Dodaj do ulubionych

Okrzesik do Smolorza: Podbeskidzie istnieje!

15.06.09, 13:44
Dziwna dyskusja na temat tzw podbeskidzia. Krainy geograficznej pod
nazwa podbeskidzie po prostu nie ma.
Edytor zaawansowany
  • Gość: hej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 13:59
    Podbeskidzie istnieje - jest to klub piłkarski.
    Poza tym część mieszkańców BB nazywa tak swoje miasto i jego
    najbliższe okolice, ale kogo to obchodzi?
    PS Zajmijcie się w tym Bielsku remontem kamienic i tymi menelami w
    centrum, a nie głupotami.
  • Gość: Luke IP: *.c198.msk.pl 16.06.09, 14:46
    > Poza tym część mieszkańców BB nazywa tak swoje miasto i jego
    > najbliższe okolice, ale kogo to obchodzi?

    no właśnie.. kogo to obchodzi? Przyjeżdżasz do jakiejś miejscowości, tubylcy
    używają nazwę Podbeskidzie, ale zwyczajów tubylców się nie uznaje. Skoro ja
    nazywam to Śląsk, to nie ma Podbeskidzia!!

    Co mi tam tubylcy, ja mam rację!!
  • Gość: Mcaiek IP: *.zax.pl 15.06.09, 14:23
    A kto mówi o krainie geograficznej?

    Naprawde wiele wysilku wkladaja krzykacze, by na sile udowadniac, ze nazwa nic
    nie znaczy.

    Powiem tak: region, ktorego stolica jest Bielsko-Biala to tereny od Cieszyna po
    Wadowice i od Oswiecimia po Zwardon. Aglomeracja Bielska, Bielski Obszar
    Metropolitalny, Bielski Okreg Przemyslowy (trzeci w kraju pod wzgledem produkcji
    przemyslowej). Ktos, kto BB tego odmawia, jest po prostu glupi. Rownie dobrze
    trzeba by uznac za wioski Bydgoszcz, Torun, Szczecin, Lublin, Rzeszow, Olsztyn
    czy Bialystok. Spora czesc aglomeracji tych wymienionych miast jest mniejsza od
    bielskiej.

    Granice historyczne sa raz ze plynne, dwa zmieniaja sie. Teraz akurat mamy taki
    moment, ze Bielsko jest osrodkiem regionalnym o jakims tam zasiegu oddzialywania
    (mniejszym znacznie niz Katowice czy Krakow oczywiscie) i na sile dzielenie tego
    jest po prostu bez sensu. Tworzy sie po prostu cos nowego. I tak bedzie,
    niezaleznie od krzykaczy.

    Nazwa Podbeskidzie jest bardzo znana i uzywana w calym kraju. Mam wielu
    znajomych z Warszawy, Krakowa, Wroclawia - ktorzy nazwy Podbeskidzie uzywaja
    zawsze w kontekscie Szczyrku, Bielska, Cieszyna, Andrychowa czy Ket.

    Jesli ktos ma pomysl na lepsza nazwe okreslajaca jednym slowem teren od
    Oswiecimia po Zwardon i od Cieszyna po Maków - niech da znać! Złożę gratulację.

    Ale nic lepszego niż Podbeskidzie się nie wymyśli.

    Jak mamy sie nazywac? subregionem poludniowym wojewodztwa slaskiego? A co z
    Ketami i Andrychowem, ktore sa zwiazane z Bielskiem bardziej niz Tychy z
    Gliwicami?? One juz nie sa w woj. slaskim przeciez.

    Czekam na propozycję nazw :) Good luck
  • Gość: hejj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 15:16
    I tak bedzie,
    > niezaleznie od krzykaczy.
    >


    nie będzie. Żaden rodowity mieszkaniec Śląska Cieszyńskiego nie
    będzie interesował się nowym bielskim nazewnictwem.
    Swoją drogą przypomina mi to sytuację gdy prezydent K-c optował za
    tym by Aglomerację gopowską nazwać Katowice. Podobnie jest tutaj,
    bielszczanie chca narzucac jakies swoje wymysly okolicy.
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 15:23
    > nie będzie. Żaden rodowity mieszkaniec Śląska Cieszyńskiego nie
    > będzie interesował się nowym bielskim nazewnictwem.
    > Swoją drogą przypomina mi to sytuację gdy prezydent K-c optował za
    > tym by Aglomerację gopowską nazwać Katowice. Podobnie jest tutaj,
    > bielszczanie chca narzucac jakies swoje wymysly okolicy

    Rozumiem, że mieszkańcy Pruszkowa też mają prawo nie czuć się częścią otoczenia
    Warszawy, na który wywiera ona przemożny wpływ, tam się robi zakupy, pracuje itd
    a czas dojazdu jest nawet większy niż z Cieszyna do Bielska (15 min)?

    Oczywiście, że mogą się czuć!!! Każdy może powiedzieć, że czuje się rycerzem
    Jedi. Ja też nie mam prawa wmawiać koledze, że jest np. człowiekiem, jeśli on
    się czuje małpą. Faktów to jednak nie zmieni.

    Cieszyniaci, darzę Was wielką sympatią i historię Śląska Cieszyńskiego znam
    nienajgorzej - obecnie jednak środek ciężkości regionu się przeniósł do
    kilkukrotnie większego Bielska...
  • Gość: hejj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 15:36
    Bielsko jest stolicą jedynie powiatu bielsiego. Niczego więcej.
    Kiedyś było stolicą województwa bielskiego, ale to już nie istnieje.
    Wiem, ze wam ciężko się z tym pogodzić, ale nic na to nie poradzę.
    Śląsk Cieszyński to natomiast tereny położone nie tylko w górach i
    na Pogórzu Śląskim, ale i n.p. w dolinie rzeki Piotrówki
    (Zebrzydowice, Kończyce). Nonsensem jest dzielenie Śląska
    Cieszyńskiego na jakiś podbeskidzki i nie podbeskidzki. Wystarczy,
    że jest podzielony granicą państwową, która na szczęście ostatnio
    zanika.
    Po prostu są krainy geograficzne, historyczne, jest Śląsk Cieszyński
    lub ew. Ziemia Cieszyńska (kiedyś była taka mapa turystyczna "Ziemia
    Cieszyńska - obejmowała też BB), jest Małopolska, są pogórza, są
    pasma górskie. W tym wszystkim znajduje się Bielsko-Biała i powiat
    bielski i ... tyle. Chcecie się określać - określajcie się jak
    chcecie, ale nie narzucajcie mieszkańcom całej okolicy swojej
    stoliczności i nazewnictwa wymyślonego na potrzeby klubu
    piłkarskiego.
  • jacgg 15.06.09, 15:53
    Określenie Podbeskidzie jest w użyciu tak samo, jak: Podkarpacie, a że chodzi o
    Śląsk Cieszyński i Małopolskę (co najwyżej wschodnią...)... czy w tym kraju ktoś
    kiedyś szanował tradycję i wie, co to tzw. zachowanie ciągłości?... Jednocześnie
    np. Krakusy w nazwach firm, knajp i innych odmieniają przez wszystkie przypadki
    nazwę: Galicja - mimo,że to akurat porozbiorowy twór podobno okupanta był...

    Jak wyglądają granice województw po "reformie", jaka jest konsekwencja w ich
    nazewnictwie (np. województwo śląskie i dolnośląskie plus ...opolskie - dlaczego
    nie górnośląskie i dolnośląskie?; województwo pomorskie i zachodniopomorskie -
    dlaczego nie wschodniopomorskie i zachodniopomorskie?; województwo małopolskie i
    ...podkarpackie - dlaczego nie zachodnia i wschodnia Małopolska?) ...i na ile
    maja coś wspólnego albo z tradycją albo chociaż z elementarna logiką i
    konsekwencją (Częstochowa w województwie "śląskim", Radom na ...Mazowszu)?...

    Od prawa podatkowego począwszy, na podziale administracyjnym i nazewnictwie
    miejscowym skończywszy - Polacy udowadniają na każdym polu swoje talenty
    państwowotwórcze i organizacyjne oraz mądry stosunek do tradycji, jak też
    dogłębną jej znajomość ("misiu, co to jest tradycja?...")...
  • jacgg 15.06.09, 16:08
    Każdy region jest kształtowany przez granice administracyjne i oficjalne
    nazewnictwo - w ten sposób np. manipulując granicami i nazewnictwem można
    zniszczyć każdą tradycję regionalną, rozchwiać strukturę terytorialną kraju, a
    także skłócić jej mieszkańców.

    Dokładnie taki był cel tzw. reformy gierkowskiej - gdy 17 województw rozbito na
    49 kadłubków, można powiedzieć: rozbito regiony na kawałki. Cel - rozbicie więzi
    regionalnych dla wzmocnienia pozycji centrali i ułatwienia "ręcznego sterowania"
    całym krajem przez komunistycznego genseka wraz z jego biurem politycznym. Dziś
    mamy tego efekty.

    Do "osiągnięć" II i III Rzeczpospolitej wespół z PRL-em zaliczyć można trwałe
    już rozbicie w sposób opisany wyżej jednorodnego Górnego Śląska na tzw.
    Opolszczyznę i woj. obecnie "śląskie". Tak samo powstało "Podbeskidzie" -
    dziecko Gierka, "nałożone" na posiadający pewną odrębność od Górnego Śląska
    Śląsk Cieszyński. Gratuluję mieszkańcom Bielska znajomości własnej historii i
    poszanowania tradycji...
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 16:32
    O tym jak działa w Polsce samorząd terytorialny można by dyskutować. Moim
    zdaniem powinno być dużo mniej województw, około 6: Śląskie (stolica podwójna -
    Katowice+Wrocław), Małopolskie (razem z obecnym Podkarpaciem i częścią
    świętokrzyskiego), Mazowieckie, Wielkopolskie (aż pod Szczecin) i Pomorskie
    (tereny dawnych Prus z Gdańskiem).

    Do tego około 20-25 powiatów, które powinny byś najważniejszym stopniem samorządu.

    I taniej i bardziej normalnie.
  • jacgg 15.06.09, 17:06
    Maciek akurat tutaj cieszy mnie to, co piszesz - chociaż przesadziłeś w drugą
    stronę.

    Stać nas na około 10 regionów z prawdziwego zdarzenia, tworzących kraj dobrze
    zorganizowany i coraz bardziej "ukorzeniony" w stosunkowo nowych granicach:

    1. Dolnośląskie (Wrocław - razem z Zieloną Górą!).
    2. Górnośląskie (Metropolia Górnośląska - rozdrobnienie dzielnicowe 40 miast
    górnośląskich prowadzi do ich uwiądu i marginalizacji na tle dużo mniejszych
    ośrodków, jako siedziba Sejmu Śląskiego...) - z Opolem (siedziba wojewody (czy
    premiera - landy niemieckie mają własne rządy i nawet konstytucje), inaczej
    Opolanie będą się burzyć nieprawdopodobnie, zresztą zasłużenie - bo Opole jest
    historyczną stolicą Górnego Śląska).
    3. Południowa Małopolska (Kraków - dokładnie tak, jak piszesz: z Kielcami i
    Rzeszowem).
    4. Wschodnia Małopolska (Lublin - z Radomiem!, Radom leży w Małopolsce!!!).
    5. Mazowsze (Warszawa).
    6. Podlasie (Białystok).
    7. Region Centralny (Łódź - razem z Częstochową - np. dialekty małopolskie
    obejmują większość tego regionu łącznie z okolicami Łodzi, za takim rozwiązaniem
    zamiast Częstochowy w województwie zachodniomałopolskim, bo przecież nie
    górnośląskim!, przemawiają też względy gospodarcze: Częstochowa jest połączona
    z Łodzią autostradą i wzmacnia region...) - trudno tutaj dobrą nazwę,
    historyczna to: Ziemia Łęczycko-Sieradzka, ale ta nazwa zupełnie umarła, tak to
    jest z Polakami...
    Można rozważać też nazwę: Małopolska Północna, byłyby wtedy Małopolski:
    Południowa (Kraków), Wschodnia (Lublin) i Północna. Zachowane było jednolite,
    konsekwentne, niekoniecznie przecież arbitralne i bezpodstawne nazewnictwo.
    8. Wielkopolska (Poznań).
    9. Pomorze Zachodnie (Szczecin - z Gorzowem!).
    10. Pomorze Wschodnie (Trójmiasto).

    Dyskusyjna pozostaje kwestia, czy na takiej mapie byłoby miejsce dla dużo
    słabszych dwóch jeszcze regionów takich, jak obecne województwo
    kujawsko-pomorskie i województwo mazurskie (gdyby Królewiec przypadł Polsce po
    wojnie - wtedy mógłby powstać silny region z dużym ośrodkiem, tak się jednak
    niestety nie stało - mamy granicę wyznaczoną linijką...)...
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 17:22
    I tutaj mnie cieszy co piszesz, jednak 10 to chyba za dużo województw. Jeśli nie
    6 - to 8?

    Jedna uwaga. Jeśli mamy jakiś region, wokół którego wytworzyły się już więzi
    ekonomiczne, społeczne, transportowe, kulturalne to nie dzielmy go na dwa
    województwa osobna, 'bo tak jest historycznie'. OK?

    Więc albo Śląsk Cieszyński i BB i zachodnia Małopolska (Wadowice, Żywiec) do
    Małopolskiego albo w całości do GórnoŚląskiego. Do wyboru do koloru. Byle w całości.

    Bo ludzi szkoda i rozwoju - w imię źle pojętej poprawności.
  • jacgg 15.06.09, 17:38
    Nie tylko ja - jacgg - widzę około 10-12 regionów na mapie Polski, takie jest
    zdanie wielu osób zawodowo zajmujących się tą tematyką.

    Reforma administracyjna Buzka pierwotnie mniej więcej taki podział zakładała
    (choć nie do końca, niektóre granice od początku były absurdalne, podobnie jak
    nazewnictwo - niekonsekwentne) lecz wskutek słabości rządu, naciskanego przez
    lokalne "elitki" urzędniczo-administracyjne z Kielc czy Gorzowa, rozwścieczone
    zagrożeniem dla licznych stołków np. w administracji - "wykrojono" takie
    kadłubki, jak np. świętokrzyskie czy lubuskie, opolskie (najwięcej w obronie
    opolskiego wrzeszczała niejaka Aleksandra Jakubowska - mimo że rodzona w
    ...Pruszkowie, obecnie sądzona za afery korupcyjne w energetyce opolskiej - to
    się nazywa "patriotyzm lokalny" Górnoślązaczki z Pruszkowa! - i spowodowanie
    wypadku po pijanemu, nie licząc udziału w tzw. aferze Rywina...)...

    Tak - uważam, że akurat dobrze się stało, iż dawne bielskie niemal w całości
    znalazło się w województwie "śląskim", ponieważ rzeczywiście powstała pewna
    całość, po prawdzie "dzięki" niejakiemu tow. Gierkowi. O ile pamiętam, to stało
    się tak zresztą na żądanie mieszkańców subregionu. Vide moje uwagi niżej.
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 17:40
    > Tak - uważam, że akurat dobrze się stało, iż dawne bielskie niemal w całości
    > znalazło się w województwie "śląskim", ponieważ rzeczywiście powstała pewna
    > całość, po prawdzie "dzięki" niejakiemu tow. Gierkowi. O ile pamiętam, to stało
    > się tak zresztą na żądanie mieszkańców subregionu. Vide moje uwagi niżej.

    No to jesteśmy clear. Szkoda, że nie od razu nie włączono też i Brzeszcz oraz
    Andrychowa i okolic. Byłoby jeszcze bardziej normalnie.
  • jacgg 15.06.09, 18:04
    Ale oni już tego chyba nie chcieli. Już i tak wyrwaliśmy Małopolsce spory kawałek...
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 18:07
    > Ale oni już tego chyba nie chcieli. Już i tak wyrwaliśmy Małopolsce spory kawał
    > ek...

    A skąd taki pogląd? Tak jakby ich kto pytał :) Nikt ich nie pytał.

    Rada miejska BB opowiedziała się za małopolskim ale decyzji nie podjął nikt tutaj.
  • jacgg 15.06.09, 18:44
    Urzędnicy BB przede wszystkim protestowali przeciwko likwidacji własnych stołków
    tak samo lecz mniej skutecznie, jak urzędnicy z Opola, Zielonej Góry czy Kielc
    (protestowało niemal każde z 49 województw i niemal każde wojewódzkie miasto
    dowodziło swojej "metropolitalności"...).

    Zaś wspomniany przez ciebie postulat radnych BB zapadł większością JEDNEGO
    głosu, przy czym w opozycji do opinii mieszkańców powiatu ziemskiego wokół BB
    (krótko mówiąc: z oczywistych względów zdania były mocno podzielone - w końcu
    miasto zostało "sklejone" ze śląskiego Bielska na dodatek przed wojną
    zamieszkałego niemal wyłącznie przez Niemców - którzy zostali stąd po wojnie
    wyekspediowani do Niemiec - oraz małopolskiej Białej; była zresztą dyskusja
    także w Senacie RP na ten temat...)...

    Jednak Żywiecczyzna sama wybrała z dwojga "złego" - województwo "śląskie", skoro
    bielskiego miało już nie być :) Rękami i nogami zapierali się przez powrotem pod
    skrzydła Krakowa, gdzie pierwotnie mieli się znaleźć... :)

    Sprawdź dokumenty, relacje - np. stenogram z posiedzenia Senatu:
    www.senat.gov.pl/K4/DOK/STEN/014-t/141g.htm
  • mcmaxim 15.06.09, 18:18
    Gość portalu: Maciek napisał(a):

    > Jedna uwaga. Jeśli mamy jakiś region, wokół którego wytworzyły się już więzi
    > ekonomiczne, społeczne, transportowe, kulturalne to nie dzielmy go na dwa
    > województwa osobna, 'bo tak jest historycznie'. OK?
    >
    > Więc albo Śląsk Cieszyński i BB i zachodnia Małopolska (Wadowice, Żywiec) do
    > Małopolskiego albo w całości do GórnoŚląskiego. Do wyboru do koloru. Byle w cał
    > ości.

    Jak już został przywołany przykład Niemiec, to też dorzucę ciekawostkę: tam również nie łączy się na siłę czegoś, co - mimo, że współpracuje ze sobą jak jeden organizm, jest historycznie rozdzielone. Przykład namacalny? Miasta Mannheim i Ludwigshafen. Jako żywo przypominające Bielsko i Białą, jednak każde leżące w innym landzie. Broń Boże, nie nawołuję do dzielenia BB :-) Pokazuję jedynie, że granice administracyjne niekoniecznie muszą prowadzić do podziałów społecznych, tudzież gospodarczych.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 18:22
    Broń Boże, nie nawołuję do dzielenia BB :-) Pokazuję jedynie, że
    > granice administracyjne niekoniecznie muszą prowadzić do podziałów społecznych
    > , tudzież gospodarczych.

    Ale niestety w Polsce prowadzą, bo nie mamy tak dobrze zakorzenionej współpracy
    jak Niemcy, którzy w Rzeszy współpracują od czasów, kiedy Polski jeszcze nie było.

    I kończy się tym, że z drogą mającą łączyć BB z Andrychowem, Kętami itd. jest
    problem, bo żadne województwo się nie poczuwa.
  • jacgg 15.06.09, 18:50
    Nie masz pojęcia, jak wielu Niemców w poszczególnych landach psioczy na
    federację, a Bawarczycy są najbardziej znienawidzonym narodem w całych Niemczech :)

    Są po prostu bogatsi i na więcej ich stać... Między innymi dlatego, że mają
    dobrze zorganizowane państwo... Przykład: dwa razy gęściej od Polski zaludniony
    kraj pokryty gęstą siecią dróg i torów kolejowych ma dużo więcej od nas lasów i
    upraw (przy czym jest potentatem rolniczym, choć ma słabe gleby...), mimo że
    obecnie ma porównywalny obszar!!!
  • mysle-wiec-jestem1 15.06.09, 16:23
    Gość portalu: Mcaiek napisał(a):

    > A kto mówi o krainie geograficznej?
    >
    > Naprawde wiele wysilku wkladaja krzykacze, by na sile udowadniac,
    ze nazwa nic
    > nie znaczy.
    >

    Poniewaz takiej krainy geograficznej nie ma nie mam zamiaru
    poswiecac temu nazewnictwu swojego czasu.

    > Powiem tak: region, ktorego stolica jest Bielsko-Biala to tereny
    od Cieszyna po
    > Wadowice i od Oswiecimia po Zwardon. Aglomeracja Bielska, Bielski
    Obszar
    > Metropolitalny, Bielski Okreg Przemyslowy (trzeci w kraju pod
    wzgledem produkcj
    > i
    > przemyslowej). Ktos, kto BB tego odmawia, jest po prostu glupi.

    Czyli kto sie z Toba nie zgadza jest glupi. Niezbyt oryginalny
    argument, w dodatku pozbawiony sensu.

    Rownie dobrze
    > trzeba by uznac za wioski Bydgoszcz, Torun, Szczecin, Lublin,
    Rzeszow, Olsztyn
    > czy Bialystok. Spora czesc aglomeracji tych wymienionych miast
    jest mniejsza od
    > bielskiej.

    No i co z tego?

    > Granice historyczne sa raz ze plynne, dwa zmieniaja sie.

    Nieprawda. Zmieniaja sie garnice geograficzne a nie historyczne.

    Teraz akurat mamy taki
    > moment, ze Bielsko jest osrodkiem regionalnym o jakims tam zasiegu
    oddzialywani
    > a
    > (mniejszym znacznie niz Katowice czy Krakow oczywiscie) i na sile
    dzielenie teg
    > o
    > jest po prostu bez sensu. Tworzy sie po prostu cos nowego. I tak
    bedzie,
    > niezaleznie od krzykaczy.
    >
    > Nazwa Podbeskidzie jest bardzo znana i uzywana w calym kraju. Mam
    wielu
    > znajomych z Warszawy, Krakowa, Wroclawia - ktorzy nazwy
    Podbeskidzie uzywaja
    > zawsze w kontekscie Szczyrku, Bielska, Cieszyna, Andrychowa czy
    Ket.
    >
    > Jesli ktos ma pomysl na lepsza nazwe okreslajaca jednym slowem
    teren od
    > Oswiecimia po Zwardon i od Cieszyna po Maków - niech da znać!
    Złożę gratulację.
    >
    > Ale nic lepszego niż Podbeskidzie się nie wymyśli.
    >
    > Jak mamy sie nazywac? subregionem poludniowym wojewodztwa
    slaskiego? A co z
    > Ketami i Andrychowem, ktore sa zwiazane z Bielskiem bardziej niz
    Tychy z
    > Gliwicami?? One juz nie sa w woj. slaskim przeciez.
    >
    > Czekam na propozycję nazw :) Good luck
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 16:28
    > > Powiem tak: region, ktorego stolica jest Bielsko-Biala to tereny
    > od Cieszyna po
    > > Wadowice i od Oswiecimia po Zwardon. Aglomeracja Bielska, Bielski
    > Obszar
    > > Metropolitalny, Bielski Okreg Przemyslowy (trzeci w kraju pod
    > wzgledem produkcj
    > > i
    > > przemyslowej). Ktos, kto BB tego odmawia, jest po prostu glupi.
    >
    > Czyli kto sie z Toba nie zgadza jest glupi. Niezbyt oryginalny
    > argument, w dodatku pozbawiony sensu.
    >

    Ktoś kto się nie zgadza tutaj po prostu przeczy oczywistym i łatwo dostępnym do
    sprawdzenia faktom.

    > > Granice historyczne sa raz ze plynne, dwa zmieniaja sie.
    >
    > Nieprawda. Zmieniaja sie garnice geograficzne a nie historyczne.
    >

    Dokładnie na odwrót. Zmieniają się granice historyczne (Śląsk obecnie to inny
    Śląsk niż historyczny), geograficzne się nie zmieniają (może w perspektywie
    milionów lat w związku z ruchami górotwórczymi i wędrówką kontynentów).


    > Rownie dobrze
    > > trzeba by uznac za wioski Bydgoszcz, Torun, Szczecin, Lublin,
    > Rzeszow, Olsztyn
    > > czy Bialystok. Spora czesc aglomeracji tych wymienionych miast
    > jest mniejsza od
    > > bielskiej.
    >
    > No i co z tego?

    I to z tego, że Ziemia Cieszyńska niech sobie będzie Ziemią Cieszyńską,
    Żywiecczyzna Żywiecczyzną - natomiast jakoś cały region łącznie z Oświęcimiem
    (ani jedno ani drugie), Wadowicami itd. trzeba nazwać, bo tak wskazują obecne
    więzi funkcjonalne, gospodarcze, wszelkie inne wspólne sprawy. Jeśli ktoś ma
    lepszą nazwę, niech poda. Proszę o to już któryś raz i jak na razie żaden z
    krzykaczy tego nie zrobił :D
  • Gość: hej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 16:33
    - natomiast jakoś cały region łącznie z Oświęcimiem
    > (ani jedno ani drugie), Wadowicami itd. trzeba nazwać,

    Po co?
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 16:40
    > - natomiast jakoś cały region łącznie z Oświęcimiem
    > > (ani jedno ani drugie), Wadowicami itd. trzeba nazwać,
    >
    > Po co?

    Żeby nazwać jakoś rzeczywistość? Wspólne łączące nas sprawy, jak budowa dróg,
    przemysł, centra usług, transport kolejowy.

    I dlatego, że Bielski Okręg Przemysłowy jest czwartym pod względem produkcji
    przemysłowej okręgiem w Polsce. I tu jest centrum tego regionu. I dlatego, że
    razem łatwiej walczyć o lepszy byt.
  • Gość: hej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 17:20
    transport kolejowy? Zwłaszcza trasa Bielko - Cieszyn prężnie się
    rozwija. Inne zresztą też. Drogi to są rozwalone zwyj. krajówki, ale
    to inwestycja centralna.
    Nie dostrzegam żadnych wspólnych działań w tej kwestii.
    A "rzeczywistość" jest już nazwana.

    > I dlatego, że
    > razem łatwiej walczyć o lepszy byt.

    bezsens. Sztuczna nazwa na pewno nic w tej kwestii nie zmieni.
    Utwórzcie jeden powiat to moze wtedy. Bo na aglomerację nie ma szans.
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 17:26
    Na metropolię w rozumieniu ustawy nie ma szans tutaj tak jak i nie dostaną jej
    Poznań, Wrocław czy Kraków. Tylko Górny Śląsk, Warszawa i Trójmiasto.

    Co ciekawe, na zachodzie jakoś nikt nie odmawia terenom, gdzie na niedużym
    obszarze mieszka grubo ponad pół miliona ludzi prawa do bycia aglomeracją
    skupioną wokół centralnego miasta.

    A stan kolei jest w Polsce taki jaki jest. Do Cieszyna jedzie się obecnie 15
    minut przepisów nie łamiąc. To szybciej niż z Wieliczki do Krakowa.

    Teraz w budowie jest ekspresówka do Żywca (zaczynamy od wschodniej obwodnicy
    BB), docelowo po 3 pasy w każdą stronę (będą dwa z rezerwą pod trzeci). Ktoś
    spyta - po co taka szeroka droga? Ano dlatego, że te 15 km między BB a Żywcem to
    praktycznie cały czas miasto i co kawałek będzie tam zjazd. Buczkowice,
    Łodygowice itd.
  • mysle-wiec-jestem1 16.06.09, 12:57
    Macku, bije sie w piersi, pomylilem sie. Oczywiscie granice
    geograficzne nie zmieniaja sie. Oczywiscie mialem na mysli granice
    polityczne.
    Co nie zmienia faktu ze tzw podbeskidzie nie istnieje.
    Wiele halasu o nic.
  • Gość: poka poka IP: *.c198.msk.pl 15.06.09, 15:07
    tak samo nie ma rzeszowszcyzny, lubelszczyzny czy opolszczyzny, ale na codzień
    są używane bo dobrze oddają stosunki społeczno-ekonomiczno-kulturowe
    poszczególnych regionów tak jak podbeskidzie. dodatkowo nie ma silesi, ale nawet
    ślązacy używają tej nazwy w stosunku do ludzi z innych rejonów bo ułatwia, bo
    prawda jest taka że reszta kraju nie rozumie np różnic między zagłębiem,
    śląskiem, a galicją i śląskiem cieszyńskim występującywch w ramach woj.
    śląskiego o czym wiem z autopsji.
  • Gość: hejj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 15:38
    > dodatkowo nie ma silesi

    hahahaha, Silesia to łacińska nazwa Śląska, chcesz powiedzieć, ze
    Śląska nie ma? :D
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 15:59
    > hahahaha, Silesia to łacińska nazwa Śląska, chcesz powiedzieć, ze
    > Śląska nie ma? :D

    Pewnie chciał powiedzieć, że nazwa łacińska obejmuje tereny dookoła Wrocławia i
    Opola, historycznych stolic a np. Katowice to po prostu granica dawnej Silesii,
    najbardziej chyba wysunięta na wschód miejscowość dawnego Śląska.

    Ale czy w Bielsku odmawiają Wam nieprawidłowego używania nazwy Silesia? Nie
    odmawiają. Dlaczego Wy odmawiacie nam używania nazwy Podbeskidzie?

    Szczególnie, że jak już wspomniałem, niezależnie od krzykaczy i purystów (czy to
    znaczy, że już NIGDY nie mogą powstawać nowe nazwy regionalne?) nazwa
    Podbeskidzie jest używana powszechnie w całej Polsce, kiedy ludzi mówią o
    Szczyrku, Kętach, Andrychowie, Cieszynie.

    Soo-rry ;]
  • czarny.no 15.06.09, 15:59
    Powiem wyraźnie, dużymi literami:

    Ludzie! Historia się zmienia! Kiedyś Śląsk był jeden. Potem
    wyodrębnił się Dolny i Górny Śląsk. A z np. Górnego wyodrębnił się
    Śląsk Cieszyński. A DZISIAJ JESTEŚMY ŚWIADKAMI WYODRĘBNIANIA SIĘ ZE
    ŚLĄSKA I MAŁOPOLSKI REGIONU, KTÓRY MY NAZYWAMY PODBESKIDZIEM. Tak
    jak Śląsk Cieszyński wyodrębnił się z Górnego, tak dzisiaj
    wyodrębnia się ze Śląska i Małopolski nowy region. Naprawdę
    myślicie, że już nic się nie może zmienić. Że aż do końca świata
    będą takie regiony jak są. Pamiętajcie, że za 500 lat Podbeskidzie
    będzie tak samo historyczną (!) krainą, jak dla nas dzisiaj Górny
    Śląsk!
  • jacgg 15.06.09, 16:13
    Myślisz, że z takim podejściem do nazw i granic regionów, jak w Polsce
    powojennej - Twoje "Podbeskidzie" przetrwa chociażby 50 lat?...
  • jacgg 15.06.09, 16:18
    Niemcy po likwidacji NRD zaczęli od pieczołowitego przywrócenia historycznych
    granic i nazw poszczególnych regionów: od Saksonii na południu po Meklemburgię
    na północy...
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 16:24
    > Niemcy po likwidacji NRD zaczęli od pieczołowitego przywrócenia historycznych
    > granic i nazw poszczególnych regionów: od Saksonii na południu po Meklemburgię
    > na północy...

    No to podzielcie nasze miasto na pół wzdłuż rzeki, utwórzcie Księstwo
    Cieszyńskie z powrotem. Katowice niech znowu będą małą wioską, stolicę niech
    przeniosą do Opola i Wrocławia. Biała oraz wszystko na wschód od rzeki niech nie
    ma nic wspólnego z tymi na zachód od rzeki - to w końcu granica państwa! Do Krakowa!

    Ciekawe czy daleko zajdziemy z takim myśleniem :)
  • jacgg 15.06.09, 16:40
    Maciek: Niemcy nie odtworzyli na wschodzie zachodnich skrawków Dolnego Śląska
    czy np. Królestwa Pruskiego ze stolicą w Berlinie (tylko Brandenburgię),
    dlaczego sprowadzasz moje uwagi do absurdu?

    Natomiast przykładowo zburzyli w Berlinie post-enerdowski Pałac Republiki
    (ponury kloc, quasi-odpowiednik warszawskiego symbolu reżimu - Pałacu Kultury),
    odtwarzając w tym miejscu wspaniały Stadtschloss, dawną siedzibę królów
    pruskich... Czy Polacy do dziś odbudowali wspaniały ongiś Pałac Saski wraz z
    sąsiednim pałacem Bruhla w Warszawie - otoczenie placu Piłsudskiego - tam gdzie
    odbywają się dziś wszystkie najważniejsze uroczystości państwowe? Nie - sir
    Norman Foster wybudował nieopodal ...biurowiec w kształcie UFO... Masz stosunek
    Polaków do WŁASNEJ tradycji - i Niemców...

    Dlatego w Europie za 500 lat nadal będzie Luksemburg i Monako, a tam gdzie było
    Księstwo Cieszyńskie - obecnie "Podbeskidzie", będzie dykta i sznurek...

  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 16:50
    > Maciek: Niemcy nie odtworzyli na wschodzie zachodnich skrawków Dolnego Śląska
    > czy np. Królestwa Pruskiego ze stolicą w Berlinie (tylko Brandenburgię),
    > dlaczego sprowadzasz moje uwagi do absurdu?
    >
    > Natomiast przykładowo zburzyli w Berlinie post-enerdowski Pałac Republiki
    > (ponury kloc, quasi-odpowiednik warszawskiego symbolu reżimu - Pałacu Kultury),
    > odtwarzając w tym miejscu wspaniały Stadtschloss, dawną siedzibę królów
    > pruskich... Czy Polacy do dziś odbudowali wspaniały ongiś Pałac Saski wraz z
    > sąsiednim pałacem Bruhla w Warszawie - otoczenie placu Piłsudskiego - tam gdzie
    > odbywają się dziś wszystkie najważniejsze uroczystości państwowe? Nie - sir
    > Norman Foster wybudował nieopodal ...biurowiec w kształcie UFO... Masz stosunek
    > Polaków do WŁASNEJ tradycji - i Niemców...
    >
    > Dlatego w Europie za 500 lat nadal będzie Luksemburg i Monako, a tam gdzie było
    > Księstwo Cieszyńskie - obecnie "Podbeskidzie", będzie dykta i sznurek...
    >

    Ale ja nie mam absolutnie nic przeciwko nazwie Księstwo Cieszyńskie! Po prostu
    takie księstwo jest zbyt małe, by pomieścić obszar oddziaływania BB! To co, mamy
    rozszerzyć księstwo? Bo może lepiej większemu obszarowi (który się stworzył
    dopiero, bo długo tu była granica międzypaństwowa) nadać swoją nazwę? Może
    jakieś propozycje tej nazwy lepsze niż "Podbeskidzie"?

    A jak mają się czuć mieszkańcy Andrychowa? Czy to też jest Śląsk Cieszyński?
    Księstwo? Czy może jednak jest to obszar miejski Bielska (podpowiem, jest).
  • jacgg 15.06.09, 18:02
    Nie wiem co myślą w Andrychowie. Podejrzewam, że w ogóle mają słabo rozwiniętą
    tzw. tożsamość regionalną, jeżeli już to pewnie za Małopolan ciągle się
    uważają... Są na pograniczu, taki los... Myśmy na o wiele ostrzejszym -
    międzypaństwowym pograniczu stracili większość Ślązaków, którzy w Czechach się
    znaleźli... Część mojej rodziny z tzw. Zaolzia uległa całkowitej bohemizacji i
    straciliśmy z nimi kontakt...
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 18:08
    > Nie wiem co myślą w Andrychowie. Podejrzewam, że w ogóle mają słabo rozwiniętą
    > tzw. tożsamość regionalną, jeżeli już to pewnie za Małopolan ciągle się
    > uważają... Są na pograniczu, taki los... Myśmy na o wiele ostrzejszym -
    > międzypaństwowym pograniczu stracili większość Ślązaków, którzy w Czechach się
    > znaleźli... Część mojej rodziny z tzw. Zaolzia uległa całkowitej bohemizacji i
    > straciliśmy z nimi kontakt...

    Dlatego bardzo liczę na europę regionów a nie państw. Bo ja się czuję bardziej
    związny z Budapesztem i Wiedniem niż Gdańskiem czy Warszawą... I bliżej mam :P
  • mcmaxim 15.06.09, 18:24
    Gość portalu: Maciek napisał(a):

    > Dlatego bardzo liczę na europę regionów a nie państw. Bo ja się czuję bardziej
    > związny z Budapesztem i Wiedniem niż Gdańskiem czy Warszawą... I bliżej mam :P

    Haha, dokładnie, szczególnie jeżeli chodzi o Wiedeń ;)

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • jacgg 15.06.09, 18:53
    No, tu już maciek znowu przesadziłeś jak z ta liczbą regionów. jakie my mamy
    związki z Budapesztem czy Wiedniem??? Może ty masz, bo do Wiednia czy Budapesztu
    jeździsz... Mówisz po węgiersku?...
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 19:00
    > No, tu już maciek znowu przesadziłeś jak z ta liczbą regionów. jakie my mamy
    > związki z Budapesztem czy Wiedniem??? Może ty masz, bo do Wiednia czy Budapeszt
    > u
    > jeździsz... Mówisz po węgiersku?...

    Może takie, że stolicą kraju, w którym było Bielsko były przez długi czas Wiedeń
    i Budapeszt? Bo jest tam bliżej niż do Warszawy :)?

    Bo Bielsko architektonicznie przypomina Wiedeń a nie Kraków :)?
    Po węgiersku znam kilka słów :)
  • jacgg 15.06.09, 19:19
    W takim razie powinieneś czuć się związany przede wszystkim ze Słowacją i
    Bratysławą...

    Ulegasz modnym ostatnio MITOM sielanki austro-węgierskiej, lansowanym przez
    piewców prowincji typu Stasiuk czy Pilch (reprezentant miłośników CK Galicji
    oraz Franca Jozefa, "etatowo" obsiadających mocno zatęchłe, porośnięte gęstą
    pleśnią piwnice "Krakówka").

    To państwo trzeszczało w posadach od co najmniej połowy XIX wieku i było
    całkowicie sztucznym tworkiem, klejonym z tego co dało się wyrwać sąsiadom,
    podporządkowanym interesom dynastii Habsburgów i tylko im...
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 19:26
    > To państwo trzeszczało w posadach od co najmniej połowy XIX wieku i było
    > całkowicie sztucznym tworkiem, klejonym z tego co dało się wyrwać sąsiadom,
    > podporządkowanym interesom dynastii Habsburgów i tylko im...

    Wszystko prawda. Ale dopóki istniało (a nie istniała już Polska) udawało się im
    trzymać ruskich na dystans i na bałkanach był względny spokój. Chętnie cofnałbym
    się w czasie i z braćmi węgrami i czechami (słowacy to naród, który powstał w
    XIX wieku - nie czuli się Polakami, Czechami ani Rusinami czy Węgrami więc
    zostali Słowakami) i austriakami stworzyłbym jedno państwo, od morza do morza :)

  • jacgg 15.06.09, 19:48
    Monarchia habsburska wespół z "ruskimi" rozbiła Polskę, nie uczyłeś się w szkole
    o rozbiorach? Zaś dokładnie poczynania Habsburgów na Bałkanach - aneksja Bośni i
    starcie z z Serbią - dały pretekst do wybuchu I Wojny Światowej, która
    zrujnowała Europę, "ruskich" i pochłonęła samą monarchię... :)))

    Poza tym bajki piszesz...
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 20:32
    Aaaa tam bajki. Rozbiła Polskę bo się daliśmy. Od połowy XVII wieku się nam
    zbierało. Sam bym tak zrobił wobec np. Czechów jakby była okazja. Normalna
    polityka. Aneksja Bośni? No jasne. Ale teraz się tam wyżynają. Kaganek oświaty
    niestety idzie z zachodu na wschód - to jeszcze efekt cesarstwa rzymskiego. No
    tak jest i tyle. Tak samo my zajmowaliśmy Ukrainę, Białoruś i Inflanty.
  • Gość: hej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 16:30
    Pewnie, że nie. Cieszyn się połączy wcześniej czy później i
    podniesie swoją rangę (może nie dosłownie, ale zacznie stanowić
    jeden organizm), Szczyrk czy Wisła może rozwiną się na tyle, ze
    staną się powszechnie kojarzone jako miasta Beskidu Śląskiego (a nie
    jakiegoś Podbeskidzia, z którym bynajmniej nie są kojarzone i
    zapewne nie chcą, bo to miasta turystyczne, reklamujące się jako
    położone w Beskidach, może też, po raz kolejny, zmieni się
    podział administracyjny i Żywiec znajdzie sie w jakimś województwie
    Małopolskim n.p. I gdzie tu miejsce na Podbeskidzie? Tylko w głowach
    mieszkańców BB.
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 16:38
    > Pewnie, że nie. Cieszyn się połączy wcześniej czy później i
    > podniesie swoją rangę (może nie dosłownie, ale zacznie stanowić
    > jeden organizm), Szczyrk czy Wisła może rozwiną się na tyle, ze
    > staną się powszechnie kojarzone jako miasta Beskidu Śląskiego (a nie
    > jakiegoś Podbeskidzia, z którym bynajmniej nie są kojarzone i
    > zapewne nie chcą, bo to miasta turystyczne, reklamujące się jako
    > położone w Beskidach, może też, po raz kolejny, zmieni się
    > podział administracyjny i Żywiec znajdzie sie w jakimś województwie
    > Małopolskim n.p. I gdzie tu miejsce na Podbeskidzie? Tylko w głowach
    > mieszkańców BB.

    Nawet gdyby oba Cieszyny się połączyły (tego Wam życzę!), to i tak nie będą
    stanowić nawet 40% tego co BB, nie mówiąc o przyległościach w postaci Jaworza
    czy Bystrej, Czechowic.

    A nazwa Podbeskidzie jest w użyciu powszechnym i to w całej Polsce. Ale skąd
    macie to wiedzieć :)
  • Gość: hej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 17:29
    wątpię, zeby ktoś w Czechowicach uważał, ze mieszka w jakichś
    przyległościach. A Cieszyn jest silnie zintegrowany z miastami i
    wsiami powiatu, choćby komunikacyjnie i jednak on uchodzi za stolicę.
    Porównaj sobie ile z Wisły jeździ autobusów do Cieszyna, a ile do
    bielska i sobie odpowiedz jakie n.p. na to jakie szkoły n.p. średnie
    wybierają dzieciaki z Wisły - bielskie czy cieszyńskie :
    www.pkscieszyn.pl/content/wisla.htm
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 17:33
    > wątpię, zeby ktoś w Czechowicach uważał, ze mieszka w jakichś
    > przyległościach. A Cieszyn jest silnie zintegrowany z miastami i
    > wsiami powiatu, choćby komunikacyjnie i jednak on uchodzi za stolicę.
    > Porównaj sobie ile z Wisły jeździ autobusów do Cieszyna, a ile do
    > bielska i sobie odpowiedz jakie n.p. na to jakie szkoły n.p. średnie
    > wybierają dzieciaki z Wisły - bielskie czy cieszyńskie :
    > www.pkscieszyn.pl/content/wisla.htm

    Nie muszę tego porównywać, bo do mojej szkoły w BB ludzie dojeżdżali nie tylko z
    Żywca ale także z Pszczyny czy Chybia, nie mówiąc o Cieszynie. Mamy wspaniałą
    drogę do Cieszyna, 15 minut bez łamania przepisów więc brak transportu
    publicznego, aczkolwiek dotkliwy - jest jakoś tam tłumiony. Ludzie na
    Podbeskidziu mają sporo samochodów. Tu jest zresztą jedno z największych
    zagęszczeń sieci drogowej w kraju.
  • Gość: hej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 17:50
    tak? Piętnastolatki do liceum jeżdżą samochodami? Rodzice pożyczają?
    A droga, jak już wspomniałem jest krajowa - to inwestycja centralna,
    więc nie mów "mamy", bo to jest trasa przelotowa przede wszystkim i
    po to została zbudowana, a nie po to, zeby dzieci dojeżdżały do
    szkoły.
    Lokalna droga we władaniu samorządów lokalnych to ta, która łączy
    miejscowości typu Grodziec, równoległa do krajówki i jest ona w
    koszmarnym stanie.
    PS Twoje uwagi typu sam widzę ilu ludzi chodzi do mojej szkoły są
    bez sensu. Z Pszczyny zawsze jeździł nabity pociag do Katowic przede
    wszystkim, do średniej szkoły mieszkańcy powiatu cieszyńskiego,
    jeśli nie u siebie to chodzą do Cieszyna (dojazd) i to widać na
    dworcu w cieswzynie po południu jak się napełniają autobusy PKS
    Cieszyn.
    PS notabene gdyby nie prywatne busiki-gruchoty to nawet nie można
    byłoby mówić o skomunikowaniu Cieszyna i Bielslka, bo tym dwóm
    miastom na tym kompletnie nie zależy.
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 17:56
    Za moich czasów do mojej szkoły 17 latki mogły przyjeżdżać samochodami. Jeździły
    też busami, pociągami. Z Pszczyny też. I z żywca. I jak pisałem także z Chybia.
    Jasne, że nastolatek z Sopotni raczej pójdzie do Liceum w Żywcu a nie Bielsku,
    bo ma bliżej. Ale do kina już pojedzie do BB. A ci lepsi wybiorą LO w BB.

    Że Cieszynowi nie zależy na związkach z Bielskiem, Żywcem, Kętami itd. to ja
    wiem. Ale to nie nasza wina. A Twoje kolejne posty tylko świadczą o tym, że
    właśnie tak jest :) Jesteś może z Cieszyna ;)?

    Część moich znajomych nawet mieszka w Cieszynie (mieszkania tańsze niż w BB) a
    do pracy dojeżdża te marne 15 minut do BB. I do sklepu. I do kina. I do
    restauracji. I kronikę beskidzką czytają. I radia bielsko słuchają.
  • mcmaxim 15.06.09, 18:05
    Gość portalu: hej napisał(a):

    > PS notabene gdyby nie prywatne busiki-gruchoty to nawet nie można
    > byłoby mówić o skomunikowaniu Cieszyna i Bielslka, bo tym dwóm
    > miastom na tym kompletnie nie zależy.

    A o kolei to już w ogóle wspomnieć nie ma co :-|

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • mcmaxim 15.06.09, 18:04
    Gość portalu: Maciek napisał(a):

    Mamy wspaniałą
    > drogę do Cieszyna, 15 minut bez łamania przepisów

    ?... No, niezłe obliczenia. Chyba, że masz na myśli od tablicy "Bielsko-Biała" do tablicy "Cieszyn", ale i tak nie masz szans utrzymać średnią 110km/h na całym odcinku, nie przekraczając jej nigdzie i nie łamiąc przepisów (są miejsca z ograniczeniami).

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 18:10
    > ?... No, niezłe obliczenia. Chyba, że masz na myśli od tablicy "Bielsko-Biała"
    > do tablicy "Cieszyn", ale i tak nie masz szans utrzymać średnią 110km/h na cały
    > m odcinku, nie przekraczając jej nigdzie i nie łamiąc przepisów (są miejsca z o
    > graniczeniami).
    >

    Dokładnie od dawnego przejścia granicznego w Cieszynie ( to chyba nieco nawet
    dalej niż sam Cieszyn) do Hulanki w BB (pod tunel), zjeżdżając obok makro.

    15,5 minuty, nie przekraczając 110km/h
    Idź sprawdzić :)
  • mcmaxim 15.06.09, 18:34
    Gość portalu: Maciek napisał(a):

    > Dokładnie od dawnego przejścia granicznego w Cieszynie ( to chyba nieco nawet
    > dalej niż sam Cieszyn) do Hulanki w BB (pod tunel), zjeżdżając obok makro.
    >
    > 15,5 minuty, nie przekraczając 110km/h
    > Idź sprawdzić :)

    Niewykonalne, ze względu na dystans. Matematyka się kłania:) W tej chwili sprawdziłem dokładnie na GPS, jest to 30km200m. Aby przejechać całą trasę w tym czasie musiałbyś jechać ze średnią prędkością 117,2km/h. Aby ją osiągnąć, musiałbyś w wielu miejscach jechać grubo, grubo szybciej, a już sama ta średnia jest powyżej dopuszczalnego limitu.
    Dla mnie wystarczające jest, że spokojnie samochodem można ten dystans pokonać, bez szaleństwa, w 30 minut. To i tak niezły wynik jak na normy drogowe w tym kraju ;)

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • jacgg 15.06.09, 16:30
    Jesteście spadkobiercami Księstwa Cieszyńskiego, istniejącego przez wieki tak
    jak np. Luksemburg czy Monako.

    Zamiast pielęgnować takie tradycje i być z tego dumnym - co poniektórzy
    potomkowie powojennej wędrówki ludów uczuleni na "silenizację" lansują spuściznę
    gierkowskiej "reformy"... Komuna wiecznie żywa... Hasła Solidarności w wielu
    kwestiach, zwłaszcza gospodarczych genetycznie wyrastały z PRL - a nazwy
    regionalne związane były z "komunistyczną" organizacją terytorialną - stąd
    Podbeskidzie...

    Samo województwo bielskie zresztą paradoksalnie było udanym tworem, ponieważ
    Bielsko jest miastem "regiotwórczym" - trzeba tutaj po prostu dokonać wyboru:
    czy włączyć to do wielowiekowej tradycji, uznać się za kontynuatora wspaniałej
    tradycji Księstwa Cieszyńskiego, czy ją unicestwić... Dla mnie byłoby to czymś w
    rodzaju zbiorowej amnezji lub delikatnie mówiąc - mało refleksyjnego zaparcia się.
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 16:35
    > Samo województwo bielskie zresztą paradoksalnie było udanym tworem, ponieważ
    > Bielsko jest miastem "regiotwórczym" - trzeba tutaj po prostu dokonać wyboru:
    > czy włączyć to do wielowiekowej tradycji, uznać się za kontynuatora wspaniałej
    > tradycji Księstwa Cieszyńskiego, czy ją unicestwić... Dla mnie byłoby to czymś
    > w
    > rodzaju zbiorowej amnezji lub delikatnie mówiąc - mało refleksyjnego zaparcia s
    > ię.

    To nie jest kwestia amnezji. Ja sam jestem w 75% Ślązakiem z Górnego Śląska. Po
    prostu np. Kozy, Biała i wszystko inne na wschód od Białej nigdy nie miało NIC
    wspólnego z Cieszynem...

    A tereny związane z Bielskiem-Białą rozciągają się szeroko. Możecie sobie pisać
    tu do upadu ale nazwa jest coraz powszechniejsza i bardziej popularna. I
    najważniejsze, że tak naprawdę istotne jest jak się te tereny nazywa gdzie
    indziej - jak nazywają je Wielkopolanie, Pomorzanie, Mazowszanie. I nikt tam nie
    powie, że Kęty leżą na Śląsku Cieszyńskim - ale na Podbeskidziu.
  • Gość: Baca z daleka IP: 217.153.4.* 15.06.09, 16:55
    Tak można sztucznie dzielić lub łączyć w nieskończoność. Prawda jest
    taka że kiedyś Białka oddzielała kompletnie różne pod względem
    kulturowym i cywilizacyjnym obszary. Jest wielu Bielszczan którzy
    secem są w Krakowie (bo np tam studiowali) ale też wielu którym
    Galicja jest obca a nawet jej się wstydzą (Śląsk reprezentował zasze
    wyższy poziom cywilizacji). Nie widzę więc potrzeby "na siłę"
    łączenia jakieś zawsze biednej bo krakowskiej wioski np. Kozy czy
    Kęty ze śląską Brenną czy Wisłą i nazywania tego jednością. Z
    drugiej strony każdy ma prawo do własnego definiowania tożsamości
    terytorialnej więc pozwólmy nam Bielszczanom i mieszkańcom
    okolicznych wiosek czuć się mieszkańcami "Podbeskidzia" i np.
    kibicować takiej drużynie.
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 17:01
    > Tak można sztucznie dzielić lub łączyć w nieskończoność. Prawda jest
    > taka że kiedyś Białka oddzielała kompletnie różne pod względem
    > kulturowym i cywilizacyjnym obszary. Jest wielu Bielszczan którzy
    > secem są w Krakowie (bo np tam studiowali) ale też wielu którym
    > Galicja jest obca a nawet jej się wstydzą (Śląsk reprezentował zasze
    > wyższy poziom cywilizacji). Nie widzę więc potrzeby "na siłę"
    > łączenia jakieś zawsze biednej bo krakowskiej wioski np. Kozy czy
    > Kęty ze śląską Brenną czy Wisłą i nazywania tego jednością. Z
    > drugiej strony każdy ma prawo do własnego definiowania tożsamości
    > terytorialnej więc pozwólmy nam Bielszczanom i mieszkańcom
    > okolicznych wiosek czuć się mieszkańcami "Podbeskidzia" i np.
    > kibicować takiej drużynie.

    To prawda, Kozy nie miały nigdy nic wspólnego z Ustroniem. Zgoda. Pełną gębą
    zgoda. Tyle, że teraz zarówno ludzie z Kóz jak i Ustronia pracują, uczą się i
    chodzą do kina w jednym mieście, ośrodku regionalnym. Co więcej, w tym ośrodku
    robią to samo także ludzie z terenów województwa małopolskiego - z Andrychowa na
    przykład.

    Belgii też nigdy nie było. Była sobie Walonia, Brabancja itd. Ale nadszedł taki
    moment w historii, że region powstał. I teraz powstaje region BB. Powstaje już
    dłuższy czas. Jest zaskakująco mocny a jednocześnie z tego chyba powodu tak
    narażony na ataki.
  • jacgg 15.06.09, 17:25
    Być może da się to pogodzić w ten sposób, że pozostaniemy przy stwierdzeniu
    oczywistego faktu, że Podbeskidzie składa się ze Śląska Cieszyńskiego oraz
    Żywiecczyzny. Jest nowym SUBregionem o własnej "tożsamości", składającym się z
    dwóch starszych części, i tyle.

    Mnie to bardziej pasuje do tradycji Księstwa Cieszyńskiego, które lubiło
    podkreślać swoją odrębność od Górnego Śląska, pozostając Śląskiem :)
    Żywiecczyzna była po prostu dosyć anonimową częścią Małopolski, przelotnie
    austriackiej Galicji - tej ostatniej nazwy akurat nie trawię, jako całkowicie
    obcej, pierwotnie całkowicie sztucznej i narzuconej przez zaborcę!

    Naprawdę dynamiczne Bielsko trwale "ściągnęło" małopolską Żywiecczyznę (w końcu
    Biała była miastem małopolskim, a różnice widać w architekturze dwóch części BB
    gołym okiem, co jest zresztą dosyć interesujące) na Górny Śląsk :)...

    Można to traktować jako pewną "korekturę" granic, w końcu historyczne regiony
    też czasem doświadczały w przeszłości takich zmian (vide zmiany granic np.
    Saksonii kosztem Prus).
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 17:30
    Bardzo to mądre co piszesz ale co np. z Kętami, które są z BB związane jeszcze
    nieco mocniej niż Żywiec nawet. Że akurat podczas ostatniej reformy nie udało
    się tego włączyć w jeden organizm wojewódzki to teraz nie jest to jeden region?
    Podbeskidzie nigdy nie rościło sobie praw do niczego, czego BB swoim
    oddziaływaniem nie dotykałoby w stopniu największym (większym niż Kraków np.).

    Subregion czy też region Podbeskidzia to nie tylko Księstwo Cieszyńskie czy
    Żywiecczyzna ale też Brzeszcze, Kęty, Andrychów. To już nie jest ani jedno ani
    drugie. Bądźmy uczciwi i wtedy się okaże, że rozszerzamy tereny na kilka
    powiatów - czyli dokładnie tak jak jest!

    Nie chcę tu dotykać kwestii Pszczyńskiej, która z pewnością się czuje w pełni
    związana z Górnym Śląskiem, choć jest częścią Bielskiego Okręgu Przemysłowego a
    tamtejsza młodzież uczy się w naszych, bielskich, liceach a nie w Katowicach.
  • jacgg 15.06.09, 17:48
    Maciek z tego postu przebija tęsknota za dawnym województwem bielskim. Rozumiem
    ją, bo jak już napisałem - Bielsko akurat jest silnym ośrodkiem i stworzyło
    szybko jeden region z mało do siebie wcześniej przystających części. Myślę
    jednak, że w województwie górnośląskim nikt wam krzywdy nie zrobi - tak jak nie
    robi np. nieźle rozwijającemu się Rybnikowi. Pozostaniecie dynamicznym
    ośrodkiem, największym miastem na południu potencjalnie najsilniejszego regionu
    w kraju, jednym z filarów województwa. Górny Śląsk was potrzebuje!

  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 17:52
    Ale ja wcale nie chcę uciekać z Górnego Śląska :) Jak pisałem, sam mam korzenie
    w Zabrzu i to silne. Jednak uważam, że obecnie BB jest 'centrum życia' nie tylko
    dla powiatów m.BB, bielskiego, żywieckiego, cieszyńskiego ale także dla ludzi z
    Brzeszcz, Andrychowa itd. :)

    To nie jest kwestia tęsknoty. Już dawno do mnie dotarło, że województwa tu nie
    będzie. Inna sprawa, że nie powinno go też być w Olsztynie, Kielcach, Zielonej
    Górze czy Gorzowie. Ale to jest inna bajka.
  • mcmaxim 15.06.09, 17:08
    jacgg napisał:

    > Jesteście spadkobiercami Księstwa Cieszyńskiego, istniejącego przez wieki tak
    > jak np. Luksemburg czy Monako.

    Obiema rękoma się pod tym podpisuję. Żal tylko, że od 90 lat Księstwo to ciągle na pół podzielone jest...

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • jacgg 15.06.09, 18:08
    I to jest rana, której już nic nie zabliźni. Na tzw. Zaolziu Czesi już się o to
    postarali, zostało niemal doszczętnie zbohemizowane (napływ Czechów do kopalń +
    czeskie media i szkolnictwa). Jakim cudem Buzek się w tym uchował - nie pojmuję...
  • mcmaxim 15.06.09, 18:22
    jacgg napisał:

    > I to jest rana, której już nic nie zabliźni. Na tzw. Zaolziu Czesi już się o to
    > postarali, zostało niemal doszczętnie zbohemizowane (napływ Czechów do kopalń +
    > czeskie media i szkolnictwa). Jakim cudem Buzek się w tym uchował - nie pojmuję
    > ...

    Dokładnie to samo stało się po drugiej stronie :-|
    No ale cóż, przyszło nam żyć w takiej, a nie innej rzeczywistości. BTW, część mojej rodziny też znalazła się po tamtej stronie granicy, zbohemizowana - zatem wiem, o czym piszesz.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • jacgg 15.06.09, 18:58
    Jest pewna różnica: do Polaków nam o całe lata świetlne bliżej, niż do
    Czechów... Przy wszystkich kłótniach i mniej lub bardziej uzasadnionych animozjach.

    Wystarczy, że Polska stanie się mniej "kongresowo-galicyjsko-kresowa", Górny
    Śląsk bardziej podmiotowo będzie ją współtworzył i kształtował tak, jak to się
    bez sukcesu zamarzyło Korfantemu.
  • Gość: Bielszczok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 17:35
    Okrzesik to jest typowy Galicjok, z tych co to skolonizowali bielską
    część Śląska Cieszyńskiego. Rodowitych Bielszczan po najeździe
    różnych etnicznie obcych desnatowców pozostało raptem ok. 17 %.
    Nieżyjący dziennikarz Kroniki Beskidzkiej, Józef Kliś, nawet nie
    przypuszczał jaką karierę zrobi ten jego PRl-owski neologizm. Ale to
    tylko słowo, bo przecież nikt z tych napływowych nowych Bielszczan
    nie jest w stanie wskazać jakichś topograficznych granic tego
    mitycznego "Podbeskidzia". Czy ty, nieszczęsny Okrzesiku z
    krakowskiej strony Białki nie zauważyłeś, że Mikuszowice prócz
    krakowskich są jeszcze śląskie, podobnie jak Komorowice? Przecież
    jak ktoś mówi "jezdem", to zaraz wiadomo, kto zacz! Argumentacja, że
    używa sie słowa "podbeskidzki", wcale jeszcze nie materializuje tego
    leksemu. Taką mitologiczną "wiarę" wyznawali tylko ideolodzy
    minionej epoki.
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 17:43
    > Okrzesik to jest typowy Galicjok, z tych co to skolonizowali bielską
    > część Śląska Cieszyńskiego. Rodowitych Bielszczan po najeździe
    > różnych etnicznie obcych desnatowców pozostało raptem ok. 17 %.
    > Nieżyjący dziennikarz Kroniki Beskidzkiej, Józef Kliś, nawet nie
    > przypuszczał jaką karierę zrobi ten jego PRl-owski neologizm. Ale to
    > tylko słowo, bo przecież nikt z tych napływowych nowych Bielszczan
    > nie jest w stanie wskazać jakichś topograficznych granic tego
    > mitycznego "Podbeskidzia". Czy ty, nieszczęsny Okrzesiku z
    > krakowskiej strony Białki nie zauważyłeś, że Mikuszowice prócz
    > krakowskich są jeszcze śląskie, podobnie jak Komorowice? Przecież
    > jak ktoś mówi "jezdem", to zaraz wiadomo, kto zacz! Argumentacja, że
    > używa sie słowa "podbeskidzki", wcale jeszcze nie materializuje tego
    > leksemu. Taką mitologiczną "wiarę" wyznawali tylko ideolodzy
    > minionej epoki.

    Czyli kolega bielszczanin nie zna własnej historii? Nie wie, że z Katowicami w
    jednym państwie nigdy nie był?

    I odmawia swojemu miastu prawa do bycia ośrodkiem regionalnym - daleko bardziej
    rozwiniętym niż Opole, Rzeszów, Zielona Góra, Gorzów, Olsztyn czy Kielce? Z
    zasięgiem oddziaływania przekraczającym miasto BB i powiat Bielski (swoją drogą
    bardzo mały obszarowo, tak zrobili, żeby nie był zbyt ludny).?
  • Gość: lolek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 22:07
    ...może być bielszczanin, hanysie z zasyfiałych katowic.
  • settembrini 17.06.09, 08:29
    alez to przasna argumentacja. ktos jest przeciwny ahistorycznej nazwie
    'podbeskidzie' i juz wiadomo, ze jest z katowic. i to zasyfialych, bo przeciez
    trzeba wylac zale. zero argumentow. a to, ze bielsko-biala jest po prostu
    sredniej wielkosci miastem posrod wioch tylko nieco wiekszym od rybnika (ale
    znacznie mniejszym osrodkiem miejskim) nie ma znaczenia. tylko jak by tu nazwac
    obszar, na ktorym znajduje sie rybnik, wodzislaw, zory i jastrzebie? proponuje
    'nieopodalpodbeskidzie', to podkresli pozycje 'podbeskidzia' jako pepka swiata.
    --
    Stalinogród, O/S
    Miesięcznik śląskich regionalistów
    (Dz.U.R.P. nr 73, poz. 494)
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 18:20
    Dobra. Zrobiłem mały research. Na naszej-klasie jest fikcyjne konto
    podbeskidzia. Można sobie przejrzeć, kto się zapisał.

    i co widzę? Żywiec, Pewel Wielka, Hecznarowice, Jasienica, Rudzica, Zawoja,
    Andrychów, Wadowice, Sucha, Cieszyn, Chybie, Wilkowice, Czechowice-Dziedzice,
    Bulowice, Jaworze, Kozy, Bystra, Maków, Międzyrzecze, Mazańcowice, Pszczyna,
    Grodziec.

    Nie jest to może idealny test ale powinien zamknąć usta tym, którzy uważają, że
    mieszkańcy regionu nie utożsamiają się z nazwą. I druga sprawa - potwierdziły
    się moje poglądy co do zasięgu: Od Pszczyny po Zwardoń i od Cieszyna po Maków :)

    Nie chcę na nowo wywoływać dyskusji, bo już omówiliśmy tu wszystko co się chyba
    dało... Pozostałe swoje posty pozostawiam nadal w mocy :)
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 18:25
    Aha - przejrzałem zaledwie małą część zapisanych. 10 stron z 357 stron z
    zapisanymi userami.

    Dodatkowo do powyższego: Łodygowice, Rajcza, Szczyrk, Brenna i masa kont osób z
    innych miejscowości regionu.
  • Gość: hej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 18:57
    nie bądź dziecinny.
  • czarny.no 15.06.09, 19:10
    Aha, co do przynależności Bielska-Białej do księstwa cieszyńskiego.

    W 1572 r. na mocy zezwolenia cesarza Maksymiliana II Habsburga z
    księstwa cieszyńskiego zostało wydzielone państwo bielskie,
    obejmujące Bielsko oraz kilkanaście okolicznych wsi, które podlegało
    bezpośrednio śląskiemu urzędowi zwierzchniemu we Wrocławiu oraz jego
    władzy sądowniczej. Co więcej, 2 listopada 1754 r. Maria Teresa
    powołała Księstwo Bielskie (Herzogtum Bielitz), w związku z
    czym pod względem prawnym osiągnęło ono status równy księstwu
    cieszyńskiemu. Tak więc od XVI wieku Bielsko nie znajdowało się w
    granicach księstwa cieszyńskiego
    . Dopiero w XX wieku, kiedy po
    ponad 50 latach od zniesienia obu księstw (1849) zaczęto terminu
    księstwo cieszyńskie używać jako synonimu obszaru średniowiecznego
    księstwa (patrz: Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego), który stał
    się przedmiotem konfliktu polsko-czeskiego, Bielsko "powróciło" do
    księstwa cieszyńskiego (jako terminu, nie faktycznej jednostki)...
  • jacgg 15.06.09, 19:25
    Pytanie zasadnicze: wolisz się odwoływać do spuścizny piastowskiego Księstwa
    Cieszyńskiego, czy habsburskich zarządzeń, które powołały także np. tzw.
    Galicję, wyszarpaną z trupa I RP na zasadzie: gdzie lwy ucztują tam i hiena się
    pożywi?
  • Gość: Maciek IP: *.zax.pl 15.06.09, 19:28
    a może zamiast się odwoływać to lepiej żyć teraźniejszością :)?

    w sumie z dzisiejszego punktu widzenia jest mi obojętne, czy to było księstwo
    cieszyńskie, państwo ostrawskie czy jakie tam jeszcze.
    ważne jest, że obecnie ludzie w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od BB
    pracują tu, żyją i jest to jeden region. sztucznie podzielony na dwa
    województwa. Nie mówię, że powinno tu być województwo. Jak się zgodziliśmy
    województw i tak jest za dużo (o Olsztyn, Zieloną Górę, Gorzów, Opole, Rzeszów itd.)
  • jacgg 15.06.09, 19:54
    Akurat postulat życia teraźniejszą jest mi bliski. Chodzi jedynie o dbałość o
    tzw. korzenie w myśl zasady: wiem skąd przychodzę (=wiem, kim jestem, pamiętam o
    przodkach) i wiem dokąd idę, albowiem od przeszłości ważniejsza jest tylko
    przyszłość :)
  • czarny.no 15.06.09, 21:09
    Ależ ja doskonale wiem. Pochodzę z Bielska-Białej. Niezwykłego
    miasta powstałego z połączenia dwóch odrębnych administracyjnie,
    lecz od poł. XIX w. jednolitych pod względem funkcjonalnym,
    gospodarczym i społecznym, spośród których jedno historycznie
    przynależało do krainy o nazwie Śląsk Cieszyński (wśród miast której
    miasto to zawsze było stosunkowo "najdalej" stolicy tejże krainy, a
    to za sprawą wieloletniej odrębności administracyjnej), a drugie do
    Małopolski (Zachodniej); przez lata Bielsko-Biała stało się lokalną
    metropolią i centrum regionu zwanego przez wielu "Podbeskidziem".
    Oto skąd pochodzę w kontekście tożsamości regionalnej...

    A jeszcze co do Podbeskidzia. To wspaniały region właśnie dlatego,
    że ma ze sobą spuściznę regionów pogranicza, regionów wielu religii,
    kultur i języków. I dlatego powinniśmy pamiętać o historii, dbać o
    zabytki (ruchome i nieruchome) świadczące o tej historii,
    pielęgnować zwyczaje, kulturę, regionalną mowę (gwarę cieszyńską,
    dialekt małopolski, język wilamowski itd.), a jednocześnie nie
    zamykać się w schematach sprzed 200 lat...
  • jacgg 16.06.09, 13:17
    Akurat same mądre słowa. Oczywiście kwestią do niekończącej się dyskusji
    pozostaje, gdzie kończy się dbałość o zachowanie ciągłości i tradycji, a zaczyna
    "zamykanie w schematach" :)
  • Gość: bielszczanin IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.06.09, 20:20
    a hanysy jak wiadomo nie lubią bielska bo jest ładniejsze i lepsze od tych
    syfiastych katowic
  • sumer55 15.06.09, 22:36
    mógł wymyślić jako argument tylko taki "naukowiec" jak dr Okrzesik. Taki pacan
    reprezentował BB w sejmie i senacie!! Ale to prawda jak świat światem: jacy
    wyborcy tacy parlamentarzyści. A po 45 to się zwaliła najpierw fala z Kresów a
    po 70 - wiocha z całej polski i miejski charakter BB szlag trafił. Ciekaw z
    którą nawałnicą przyszmuliło Okrzesika do BB.
  • Gość: egon IP: *.cus.pl 15.06.09, 23:35
    Smolorz to marny ślunski pismak, dla niego istnieje tylko ślunsk i
    bedzie go wszystkim i wszędzie wciskał. Wszystko przez to durne
    sztuczne województwo.
  • Gość: lowca IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.06.09, 23:44
    Skoro ludzie używają takiego określenia to w czym problem?
  • Gość: szerszeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 08:20
    Najdziwniejsze w tej dyskusji jest to jak bardzo bielszczanie
    wypierają się swojej polskości.
    Samo miasto jest w połowie śląskie - Bielsko i w połowie
    małopolskie - Biała.
    Nazwa "Podbeskidzie" jest nazwą handlową. Stworzoną pierwej przez
    partyjnych kacyków, a później przez solidarnościowych kacyków
    podtrzymaną. Nijak się ma jednak do faktów historycznych.
    Pan Okrzesik znany jest ze swoich anty śląskich fobii i lęków.
    Bielsko (bez Białej) jest historycznie częścią Śląska ze stolicą we
    Wrocławiu. Podzielonego w wyniku zaborów na część austrjacką i
    pruską. Natomiast Biała jest częścią austrjackiej Galicji. Tożsamość
    tego miejsca została zniszczona wieloetapowo - najpierw przez II
    wojnę potem przez pierwsze lata socjalizmu, a dzieła zniszczenia
    dokonano budując FSM i ściągając w to miejsce masy chłopskie z
    terenów wschodniej Polski. W skutek tego ta część Śląska zupełnie
    zatraciła swoją tożsamość. Niestety działania panów Smolorza i
    Okrzesika tej tożsamości nie odbudowują, a wręcz przeciwnie niszczą
    jej smętne resztki, jakie jeszcze wśród starych mieszkańców Bielska
    istnieją. (Starzy mieszkańcy Bielska to tacy, którzy w tym mieście
    żyją, od co najmniej czterech pokoleń).
  • Gość: szerszeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 08:25
    Najdziwniejsze w tej dyskusji jest to jak bardzo bielszczanie
    wypierają się swojej śląskości.
    Samo miasto jest w połowie śląskie - Bielsko i w połowie
    małopolskie - Biała.
    Nazwa "Podbeskidzie" jest nazwą "handlową". Stworzoną pierwej przez
    partyjnych kacyków, a później przez solidarnościowych kacyków
    podtrzymaną. Nijak się ma jednak do faktów historycznych.
    Pan Okrzesik znany jest ze swoich anty śląskich fobii i lęków.
    Bielsko (bez Białej) jest historycznie częścią Śląska ze stolicą we
    Wrocławiu. Podzielonego w wyniku zaborów na część austriacką i
    pruską. Natomiast Biała jest częścią austriackiej Galicji. Tożsamość
    tego miejsca została zniszczona wieloetapowo - najpierw przez II
    wojnę potem przez pierwsze lata socjalizmu, a dzieła zniszczenia
    dokonano budując FSM i ściągając w to miejsce masy chłopskie z
    terenów wschodniej Polski. W skutek tego ta część Śląska zupełnie
    zatraciła swoją tożsamość. Niestety działania panów Smolorza i
    Okrzesika tej tożsamości nie odbudowują, a wręcz przeciwnie niszczą
    jej smętne resztki, jakie jeszcze wśród starych mieszkańców Bielska
    istnieją. (Starzy mieszkańcy Bielska to tacy, którzy w tym mieście
    żyją, od co najmniej czterech pokoleń).
  • Gość: poka poka IP: *.c198.msk.pl 17.06.09, 17:20
    i to właśnie dlatego mało kto ma siłę na dysputy z hanysami bo
    1. Nazwa Śląsk też miała się nijak do faktów historycznych w X wieku biorąc po
    uwagę wcześniej panujących celtów i inne plemiona, widzisz wszytsko jest
    względne, a jednak sie utrzymała, ale to nie znaczy, że jest wieczna i
    niezmienna bo krainy historyczne zmieniają się z czasem.

    2. Nie wiedziałem, że domicyl 4 pokoleń jest wymagany by mieszkańcy mogli o
    czymś decydować.

    3. Smolorz jest typowym medialnym szownistą, który robi złą opinię ponoć od
    wieków tolerancyjnym Ślązakom.

    4. Zniszczenie kulturowe miasta? Jak to jest, że tylu jest fanów historii i
    utopijnej rekultywacji? Może i faktycznie ciekawiej było za Cesarza, ale cała
    Europa ponisła straty i trzba iść dalej bo miasto ma się dobrze.

    4. To niech mi wszyscy wytłumaczą jak mają mieszkańcy miasta za każdym razem
    mówić ze co pochodzą "z miasta na styku galicji i śląska cieszyńskiego"? tak
    jest ale długie nazwy są nie praktyczne i dlatego właśnie powstało podbeskidzie
  • mcmaxim 16.06.09, 15:34
    > Bielsko (bez Białej) jest historycznie częścią Śląska ze stolicą we
    > Wrocławiu. Podzielonego w wyniku zaborów na część austrjacką i
    > pruską.

    ŚLĄSK NIGDY NIE BYŁ POD ŻADNYM ZABOREM!

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 16.06.09, 09:13
    Witam,

    Co mnie bardzo zastanawia to rzekoma wielkoduszność Górnoślązaków,
    którzy uwolnili cieszyniaków spod jarzma galicyjskich werbusów z
    Bielska-Białej. Z regionem Podbeskidzia i to zarówno jej cieszyńską
    jak i małopolską częścią jestem związany od kilkudziesięciu lat, w
    samym BB mieszkam od kilku lat i jakoś nigdy nie słyszałem by były u
    nas animozje na linii galicjok vs cesyrok. Dla mnie naturalnym było,
    że Józek Broda (góral śląski), z Panią Jadzia z żywca sobie pieknie
    gawędzili na TKB w żywcu. Naturalnym jest, że Górale śląscy należą
    do Związku Podhalan, a nie Związku Górnośląskiego. Dla mnie
    oczywistym jest, że Cieszyn, czy Bielsko ma klimat bliższy do miast
    dawnej Galicji (Kraków, Przemysl) niż pruskiego śląska.
    Dziwne, że Smolorz zupełnie nie wspomina o austriackości tych
    terenów, namiętnie podkreślając ich górnośląskość, dziwne, że nie
    pamięta, lub nie chce pamiętać jaką rolę odegrał i dalej odgrywa
    Kraków wśród inteligencji cieszyńskiej.
    Moja żona i jej rodzina to cieszyniacy, nie dziwi mnie gdy mówią że
    z prusokami vel sampieronammi nie mają wiele wspólnego, choć darzą
    ich wielką sympatią.

    Zupełna głupota jest tworzenie współczesnych regionów wg kryterium
    historycznego i do tego traktując wybiórczo te historie. Dla pana
    Smolorza i jemu podobnych historia zatrzymała się w 1741 roku. Czy
    nikomu nie przyszło na mysl, że to nieszczęsne Podbeskidzie, lub co
    ja chętniej stosuje region bielsko-bialski między Oświęcimiem,
    Cieszynem, Żywcem i Wadowicami z BB po środku jest wynikiem sytuacji
    politycznej z 19 i 20 wieku.
    Jeśli Katowiczanie twierdzą, że Śląsk Cieszyński ciąży ku stolicy
    GOP, to niech pokażą jak wiele połączeń jest z Cieszyna do Katowic
    (9-10?), a jak wiele do tego okropnego Bielska-B (kilkadziesiąt
    podpowiem). Krakowowi jakoś nie przeszkadza, że w Oświęcimiu,
    Brzeszczach, Kętach i Wadowicach mieszają się wpływy krakowskie z
    bielskimi. Co więcej tereny te w konserwatywnym Dzienniku polskim,
    czy Gazecie Krakowskiej SA określane jako Podbeskidzie, a w
    strategii woj. małopolskiego jest wpisana budowa BDI, po to by z
    tych miejscowości był dobry dojazd do przemysłowego BB. Widocznie
    Kraków jest pozbawiony kompleksów i pieniactwa elit górnośląskich…
    A na koniec pstyczek do tych Cieszyniaków, którzy Nielubią Galicji.
    Panie i panowie, spójrzcie jaka role gospodarczą odgrywa obecnie
    Cieszyn po 1999 roku, a jak przystosowały się do nowych przemian
    takie zakłady jak Grupa Kęty, Oświęcim Dwory, Maspex Wadowice, Gr
    Żywiec i pare innych mniejszych przedsiębiorstw z tych miast.
    Popatrzcie na lasy w Brennej i Wisle oraz tamtejsze relikty
    narciarskiej infrastruktury i prównajcie do Białki, Bukowiny,
    Mszany, czy nawet Zawoii…nie ma co zadzierać nosa. Paradoksalnie
    upadek woj. bielskiego jeszcze bardziej wpuścił Cieszyn w bielskie
    ramiona…
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 16.06.09, 09:32
    Witam,

    Co mnie bardzo zastanawia to rzekoma wielkoduszność Górnoślązaków,
    którzy uwolnili cieszyniaków spod jarzma galicyjskich werbusów z
    Bielska-Białej. Z regionem Podbeskidzia i to zarówno jej cieszyńską
    jak i małopolską częścią jestem związany od kilkudziesięciu lat, w
    samym BB mieszkam od kilku lat i jakoś nigdy nie słyszałem by były u
    nas animozje na linii galicjok vs cesyrok. Dla mnie naturalnym było,
    że Józek Broda (góral śląski), z Panią Jadzia z żywca sobie pieknie
    gawędzili na TKB w żywcu. Naturalnym jest, że Górale śląscy należą
    do Związku Podhalan, a nie Związku Górnośląskiego. Dla mnie
    oczywistym jest, że Cieszyn, czy Bielsko ma klimat bliższy do miast
    dawnej Galicji (Kraków, Przemysl) niż pruskiego śląska.
    Dziwne, że Smolorz zupełnie nie wspomina o austriackości tych
    terenów, namiętnie podkreślając ich górnośląskość, dziwne, że nie
    pamięta, lub nie chce pamiętać jaką rolę odegrał i dalej odgrywa
    Kraków wśród inteligencji cieszyńskiej.
    Moja żona i jej rodzina to cieszyniacy, nie dziwi mnie gdy mówią że
    z prusokami vel sampieronammi nie mają wiele wspólnego, choć darzą
    ich wielką sympatią.

    Zupełna głupota jest tworzenie współczesnych regionów wg kryterium
    historycznego i do tego traktując wybiórczo te historie. Dla pana
    Smolorza i jemu podobnych historia zatrzymała się w 1741 roku. Czy
    nikomu nie przyszło na mysl, że to nieszczęsne Podbeskidzie, lub co
    ja chętniej stosuje region bielsko-bialski między Oświęcimiem,
    Cieszynem, Żywcem i Wadowicami z BB po środku jest wynikiem sytuacji
    politycznej z 19 i 20 wieku.
    Jeśli Katowiczanie twierdzą, że Śląsk Cieszyński ciąży ku stolicy
    GOP, to niech pokażą jak wiele połączeń jest z Cieszyna do Katowic
    (9-10?), a jak wiele do tego okropnego Bielska-B (kilkadziesiąt
    podpowiem). Krakowowi jakoś nie przeszkadza, że w Oświęcimiu,
    Brzeszczach, Kętach i Wadowicach mieszają się wpływy krakowskie z
    bielskimi. Co więcej tereny te w konserwatywnym Dzienniku polskim,
    czy Gazecie Krakowskiej SA określane jako Podbeskidzie, a w
    strategii woj. małopolskiego jest wpisana budowa BDI, po to by z
    tych miejscowości był dobry dojazd do przemysłowego BB. Widocznie
    Kraków jest pozbawiony kompleksów i pieniactwa elit górnośląskich…
    A na koniec pstyczek do tych Cieszyniaków, którzy Nielubią Galicji.
    Panie i panowie, spójrzcie jaka role gospodarczą odgrywa obecnie
    Cieszyn po 1999 roku, a jak przystosowały się do nowych przemian
    takie zakłady jak Grupa Kęty, Oświęcim Dwory, Maspex Wadowice, Gr
    Żywiec i pare innych mniejszych przedsiębiorstw z tych miast.
    Popatrzcie na lasy w Brennej i Wisle oraz tamtejsze relikty
    narciarskiej infrastruktury i prównajcie do Białki, Bukowiny,
    Mszany, czy nawet Zawoii…nie ma co zadzierać nosa. Paradoksalnie
    upadek woj. bielskiego jeszcze bardziej wpuścił Cieszyn w bielskie
    ramiona…
  • czarny.no 16.06.09, 14:02
    Jak tak sobie po dziesięciu latach od reformy administracyjnej
    (zdając sobie sprawę, że 1) bielskie już nie wróci, 2)
    BB współstolicą województwa jak w kuj-pom czy lubuskim nie będzie,
    bo Kraków to miasto zupełnie innego rzędu, a Katowice nigdy się na
    coś takiego nie zgodzą, zwłaszcza że są jeszcze różne Gliwice,
    Sosnowce czy Częstochowy) myślałem, czy lepiej byłoby nam
    w "śląskim" czy w "małopolskim" to mi wyszło 20:80 na korzyść tworu
    ze stolicą w Krakowie. Bo jedyne co przeważało za "śląskim" to to,
    że jest to najlepiej rozwinięte gospodarczo województwa. A za
    małopolskim 1) to że nie bylibyśmy raczej traktowani jako
    zwykłe miasto powiatowe (a tak niestety obecnie jest), tylko drugi
    co do wielkości (pod każdym względem) ośrodek województwa, 2)
    jak napisałeś "brak kompleksów" i 3) paradoksalnie tak często
    powoływana HISTORIA; bo całą nowoczesną historię (okres po
    nowożytności, czyli od 1789) byliśmy zdecydowanie bardziej związani
    z Krakowem aniżeli z Katowicami; zresztą były tu głosy, że czasy
    powojenne spowodowały zatracenie poczucia górnośląskości w Bielsku-
    Białej - wręcz przeciwnie! "dzięki" wielkiemu socjalistycznemu
    przemysłowi zaczęto nas traktować jak przedmieście GOP-u, bo lepiej
    wpisywaliśmy się w górniczo-hutnicze katowickie niż rolniczo-
    turystyczne krakowskie i reforma 75' spowodowała w pewnym sensie
    powrót do korzeni, czyli odrębności od Katowic i GOPu.


    Wiem, naraziłem się :) I zaraz ktoś to zinterpretuje niezgodnie z
    moimi założeniami...
  • jacgg 16.06.09, 14:45
    Czarny - nie ty pierwszy wychodzisz z takimi postulatami, ale jak znam Krakusów
    - nie licz na równe traktowanie w województwie, zrobiliby was na cacy...

    Z Krakowem i Galicją była związana Biała - i to głównie administracyjnie, bo nie
    tylko samo Bielsko, ale także dosyć rozległe okolice BB w miażdżącej większości
    do 1945r. zamieszkiwali Niemcy - przejrzyj historyczne mapy. To była spora,
    niemiecka wyspa na polskim morzu, bardziej rozległa i jednorodna, niż
    gdziekolwiek indziej na wschód od Nysy Kłodzkiej...
    Następnie drogą administracyjną dokonano niemal całkowitej wymiany ludności, że
    tak się wyrażę. To są fakty, to nie jest moja interpretacja.

    Paradoksalnie najbardziej jednorodnym etnicznie w CAŁEJ wielonarodowej II RP -
    zamieszkałym niemal wyłącznie przez POLAKÓW (Ślązaków Cieszyńskich) było tzw.
    ...Zaolzie i okolice Wisły-Ustronia wraz z Trójwsią Jaworzynka-Istebna-Koniaków
    (wszystko część Księstwa Cieszyńskiego) :) Nie było tu Niemców, Żydów,
    Ukraińców, Czechów - niemal sami Ślązacy Cieszyńscy, określający się jako Polacy :)

    Podkreślam: Polaków, bo tzw. Cesaroki (Ślązacy Cieszyńscy) byli zawsze (tj. od
    mniej więcej XIX wieku - kiedy prostych ludzi zaczęto poniekąd zmuszać do
    określenia swojej narodowości, a poniekąd zaczęły się popularyzować idee
    nacjonalistyczne, narodowości "etnicznej") bardzo propolscy, nie było tu nigdy
    tzw. opcji "śląskiej" (po prawdzie nigdzie i nigdy na Górnym Śląsku nie była ona
    dominująca, za to była usilnie zwalczana - była bardzo silna, ogromna presja w
    XX wieku, by opowiedzieć się po stronie albo Niemiec - albo Polski, co Ślązaków
    i śląskie rodziny często raniło i dzieliło). Skądinąd rzeczywiście w pewnym
    sensie bliżej im było przez długi czas do Krakowa, niż Katowic - do 1918 r.
    miasta zdecydowanie niemieckiego i zbudowanego przez Niemców tak samo, jak
    Bielsko...

    Jak widzisz, są nie tylko "różne Gliwice, Sosnowce czy Częstochowy" - nawet na
    miejscu, w mniejszej przestrzeni, rzeczywistość potrafi być dosyć złożona i
    dynamiczna w czasie...
  • mcmaxim 16.06.09, 15:59
    jacgg napisał:

    > Paradoksalnie najbardziej jednorodnym etnicznie w CAŁEJ wielonarodowej II RP -
    > zamieszkałym niemal wyłącznie przez POLAKÓW (Ślązaków Cieszyńskich) było tzw.
    > ...Zaolzie i okolice Wisły-Ustronia wraz z Trójwsią Jaworzynka-Istebna-Koniakó
    > w
    > (wszystko część Księstwa Cieszyńskiego) :) Nie było tu Niemców, Żydów,
    > Ukraińców, Czechów - niemal sami Ślązacy Cieszyńscy, określający się jako Polac
    > y :)
    >
    > Podkreślam: Polaków, bo tzw. Cesaroki (Ślązacy Cieszyńscy) byli zawsze (tj. od
    > mniej więcej XIX wieku - kiedy prostych ludzi zaczęto poniekąd zmuszać do
    > określenia swojej narodowości, a poniekąd zaczęły się popularyzować idee
    > nacjonalistyczne, narodowości "etnicznej") bardzo propolscy, nie było tu nigdy
    > tzw. opcji "śląskiej" (po prawdzie nigdzie i nigdy na Górnym Śląsku nie była on
    > a
    > dominująca,

    Tym razem się nie zgodzę. To właśnie na Śląsku Cieszyńskim narodziła się idea narodowiści śląskiej, to tutaj miał być zalążek państwa śląskiego po I Wojnie Światowej, to tutaj tworzono zręby "śląskiego myślenia". Ah, i jeszcze jedno: Poza Bielskiem i jego obrębem bardzo wielu ludzi mówiło po niemiecku również w innych częściach KC, tak po jednej jak i po drugiej stronie Olzy.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • jacgg 17.06.09, 14:55
    "To właśnie na Śląsku Cieszyńskim narodziła się idea narodowiści śląskiej, to
    tutaj miał być zalążek państwa śląskiego po I Wojnie Światowej, to tutaj
    tworzono zręby "śląskiego myślenia"."

    Maxim, a jakieś fakty może? Nazwiska, liczby, daty?...
  • jacgg 17.06.09, 15:21
    Bo ja słyszałem głównie o Radzie Narodowej Księstwa Cieszyńskiego, powstałej 19
    października 1918 r. w Cieszynie (z księdzem Józefem Londzinem na czele)...

    Zadaniem RNKC było przejęcie władzy w Księstwie Cieszyńskim po rozpadzie
    Austro-Węgier i włączenie Śląska Cieszyńskiego w granice tworzącego się państwa
    polskiego. Była pierwszym formalnym rządem na ziemiach polskich w procesie
    odradzania się Rzeczypospolitej.


    Nota bene (tym razem dla zwolenników "Podbeskidzia") Księstwo Cieszyńskie
    istniało nieprzerwanie przez ponad 700 lat - od 1290 roku, przy czym aż do 1653
    r. pozostawało pod panowaniem Piastów śląskich. Ciągłość dłuższa, niż PAŃSTWA
    POLSKIEGO! Warto przekreślać i zapominać taką tradycję, łącznie z powołaniem
    pierwszego narodowego rządu - zanim nastąpił 11 listopada w Warszawie?
    Zastępować ją tzw. Podbeskidziem, dla upamiętnienia istniejącego raptem 20 lat
    województwa?...

    Ponadto BB leży na POGÓRZU ŚLĄSKIM w otoczeniu BESKIDU Śląskiego i Małego.
    Niedaleko jest Kotlina Żywiecka oraz Kotlina Oświęcimska. Gdzie tu jest
    "Podbeskidzie"?
  • jacgg 17.06.09, 18:27
    Sam sprawdziłem i rzeczywiście była postać Józefa Kożdonia (przywódcy Śląskiej
    Partii Ludowej oraz współtwórcy Związku Ślązaków), której tragiczny los dosyć
    wymownie pokazuje, jakie szanse Ślązacy mieli na samostanowienie oraz jak
    skomplikowana była sytuacja na tym obszarze Śląska, który nie uległ germanizacji...
  • Gość: gooral IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 09:06
    > Księstwo Cieszyńskie
    > istniało nieprzerwanie przez ponad 700 lat - od 1290 roku
    ale Bielsko pomimo powstania w ramach KC, większość tego czasu było
    związane z Księstwem Oświęcimskim później funkcjonawało jako
    Księstwo Bielskie dalej jako Bielskie Państwo Stanowe. Więc może dla
    nas te okresy są bardziej warte wyeksponowania ?
    Co więcej określanie obecnie mianem "Księstwo" jest trochę
    śmieszne...
    > Ponadto BB leży na POGÓRZU ŚLĄSKIM w otoczeniu BESKIDU Śląskiego i
    Małego.
    nawołujesz do określeń historycznych, a sam stosujesz nowomowę
    powojenną (tj. po I WŚ)
    wcześniej nie istniał Beskid Śląski, tylko szersze określenie Beskid
    Zachodni, co więcej w kronikach Jana Długosza funkcjonuje
    określenie "Beskid Bialski" dla określenia pasma od "Skrzecznego"
    do "Szendzielni", pasma z którego wypływa pierwszy dopływ Wisły tj.
    rzeka Biała.
    Dalej 'żywiecczyzna' zaczyna się w granicach BB, tj. na tzw. bramie
    Wilkowickiej rozciągniętej posrodku obecnej dzielnicy Mikuszowice.
    Dalej, całe tereny późniejszej Białej, a wczesniej 'królewskiej wsi
    Lipnik' to tereny historycznie czysto małopolskie.
    "Podbeskidzie" jako nazwa przetrwa, niezależnie od swojej genezy,
    chociażby dlatego że mimo wszystko bardziej łączy niż dzieli.
  • czarny.no 16.06.09, 21:47
    > Z Krakowem i Galicją była związana Biała - i to głównie
    administracyjnie, bo ni
    > e
    > tylko samo Bielsko, ale także dosyć rozległe okolice BB w
    miażdżącej większości
    > do 1945r. zamieszkiwali Niemcy - przejrzyj historyczne mapy. To
    była spora,
    > niemiecka wyspa na polskim morzu, bardziej rozległa i jednorodna,
    niż
    > gdziekolwiek indziej na wschód od Nysy Kłodzkiej...

    To nawet miało swoją nazwę: Deutsche Sprachinsel Bielitz.
    Drugim takim "sprachinsel" na terenach d. państw słowiańskich było
    morawskie Brno... Szkoda tylko, że dziś mało kto o takich rzeczach
    pamięta i niczym PPR w latach 40. niektórzy próbują wmówić, że aż do
    Odry do odwieczne ziemie polskie (owszem, w średniowieczu, ale nie w
    czasach, kiedy wykształcała się współczesna industrialna
    kapitalistyczna cywilizacja), na których Niemcy to byli jacyś
    tymczasowy zaborcy, którzy uciskali polską większość (sic!). Na
    szczęście dziś powracają czasy świadomości historycznej :)

    I dla wyjaśninia: owszem, szanuję Niemcy i Niemców, uważam Niemcy za
    jeden z trzonów europejskiej cywilizacji, podziwiam niemieckie
    miasta (uważając alianckie naloty za zbrodnię równą zbrodniom
    hitlerowskim) i nie należę do, którzy uważają, że Niemiec to winny
    złu całemu świata nazista który tylko patrzy jak dokopać Polakom.
    Ale to nie znaczy, że z sympatią odnoszę się do epizosu 33-45 (choć
    wolałbym żyć wtedy w Reichu niż w CCCP) albo uważam iż Wrocław ze
    Szczecinem powinny do Niemiec wrócić :)
  • jacgg 17.06.09, 14:52
    Czarny, no tutaj również niespecjalnie się różnimy... :)
  • Gość: gooral IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 08:43
    > tylko samo Bielsko, ale także dosyć rozległe okolice BB w >
    >miażdżącej większości do 1945r. zamieszkiwali Niemcy
    raczej Austriacy, pomimo tego że rdzennie to też ludność niemiecka.
    Proporcje narodowościowe w Bielsku były jednak bardziej
    skomplikowane. Co charakterystyczne, to fakt że Bielsko razem z
    Białą, Lipnikiem od wschodu i Wapienica od zachodu, zamieszkiwała w
    przeważającej części ludność niemieckojęzyczna. Stąd też
    określenie 'Niemiecka Wyspa Językowa' i jako takie pojawia się
    również w zapisach posiedzeń parlamentu A-W (okres I WŚ), zresztą
    odrębnie do Śląska.
    Wielu z nas ma w swoich rodzinach babcie, dziadków, pra- którzy byli
    Austriakami.
  • mcmaxim 16.06.09, 16:28
    W tej chwili takim drugim ośrodkiem w woj. małopolskim jest Tarnów. I co z tego ma? ;-)

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • jacgg 17.06.09, 15:29
    Figę ma! :) Krakuśki mają jedną brzydką cechę: są BEZ RESZTY zajęci wyłącznie
    własnym miastem (stale powtarzając, jacy są wspaniali i jakie wspaniałe jest ich
    miasto, na którego zabytki powinna łożyć cała Polska) i tworzeniem wzajemnie
    obrażonych na siebie kółeczek wzajemnej adoracji wewnątrz tego miasta, starannie
    omijających się na ryneczku, gdzie wszyscy stale się spotykają, bo wbrew pozorom
    Kraków to BARDZO małe miasto... Oczywiście te kółeczka solidarnie zwierają
    szeregi, gdy pojawi się ktoś z zewnątrz, np. bielszczanin, który będzie chciał
    tu osiąść lub też nie daj Boże po pieniążki na potrzeby BB przybędzie...
  • jacgg 17.06.09, 16:34
    Wycofuję się z tego ostatniego postu. Jak łatwo ulec uprzedzeniom, nawet jeżeli
    są w nich ziarna prawdy...
  • mcmaxim 18.06.09, 02:39
    Z tego, że ma figę, wycofywać się nie masz jak, bo figę Tarnów ma...

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • jacgg 18.06.09, 10:26
    Tego nie wiem, więc nie mogę potwierdzić. Ponadto nie mogę jednocześnie namawiać
    Małopolan z Rzeszowa i Kielc do utworzenia silnego regionu pod auspicjami
    Krakowa, twierdząc za chwilę, że nie ma co liczyć na równe traktowanie przez
    Krakusów...
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 19.06.09, 07:42
    mcmaxim napisał:

    > Z tego, że ma figę, wycofywać się nie masz jak, bo figę Tarnów
    ma...
    >

    no nie do konca figę, bo akurat Tranów ma sporo SSE w ramach
    Krakowskiego parku Technologicznego i tam powstała tzw Plastikowa
    dolina....
    www.sse.krakow.pl/pl/specjalna-strefa-ekonomiczna/firmy-w-strefie.html
    Tarnów ma całkiem niezłe połączenie kolejowe z oddalonym o 80 km
    Krakowem, przyśpieszonym zajedziesz w 1h, a w krótce po remoncie
    trasy Kr-Wieliczka dojazd do Krakowa skróci się o kolejne 50 min.
  • Gość: podbeskidzie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.06.09, 14:48
    Alive z ciebie tez kolego niezła chorągiewka na forach kolejowych
    używasz nazw podbeskidzie i odmieniasz we wszystkie strony to słowo
    a tutaj zażarty obrońca Schlonsaków ???Zdecyduj się.
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 23.06.09, 15:13
    1. Ni działam na forach kolejowych...może ktos posługuje sie ksywką
    2. Gdzie ja tu bronię Szlonzaków?

    A generalnie wszystko u ciebie ok?
  • Gość: BB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 11:23
    Podbeskidzie istnieje? Ta nazwa to byt wirtualny nie uzasadniony ani
    geograficznie ani historycznie. Rownie dobrze mozna udowadniac, ze
    istnieje sw. Mikolaj albo krolewna Sniezka. Ba, niektorzy nawet ich
    widzieli! Niestety Bieszczanie znowu dali sie sprowokowac i wpuscic
    w kanal. Dla waskiego interesu lokalnych pseudoelit (czytaj: dla ich
    stolkow) dajecie soba manipulowac. Opamietajcie sie i nie dajcie sie
    napuszczac na mieszkancow Gornego Slaska.
    Pozdrowienia z Bytomia
  • Gość: pantareyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 13:09
    Smolorz i inni "śląscy patryjoci" chcą wymazać odrębności. Mierzi ich jakieś "Podbeskidzie" a mierzi dlatego że ludzie w BB jakoś tak za hanysów się nie uważają, nawet ci z Cieszyna z dystansem podchodzą do Katowic. No to co będzie dalej? Śląsk (w sensie obecnego wojewóztwa) się albo zintegruje albo rozpadnie, o to idzie gra. Żywiec jest tak samo śląski jak i Kraków jest "śląski", Częstochowa "górnośląska" to czysty żart...
  • Gość: jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 13:15
    Jakby BB była na dziś stolicą województwa to nie było by strachu że okoliczne gminy pouciekaja do sląskiego czy małopolskiego? Byłby, historia przeszkadza, i tak samo myślą w Katowicach. Jest strach przed "Śląskim Gettem" w które by sie ten region zaminił jakby niesląskie ziemy powiedziały papa i sobie poszły. Oni wcale nie sa pewni czy przy nastepnym rozdaniu BB pozostanie przy Katowicach więc walczą, walczą...i będą walczyć nadal. Też na forach dyskusyjnych.

  • mcmaxim 16.06.09, 16:06
    Nie mieszaj wszystkich Ślązaków w jednym granku, już zostało napisane, Slązacy cieszyńscy to cysarocy, a nie hanysi - chociaż ciągle Ślązacy.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • jacgg 16.06.09, 14:16
    Na marginesie: red. Smolorz dzięki swojemu zamiłowaniu do pisania mocna
    napastliwych i cokolwiek ksenofobicznych tekstów nie pierwszy raz wywołał mocno
    niesympatyczną kłótnię na forach, gdzie wymyślano sobie od "hanysów" i "ludności
    napływowej bez korzeni" - gdy tymczasem Ślązacy Cieszyńscy to zawsze były
    "CESAROKI", a nie hanysy... :)
  • mcmaxim 16.06.09, 16:07
    A nawet raczej Cysaroki ;)

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 19.06.09, 07:57
    Boom mieszkaniowy w RP w latach 2000-2008
    miesz.* ludność
    Podregion 21 - m. Kraków 33 487* 755tys
    Podregion 44 - bielski 24 037* 650tys
    Silesia (centralny śląski) 30 111* 2.820tys
    Podregion 62 - m. Poznań 23 268* 560tys
    Podregion 5 - m. Wrocław 21 964* 633tys
    Podregion 43 - trójmiejski 31 746* 745tys

    *Mieszkania oddane do użytku (pod sprzedaż lub wynajem i
    indywidualne) GUS

    Dobrze wiecie, że jednym z najbardziej znaczących przejawów rozwoju
    regionalnego ostatmich lat był tak jak w Hiszpanii, irlandii również
    w RP boom mieszkaniowy. Dane mówią same za siebie.

    McMaxim, zastanawia mnie ta twoja miłosc do Górnego śląska,
    autonomii etc. BB nie rozwija się dlatego, że jest w woj. śląskim,
    ale dlatego, że mieszkają tu tacy przedsiębiorczy ludzie, pomimo że
    jak czasem z wyższością określasz ich jako przybyszy zza Buga.
    Widocznie to miejsce ma w sobie ten Genius Loci.
    BB rozwija się, bo ma znacznie wiekszy obszar oddziaływania niż
    granice miasta i powiatu...obszar siegający od Cieszyna po Wadowice
    i od oświęcimia aż po Żywiec i Zwardoń.
    Zapewne nie bez znaczenia jest umiejetnośc wykorzystania bliskości
    GOPu i co najważniejsze....klasa miasta, jego warunki mieszkaniowe,
    rozrywka, klimat, styl zycia... jakbyś pomieszkał w takich
    Katowicach, Bytomiu, Zabrzu, Chorzowie to byś zrozumiał dlaczego nie
    lubie pakować tych miast do jednego worka z BB i sam byś uznał, że
    więcej nas łączy z klimatem Krakowa.

    Generalnie dyskusję n/t zmiany woj nie ma co prowadzić, bo
    administracja w tej postaci utzrzyma się jeszcze wiele lat.
    Natomiast warto stworzyć konkretne podwaliny, porozumienia zwiazane
    z Bielskim Obszarem Metro.

    Autonomia...wydaje się kusząca, ale bez niej też budujemy drogi,
    tunele, mosty, remontujemy kamienice a w regionie powstaje duzo
    mieszkań i domów. Boję się zamknąć w autonomicznym śląsku, gdzie
    musielibysmy dopłacać do rewitalizacji miast GOP i ROW oraz do
    utrzymania skutków restrukturyzacji górnictwa i hutnictwa...nie
    dzięki.
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 11:55
    Witam!

    Dane na temat mieszkań, które podajesz - i tak są lepsze dla Metropolii
    Górnośląskiej (nie akceptuję nazwy "Silesia" i mam nadzieję, że ta skandaliczna
    nazwa się nie utrwali - mieszkamy w Polsce, mamy reguły onomastyki w języki
    polskim! Oto efekty ustalania nazewnictwa miejscowego przez urzędników,
    znających się głównie na pierdzeniu w stołki i prowadzeniu aglomeracji do
    upadku... Tak się nazywały lodówki z Rybnika, na marginesie - dlaczego już nie
    ma tej marki?...), niż przypuszczałem - w związku z trwającym cały czas odpływem
    ludności...

    Genius loci BB, jak napisałeś - to ludzie (ogromna aktywność gospodarcza -
    najwyższa w regionie), ale także:

    1. Atrakcyjne położenie (góry z gęstą siecią szlaków pieszych i narciarskich
    plus Jezioro Międzybrodzkie powstałe dzięki wybudowaniu pierwszej w Polsce
    zapory wodnej, jeszcze przed wojną, gdy jakiekolwiek inwestycje czy samo
    przetrwanie Polski możliwe były tylko dzięki przyłączeniu Górnego Śląska i
    części Śląska Cieszyńskiego, wytwarzających w II RP połowę PKB kraju -
    jednocześnie ich przetrwanie, a nie natychmiastowe bankructwo, możliwe było
    tylko dzięki Autonomii - między Śląskiem, a resztą kraju była wtedy PRZEPAŚĆ
    cywilizacyjna, myśmy gospodarczo spadli z Parnasu do Hadesu - i tego się nie da
    zapomnieć, tego Polska nie ma prawa NIGDY zapomnieć; to wszystko podkreśla także
    historyczne oraz gospodarcze więzi BB z Górnym Śląskiem...) - komfort życia plus
    rozwój turystyki w najgęściej zaludnionym regionie Polski - cały Górny Śląsk do
    was jeździ i wydaje pieniądze...

    2. Wspaniała architektura śródmieścia (Bielsko projektowali w XIX wieku najlepsi
    architekci wiedeńscy - ówczesna światowa czołówka, zaś Księstwo Cieszyńskie było
    wtedy jednym z najbogatszych, najlepiej prosperujących części monarchii) - jw.,
    zachęca także do osiedlania się lub przynajmniej pozostania w mieście.

    3. Czteropasmówka do Metropolii (porównaj także jakość i długość połączenia
    kolejowego z Katowicami i Krakowem...) - można powiedzieć, że linia życia BB, a
    także jedna z najważniejszych arterii komunikacyjnych regionu, skutecznie
    przełamująca przy tym równoleżnikowy układ dróg (co akurat służy Metropolii -
    przykład obopólnych korzyści wynikających ze współpracy).

    4. Inwestycje jeszcze gierkowskie (FSM! - przemysł motoryzacyjny), domknięte
    przez utworzenie w mieście ...podstrefy Katowickiej Specjalnej Strefy
    Ekonomicznej (150 firm, 32 tysiące miejsc pracy - czyli połowa BB w niej
    pracuje, m.in. skorzystał Fiat Auto Poland - największa firma w mieście... czy
    nie to samo macie, co Tarnów w woj. małopolskim - jak przytoczyłeś wyżej - a
    raczej więcej?...).

    Bez tej czteropasmówki i fiata (ŁĄCZNIE), bez przedwojennej autonomii nie ma BB
    - myślisz, że w woj. małopolskim, bez Górnego Śląska, wasza historia potoczyłaby
    się podobnie lub jeszcze lepiej?...

    Powinniście razem z całym dużym regionem (obejmującym również tzw. Opolszczyznę,
    choć niekoniecznie z Częstochową - bo to już gruba przesada, łączą nas z nią co
    najwyżej pielgrzymki) głośno domagać się rzeczywistego samorządu - SEJMU
    ŚLĄSKIEGO a nie sejmiku, własnego SKARBU, a nie subwencji co łaska i rządu
    regionalnego składającego się z przedstawicieli regionu, zamiast wojewodów z
    nadania centrali - na wzór wszystkich cywilizowanych i bogatych państw na
    świecie (od Niemiec, Włoch, Hiszpanii w Europie począwszy, na USA i Kanadzie
    skończywszy - jedna Francja w tym gronie się wyłamuje od czasów rewolucji, która
    chciała przekreślić wszystko, co było wcześniej; pielęgnuje centralizm oraz
    przysłowiową francuską biurokrację - w ciągu paru wieków spowodowało to
    zmiażdżenie reszty kraju przez monstrualny na jego tle Paryż...). We własnym
    interesie... Chcecie się sami rządzić, czy nie?
  • Gość: Maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 12:52
    moze i masz racje ale przy pieciokrotnej przewadze regionu centralnego slaska
    nad regionem bielska sila przebicia podbeskidzia w autonomicznym woj. slaskim
    bylaby niewielka (650 tys. ludzi vs. 3 mln).

    nie jestem zwolennikiem przylaczania sie do malopolski (chetnie widzialbym kety
    i andrychow w tym samym woj. co bielsko) ale tam sila przebicia regionu BB
    bylaby proporcjonalnie duzo wieksza. Region Krakowa (miasto+tereny na ktore
    miasto oddzialuje dookola) to jest okolo 1,3mln ludzi. Czyli zaledwie dwa razy
    wiecej niz BB+region (choc samo miasto jest 4 razy wieksze). W woj. slaskim jak
    juz napisalem te proporcje nie sa rownie korzystne.

    Szczerze mowiac chcialem zaproponowac takie cos:

    Opolski i Dolnoslaskie powinny byc razem, stolica dzielona. Czestochowa powinna
    byc razem z Malopolskim lub Łódzkim (stolica dzielona). Bielsko na Gornym Slasku
    razem z Katowicami (stolica dzielona). Wtedy proporcje bylyby jako tako
    akceptowalne.
  • mcmaxim 19.06.09, 13:09
    Gość portalu: Maciek napisał(a):

    > Szczerze mowiac chcialem zaproponowac takie cos:
    >
    > Opolski i Dolnoslaskie powinny byc razem, stolica dzielona.

    Przecież to jest jawna bzdura, Opole to stolica Górnego Śląska, po co zostawiać jego ogryzek z boku w nomen-omen "województwie śląskim" (wtedy ta nazwa ewidentnie powinna przejść do województwa łączącego ziemie i Dolnego i Górnego Śląska).

    > Czestochowa powinna
    > byc razem z Malopolskim lub Łódzkim (stolica dzielona).

    Przecież nikt na to nie pójdzie, to po pierwsze, a po drugie, z jakiej racji i ośrodkiem czego (poza kultem katolickim) jest Częstochowa?... :-|

    > Bielsko na Gornym Slasku razem z Katowicami (stolica dzielona).
    > Wtedy proporcje bylyby jako tako akceptowalne.

    Jeżeli na Górnym Śląsku, to razem z Opolem.
    Pomieszałeś nieźle...

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 13:23
    Zauważ, że w przypadku czteropasmówki podkreślam OBOPÓLNE korzyści wynikające ze
    WSPÓŁPRACY (na przełamaniu równoleżnikowego układu dróg korzysta Metropolia,
    cały Górny Śląsk chce i będzie chciał jeździć dobrymi drogami do pięknego
    Bielska czy Cieszyna na weekendy, czy na narty, BB nieprzypadkowo też ma część
    Katowickiej SSE) - nikt przy zdrowych zmysłach w Sejmie Śląskim nie będzie
    szkodził BB i go marginalizował, 650 tys. ludzi to ponad 10% mieszkańców regionu
    (i to liczonego razem z "Opolszczyzną") - siła, której żadna demokratyczna
    władza nie może zlekceważyć.

    Uprawiając nasze póki co political fiction - postuluję jednocześnie utworzenie
    także regionu małopolskiego z prawdziwego zdarzenia (zdolnego do prowadzenia
    samodzielnej polityki regionalnej, w tym równorzędnej współpracy z całą Słowacją
    czy Ukrainą Zachodnią - zauważ, że subregion bielski bardziej interesuje
    "kierunek" Czechy, ściślej Morawy - podobnie, jak cały Górny Śląsk...).
    Zamiast obecnego "kadłubka" - Kraków razem z Rzeszowem i Kielcami jako
    Małopolska Południowa. To jest łącznie tak samo około 6,5 miliona ludzi, jak w
    przypadku Górnego Śląska...

    Nie rozumiem, dlaczego chcesz łączyć województwo opolskie (część Górnego Śląska,
    zamieszkała w znacznej większości przez mówiących dialektem śląskim
    Górnoślązaków takich samych, jak Górnoślązacy w obecnym tzw. woj. śląskim, tzw.
    autochtonów) z Dolnym Śląskiem (zamieszkałym przez ludność w 100% napływową, o
    nieco odmiennej mentalności - to nie jest nawet takie dosyć proste i czytelne
    zestawienie, jak równie zakorzenieni od dawna Ślązacy Cieszyńscy i Małopolanie
    po dwóch stronach BB)...
  • mcmaxim 19.06.09, 13:35
    Gość portalu: jacgg napisał(a):

    > [...] nikt przy zdrowych zmysłach w Sejmie Śląskim nie będzie
    > szkodził BB i go marginalizował, 650 tys. ludzi to ponad 10% mieszkańców regionu (i to liczonego razem z "Opolszczyzną") - siła, > której żadna demokratyczna władza nie może zlekceważyć.

    Jesteś pewien? Ja jakoś ciągle nie rozumiem, dlaczego te 10% obecnego województwa (i powierchniowo i ludnościowo) nie może liczyć na "marne" 10% dotacji PKP na połączenia kolejowe z prawdziwego zdarzenia.

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 13:46
    Mcmaxim nie wiem, o czym konkretnie piszesz poza tym, że fundusze na kolej oraz
    resztę infrastruktury w większości rozdziela obecnie ze wspólnego, ciemnego wora
    jedyny w tym kraju, centralny rząd w Warszawie...
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 19.06.09, 13:50
    McMaxim pewnie ci wyjaśni to dokładniej, ja podpowiem koleje
    regionalne stworzone przez samorzady na D śląsku, Pomorskim, Kujaw-
    Pomorskim...od 1 sty 2009r. usługi PKP są pod zarządem Marszałka
    woj..
  • mcmaxim 19.06.09, 14:27
    Błąd. Regionalne przewozy kolejowe od kilku lat są w gestii marszałków województw i przez nich są finansowane.
    Śląskie w tym roku ma dać w sumie 100mln zł dla PKP PR na przewozy. Spółka ta marnotrawi te pieniądze totalnie, niedługo kolejny raz to zobaczymy.
    10mln złotych wystarczyłoby, żeby od Kęt do Cieszyna i od Wisły do Zebrzydowic zrobić porządną kolej. Ale władze wojewódzkie wolą uprawiać politykę, niż zrobić porządny transport. Wolą się dogadywać z PKP PR i topić pieniądze w swojej-nieswojej firmie (od 1. stycznia PKP PR jest współwłasnością wszystkich województw, ale to jest ciągle państwo w państwie...).

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 13:43

    A, odnośnie ostatniego akapitu chodzi ci o możliwość dzielenia regionalnej
    "stołeczności" BB z Katowicami. To jest niestety zbyt "naciągane" już (vide
    sztuczność separacji Opolszczyzny), tak samo np. subregion rybnicki może
    postulować (identycznie 650 tys. ludności, ROW z jedną z największych w Polsce
    elektrowni - 7% mocy krajowej), np. Rybnik też chciałby do Unii Metropolii
    Polskich (wystarczy, że już Rzeszów tam jest, ośmieszając tylko nazwę tego
    związku - przy całym szacunku dla mieszkańców Rzeszowa, Rybnika, Kielc, czy BB -
    nawet 350-tysięczna Bydgoszcz w tej Unii, czy Białystok - to zaklinanie
    rzeczywistości...). Same Katowice są w tej Unii jako reprezentant całego GOP
    (3-milionowej Metropolii Górnośląskiej), a nie siebie tylko, bo byłby na to na
    to zwyczajnie za małe...

    Dzielona stolica owszem - Sejm w największej aglomeracji (Metropolii
    Górnośląskiej, a nie 350-tysięcznych Katowic li tylko - są one już niemal tylko
    jej dzielnicą, taka jest ich przyszłość), w historycznym budynku Sejmu - rząd w
    historycznej stolicy całego regionu (Opolu - bez tego MILION mieszkańców
    Opolszczyzny zaprze się rękami i nogami przed zjednoczeniem, za długo trwa
    podział...). To jest bardzo gęsto zaludniony region z wieloma silnymi ośrodkami
    - trzeba to traktować jako atut, a nie powód do sporów o prestiż.
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 19.06.09, 12:58
    A więc od początku, jak można uważać, że Silesia z opłotkami z 2,8
    mln mieszkańców oddała w ciągu 9 lat raptem 6000 wiecej mieszkań niż
    650tys Podbeskidzie? Popatrz na dane raz jeszcze i odnieś do liczby
    ludności. GZM od 1989 r. stracił 250tys ludzi, Podbeskidzie
    zaliczyło ok. 2% wzrost.

    KSSE w BB obejmuje bardzo mały obszar, jest to ok. 40 ha, jak to
    porównać do kilkuset w Gliwicach, sosnowcu, Tychach i tamtymi
    inwestycjami w SSE…nie mamy pod tym względem ułatwień, ale firmy
    jakoś się lokuja lub rozwijają. Liczbe firm KSSE z BB prześledzisz
    na stronach KSSE.

    FIAT w BB istniał już przed wojną. W latach 50tych w Bielskiej
    fabryce produkowano syrenki…za Gierka zbudowano zakład w Tychach

    Autonomia nie miała tak wielkiego wpływu na rozwój BB jak czasy lat
    1880-1914…co więcej w ramach tej autonomii myśmy swoje dochody w
    mniejszym stopniu oddawali Skarbowi Śląskiemu. Bielsko było miastem
    autonomicznym w tym autonomicznym województwie. Towary z BB szły na
    rynek dawnych A-W, Turcji, Persji, Egipt, a nie na Górny Śląsk. Po 2
    WŚ, a zwłaszcza po 1989 roku to już inna bajka….

    Zgodzę się zatłoczona czteropasmówka zadecydowała o przynależności
    BB do woj. śląskiego, szkoda, że to woj. tak olewa kolej…

    Co do ostatniego wersu:

    Paryż jest zaliczany do czołówki World Metropolis obok NYC, Tokio i
    położonego nieopodal Londynu. Nie dziwi mnie więc rozziew Paryża w
    stosunku do Lyonu, Lille itd., aczkolwiek, region Alpen-Rodan, czy
    PACA skupiony wokół Lyon i Marsylii nie ustępuje Kaledonii czy
    Lombardii w prod. przemysłowej czy high-tech (czego nie ma w
    usługowym Paryżu). A czy Lyon, Tuluza, Marsylia, Metz, Nancy
    ustępują w czymś podobnej wielkości miastom w Niemczech…nie sądze.
    Włochy też w zasadzie są scentralizowane wokół Mediolanu….
    Mówię to, po to byś sobie uświadomił że założenia systemu
    administracyjnego nie dają recepty na sukces.

    Dlaczego BB ma rezygnować z umacniania więzi z pow. Żywieckim,
    wadowickim, czy oświęcimskim na rzecz jakiejś Nysy, Opola, czy
    Rybnika....jak powiedziałe nigdyś regionu nie tworzy się na
    podstawie dawnej historii, lecz na obecnych związkach społecznych,
    geograficznych, komunikacyjnych i gospodarczych…

  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 14:35
    Odnoszę wrażenie, że dosyć pobieżnie czytasz posty i nie do końca dbasz o
    precyzję odpowiedzi. To przede wszystkim odnośnie Twojego pierwszego akapitu,
    nie wiem o co ci w nim chodzi, co niby uważam i gdzie.

    "KSSE w BB obejmuje bardzo mały obszar" - daje pracę POŁOWIE osób aktywnych
    zawodowo w BB, co ma do rzeczy obszar???

    "FIAT w BB istniał już przed wojną..." - miej litość, myślałem, że poważnie
    rozmawiamy. Produkcję Syren przeniesiono z żerańskiego FSO do FSM w 1972 r. -
    dzięki Gierkowi... Wcześniej robiliście tylko silniki do Syren, z dawnych
    motopomp... (oraz skrzynie biegów)
    Bez Gierka prawdopodobnie nie byłoby obecnie przemysłu motoryzacyjnego w Tychach
    i Bielsku. Zauważ, że aglomeracja "posunęła się" w waszym kierunku - poprzez
    Tychy, nie poprzestano na czteropasmówce...

    Nigdzie nie napisałem, że autonomia miała decydujący wpływ na rozwój BB - lecz,
    że chroniła BB przez katastrofą gospodarczą...

    Kolej olewa nie województwo lecz RZĄD. Cała POLSKA olewa kolej i będzie olewać,
    bo kolej w Polsce jest głównie na ŚLĄSKU i w Wielkopolsce, a nie w Warszawie...

    Włochy scentralizowane wokół Mediolanu? Powiedz to mieszkańcom Rzymu albo
    Turynu... Jednocześnie Lombardia razem z Piemontem to prawdziwe bastiony
    regionalizmu we Włoszech (mimo, że od Piemontu rozpoczęło się ZJEDNOCZENIE
    Włoch) - z tych samych względów (przepaść gospodarcza między Lombardią i
    Piemontem, a resztą Włoch), co Górny Śląsk w Polsce, skutecznie duszony przez
    centralizm - ze szkodą dla całego kraju (Lombardia wytwarza 1/4 PKB Włoch, choć
    liczy 1/6 populacji - Górny Śląsk przed wojną wytwarzał POŁOWĘ PKB Polski,
    obecnie max. 20% PKB - licząc 15% populacji, mimo, że w części wschodniej jest
    nadal najbardziej zurbanizowanym i uprzemysłowionym regionem w Polsce, z
    najgęstszą siecią komunikacyjną i większością elektrowni...).

    Nie musisz mnie uświadamiać, że struktura podziału administracyjnego "nie daje
    gwarancji sukcesu" - może za to gwarantować porażkę...

    Powstałe w ostatnich 30 latach więzi BB z Żywiecczyzną pozostają nienaruszone
    dzięki staraniu samych mieszkańców Żywiecczyzny. Od niezbyt wielkich skądinąd
    Wadowic i Oświęcimia też nie dzieli was kordon granicy państwowej (nawet te
    zresztą obecnie się "rozwodniły"), natomiast są one nie mniej (a raczej
    bardziej...) związane z Krakowem, zwłaszcza Wadowice... Sugerujesz, że z
    "jakimś" Rybnikiem nic ziemi bielskiej nie łączy? Urodziłem się w Rybniku - w BB
    bywałem wcześniej i częściej oraz dłużej, niż w Katowicach - więcej ludzi z
    Bielska poznałem, niż z całego GOP-u...









  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 19.06.09, 15:02
    Gość portalu: jacgg napisał(a):

    > Odnoszę wrażenie, że dosyć pobieżnie czytasz posty i nie do końca
    dbasz o
    > precyzję odpowiedzi. To przede wszystkim odnośnie Twojego
    pierwszego akapitu,
    > nie wiem o co ci w nim chodzi, co niby uważam i gdzie.

    Ok, skasował mi się zwrot z pierwszego wersu, "czy uważasz za dobrą
    sytuację fakt, że 2,8 mln silesia oddaje raptem o 6 tys mieszkań
    wiecej niż 650tys Podbeskidzie?

    daje pracę POŁOWIE osób aktywnych
    > zawodowo w BB, co ma do rzeczy obszar???

    Skąd masz te dane...???
    Powertrain 1500 osób, reszta zakładów po kilkaset lub nawet
    kilkadziesiąt, stary chyba wyssałeś z palca to info, az tak mało
    ludzi aktywnych zawodowo nie mamy...
    FIAT jako FAP nie jest w SSE.


    1 inwestycje FIAT w BB bodajrze w 1920 roku...na jednej z kamienic
    przy pl Chrobrego nawet to pisze...


    > Kolej olewa nie województwo lecz RZĄD. Cała POLSKA olewa kolej i
    będzie olewać,
    > bo kolej w Polsce jest głównie na ŚLĄSKU i w Wielkopolsce, a nie w
    Warszawie...
    >

    Uff, w innych województwach jakos potrafią samorzady przejąć kolej i
    zadbać o remonty...

    > Włochy scentralizowane wokół Mediolanu? Powiedz to mieszkańcom
    Rzymu albo
    > Turynu... Jednocześnie Lombardia razem z Piemontem to prawdziwe
    bastiony
    > regionalizmu we Włoszech (mimo, że od Piemontu rozpoczęło się
    ZJEDNOCZENIE
    > Włoch) - z tych samych względów (przepaść gospodarcza między
    Lombardią i
    > Piemontem, a resztą Włoch

    Rzym sie nie liczy gospodarczo w Europie, a Turyn jest w tym
    obrębie "wokół Milano" które jest niekwestionowanym centrum Płn
    Włoch...TGV dojedziesz tam z Milano w jakieś 30 min.

    Górny Śląsk w Polsce, skutecznie duszony przez
    > centralizm - ze szkodą dla całego kraju (Lombardia wytwarza 1/4
    PKB Włoch, choć
    > liczy 1/6 populacji - Górny Śląsk przed wojną wytwarzał POŁOWĘ PKB
    Polski,
    > obecnie max. 20% PKB - licząc 15% populacj

    Obecnie woj. śląskie wytwarza 14% PKB...historię z lat 20tych zostaw
    dziadkom, by czytali wnukom do kołyski, a i tak beda ich miała za
    starych pierdziochów...

    Powstałe w ostatnich 30 latach więzi BB z Żywiecczyzną pozostają
    nienaruszone
    > dzięki staraniu samych mieszkańców Żywiecczyzny. Od niezbyt
    wielkich skądinąd
    > Wadowic i Oświęcimia też nie dzieli was kordon granicy państwowej
    (nawet te
    > zresztą obecnie się "rozwodniły"), natomiast są one nie mniej (a
    raczej
    > bardziej...) związane z Krakowem, zwłaszcza Wadowice...

    Tak jak pisałem w pow wadowickim i oświęcimskim wpływy BB mieszają
    się z krakowskimi, ale z Wadowic, czy Oświęcimia i Kęt dojedzisz
    szybciej i łatwiej do BB niż zakorkowanego Krakowa. Rejestracji KOS
    i KWA u nas ci dostatek...

    > B
    > bywałem wcześniej i częściej oraz dłużej, niż w Katowicach -
    więcej ludzi z
    > Bielska poznałem, niż z całego GOP-u...
    >

    Wyjątek tylko potwierdza regułę...do Rybnika mamy chyba tylko 1
    bezposrednie połączenie dziennie...pyrsk.
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 15:38
    "czy uważasz za dobrą sytuację fakt, że 2,8 mln silesia oddaje raptem o 6 tys
    mieszkań wiecej niż 650tys Podbeskidzie?"

    Uważam ją za niemal tak samo fatalną, jak używana przez Ciebie i niestety
    "klepnięta" przez urzędniczych nieudaczników (w Katowicach na każdym kroku
    udowadniających swoją indolencję oraz brak kompetencji) nazwa Silesia, oby się
    nie przyjęła.

    CO do SSE - pomyłka, potraktowałem dane na temat całej KSSE ze strony UMiasta BB
    (32 tys. miejsc pracy) jako dane dla samego BB - oczywiście w samym BB jest ich
    tylko część z tego.

    FIAT w BB - jeżeli stary napis na kamienicy, bliżej nieznanej treści, podajesz
    jako źródło... Dzieje Fiata w Polsce zaczynają się falstartem w 1920 roku od
    sprowadzania, a następnie montażu samochodów Fiat 15 Ter. Rok później W
    WARSZAWIE rozpoczyna się budowa fabryki samochodów. Niestety inwestycja zostaje
    przerwana i w tym miejscu powstaje stacja obsługi Fiata. Do pomysłu produkowania
    fiatów w Polsce powrócono w 1931 roku, a rok później podpisano umowę licencyjną,
    która miała obowiązywać do 1941 roku. Na jej podstawie w naszym kraju miały być
    budowane różne modele i były (W WARSZAWIE), ale cały ten przemysł był w II RP co
    najwyżej czymś w rodzaju kwiatka do kożucha, marginalny... Bez znaczenia
    gospodarczego...

    Włochy - piszesz o gospodarce, a nie strukturze podziału administracyjnego
    (dzięki której Mediolan pozostaje miastem bogatym, a nie tonie w śmieciach
    podobnie jak Neapol, który do spółki z Rzymem przeżarłby i zmalwersował środki
    ściągnięte z Mediolanu przez centralistyczny rząd we wspomnianym Rzymie...) -
    nie na temat.

    Co ci mogą 20-tysięczne Wadowice (domek papieski?) względnie 40-tysięczny
    Oświęcim (Auschwitz-Birkenau?) zaoferować, że żałujesz związków z wielkimi
    miastami Górnego Śląska?...

    Większość mieszkańców ROW regularnie jeździ np. na wypoczynek w Beskid Śląski i
    Żywiecki (często zahaczając o Cieszyn czy BB), mają samochody... (i lubią tu
    wydawać swoje gelty...)
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 16:21
    "Co ci mogą 20-tysięczne Wadowice (domek papieski?) względnie 40-tysięczny
    Oświęcim (Auschwitz-Birkenau?) zaoferować, że żałujesz związków z wielkimi
    miastami Górnego Śląska?..."

    Związków wielkiego miasta z wielkimi miastami (oczywiście w skali krajowej, w
    Polsce nie ma ani jednej prawdziwej metropolii takiej, jak Berlin, Rzym, Paryż,
    czy Londyn...).
  • mcmaxim 19.06.09, 13:30
    Alive, nie jestem śląskim szowinistą :-)
    1. Autonomia ->> dla Śląska przede wszystkim, ale najlepiej dla wszystkich regionów.
    2. Autonomia ->> nie tylko dla regionów, ale też jak największa w ramach powiatów.
    3. Dla mnie najważniejsze jest Księstwo, a nie Górny Śląsk, czy Śląsk jako całość. Księstwo jest moją Ojczyzną, moim Hajmatem :-)

    Mój POV, IMVHO:
    Skoro to jest Śląsk Cieszyński, to ciągle w pierwszym członie jest wyraz "śląsk", czyli jest to część Śląska, a skoro Śląsk definitywnie dzielimy geograficznie na Dolny i Górny, to jasne jest, że wg tego podziału ŚC jest częścią Górnego.
    Jeżeli chodzi o podziały kulturowe i społeczne, to też trzeba jasno zdać sobie sprawę, że jednak dużo bliżej ŚC do Projsoków, bo przecież na DŚ ludność do 1945r była całkowicie zniemczona, uznająca się za Ślązaków, ale w ramach narodu niemieckiego, a po 1945 jest to ludność rdzennie polska. Wykształca się w tej chwili fenomen, który mnie po trochu szokuje; wielokrotnie ostatnio słyszałem "jestem Dolnoślązakiem, ale nie Ślązakiem, bo Dolny Śląsk, to Dolny Śląsk, ale nie Śląsk" -> to jakby powiedzieć (w dużym uproszczeniu, rzecz jasna) "jestem Małopolaninem ale nie Polakiem! Bo Małopolska to Małopolska, a nie Polska!" ;-) Ale fakt jest taki, że tam jest ludność - jak wspomniałem - rdzennie Polska, natomiast na ŚC i przemysłowej części GŚ pozostałą masa ludności autochtonicznej. I to nas na pewno łączy.
    Żeby sprawa była jasna ->> nie uzurpuję całego miasta dla ŚC, bo Biała&Co. na nim nie leżą. Ale jednak pozwólmy ludziom mówić, jak sobie chcą. Za kilkanaście, kilkadziesiąt lat okaże się, który pogląd miałrację, wszystko wyjdzie w praniu. Rozśmieszyło mnie, jak ktoś parę razy pisał "za 500 lat ciągle będzie Podbeskidzie" ->> nie byłbym nawet pewien, czy jeszcze ludzkość będzie, jakie będą podziały etniczno-polityczne, językowe -> bo to się zmienia zbyt dynamicznie. Ale nie... "Podbeskidzie było, jest i będzie, bo tak!"->> hahaha...

    To był mój prywatny POV, proszę nie poczytywać za propagandę.
    Mam do niego prawo, tak jak wszyscy używający nazwy Podbeskidzie, którzy śmieją się z tego, że ktoś może być dumny ze swoich śląskich korzeni, (nie mówię o Tobie, ale spotkałem się z takimi). Jeżech stela, od pokoleń, i jest mi z tym dobrze :-)

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 19.06.09, 13:42
    > To był mój prywatny POV, proszę nie poczytywać za propagandę.
    > Mam do niego prawo, tak jak wszyscy używający nazwy Podbeskidzie,
    którzy śmieją
    > się z tego, że ktoś może być dumny ze swoich śląskich korzeni,
    (nie mówię o To
    > bie, ale spotkałem się z takimi). Jeżech stela, od pokoleń, i jest
    mi z tym dob
    > rze :-)

    MCMaxim, no nie wierzę, że ty też uważasz, że podbeskidzie zabierze
    ci tożsamość Ślązaka Austrackiego;)
    Podbeskidzie, o którym większość z nas mysli to region składający
    się z dwóch kultur, tak jak Belgia czy Szwajcaria...mamy między
    olzą, Skawa,a Wisła wspolne interesy i bądz co bądz przeszłość w
    ramach A-W czy wcześniej "najazdów" ludów Wołoskich i Niemieckich;)

    Ciesze się, że dbasz o swoje korzenie...tak trzymać, jeśli kochasz
    swój heimat pozostaw sprawy autonomii GŚ bajkopisarzom od
    historii...jest nienajgorzej, może być lepiej, ale stawiałbym na
    oddolen porozumienia samorzadów BB, Oświęcimia, Cieszyna, żywca, Kęt
    itd w ramach wspólnej przyszłosci a nie na układy administracyjne...
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 15:08

    Wbrew waszemu mniemaniu obu was łączy więcej, niż dzieli :)
    Obaj kierujecie się sentymentem: jeden za dawnym autonomicznym województwem
    śląskim (o ile nie utraconą w 1921 r. perspektywą niezależnego państwa
    górnośląskiego na wzór Szwajcarii - praktycznie nierealną z wielu względów;
    sprawiedliwość, samostanowienie czy dobrobyt mieszkańców - to w polityce
    XX-wiecznej nie były argumenty...), drugi - za dawnym województwem bielskim.

    Podobnie, jak maxim - mam sentyment do autonomii (a zniszczenie większości
    historycznych regionów w całej Europie Środkowej - zapoczątkowane ekspansją
    Porty Otomańskiej, Brandenburgii oraz Moskwy i zakończone Jałtą - uważam za
    prawdziwą katastrofę), za bielskim nie tęsknię (podobnie, jak za Gierkiem i
    PRL-em) lecz staram się mieć kontakt z rzeczywistością. Postuluję odtworzenie
    tego, co się da w granicach zdrowego rozsądku - ku pożytkowi doczesnemu i
    wiecznemu nas wszystkich, nikogo nie wykluczając. Odtworzenie (ciągłości)
    starych, wielkich regionów i przywrócenie ich podmiotowości - tak, jak w całej
    Europie Zachodniej (poza Francją, czy może Paryżem z rozległymi na setki
    kilometrów przedmieściami...).
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 19.06.09, 15:14
    dobra, ja mam gdzies te fikcyjne granice administracyjne....
    dla mnie liczy się obszar metropolitalny BB, określany potocznie
    podbeskidziem, a GOP jest ciekawy z uwagi na bliskie sąsiedztwo i
    rynek pracy...sam jeżdzę do pracy z BB do Katowic.

    Francja jest bardzo dobrze rozwiniętym i zorganizowoanym krajem,
    również tzw. przedmiescia Paryża...w postaci Lyonu, Marsylii, Nicei,
    Tuluzy, Metzu, Nancy....tym miastom regionom nic nie brakuje do
    Niemiec czy tym bardziej Włoch...
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 15:51
    Zmusiłeś mnie, by sprawdzić czy zjadacze żab zaczęli naprawiać to, co zniszczyli
    jeszcze w XVIII wieku. Proszę:

    "Obecny podział na departamenty został wprowadzony w 1789 roku - podczas
    rewolucji francuskiej. (...) Podział na departamenty został skonstruowany w
    oderwaniu od wcześniej istniejącego podziału na prowincje (...) po to, aby
    zniszczyć poprzednie struktury władzy.

    Po II wojnie światowej okazało się, że departamenty są zbyt słabe gospodarczo
    i wymuszają nadmierną centralizację władzy publicznej.
    Dlatego w latach 70.
    XX wieku stworzono dodatkowy szczebel administracji, tzw. regions des
    programmes, składające się z kilku departamentów. Ich zadaniem była koordynacja
    polityki regionalnej.

    Na początku lat 80. XX wieku rozpoczęto proces decentralizacji administracji
    publicznej i między innymi w 1982 roku powołano samorząd terytorialny na
    szczeblu regionów oraz departamentów wyposażony w szerokie kompetencje."

    Wikipedia.
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 16:06
    Te 22 regiony francuskie granicami i nazewnictwem nawiązują do istniejących
    wcześniej, historycznych... Burgundia, Lotaryngia, Bretania, Akwitania,itd. ...

    Jak bardzo zaszkodziło regionom rozbicie wcześniejszych więzi, w jakim stopniu
    upośledziło rozwój wszystkich miast we Francji poza Paryżem - wystarczy spojrzeć
    na mapę... Masyw Centralny - to jest pustkowie... Marsylia - drugie miasto
    Francji - ma niewiele więcej ludności od Krakowa czy Łodzi, w niemal dwa razy
    większym i ludniejszym oraz bardziej i dużo wcześniej zurbanizowanym od Polski
    kraju. Trzecie - Lyon - nie ma nawet pół miliona (mniej więcej tyle, co
    Szczecin! - mniej niż Poznań, Wrocław, Gdańsk, etc.). Potem masz jeszcze Tuluzę
    i już sama drobnica...
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 16:09
    Strasburg, o który tłukli się z Niemcami, nie ma nawet 300 tys. ...
  • Gość: aliveinchains IP: *.tktelekom.pl 20.06.09, 16:39
    na mapę... Masyw Centralny - to jest pustkowie... Marsylia - drugie miasto
    > Francji - ma niewiele więcej ludności od Krakowa czy Łodzi, w niemal dwa razy
    > większym i ludniejszym oraz bardziej i dużo wcześniej zurbanizowanym od Polski
    > kraju. Trzecie - Lyon - nie ma nawet pół miliona (mniej więcej tyle, co
    > Szczecin! - mniej niż Poznań, Wrocław, Gdańsk, etc.). Potem masz jeszcze Tuluzę
    > i już sama drobnica...

    Patrz lepiej na dane dotyczace aglomeracjii miast Francuskich...
    Paryż - agllom.. nie 2 mln a 12 mln
    Lyon - 1,7 mln
    Marsylia - 1,5 mln
    Nicea-Monaco - 0,8 mln
    Metz -350 tys
    Nancy - 370 tys
    Lille - jeśli traktować to jak naszą Silesię to będzie ze 2 mln

    itd...

    Mediolan 1,5 mln jako miasto...około 10 mln jako obszar w prom 70 km od słynnej
    katedry

    W polsce Wrocław ledwo stworzyłby 1,2mln aglomeracje przyciągając do siebie
    gminy dawnego woj. wrcocławskiego, ale czy Wrocław z totalnymi wiochami może
    tworzyć aglomerację sic!?
    Dla przeciwstawienia obszar metropolitalny BB
    A więc nowe NUTS3:
    subregion oświęcimski 632 tys
    subregion bielsko-bialski 650tys
    odejmujemy powiat chrzanowski - 127tys
    razem: 1155tys
    pow 3704 km2

    Wrocław: 638tys
    subregion Wrocławski: 538
    razem: 1176tys

    Widzisz, że Podbeskidzie ma podstawy by zaistnieć jako obszar metropolitalny BB
    i to bardziej niż Wrocław ze swoją "aglomeracją".
    pow 5349 km2

    I po raz ostatni...to, że chcemy być czymś więcej niż miastem powiatowym nie
    oznacza zamknięcia drzwi w kierunku Górnego śląska...czy nikt z GOP nie zauważa,
    że wzmocnienie BB oznacza wzmocnione woj. śląskie?

  • Gość: aliveinchains IP: *.tktelekom.pl 20.06.09, 16:42
    Powinno być tak:)

    > A więc nowe NUTS3:
    > subregion oświęcimski 632 tys
    > subregion bielsko-bialski 650tys
    > odejmujemy powiat chrzanowski - 127tys
    > razem: 1155tys
    > pow 3704 km2
    >
    > Wrocław: 638tys
    > subregion Wrocławski: 538
    > razem: 1176tys
    >> pow 5349 km2

    > Widzisz, że Podbeskidzie ma podstawy by zaistnieć jako obszar metropolitalny BB
    > i to bardziej niż Wrocław ze swoją "aglomeracją".
    > pow 5349 km2
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 13:06
    Alive, cieszy mnie Twoje iście śląskie przywiązanie do Hajmatu :)
    Tym niemniej spróbuj zachować trzeźwość umysłu :)
    Piszesz o regionie, który po prostu jest bardzo gęsto zaludniony, tak samo jak
    niemal cały Górny Śląsk i Małopolska Zachodnia :) Stąd te liczby. Liczba
    mieszkańców na określonym obszarze to nie wszystko.

    Zgodnie z definicją: metropolia to DUŻE MIASTO, które stanowi centrum
    gospodarcze i kulturalne większego obszaru... Sugerujesz, że BB tworzy milionową
    aglomerację?... :))) Człowieku!!! BB ma 170 tysięcy mieszkańców!!! Według
    ultraprzychylnych szacunków tworzy 300-tysięczną aglomerację (z Kozami, Jaworzem
    czy Żywcem - to są, przepraszam bardzo, ale wiochy!), a liczba ludności wam
    spada, jak wszystkim.

    Tak, jak pisałem: w Polsce ze 40 miast twierdzi, że są metropoliami, Rybnik też
    już chce tworzyć obszar metropolitalny. Sorry, ale jest to prostu śmieszne.
    Niech się te miasta lepiej zajmą planami zagospodarowania przestrzennego,
    których NIE MAJĄ (!!!), potwornym zatruciem środowiska (np. przerażająco wysoki
    poziom tzw. niskiej emisji; woda od której żółkną Polakom zęby, itd.), etc.
    etc.!!! Mogę nazwać wiochę z chatami krytymi strzechą Las Vegas Eldorado
    Metropolis, i co z tego?
    W Rybniku są nawet takie nazwy dzielnic (!): Meksyk (nazwa kojarzyła się z
    egzotyką i ciepłymi krajami, gdy powstała), Paryż, Maroko (vide uwagi do Meksyku)...

    TOUTES PROPORTIONS GARDEES!!! Jak mawiali starożytni Rosjanie...

    W Polsce są tylko dwie metropolie i to klasy B...
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 13:13
    Alive, cieszy mnie Twoje iście śląskie przywiązanie do Hajmatu :)
    Tym niemniej spróbuj zachować trzeźwość umysłu :)
    Piszesz o regionie, który po prostu jest bardzo gęsto zaludniony, tak samo jak
    niemal cały Górny Śląsk i Małopolska Zachodnia :) Stąd te liczby. Liczba
    mieszkańców na określonym obszarze to nie wszystko.

    Zgodnie z definicją: metropolia to DUŻE MIASTO, które stanowi centrum
    gospodarcze i kulturalne większego obszaru... Sugerujesz, że BB tworzy milionową
    aglomerację?... :))) Człowieku!!! BB ma 170 tysięcy mieszkańców!!! Według
    ultraprzychylnych szacunków tworzy 300-tysięczną aglomerację (z Kozami, Jaworzem
    czy Żywcem - to są, przepraszam bardzo, ale wiochy!), a liczba ludności wam
    spada, jak wszystkim.

    Tak, jak pisałem: w Polsce ze 40 miast twierdzi, że są metropoliami, Rybnik też
    już chce tworzyć obszar metropolitalny. Sorry, ale jest to prostu śmieszne.
    Niech się te miasta lepiej zajmą planami zagospodarowania przestrzennego,
    których NIE MAJĄ (!!!), potwornym zatruciem środowiska (np. przerażająco wysoki
    poziom tzw. niskiej emisji; woda od której żółkną Polakom zęby, itd.), etc.
    etc.!!! Mogę nazwać wiochę z chatami krytymi strzechą Las Vegas Eldorado
    Metropolis, i co z tego? W Rybniku są nawet takie nazwy dzielnic (!): Meksyk
    (nazwa kojarzyła się z egzotyką i ciepłymi krajami, gdy powstała), Paryż, Maroko
    (vide uwagi do Meksyku)...

    TOUTES PROPORTIONS GARDEES!!! Jak mawiali starożytni Rosjanie...
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 22.06.09, 14:01
    Liczba ludności metro BB (tereny woj. śl) vs metro Katowice
    2000
    Subregion bielsko-bialski =641 007
    Subregion Centralny Śląski = 2 933 610


    2007
    Subregion bielsko-bialski = 649 132 (wzrost 1,3 %)

    Subregion Centralny Śląski = 2 841 052 (spadek – 3,2 %)

    W tym
    Bytomski spadek -3,5%

    Gliwicki spadek -3,9% (sic!)

    Katowicki spadek -4,8%

    Sosnowiecki -2,2%

    Tyski wzrost 0,1 %

    Przeczytaj definicję:
    „Obszar metropolitalny - gęsto zaludniony obszar składający się z
    kilku/kilkunastu miast (miasta-satelity) położonych niedaleko
    znaczącego centrum miejskiego. Miasta te połączone są więzami
    funkcjonalnymi i ekonomicznymi. Miasto centralne (lub miasta
    centralne) obszaru metropolitalnego tworzy tzw. hub - centrum
    rozrządowe całego obszaru, przez które przebiegają wszystkie linie
    komunikacyjne.
    Obszar metropolitalny jest głównym, wielofunkcyjnym ośrodkiem danego
    regionu, w którym skupiają się funkcje wyższego rzędu: ekonomiczne,
    naukowe i kulturalne.
    Granice obszaru metropolitalnego mogą przekraczać granice jednostek
    administracyjnych czy państw.”
    BB i tereny w promieniu 40 km spełniają warunki obszaru
    metropolitalnego nie mylić z aglomeracją (Wa-wa, Kraków, GOP). Sam
    GOP może tworzyć też obszar metropolitalny wraz z ROW, Podbeskidziem
    i agl. Krakowa, a nawet z Ostrawą, lecz jak wiadomo w praktyce nie
    ma takich silnych powiązań, ani warunków by takie się tworzyły.
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 15:51
    Alive, ja nie wiem o co Ci chodzi. Żeby uznać metropolitalność BB? Do czego
    zmierzasz, co postulujesz?
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 16:01
    Na marginesie: liczba ludności BB od 20 lat spada (ze 181 tys. w 1990 r. do 175
    tys. obecnie), podobnie jak większości miast w Polsce i ogólnie: ludności
    Polski. Według GUS dalej będzie spadać - aż do 145 tys. w 2030 r., choć moim
    zdaniem tak wybiegające w przyszłość prognozy obarczone są WIELKIM marginesem
    błędu - podejrzewam, że są prostą antycypacją obecnego trendu...
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 23.06.09, 08:05
    Powiem raz jeszcze…..nikt nie musi uznawać metropolitalności Bielska-
    Białej formalnie. OBSZAR METROPOLITALNY tworzy się w sposób
    naturalny i oddolny a nie poprzez ustawę. Jednego nie rozumiem,
    dlaczego tak wielu Górnoślązaków zaprzecza że istnieje obszar
    mocnego oddziaływania BB na nieopodal położone mniejsze miasta i
    gęsto zaludnione wsie o charakterze podmiejskim a nie rolniczym jak
    jest to wokół Wrocławia?
    Zarówno na GW jak i na SSC spotkałem się z totalną bezsensowną
    krytyką naszego regionu i komentarzem, w stylu „postkomunistyczne
    ambicje miasta”. Niestety to stado krytykantów rzadko nawet
    przejeżdża przez BB, nie mówiąc o tym żeby kiedykolwiek zostali tu
    na dłużej by przypatrzyć się co faktycznie u nas się dzieje, zmianom
    w mieście i relacjom z sąsiednimi miastami czy gminami. Nie kieruję
    tych słów do ciebie, ale jeśli faktycznie często bywasz u nas
    popatrz na to kto nas codziennie odwiedza, z kim mamy dobry
    transport publiczny. Dzieki temu dojdziesz do prostego wniosku, że
    te wszystkie nowoczesne centra handlowe, nowopowstające puby, setki
    firm usługowych (od rachunkowości, poprzez prawnicze, biura
    nieruchomości, handel, doradztwo finansowe, ubezpieczenia itd.)
    które lokują się w nowowyremontowanych kamienicach czy starych
    fabrykach nie pracują dla 173tys rynku BB ale dla całego ok. 800-
    900tys regionu metropolitalnego BB.

    BB owszem lekko się kurczy, ale jak porównać to do tego jak
    skurczyły się Katowice z 400tys do 300tys w ciągu 20 lat!
    Bielszczanie wyprowadzają się do pobliskiej Jasienicy, Jaworza,
    Kóz, Międzyrzecza, Pisarzowic….gdyby te miejscowości przyłączyć do
    BB plus Bystrą i Czechowice, zupełnie inaczej postrzegano by BB. Ale
    po co dla dobrego PR? Jaworze jest już dzielnicą BB podobnie Kozy,
    zagęszczenie takie same jak w Wapienicy czy Kamienicy. W mieście
    jest mniej ludzi (co jest normalnym w miastach UE), natomiast obszar
    metropolitalny nam rośnie, co trudno powiedzieć o Silesii i
    subregionie centralnym śląskim.
  • czarny.no 20.06.09, 09:50
    Chciałbym też zauważyć, że w tak często przywoływanych tu Niemczech
    niektóre odrębne historycznie krainy ze względów społecznych,
    gospodarczych itp. połączone w jeden kraj związkowy. Przykład?
    Maklemburgia-Pomorze Przednie albo Nadrenia-Palatynat. (Co
    oczywiście nie zmienia faktu, że w RFN też są absurdy, jak

    to. Zastanówcie się, czy wymyślilibyście, że to mogą być dwa miasta,
    gdybyście się teraz nie dowiedzieli
    ).
    A u nas nie chodzi o
    podział administracyjny, tylko o udowodnienie faktu
    istnienia/powstawania regionu...
  • mcmaxim 20.06.09, 13:24
    czarny.no napisał:

    > Co
    > oczywiście nie zmienia faktu, że w RFN też są absurdy, jak
    > to. Zastanówcie się, czy wymyślilibyście, że to mogą być dwa
    > miasta, gdybyście się teraz nie dowiedzieli.

    I co z tego? Tak samo na siłę w BRD połączono wiele miasteczek na siłę tworząc konglomeraty, ptrzy których Wodzisław czasów PRL to szczyt urbanizacji :-|

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • Gość: Damian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 14:49
    Dopóki Bielsko było województwem to kwitło , a Wy hanysy zaśmierdłe wszytko nam
    zabraliście dlatego uważam ze to my najwięcej straciliśmy na mariażu z brudnym
    przebrzydłym Górnym Śląskiem tfu
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 19.06.09, 15:03
    prowokacja? marna, oj marna...
  • Gość: Damian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 15:16
    Nie prowokacja tylko fakt... musicie się hanysy przyzwyczaić , że Was Śląsk nie
    obejmuje już kulturowo Bielsko-Białą.Tu się kształci nowa świadomość, a czekamy
    na nowe rozdanie , żeby się od Was odczepić...:-)
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 15:42
    Ale kulturoznawca :)
    Alive, bronić Cię - hanysie? :)))
  • Gość: jacgg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 15:45
    Hanysie ZAŚMIERDŁY? :)))
  • Gość: Damian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 20:53
    Widzę , że mowę odjęło , ale można to interpretować na 2 sposoby więc rozumiem:-)
  • mcmaxim 19.06.09, 22:25
    Odpowiem Ci tak: kliknij tutaj

    BP, MSPANC :-)

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • Gość: Hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 23:13
    No tak wiem o tym , że Jezus kocha i mnie i Warszawiaka i hanysa hehe a i tak
    wszyscy jestesmy niewolnikami systemu bankowego kliknij tutaj
    video.google.com/videoplay?docid=-5739634563260751371&hl=pl
  • Gość: Damian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 23:15
    No tak wiem o tym , że Jezus kocha i mnie i Warszawiaka i hanysa hehe a i tak
    wszyscy jestesmy niewolnikami systemu bankowego kliknij tutaj
    video.google.com/videoplay?docid=-5739634563260751371&hl=pl
  • Gość: Tomek IP: *.c198.msk.pl 20.06.09, 03:02
    A kogo to tak naprawdę obchodzi?
    Cieszę się, że z czasem lokalny szowinizm zanika, ale takie teksty powodują
    nawroty tej paskudnej cechy. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu była wyraźna różnica
    pomiędzy Śląskiem a Zagłębiem, a dziś mało kto o tym wie. 30 lat temu Ślązak był
    w Bielsku źle widziany, a Bielsko dla Ślązaka było zwykłym zad... Komu zależy na
    odgrzebywaniu takich postaw?
  • Gość: Damian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.09, 23:08
    No ja Ci nie powiem, ale antagonizmy będą zawsze choćby w kawałach i dowcipach,
    ale będą więc nie ma sensu zadawanie takich pytań. Tam gdzie jest rywalizacja
    tam są i antagonizmy grunt to , żeby się umieć porozumieć w kluczowych sprawach.
  • Gość: Podbeskidzie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.06.09, 14:42
    Jak to co zawsze znajdzie się jakis hanys, rodowity bielski ślązak
    (szkoda że tu niemcy mieszkali ale schlonsaki już się same gubią w
    tej układance)z adresem ip z bytomia , rybnika,katowic i będzie nas
    gnoił i na siłe udowadniał że Podbeskidzie nie istnieje i wzywał do
    ogolnośląskiego zrywu by wytłuć tych zza buga którzy bezprawnie
    zajęli nasze Bielsko, gdzie żyły nas Slązaków miliony(szkoda że
    mieszkali tu niemcy). Powiem wam jedno Hanysy wara a jak
    przyjedziecie od strony Pszczyny obserwujcie uważnie pobocze po
    prawej stronie drogi abyście docenili i wiedzieli gdzie
    wjeźdzacie .A nie jest to napewno Gau Oberschlesien ex. Hanysowo.
    Tylko zadufany Schlonsak potrafi zgnoić kogoś wywyższając sie
    jednocześnie na piedestale i wybiórczo wybierać historię by zawsze
    pasowała do Schlonskej układanki. Ale czasy się zmieniają Schlonsaki
    wyginą a Podbeskidzie przetrwa gdyż my nie dzielimy na lepszych i
    gorszych jak Smolosche ,Gorzeliki na czystych i nieczystych
    schlonsaków i nie filtrujemy więzi rodzinnych do 5 pokolenia wstecz
    gdyż jesteśmy u siebie na Podbeskidziu. Figa Hanysy
  • mcmaxim 25.06.09, 03:26
    Aleś Ty głupi, człowiecze...

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • mcmaxim 25.06.09, 03:28
    "A i tak najważniejsze, że jesteśmy Polakami"

    -> możecie li waść za siebie sam się spowiadać?

    --
    :: mcmaxim of the dark hell ::
    :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
    :: www.K190.pl ::
    :: Bóg, Honor, Człowieczeństwo ::
  • szymeck 22.06.09, 16:26
    Panie Januszu co do wyszukiwanie nazw w Google, wszystko zależy czego Pan szuka.
    Znajdzie Pan też tam strony mówiące podważające Pana tezę.
    Co do roku 1937, kiedy po raz pierwszy użyto tej nazwy, użyto jej w zupełnie
    innym kontekście. Co ciekawe, w tych samych latach działał w Bielsku Śląski
    Związek Atletyczny. Mam w swoim posiadaniu dyplomy tej organizacji zdobyte przez
    moich krewnych.
    Zatem czy nazwa istnieje, raczej nie ma sensu dyskutować. Istnieje zwłaszcza w
    świadomości większości Bielszczan. Pytanie tylko, czy nadal ma stanowić jedyną
    odpowiedź na dawną/obecną arogancję wyższych ośrodków władzy?
    Czy chodzi o to, by nasze miasto znowu było stolicą województwa i samo mogło
    czerpać korzyści ze swej pozycji jak niegdyś przez 23 lata?
    Zdecydowanie lepiej jest zmieniać ustawy samorządowe tak by samorządy były jak
    najbardziej wystarczające finansowo. Krok z marca 1990 r., którego zapewne był
    Pan współautorem jako poseł, nie został kontynuowany. Ciągle gminy zależne są od
    zadań zleconych przez administrację rządową. I na tym proponowałbym się skupić.
    Walka o nazwę, bez znajomości jej historii, to trochę za mało jak na polityka z
    20 letnim stażem.
    A jaka jest historia nazwy przypomnę po raz kolejny:
    "Skąd wzięło się "Podbeskidzie"?
    Jak to się stało, że na podstawie sztucznego podziału administracyjnego zaczęto
    wyodrębniać "Podbeskidzie" jako samodzielny region? Odpowiedzi należy szukać w
    historii miasta Bielsko-Biała. Jak wiadomo miasto to powstało w latach 50-tych z
    połączenia dwóch odrębnych miejscowości: Bielska na Śląsku Cieszyńskim i Białej
    Krakowskiej w Małopolsce. Miasta te od wieków oddzielone były nie tylko rzeką
    Białą, ale także granicą."
    Więcej tutaj:
    pod_beskidzie.republika.pl/
  • Gość: Damian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 21:54
    Wiesz być może Okrzesik nie ma racji i nazwa Podbeskidzie została stworzona
    sztucznie, ale Śląska też kiedyś nie było tak samo Polski. A dzisiaj są więc jak
    to można rozumieć. Po prostu na naszych oczach powstaje coś takiego jak próba
    zaznaczenia swojej odrębności od reszty regionu Śląskiego i nie jest to zjawisko
    już sztuczne, ale naturalna konsekwencja pewnych procesów historycznych. Wy
    Ślązacy nie akceptujecie tego tak samo jak reszta Polski nie akceptuje waszych
    dążeń do autonomii. Owszem ta próba jest w dużej mierze podsycana przez
    lokalnych polityków, ale ktoś musi być inicjatorem. Wasze dążenia do Autonomii
    tez ktoś zainicjował, a co z tego wyjedzie to historia pokaże. Pewne jest , że
    większość ludzi mieszkających w tym mieście nad rzeką Białą nie czuje ani
    regionalnego , ani kulturowego przywiązania do Śląska i możecie mówić sobie co
    chcecie Wy już tego nie zmienicie. Pozdrawiam
  • kruk51 03.11.09, 17:15
    Panie Szymeck ! Dziękuję Panu za sprowadzenie Pana Okrzesika co nie co
    na ziemię. I w miarę jasne uzasadnienie problemu. Pan ma rację. Ja też
    tak twierdzę. Cała historia ma na celu odtworzenie województwa bielskie
    go. Czyli seperatyzm administracyjny. Jest to gra nie lojalna wobec ad
    ministracji państwowej. Owszem ! Mnie by się też podobało wojewodzwo
    bielskie, ale nie można do tego dążyć krętymi ścieżkami ( to znaczy wy
    stępnie ) To że elity, którym się wymsknęły stołki z pod tyłka chcą zno
    wu na nie wleźść to nie tędy droga !
  • Gość: Dociekliwy IP: 212.59.248.* 23.06.09, 21:21
    Być może p. Okrzesik jest nowym obywatelem miasta, który używa tylko
    argumentów jemu wygodnych i nazw wynalezionych jeszcze w latach 30tych. Sam
    fakt jest dowodem tego, że już wtedy sanacyjna propaganda próbowała stworzyć
    "sztuczne regiony", a zaczęła od części cieszyńskiej Górnego Śląska, bo tam -
    mimo żydowsko-niemieckiego charakteru samego Bielska - było łatwiej. Bielsko -
    Biała to sztuczny twór, mariaż zawarty na polecenie wojewody Jerzego Ziętka,
    ponieważ po drugiej wojnie światowej obydwie części miasta przestały się
    wskutek wymiany "lokatorów" Bielska od siebie mentalnościowo różnić. Dzięki
    temu nie doszło w zawarciu tego małżeństwa do zjawiska "Rassenschande"
    (zhańbienia rasy), gdyż w mieście po obu stronach byli mieszkańcy tzw.
    Galicji: wschodniej po stronie zachodniej (śląskiej) i zachodniej po stronie
    Białej (tej regionalnie właściwej). Wszyscy izolowali się od "Hanysów" - było
    to zjawisko naturalne, zaś mieszkańcy wsi położonych w części cieszyńskiej na
    zachód od Bielska nie protestowali i nie protestują przeciwko sztucznym
    wynalazkom propagandy wszechpolskiej, gdyż ta doprowadziła u nich do utraty
    tożsamości bądź tożsamości zafałszowanej. Mieli oni do czynienia z
    galicyjskimi "edukatorami" już w XIX w. Sam tzw. Śląski Cieszyński był już w
    okresie międzywojennym najatrakcyjniejszym miejscem urlopowym dla mieszkańców
    całej Polski i jest niem do dzisiaj i być może z tego powodu różnym kretynom
    zależy na doprowadzeniu do aśląskości tego regionu i na wysługiwaniu się jego
    mieszkańcami, gdyż część żywiecka jest zabiedzona, Dolny Śląsk zdemolowany i
    wywołujący u Ślązaków uczucie traumy, a sama Krynica, czy Zakopane nie
    wystarczą na zaspokojenie wszystkich amatorów gór.
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 24.06.09, 08:28
    Typowy górnośląski bełkot...
    czyli:
    1. wytykanie pochodzenia...kłanaja się upiory ustaw norymbrskich
    2. życie przeszłoscią lat autonomii, co zupełnie nie pasuje do tego
    co reprezentuje obecnie wasz GOP
    3. naginanie faktów historycznych i usilne wyupuklanie
    górnoślaskości Bielska, jakby nie było A-W, śląska Cieszyńskiego czy
    Małego Wiednia...

    Powiem jedno, ten galicyjski Krakówek, wraz z regionem o 9%
    wzroście PKB w ciągu dekady wyprzedzi wasz Gorny Śląsk (sam Kraków
    już dawno zjadł i wypluł agl katowicką)...a jesli tak się stanie
    faktycznie nie będę popierał usilnego trzymania się granic woj.
    sląskiego przez BB...Cieszyn, Ustroń i Wisła jak bedą chciały niech
    zostana, wraz ze swymi "lasami" i skansenem w postaci oslich łączek
    i molochów piramidalnych.
  • Gość: Antydemagog IP: 212.59.248.* 27.06.09, 12:52
    Okrzesik urodził się po wojnie w Bielsku - Białej. Nie chce mi się sprawdzać
    jego drzewa genealogicznego. Użytkownik "dociekliwy" słusznie skierował temat na
    pochodzenie jego osoby, gdyż nowi mieszkańcy Bielska rzeczywiście przez wiele
    lat promowali aśląskość tego miasta, ponieważ tam Ślązaków praktycznie już nie
    było. Utarło się nawet powiedzenie "gorol z Bielska". Niewielka liczba
    pozostałych po wojnie Ślązaków była dyskryminowana i skazana na izolację w swoim
    mieście, podobnie jak w pozostałych miastach śląskich. Nigdzie jednak nowi
    obywatele (tzw. gorole lub hadziaje) nie negowali prawd historycznych
    dotyczących kwestii regionalnej nawet we Wrocławiu mimo faktu, że również "nie
    byli Hanysami". Okrzesik jest człowiekiem wykształconym, więc w jego przypadku
    nie chodzi raczej o nieuctwo, tylko o demagogię. Facet opiera się na nowych
    trendach, o których wcześniej nie było mowy. Użytkownik "aliveinchains" (czyli
    "żyjący na łańcuchu, czy w łańcuchach") nie przeczytał uważnie wypowiedzi
    swojego poprzednika, w którego słowach widoczna jest szczegółowa wiedza
    historyczna i szczeka. Druga opcja - wypowiadanie się z pozycji niewolniczej -
    jest raczej śmieszna, zaś przesadne używanie anglicyzmów świadczy o tym, że za
    niedługo region stanie się Republiką Podbeskidzia Stanów Zjednoczonych,
    najlepiej imienia Winstona Churchilla, Roosevelta i Stalina, bo to dzięki ich
    decyzjom doszło do wymiany lokatorów i poglądów. Żeby tylko nie wyszły Kazachstany.
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 24.06.09, 09:01
    Lista danych z 10 najbogatszych podregionów i woj. śląskiego
    PKB/capita:
    1 Warszawa.......................83933 109,0
    2 Poznań...........................56081 105,3
    3 Kraków...........................44529 111,4
    4 legnicki...........................44366 119,8
    5 Gdańsk-Gdynia-Sopot.....40491 107,3
    6 Wrocław..........................40457 112,4
    7 Łódź...............................33269 108,7
    8 centralny śląski............32205 107,7
    9 ciechanowsko-płocki........29265 105,5
    10 warszawski...................27965 109,5
    11 bielsko-bialski............27301 107,0
    forum.gkw.katowice.pl/viewtopic.php?t=844&postdays=0&postorder=asc&start=200
    czyli bez dotowanego górnictwa, oraz energetyki i przywilejów KSSE
    nie wypadamy zbyt gorzej od centralnego śląskiego.


    kolejny fakt:
    Przyrost spółek z udziałem kapitału zagranicznego(sektor
    prywatny+zagraniczny) w 2008r.

    1. Warszawa - Miasto Stołeczne, wojewódzkie
    2. Poznań - miasto wojewódzkie
    3. Szczecin - miasto wojewódzkie
    4. Łódź - miasto wojewódzkie
    5. Katowice - miasto wojewódzkie
    6. Bielsko-Biała
    7. Gdańsk- miasto wojewódzkie
    8. Opole- miasto wojewódzkie
    9. Wrocław - miasto wojewódzkie
    10. Kraków- miasto wojewódzkie
    źródło (patrz wyżej i kliknij kolejną stronę)

  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 24.06.09, 09:03
    Polskie miasta najatrakcyjniejsze dla biznesu
    "Forbes", DI
    Puls Biznesu, pb.pl,09.04.2009 13:07

    Ranking miast najbardziej atrakcyjnych dla biznesu opublikował
    miesięcznik „Forbes”. Zestawienie powstało na bazie danych zebranych
    przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej. Za każdą spółkę
    utworzoną w ub.r. i zgłoszoną do KRS miasta otrzymywały 1 punkt, za
    każdą upadłość i likwidację tyle samo traciły. Po 1 punkcie mogły
    otrzymać za obecność na innej liście „Forbesa”; miast z firmami o
    największym wzroście wartości. W ten sposób powstały zestawienia
    najbardziej atrakcyjnych biznesowo polskich miast w 4 kategoriach:
    liczących do 300 tys. mieszkańców, liczących od 150 tys. do 300 tys.
    mieszkańców, mających od 50 tys. do 150 tys. mieszkańców oraz
    małych, poniżej 50 tys.

    Miasta najbardziej atrakcyjne dla polskiego kapitału (powyżej 300
    tys. mieszkańców, w nawiasach liczba spółek zarejestrowanych w 2008
    r./suma punktów):
    1. Warszawa (4582/4392)
    2. Kraków (1045/1041)
    3. Poznań (892/892)
    4. Wrocław (898/883)
    5. Katowice (453/443)
    6. Gdańsk (439/437)
    7. Szczecin (416/420)
    8. Łódź (465/413)
    9. Lublin (220/217)
    10. Bydgoszcz (199/213)

    Duże miasta najbardziej atrakcyjne dla polskiego kapitału (mają od
    150 tys. do 300 tys. mieszkańców:
    1. Gdynia
    2. Białystok
    3. Bielsko-Biała
    4. Rzeszów
    5. Toruń
    6. Olsztyn
    7. Gliwice
    8. Częstochowa
    9. Kielce
    10. Sosnowiec
    forum.gkw.katowice.pl/viewtopic.php?t=844&postdays=0&postorder=asc&start=220
  • Gość: aliveinchains IP: 217.153.83.* 24.06.09, 09:11
    KPMG o 8 najlepszych lokalizacjach dla centrów usług wspólnych dla
    firm

    Trójmiasto (Gdańsk, Sopot, Gdynia), Kraków, Lublin, Łódź, Poznań,
    Szczecin, Warszawa i Wrocław - to 8 najlepszych lokalizacji dla
    centrów usług wspólnych - obsługi księgowej, informatycznej, czy
    obsługi wszystkich klientów dla międzynarodowych firm - wynika z
    raportu KPMG.

    .....

    Według niego istotne dla firm jest to, by zachęty do inwestowania
    nie dotyczyły tylko samego wejścia do naszego kraju, ale też
    działały podczas dalszego funkcjonowania centrum.
    Takie centra różnych firm istnieją już w tych 8 lokalizacjach. KPMG
    analizowało też możliwość lokalizowania centrów w Bydgoszczy,
    Elblągu, Olsztynie, Zielonej Górze, Katowicach, BIELSKU-BIAŁEJ i
    Rzeszowie.

    ::::::

    dodatkowo powiem, że BB jest chyba największym centrum BPO w woj.
    śląskim, w kazdym razie nie ustepuje Katowicom....1000 miejsc pracy
    w centruk księgowo-rozliczeniowym na Fiacie, 150 w nowopowstałym
    centrum finansowym Grupy Żywiec (super zaadaptowane pod biura
    kilkupietrowe hale fabryczne), oraz 30 Enersys...w Katosach z kolei
    najwieksza firma tego typu CAP Gemini zatrudnia ok 350-400 ludzi...z
    innych mniejszych mozna wymienić TPSA, czy Rocwell (ale ten w tej
    działce ztrudnia tylko góra 20-30 ludzi)


    i do tego R+D w branzy lotniczej: centrum badawcze Avio oraz park
    lotniczy w którym juz rozpoczęły się przygotowania pod laboratoria
    badawcze...

  • Gość: Damian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 11:45
    Brawo brawo , byłoby jeszcze lepiej gdybyśmy byli nadal województwem, no ale
    jakoś sobie radzimy w tym Śląskim molochu, a Hanysy niech się powołuję na
    historie , Bielsko obroni się samo, bo przecież Katowicki GOP to sztuczny twór.
  • Gość: bbbbbbbbbbbbbbbbbb IP: 217.153.83.* 24.06.09, 11:50
    racja, racja...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka