyńskiego, niczym,
    więc możecie czarnym naskoczyć.
  • alpepe 23.07.08, 14:22
    jakoś nie chce mi się wierzyć, że ksiądz jest niewinny.
    --
    normalnie krew mnie zalewa, jakie tu są chamy
    by mahadeva
  • Gość: Łobuz IP: 62.148.89.* 23.07.08, 14:31
    ludzkich, zarzutów to ksiądz sobie nie stawia? Że bliźniemu stała się krzywda.
    Bo ja też chodzę do kościoła to tam mówią o kwestiach miłości do bliźniego,
    troski o drugiego człowieka. Bo w świetle tego artykułu ksiądz wyszedł na
    egoistę, nie wiem czy to przez fakty czy dzięki autorowi. A miał ksiądz i
    biskup okazję pokazać piękny gest, który byłby bardziej wymowny niż niejedno
    drętwe kazanie, bo takie też się zdarzają. Czy teraz ksiądz nadal nie ma wyrzutów?
  • Gość: tolek IP: *.chello.pl 23.07.08, 14:34
    Chyba, że ksiądz wjechał pomimo zakazu. To w tym przypadku brać za
    wszary Jaśnie Księdza i po sprawie. Proste, jak konstrukcja...nie
    powiem czego.
  • Gość: Wolny Ptak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 15:52
    Gdyby ksiądz był bez winy, a wina byłaby wyłącznie po stronie
    organizatora wystarczyło zeznac najprawdziwszą prawdę
    czyli: "wjechałem, bo nie wiedziałem nic o maratonie". W sytuacji
    gdy trasa jest zamknięta nie ma znaczenia tłumaczenie w jaki sposób
    się jechało: szybko, wolno czy na skos - liczy się sam fakt, że
    pojazd tam sie znalazł i jest to narażenie na niebezpieczeństwo
    uczestników imprezy masowej, a nie wykroczenie z Kodeksu Ruchu
    Drogowego. Impreza zorganizowana była w oparciu o wykorzystanie dróg
    w sposób szczególny - nie może byc więc mowy o normalnym ruchu
    drogowym, czyli nie może być zarzutu spowodowania zagrożenia w ruchu
    drogowym - szczególnie przez rowerzystę. O tym i o innych anomaliach
    pisze poszkodowany na stronie: www.mtbgladiator.xt.pl
  • Gość: aaaaaa IP: *.c192.msk.pl 24.07.08, 12:53

    najpierw pisze :
    " Sąd, oraz Policja postawiły mi zarzut spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym
    - który w miejscu wypadku nie powinien był wystepować. "

    a jednoczesnie przytacza regulamin :
    "18. Ruch drogowy

    Maraton będzie się odbywać przy nieograniczonym ruchu drogowym. W miejscach
    szczególnie niebezpiecznych Policja oraz służby Organizatora ułatwią włączanie
    się do ruchu.

    Zawodnicy muszą zachować szczególną ostrożność mając na uwadze możliwość
    wyjechania pojazdów z pól, dróg leśnych czy pojedynczych zabudowań.

    Wszyscy zawodnicy na drogach gruntowych i publicznych powinni poruszać się prawą
    stroną jezdni i bezwzględnie przestrzegać przepisów Ruchu Drogowego. "

    no wiec jak, znal regulamin czy nie ?
    i niewazne, czy regulamin jest zgodny z innymi przepisami - przeczytal,
    pojechal, wiec juz chocby zdrowy rozsadek podpowiada, ze mozna na drodze spotkac
    inne pojazdy
  • Gość: Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 16:09
    Dzięki konkordatowi, aktowi działąjącemu przeciwko interesom Polski,
    czarna stonka watykańska zawsze jest niewinna, nawet jak potrąci i
    zabije to i tak będzie niewinny!!! W polsce te pasożyty są
    wszechwłądne i bezkarne! Poczytajcie Kochani Rodacy co oni
    wyprawiają w piśmie "Fakty i Mity", tam dokładnie są opisane akcje
    czarnych braciszków jak siostrzyczki w Opoolu dostały super 20Ha
    ziemi wartej ponad 20mln za ile? Za bóg zapłać! i takich przypadków
    są setki co roku!
  • zigzaur 24.07.08, 08:37
    Konkordat nie wyłącza księży spod jurysdykcji polskiego prawa karnego.
  • Gość: amadeo IP: *.icpnet.pl 23.07.08, 17:57
    W tym pieprzonym Katolandzie kler stoi ponad prawem !
  • Gość: Kibic IP: *.chello.pl 23.07.08, 18:56
    Z opisu na stronie sprawcy (czyli kolarza)
    www.mtbgladiator.xt.pl i zamieszczonej tam treści wyroku
    wynika, że cała ta sprawa to jedna wielka mistyfikacja urzadzona
    przez policję i miejscowy wymiar sprawiedliwości. Myślę, że gdyby
    kierowca nie był księdzem nie odważyłby sie wjechać na trasę lub by
    go nie wpuszczono. Gdyby natomiast kierujacy był bez winy nie
    odjechałby z miejsca wypadku z ofiarami w ludziach przed przybyciem
    policji. Ten ustawowy zapis dotyczy wszystkich użytkowników dróg bez
    względu na to czy są kapłanami, prokuratorami czy policjantami. Ale
    jest ciche przyzwolenia na bezkarność VIP-ów i księży. Jeśli chcesz
    byc bezkarny pchaj sie na świecznik. To jest ta nasza rzeczywistość
    i powód (oprócz kasy) dla której ludzie maja parcie na stołki. W
    takiej sytuacji Kościól i Państwo Polskie powinno mieć specjalny
    fundusz dla ofiar swoich funkcjonariuszy, a Strasburg powinien
    nakładać duże kary na RP, które ostatecznie powinny byc ściągane z
    kieszeni sprawców (Sędziów). Myślę jednak, że tej sprawy nie
    załatwi sie od góry. Potrzebny jest sprzeciw oddolny. W takiej
    sytuacji może sie znaleźć każdy z nas - szaraczków. Góry ten problem
    nie dotyczy.
  • Gość: miki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 10:17
    Gość portalu: Kibic napisał(a):

    > Z opisu na stronie sprawcy (czyli kolarza)
    > www.mtbgladiator.xt.pl i zamieszczonej tam treści wyroku
    > wynika, że cała ta sprawa to jedna wielka mistyfikacja urzadzona
    > przez policję i miejscowy wymiar sprawiedliwości. Myślę, że gdyby
    > kierowca nie był księdzem nie odważyłby sie wjechać na trasę lub
    by
    > go nie wpuszczono (...)

    Niestety gościu już w samym wstępie swojej strony cytując regulamin
    wyścigu - sam się pogrąża. Na drodze publicznej uczestnicy wyścigu
    stają się NORMALNYMI UCZESTNIKAMI RUCHU DROGOWEGO. Innymi słowy
    przejeżdżają z zachowaniem wszystkich przepisó ruchu drogowego, to
    tak jakby na tym odcinku była przerwa w wyścigu i jedynie przejazd
    na kolejny jego etap. Nie ma prawnego wymogu zapezpieczenia przez
    policję normalnego ruchu drogowego. Musiliby stać szpalerem wzdłuż
    wszystkich dróg publicznych.
    Zatem gościu ma przerżnięte i w ETS


    A że czarny sp..lił z miejsca wypadku to już inna sprawa.
  • Gość: Albin Siwak IP: 62.29.174.* 24.07.08, 10:40
    To czy uciekł też jest opisane w uzasadnieniu wyroku. Wg. ustaleń sądu wysiadł i
    odjechał dopiero jak poszkodowanym zajęła się pielęgniarka.
  • Gość: kibic IP: *.chello.pl 24.07.08, 20:29
    Zamieszczę w necie regulamin, że zbolcuje każdego kto mi wejdzie w
    drogę. Nie ważne, że to będzie sprzeczne z prawem, przecież
    uprzedzałem. Ale nie dziwię sie że tego nie wiesz - bo nie wie tego
    nawet sąd w Cieszynie, że dokument sprzeczny z aktem wyższego rzędu
    (tj, Kodeksem cywilnym, ustawą) jest z mocy prawa nieważny.
    Kompromitacja wymiaru sprawiedliwości.
  • tia666 23.07.08, 18:57
    " Ksiądz Jacek W. zaprzecza, że uciekł. - Odwiozłem księdza biskupa do
    pobliskiego kościoła, po czym wróciłem na miejsce wypadku"


    klecha zalozyla lokate w postaci pogrzebu a tu lipa, owieczka przezyla hehehe
  • Gość: zz IP: *.crowley.pl 23.07.08, 18:59
    nie leciał tam Hołowczyc 180km/h :)
  • Gość: Gucio IP: *.dc.dc.cox.net 23.07.08, 19:25
    Oczywiscie przeciez wszystkiemu sa winni cyklisci
  • Gość: rower:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 20:07
    każdy kij ma dwa końce... proponuję poznać DOKŁADNIE sprawę z obu
    stron i wtedy ewentualnie można wszcząć debatę. Póki co prawie
    wszystkie wypowiedzi są cholernie nieobiektywne i jednostronne!
    Mam wrażenie , że toczy się tu jatka przeciwko instytucji kościoła ,
    a wszystkie fakty (których rozumiem nie znacie,bo artykuł to jest
    zalążek maleńki) schodzą na ostatni plan. Gratuluję obiektywizmu!!!
  • pedror 23.07.08, 20:18
    Za przedmówcą: każdy kij ma dwa końce. Tak naprawdę tylko ksiądz i kolarz (i pasażerowie księdza) wiedzą, jak tam naprawdę było i każdy z nich może naginać fakty na swoją korzyść. Nie wiemy, czy ksiądz jechał lewą stroną czy stał po prawej, nie wiemy, którą stroną jechał kolarz.
    Wiemy natomiast jedno, bo co do tego obie strony się zgadzają. Ksiądz po wypadku oddalił się (w nomenklaturze kodeksu drogowego - zbiegł) z miejsca wypadku. Nie udzielił pomocy poszkodowanemu, a przestawiając samochód, uniemożliwił policji ustalenie przebiegu kolizji.
  • leszlong 24.07.08, 07:52
    @pedror: "Kiedy zauważyłem nadjeżdżających kolarzy, zjechałem na pobocze drogi i
    zatrzymałem się - mówi duchowny. Powołany w tej sprawie biegły stwierdził
    jednak, że wóz księdza musiał stać wszystkimi kołami na asfalcie."

    Ciekawe dlaczego wersja księdza nie znajduje potwierdzenia w opinii biegłego?
    Czy jednak może nie stał, ale jechał i przeszkadzał kolarzowi w wyprzedzeniu
    pojazdu. Za oddalenie się z miejsca wypadku (ucieczka z miejsca wypadku)
    powinien ksiądz dostać karę. Nie ma usprawiedliwienia, że biskup, że to czy
    tamto. Trzeba stać i czekać na policję. Niestety wielu osobom się ubzdurało, że
    są ponad prawem i wielu policjantów chroni takie osoby, to nie tylko księża.
    Również sędziowie, prokuratorzy, policjanci, adwokaci, radcowie, notariusze,
    nauczyciele i reszta zawodów zawodów zaufania publicznego.
    --
    www.ukraina.blox.pl

    www.jedyniesluszne.blox.pl
  • Gość: :-) IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.07.08, 08:01
    nauczyciel nie jest zawodem zaufania publicznego
  • krawiec6661 24.07.08, 15:09
    Nie dziwne że klechy mają słabe notowania, skoro nie ma dnia bez afery z
    udziałem czarnych pasibrzuchów, a jednocześnie pozostaja oni całkowicie
    bezkarni, nawet jeśli chodzi o nakłanianie do zabójstwa dziecka, molestowanie
    czy defraudacje. Mnie tam juz w sumie wali czy ksiadz jest winny czy nie, w 99%
    przypadków gołym okiem widać że to łotry i złodzieje więc szkoda czasu na
    weryfikowanie każdego przypadku z osobna. W tym przypadku też nie pozostał na
    miejscu wypadku jak normalny obywatel, tylko sobie zanucił pod nosem "alleluja i
    do przodu!" i tyle go widzieli.
  • Gość: paranoja IP: 77.88.176.* 23.07.08, 20:17
    ksiądz samochodem na trasie wyścigu rowerowego a kolarz do więzienia kiedy
    kler przejmie władzę nad wszystkim.
  • Gość: fdg IP: 83.168.106.* 23.07.08, 20:33
    jaszcze nie święty a już ma rację,kiedy im się dobiorą do d...y.
  • Gość: Aldek IP: *.gprs.plus.pl 23.07.08, 20:52
    A biedny urzednik KK nie ma sobie nic do zarzucenia oprocz bezczelnego
    klamstwa. Biskup to widzial i tez wie jak bylo, ale kryje oszusta. Obaj tworza
    grupe, ktora dziala w zmowie. Mam nadzieje, ze i te fakty podkresli trybunal.
    Jasne jak slonce, ze maja przegrana sprawe. Dziwie sie jednak, ze tego typu
    charaktery maja czelnosc mowic ludziom jak maja zyc. Pozdro dla dzielnego
    kolarza.
  • Gość: mierny IP: *.chello.pl 23.07.08, 21:25
    Wreszcie ktoś sie odważył o tym napisać. Bardzo delikatnie i
    obiektywnie wobec ogromu zła w tej sprawie, ale jest pierwsza
    jaskółka. Wiem, że odmówiły publikacji na ten temat TVN, uważane za
    bardzo odważne madia. Nie piszcie więc, że to nagonka na księdza.
    Niewinny człowiek, poszkodowany w wypadku został postawiony przed
    sądem i skazany w oparciu o fałszywe zeznania ksiedza, biskupa i
    jego wiernych. Czy ja gdzieś już o takiej sytuacji nie czytałem???
    Chyba w biblii... tylko tam, mówiono o faryzeuszach i uczonych w
    piśmie podburzających lud. Czy historia nie zatacza ogromnego koła?
    Przecież wyrządzono człowiekowi szkode fizyczna i psychiczną. Kler
    nie wspomógł nawet słowem otuchy, sąd pogrążył, policja spreparowała
    fałszywe dowody (ślad tarcia siodełka:) sorki ale bez komentarza) i
    to wszystko w imię prawa, sprawiedliwości i miłości bliźniego. Ile
    jeszcze fałszu, obłudy będzie w tym kraju. We wszystkim należy
    zachować umiar - nie tylko w jedzeniu i piciu... Zdarzyć sie mogło
    każdemu, ale czy każdy z nas zachowałby sie w taki sam sposób jak
    ksiądz? Nie ... bo nas ten sam ksiądz nauczał, że tak sie nie
    godzi... A sąd nie zostawiłby na nas suchej nitki. Sorki, ale nie
    mogę juz tego wytrzymać...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka