Dodaj do ulubionych

Więcej promili dla miłośników dwóch kółek

IP: *.chello.pl 13.04.09, 21:16
"Moim zdaniem, niedopuszczalna jest jazda na rowerze po spożyciu
jakiejkolwiek, nawet najmniejszej ilości alkoholu. I nie ma co o tym
dyskutować - uważa."

i tak właśnie myśli większość społeczeństwa ja uważam tak i basta bo tylko ja
mam monopol na racje i jak w tym kraju ma być normalnie?
Edytor zaawansowany
  • kormiii 13.04.09, 21:37
    Prawo jest nie fair w stosunku do ludzi posiadających prawko. Poza tym często
    jest tak - Pije piwo jadę rowerem bo samochodem nie chcę a tak to będzie
    ludziom obojętnie bo i tu i tu mogą stracić prawko:/

    wykopgier.pl/gry-online/429/totem-destroyer-2/
  • Gość: m. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 08:26
    Prosze nie klikac w ten link, to spam prowadzacy do durnej gry.
  • kretynofil 14.04.09, 08:38
    Niby z jakiej racji mialby byc podniesiony prog tolerancji dla rowerzystow?
    Przeciez to jakis nonsens - i pisze to z pozycji rowerzysty!

    Pamietam jak na jakiejs imprezie nawalilem sie jak stodola, mialem ochote na
    wiecej, ale alkohol sie skonczyl. Wsiedlismy z kumplem na rowery i ruszylismy do
    okolicznego sklepu. Bylismy na tyle przytomni, ze zdecydowalismy ze bedziemy
    jechac dwoma skrajnymi pasami drogi, zeby sie nie zderzyc, bo "troche" nas
    bujalo. No wiec tak sobie jedziemy, ja z prawej, on z lewej strony drogi...

    Nie przejechalismy stu metrow i sie zderzylismy :)

    Ok, moze wypilem wiecej niz dwa piwa. Ok, moze mam slaba glowe. Moze. Ale jesli
    ten przepis wejdzie to ludzie ktorzy wypija "troche" wiecej niz dwa piwa i maja
    glowe slaba jak Kretynofil, beda bezkarnie jezdzic po drogach. Naprawde chcecie
    w kogos takiego wjechac?

    Druga sprawa - rowerzysci argumentuja ze przeciez nikomu krzywdy nie zrobia, bo
    rower jest lekki. Owszem, ale przy duzej predkosci (ktorej, jak wie kazdy
    doswiadczony kierowca, nie czuje sie po pijaku) naprawde moga kogos poturbowac.
    Nawet jesli tylko siebie - to kto placi za ich leczenie? Sorry, to jak z pasami
    bezpieczenstwa w samochodzie - nie zapinasz? Plac sam za leczenie w razie wypadku...

    No i ostatnie - rowerzysci pisza ze jak wyjada na droge pijani i spowoduja
    wypadek to im sie bardziej oberwie. Tak, ale tylko jak samochod w nich wjedzie -
    a odruchowo kierowca bedzie staral sie uniknac kolizji. Jesli ominie rowerzyste
    i walnie w drzewo, to tez nikomu oprocz rowerzysty nie stanie sie krzywda?

    Sorry, jezdzilem w Masie Krytycznej, popieram promowanie ruchu rowerowego,
    podobaja mi sie wszystkie inicjatywy usprawniajace ten rodzaj komunikacji - ale
    to jest jakas koszmarna bzdura. I to, ze polskie prawodawstwo jest glupie (vide
    przypadek kogos z tego watku, kto stracil prawo jazdy na samochod na rok, bo
    przybijal lajbe po dwoch piwach) nie jest zadnym usprawiedliwieniem. Nikt kto
    sie porusza po wspolnych drogach nie ma prawa byc pod wplywem. A od wracania z
    pijackiej imprezy jest taksowka/niepijacy znajomy...

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • Gość: brtk IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.04.09, 10:01
    Z takiej racji, że teraz jest w prawie praktyczny znak równości między
    rowerzystą po dwóch piwkach i nawalonym jak stodoła kierowcą TIRa. Kto stwarza
    większe niebezpieczeństwo? Czy względem potencjalnej kary nie jest za dużo
    rozbieżność w wadze przewinienia? Rowerzysta jest niebezpieczny prawie tylko dla
    siebie, innym najwyżej blachę zadrapie. Myślę, że z z dwojga złego wolałbyś na
    ulicy spotkać pijanego rowerzystę, niż pijanego kierowcę samochodu.
    Odnośnie twojego przykładu: w takim stanie upojenia jaki przytoczyłeś zgodnie z
    propozycją rowerzystów pewnie straciłbyś
    prawko. Ale chyba sam dostrzegasz różnicę w takim nawaleniu się,
    że nie wiesz gdzie jest droga, a w wypiciu dwóch piw.
    W całej "awanturze" chodzi o to, że kara wydaje się być nieadekwatna
    do wykroczenia.
  • Gość: ko-yama IP: *.vsoft.pl 14.04.09, 10:49
    Różnicować wymiar kary a nie dopuszczalny próg.
  • Gość: brtk IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.04.09, 11:15
    Różnicowanie wymiaru kary jest oczywiście jakimś wyjściem, próg jest kolejnym
    krokiem, powiedzmy "opcjonalnym".
    Kara powinna być adekwatna do przewinienia,
    jednocześnie nadmierne karanie nadmiernie obciąża egzekwowanie
    prawa. Policja jest zobligowana do wyłapywania wszelkich przewinień,
    co prowadzi do sytuacji,gdzie policja w pewnym sensie marnotrawi
    energię na łapanie rowerzystów po piwku i nie ma czasu na łapanie
    groźniejszych wykroczeń, np. pijanych kierowców samochodów.
    "Siły" policji są niestety ograniczone, więc pomyślmy jak
    wykorzystać je najefektywniej.

    Choć efektywność policji to inny temat, nawet nie poruszając
    tematu lenistwa, wystarczy hasło BIUROKRACJA...
  • zigzaur 14.04.09, 11:28
    Kierowcy TIRów nie piją. Utrata prawa jazdy przez kierowcę TIRa stanowiłaby
    ruinę finansową dla niego i całej rodziny. Uzyskanie prawa jazdy C+E jest bardzo
    kosztowne.

    Kierowcy TIRów bywają bezczelni, bywają przemęczeni. Ale nie pijani.
  • krwe 14.04.09, 11:38
    ale o co chodzi?moje życie ,mój rower.od dwudziestu lat jeżdże po
    piwie i nigdy nic sie nikomu nie stało.
    państwo opresyjne polska nie może przeżyc,ze ktos mógłby tu mieć
    lekko i przyjemnie.kraj gdzie bandyta chodzi po wolności ale sie
    goni rowerzyste po piwie.ohyda.żalooba narodowa to jest cały czas.to
    nie jest kraj dla wielkich ludzi, to jest kraj dla zomo w przeróżnej
    odmianie.zakaz, pała, zakaz, pała,wiezienie,szykany i tak w kołko.
    tylko niewiedzieć dlaczego wszyscy smutni chodzą i nikt sie nie
    uśmiecha na ulicy, tak jak to jest w normalnym kraju.
  • zigzaur 14.04.09, 11:43
    Rower twój i życie twoje.

    Ale w razie wypadku (obojętnie z czyjej winy i obojętnie, kto będzie
    poszkodowanym) to nie TY płacisz koszty akcji ratowniczej i leczenia ale budżet
    (lub NFZ) czyli zbiorowość.
  • mrarm 14.04.09, 12:02
    No, czyli jednak on płaci, gdyż jest częścią zbiorowości. Argument z d..
  • zigzaur 14.04.09, 12:17
    Ale nie w 100 % tylko w jednej czterdziestomilionowej. Resztę płacą ludzie,
    którym to jest obojętne lub nie mają z tym nic wspólnego.
  • krwe 14.04.09, 15:25
    ja płacę za rzeczy z których nigdy nie skorzystam i nie mam z nimi
    doczynienia a płacę na nie cały czas.caly czas płacę na farsę pod
    nazwa Polska.na państwo które tylko patrzy z której strony mi
    dokopać.nie pomóc a dokopać.takie państwo.
  • zigzaur 14.04.09, 21:47
    Wystąp o azyl na Białorusi. Tak na próbę.
  • krwe 14.04.09, 22:34
    Białoruś, chyba oszalałeś.W drugą stronę jest normalniej.W Niemczech
    mogę strzelić trzy piwa i legalnie wrócić do domu na rowerze.
  • Gość: voj IP: *.chello.pl 14.04.09, 12:11
    Kretynie, nie twoje życie twój rower bo jak po pijaku wjedziesz w moje dziecko i
    zr4obisz mu krzywdę to nie będę czekał na policję tylko cie .....ole
  • krwe 14.04.09, 13:31
    o kretyn zomowiec sie znalazł.prędzej ty wpierd..ielisz sie w moje
    dziecko na przejściu dla pieszych niż ja w twoje rowerem.kretynie i
    idioto do potęgi polskiej.
  • kozak-na-koniu 14.04.09, 14:24
    Słusznie. TIRowiec po dwóch piwkach stanowi znacznie mniejsze
    zagrożenie niż nawalony, nie znający przepisów drogowych,
    niewidoczny i nieodpowiedzialny rowerzysta, któremu wydaje się że
    jest "świętą krową", więc rozrabia jak pijany zając w kapuście. Ja
    bym do takich po prostu strzelał.:P
  • krwe 14.04.09, 15:32
    a Tirowiec nie może być tez rowerzystą po pracy na piwku z kolegami?
    strzelać to do takich kozakow jak ty się powinno.głupota jest gorsza
    niż tyfus.
  • Gość: brtk IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.04.09, 11:54
    Na ogół kierowcy TIRów nie piją, ale zdarzają się pijani
    nawet kierowcy autobusów, co wykazują kontrole "on-demand"
    podczas wyjazdów "kolonijnych".
    Nie w tym rzecz jednak, czy kierowcy TIRów piją, ale w tym,
    że kara teoretycznie jest taka, jak za pijanego rowerzystę.
    Problem jest w adekwatności kary do przewinienia i "szkodliwości
    społecznej czynu".
    Pijany pieszy (a nawet trzeźwy) może być uznany sprawcą
    wypadku, ale nie za to nie zabiera się prawa jazdy. Pieszy
    był np. sprawcą głośnego wypadku, w którym zginął Marek Kotański.
    W całej "awanturze" nie chodzi o niekaranie, ale o dopasowanie
    kar do wykroczeń/przestępstw. Utrata prawa jazdy B,C+E za 0,5
    promila na rowerze, które jest mniej szkodliwe od 0,2 promila
    w 30 tonowym tirze jest moim zdaniem niedopasowaniem kary
    do winy.

    zigzaur napisał:

    > Kierowcy TIRów nie piją. Utrata prawa jazdy przez kierowcę TIRa stanowiłaby
    > ruinę finansową dla niego i całej rodziny. Uzyskanie prawa jazdy C+E jest bardz
    > o
    > kosztowne.
    >
    > Kierowcy TIRów bywają bezczelni, bywają przemęczeni. Ale nie pijani.
  • zigzaur 14.04.09, 12:20
    Nie ma bezpośredniego związku z masą pojazdu winowajcy a skutkami wypadku.
    Niekiedy idiotyczny manewr rowerzysty powoduje gwałtowny manewr wymijający
    kierowcy autobusu czy ciężarówy i ciąg dalszy.
  • krwe 14.04.09, 15:30
    a jak by to była Twoja matka a jak by tu było przedszkole- film Miś
    ciągle żywy.gdybaj dalej a dojdziesz do trzeciego albo i dalszego
    ciągu absurdu.
  • Gość: lol IP: 87.239.192.* 14.04.09, 12:00
    i tka wszystko jedno, czy był bezczelny i zmęczony czy tylko pijany.
  • zigzaur 14.04.09, 12:22
    Ale dla rowerzysty mandat za jazdę po pijanemu to tylko przykre przeżycie.

    Zaś dla kierowcy TIRa utrata praw jazdy to ruina finansowa.
  • sokolasty 14.04.09, 13:38
    Jasne, przykre przeżycie, jakby kierowcy zawodowi, np. TIRów, nie jeździli rowerami.
  • krwe 14.04.09, 15:33
    he he dokładnie.
  • Gość: Cyclotaur IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.04.09, 17:30
    Problem polega wlasnie na tym ze to nie jest zaden mandat! a kara
    wiezienia do 1 roku, utrata prawa jazdy, grzywna i rozne inne
    sankcje, nawet jesli rowerem jechales lasem, polna droga, chodnikiem,
    czy sciezka rowerowa po zaledwie jednym piwie!
  • Gość: jołtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 12:58
    kierowcy TIRów nie piją??!! sam to wymyśliłeś czy gdzieś przeczytałeś??
    hahahahaha ale mnie rozbawiłeś hahahahaha. jak zjeżdżają na tydzień do domu to
    raczej ich przez ten tydzień trzeźwymi nie uraczysz hahaha. a po tygodniu
    takiego ostrego chlania to we krwi mają więcej alkoholu niż krwinek czerwonych.
  • Gość: P IP: *.chello.pl 14.04.09, 11:46
    Rowerzysta jest niebezpieczny prawie tylko dla
    siebie, innym najwyżej blachę zadrapie...chłopie, przeczytałes to,
    co spłodziłeś? jeszcze sie po swietach nie wytrzezwiało?- takie samo
    zagrozenie, bo przez tego biednego zapijaczonego rowerzyste tir moze
    np. wjechać w przystanek z ludzmi, w autobus wiozący dzieci etc. -
    nie ma gradacji przewinien ze wzgledu na mase- chlales nie jedz i
    tyle w tym temacie
  • a.k.traper 14.04.09, 12:12
    Co będzie większym przestępstwem: wyszarpnięcie babci portmonetki z
    20 zł czy skubnięcie goscia na 20 tys? Ja uważam że obydwa są
    dotkliwe bo babcia ma tyle na jedzenie a facet byc może wziął drobny
    kredyt pod zastaw by w coś zainwestowac we własnym biznesie.
    Społecznie 20 to niski koszt społeczny a 20 tys to na biednego nie
    trafiło:) Jałowa dyskusja w kwesti chlania tak jak piszesz. co do
    wymiaru kar nalezałoby uściślic przepisy. JEżeli ktoś jedzie rowerem
    po "piwku" i ma prawko na motor to bedka ale jak ma na TIR-a czy
    autobus to pozbawia się go pracy, podobnie człowiek jeżdżący
    służbowym autem(np. przedstawiciel, czy serwis) który w weekend
    wypił pare piwek nad jeziorkiem czy na "działce" u znajomych i
    pojechali na spacerek do lasu. By było równo nalezałoby sie trzymac
    mandatów bądź bardziej wychowawczych robót publicznych.
  • Gość: jołtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 10:33
    Gość ma racje...
    ja poszedłbym o krok dalej. zabierać prawka wszystkim uczestnikom ruchu..
    kierowcom, rowerzystom, rolkarzom i pieszym a nawet matkom z wózkami ( dziecko
    zaliczyć na poczet kary ). a jak nie prawko to legitymację studencką albo
    emeryta!! i do paki na rok!! chcą pić?? to w domu!! pod wpływem alkoholu nikt
    nie powinien poruszać się po drogach publicznych hahaha
  • Gość: gość IP: *.gprs.plus.pl 14.04.09, 12:36
    kolego rowerzysto, ziomalu!

    Przeczytaj uważnie o co chodzi w akcji:
    wmw24.pl/rowerzysci-nie-kryminalisci/artykuly/artykul/po-co-jest-ta-akcja/
    Jest też napisane o co nie walczą i czego nie popierają w tej akcji, więc nie
    pisz nie na temat, że kompletnie nawaleni rowerzyści domagają się nie być
    karani. Akcja jest między innymi o tym, żeby dać rowerzyście spokój, jeśli nie
    prowokuje zachowaniem - wzorem z Danii (jak jedziesz normalnie, to po co
    kontrolować). A w zdecydowanej większości przypadków tak jest u nas - wracamy z
    gór czy z majówki nad rzeką po jednym piwku, a tu czekają na nas szanowni
    policjanci - i z tego powodu mam stracić prawko i iść do więzienia? I w dodatku
    mam być w statystykach jako "pijany rowerzysta"? Dlatego niepotrzebnie sprawę
    kierujesz na tor kompletnie nietrzeźwych. Im należy się oczywiście kara
    _adekwatna_do_wykroczenia_ i z takimi przypadkami ta akcja absolutnie nie
    walczy. Tak samo jak nie walczy z nieoświetlonymi rowerzystami w nocy, etc.
  • Gość: Grzesiek IP: 94.254.207.* 14.04.09, 13:57
    ...a stowarzyszenie MTB Kielce już od tygodnia pisze w tej sprawie
    listy.

    Treść proponowanych przez nas zmian do przeczytania na stronie:
    mtb.kielce.pl
  • Gość: Miks IP: 80.48.19.* 14.04.09, 12:58
    Ależ Kretynofilu, tak nie można dyskutować! Przecież nikt nie
    postuluje zniesienia wszelkich ograniczeń dla rowerzystów i
    dopuszczenia do jazdy po publicznej drodze w stanie zamroczenia!
    Mowa jest o zwiększeniu dopuszczalnego stężenia do 0,5 lub 0,8 prom.
    Zwóć uwagę, że takie normy obowiązują kierowców samochodów(!) w
    wielu krajach Europy. Vide: pl.wikipedia.org/wiki/Zawarto%C5%
    9B%C4%87_alkoholu_we_krwi

    Twoje argumenty odnośnie potencjalnych szkód wyrządzanych przez
    nietrzeźwych rowerzystów są prawdziwe, ale zwróć uwagę, że są one
    również prawdziwe w odniesieniu do pieszych, a ich żadne
    ograniczenia nie obowiązują.
  • a.k.traper 14.04.09, 14:00
    Jeżeli wsiądę w auto i nikomu krzywdy nie zrobię?
    Tu powinna byc dyskusja o stopniowaniu kar a nie o ich likwidacji, w
    naszym społeczeństwie każde ustepstwo jest odbierane jako zgoda i
    ciąg dalszy że jedno więcej to nic takiego. Co innego jazda po piwku
    boczna droga a po kilku głębszych nawet prowadzenie roweru poboczem,
    szczególnie po zmierzchu. No i dlaczego zabieranie prawka a nie
    mandat skoro na rower nie trzeba prawka. Pisze to jako przeciwnik
    konsumpcji w wypadku siadania na cokolwiek.
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.09, 21:37
    tym rowerzystom we łbie się (przy wsparciu dziennikarzy pewnej
    gazety) przewraca. Oni są zdaje się "równiejsi" (nam wszystko wolno,
    a reszta siedzieć cicho.
  • Gość: AB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 09:54
    Powiem jako rowerzysta:

    Nie wyobrażam sobie, żebym miał wsiąść na rower po piwie. To jest przestępstwo i
    tyle. Nie widzę powodu, żeby rowerzystów traktować łagodniej. Bez względu na to
    czy powodują więcej wypadków czy mniej.

    I jestem zniesmaczony głosem środowiska rowerowego. Spodziewałem się po was
    pewnych zasad.

    Oczekujecie szacunku ze strony kierowców samochodów, bezpiecznego wyprzedzania,
    nie wymuszania pierwszeństwa, nie tarasowania ścieżek rowerowych. Ale
    jednocześnie nie chcecie szanować innych użytkowników dróg.

    Chyba że rowerzyści z tego artykułu to nie ci, którzy uważają, że rower to
    świetny transport w mieście, ale alkoholicy, którzy od zawsze jeździli po wsi
    pijani, wiedząc że gliniarz-sąsiad nic im nie zrobi.
  • Gość: szmatan IP: 91.198.246.* 14.04.09, 10:29
    prawo powinno zostać takie jakie jest w tej kwestii.
    ale powinien nasz aparat uci..., o przepraszam, państwowy - dać policji
    narzędzia do wykazywania swojej skuteczności też w innych rejonach, tak aby nie
    czuli ciężaru na sercu i pustki w kieszeni puszczając osobę po dwóch piwach,
    poruszającą się ostrożnie i zgodnie z przepisami

    nie mają kasy na paliwo, są zarządzani przez totalnych matołów, i mają do
    zrobienia statystyki - a pijanego rowerzystę łatwiej i bezpieczniej złapać niż
    złodzieja/bandytę
  • Gość: rgkk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 11:42
    Dokładnie.
    Ci, którzy chcą pić i jeździć na rowerze - polecam znalezienie raportu jakiego
    patologa sądowego. Opis tego co się dzieje, jak rowerzysta (najczęściej właśnie
    pijany) wpada pod samochód to jest coś, czego nie zalecam na pełny żołądek.
    Jak chcecie, by pijani i nieoświetleni rowerzyści lawirowali wam po ciemnej
    drodze, to powodzenia. Jak mam jeździć, nieważne czym, to nie piję.
  • Gość: x15 IP: 83.238.100.* 14.04.09, 12:02
    Gość portalu: AB napisał(a):
    > Powiem jako rowerzysta:
    >
    > Nie wyobrażam sobie, żebym miał wsiąść na rower po piwie. To jest
    przestępstwo
    > i

    A żeby iść przez łąkę po piwie to sobie wyobrażasz? A jak się
    przewrócisz i zaryjesz zębami w kamień to kto zapłaci za akcję
    ratowniczą? Społeczeństwo?

    A jak się zatoczysz na drogę i TiR żeby cię wyminąć straci panowanie
    i wjedzie na plac zabaw, gdzie dzieci biedne, niewinne niebogi bawią
    się i zmiażdży te dzieci na śmierć? To kto zapłaci za pogrzeby?

    Chyba teraz zgodzisz się, że trzeba zakazać chodzenia, siedzenia i
    odddychania po pijaku.
  • Gość: toti IP: *.chello.pl 13.04.09, 21:39
    To jest bzdura, żeby wracając rowerem leśną ścieżką po jednym piwie stracić
    prawo jazdy na samochód ciężarowy.

    Dla rowerzystów powinno być dozwolone do 0,7 a na drogach nieutwardzonych do 1
    promila.
  • patriotaa 13.04.09, 22:11
    Gość portalu: toti napisał(a):

    > To jest bzdura, żeby wracając rowerem leśną ścieżką po jednym piwie stracić
    > prawo jazdy na samochód ciężarowy.
    >
    > Dla rowerzystów powinno być dozwolone do 0,7 a na drogach nieutwardzonych do 1
    > promila.
    ------------------------------------------------------------------
    Ok zakładam ze rowerzysta może być nachlany i jechać rowerem. Ja rowerzystę
    przejeżdżam samochodem. Więc nie powinienem ponosić konsekwencji że takiego
    rozjechałem jak żabę.
  • kazor 13.04.09, 23:37
    może jeszcze problem OC dla rowerów podniesiesz, koleś ?

    ile razy omijałeś rowerzystę ?, taki problem czy może te gamonie którzy tak narzekają powinni do okulisty się skoczyć?

    też sporo jeżdżę i nie wiem jaki to problem...

    a sprawa jest o tyle kretyńska że po pierwsze policja robi sobie punkty filując na rowerzystów na wiejskich słabo uczęszczanych drogach, bo gdzie indziej mają ciężej się wykazać mogą, a po drugie to jakoś nie słyszałem żeby był problem z rowerem po 2 browarkach, o co w tej sprawie chodzi...
  • maruda.r 14.04.09, 00:43

    kazor napisał:

    > ile razy omijałeś rowerzystę ?, taki problem czy może te gamonie którzy tak nar
    > zekają powinni do okulisty się skoczyć?

    ******************************

    Osobiści - bardzo często. Normą jest rowerzysta, który z chodnika zjeżdża pod
    samochód. Musi więc być bat na rowerowe święte krowy.

  • Gość: anarchoateo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 07:58
    Tyle że taki rowerzysta nie jest po 1 czy 2 piwkach tylko po kilkugodzinnej
    libacji w gronie "znajomych"
  • zigzaur 14.04.09, 08:16
    Albo po prostu jest debilem nie potrafiącym przewidzieć konsekwencji swej głupoty.
  • a.k.traper 14.04.09, 08:27
    Równie dobrze można powiedzieć że na tylu kierowców 2 tys pijanych
    to nic, faktycznie, niektórzy mogli mieć np. 0,3promila, praktycznie
    nic się nie dzieje, teoretycznie łamią prawo.
    Nie ma sensu rozbijac kto moze i po ilu piwach bo wiadomo jak sie to
    kończy, ja miałem przyppadek że dziecko jechało rowerkiem i spadło z
    krawężnika, widziałem z daleka że sobie nie radzi i jechałem powoli,
    tatuś szedł z kolega chwiejnie, innym razem zza przystanku wyszedł
    nagle pijany dokumentnie, przy szybkosci ok. 100km/h i wpadnięciu na
    rury osłonowe nie miałby szans, uratował go rów w którym stracił
    równowage i sie wywrócił, ja bym nie zdązył tym bardziej że było to
    wieczorem.
    Nalezy sie zastanowic czy obnizyc próg dla wszystkich(osobiście
    jestem przeciw)czy tez wprowadzić kary wychowawcze(prace publiczne-
    zamiatanie na przystankach, wzdłuż ulic), zagrozenie jadącego
    rowerem jest wiele mniejsze, największe dla niego samego(wiem bo
    kiedyś zaliczyłem wywrotkę na dróżce w lesie)Inna sprawą
    są "łapanki", policja moze się wtedy wykazać, podobnie straż miejska
    (dawniej ormowcy i policjanci wykręcali wentylki)
    Jak zawsze to kwestia umiaru i dobrego smaku.
    Rowerzysta o masie 80 kg jadący z prędkościa 20km/h tez może zrobić
    krzywdę, nawet trzeźwy.
  • Gość: Plushy IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.09, 11:24
    > innym razem zza przystanku wyszedł
    > nagle pijany dokumentnie, przy szybkosci ok. 100km/h i wpadnięciu na
    > rury osłonowe nie miałby szans,

    Rury osłonowe czyli SUV lub inne szpanerskie autko w tym stylu. Na dodatek
    100km/h w terenie zabudowanym. Powinni *tobie* prawko odebrać.
  • a.k.traper 14.04.09, 11:54
    nie podawałem marki pojazdu, zmartwię Cię, to tylko bus z rurami,
    nie jeżdże SUV-ami, wolę prawdziwą terenówkę, nawet "niwkę".
    Za co to prawko mieliby mi odebrać? Przejeżdżam rocznie
    kilkadziesiąt tys. km i przy tylu kontrolach i fotoradarach juz
    dawno by mi zabrali. Opisałem przypadek i tyle, widocznie mam dużo
    szczęścia albo za często jeżdżę przepisowo? Powiem ci jeszcze coś
    nie mam ani GPS-a ani SB-radio, nie ustrzeże to przed wtargnięciem
    na jezdnie dziecka czy dorosłego a tym bardziej przed nietrzeźwym
    osobnikiem z krzaków. I nie życze nikomu takich przeżyć. Wiesz co,
    chyba sobie kupię Jeep-a Cherokee będe denerwował takich jak Ty, na
    grzyby i ryby będe sobie jeździł i koniecznie z rurami i
    halogenami:) mam jeszcze starego UAZ-a i dużego Fiata, też miały
    kiedyś rury, bo w rajdach jeżdziły.Pozdrawiam:)
  • Gość: Plushy IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.09, 17:31
    Był tam przystanek, często przystanki sa przy drogach na których można 100km/h
    jeździć?
  • Gość: BZZ IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.04.09, 11:55
    A może śmieciarka Szerloku? ;>
  • aro7 14.04.09, 08:29
    oczywiście jadąc autem po mieście np. Czy niebezpieczny jest rowerzysta po 1
    piwie czy kierowca, jadący ostrożnie i zgodnie z przepisami czy zupełnie trzeźwy
    wariat łamiący przepisy ile wlezie lub jako rowerzysta szalejący na maxa między
    pieszymi, czy matkami z wózkami na ścieżce parkowej?
    Zdaje sie , że w Niemczech rozwiązali ten problem, że można uniknąć sankcji jak
    sie ma 0,8 ale nie łamie sie przepisów i jedzie ostrożnie. obawiam sie, że
    jednak taka decyzja uznaniowa u polskiego policjanta mogła by być czasem mało
    obiektywna. ale może warto spróbować i karać surowo wtedy kiedy ktos ma 0,5 ale
    łamie przepisy i szaleje.
    podobno 0,5 rozprasza uwage podobnie jak: rozmowa przez telefon, żarcie kanapki,
    lub zmienianie płyty..
    ciekawe jak rozprasza palący się pet spadający miedzy nogi??
  • a.k.traper 14.04.09, 09:28
    Widziałem jak autko staje dęba wskutek wypadnięcia żaru z kiepa
    miedzy nogi, tak zeznawał sam poszkodowany a jechał spacerowo bo
    działo się to na moich oczach.
    Co do reszty to nie widze dyskusji w temacie spozycia, mozna
    rozmawiac o karze.
  • Gość: rgkk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 11:45
    Nie uważasz, że to pytanie z cyklu "Czy wolał byś dostać prętem w nerki czy w
    jaja?"?
  • zigzaur 14.04.09, 08:16
    Oczywiście, że rowerzyści powinni być obowiązkowo ubezpieczeni i płacić podatki od korzystania z dróg.
    Rowery pozbawione oświetlenia powinny podlegać przepadkowi.
  • Gość: Baro IP: *.wroclaw.mm.pl 14.04.09, 08:50
    A w którym kraju na świecie tak jest? Czy to jakiś kolejne "widzenie" podczas
    twojej choroby psychicznej?
  • Gość: ratio IP: *.e.pkp-cargo.pl 14.04.09, 10:46
    Popoieram !!!!! :D piesi którzy poruszją się bez oświetlenia tez
    powinni podlegac przepadkowi i płacic podatki od korzystania z
    dróg :)))) - gdyby głupota potrafiła latać...
  • zigzaur 14.04.09, 11:47
    W krajach skandynawskich rzeczą oczywistą jest noszenie jesienią i zimą odzieży
    w kolorach jaskrawych a nawet z elementami odblaskowymi. W elementy odblaskowe
    są wyposażane także rowery a nawet psy na smyczach.

    W Polsce piesi jesienią i zimą noszą przeważnie odzież czarną, ciemnoszarą,
    granatową. Parę razy próbowano propagować noszenie odblasków przez dzieci ale to
    natrafiło na tępy upór.

    W normalnych krajach ruch drogowy jest oddzielony od pieszego, rowerowego i
    konnego - oddzielne równoległe drogi. W Polsce nawet na drogach krajowych można
    spotkać traktory, furmanki, rowery, pieszych idących szosą (z braku chodnika lub
    wydzielonego pobocza), pędzone zwierzęta itd.
    I dlatego wypadkowość jest taka, jaka jest.
  • maruda.r 14.04.09, 19:39
    zigzaur napisał:

    > W normalnych krajach ruch drogowy jest oddzielony od pieszego, rowerowego i
    > konnego - oddzielne równoległe drogi.

    *********************************

    W Polsce też się to zdarza. Tylko co z tego, że istnieje ścieżka rowerowa, skoro
    pan rowerzysta ma fantazję jechać szosą, w nocy i bez oświetlenia.

    Dopóki więc nie nabędziemy odpowiedniej kultury w dziedzinie poruszania się
    rowerach, dopóty o żadnej liberalizacji nie może być mowy.

    Jeżeli ktoś chce pić, to nie musi jeździć.

  • Gość: AB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 09:55
    Ktoś kto jedzie po alkoholu rowerem po lesie, następnym razem pojedzie po pijaku
    po lesie ciężarówką. A jeszcze następnym razem - ciężarówką po szosie. Żadnej
    litości dla pijanych bandytów.
  • Gość: jasiek5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 21:43
    cóż, nasi rowerzyści - cykliści nie chlejcie gorzały,po wódzie rower na
    grzbiet i na nogach dreptać. Widziałem niejednego pijanego rowerzystę na
    wioskach, tam trudno przejechać samochodem. Tam tylu jest pijanych, jak
    karakanów. Potem włócz się po sądach, będąc niewinnym użytkownikiem drogi.Bata
    i po kulasach.
  • genitoris 13.04.09, 21:47
    ten człowiek nie jedzie na rowerze bo mu łańcuch spadł.
    Więcej promili dla miłośników dwóch kółek - to absurd.
  • Gość: rowerzysta IP: *.ilabs.pl 13.04.09, 21:56
    Tylko w tym poj,,anym kraju rowerzysta idzie do kryminału na 4 miesiące po
    wypiciu 2 razy w ciągu jednego4 piw i jazdę po drodze polnej ,ale w papierach
    gminna,
  • a67 13.04.09, 22:04
    W tym kraju trzeba mieć immunitet a to pozwala mieć "prawo" w d...e, a
    immunitetów to mamy dużo - poselski sędziowski prokuratorski, zbierze się pewnie
    kilka tysięcy ludzi którzy mogą chlać i bezkarnie wsiadać nie tylko na rower, w
    ich interesie jest karanie i straszenie pozostałych użytkowników dróg bo dzięki
    temu po pijaku mogą bezpieczniej wrócić do domu
    --
    ondrasz.pl/
  • Gość: komuna we łbie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 10:18
    a w dodatku taki rowerzysta po piwie nie dość, ze może taranować
    samochody to jeszcze je zapewne okradnie, bo każdy pijak to złodziej.
  • zgrozazgroza 13.04.09, 21:59
    Ustawodawcy doszli do ściany. Od razu wprowadźmy prohibicję.
    Po pierwsze podchmielony pieszy który prowadzi rower wykazuje się rozsądkiem -
    ma o co się oprzeć.
    Po drugie jadący z trudem rowerzysta ale po chodniku, lub polną drogą ryzykuje
    tylko rozbitą głową.
    Po trzecie nawet trzeźwy rowerzysta jadący po chodniku wykazuje zdrowy rozsadek.
    Po czwarte jeżeli będziemy " rozciągali" przepisy ruchu drogowego na inne
    obszary to spodziewajmy się, że już niedługo policja nas zatrzyma na kontrolę
    alkomatem w drodze od stołu do ubikacji.
    Nie dajmy się zwariować!!!!!!!!!!!!!
  • patriotaa 13.04.09, 22:22
    zgrozazgroza napisał: Ustawodawcy doszli do ściany. Od razu wprowadźmy
    prohibicję.
    > Po pierwsze podchmielony pieszy który prowadzi rower wykazuje się rozsądkiem -
    ma o co się oprzeć.
    > Po drugie jadący z trudem rowerzysta ale po chodniku, lub polną drogą ryzykuje
    tylko rozbitą głową.
    > Po trzecie nawet trzeźwy rowerzysta jadący po chodniku wykazuje zdrowy rozsadek
    -----------------------------------------------------------------
    ODP 1--- rozsądny rowerzysta
    ODP 2--- Jedzie pijak rowerzysta po chodniku i trafia na pieszego, który się
    przewraca i łamie kręgosłup zostając kaleką na całe życie. Uważasz że rowerzysta
    jest w porządku tylko pieszy mu się wpakował pod rower?
    Jeśli masz takie poglądy na ten temat jak przedstawiłeś to albo jesteś głupi
    albo rowerzystą alkoholikiem ale na jedno wychodzi i głupi i alkoholik.
  • Gość: !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 00:57
    > ODP 2--- Jedzie pijak rowerzysta po chodniku i trafia na pieszego,
    który się
    > przewraca i łamie kręgosłup zostając kaleką na całe życie. Uważasz
    że rowerzyst
    > a
    > jest w porządku tylko pieszy mu się wpakował pod rower?


    Jeszcze nie słyszałem o czymś takim, raczej rower by się połamał w
    takim starciu, a nie pieszy.
    No, ale ok,., niech ci wisi. Jeśeli tak to bądźmy konsekwentni i -
    0,2 promila dla pieszych. Nie ma to tamto. Idzie taki pieszy na
    chodniku, wpadnie na rowerzystę albo na samochód, przewraca ich i
    rowerzysta lub kierowca łamią kręgosłup, stają się kalekami na całe
    życie.
  • Gość: ja IP: *.chello.pl 14.04.09, 03:22
    ODP 2--- Jedzie pijak rowerzysta po chodniku i trafia na pieszego, który się
    > przewraca i łamie kręgosłup zostając kaleką na całe życie. Uważasz że rowerzyst
    > a
    > jest w porządku tylko pieszy mu się wpakował pod rower?

    rowerzysta w takim przypadku powinien odpowiadac za spowodowanie uszczerbku na
    zdrowie
    wyobraz se taka sytuacje pijany rowerzysta z prawem jazdy zabija pieszego.
    pijany rowerzysta bez prawa jazdy zabija pieszego
    powinni ponieść taka sama kare czy jeden z nich powinien ponieść większą?
    poza tym ze by pijany rowerzysta wjechał w pieszego to trzeba mieć grubo ponad
    0.7 promila bo to sa 2 piwa a osobiście nie znam nikogo kto by po 2 piwach nie
    był w stanie zachować równowagi
  • Gość: anarchoateo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 08:01
    Oj polaczku - jak ty płytko myślisz. Pokaż mi rowerzystę jadącego slalomem po 1,
    góra 2 piwkach. Ja takiego nie widziałem. Natomiast widziałem sporo sporo takich
    po kilku godzinnej libacji z około 2 promilami. Naprawdę uważasz że oboje są tak
    samo groźni ?

  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 10:51
    No cóż ja po jednym piwie będę jeździć slalomem, po 2 to się nie
    podniosę. Każdy jest inny, a reakcja na alkohol to nie tylko ogólne
    preferencje organizmu, ale też i samopoczucie w danym dniu.
  • zgrozazgroza 14.04.09, 10:13
    >Jeśli masz takie poglądy na ten temat jak przedstawiłeś to albo jesteś głupi
    albo rowerzystą alkoholikiem ale na jedno wychodzi i głupi i alkoholik.<
    Zapomniałeś: i złodziej, bo każdy pijak to złodziej. Logika godna podziwu. A tak
    na marginesie to masz coś przeciwko alkoholikom? Natomiast co do przenikliwości
    umysłu: polecam lekturę statystyk wypadków drogowych (oficjalne materiały
    policji). Opracowania dość obszerne ale obiektywne i wynika z nich, że problem
    pijanego rowerzysty jest marginalny (ok.8%) w stosunku do pijanego kierowcy
    samochodu (ok.80%). Dotyczy to ruchu drogowego, natomiast poza drogami
    publicznymi (a o tym mówimy) problem nie istnieje.
  • Gość: rydy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 09:15
    W domu to możesz sobie łazić na czworaka przygryzając krawat by nie
    zawadzał, ale jak wychodzisz w publiczne miejsce, to stosuj się do
    ogólnie przyjętego i obowiązującego prawa. Dość pijaków na drogach,
    bo są zagrożeniem. Kto będzie płacił poszkodowanemu jak spowoduje
    wypadek, albo sam stanie sie ofiarą. Taki rowerzysta nie płaci OC
    ani AC, a jeszcze gorzej czasem nie ma z czego ściągnąć kosztów
    leczenia ani rehabilitacji. Prawo obowiązuje wszystkich.
  • Gość: je IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 10:21
    nie bredź człowieku, jakiż to wypadek może spowodować rower? Po
    potrąceniu pieszego to rowerzysta leży, a nie pieszy. Rowerzysta
    może zabić sam siebie co najwyżej.
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.09, 12:02
    co za bzdury piszesz. Terrowerzysta jadący po chodniku lub
    przejeżdżający pędem przez pasy - wszystko jedno czy trzeźwy czy
    pijany stanowi zagrożenie dla pieszych, a nie tylko dla własnej
    głowy. Zwłaszcza, że nie ma żadnej gwarancji, że nie zarzuci go i z
    tego chodnika wjedzie wprost pod maskę samochodu.

    GW chce zrobić z rowerzystów święte krowy polskich dróg (tak jakby
    już nimi - w zdecydowanej większości - nie byli)
  • Gość: sosna IP: *.chello.pl 13.04.09, 22:02
    Ja rowerem nie mam roweru i poruszam się na piechotę, dlatego uważam że zgodnie
    z konstytucją należy traktować wszystkich obywateli, również święte krowy czyli
    pieszych, ponieważ po spożyciu alkoholu stwarzają zagrożenie takie jak pijany
    czołgista których jednych i drugich nikt nie będzie kontrolował.
  • Gość: vpw IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.09, 22:08
    Tak jest. Jak wszyscy to wszyscy. Pieszy, który posiada prawo jazdy i
    po spożyciu alkoholu przechodzi przez pasy jest uczestnikiem ruchu
    drogowego i powinien stracic uprawnienia. Do więzienia nie trafi,
    chyba że spowoduje wypadek poprzez wtargnięcie na jezdnię. Przecież to
    takie samo przewinienie jak spacer z rowerem podpitego właściciela
    prawa jazdy.
  • maruda.r 14.04.09, 00:45
    Gość portalu: vpw napisał(a):

    > Tak jest. Jak wszyscy to wszyscy. Pieszy, który posiada prawo jazdy i
    > po spożyciu alkoholu przechodzi przez pasy jest uczestnikiem ruchu
    > drogowego i powinien stracic uprawnienia.

    *************************

    Petycja nie dotyczy tej sprawy.

  • eddiemaxfaktor 14.04.09, 08:15
    to juz drugi niemadry wpis z twoim podpisem.

    odniose sie do powyzszego: to nie jest petycja tylko romowa na jej temat, w
    rozmowie ludzie maja prawo podawac swoje argumenty [oczywisice i ty podales
    swoje a ja nie zabraniam ci pisac tylko sobie pozwolilem ocenic jakosc twoich
    komentarzy :|]; to samo dotyczy rowrzystow to nei sa swiete krowy na ktore
    potrzeba bata, juz samo postawienie sprawy jest absurdalne
    ze swoimi pogladami do jakiejs bojowki komunistycznej sie zapisz, albo na silownie
  • Gość: huhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 07:46
    więc tak... samochodem po pijaku nie można, rowerem nie można, pieszo już też
    niedługo nie bedzie mozna...jest tylko jedna rada. napierd...ić się do
    nieprzytomności tak żeby nie musieć już nigdzie sie poruszać.
  • Gość: tt IP: 212.76.37.* 14.04.09, 08:30
    "(...)a im tylko o to chodzi..."
  • dalton78 14.04.09, 11:20
    Gość portalu: huhu napisał(a):

    > więc tak... samochodem po pijaku nie można, rowerem nie można,
    pieszo już też
    > niedługo nie bedzie mozna...jest tylko jedna rada. napierd...ić
    się do
    > nieprzytomności tak żeby nie musieć już nigdzie sie poruszać.

    NO to jest doskonałe rozwiązanie. A ja i tak piwka sobie nie odmówię
    zawsze kiedy pojadę do lasu. Nie wiem czy całe w tym lesie
    wywietrzeje zanim na droge puliczna z powrotem wyjadę. Nie odmówię
    sobie tej przyjemności. A równe traktowanie z mordercą w samochodzie
    osobiscie jako posiadający prawo jazdy uważam za co najmniej głupie.
    --
    99 groszy to nie o grosz taniej a o 9 groszy drożej
  • Gość: mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 22:23
    Krótka piłka: jedziesz - nie pij. Śmierć spowodowana przez pijanego kierowcę
    samochodu, czy pijanego rowerzystę, jest ciągle tą samą śmiercią spowodowaną
    przez pijaka który powinien trzeźwieć gdzieś w domu, a nie na ulicy...
  • Gość: amen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 00:50
    A ja bym dodał piłeś (choćby dwa piwa) - NIE CHODŹ.
    Śmierć spowodowana przez pijanego kierowcę samochodu, czy pijanego
    PIESZEGO, jest ciągle tą samą śmiercią spowodowaną przez pijaka
    który powinien trzeźwieć gdzieś w domu, a nie na ulicy...

  • Gość: Roki IP: *.sta.asta-net.com.pl 14.04.09, 08:49
    Trwa licytacja o dziwną rzecz, którą wymyślił PIS. Przecież zaostrzenie kar dla
    rowerzystów to ich sprawka. O inteligencji pisu świadczy np. sprawa słonia
    homoseksualisty w poznańskim zoo. Czyli chcieli "dobrze" ale wyszło jak zwykle.
    I tę "żabę" musimy jeść wszyscy. Można tylko zaapelować: "nie wybierać idiotów
    do parlamentu".
  • Gość: !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 09:16
    nikt tu nie gada o zaostrzeniu praw tylko o ich zliberalizowanie, o
    tym, żeby rowerzysta mógł mieć dopuszczalną większą liczbę promili.
  • eddiemaxfaktor 14.04.09, 08:20
    coz argumenty nie sa wyssane z palca; autorzy petycji przytaczaja rozwiazania
    prawne obowiazujace obecnie w innych krajach unii i dotyczace kierowcow a nie
    rowerzystow. nikt nie namawia [no byl jeden glos] do podnoszenia limitow do 1
    czy 2 promili.
    jak dla mnie samo odbierania prawa jazdy za jazde na rowerze jest absurdalne i
    nie wspolmierne do popelnionego przestepstwa. ale to tylko mooje zdanie.
  • Gość: Gajosss IP: *.chello.pl 13.04.09, 23:06
    ....to ROWERZYSTA??? on ten rower prowadzi! Czy - jesli niosę rakietę
    tenisową, to jestem tenisistą? czy - jesli niosę butlę wódy to jestem
    alkoholikiem, pijakiem (a więc też - złodziejem)?
    Trochę kurde umiaru....
  • Gość: jack IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.09, 23:29
    Jadąc samochodem po pijaku można skrzywdzić wiele niewinnych osób, samochód
    prowadzony przez pijanego kierowcę jest jak przypadkowo wystrzelony pocisk
    dużego kalibru. Jadąc rowerem po kilku piwkach co mogę zrobić? Może się
    przewrócę i poharatam kolana i łokcia, zapewne nikogo nie zabiję. Stawianie
    znaku równości pomiędzy rowerzystami i kierowcami samochodów to kolejny absurd
    polskiego prawa.
  • Gość: ben IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.04.09, 23:37
    jak to zwykle bywa, nawet przy niewielu odpowiedziach da sie wylonic paru
    magistrow teoratykow, ktorzy w zyciu tylka na rowerze nie posadzili, ale o
    chaosie sianym przez rowerzystow to juz doktoraty gotowi napisac... niestety,
    zbyt mala czesc spoleczenstwa chetna jest korzystac z dwukolowego srodka
    lokomocji, by rzeczywiscie ktos sie zastanowil co wlasciwie jest on wart.
    rowerzysci sa dyskryminowani tak w przypadku miejsc parkingowych (a sprobojcie
    postawic gdzies w duzym miescie, w centrum rower i wrocic po niego za godzine -
    dwie... bedzie tylko przeciety lancuch czy moze zlodziej mieszka nieopodal i
    zostawil kolo biorac wehikul na plecy?), jak i mozliwosci poruszania sie po
    miescie (dla kierowcy rowerzysci sa czasem wielkim problemem, a piesi maja ich
    gleboko w nosie - nie wazne, gdzie konczy sie sciezka a zaczyna chodnik, gruby
    zad bedzie sie prowadzil gdzie chce) a takze stopnia "trzezwosci" - wypadkow
    samochodowych nie powoduja pijani kierowcy jadacy 20 km/h...
  • kazor 13.04.09, 23:52
    a mi się podobała wypowiedź sędziego wnioskującego o to postępowanie TK, po ogłoszeniu wyroku :)

    Skromnie powiedział że jego wątpliwości zostały rozwiane i juz wie co robić w podobnych sprawach, czyli by nie robić zamieszania stulił uszy po sobie :), wszakże pokazując klasę i dbając o spójny wizerunek sądownictwa i szacunek dla prawa.

    Tylko że to żenujące właśnie że sędziowie mają tak mało rozsądku by stawiać ten znak równości między pojazdem ważącym 10 kg + człowiek a samochodem koło tony :)

    I chciałbym by Ci wszyscy święci którzy tak bronią tej decyzji (np. "patriotaa" - nawiasem mówiąc w świetle swoich wypowiedzi dbający o niezbyt ładny twardogłowy wizerunek naszego kraju ;) ) udowodnili mi w statystyce chociażby jakiejś ileż to było wypadków spowodowanych wtargnięciem rowerzysty na jezdnię pod wpływem i czy to na przykład porównywalny problem niż chociażby niewyspani kierowcy...
  • Gość: Przemek IP: 78.8.107.* 14.04.09, 00:10
    W pełni się z kolegą zgadzam. I dodam jeszcze, że nie chodzi o możliwość jazdy
    po pijaku na rowerze, ale o to, żeby można spokojnie wrócić do domu rowerem po,
    słownie, 2 piwach.
    A i nie wiem, czy wiecie, że za pływanie na łajbie po kilku piwach też można
    stracić prawko, jeszcze większa paranoja. Jak ktoś już tutaj napisał, niedługo
    po chodniku po kilku piwach nie będzie można chodzić.
  • maruda.r 14.04.09, 00:47

    Gość portalu: jack napisał(a):

    > Jadąc samochodem po pijaku można skrzywdzić wiele niewinnych osób, samochód
    > prowadzony przez pijanego kierowcę jest jak przypadkowo wystrzelony pocisk
    > dużego kalibru. Jadąc rowerem po kilku piwkach co mogę zrobić?

    *******************************

    Dokładnie to samo. Były już kolizje rowerzystów z pieszymi ze skutkiem
    śmiertelnym i ciężkimi obrażeniami ciała.

  • Gość: !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 00:53
    bywało też, że pijany pieszy zabił kilku innych ludzi rozdeptując
    ich.
    Zdarzało się, ze pijany pieszy zderzył się z trzeźwym rowerzystą.
    Zdarzało się także to - o zgrozo - trzeźwym pieszym. Wniosek - piesi
    to zagrożenie, precz z pieszyzmem!
  • Gość: michalng IP: *.acn.waw.pl 14.04.09, 07:25
    > Dokładnie to samo. Były już kolizje rowerzystów z pieszymi ze skutkiem
    > śmiertelnym i ciężkimi obrażeniami ciała.

    Mam znajomego który rowerem wjechał w przystanek autobusowy. Efekt rower rozbity
    o betonową "popielniczkę" i 2 wybite zęby (znajomego) i kilka szwów na głowie
    (również znajomego). Co by było jak by jechał samochodem? Oczywiście ze zdarzają
    sie kolizje rowerzystów z pieszymi w których obrażenia odnoszą piesi ale te sa
    raczej efektem nie alkoholu tylko nieostrożnej (często wręcz szaleńczej) jazdy
    po chodnikach.
  • Gość: mk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 10:27
    jeżdżę na rowerze już wiele lat, miałem tylko dwie kolizje - z
    pieszym, gdy ten wlazł na scieżkę rowerową, mimo, że miał, tępol,
    chodnik obok, i z jakąś tępą babą, która mnie staranowała
    samochodem, bo wypatrywała szyldów (chciała skręcić), a nie patrzyła
    na drogę. Szkody? Za każdym razem te same - rowerzysta - czyli ja -
    pocharatany.
  • Gość: men IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 08:05
    Niestety, zrobisz. Tuż przed samochodem, bez sygnalizacji skręcisz w
    lewo, może się przewrócisz. Rozjedzie Ciebie - będzie odpowiadał, a
    przynajmniej miał do końca życia wyrzuty sumienia. Ale gorzej, gdy
    chcąc ratować pijaka zabije kogoś niewinnego, może też po prostu
    siebie czy swoja rodzinę. A Ty wytrzeźwiejesz, wstaniesz, pojedziesz
    dalej.
    I nie mów, że to samo może zrobić pieszy. Niby może, ale jest więcej
    czasu na reakcję.
  • kajetanb52 14.04.09, 08:18
    Pół biedy jak sobie poobdzierasz łokcie i kolana. Gorzej jak nachlany
    przewrócisz się pod jadący samochód. Teraz w wielki piątek miałem taką sytuację.
    Zauważyłem dzielnego kolarza wytyczającego piękną sinusoidę na szosie, zapewne
    wyczerpany treningiem był. Przezornie zwolniłem, a gość jakieś 50 metrów przede
    mną wyłożył się jak długi i leży, zatrzymałem się, wysiadłem, nie pozwoliłem
    odjechać i zadzwoniłem na policję. Zgadnij jak się potem tłumaczył. Ja pppannnie
    fładzo tylko tfa piffka z kolegami. Dobrze że był dzień, bo w nocy zapewne typa
    bym nie zauważył i byłby trup.
  • Gość: fhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 12:55
    po drodze rowerowej, staję na światłach, zmiana na zielone więc ruszam bo mam
    pierwszeństwo, tymczasem baba też ruszająca i skręcająca w prawo w ogóle
    zignorowała moją obecność tylko jedzie i nie patrzy. Dobrze że ją wyczułem ,
    ledwo zahamowałem. Ten babsztyl w ogóle nie zdawał sobie sprawy z tego co
    zrobił, szukała... komisariatu policji!!!
    A pan policjant w ogóle zignorował fakt (komisariat tuż obok) że ten babiszon
    mało nie doprowadził do wypadku drogowego i miał to głęboko w nosie, dla niego
    ważna była tylko sprawa z którą ta baba jechała na komisariat!
  • Gość: AB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 10:03
    Możesz skręcić bezmyślnie w lewo na skrzyżowaniu i zajechać drogę jadącemu z
    przeciwka autobusowi pełnemu ludzi. Kierowca autobusu odbije na bok i wpadnie do
    rowu. Zginie 7 osób a 14 będzie poważnie rannych. Niemożliwy scenariusz?

    Przy karaniu pijaków kierowców/rowerzystów nie chodzi o ich dobro (pies ich
    srał), ale o dobro innych użytkowników dróg. Nie obchodzi nas czy
    rowerzysta-alkoholik się poobija, ale o to czy innym nic się nie stanie.
  • Gość: jack IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.09, 10:26
    Człowieku, zataczający się pieszy też może nagle zejść z chodnika i spowodować
    że kierowca autobusu odbije w lewo itd... Nie idziecie za daleko w pisaniu
    różnych możliwych scenariuszy? Zadajcie sobie zasadnicze pytanie, kto bardziej
    zagraża życiu osób trzecich, pijany rowerzysta czy pijany kierowca samochodu??
  • Gość: Tom IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.04.09, 11:52
    Ależ kolego, pijany pieszy za spowodowanie wyżej opisanego hipotetycznego
    wypadku, również poniesie odpowiedzialność karną i również może stracić prawko.
    Nie ma sensu licytacja kto bardziej zagraża innym, zasady zostały określone
    jasno: chcesz prowadzić pojazd po drodze publicznej - rób to trzeźwy.
    Jestem za obowiązkowym OC dla cyklistów.
    Miłego dnia.
  • indywidualismus 14.04.09, 11:50
    Idiotyczny pomysł. Żaden rozsądny kierowca autobusu nie odbije w lewo, bo zdaje
    sobie sprawę, jaką szkodę może wyrządzić nagłym manewrem, kierując wielotonowym
    pojazdem; raczej rozjedzie rowerzystę...
  • dalton78 14.04.09, 11:25
    Gość portalu: Gajosss napisał(a):

    > ....to ROWERZYSTA??? on ten rower prowadzi! Czy - jesli niosę
    rakietę
    > tenisową, to jestem tenisistą? czy - jesli niosę butlę wódy to
    jestem
    > alkoholikiem, pijakiem (a więc też - złodziejem)?
    > Trochę kurde umiaru....


    kolega na jakimś wykładzie z prawa karnego miał przedstawianą
    sytuację skazania właśnie za prowadzenie (nie jachanie na). Inny
    przypadek to unikniecie odpowiedzialności prze dwóch jadących na
    jednym rowerze. Zbadano tylko tego co pedałował.... :-)
    --
    99 groszy to nie o grosz taniej a o 9 groszy drożej
  • poborowy102 14.04.09, 00:31
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: BAY IP: *.pools.arcor-ip.net 14.04.09, 01:15
    A, nie jest tak, ze 0,8 to dla sredniego Polaka to juz jest zbyt duza dawka?
    Przeciez Polacy statystyczenie pija dosc malo,[6,9 l/rok] mimo tego najwiecej
    pijanych ludzi widuje sie w Polsce. Spanie na lawkach skwerach, na stolach w
    knajpach to staly obrazek polskiego krajobrazu. Polskie picie polega na szybkim
    wlaniu do gardla jakiegos plynu z zawartoscia alk. a nie degustacji.
  • Gość: yamamoto IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.04.09, 06:55
    Moj brat na Mazurach plynal jachtem i wypil piwo czy dwa.Zeby nie
    plynac na zaglach zrzucil je i manewrowal za pomaca silniczka
    manewrowego zeby dobic do brzegu. Policja wodna podplynela i kazala
    dmuchac. Efekt: mandat, i zabrane prawo jazdy na samochod na rok.
    Polska to dziwny kraj...
  • mrlusiek 14.04.09, 07:23
    to moda prawicowych rządów, ta chęć karania za wszelką cenę jest irytująca !!
    --
    PiS Off !
  • Gość: 40-latek IP: *.tpnet.pl 14.04.09, 07:26
    kiedyś wydawało mi się, że zamiary były inne ???
  • manfred211 14.04.09, 07:27
    Wczoraj po obiedzie wybrałem się na przejażdżkę rowerową. Jechałem OBOK drogi,
    po chodniku-ścieżce dla pieszych.
    W tym czasie drogą (ulicą) jechał radiowóz. Zobaczywszy mnie specjalnie
    skręcili przy najbliższej przecznicy i zaczaili się na mnie.
    Oczywiście dranie mnie zatrzymali i zmusili do poddania się badaniu na
    trzeźwość alkomatem. Wystarczyło tylko chuchnąć, żeby stwierdzić, że nie
    jestem pijany. Tymczasem ci DRANIE zrobili sobie pokazówkę z zapisywaniem
    mojego adresu i numeru PESEL.
    Jest to jawne naruszenie swobód obywatelskich i praw człowieka. Nie można
    nikogo legitymować bez powodu. Pragnę zaznaczyć, że rowerem jechałem nie drogą
    a jedynie obok drogi i policja w żadnej mierze nie miała prawa badać mnie na
    trzeźwość. Nawet jeżeli byłbym "pod wpływem", to przecież nie jechałem drogą,
    a zatem nie było żadnych podstaw by mnie legitymować.
    Zaczynamy żyć w odrażającym, obrzydliwie liberalnym państwie policyjnym, gdzie
    wymyśla się problemy tam, gdzie ich nie ma. Rowerzysta ma prawo wypić piwo i
    jeżeli jedzie swoją ścieżką rowerową lub obok drogi i nie jest pijany, to nie
    można go szykanować.
    Czyżby policja nie miała innych zajęć (łapanie złodziei, karanie piratów
    drogowych, itd., itp.), jak prześladowanie i znęcanie się nad rowerzystami.
    Badanie trzeźwości rowerzystów, których wygląd nie wskazuje, by byli pod
    wpływem alkoholu, jest po prostu nadużyciem i łamaniem praw człowieka.
    Po przejechaniu dwóch kolejnych kilometrów, znowu kolejny radiowóz mnie
    zatrzymał, wtedy nie pozwoliłem się wylegitymować i nie poddałem żadnemu
    badaniu, gdyż uznałem, że nie jestem pijany i taka informacja powinna
    policjantom wystarczyć.
    Żeby marnować tyle sił i środków policji na nękanie rowerzystów - to SKANDAL!!!
  • Gość: ja IP: *.chello.pl 14.04.09, 08:13
    Zaczynamy żyć w odrażającym, obrzydliwie liberalnym państwie policyjnym

    wytlumacz mi jak państwo policyjne może być jednocześnie liberalne?
    co ty rozumiesz pod słowem liberalne?
  • Gość: szmatan IP: 91.198.246.* 14.04.09, 10:42
    > Czyżby policja nie miała innych zajęć (łapanie złodziei, karanie piratów
    > drogowych, itd., itp.),

    mają, ale złapanie złodzieja jest dla nich takim samym wykryciem przestępstwa
    jak jazda na rowerze w stanie. policjant też człowiek (wiem ,wiem, oni nie myślą
    - ale to wina pracy w policji, nie cech osobniczych) więc i leniwy musi być
  • Gość: divak2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 12:20
    a potem stoi se radiowóz na poboczu i pan policjant A przepisuje notatnik pana
    policjanta B do swojego, a pan policjant B przepisuje notatnik policjanta A do
    swojego :)

  • stasieczek5 14.04.09, 07:28
    Peeewnie..
    Nie tylko jeździjcie "po pijaku" Kochani Rowerzyści, ale obowiązkowo
    w czarnym ubraniu, bez kamizelek odblaskowych i poprawnego
    oświetlenia. Tylko, napiszcie wcześniej oświadczenie, że w przypadku
    potrącenia Was ( i co nie daj Boże zabicia ) Wasze Rodziny nie będą
    wnosić oskarżeń i żadać odszkodowania.
    Na głupotę nie ma lekarstwa...
  • Gość: Niko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 06:34
    POKAŻ MI CEPIE KIEROWCĘ CO LICZY SIĘ Z ROWERZYSTĄ,NAWET Z TYM PRZEPISOWO
    WYPOSAŻONYM W ŚWIATŁA I ODBLASKI.
  • Gość: sajetan_tempe IP: *.umwd.pl 14.04.09, 07:43
    "Zwłaszcza u nas, na Śląsku Cieszyńskim, gdzie w wielu miejscowościach to
    nadal tradycyjny środek lokomocji - mówi Brachaczek". Panie Brachaczek, niech
    Pan wyjedzie gdzieś dalej poza swoją zapiziałą dziurę i zobaczy, że rower jest
    doskonały środkiem transportu używanym w wielu europejskich miastach...
    Większych i mniejszych. No, ale Pan, Panie Brachaczek jest taki nowowczesny i
    pewnie nawet furę żeś Pan sobie sprowadził zza granicy... Ekologiczną, bo ma
    tylko 12 lat :D.
  • Gość: anarchoateo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 08:15
    Ale o ch..j ci chodzi, bo po trzykrotnym przeczytaniu twojej wypowiedzi nadal
    nie wiem czy masz okres czy dostałeś od kogoś po mordzie i każdego wokoło się
    czepiasz aby podbudować swoje ego.

  • Gość: sajetan_tempe IP: *.umwd.pl 14.04.09, 08:28
    ...przeczytaj czwarty i piąty raz... a jak nie zrozumiesz to trudno, po prostu
    musisz uznać, że jesteś imbecylem...
  • Gość: anarchoateo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 08:29
    A jednak mam rację - jesteś pieniaczem :)
  • Gość: sajetan_tempe IP: *.umwd.pl 14.04.09, 08:36
    Ależ skąd, to tylko testosteron... Gwoli wyjaśnienia, odniosłem się po prostu do
    kwitnącej w Polsce świadomości, że rower jest czymś gorszym, środkiem transportu
    dla biedaków, przestarzałym i niegodnym dorosłego człowiek... Wydźwięk
    wypowiedzi Pana, którego zacytowałem, właściwie mówi o tym, że roweru używają
    tylko jacyś menele... Dlatego zaproponowałem mu rozejrzeć się po świecie. Może
    to wątek uboczny do głównego tematu, ale zmiana świadomości postrzegania
    rowerzystów przyniesie korzyści wszystkim - np. w budowie infrastruktury.
  • Gość: ugly_face IP: *.ptim.net.pl 14.04.09, 07:44
    Na szczęście nikomu nie przychodzi do głowy ograniczać prędkość rowerzystom - i
    mogą oni jeździć sobie bez ograniczeń z prędkością maksymalną, nie po chodniku
    oczywiście :)
    Dodam truizm, że po pijaku (0.5 promil), zataczając się, nie da się jeździć z
    prędkością ponad trzydzieści na godzinę.
    Chociaż może i przepis nie jest absurdalny, bo wyeliminuje rowerzystów
    podchmielonych i nikt nie będzie ich podejrzewać o jechanie pod wpływem, nawet
    tych z brzydką twarzą. Bo może o to tu chodzi?
  • Gość: men IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 07:52
    Owszem, na ogół to rowerzyści odnoszą obrażenia (więc są ofiarami) w
    zderzeniu z samochodem, ale prawie zawsze to oni są winni. Czasem
    dlatego, że pijani, czasem dlatego, że wolno im jeździć bez
    znajomości przepisów ruchu (zniesienie karty rowerowej dla
    pełnoletnich uwazam za duży błąd). Dlatego rowerzysta na drodze
    publicznj powinien być trzeźwy. Łagodniejsze przepisy mozna
    wprowadzić dla ruchu rowerów na sciezkach rowerowycch, ale taki
    rowerzysta przekraczając drofgę powinien rower prowadzić. No i
    oczywiście wyłączyć karanie rowerzystów poruszających sie po drogach
    polnych.
  • abrahadabra 14.04.09, 09:08
  • mako75 14.04.09, 09:48
    Zgoda. Dorzucibym jeszcze powrot karty rowerowej dla tych co chca poruszać sie po drogach publicznych, ścieżki rowerowe ok. drogi publiczne- karta.
    Dość kretynów jeżdżacych pod prąd i ścinających w jakieś dziwne nieznane sposoby skrzyżowania, do tego nie sygnalizując co mają zamiar zrobić na skrzyzowaniu.
    --
    Informacja TASS:Po opublikowaniu informacji, że premier Putin obiecał Południowej Osetii pomoc w wysokości 10 miliardów rubli, władze obwodu woroneskiego zwróciły się do rządu gruzińskiego z prośbą o niezwłoczne zbombardowanie Woroneża i okolic.
  • Gość: fhu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 13:13
    "...ale prawie zawsze to oni są winni"
    No,no skąd takie wnioski prowadzisz badania statystyczne?
    Miałem niedawno dwa incydenty w których sprawcami byliby kierowcy gdyby nie mój
    refleks a głównie wyczucie sytuacji no i szczęście (zignorowanie pierwszeństwa
    przejazdu na zielonym świetle przez kierowce skręcającego w prawo oraz brak
    sygnalizacji przez kierowcę włączającego się do ruchu, gdyby nie był to manewr
    zawracania to może jeszcze do dzisiaj byłbym w szpitalu albo cmentarz) więc
    twierdzę stanowczo że głównymi sprawcami niebezpiecznych wypadków z udziałem
    samochodów i rowerzystów są kierowcy którzy ignorują fakt poruszania się innych
    użytkowników dróg oraz nieznajomość przepisów (nie używanie kierunkowskazów).
  • Gość: vickie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.04.09, 07:54
    Dla pijanych kolarzy powinny byc drakonskie kary. Z powodow ktore
    przedstawil tydzien temu TK.
    Dodatkowo powinno im sie odbierac samochodowe prawo jazdy.
  • klippe 14.04.09, 07:55
    Zapraszam do zapoznania się z artykułami i do dyskusji na stronie akcji:
    wmw24.pl/rowerzysci-nie-kryminalisci/
  • Gość: festus IP: 212.76.37.* 14.04.09, 07:56
    Jest takie polskie powiedzenie.
    Znaj proporcjum mocium panie.
    Wydaje mi się, że takiego proporcjum zabrakło poskiemu ustawodawcy.
    Za to jak statystyki wykrywalności się poprawiły.
    Ale ja chcę być OBYWATELEM, a nie elementem statysycznym!
  • Gość: Mikar IP: 212.160.172.* 14.04.09, 07:58
    A bez tego piwa nie można się obyć? To taki artykuł niezbędny do
    życia?
  • Gość: mk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 09:25
    jedziesz gdzieś, jedziesz, jedziesz 5 godzin i jak już dojedziesz to
    fajnie jest odpocząć przy piwie.
    N.p. w Karwinie Darkov - za mostem - jest stara polska knajpa, leci
    telewizja polska, jest czeskie, słabe piwo, fajnie jest tam siąść na
    odludziu i wypić czapowanego Radegasta - pooglądać most i Olzę przy
    okazji.
    Swoją drogą - w Czechach kierowcy samochodów muszą mieć 0,0 promila,
    nie wierzę, ze rowerzyści też - choćby pod wspomnianą knajpą, bez
    czajenia się, siedzi wielu rowerzystów i piwko piją.
  • zigzaur 14.04.09, 11:41
    Ten postulat 0,0 promila jest niewykonalny.

    Po pierwsze, istnieje minimalna fizjologiczna zawartość alkoholu w organizmie
    człowieka, wynikająca z fermentacji spożytych produktów zbożowych.

    Po drugie, istnieje coś takiego jak czułość przyrządu, czyli minimalne natężenie
    sygnału, na jakie dany przyrząd reaguje.

    Ciekawostka: w Czechach (a zapewne i na Słowacji) jest przepis, który zabrania
    jazdy na zwolnieniu lekarskim. Ustawodawca uważa, że ktoś, kto nie jest zdolny
    do pracy, nie może jechać. Kary za naruszenie tego zakazu są takie same, jak za
    jazdę po alkoholu.
  • Gość: Mikar IP: 212.160.172.* 14.04.09, 11:47
    Musisz przy piwie? Nie można przy Coli, soku, kawie?
    Czy naprawdę już żadne spotkanie, impreza, a nawet chwila odpoczynku
    po wysiłku, podróży itp. nie może obyć się bez piwa? Dzięki takiemu
    podejściu do alkoholu już 12-13letni gó...arze sięgaja po piwo. Jak
    się widzi takie wzorce dookoła to nic dziwnego, że tak się dzieje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka