Jak na razie ENTER zaczął od dołowania cen na rynku. Są tańsi nawet
od subsydiowanych przez własne rządy Egipcjan.
A przy obecnym poziomie cen na rynku charterów zaoferowanie takich
stawek jak ENTER oznacza, że poczyniono drastyczne założenia
odnośnie cięcia kosztów (na czym? bezpieczeństwo?kwalifikacje
załóg?) i nie pozostawiono żadnego marginesu na niespodziewane
sytuacje. A to oznacza, że w razie jakiejkolwiek wpadki (a trudno by
takich nie było na początku działalności) turyści będą koczować na
lotniskach pozostawieni sami sobie.
"Tfórcy" tej linii już kilka przedsięwzięć lotniczych w tym kraju
położyli. Czemu tym razem miałoby być inaczej...?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.