Dodaj do ulubionych

Nowy, tani terminal na Okęciu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 18:50
By sie wzieli za terminal dla linii, ktore bula mase pieniedzy Portom
Lotniczym i ich pasazerom, na jakich zeruja..... i w koncu wybudowali
terminal 2, na ktory czekamy od paru lat!
Edytor zaawansowany
  • Gość: Lotnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 18:54
    Panie Macieju, skyEurope nazywa lotnisko w Bratyslawie drugim lotniskiem
    Wiednia, ale moze Pan nie bedzie wprowadzac w blad pasazerow, ze wyladuja w
    Wiedniu, tylko w pipidowku o nazwie Bratyslawa Ivanka, skad do Wiednia jest
    80km i koszt dojazdu jest wiekszy niz najtanszy bilet lotniczy linii skyEurope.
    Wlasnie tak wyglada 'tanie' latanie, takimi przewoznikami.
  • Gość: pig_letus IP: *.sympatico.ca 26.03.04, 19:35
    Co z tego, ze Warszawa ma terminal tanich linii, jak do cholernego Krakowa dalej
    sie nie da normalne doleciec, bo Porty Lotnicze, LOT i Okecie trzymaja monopol?
    Mam nadzieje, ze chociaz w Katowicach w koncu ruszy na dobre konkurencja.
    Co do poprzedniej opinii: prosze nie drwic z tanich linii, bo 80km to wcale nie
    jest tak duzo kiedy sie ma zaoszczedzic kilkaset dolarow.
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 20:16
    Loty nie sa towarem luksusowym dla wybranych elit(elity w polsce, hahahah
    doobre).

    A po za tym nie kazdy lecacy do Wiednia ma punkt docelowy we Wiedniu wlasnie.

    W USA tanie linie egzystuja na terminalach z "normalnymi"(ups. przepraszam,
    buduja wlasne terminale, bo na JFK jest np.9 terminali wielkosci 3-4 razy
    okecie kazdy).I jaki jest efekt? Spadek cen biletow.Lepszy komfort podrozy
    (wiecek miejsc na nogi to juz standard).

    Tylko ze tam rzad i jego agencje dbaja o to by to byl naprawde wolny
    rynek.Wszelkie praktyki jakie stosuje teraz LOT czy PPL byly by tam
    potraktowane milionowa grzywna. A u nas lapoweczki, lobbing, oslona, zwiazeczki
    zawodowe........i sie dziwia dlaczego nie ma OKĘCIA 2. Jak by byl wolny rynek
    to Ryanair wybudowalby OKECIE 3 (hub) a EasyJet OKECIE 4.
  • Gość: Obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 21:27
    LOT nie trzyma tu zadnego monopolu, bo sam jest klientem Portow Lotniczych,
    ktore zrobia wszystko by LOTowi dokopać za to , ze to LOT jest znany, a nie
    PPL. Dla Twojej informacji, PLL (Polskie Linie Lotnicze) LOT nie jest
    wlascicielem ani operatorem lotniska, wlascicielem portu jest PPL czyli Polskie
    Porty Lotnicze, gdzie LOT jest takim samym klientem jak Lufthansa, skyEurope
    czy British Airways. Jedynie LOTowi dostaje sie za wszystko, ze jest zle....
  • remulak 27.03.04, 20:25
    Gość portalu: Obserwator napisał(a):

    > LOT nie trzyma tu zadnego monopolu, bo sam jest klientem Portow Lotniczych,
    > ktore zrobia wszystko by LOTowi dokopać za to , ze to LOT jest znany, a nie
    > PPL.

    Chyba raczej za to, że Lot nie chce oddać kasy... 2 lata temu wisiał 38 milionów
    pln.
  • lubawa1 26.03.04, 20:16
    Z Bratysławy do Wiednia SkyEurope oferuje autobus za EUR 10 w jedną stronę.
    Bilety można kupić od razu razem z biletami na samolot. Razem za przelot z
    Warszawy do Bratysławy + przejaz do Wiednia wychodzi niecałe 500 złotych. Lot
    za połączenie bezpośrednie zdziera ponad 1300 złotych. Całe szczęście, że
    wreszcie pojawia się konkurencja dla naszego (pożal się Boże) narodowego
    przewoźnika.


    > Panie Macieju, skyEurope nazywa lotnisko w Bratyslawie drugim lotniskiem
    > Wiednia, ale moze Pan nie bedzie wprowadzac w blad pasazerow, ze wyladuja w
    > Wiedniu, tylko w pipidowku o nazwie Bratyslawa Ivanka, skad do Wiednia jest
    > 80km i koszt dojazdu jest wiekszy niz najtanszy bilet lotniczy linii
    skyEurope.
  • Gość: Pasazer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 20:50
    Wybierasz sie na jeden dzien do WIednia, gdzie musisz odbyc spotkania i szybko
    wrocic do Warszawy, by nastepnego dnia byc juz w pracy, bo masz tu kolejne
    sprawy do zalatwienia.
    Moze leciec samolotem LOTu/Austrian (code share) - rejsy wykonywane sa 5x
    dziennie (o 755, 100, 1520, 1725, 1920, powroty z Wiednia o 720, 1015, 1320,
    1730, 1930) czas przelotu 1h15 min
    lub
    skyEurope (raz dziennie) z Warszawy ok 1300-1400, powrot ok 1200. Czas przelotu
    1h30 min w jedna strone. Dodatkowo potrzebujesz ok. 1,5 godziny na dojazd z
    Bratyslawy do Wiednia w jedna strone.

    LOT /Austrian lata Boeingiem 737, Embraerem 145 lub 170 oraz Canadair'em i
    Dashem 8-400.
    skyEurope lata malusienkim, starym 30 miejscowym Embraerem 120 (wysokosc kabiny
    176cm - jeszcze mniejszy niz ERJ 145)
    Lecac LOT/Austrian lecisz rano, wracasz wieczorem.
    Lecac skyEurope zeby spedzic ten sam caly dzien w Wiedniu potrzebujesz 2,5 dnia
    roboczego i trzeba bedzie jeszcze zaplacic za dwa noclegi. Po za tym jeszcze
    kosztem dla firmy jest to, ze zamiast jednego dnia, nie ma Cie w pracy 2,5
    dnia, czyli za te 1,5 dnia komus trzeba dodatkowo zaplacic, albo Tobie powinno
    zaplacic sie za nadgodziny.

    lecac LOTem i Austrian Airlines (jest do wyboru 5 rejsow dziennie) mozna
    poleciec na jeden dzien do Wiednia tak, zeby spedzic tam caly dzien pracy i nie
    trzeba nocowac. lecac skyEurpe nie ma takiej mozliwosci.

    I teraz podliczmy rachunek:
    biorac pod uwage nastepujace dane:
    bilet LOT/Austrian: 1300 pln
    bilet skyEurope + przejazd BTSVIE v.v.: 500 pln
    hotel w wiedniu za noc: 59 eur czyli (przy kursie 1 eur 4,8 pln): 283 pln
    srednia stawka godzinowa w Polsce (jesli srednia miesieczna pensja wynosi 3000
    pln i pracujesz przez 23 dni po 8h): ok. 16 pln

    LOT/Austrian:
    bilet na samolot: 1300 pln

    skyEurope:
    bilet samolot + autobus: 500 pln
    hotel w Wiedniu: 2x 283 pln = 566 pln
    koszty dluzszej nieobecnosci w pracy: 12h x 16 pln = 192 pln
    RAZEM skyEurope: 1258 pln

    a zatem koszt jest prawie identyczny, lecac LOT/Austrian zyskujesz jeszcze 1,5
    dnia produktywnej pracy i masz pewnosc, ze polecisz, bo nawet jesli rejs jest
    odwolany przewoznik przebukuje Cie za darmo na inny rejs non-stop lub z
    przesiadka lub zaoferuje hotel (na swoj koszt). Jesli tani przewoznik odwoluje
    rejs, wowczas pasazer pozostawiony jest sam sobie i moze jedynie kupic sobie
    bilet na nastepny rejs albo na wlasny koszt podrozowac w inny sposob.

    I co wybierasz?
  • Gość: ania IP: 195.246.26.* 26.03.04, 20:54
    Przeciez to wiecej niz oczywiste, iz tanie linie lotnicze nie sa nastawione na
    klientow biznesowych, tylko na indywidualnych, ktorych nie stac na drozsze niz
    Lufthanse Austrian/Tyrolean Airlines.
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 21:23
    Tak Aniu, ale linie takie jak Austrian, LOT czy Lufthansa, dzieki duzej skali
    swojej dzialalnosci rowniez oferuja bilety po niskich cenach. Spojrz na to co
    dzieje sie trasie Warszawa - Londyn - najtansze bilety mozesz kupic w LOcie,
    British Midland i British Airways a nie w Air Polonia.... bo i tak, najtanszych
    biletow zazwyczaj jest tylko kilka, ale jesli ma sie kilka rejsow dziennie, to
    w sumie tych biletow jest wiecej niz jak ma sie zaledwie pare rejsow w tygodniu
    jak air polonia na wiekszosci tras (za wyjatkiem Londynu, gdzie ma 6 rejsow w
    tygodniu, ale LOT, BMI, BA po 3 rejsy dziennie).

    No i jeszcze jest kwestia tego, ze kiedy tzw. 'tani' przewoznik odwola rejs, ma
    Cie w tzw. 'glebokim powazaniu' a linie tradycyjne przebukuja pasazera lub
    zapewnia nocleg w hotelu i wyzywienie.... A to jest szczegolnie istotne dla
    pasazerow turystycznych, ktorzy czesto nie wiedza nawet co zrobic, kiedy za
    granica zostana 'na lodzie', dzieki ukochanej taniej linii lotniczej...
  • lubawa1 26.03.04, 21:45
    Co do cen biletów oferowanych przez 'zwykłe' linie lotnicze to istotnie można
    znaleźć coś taniego, jednak dotyczy to głównie tych tras gdzie 'stare' linie
    napotykają na konkurencję 'nowych' przewoźników. Jako przykład podajesz trasę
    Warszawa - Londyn, no cóż, na szczęście na tej trasie jest konkurencja. Na
    trasie do Wiednia konkurencji (na razie) nie ma. W efekcie lot żąda kwoty 2,5
    raza (!!!) większej od SkyEurope.

    Co do odwołanych rejsów, i rzekomej 'opieki' zwykłych przewoźników, to nie
    przesadzałbym z ich gloryfikowaniem. O ile nie czekasz na przesiadkę (najlepiej
    z z kartą pokładową) to oni również mają cię gdzieś. Co najwyżej przełożą ci
    rezerwację (najczęściej po długim wyczekiwaniu i o ile jesteś wystarczająco
    natarczywy/a). Piszę to po dość niemiłych doświadczeniach z KLM i LOT
    oraz 'wybitnie' niemiłych z CSA (za stwierdzenie 'jak jesteś Polakiem to masz
    rozumieć takie traktowanie' z chęcią sklepałbym pracownikowi csa maskę).
    Zatem ukochane drogie linie lotnicze wcale nie muszą być takie cudowne.
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 22:11
    Ukochane tzw. 'tanie' linie, nawet i takiej 'opieki' nie zapewnią, tylko
    powiedza sp.erdalaj na drzewo.... jak robi nagminnie ryanair, easyjet i cala
    reszta bandy..... ciesza sie tylko, kiedy dostana potwierdzenie wplywu kasy z
    Twojej karty kredytowej, a reszta juz ich nie obchodzi.....

    A mowiac o trasach gdzie nie ma bezposredniej konkurencji, to mam pytanie czy
    Ty bys obnizyl ceny swoich produktow (firmy gdzie pracujesz), jesli nikt inny
    takowych by nie produkowal i nie oferowal i sprzedawal wszystko ponizej kosztow
    produkcji/wykonania uslugi?

    A moze jeszcze bys doplacal kazdemu za to, ze kazdy zechcial sie zainteresowac
    Twoim produktem/usluga?
  • lubawa1 26.03.04, 22:18
    Twoje pytanie można postawić tak "Czy nie zdzierałbyś na maxa gdybyś mógł? A
    może rozdawałbyś produkty za darmo?" Otóż wyobraź sobie że między ceną
    monopolistyczną a rozdawaniem za darmo (a nawet z dopłatą) jest coś jeszcze.
    Radzę pomyśleć chwilę, a jeśli to nie działa to zajrzeć do kilku książek ;)

    > A mowiac o trasach gdzie nie ma bezposredniej konkurencji, to mam pytanie czy
    > Ty bys obnizyl ceny swoich produktow (firmy gdzie pracujesz), jesli nikt inny
    > takowych by nie produkowal i nie oferowal i sprzedawal wszystko ponizej
    kosztow
    >
    > produkcji/wykonania uslugi?
    >
    > A moze jeszcze bys doplacal kazdemu za to, ze kazdy zechcial sie
    zainteresowac
    > Twoim produktem/usluga?
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 22:33
    tak sie sklada, ze to nie jest cena monopolistyczna. Bo koszt wykonania rejsu
    powrotnego samolotem do Wiednia kosztuje ok 18000 USD - w przeliczeniu na
    miejsce ok 100 USD. Biorac pod uwage, ze nigdy nie sprzedaz wszystkich miejsc
    na kazdym rejsie (srednio sprzedaje sie ok 60% miejsc) - to przecietny koszt
    na miejsce wynosi 18000USD /60pax * 3.8 (kurs pln wzgledem usd) czyli 1100pln
    Dodaj jeszcze oplaty portowe i podatki (ok. 200zl) i wychodzi 1300 zl - czyli
    taryfa jaka podałes/łaś na podroz samolotem przewoznika tradycyjnego.

    Nie trzeba do tego czytac teorii w ksiazkach.... ja wiem, ze na studiach
    uczyli, ale zycie to praktyka, a nie teoria....
    a propos w teorii swiat jest piekny, a zycie rozowe, w praktyce jest inaczej
    niestety
  • lubawa1 26.03.04, 22:42
    Powiedzmy, że uwierzę w te $100 za miejsce. Przyjmijmy te 60% obłożenia.
    Przyjmijmy też tak jak piszesz 200 zł opłat + podatków. Weźmy kurs zł/$ jako
    4,8. Razem wychodzi zatem 1$00*4,8zł/$*1,4+200zł = 872 złote.

    Rozumiem, że nie lubisz książek, przyjdzie czas i na nie. Na początek zalecam
    zaprzyjaźnić się z kalkulatorem.

    > tak sie sklada, ze to nie jest cena monopolistyczna. Bo koszt wykonania rejsu
    > powrotnego samolotem do Wiednia kosztuje ok 18000 USD - w przeliczeniu na
    > miejsce ok 100 USD. Biorac pod uwage, ze nigdy nie sprzedaz wszystkich miejsc
    > na kazdym rejsie (srednio sprzedaje sie ok 60% miejsc) - to przecietny koszt
    > na miejsce wynosi 18000USD /60pax * 3.8 (kurs pln wzgledem usd) czyli 1100pln
    > Dodaj jeszcze oplaty portowe i podatki (ok. 200zl) i wychodzi 1300 zl - czyli
    > taryfa jaka podałes/łaś na podroz samolotem przewoznika tradycyjnego.
    >
    > Nie trzeba do tego czytac teorii w ksiazkach.... ja wiem, ze na studiach
    > uczyli, ale zycie to praktyka, a nie teoria....
    > a propos w teorii swiat jest piekny, a zycie rozowe, w praktyce jest inaczej
    > niestety
  • Gość: Pasazer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 23:20
    tak, ale 872 pln, kiedy wypelnisz caly samolot, a tak nigdy nie jest.....
    sprawdz, ze napisalem, ze wykorzystujemy 60 ze 100 miejsc.... gdyby koszt byl
    100USD, to w 100 miejscowym samolocie musialo by sie zmiescic 180 pasazerow, a
    to raczej nie mozliwe.

    Lubie ksiazki, ale oprocz czytania ksiazek, to jeszcze trzeba umiec
    przeanalizowac to, co tam napisano i sytuacje w jakiej sie znajduje.... to jest
    najistotniejsze;-)
  • lubawa1 26.03.04, 23:24
    > tak, ale 872 pln, kiedy wypelnisz caly samolot, a tak nigdy nie jest.....
    > sprawdz, ze napisalem, ze wykorzystujemy 60 ze 100 miejsc.... gdyby koszt byl
    > 100USD, to w 100 miejscowym samolocie musialo by sie zmiescic 180 pasazerow,

    Nie. 872 zł wychodzi właśnie przy wypełnieniu 60%. Jeszcze raz:
    $100 za osobę x kurs (4,8) x korekta na niepełne obłożenie (1,4) +
    opłaty/podatki (200) razem 872 pln.
  • Gość: Pasazer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 23:36
    Oj chyba nie: 18000USD (koszt rejsu powrotnego) na 60 paxow (60 pax na 100
    miejsc w samolocie) = 300USD
    Teraz przeliczamy na zlotowki: 300 * 3,8 = 1140 pln
    i dodajemy 200 pln (oplaty lotniskowe)

    i wychodzi jak nic 1340 pln

    przelicz jeszcze raz
    gdyby samolot byl zapelniony w 100% w obu kierunkach wowczas koszt jednego
    miejsca wynioslby niecale 100USD one way

    18000USD (koszt rejsu powrotnego)/200 pax (po 100 w kazda strone) = 90USD czyli
    niecale 100USD one way
  • lubawa1 26.03.04, 23:28
    dodam, że opierałem się na twojej informacji:
    "... Bo koszt wykonania rejsu powrotnego samolotem do Wiednia kosztuje ok 18000
    USD - w przeliczeniu na miejsce ok 100 USD"
    Nie piszesz ile miejsc jest w danym samolocie, więc przyjmuję, że $100 to
    właśnie koszt na miejsce.

    Poza tym, jak to jest że na trasie do Londynu lot jakoś może dać niższe ceny a
    do Wiednia ponoć idzie 'po kosztach'?
  • Gość: Pasazer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 23:38
    moze nie napisalem tego scisle, ale to bylo widac z moich wyliczanek, ze chodzi
    o samolot 100 miejscowy - bo mowilem, ze zapelniamy go w 60% czyli 60 paxami;-)
  • Gość: grooszek IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.03.04, 12:53
    guzik koles wychodzi z Twoich wyliczanek - piszesz ze koszt to 18000 USD, czyli
    100USD na miejsce. nietrudno zatem sie doliczyc, ze zakldasz 180 miejsc w
    samolocie (koszt calk. = koszt jedn/ * liczba miejsc => liczba miejsc = koszt
    calk./koszt jedn.) .
    Zastanow sie misu co piszesz. Bo za chwile wyjdzie, ze LOT lata na granicy
    oplacalnosci, bez zadnego zysku. a wychodzi ,ze zyski ma, i to calkiem spore.

    Co zas sie tanich linii tyczy - jak lece na tydzien do Londynu, to mi zwiewa,
    czy bede mial w samolocie posilek, i czy przez 3 godziny bede musial miec
    podkulone nogi - tak ma w wiekszosci samochodwo, czy w teatrze,wiec
    przyzwyczajony jestem. Moge zas dzieki temu zaoszczedzic sporo kasy. I nie boje
    sie kasowani lotow - bo jak czesto to sie zdarza,co?
  • Gość: starski IP: *.access.uk.tiscali.com 28.03.04, 16:57
    Zapomina Pan, ze w uslugach lotniczych sa jeszcze inne zyski np. sprzedaz
    towarow na pokladzie samolotu.Pzry odpowiednich umowach z hotelami,
    wypozyczalniami samochodow itp. moga to byc pieniadze takze z tych uslug. Byc
    moze za kilka lat rzeczywiscie linie lotnicze beda doplacac pasazerom, zeby z
    nimi latali.Przeciez juz teraz bywa, ze rozdaja swoje bilety pasazerom za darmo
    (0,99 pensow za bilet) Tak w kazdym razie przewiduje szef Rynaira, firmy ktorej
    dochod z tej pozaprzewozowej dzialalnosci przekracza juz w tej chwili 10%.Jest
    tez redukcja kosztow. Przypuszczam, ze cena za miejsce w samolocie, ktora Pan
    podaje opiera sie na wyliczeniu wielu zbednych wydatkow. Moze byc duzo
    nizsza.Od kilku lat latam "tanimi liniami" i nigdy nie doswiadczylem przykrej
    sytuacji.
    Pamietam jak kilka lat temu Virgin, ktory latal wtedy z Londynu do Berlina nie
    mogl z jakichs powodow podstawic malego samolotu na ten rejs. Firma zaoferowala
    nam przelot duzym samolotem obslugujacym zwykle rejsy do USA.
    W kazdym razie o przszlosci tej formy przewozu zadecyduje rynek czyli zycie.
    Trzeba jednak czytac ksiazki i obserwowac zycie jak rowniez zaleznosi jednych
    wydarzen od drugich. I jeszcze jedno ; swiat jest jednak piekny (takze w
    praktyce) i mam nadzieje, ze wielu ludzi w Polsce tak jak obecnie na zachodzie
    bedzie go moglo na wlasne oczy zobaczyc min. dzieki tanszym przewozom
    lotniczym.


    tak sie sklada, ze to nie jest cena monopolistyczna. Bo koszt wykonania rejsu
    powrotnego samolotem do Wiednia kosztuje ok 18000 USD - w przeliczeniu na
    miejsce ok 100 USD. Biorac pod uwage, ze nigdy nie sprzedaz wszystkich miejsc
    na kazdym rejsie (srednio sprzedaje sie ok 60% miejsc) - to przecietny koszt
    na miejsce wynosi 18000USD /60pax * 3.8 (kurs pln wzgledem usd) czyli 1100pln
    Dodaj jeszcze oplaty portowe i podatki (ok. 200zl) i wychodzi 1300 zl - czyli
    taryfa jaka podałes/łaś na podroz samolotem przewoznika tradycyjnego.

    Nie trzeba do tego czytac teorii w ksiazkach.... ja wiem, ze na studiach
    uczyli, ale zycie to praktyka, a nie teoria....
    a propos w teorii swiat jest piekny, a zycie rozowe, w praktyce jest inaczej
    niestety

  • lubawa1 26.03.04, 22:04
    Jest 'dłuższy' weekend. Chcesz sobie odpocząć i postanowiłe(a)ś gdzieś się
    wybrać. Myślisz o Wiedniu. Możesz lecieć samolotem LOTu/Austrian (code share) -
    rejsy wykonywane sa 5x dziennie (o 755, 100, 1520, 1725, 1920, powroty z
    Wiednia o 720, 1015, 1320, 1730, 1930) czas przelotu 1h15 min
    dodatkowo musisz dojechać z lotniska do centrum (20 minut)

    lub skyEurope (raz dziennie) z Warszawy ok 1300-1400, powrot ok 1200. Czas
    przelotu 1h30 min w jedna strone. Dodatkowo potrzebujesz 75- 80 minut na dojazd
    z Bratyslawy do centrum Wiednia w jedna strone.

    Chcesz wylecieć w piątek tak by być w Wiedniu po południu i wrócić w niedzielę,
    tak by w poniedziałek być z powrotem w pracy. I lot/austrian i SkyEurope Ci
    odpowiadają.

    I teraz podliczmy rachunek:
    biorac pod uwage nastepujace dane:
    bilet LOT/Austrian: 1350 zł
    dojazd do centrum Wiednia (autobus): 6 euro za osobę w jedną stronę czyli (przy
    kursie 1 euro 4,8 zł) około 30 zł.
    bilet skyEurope + przejazd BTSVIE v.v.: 500 zł
    hotel w wiedniu za noc: 59 euro czyli : 283 zł
    przyjmijmy że lecą dwie osoby.

    LOT/Austrian:
    bilety na samolot: 2700 zł
    przejazd do centrum Wiednia 90 zł
    hotel w Wiedniu: 2x 283 zł 566 zł
    razem lot/austrian = 3356 zł

    skyEurope:
    bilet samolot + autobus: 1000 zł
    hotel w Wiedniu: 2x 283 pln 566 zł
    RAZEM skyEurope: 1556 zł

    Czyli lecąc LOT/Austrian płacisz o TYSIĄC OSIEMSET ZŁOTYCH WIĘCEJ (ponad DWA
    RAZY WIĘCEJ) niż lecąc SkyEurope. I co wybierasz?
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 22:19
    Wybieram LOT/Austrian, bo spedze rzeczywiscie caly weekend w Wiedniu - wylece z
    Warszawy pierwszego dnia po pracy o 1730 lub 1920. Po 1h20 min bede na miejscu.
    W dniu powrotu wylece z Wiednia o 1930, a nawet moge wyleciec w dniu kiedy ide
    do pracy o 715, bo zdaze do pracy na 9 rano.

    W skyEurope, zaplace mniej, ale bede w Wiedniu 1,5 dnia krocej (bo rejsy
    skyEurope sa w porze lunchu). mimo, ze zaplace mniej, ale w sumie nie zobacze
    tyle co bym chcial. i zamiast spedzic w Wiedniu cale 4 dni, spedze jedynie 2,5
    i bede mial niesmak, ze stracilem pieniadze, ze bylem za krotko, ze musze
    poleciec raz jeszcze, bo chcialem pojsc tu czy tam, anie bylo czasu, bo
    musialem ostatniego dnia o 9 jechac do bratyslawy na samolot i juz o 14 byc w
    domu, zamiast siedziec na kawce w jednej z wiedenskich kafejek.
  • lubawa1 26.03.04, 22:35
    Licząc twoim sposobem zapłacisz dodatkowo 560 za hotel (plus ekstra za bilet)
    czyli razem około 2400 (DWA TYSIĄCE CZTERYSTA!!!) złote więcej. Dla wielu ludzi
    w Polsce są to dwu-trzymiesięczne dochody . Jeśli lekką ręką wydajesz taką sumę
    za przedłużenie sobie weekendu, to nie dziwota że ze wzgardą patrzysz na tanich
    przewoźników.

    A może pracujesz w locie? To by tłumaczyło twoją niechęć do konkurencji jak i
    wyyskokie zarobki (vide ceny lotowskich biletów) ;)

    Co do częstotliwości połączeń, to przecież SkyEurope dopiero zaczyna.
    Poczekajmy. Ryan oferuje około 30 lotów dziennie między Dublinem a Londynem.
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 22:52
    wiesz, skoro wybieram sie na weekend do Wiednia, to nie po to, zeby przeleciec
    sie dwa razy samolotem (choc jak sie pewnie domyslasz jestem pasjonatem
    lotnictwa), tylko po to, zeby wykorzystac ten czas w pelni i moc zobaczyc
    wszystko i zwiedzic jak najwiecej miejsc, bo byc moze drugi raz do Wiednia juz
    nie przyjade nigdy. Dlatego wole uzbierac wiecej pieniedzy i spedzil pelny
    weekend w Wiedniu, niz tylko poleciec, zeby 'polizac cukierek' i moc
    powiedziec, ze bylem, ale w zasadzie to nic nie wiedzialem, bo dluzej
    podrozowalem niz bylem na miejscu.

    A co do mojego miejsca pracy, to nie pracuje w LOcie i nie zarabiam kokosow....
    W LOcie zreszta jak wiem wcale nie zarabia sie tak duzo, jak sie mowi na
    rynku... na wejscie analityk rynku dostanie 2000 zl brutto, to dwa razy mniej
    niz panienka w recepcji czy sekretarka w zachodniej firmie.

    Ja od 14 miesiecy jestem bez pracy i to nie LOT mnie jej pozbawil.

    Ale nauczylo mnie zycie jednego, to co jest niby jest najtansze jak spojrzysz
    na cene, wcale nie jest najtansze.

    Oszczednosc polega na tym, ze np. kupujesz dobre buty za 400 zl, ktore nosisz
    codzien caly rok, a nie tanie za 100 zl, ale ktore po miesiacu wyrzucisz... bo
    w sumie wydasz wiecej niz 400 zl na swoje obuwie. Buty sa tu tylko przykladem.
    Taka zasade stosuje we wszystkich przypadkach... nie pojade na najtansze
    wakacje, do najgorszego i najgorzej polozonego hotelu, bo moja satysfakcja z
    tak wydanych pieniedzy bedzie zadna. Tego nauczylo mnie zycie.... Oszczedzanie
    to nie kupowanie tego co najtansze, a kupowanie z glowa i nie na 'hurrah': bo
    tanio;-)
  • lubawa1 26.03.04, 23:13
    Zgoda, warto zapłacić więcej aby dostać lepszą jakość. Tylko, że tu chodzi o
    2400 złotych. To dużo. Moim zdaniem za dużo jak na dodatkowy czas spędzony w
    Wiedniu.
    A ze SkyEurope masz w Wiedniu jeden wieczór + cały dzień + niedzielny poranek.
    Więcej niż 'polizanie cukierka'.
    Są ludzie którzy nie są w stanie wydać kilkuset złotych (nie mówiąc o kilku
    tysiącach...) za lepsze czasy połączeń, wygodniejszy samolot albo za kawę na
    pokładzie. Do tej pory musieli tłuc się autobusem / pociągiem. Teraz mają
    dodatkowy wybór - tanie linie. I świetnie!
    Jeśli ktoś chce lecieć do Wiednia w celach biznesowych - niech leci lotem,
    jeśli bardezo zależy mu na czasach przelotu / godzinach odlotów i ma pieniądze
    na to - niech też leci lotem. Przecież nikt nie zabrania latać lotem po wejściu
    tanich linii!
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 23:25
    wiesz, dlatego mozesz wybrac.... ja wybiore linie tradycyjna (niekoniecznie
    LOT), Ty tzw. nisko kosztowa. Kazdy zrobi jak chce.... ale to nie jest powod,
    by potepiac linie tradyczyjne, ze sa zle bo drogie.... i mowic, ze zawyzaja
    ceny.... bo to akurat mija sie z prawda.....

    Dla mnie bedzie szkoda wydac 1500 zl na 1,5 dnia w Wiedniu, w zamian pojade na
    weekend w Polsce, tu tez jest sporo do zobaczenia, czasem nawet ciekawsze
    rzeczy niz uogolniajac - w przykladowym dla nas Wiedniu.

    A po za tym gdybym po takiej 1,5 dniowej wycieczce spotkal sie z kims kto zna
    wieden, a by sie okazalo, ze ja bylem, ale nic nie wiem... to bym sie spalil ze
    wstydu... ze bylem, ale nie wiem o czym mowa......


  • Gość: Szy IP: *.icpnet.pl 26.03.04, 23:34
    Tanie linie lotnicze, to alternatywa dla lini autobusowych,
    czy też dla pociągu... gdzie za podobne pieniądze podróż
    odbywa się w dużo krótszym czasie. Komfort w takim samolocie
    jest podobny, jak w pociągu, ale dużo wyższy, niż w autobusie.
    Dlatego Wasza dyskusja mija się z celem, gdyż klienci do tej
    pory latający tzw. normalnymi liniami nie za bardzo będą chcieli
    latać tzw. tanimi liniemi m.in. ze względu na gorszy standard
    obsługi.
    Dla mnie wydanie 1300zł na przelot LOTem, to na prawdę sporo.
    Dlatego chętniej skorzystam np. z samochodu...
    A tanie linie lotnicze, to dla mnie doskonała alternatywa.

    A tak przy okazji, to dzięki tanim liniom lotniczym miasta
    inne niż Warszawa zyskują często pierwsze połączenia międzynarodowe
    i właśnie za to chwała im!!!
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 23:42
    mam propozycje, nie generalizuj linii tradycyjnych pod haslem LOT.... bo
    Lufthansa, British Airways czy inne sie obraza.....;-)

    A co polaczen z innych miast w Polsce... tak polaczenia powstaja, ale po 2-3 w
    tygodniu, czyli tak jakby nic... bo dzis lata sie na wazniejszych trasach
    conajmniej 2 razy jesli nie minimum 3.... ale dziennie a nie tygodniowo....
    No chyba, ze przepisy zakazuja, jak do krajow poza UE.
  • Gość: Szy IP: *.icpnet.pl 26.03.04, 23:55
    Gość portalu: Pasażer napisał(a):

    > mam propozycje, nie generalizuj linii tradycyjnych pod haslem LOT.... bo
    > Lufthansa, British Airways czy inne sie obraza.....;-)

    W polu "Temat" tylko tyle się zmieściło, dlatego wpisałem LOT.
    Ponadto dyskusja dotyczy głównie różnic w cenach na trasie
    Warszawa - Wiedeń, a tam właśnie operuje LOT.

    > A co polaczen z innych miast w Polsce... tak polaczenia powstaja,
    > ale po 2-3 w tygodniu, czyli tak jakby nic... bo dzis lata sie na
    > wazniejszych trasach conajmniej 2 razy jesli nie minimum 3....
    > ale dziennie a nie tygodniowo.... No chyba, ze przepisy zakazuja,
    > jak do krajow poza UE.

    Jeśli do tej pory nie było połączenia żadnego (czyli konieczność
    lotu przez Warszawę albo Berlin (np. z Poznania czy Szczecina),
    a obecnie są np. 3 loty tygodniowo, to jest to już sporo...
    z czasem będzie więcej (mam taką nadzieję).
    Każde nowe połączenie międzynarodowe cieszy... i to zarówno tanimi
    liniami, jak i drogimi...
    W końcu te 2 rodzaje linii mają różne grupy docelowe...
    Dla mnie "drogie" linie lotnicze są za drogie... i to, że oferują
    wyższy poziom usług mnie nie przekonuje do nich, bo mnie nie stać
    na ten wyższy standard (mówię o pieniądzach prywatnych).
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 00:41
    wiesz... ten LOT wpisales w tekscie.... a do Wiednia lata rowniez Austrian....

    to troche tak, jak wszystkim sie tez wydaje, ze lotniska to tez LOT, a lotniska
    to nie LOT , a glownie firma, ktora walczy z LOTem z nie wiadomo jakich
    powodow...

    tak sie sklada, ze linie bazowe wszedzie na swiecie maja w swoich portach
    bazowych preferencje (najlepsze stojanki na plycie, najlepsze check-in desk'i)
    a to dlatego, ze zazwyczaj one maja w takim porcie ponad 50% operacji i one
    generuja najwieksze zyski (np. tylko te linie tranzytuja ruch przez dany port,
    a dla na niektorych lotniskach ruch tranzytowy siega az 60% - w WAW około
    obecnie 25-30%).

    Ale w PL jak to zazwyczaj bywa musi dojsc do tego, ze ten co najwiecej placi na
    rozwoj dostaje po d...

    Firma zarzadzajaca lotniskami to PPL czyli Polskie Porty Lotnicze - panstwowy
    monopolista - z racji tego, zeby miec lotnisko to trzeba je wybudowac - o
    konkurencje nie bedzie tu prosto, w zwiazku z tym w PPL nikt nie ma zamiaru
    ruszyc palcem, zeby cos zrobic dobrze... bo konkurencja nie zagraza.... i o
    klinetach (przewoznikach i pasazerach) sie praktycznie mysli, mimo, ze sie
    siedzi na kasie, ktora doslownie spada z nieba - za oplaty przelotowe nad
    Polska.

    co do polaczen z portow regionalnych, to jesli sa 2 czy 3 tygodniowo to na
    dluzsza mete nie maja racji bytu, bo dobrze wiesz, ze nie bedziesz czekal na
    samolot ktory leci we wtorek i czwartek, jesli chcesz poleciec na weekend w
    piatek wieczorem, a wrocic w niedziele wieczorem. To jest oczywiste.....
    polecisz wtedy z przesiadka.... nawet dzis kiedy sa rejsy bezposrednie
    regularne linii 'tradycyjnych' to czesto pasazerowie (rowniez nie podrozujacy w
    celach biznesowych) leca z przesiadka, bo nie chca leciec o 12 tylko o 18, a
    wtedy mozesz poleciec z przesiadka... a placisz tyle samo (w dodatku masz
    zbierasz wiecej mil).

    Zycze Tobie, wszystkim i sobie, bysmy mieli szanse latac dobrymi przewoznikami
    tradycyjnymi, a nie musieli posilkowac sie tania i marnej jakosci usluga tzw.
    tanich linii - bo finalnie nie jest tak nia wcale tansze, a duzo mniej pewnie
    doleciec nia do celu.

  • Gość: Szy IP: *.icpnet.pl 28.03.04, 17:43
    Wiesz, jak się leci samolotem raz na 5 lat, to te mile i inne
    programy można sobie wsadzić.
    Cenę podrózy samolotem porównuję do kosztów przejazdu autobusem,
    pociągiem albo samochodem. Do Wiednia z Poznania dojedzie się
    samochodem w 10 godzin, a koszt paliwa, to 200zł + winietki,
    i jeszcze parę innych opłat. Nawet, jaśli uwzględnić amortyzację
    samochodu, koszty ubezpieczenia itd. to wyjdzie to maks 400zł.
    Bilet autobusowy na tej trasie jest tańszy... i jeśli linie
    lotnicze dadzą mi cenę nie wiele większą, to jest to dla mnie
    alternatywa. A taką cenę mogą mi dać tylko tanie linie lotnicze.

    Natomiast Ci, co regularnie latają samolotami inaczej
    wyceniają koszty.

    Dlatego podtrzymuję zdanie, że jest miejsce na rynku zarówno
    dla tanich lini lotniczych, jak i dla normalnych.

    PS: No i dobrze, że do Wiednia lata LOT i Austrian...
    Następnym razem napiszę tak, żebyś był zadowolony.
  • Gość: LOTnik IP: *.lot.pl 27.03.04, 16:00
    A to dziwne, bo jakos serwis pokladowy LOTu jest o wiele lepszy niz LH czy
    BA......
  • Gość: poznaniak IP: *.catonv01.md.comcast.net 28.03.04, 01:06
    Chyba zartujesz, jesli mowisz, ze serwis pokladowy LOT-u jest lepszy niz BA lub
    LH. Latalem LOT-em 4 razy, LH 6 razy i BA 28 razy. Nigdy (powtarzam nigdy!) nie
    spotkalem tak koszmarnej obslugi, jak w Locie! Ludzie pracujacy tam tkwia w
    czasach glebokiej komuny (widzialem sceny prawie jak z "Misia" - "cukierki
    rozdaje ..."). Nie jest wielka tajemnica, ze pozycja w grupie personelu
    pokladowego w Locie zalezy glownie od wyslugi lat, a nie od umiejetnosci, braku
    skarg (ktos sie przejmuje w Locie takowymi?) czy osobistego zaangazowania.

    Niestety dobre posilki w Locie to tez juz przeszlosc (BA obecnie ma lepsze ...),
    jedyna zaleta dla niektorych osob to obsluga mowiaca po polsku (ale ja znam i
    niemiecki i angielski, wiec zadno ulatwienie dla mnie). Ceny w LH i BA sa
    zdecydowanie nizsze. Dodatkowo lot BA do USA nie wiaze sie z dziwnym
    traktowaniem przez amerykanskie sluzby imigracyjne, ktore sa chyba postawiane w
    stan gotowosci po wyladowaniu samolotu LOT-u (fakt, to juz nie wina samego
    LOT-u, ale ciagle element zwiazany z lataniem LOT-em).
  • Gość: anka737 IP: *.acn.waw.pl 28.03.04, 10:41
    Chyba zartujesz!!!! LOT jako chyba juz jednyna linia ma gorace posilki na
    wiekszosci tras europejskich, plus jakies tak wefelki, czekoladki, itp. BA do
    LHR daje tylko podgrzana kanapke, LH z FRA do LHR nawet jej nie podgrzewa. KLM
    z WAW do AMS idzie z koszykiem i rozdaje kanapki z szynka i serem, Austrian i
    Swiss nie daja NIC! OK, w Swissie mozesz sobie KUPIC kanapke, wode czy sok, ale
    skoro Polak wybiera linie tansza o np. 30 PLN, to W ZYCIU nie kupi kanapki za 7
    Euro! Jakos to LOT od kilku lat wygrywa nagrody dla najleposzej linii w tej
    czesci Europy ( w jednym koszyku jest z CSA, Malevem i Austrian! ), wiec
    obsluga w LOT jest najlepsza. A tak sie sklada, ze BA ma chyba najstarsze
    stewrdessy swiata, wiec jesli cos piszesz o "wysludze lat", to napisz o nich!
  • lubawa1 26.03.04, 23:34
    Dopóki 'normalne linie' tryzmają monopol / oligopol z zaporowymi cenami będę
    je potępiał w czambuł!!! Na pohybel!!! :) Jeśli jednak skonfrontowany z
    konkurencją zaczną obniżać ceny, tak jak dzieje się to na trasie do Londynu (a
    i ostatnio Amsterdam staniał z EUR 290 na EUR 215, ciągle drogawo) to mogę temu
    tylko przyklasnąć.

    Co do zawyżania cen - to jakoś udało im się jednak obniżyć ceny do AMS...

    A z tym Wiedniem, to był tylko przykład różnicy cen. Tysiąc osiemset złotych,
    moim zdaniem bardzo dużo.
  • Gość: Pasazer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 23:47
    Tak sie sklada, ze to nie monopol ani oligopol....

    kazdy moze potepiac wszystko... rowniez telekomy, 'komorkowcow', sieci
    handlowe, sklepy, producentow samochodow..... przykladow cala masa

    A teraz spojrzmy z innej strony:
    kiedy sie zaczyna myslec o zarabianiu pieniedzy i swojej pensji, to chce sie ja
    miec niewiadomo jak wysoka.... stad wysokie koszty dzialania tych wszystkich
    firm.....


    jedynie dzialanie ilosc - czyli kiedy koszt jednostkowy spada, bo liczba
    wytwarzanych produktow/uslug jest duza mozna zbic koszty stale, bo dzieli sie
    je na wiecej.... a zatem chodzi o korzysc skali....

    tak sie sklada, ze w Polsce w lotnictwie pasazerskim tej korzysci skali nie
    ma... jak bedzie, tez bedzie sie latac taniej...
  • lubawa1 26.03.04, 23:56
    > Tak sie sklada, ze to nie monopol ani oligopol....

    Jednak chyba oligopol...

    > A teraz spojrzmy z innej strony:
    > kiedy sie zaczyna myslec o zarabianiu pieniedzy i swojej pensji, to chce sie
    > ja miec niewiadomo jak wysoka.... stad wysokie koszty dzialania tych
    wszystkich
    > firm.....

    Z drugiej strony jest jednak konkurencja spychająca ceny w dół. Gdy jej brak,
    opisany przez Ciebie mechanizm działa i dziarski monopolista cieszy się ze
    swojego ekstra zysku.

    > jedynie dzialanie ilosc - czyli kiedy koszt jednostkowy spada, bo liczba
    > wytwarzanych produktow/uslug jest duza mozna zbic koszty stale, bo dzieli sie
    > je na wiecej.... a zatem chodzi o korzysc skali....
    > tak sie sklada, ze w Polsce w lotnictwie pasazerskim tej korzysci skali nie
    > ma... jak bedzie, tez bedzie sie latac taniej...


    Nie.
    Po pierwsze korzyści skali pozwalają zredukować koszt średni, nie koszt stały.
    Po drugie jak masz duże koszty stałe, to właśnie wtedy korzyści skali (a zatem
    i monopol) najprędzej mogą się pojawić.
    Po trzecie w lotnictwie koszty stałe masz duże (a zatem masz i monopol
    trzymający się dziarsko).
    Po czwarte, jak ten nasz dzielny monopol jest na dodatek państwowy, to może
    chrzanić sobie takie bzdety jak np. obniżanie kosztów.

    Późno już. Dobranoc.
  • Gość: Pasazer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 00:00
    Oj tu moglbym dlugo dyskutowac.... ale nie zamknalbym sie w paru slowach

    dobrej nocy....

    moze dostales moj mail? milo sie dyskutuje, chetnie bym kontynuowal...
  • Gość: Pasazer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 00:07
    to nie oligopol, bo do AMS mozesz tez poleciec sobie LH, SN, AF, SK i paroma
    innymi, a nie tylko LO czy KL....

    tak lecac z przesiadka zaplacisz mniej... ale stracisz wiecej czasu... wiec nie
    kazdy to wybierze.... na tym zyskuja Ci co lataja bezposrednio (zreszta nie ma
    takiej trasy, zeby pomiedzy dwoma portami z kraju B i C wlasnym samolotem
    latala linia z kraju A) wiec nie snujmy planow, ze nagle LH bedzie latac
    nonstop miedzy WAW a np. kopenhaga (CPH) czy AMS. bo zadnej linii nie oplaca
    sie to, szkoda samolotu. Jedynie JP robi cos takiego pod egida OS i LH miedzy
    Niemcami i Austria.

    A co do kosztow stalych to sa zbijane i lada dzien beda zbijane o kolejne 20%..
    to pozwoli na dalsze obnizanie kosztow rejsow...

    akurat nasz monopol mimo, ze jest czesciowo panstwowy to oparcia w Panstwie nie
    ma.... bo Pnastwo nie wylozy ani grosza, bo nie pozwala na to prawo.... a po za
    tym Panstwo nie dawaloby na linie lotnicze, tylko na inne bardziej potrzebne
    cele.... choc ja generalnie nie chce by Panstwo dawalo na cokolwiek... niech
    ono bedzie jak najtansze.....

    dobrej nocy i wysokich lotow!
  • ffred 27.03.04, 01:26
    Swieta prawda, Ryanair tylko ze Stansted do Dublina lata co godzine! W Polsce
    mamy dopiero poczatek tanich przewoznikow! Ciekawe co bedzi za 3 lata....


    > Co do częstotliwości połączeń, to przecież SkyEurope dopiero zaczyna.
    > Poczekajmy. Ryan oferuje około 30 lotów dziennie między Dublinem a Londynem.
  • Gość: MatusM IP: *.crowley.pl 27.03.04, 01:16
    problem jest w tym, ze jesli sie chce leciec i wrocic jednego dnia, to bilet nie
    bedzie kosztowal 1300 PLN (to jest cena jesli sie spedza we Wiedniu sobota), ale
    bilet z wylotem rano i powrotem wieczorem kosztuje kolo 2500 albo az ponad 3000
    zlotych, a mozna leciec TYLKO w klasie biznesowej. Wiem to bardzo dobrze bo
    czesto jestem 'zmuszony' zatrzymac sie przy wyjezdzie na weekend
  • Gość: benio IP: 218.80.63.* 26.03.04, 20:58
    Ha, ha, ha......
    kawa = 5 zl
    kawa z mlekiemm = 10 zl
    kawa z mlekiem i cukrem = 15 zl
    kawa z mlekiem, cukrem i lyzeczka = 25 zl!!!!!!!!
    Juz to znamy towarzysze lotnicy z Okecia.
    Bedziemy latac tanimi lotniami!!!!!!!!

    Bez oplat, ktore nie wiadomo kto zabiera(3 razy usunieto moje pytanie o to z
    forum GWyborczej!!!!!!)



  • lubawa1 26.03.04, 22:08
    > Ha, ha, ha......
    > kawa = 5 zl
    > kawa z mlekiemm = 10 zl
    > kawa z mlekiem i cukrem = 15 zl
    > kawa z mlekiem, cukrem i lyzeczka = 25 zl!!!!!!!!
    > Juz to znamy towarzysze lotnicy z Okecia.
    > Bedziemy latac tanimi lotniami!!!!!!!!

    Czyli:
    Bilet do Wiednia lotem (kawa z mlekiem, cukrem i lyzeczką wliczona w cenę) =
    1350 zł
    Bilet do Wiednia - SkyEurope (+ kawa z mlekiem, cukrem i lyzeczką) 500 + 50 =
    550 zł.

    Coś ten lot drogo ceni swoją kawę. Ho ho ho ho ho
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 22:13
    kazdego dnia sa zaledwie 2-3 miejsca na 30 za 550 zlotych, inne bilety
    sprzedaje sie i po 2000 zlotych......
    w LOcie i Austrianie jest nich okolo 40 dziennie .... wiec masz wieksza szanse
    na dostanie tanszego biletu i wiekszy wybor pory, kiedy polecisz....
  • lubawa1 26.03.04, 22:28
    Poczekamy, poczekamy. Z czasem pojawi się coraz więcej konkurencji i wtedy się
    okaże na ile lot i jego pbufonowato - oligopolistyczni partnerzy drenują
    kieszenie podróżnych.

    Podejrzewam, że wtedy różnica między 'tanimi' liniami a lotem zacznie się
    zacierać (jak to już teraz się dzieje na tych trasach, gdzie jest konkurencja)

    Co do częstotliwości połączeń, to np. z Amsterdamu do Warszawy (latam często)
    mam cztery loty dziennie (2 KLM i 2 LOT) z tym że rano dwa loty są o tej samej
    porze. Ale dużo... ho ho ho


    > kazdego dnia sa zaledwie 2-3 miejsca na 30 za 550 zlotych, inne bilety
    > sprzedaje sie i po 2000 zlotych......
    > w LOcie i Austrianie jest nich okolo 40 dziennie .... wiec masz wieksza
    szanse
    > na dostanie tanszego biletu i wiekszy wybor pory, kiedy polecisz....
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 22:41
    tak, tak. poczekamy az bedzie wiecej tzw. 'tanich linii' i sie nawzajem beda
    zabijac i w koncu sie pozabijaja, bo nie beda mialy z czego zaplacic swoich
    rachunkow, jesli pasazerowie beda placic po zlotowce, euro, funcie czy dolarze,
    zeby w ogole ktos zajal wiekszosc miejsc w samolotach tanich linii( w tanich
    liniach najwazniejsze jest, by sprzedac jak najwieksza liczbe miejsc, w liniach
    tradycyjnych niekoniecznie)

    a co do trasy WAW-Amsterdam to dlatego godziny rejsow LOTu i KLMu sie
    pokrywaja, bo miedzy oboma przewoznikami toczy sie walka konkurencyjna... LOT
    ma rozklad pod ruch biznesowy z rynku polskiego, KLM podstawia swoje rejsy pod
    tranzyty w Amsterdamie i rowniez usiluje poskubac troche ruchu biznesowego.
    Zaden z tych przeownizkow nie zrezygnuje z godzin w jakich lata, bo to tak sie
    sklada sa najlepsze godziny dla obu.

    A trasa Warszawa - Amsterdam nie jest tak popularna jak z Warszawy do Paryza,
    Wiednia, Londynu czy Brukseli, zeby kazdy z przewoznikow latal (jak na razie)
    czesciej. KLM doklada trzeci rejs - ok 13 z AMS i ok 16 z WAW - ale to tez rejs
    podstawiony pod tranzyty w Amsterdamie.
  • lubawa1 26.03.04, 22:45
    A niech się zabijają, niech powstają nowe, niech walczą o klienta ojakością i
    cenami. Lepsze to niż zapatrzony w siebie lot o zaporowych cenach.

    > tak, tak. poczekamy az bedzie wiecej tzw. 'tanich linii' i sie nawzajem beda
    > zabijac i w koncu sie pozabijaja, bo nie beda mialy z czego zaplacic swoich
    > rachunkow, jesli pasazerowie beda placic po zlotowce, euro, funcie czy
    dolarze,

    KLM i Lot - konkurencja?
    ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha
    oligopol
  • Gość: Pasazer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 22:56
    lot nie jest zapatrzony w siebie... lot'owi nikt nic nie da.. sam musi zarobic
    w przeciwienstwie do wielu innych, ktorzy wlasnie uprawiaja polityke
    monopolistyczna....

    akurat zle trafiles.... LOT i KLM to konkurenci i oligopolu nie ma.... gdyby
    byl, to bylby przynajmniej code share....

    KLM i LOT dobrze wiedza, ze nie ma co schodzic ponizej kosztow, bo bylby to
    dumping i ktos musialby za to zaplacic - kto - akcjonariusz.... a LOT jest w 60-
    paru % panstwowy, wiec musialyby isc pieniadze z Twoich podatkow, a tego nie
    chcesz chyba....

    Po za tym KLM to linia, ktora ostatnio chyli sie ku upatkowi i gdyby nie
    sprzedanie sie Air France to by juz pewno jej nie bylo - podobnie jak Sabeny i
    Swissair. KLM mial lepsze rozwiazanie - jak sojusz z British Airways.... ale to
    by tu miejsca nie starczylo na to, by napisac dlaczego....

  • lubawa1 26.03.04, 23:20
    Sorki za wpisywanie między twój cytat. Późno już i zaraz się zmywam.

    > lot nie jest zapatrzony w siebie... lot'owi nikt nic nie da.. sam musi
    zarobic
    > w przeciwienstwie do wielu innych, ktorzy wlasnie uprawiaja polityke
    > monopolistyczna....

    Większościowe udziały w locie ma skarb państwa. Taki akcjonariusz daje o wiele
    większy komfort działania niżprywatny inwestor.

    > akurat zle trafiles.... LOT i KLM to konkurenci i oligopolu nie ma.... gdyby
    > byl, to bylby przynajmniej code share....

    Warunkiem koniecznym oligopolu nie jest code share (wtedy to już mamy otwarty
    monopol). Po prostu jak masz dwóch i tylko dwóch graczy na danym rynku to jest
    to oligopol i już!

    > KLM i LOT dobrze wiedza, ze nie ma co schodzic ponizej kosztow,

    Można by pomyśleć o ich obniżce. Tam gdzie jest konkurencja KLM ma niższe ceny
    niż tam gdzie ma 'cieplutki' rynek dzielony np. z lotem.

    > bo bylby to
    > dumping i ktos musialby za to zaplacic - kto - akcjonariusz.... a LOT jest w
    60
    > -
    > paru % panstwowy, wiec musialyby isc pieniadze z Twoich podatkow, a tego nie
    > chcesz chyba....

    Najchętniej chciałbym żeby lot przestał być państwowy. To durne uczucie być
    żyłowanym przez firmę, której teoretycznie jesteś współwłaścicielem (skąd my to
    znamy tepsa, pkp ...)

    > Po za tym KLM to linia, ktora ostatnio chyli sie ku upadkowi i

    krótko ujmując - piękna śmierć...
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 23:57
    tak, panstwo jest inwestorem.... ale tylko z nazwy i z wyciagania darmowych
    biletow....

    oj nie kazdy code share jest taki sam... jest kilkanascie roznych...
    block space/competitive/non-competitive itd

    a po co schodzic z cen, skoro mozna zarobic.... a ruch nie ucieka.... w zadnej
    firmie sie tego nie robi... a koszty lot tnie... zaraz oglosi program, ze beda
    scinac koszty stale o 20%....

    wiesz, LOTu nie mozna porownywac do tepsy (mimo ze prywatnej), ani PKP.. bo LOT
    ma konkurencje i to spora..... masz do wyboru ponad 25 linii jakimi mozesz
    sobie z/do Polski latac..... a niestety po Polsce jezdzisz PKP lub ich
    spolkami, a telefon stacjinarny mozesz miec prawie wylacznie w TPSA... to spora
    roznica.....

  • Gość: konkurent IP: *.lot.pl 27.03.04, 16:04
    Fakt- w LOT masz pelny posilek, pelny wybor napojow. W KLM masz kanap i sok.
    Cena obu linii taka sama. Any questions ?
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 17:02
    wiesz, ludzie nie maja pojecia... tylko gadaja, zeby gadac, ponarzekac.... to w
    polskiej mentalnosci podstawa...

    dopiero jak ich potraktuja wg. swoich standardow tzw 'tanie' linie, to zaczna
    latac samolotami przewoznikow tradycyjnych...

    juz wielu takich spotkalem, co sie zachlystywali tanim lataniem.... i po
    pierwszej podrozy powiedzieli, nie dziekujemy air polonii, wolimy LOT, British
    Airways czy Lufthanse....

    ciekawe, kiedy nasi mili rozmowcy powiedza to samo;-)

    Pozdrowienia i wysokich LOTow!
    A niech LOT rozwija sie dalej!
    Nowa flota, nowe polaczenia, nowy serwis!
    _____________________________
    Flying brings a LOT of joy;-)
  • Gość: jks IP: *.ucd.ie 27.03.04, 18:28
    Pojecia kolego o "no frills airlines" (jak sie je najczesciej nazywa) to Ty nie
    masz zbytniego. Jakos na Wyspach (Brytanii i Irlandii) tanie linie maja sie
    dobrze i nie widac masowego powrotu do tradycyjnych linii.
    Przynajmniej tak to wyglada z kraju, w ktorym mieszam (vide "*.ie").
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 21:15
    szanowny kolego, w irlandii i w UK sie to wszystko rozwinelo dzieki temu, ze
    cale tabuny Anglikow lataja na poludnie Europy gdzie maja swoje letnie
    domy..... a po za tym anglikow i irlandzczykow stac latac sobie gdzies co
    weekend.... wiec ma kto latac i tyle linii ma kogo wozic... dla Polaka to i tak
    jeszcze odlegla bajka, zeby leciec co weekend gdzies indziej...

    porownaj rozklady... z kazdej pipiduwy w UK/IRL jest min. kilka rejsow dziennie
    do roznych portow w Europie... z PL no-frills'y robia przewaznie 2-3 rejsy w
    tygodniu.... to powinno dac Ci do myslenia.... Panie Znawco;-)
  • Gość: jks IP: *.ucd.ie 28.03.04, 15:22
    Porazajaca logika, doprawdy. Czyli Anglicy maja duzo pieniedzy wiec lataja
    tanimi liniami, a Polacy sa biedni wiec beda laac tylko drogimi. Dosc
    skutecznie sie osmieszyles. Na przyszlosc postaraj sie bardziej.
  • Gość: .. IP: *.uvt.nl 28.03.04, 16:06
    Nie, Polacy nie maja pieniedzy na latanie ani drogimi ani tanimi liniami.
    Stad "sukces" Air Polonii i odwolane rejsy z Wroclawia.
  • lubawa1 28.03.04, 18:32
    Akurat latają do coraz więcej miast. Możesz śmiało wywalić ten cudzysłów.

    > Nie, Polacy nie maja pieniedzy na latanie ani drogimi ani tanimi liniami.
    > Stad "sukces" Air Polonii i odwolane rejsy z Wroclawia.
  • Gość: Ada Nowy Dw.Maz. IP: 80.51.73.* 26.03.04, 20:59
    Ludzie co wy wyprawiacie !!! Tyle przepychanek o budowę nowego lotniska.A
    sami nie wiecie gdzie pchać pieniądze.Kto za tym stoi.W zasięgu ręki tj.w
    Modlinie jest lotnisko i komu to służy? Co za głupcy tam rządzą.Tam gdzie
    ciasnota pchacie tańsze czartery.No tak niech chołota się cieszy że,polata
    taniej.Zamiast dać pracę jeszcze iunnym to niech terminale się bogacą a
    prowincja niech zdycha.To nazywa się snobizm.
  • Gość: benio IP: 218.80.63.* 26.03.04, 23:16
    Napisalem o tym zdzierstwie przy pomocy ukrytych oplat 3 razy przy
    okazji "tanich" lotow z Gdanska do Londynu. Przy okazji otwarcia linii, i potem
    2 razy kiedy ja zamykano z racji braku klientow.
    Pytalem kto zabiera 500% narzutu do 55 zlotych(cena wyjsciowa). 3 razy zdjeto z
    internetu cala notatke z wypowiedziami na forum.

    Podawalem jako przyklad tanie loty z Wenecji do Londynu. Latalo sie na weekendy
    lub zwyczajnie, na piwo, z lotniska polozonego 25 km od Wenecji(20 minut
    autem), i bilet kosztowal 25 funtow( o wiele mniej niz cale piwo wypite w
    piatek w nocy i w sobote)+parking auta przy lotnisku we Wloszech + kolej z
    lotniska w Stansted do centrum Londynu i z powrotem. Spalo sie gdzies u
    panienek, niezbyt pamietam...

    Prosze teraz porownac ceny w sytuacji, ktora miala miejsce w 1999 roku w PRL2:
    ze wzgledu na chorobe matki przerwalem urlop i przylecialem z Bangkoku do
    Warszawy Lufthansa za ok. 720-750 US dolarow(powrotny oczywiscie, bo musialem
    wrocic za tydzien tam do pracy). Z Warszawy do Poznania mialem do wyboru kolej
    (dlugo) i taksowke(tez dlugo) Wybralem wiec samolot.
    Skasowano mnie na 260 funtow angielskich(powrot do Warszawy po tygodniu)!!!
    Moje wrzaski i tlumaczenia milym paniom, ze za te pieniadze moge przeleciec pol
    swiata nie daly rezultatu.
    Tak wiec za 2 razy po 45 minut lotu brzeczacym kukuruznikiem(prawie)zaplacilem
    astronomiczna cene.
    W Poznaniu(do dzis nie wiem dlaczego) mialem druga odprawe paszportowa, a po
    moim grzecznym pytaniu(zmeczonym glosem po 18 godzinach latania), czy byl
    zamach stanu i Poznan oderwal sie od Macierzy - odprowadzila mnie policja na
    postoj taksowek(jeszcze godzina jazdy).

    Nie uwierze w tanie loty w PRL2, az sam nie polece!

  • Gość: Pasazer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 23:31
    Z Londynu to sobie mozna latac tanio po swiecie, bo to swiatowa metropolia i
    ogromny rynek i wiele osob lata w wielu kierunkach.... a nie to co z Polski,
    gdzie 2 pasazerow lataja na krzyz nawet na najwazniejszych trasach....

    A co do Twojej podrozy z BKK to trzeba bylo kupic bilet BKKPOZ, a nie BKKWAW i
    WAWPOZ, tak jest zawsze duzo drozej....

    Mozna naprawde niezle kombinowac z taryfami przewoznikow tradycyjnych, tylko
    trzeba wiedziec jak, a nie je negowac... bo mozna robic niezle cuda i latac
    duzo taniej 'tradycyjnymi'
  • Gość: benio IP: 218.80.63.* 26.03.04, 23:46
    Oczywiscie, ze byloby taniej leciec z biletem BKK-WAW-POZ, ale w owym czasie
    nie bylo szans na jego kupienie w Bangkoku, bo mimo 2-godzinnych staran milych
    dziewczyn nie bylo polaczenia z systemem LOT-u, a ja jeszcze musialem dotrzec z
    wysp do Bangkoku. Nie znam sie zreszta na biletowych systemach komputerowych.
    Ale podobna historia spotkala mnie parokrotnie latajac z Azji do PRL poprzez
    Frankfurt, lub z Wloch przez Hamburg do Gdanska.
    A czesto tez sie zdarza, ze dlugodystansowe linie nie maja dostepu do
    komputerow LOT-u, i trzeba osobiscie "przestawiac" bagaz we Frankfurcie czy
    Kopenhadze, zeby przylecial razem ze mna do Gdanska.
    Ale powtarzam, nie znam sie na tym. Ale tez nie sadze, zeby dzialalo tu
    lenistwo, czy niewiedza panienek w Azji lub Ameryce Poludniowej.
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 00:11
    dzialanie systemu to jedno, a kwestie bagazy to drugie....

    w kazdym systemie masz dostep do taryf publikowanych wiekszosci przewoznikow -
    w tym LOTu - stad nazwa taryf - publikowane;-)

    a co do bagazu, to nie bylo dawniej umow through check-in, dlatego nosilo sie
    bagaze..... lub mialo to miejsce, gdy mialo sie dwa oddzielne bilety dwoch
    linii lotniczych, ktore ze soba nie wspolpracowaly w tej dziedzinie.... bo za
    drogie byloby funkcjonowanie tego do korzysci z takiego porozumienia
  • lubawa1 26.03.04, 22:49
    Czy ktoś może mi jednoznacznie zdefiniować czym 'tania' linia różni się od
    tej 'zwykłej'. Proszę o przykłady z tras gdzie 'tanie' i 'zwykłe' konkurują ze
    sobą (np. AMS - BCN).
    Ja jak na razie widzę jedną różnicę - 'tanie' linie nie wystawiają paierowych
    biletów.
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 23:07
    Roznice sa oczywiste:
    tanie linie lataja miedzy A i B. przewoznicy tradycyjni swoj ruch opieraja o
    trzy segmenty ruchu: ruch tranzytowy prze wezly tranzytowe (stad angielska
    nazwa network carrier)i ruch z A do B.
    Tzw. 'tani'przewoznicy operuja na trasach, gdzie istnieje duzy potencjal ruchu
    pomiedzy A i B. Przewoznicy tradycyjni niekoniecznie, bo uzupelniaja samoloty
    ruchem tranzytowym. np. zadna linia 'niskokosztowa' nie latalaby z Rzeszowa do
    Bilbao, bo by z niej nie wyzyla, a pasazerowie na takiej i wielu podonych
    trasach tez sie zdarzaja.
    po za tym kwestia serwisu:
    tani przewoznicy korzystaja zazwyczaj z drugorzednych lotnisk (np. Bratyslawa
    jest takim drugorzednym lotniskiem dla Wiednia). Powiedzmy, ze dla Warszawy
    takim lotniskiem bylby Radom.
    Na lotnisku pasazer zazwyczaj 'sam sie obsluguje' - tzn. sam niesie bagaz do
    samolotu (moze go zabrac duzo mniej - np. w Ryanair bezplatnie tylko 5 kilo a
    nie 20-23 jak u tradycyjnych);
    odleglosc miedzy fotelami w samolocie moze byc mniejsza nawet o 5 cali, co przy
    sredniej odleglosci ok 30 cali jest dosyc istotna roznica.
    w tanich liniach lata minimalna liczba stewardes, taka jaka jest wymagana w
    zakresie bezpieczenstwa. przewaznie 4 zamiast 5-7 w zaleznosci od wielkosci
    samolotu
    linie niskobudzetowe lataja zazwyczaj duzymi samolotami (min.150 miejsc), bo
    wowczas koszt miejsca jest nizszy niz w malym samolocie - stad przewoznicy Ci
    lataja tylko na trasach o duzym potencjale ruchu, zeby mogli oferowac chociaz
    jedno polaczenie dziennie
    w liniach 'nisko-kosztowych' nie ma bezplatnego serwisu pokladowego -
    kateringu, gazet, czesto nie ma magazynu pokladowego. Ostatnio Ryanair
    postanowil zrezygnowac ze stolikow, oparcia nie sa rozkladane i nie ma kieszeni
    w fotelu, a instrukcja bezpieczenstwa jest przyklejona do fotela.
    Tych roznic jest jeszcze troche, moglbym jeszcze popisac tutaj...
  • lubawa1 26.03.04, 23:46
    Dlatego dałem przykład AMS - BCN bo tam różnice nie są tak oczywiste. Chodzi mi
    o lot bezpośredni, nie z przesiadką i potem gdzieś dalej.
    - Zatem kwestia 'drugorzędności' lotniska. I Barcelona i Schiphol nie są raczej
    drugorzędnymi lotniskami :)
    - Obsługa na obu lotniskach jest taka sama zarówno dla npasażerów np. Easy Jet
    jak i dla KLM
    - Fotele są ustawione podobnie. (OK. W tanich nie ma klasy biznesowej). W Easy
    Jet nie ma numeracji siedzeń, za to w BasiqAir już jest.
    - Co do ilości stewardess - nie liczyłem ;)
    - Co do słynnych posiłków. KLM zredukował go do 0,2 l soczku + obrzydliwej buły
    + kawy. W Basiq i EasyJecie istotnie trzeba płacić (przynajmniej jednak Basiq
    ma smaczna jedzenie i b. dobrą herbatę)

    Dodam, że na AMS - BCN latają zarówno 'zwykli' (KLM, Iberia) jak i 'tani'
    (EasyJet, BasiqAir). Iberią nie leciałem, miałem jednak okazję porównać serwis
    trzech różnych linii na tej samej trasie i wierz mi, standardem zaczynają
    zbliżać się do siebie... (cenami też :))
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 23:52
    jak pisalem wczesniej KLM prawie sie wyniosla na tamten swiat, zreszta nigdy
    nie rozpieszczala... ich strategia to przewiesc kazdego skadkolwiek
    dokadkolwiek, zeby jakos wyjsc na swoje..... to zreszta taka linia tradycyjna
    bliska no-frills'om - marniutka, o slabym serwisiem...

    a co liczby foteli, to nie gra roli czy jest klasa biznese czy nie... fotele w
    samolocie mozesz rozstawiac w rzedach od min 28 cali w gore....

    linie tradycyjne maja glownie po 32 - 34 cale... wiec chodzi o miejsce na
    nogi...

    A co do lotnisk, do niektore linie uzywaja Roterdamu jako Amsterdamu, a Gerony
    jako Barcelony.... i wtedy juz nie jest tak rozowo.....

    Basiq wlasnie sie wynosi ze Schiphol do Roterdamu
  • lubawa1 27.03.04, 00:00
    > A co do lotnisk, do niektore linie uzywaja Roterdamu jako Amsterdamu, a
    Gerony
    > jako Barcelony.... i wtedy juz nie jest tak rozowo.....

    Jak najbardziej chodziło mi o Schiphol i Barcelonę.

    > Basiq wlasnie sie wynosi ze Schiphol do Roterdamu

    Basiq do BCN lata (jeszcze) z AMS. A Rotterdam wcale nie jest na jakimś
    zadupiu - w sumie to spore miasto :)
    Lotnisko jednak mają małe, acz bardzo miłe. Wielce podobało mi się :)
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 00:26
    zgoda RTM jest ok..... ale nie kazde lotnisko dla no-frills'ow jest tak mile i
    tak blisko polozone...

    wez pod uwage zadupia w stylu: Torp (vel Oslo), Hahn (vel Frankfurt), Buveais
    (vel Paryz), Gerona (vel Barcelona) czy miejsca gdzie no-frills'y laduja 'w
    Sztokholmie' .... - to tak jakby Łódź (gdzie z powodow technicznych nie moga
    latac nofrills - za krotki pas) czy Radom nazwac Warsaw South albo Bydgoszcz -
    Warsaw North;-)
  • Gość: jks IP: *.ucd.ie 27.03.04, 18:40
    I jak sie do tych uczonych wywodow maja huby Ryanaira w Charleroi, Hamm
    (Frankfurt), Gironie i kilka innych, nie liczac oczywiscie glownych w Londynie
    Stansted (Ryanair lata tez na Gatwick i Luton) i Dublinie?
    Cos byle amerykanskie wojskowe lotnisko w Hamm nie bardzo pasuje do wizji ze "
    Tzw. 'tani'przewoznicy operuja na trasach, gdzie istnieje duzy potencjal ruchu
    pomiedzy A i B"
    Albo dalej:
    > Przewoznicy tradycyjni niekoniecznie, bo uzupelniaja samoloty ruchem
    > tranzytowym. np. zadna linia 'niskokosztowa' nie latalaby z Rzeszowa
    > do Bilbao, bo by z niej nie wyzyla
    Tylko czemu na wyspach mnostwo linii (typu FlyBE, BMI Baby, AirWales, AerArann
    czy glowne Ryanair i EasyJet) lata z Southampton, Bristol, Cardiff, Knock (to
    zagadka), Shannon, East Midlands, Prestwick i wielu innych?
  • Gość: jks IP: *.ucd.ie 27.03.04, 18:43
    > I jak sie do tych uczonych wywodow maja huby Ryanaira w Charleroi, Hamm
    > (Frankfurt), Gironie
    Mialo byc Hahn, a nie Hamm
  • Gość: Inny Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 20:59
    a wyspy to co innego, bo stamtad dokadkolwiek nie mozna dojechac wiec sie
    lata.... a tu sa koleje, autobusy, samochody....

    no i anglicy i irlandczycy maja ciut wiecej w kieszeni byc co chcwila gdzies
    leciec... a w Polsce nawet 'taniochami' nikt nie bedzie czesto latal, bo i to
    bedzie wydarzeniem, jak za wyjazd na weekend zaplaci 1500 zl z hotelem i
    przelotem za dwie osoby.
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 21:06
    tak sie maja, ze to nie 'hubs' a 'bases' jesli juz, bo hub'y to wezly
    tranzytowe, a no-frills'y woza ruch z A do B, a nie tranzytuja, nawet to jest
    wpisane w ich rozkladach vide FR (Ryanair)
  • Gość: Szyszek IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 28.03.04, 11:48
    W Ryanair masz 20 kg bezpłatnego bagażu (normalnie oddawanego podczas Check-in,
    a oprócz tego 7 kg podręcznego i tylko ten (jak sama nazwa wskazuje) niesiesz
    ze sobą.
  • Gość: SASik IP: *.uvt.nl 28.03.04, 12:01
    Nieprawda, w Ryanair jest 15 kg bezplatnego bagazu.
  • Gość: SASik IP: *.uvt.nl 28.03.04, 12:02
    Nieprawda, limit bezplatnego bagazu w Ryanair to 15 kg.
  • Gość: Szyszek IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 28.03.04, 12:17
    Sorry, zmniejszyli, w grudniu było 20.
    Pozdufka
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 23:12
    glownie ma to miejsce na takich trasach, gdzie istnieja duze potoki pasazerskie.
    np. LONDUB
    na tej trasie lata dziennie ok 40 rejsow tradycyjnych i pewno tyle
    samo 'niskobudzetowych'. to jest obecnie najbardziej oblozona trasa w Europie.
    Trzeba jednak zauwazyc, ze polaczenia sa wykonywane do 5 lotnisk w LON, ale
    kazde z nich uznawane jest za obslugujace inny rynek/segment rynku.

    Cos takiego mozliwe jest na trasach, gdzie rocznie przewozi sie minimum 5 mln
    pasazerow jesli nie wiecej.

    Generalnie przewoznicy nisko budzetowi nie staraja sie konkurowac z
    tradycyjnymi, bo sa niestety skazani na przegrana, bo przewoznicy tradycyjni
    lataja czesciej i sa zdolni zaoferowac taryfy jak przewoznicy niskobudzetowi
    latajac czesciej, oferujac duzo lepszy standard serwisu i jeszcze mile do
    programu dla czesto podrozujacych pasazerow.

  • Gość: tez pasazer IP: *.acn.pl 27.03.04, 13:27
    Drogi ekspercie, popatrz na dane a sam dojdziesz do wniosku co czeka LOT
    przy koszcie oferowanego fotela trzy do czterech razy wyzszym niz w tanich
    liniach nie ma szans na przetrwanie i na inwestorow
    kapitalizacja gieldowa Jetblue jest wyzsza niz American Airlines a Ryanaira
    wyzsza niz British Airways
    25% ruchu point to point w Europie obsluguja juz linie niskokosztowe za dwa
    lata bedzie to 40%
    nikt nie bedzie chcial placic ponad tysiac zlotych za najtanszy bilet z
    Warszawy do Amsterdamu, gdy na te trase wejda tanie linie
    ceny spadna o polowe, tak jak na trasie Warszawa - Londyn po pojawieniu sie Air
    Polonii
    skoncza sie kartelowe zmowy cenow LOT-u i kolegow LOT-u (patrz LOT - Lufthansa,
    LOT - KLM, etc)
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 16:51
    wierz w cuda....
    wlasnie airpolonia wchodzi na rejsy do tzw. Frankfurtu - czyli do oddalonego od
    FRA o 120km Hahn. Oferuje Ci 2 rejsy w tygodniu - LOT i Lufthansa - ma ich
    dziennie 6, a w tygodniu 42....
    no i co wybierasz... oczekiwanie pare dni na nstepny rejs air polonii, czy
    podroz jednym z 6 rejsow dziennie LO/LH?

    a co do ruchu point2point, to akurat w Polsce jest on za maly by wypelnic jeden
    duzy samolot jakimi lata airpolonia i inne tzw. tanie linie, wiec musisz
    bazowac na mniejszych samolotach i dopychac je ruchem tranzytowym....
  • Gość: Pasazer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 16:54
    wierz w cuda....
    wlasnie airpolonia wchodzi na rejsy do tzw. Frankfurtu - czyli do oddalonego od
    FRA o 120km Hahn. Oferuje Ci 2 rejsy w tygodniu - LOT i Lufthansa - ma ich
    dziennie 6, a w tygodniu 42....
    no i co wybierasz... oczekiwanie pare dni na nstepny rejs air polonii, czy
    podroz jednym z 6 rejsow dziennie LO/LH?

    a co do ruchu point2point, to akurat w Polsce jest on za maly by wypelnic jeden
    duzy samolot jakimi lata airpolonia i inne tzw. tanie linie, wiec musisz
    bazowac na mniejszych samolotach i dopychac je ruchem tranzytowym....

    A kapitalizacja jest dobra, kiedy bawisz sie na gieldzie... ale niezaleznie od
    tego co na gieldzie siatka powinna byc rentowna (u przewoznikow tradycyjnych)
    albo dany rejs dla przewoznika tzw. 'taniego'

    A co do KLM-LOT - to nie ma tu zadnej zmowy kartelowej.... ani zadnego
    porozumienia... ja wiem, ze to najprosciej powiedziec, bo wtedy podburzy sie
    ludzi.... ale LOT nie umawia sie z KLMem w sprawie cen, bo miedzy soba
    konkuruja....
  • norge75 27.03.04, 23:37
    > wierz w cuda....
    > wlasnie airpolonia wchodzi na rejsy do tzw. Frankfurtu - czyli do oddalonego
    od
    >
    > FRA o 120km Hahn. Oferuje Ci 2 rejsy w tygodniu - LOT i Lufthansa - ma ich
    > dziennie 6, a w tygodniu 42....
    > no i co wybierasz... oczekiwanie pare dni na nstepny rejs air polonii, czy
    > podroz jednym z 6 rejsow dziennie LO/LH?
    >

    Dodam jeszcze ciekawostke. SAS utworzyl tania linie "snowflake". Lataja do
    roznych interesujacych miejsc, w tym z Kopenhagi do Sarajewa. W ubieglym roku o
    ile dobrze pamietam lot na tej trasie odbywal sie raz w tygodniu, teraz juz dwa
    razy. Pewnego razu lot z jakiegos powodu zostal odwolany i co zaproponowano
    pasazerom w Sarajewie? Przebookowanie na nastepny dostepny lot tej linii, tzn.
    na lot za 7 dni!! W sumie i tak niezle, bo przeciez linie 'no frills' nie
    gwarantuja niczego, wiec dobrze ze zaproponowali rebooking. Nie wiem jak to sie
    skonczylo, ale pasazerowie z Sarajewa w koncu jakos dotarli do Kopenhagi.

    Nigdy nie lecialem Snowflake, ale podobno jest niezly, mimo incydentu opisanego
    powyzej. Polecam SAS.
  • Gość: Agnieszka IP: *.telkom-ipnet.co.za 27.03.04, 08:17
    to wspaniale ze bedziemy mogli dokonac wyboru pomiedzy przelotem w Polsce dla
    rodziny za ponad 2.000 tys zl /taka cene znalazlam dla LOT a ..... mama
    nadzieje duzo nizsza oferowana aktualnie przez nowe linie, szukam teraz
    cennika, pa
  • Gość: LOTnik IP: *.lot.pl 27.03.04, 16:15
    Przyklad traktowania przez low-costa:
    Trasa: BUD-Londyn
    lot Sky Europe przez 2 dni, zadnego przepraszam, zadnej rekompensaty
    i "przelozenia" na inne linie. Wegrzy grzecznie odcholdzili z kwitkiem, ja po
    wykloceniu sie dostalem STANBY na najblizszy rejs. Tez go odwolali.
    Wracalem z STN do Pragi easyjetem. REJS opozniony o 9 godzin- nie zapewnili
    zadnego posilku, innego polaczenia. Uslyszalem "taki life!".
    Teraz, kiest ceny LOTu czy innych przewoznikow tradycyjnych sa praktycznie
    zblizone do "low-costa"- wybieram NORMALNA linie. Mniej stresow i wygoda.
  • Gość: Obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 16:56
    oj, zebys sie nie zdziwila ja szybko sie zawiedziesz.... ze o tanim liniach
    duzo sie mowi, ze sa tanie, a jak obliczysz wszystko to wyjdzie, ze nawet sa
    drozsze od tradycyjnych....
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 17:08
    LOT chcial przeniesc swoje czartery do 'taniego' terminalu, zeby obnizyc koszty
    dla swoich pasazerow.

    Co powiedzial PPL (Polskie Porty Lotnicze) czyli zarzadzajacy lotniskiem na
    Okeciu: NIE, bo NIE.

    Tak sie traktuje rodzimego przewoznika bazowego.... robiac wszysko mu wbrew...
    Coz Zarzad PPL to po czesci dawni LOTowcy, ktorzy sie obrazili na LOT i z
    reszta PPLu (ktora tez nie cierpi LOTu za to, ze ten istnieje i przywozi do WAW
    coraz wiecej pasazerow, wiec trzeba rozbudowywac terminale), wiec PPL robi
    LOTowi wbrew! Typowo po polsku!

    Jesli cos dobrze idzie mojemu sasiadowi, to ja mu pomoge w tym by nie byl za
    dobry - to jest styl w jakim dziala PPL!
  • ffred 27.03.04, 17:15
    I bardzo dobrze,z e powiedzili LOTowi nie. Chartey AirPolonii beda z glownego
    terminalu wiec LOT nie powinien byc gorszy. LOT chce latac czarterami z
    terminalu dla tanuch linii tylko dlatego, zeby zahamowac rozowj tanich linii.
    Terminbla Etiuda jest maly i w ciagu godziny moze obsluzyc chyba 2 samoloty.
    Tak wiec miedzy 6.00 a 22.00 mzoe odleciec 32 samoloty. LOT chtenie zajaby
    kilka z tcyh slotow tylko, zeby zablokowac je dla tanich linii. Co za duzo to
    niezdrowo. PPL jest monopoliusta, ale w sprawie tanuch linii dziala wyjatkowo
    liberalnie! Za to im jestem wdzieczny!
  • Gość: Pasażer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 21:10
    buda o nazwie Etiuda, jak sam PPL zapowiedzial jest dostepny dla kazdego, wiec
    nie mozna zabraniac niektorym liniom wykorzystywania go.... a PPL zabrania....

    a jesli przepustowosc terminala wynosi 2 rejsy na godzine, to jesli sa tam
    wolne sloty, to moze je otrzymac kazda linia....

    a PPL jest takie liberalne wobec no-frills'ow, dlatego, ze czesc zarzadu PPL to
    byli dyrektorzy z LOTu, ktorzy sie od razu na LOT obrazili, mimo, ze latami
    zyli z tej firmy.... a teraz robia wszystko wbrew.... nieladnie.... no coz, to
    typowo po polsku
  • ffred 27.03.04, 21:36
    Czartery LOTu moga sobie latac z Etiudy, ale miedzy 23.00 a 6.00, zeby nie
    blokowac tanich linii. FAKT jest taki, ze to LOT jest od 75 lata monopolista i
    nowym przewoznikom nalezy sie ochrona UOKiK! Znamy juz innych monopolistow
    (np.: TPSA i PKP). To tylko dzieki nim zawdzieczamy wysokie ceny i marne
    uslugi. Ciesze sie, ze ktos czuwa, zeby taka taka sytuacja sie nie powtorzyla w
    lotnictwie pasazerskim.

    Co do Twojego komentarza, ze cos jest "typowo po polsku," to proponuje sie raz
    na zawsze odwalic od Najjasniejszej Rzeczypospolitej Poskiej, bo juz nie moge
    sluchas narzekan jak jest zle i jaka Polska i Polacy sa beznadziejni. Polska to
    wspanialy, mlody, ambitny i otwarty kraj. Mamy WIELE problemow, ale zawsze
    jakos sobie z tym radzimy! W Polsce niemodnie jest mowic, ze cos jest dobre i
    cos sie udaje. Zawsze trzeba narzekac. Ja mowie temu BASTA!!! Polska jest COOL
    i kropka!


    Gość portalu: Pasażer napisał(a):

    > buda o nazwie Etiuda, jak sam PPL zapowiedzial jest dostepny dla kazdego,
    wiec
    > nie mozna zabraniac niektorym liniom wykorzystywania go.... a PPL
    zabrania....
    >
    > a jesli przepustowosc terminala wynosi 2 rejsy na godzine, to jesli sa tam
    > wolne sloty, to moze je otrzymac kazda linia....
    >
    > a PPL jest takie liberalne wobec no-frills'ow, dlatego, ze czesc zarzadu PPL
    to
    >
    > byli dyrektorzy z LOTu, ktorzy sie od razu na LOT obrazili, mimo, ze latami
    > zyli z tej firmy.... a teraz robia wszystko wbrew.... nieladnie.... no coz,
    to
    > typowo po polsku
  • lubawa1 28.03.04, 00:50
    ffred napisał:
    > Co do Twojego komentarza, ze cos jest "typowo po polsku," to proponuje sie
    raz
    > na zawsze odwalic od Najjasniejszej Rzeczypospolitej Poskiej, bo juz nie moge
    > sluchas narzekan jak jest zle i jaka Polska i Polacy sa beznadziejni. Polska
    to
    >
    > wspanialy, mlody, ambitny i otwarty kraj. Mamy WIELE problemow, ale zawsze
    > jakos sobie z tym radzimy! W Polsce niemodnie jest mowic, ze cos jest dobre i
    > cos sie udaje. Zawsze trzeba narzekac. Ja mowie temu BASTA!!! Polska jest
    COOL
    > i kropka!

    Brawo ffred!! Święte slowa. Nic dodać, nic ująć!!!
  • Gość: BumBum IP: 129.81.192.* 27.03.04, 23:15
    Czy faktycznie jestes "Pasazerem", czy moze
    (co bardziej prawdopodobne...) pracownikiem
    LOT-u? We wszystkich swoich wypowiedziach
    zachowujesz sie bowiem jak rzecznik prasowy LOT-u!
  • Gość: flightins IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 23:19
    Taaa, który pasażer bronił by tak złodziejsko drogiego i upadającego już
    przewożnika z samolotami co mają silniki posklejane taśmą i ledwie co latają do
    czasu...
  • Gość: wścibski IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.03.04, 17:15
    Może w końcu ktoś to wie ... Bo jak na razie, to wszystko wskazuje na to, że na
    wieki pozostaniemy z naszym ulubionym, wspaniałym Okęciem. Politycy się tasują,
    kolejne rządy sie zmieniają, wszyscy obiecują i nic z tego nie wynika ! Takie
    małe polskie piekiełko. Ciekaw jestem, co następny rząd tym razem naobiecuje
    ludzim. Kolejne inwestycje w Białej Podlaskiej ?
  • Gość: Pawel IP: *.rev.o1.com 28.03.04, 08:47
    Bardzo interesujace wypowiedzi - przeczytalem wszystkie i wiele sie
    dowiedzialem o sprawach latania.
    Jestem ciekawy czy ktos kto lecial przez Nowy Jork tak jak ja z innego mista w
    USA i dalej do Warszawy i spowrotem z WAW-JFK i dalej z przesiadka.Moja cala
    pdroz do WAW z wielkimi tarapatami za wyjatkiem w moim pojeciu "zarcia
    polskiego" w samototach LOT.Czy ktos inny ma na ten temat jakies zdanie?
    moj e-mail ppi54@yahoo.com .
  • Gość: maler IP: *.metronet.pl 28.03.04, 10:55
    Jaki procent Polaków leciał kiedykolwiek samolotem? Jaki procent z tych co
    lecieli zapłacili za to własne pieniądze? Leciałem LOt-em do Wiednia za 1200zł(
    nie płaciłem) bilet w klasie biznes w tym samym samolocie kosztował 3000zł!
    Leciałem LOT-em do Rzymu, połowę pasażerów stanowili polscy księża ( lot
    rejsowy).Kto płacił za setki lotów pani senator Grześkowiak, senatora Struzika,
    prezydenta Łodzi i tysięcy innych urzędników państwowych i biznesmenów - My-
    podatnicy i klienci.Może to jest też przyczyna "konkurencyjności LOT-u.Dla
    przeciętnego Polaka lot samolotem to taka sama abstrakcja jak lot na księżyc.
    Nie leci się dla samego latania, leci się po coś, weekednd w Wiedniu za 3000 a
    niechby nawet za 1500zł- dla kogo?
  • Gość: Szyszek IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 28.03.04, 11:41
    Panie Pasażer, jakoś nie bardzo mi się chce wierzyć, ze nie pracujesz w LOT,
    ale niech tam byc może rzeczywiście jesteć miłośnikiem lotnictwa. Półtora roku
    temu pojechałem za 600 zł (return) autokarem do Londynu. Bilet lotniczy
    kosztował wtedy bez mała tyle, ile bilet z Londynu do USA! W grudniu ubr.
    przyleciałem po raz pierwszy do Polski, a ściślej mówiąc do Berlina (mieszkam w
    Szczecinie). Bilet Ryanaira + koszt autobusu na lotnisko w Stansted kosztował
    mnie łącznie 55 funtów (return). Teraz na początku maja lecę Easyjetem za 30
    funtów + 10 za dojazd na lotnisko Luton (return). Sorry, ale za takie pieniadze
    nigdy nie poleciałbym do Polski tradycyjnymi liniami. Zgadza się, że Air
    Polonia nie ma jakichś extra cen, ale oni robią dokładnie to, co Ty opisałeś
    wcześniej na podstawie tradycyjnych lini, zarabiają póki jest jeszcze mniejsza
    konkurencja. Lada dzień wejdzie Wizz Air, potem (mam nadzieję) Ryanair i
    EasyJet, i Air polonia, tez stanieje. A co do kwestii czasu podróży, to low
    costy (jak zapewne dobrze wiesz) nie są przeznaczone do podróży biznesowych.
    Dodając jeszcze kwestię opóźnień i odwołań w Ryanairze 92 % samolotów
    przylatuje o czasie, a 98% w ciągu godziny, więc te przypadki są incydentalne,
    które trzeba wliczyć sobie w "koszta". Jednak w sumie: Wiwat low cost airlines
  • Gość: SASik IP: *.uvt.nl 28.03.04, 11:59
    OK, Szyszek, ale porownaj sobie rowniez liczbe ludnosci Londynu (wraz z
    oplotkami), nie wspominajac o porownaniu brytyjskich zarobkow z polskimi.
    Bardzo prosto sie to przeklada na liczbe lotow i wypelnienie miejsc w tychze.

    Po prostu wiekszosc Polakow nie stac na latanie w ogole, nawet tanimi liniami.
    Stad klopoty AirPolonii, miala byc tania i ogolnie super, ale pojawily sie
    problemy ze znalezieniem chetnych na te loty. W Wielkiej Brytanii istnieje
    mnostwo tanich linii, bo ma kto nimi latac. Brytyjczycy lataja tanimi liniami
    do miejsc atrakcyjnych turystycznie. Niestety, Polska jest glownie destynacja
    biznesowa i wiekszosc cudzoziemcow nie przylatuje tu w celach turystycznych.
    Warszawa czy Krakow nie moga konkurowac turystycznie z Praga czy nawet
    Budapesztem. Stad - czesciowo - drogie bilety. Porownaj sobie takze ceny
    biletow na loty z krajow zachodnich (np. z Amsterdamu) do "atrakcji"
    turystycznych typu Skopje, Tirana, Sarajewo, Bukareszt, czy Sofia (piekne
    miasto, btw). Zwykle sa drozsze niz do Nowego Jorku. Miejsce musi byc
    atrakcyjne, aby byli chetni, zeby tam latac.

    pozdrowienia
  • Gość: Szyszek IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 28.03.04, 12:27
    Oczywiście zgadza się, że w stosunku do zarobków latanie w Polsce jest drogie
    ale tak jest ze wszystkim dlatego wole pracować w budowlance w Londynie, niż w
    biurze w Szczecinie. Ale tym bardziej drogie jest latanie tradycyjnymi liniami.
    Co do lotów turystycznych, często otwarcie nowej (taniej) linii "pobudza"
    lotnisko i cały region (vide Ryanair do Charleroi). Mam nadzieję, że Anglicy
    zaczną latać również turystycznie do Polski (do czego zresztą zawsze ich
    zachecam, zachwalając na przykład Kraków) po otwarciu kolejnych lini do Polski.
    PZ
  • Gość: jacek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 13:44
    tanie linie w srodku Warszawy, zadnych szans dla regionalnych/malych lotnisk
    w perspektywie przegrane procesy z powaznymi liniami lotniczymi o koszt obslugi
    oi odszkdowania - przejechal sie na tym Berlin - towarzysze z ppl nic sie nie
    ucza -

    a przy okazji wychodzi ze nie potrzeba drogiego terminala (ostatni przekret
    sld) tylko taniego lotniska
  • Gość: tez pasazer IP: *.acn.pl 28.03.04, 17:06
    Nie calkiem, bo Airpolonia lata nie tylko z Warszawy, ale tez z Katowic,
    Wroclawia, Poznania i Gdanska
    do Londynu z 4 miast w Polsce, a dla porownania LOT i BA z dwoch, do Paryza z
    trzech, a LOT i AF z dwoch, dp Brukseli z dwoch a LOT i SN z jednego
    to jednak inna strategia bo pasazerowie nie musza, jak w Locie, przesiadac sie
    na Okeciu

  • Gość: jacek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 18:00
    pogadamy jak beda juz konkretne dane - z jakiego miasta najwiecej PAX-ow
    poza tym mnie tez chodzi odlin i Sochaczew ...
  • cbacba 28.03.04, 21:08
    Gość portalu: jacek napisał(a):

    > pogadamy jak beda juz konkretne dane - z jakiego miasta najwiecej PAX-ow
    > poza tym mnie tez chodzi odlin i Sochaczew ...

    mieszkasz w Polsce i nie umiesz pisac po polsku-przeczytaj swoja wypowiedz
    powyzej. Co za wstyd!!!!!!!!!!

    a jacus to protestowac, strajkowac byle tylko nie
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 29.03.04, 09:40
    gdybym ci wytknal glabie te wszystkie twoje gwarowe tekst, brak logiki i inne
    bzdury, ktorymi pracowiccie zasmiecasz to forum - bylbys bardziej czerwony ze
    wstydu od buraka ...
    mimo ze sie swojego buractwa wypierasz ...
  • cbacba 28.03.04, 21:04
    jacus napisal:
    > tanie linie w srodku Warszawy, zadnych szans dla regionalnych/malych lotnisk
    > w perspektywie przegrane procesy z powaznymi liniami lotniczymi o koszt
    obslugi
    ALE ty PRZECIEZ PROTESTOWALES ROZBUDOWIE PASA LOTNICZEGO POD WROCLAWIEM KILKA
    TYGODNI TEMU.

    a jacus to protestowac, strajkowac byle tylko nie pracowac i nic nie budowac
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 29.03.04, 09:43
    1. o pasach lotniczych po Wroclawiem nie mam zielonego pojecia- wiec sie nie
    wypowiadam

    2. kazda rozbudowa pasow, lotnisk itp powinna byc poprzedzona dyskusja analiza
    itp - a nie na lapu capu ...

    3. i tak wszyscy wiedza ze jestes komunnistycznym pajacem
  • Gość: podróżnik IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.03.04, 16:35
    Dobrze, że otwarto nowy terminal dla tanich linii ale co dalej po wycofaniu się
    Hiszpanów z rozbudowy lotniska Okęcie po wygranym przetargu. Czy podanicy
    dowiedzą się ile odszkodowania zapłaci firma po wycofaniu się z realizacji,
    przy dumpingowych cenach? i jak długo informacje o rozbudowie lotniska będą
    utajniane? Może Gazeta Wyborcza opisze sytuację w PLL LOT?
  • Gość: jacek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 16:59
    zas w szczegolnosci stolek - w gospodarce od czasu do czasu pojawia sie pare
    slow gorzkiej prawdy o PLL Lot, bliskim zamknieciu sklepow bezclowych -
    natomiast w stolku betonowy bartoszewicz wsparty miazdzyca suchorzeswkim i
    klozet urbanista domaradzkim pieja z zachwytu nad lewym przetargiem,
    naginaniem prawa i prowizorka na O'Kanciu - pozbawionym dojazdow i blokujacym
    rozwoj miasta jak rowniez lotnictwa w Polsce
    w tej sprawie gazeta zachowuje sie doprawdy po bolszewicku - czyli haniebnie
  • cbacba 28.03.04, 21:13
    bo beda musialy byc wybudowane.

    ....ale jak znajad sie protestujace jacusie-placusie to budowa drog sie opozni
    na 100%.

    a jacus to protestowac, strajkowac, byle tylko nie pracowac i nic nie budowac
  • Gość: jacek IP: *.u.mcnet.pl 29.03.04, 09:33
    ktoredy ????

    w tunelu czy napowietrzne ???

    byles kiedys w zyciu w Warszawie ???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka