Dodaj do ulubionych

Serwis LOTu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 20:25
Cytat z inneg forum:
Może kontrowersyjny... może oczywisty... i nietypowy, rozpatrzmy go od
strony nielotniczej, lecz z perspektywy pasażera... jakim by mój topic nie
był, ciekawe co powiecie... Jestem pasjonatem lotnictwa i latam nie tylko z
potrzeby, ale także czasem dla samej przyjemności LOTu... I tej
przyjemności... odczuwam coraz mniej... Kiedyś uważałem LOT za naprawdę
dobrą linię... Trochę historii... Nie tak dawnej znowu ;-), pierwszy raz
leciałem w roku 1998 (od tego czasu 20 lotów, w tym 16 LOTem)...

Kiedyś na pokładzie pasażerów witały atrakcyjne i miłe stewardessy... Latały
dobre, no, w miarę dobre i sprawne samoloty. Bilet (mam dowody!) kupiłem do
GDN za 42,80 zł (w 1 stronę). Zapowiedzi kapitańskie były porządne... Co dla
mnie ważne, wbrew pozorom, catering był niezły... Najczęściej latam na
trasach krajowych... Podczas lotu dostawało się batony, kanapki i picie
(duży wybór wszystkiego), chusteczki odświeżające... Tymczasem obsługa
kabinowa, a przynajmniej jej część, jest już przeciętna (nie tylko moja
opinia), rozkład ciągle ulega zmianom (a dla mnie ważne jest, czym lecę)...
samoloty (przykładem SPLDB) psują się już po 2 dniach od zakupu ;-) , ERJty
znaczy... Awarie coraz częściej (ostatnio SPLOB). Bilety coraz droższe...
Kapitanowie gadają "na odwal się".... No i podczas lotu... chusteczki
odświeżające dają tylko jak się upomnę ;-) (robię to, serio)... Podczas lotu
dostaje się już tylko 2 delicje i soczek w kartoniku ;-). Gdzie czasy
EuroLOTowskich ciastek Danish Pastry, kanapek i wyboru herbaty, kawy,
soków... Flota dziadzieje, catering do kitu... LOT się sypie...

Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • norge75 Re: Serwis LOTu 18.05.04, 20:42
      Zamiast LOTu moglbys wpisac jakakolwiek linie lotnicza w swoim tekscie:
      Lufthanse, Austrian, Braathens, SAS, Swiss, KLM, bmi, Iberie i tekst bylby w
      zasadzie rownie prawdziwy. W calej branzy jest kryzys i trzeba oszczedzac. W
      porownaniu z wymienionym powyzej towarzystwem, serwis Lotu jest w dalszym ciagu
      WYSMIENITY. Poza tym nie mozesz zaprzeczyc, ze dzieki istnieniu konkurencji
      ceny biletow na wielu trasach zostaly obnizone.

      Przydalaby sie nowa, bardziej profesjonalna i czytelna strona internetowa. W
      ramach oszczednosci Lot moglby takze wprowadzic bilety elektroniczne.

      > Cytat z inneg forum:
      > Może kontrowersyjny... może oczywisty... i nietypowy, rozpatrzmy go od
      > strony nielotniczej, lecz z perspektywy pasażera... jakim by mój topic nie
      > był, ciekawe co powiecie... Jestem pasjonatem lotnictwa i latam nie tylko z
      > potrzeby, ale także czasem dla samej przyjemności LOTu... I tej
      > przyjemności... odczuwam coraz mniej... Kiedyś uważałem LOT za naprawdę
      > dobrą linię... Trochę historii... Nie tak dawnej znowu ;-), pierwszy raz
      > leciałem w roku 1998 (od tego czasu 20 lotów, w tym 16 LOTem)...
      >
      > Kiedyś na pokładzie pasażerów witały atrakcyjne i miłe stewardessy... Latały
      > dobre, no, w miarę dobre i sprawne samoloty. Bilet (mam dowody!) kupiłem do
      > GDN za 42,80 zł (w 1 stronę). Zapowiedzi kapitańskie były porządne... Co dla
      > mnie ważne, wbrew pozorom, catering był niezły... Najczęściej latam na
      > trasach krajowych... Podczas lotu dostawało się batony, kanapki i picie
      > (duży wybór wszystkiego), chusteczki odświeżające... Tymczasem obsługa
      > kabinowa, a przynajmniej jej część, jest już przeciętna (nie tylko moja
      > opinia), rozkład ciągle ulega zmianom (a dla mnie ważne jest, czym lecę)...
      > samoloty (przykładem SPLDB) psują się już po 2 dniach od zakupu ;-) , ERJty
      > znaczy... Awarie coraz częściej (ostatnio SPLOB). Bilety coraz droższe...
      > Kapitanowie gadają "na odwal się".... No i podczas lotu... chusteczki
      > odświeżające dają tylko jak się upomnę ;-) (robię to, serio)... Podczas lotu
      > dostaje się już tylko 2 delicje i soczek w kartoniku ;-). Gdzie czasy
      > EuroLOTowskich ciastek Danish Pastry, kanapek i wyboru herbaty, kawy,
      > soków... Flota dziadzieje, catering do kitu... LOT się sypie...
      >
      > Co Wy na to?
      • Gość: antois Re: Serwis LOTu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 20:46
        Widzę, że dawno nie leciałeś Lotem. Teraz serwis jest zupełnie inny niż przed
        miesiącem jest okrojony radykalnie, powtarzam RADYKALNIE okrojony, zarówno w
        przede wszystkim w klasie ekonomicznej ale też w bizanesowej.
        Poza tym prezes Grabarek zapowiedział płatne jedzenie i picie już wkrótce. Nic
        za darmo. Ciekawe czy wtedy bilety potanieją???
        • norge75 Re: Serwis LOTu 19.05.04, 02:03
          > Widzę, że dawno nie leciałeś Lotem.

          Czy polowa kwietnia to wystarczajaco dawno?

          Teraz serwis jest zupełnie inny niż przed
          > miesiącem jest okrojony radykalnie, powtarzam RADYKALNIE okrojony, zarówno w
          > przede wszystkim w klasie ekonomicznej ale też w bizanesowej.

          OK, sprawdz dla porownania nowy (od 1 kwietnia), "ulepszony" serwis Lufthansy.
          Nawet na trasach 3-godzinnych (FRA-ATH) otrzymasz tylko ciepla smierdzaca
          kanapke. Na trasach krotszych (np. MUC-LHR, prawie 2 godziny lotu) czesto nie
          ma juz w ogole serwisu drinkowego, tylko rozrzucja pudelka z mikro-kanapka
          wielkosci 4 cm i 100-ml opakowaniem wody mineralnej. Na trasach Austrian do 100
          minut do jedzenia za darmo otrzymasz jedynie wode.

          Ostatnim razem lecialem Lotem miesiac temu, byc moze od tego serwis czasu jest
          skromniejszy, ale wciaz oferuja COS do jedzenia, nawet na trasach krajowych.

          Poza tym porownaj ceny biletow Lotu i innych przewoznikow Star Alliance na
          trasach do panstw Europy Wschodniej (np. WAW-OTP, WAW-SOF). Lot jest
          zdecydowanie tanszy od reszty.

          pzdr.

          • kapousta Re: Serwis LOTu 19.05.04, 02:17
            norge75 napisał:
            > Na trasach Austrian do 100
            > minut do jedzenia za darmo otrzymasz jedynie wode.

            potwierdzam - OS 0598 KRK-VIE - rzut bez słowa 0.2l butelką z rozerwanej
            plastikowej zgrzewki w kierunku PAXa. i tyle...

            > Ostatnim razem lecialem Lotem miesiac temu, byc moze od tego serwis czasu
            jest
            > skromniejszy, ale wciaz oferuja COS do jedzenia, nawet na trasach krajowych.

            ostatnio po Europie sa np. kanapki - na prawde przyjemne do zjedzenia i
            bynajmniej nie mikroskopijne. przydalaby sie do nich miniczekoladka. ale i tak
            lepsze to niz baklazany w oleju/omlety. lub nic.
            pzdr
    • Gość: Lukasz LOT, Austrian, SAS, Swiss IP: 204.60.124.* 18.05.04, 21:53
      Nie wiem jak w klasie ekonomicznej ale w business na long-haul'ach jakos
      kryzysu w Austrian (no moze poza tym ze zmaiast amienity kit's z AU dostaje sie
      z Laudy ... bo zapas AU sie skonczyl i nowego nie zamowiono)

      W SAS business class ma sie za jedna z najlepszych w Europejskich liniach.

      A w Swiss po wprowadzeniu Airbusow 340 serwis w business class zostal nawet
      rozbudowany.

      Ja tez - na serio - upominam sie o chusteczki odswiezajace z logo LOT-u -:), a
      nawet ostatnio w business class trzeba upominac sie - zwyczajnie po Polsku "jak
      si ni upomnisz - to nic ni dostanisz" o druga lampke wina do kolacji, czy sok
      pomaranczowy do sniadania ...
      (kiedys Wasza supervisor'ka powiedziala mie ze kierownictwo zaplanowalo tylko
      po jednej lampce wina na pax'a i druga mi sie tak na prawde nie "nalezy" ale po
      znajomosci - nie wiem w prawdzie jakiej znajomosci, bo kobiety nigdy wczesniej
      na oczy nie widzialem - doleje mi ... coz nie chcialem podpadac ow Pani
      Supervisor ... ale skoro ona jest supervisorem to czy ona nie jest de facto
      kierownictwem a przy najmnie czy nie ma wplywu na to jak serwis pokladowy jest
      planowany??


      • Gość: Lukasz wiecej IP: 204.60.124.* 18.05.04, 22:07
        przepraszam za szybko wcisnolem "wyslij"

        Na trasach Europejskich a tym bardziej krojowych - serwis pokaldowy nie ma tak
        na prawde znaczenia...

        Osobiscie uwazam za na trasach krotkiego zasiegu (n.p. loty do 2 godzin) w
        kalsie ekonomicznej jak i business nie powiino byc zadnego cateringu poza
        napojami i skromnym poczestunkiem typu snack'owego.

        Nie oszukujmy sie: przez dwie godziny lotu (nawet liczac od momentu dojazdu na
        lotnisko godzine przed i godzine po wyladowaniu = to jest wsumie okolo 4
        godzin), przecietyny czlowiek moze normalnie przetrwac bez posilku.

        Cieply posliek + napoje na przykladowej trasie z WAW do AMS lub BRU (gdzie
        wlasnie lot trawa okolo 2 godzin) kosztuje linie okolo od 30 do 35 dolarow. To
        tyle co m/w kosztuja oplaty lotniskowe.

        Gdyby LOT zliwkidowal catering na takaich trasach, stalby sie owile bardziej
        konkurencyjny z liniami typu low cost, zachowujac przytym chrakter przewoznika
        full service, tzn: oferujac program frequent flyer, obsluge bagazowa na
        pierwszorzednych lotniskach/terminalach, etc.

        Osobiscie gdybym - zakladajac hipotetycznie - mialbym bybierac za 30 dolarow
        czy chce zjesc jakiegos utopionego baklazana w oleju czy w zamian samemu nie
        nosic walizke pod samolot to oczywiscie wybral bym ta druga opcje.

        Przwozy samolotowe na krutkich dystansach musz sie po prostu stac czyms co sie
        nazywa "commodity" a nie "luxury".
        • lusia30 Re: wiecej 18.05.04, 22:16
          Całkowicie się z Tobą zgadzam. Nikt nie zgłodnieje. A jak ktoś nie zje to tylko
          mu na zdrowie wyjdzie.
          35 dolarów za posiłek to mozliwe tylko w naszym Lotowskim cateringu. Normalnie
          taki posiłek kosztuje 15 złotych.
          My - f/a też chętnie zrezygnujemy z naszych lunch boxów. Woleli byśmy by ich
          równowartośc (20$) przesyłali nam na konto (22 dni razy 20$ = 440$).
          • Gość: Lukasz Lunchbox'y aksa - bylo juz przerabiane IP: 204.60.124.* 18.05.04, 23:59
            otoz n.t. zwrotu / doplatkasy za lunchbox'y 2 lata temu wynegocjowaly sobie w
            kontrakcie zbiorowym FA chyba UAL (byc moze AA ... moge sie mylic) zarowno na
            wszystjkich rejsach (wedlug: systemwide policy) ...

            ... i niby mialy za to dostawac dodatkowa kase ...

            ... no zaczelo dochodzic do paradoksow: bo leci sobie taki 777 czy 747 przez
            pacyfic n.p. z Chicago do Tokyo (lot trwa 14 godz) piloci dostaja cal mich z
            first klass FA jak zostanie to moga liczyc tylko na "overflow" albo wyciagac
            wdomowe kanapi lub zupy ze sloika ...

            tak wiec uwazajcie bo mozecie na tym wyjsc jak zablocki ba mydle
          • satans_cock Re: wiecej 19.05.04, 00:11
            O czym tu mowa? O jakichs drobniakach? Dwudziestodolarowki? A ja marze o
            powrocie do czasow, kiedy loty byly drogie, latali tylko ci, ktorych na to bylo
            stac a nie niemyta, nieobyta, przeklinajaca cholota. Ja zaplace nawet piec razy
            drozej niz teraz byle mi linia lotnicza zagwarantowala uprzejma obsluge,
            porzadne jedzenie i picie na pokladzie, komfort, malo wspolpasazerow, zadnych
            ryczacych bachorow. Caly samolot pierwsza klasa, maksimum 20 pasazerow.
            Doroslych. Full service.
      • norge75 Re: LOT, Austrian, SAS, Swiss 19.05.04, 02:13
        Gość portalu: Lukasz napisał(a):

        > Nie wiem jak w klasie ekonomicznej ale w business na long-haul'ach jakos
        > kryzysu w Austrian (no moze poza tym ze zmaiast amienity kit's z AU dostaje
        sie

        Pisalem o klasie ekonomicznej. O serwisie w klasie ekonomicznej w AU nie warto
        pisac, bo go praktycznie nie ma.

        >
        > z Laudy ... bo zapas AU sie skonczyl i nowego nie zamowiono)
        >
        > W SAS business class ma sie za jedna z najlepszych w Europejskich liniach.

        Byc moze na trasach europejskich tak jest. Na trasach wewnatrz-skandynawskich
        SAS zlikwidowal business class juz ponad rok temu, jest tylko klasa
        ekonomiczna. Podawane jest tylko sniadanie na lotach do 9.30, potem kawa. Na
        liniach wewnatrz-norweskich nie ma juz serwisu w ogole, ale bardzo potanialy
        bilety.

        Zauwaz, ze trasy na terenie Norwegii wcale nie sa takie krotkie. Bardzo
        popularna trasa Oslo-Tromsø to prawie 2 godziny lotu, nie wspominajac o
        Longyearbyen na Svalbardzie, dokad leci sie z Oslo 4,5 godziny.

        pzdr.
        • oktob Serwis LOT... 19.05.04, 11:39
          ostatnio jest nienajlepszy...

          Prezes nie pozostawił żadnych wątpliwości co do tego, że LOT wkrótce też
          zaoferuje posiłki w ekonomicznej tylko za odpłatnością.

          To nie jest zły pomysł, po warunkiem wszakże, że:

          1. Bilety będą miały konkurencyjne ceny w porównaniu z innymi regularnymi
          przewoźnikami

          2. Oferta odpłatnych posiłków i napoi będzie ciekawa = zachęcająca do ich
          nabycia (także cenowo)

          Osobiście uważam, że LOT zrobiłby lepiej w dalszym ciągu oferując poprawny
          serwis także w ekonomicznej. Wtedy wyróżniałby się na tle OS, LH, KL itd. i
          wiele osób wybrałoby właśnie LOT ze względu na serwis. Problem byłby jednak w
          tym wypadku z code-share, bo pomimo biletu LOT Lufthansa w ramach swojego
          przyjaznego serwisu pasażerowi i tak zapewni tylko wodę.

          Posiłek w samolocie (i napoje) to nie są najważniejsze rzeczy. Ponieważ jednak
          jest trochę osób, które mają napięte rozkłady zajęć i jedna - dwie - trzy
          godziny w samolocie to relaks z posiłkiem i winem, a w klasie biznes nie lecą,
          to LOT mógłby pomyśleć o serwisie EconomyPlus. Bilet byłby wtedy droższy
          powiedzmy o 120 - 150 PLN w jedną stronę, ale pasażer dostawałby to, do czego
          jest przyzwyczajony - porządny ciepły lub zimny posiłek, napoje ciepłe i zimne,
          oraz open-bar z piwem, winem i wódką (koniaki, whisky itd. zostawmy biznesowi -
          :))) żeby się czymś różnił od EconomyPlus). I tak na ostateczną cenę biletu
          składa się już wiele elementów, a więc o jeden więcej nie zaszkodzi, a ci, dla
          których jedzenie jest z różnych względów potrzebne byliby w pełni
          ustatysfakcjonowani.

      • marabu Czy serwis czy pieniądze? 25.05.04, 17:10
        Nie rzecz w serwisie, ani profesjonalna obsługa nie ma ztym nic wspólnego.
        Chodzi o ceny biletów.... Dajcie nam sensowne ceny biletów na Europę i
        zabierajcie sobie z pokładu co TYLKO CHCECIE.
        • Gość: NEMO Re: Czy serwis czy pieniądze? IP: 5.5R4D* / *.saix.net 25.05.04, 17:33
          Ostroznie z tym zabieraniem " co tylko chcecie", gdyz bedziemy musieli
          przychodzic z wlasnymi krzeslami a moze nawet wsrod pasazerow beda szukac kogos
          kto ma pojecie o pilotazu.
          Na powaznie zas sadze, ze obnizenie jakosci uslug linii lotniczych jest
          swiatowym fenomenem i jakos musimy z tym zyc.
          Osobiscie, gdy musze leciec wczesnie rano to z checia cos zjem na pokladzie
          samolotu a w drodze powrotnej z przyjemnoscia wypije jedna lub dwie butlelczki
          wina. Szczesliwie nikt jeszcze z tego powodu mnie z samolotu nie wyrzucal ani
          nie demonstrowal swej niecheci do mnie jak to probuje sygnalizowac osoba
          wystepujaca pod psedo "stewka" - latamy roznymi liniami!!!

          Pozdrawiam
          • marabu Re: Czy serwis czy pieniądze? 25.05.04, 17:57
            Mówiąc o tym, żeby zabierali co chcą...miałam na myśli zlikwidowanie obszernego
            cateringu. Podejrzewam, że na jednego pasażera przypada gdzieś około 300%
            zużycie. Moim zdaniem, jeden pasażer płaci co najmniej za obsługę 3 dodatkowych
            osób (stewardes, załogi, porcji, które się marnują, bo pasażer się nie
            zgłosił,a także cateringu, bagazowych, cła,sprzątaczek) Ile to towarzystwo
            wyniosło oprzyrządowania cateringowego - to tylko jeden Pan Bóg wie.

            Jeżeli tego wszystkiego by nie było na pokładzie, to automatycznie zwiększą się
            zyski przedsiębiorstwa. Bo co innego jak trzeba się rozliczać z pieniędzy za
            alkohol, a co innego, jak wychodzi on luzem (albo w butelkach).

            Jednym słowem, mam nadzieję, że okrojenie cateringu spowoduje również obcięcie
            palców złodziejom. Nie będzie marnotrawstwa, bo nie będzie co marnować.
            A w zamian za to, powinna nastąpić sensowna obniżka cen biletów (nie tylko
            przez internet - bo ludzie nie zawsze chcą płacić kartami kredytowymi przez
            internet), a także zwiększenie punktualności jak i wiarygodności firmy na rynku
            międzynarodowym. Od 2 lat korzystam już z biletów elektronicznych innej linii
            lotniczej (zamawiam telefonicznie)i bardzo mi się to podoba. Nie muszę wcale
            się pojawiać na lotnisku i nie muszę pilnować jakiegoś idiotycznego kawałka
            papieru. Lot jest trochę zacofany. Gdyby się nad tym zastanowił i zapewnił
            większy komfort pasażerom poprzez umożliwienie sensownej obsługi pod każdym
            względem - to by się dobrze sprzedawał.
            A jesli chodzi o serwis - ja jestem uczulona na konserwanty więc nie mogę nic
            jeść na pokładzie. A uczuliłam się właśnie w samolotach Lotu.


            • mr_burns Re: Czy serwis czy pieniądze? 25.05.04, 18:33
              marabu,

              Co to znaczy "nie musze sie wcale pojawiac na lotnisku"? Co to za linia? To jak
              ty sie na ten samolot dostajesz?
              Jak sie podrozuje z e-ticket, to tez jakis papier sie ze soba ma -
              potwierdzenie lotu itp, ktory pasazer powinien miec przy sobie. Czytasz to co
              jest napisane na e-ticket? Jak nie, to sobie nastepnym razem przeczytaj.

              Po trzecie, jakaz ty jestes biedna. Nie dosc, ze ci dali wymowienie, nie dosc,
              ze cie wspolpracownicy nie lubia, to jeszcze na dodatek uczulilas sie na
              konserwanty. I to w samolotach LOT. a mozes udowodnic, ze to bylo w samolotach
              LOT a nie jakiejs innej linii? Albo ze to w ogole bylo w samolotach a nie w
              domu?
              Po czwarte, nudna jestes jak flaki z olejem. Narzekasz i narzekasz i narzekasz
              jaki ten LOT zly i niedobry i jak cie zle potraktowal. Kto inny na twoim
              miejscu po tak dlugim czasie odpuscilby sobie i zajal sie czyms innym (chocby
              po to, zby zapomniec). A ty - dziamgasz i dziamgasz. Masochistka jakas jestes?
              Znajdz sobie co innego do roboty - za robotki z welny sie wez albo haftowanie
              albo zbieraj kokardki dla lalek. Moze chlopa sobie jakiego znajdz? Odpusc sobie.
              • norge75 Re: Czy serwis czy pieniądze? 25.05.04, 18:50
                mr_burns napisał i zanudzał:

                > Co to znaczy "nie musze sie wcale pojawiac na lotnisku"? Co to za linia? To
                jak
                >
                > ty sie na ten samolot dostajesz?
                > Jak sie podrozuje z e-ticket, to tez jakis papier sie ze soba ma -
                > potwierdzenie lotu itp, ktory pasazer powinien miec przy sobie. Czytasz to co
                > jest napisane na e-ticket? Jak nie, to sobie nastepnym razem przeczytaj.

                To sobie rowniez poczytaj "co jest napisane na e-ticket". Korzystajac z biletu
                elektronicznego w SASie albo w Lufthansie nie potrzebujesz zadnego
                potwierdzenia na zadnym papierze. Musisz jedynie przyniesc karte (kredytowa
                albo frequent flyer), ktora zostala wpisana do rezerwacji.

                Co wiecej, jesli uzywasz biletu elektronicznego w SASie w obrebie Skandynawii i
                wczesniej zrobiles check-in przez internet, nie otrzymujesz nawet karty
                pokladowej. Musisz jedynie przejechac swoja karta kredytowa/frequent flyer
                przez specjalny czytnik podczas kontroli biletowej (bagazu podrecznego) oraz
                przed wejsciem do samolotu. I to wszystko.
                • mr_burns Re: Czy serwis czy pieniądze? 25.05.04, 19:40
                  Wiem, jak sie podrozuje z e-ticket.
                  A teraz ci przytocze konkretnie cytat z e-ticket, zebys mi nie pierdolil wiecej
                  glupot:

                  "This is your travel itinerary and e-ticket receipt. To use this ticket you
                  must present the payment card you made this booking with at check in. We advise
                  you to carry his document for international travel, as you may need to present
                  it at immigration and security points. Your ticket coupons are stored
                  electronically on our computer system."

                  Wystarczy?

                  A na zakonczenie, moj post byl skierowany do marabu a nie do ciebie. Uwazasz,
                  ze marabu jest za glupia, zeby sama odpowiedziec?
                  • norge75 Re: Czy serwis czy pieniądze? 25.05.04, 20:18
                    Po pierwsze, uzywaj odpowiedniego slownictwa, gdy jestes w towarzystwie.

                    Po drugie, oto moja porcja informacji ze strony SASu:

                    Forget paper tickets. Forget lines. If you travel regularly within Scandinavia,
                    we’d like to help you glide effortlessly through airports. From web-based
                    booking and check-in, to travelling on nothing but a credit card, we’re
                    developing new ways to streamline your journey. The name Scandinavian Direct
                    says it all – you can go directly to the gate, directly to your destination and
                    home again.

                    The SAS website makes booking and check-in easy. If you only have carry-on
                    bags, you can choose your favorite seat and check in up to 22 hours in advance,
                    all via the Internet. You can even sign up to receive SMS updates about flight
                    changes. Web check-in is offered to passengers traveling on a majority of SAS
                    routes within Scandinavia and on domestic routes in Denmark, Norway and
                    Sweden.

                    Use your credit card as your ticket
                    By using your credit card or an SAS card as your ticket, you’ll have one less
                    thing to remember. And with only hand baggage, you can walk right past the
                    check-in counters and go directly to the gate. Or you can use our Self Service
                    automats to choose your seat and check up to two bags.

                    Czyli zalezy, gdzie podrozujesz i jakimi liniamii. Rozumiesz co
                    znaczy "travelling on nothing but a credit card"? Po internetowym check-in w
                    krajach skandynawskich nie potrzebujesz zadnego wydruku, nie dostajesz nawet
                    karty pokladowej. Przy "immigration and security points" pokazujesz tylko swoja
                    karte (i paszport), ktora jest odczytywana przez czytniki. Tak samo jest przy
                    boardingu. Karta zalatwia wszystko.

                    Wystarczy?

                    • mr_burns Re: Czy serwis czy pieniądze? 26.05.04, 08:37
                      Dostosowalem slownictwo do towarzystwa.
                      Sprawdz sobie rowniez informacje Lufthansy, do ktorej odwolywales sie wyzej:
                      (cms.lufthansa.com/fly/de/en/inf/0,4976,0-0-780146,00.html)
                      "In addition to your boarding pass, you will be issued a receipt, if not
                      already received at the time of purchase, stating your current travel details,
                      the ticket price, taxes and fees. Please keep it until the end of your journey."

                      Jesli chodzi o SAS, przy lotach poza Skandynawie rowniez bedzie ci potrzebny
                      jakis dokument. I cala rozmowa byla nie dotyczyla lotow wewnatrz Skandynawi.
                      Marabu (nawet gdybu chciala podrozowac tylko wewnatrz Skandynawi) jakos z tej
                      Polski musi wyjechac (choc sugerowala, ze nie musi sie na lotnisku pojawiac, co
                      jest ewnementem - moze ma jakas technologie do teletransportacji ale jesli tak,
                      to po co lata liniami lotniczymi?) i tez bedzie jej potrzebny receipt.
                      Swiat nie konczy sie poza granicami krajow skandynawskich.
                      • norge75 Re: Czy serwis czy pieniądze? 26.05.04, 09:02
                        > Sprawdz sobie rowniez informacje Lufthansy, do ktorej odwolywales sie wyzej:
                        > (cms.lufthansa.com/fly/de/en/inf/0,4976,0-0-780146,00.html)
                        > "In addition to your boarding pass, you will be issued a receipt, if not
                        > already received at the time of purchase, stating your current travel
                        details,
                        > the ticket price, taxes and fees. Please keep it until the end of your
                        journey.
                        > "

                        Przeczytaj sam ze zrozumieniem: receipt otrzymujesz z autmatu check-in na
                        lotnisku albo od osoby obslugujacej check-in. Nie przynosisz jej na lotnisko,
                        bo ja otrzymujesz jednynie podczas odprawy (chyba, ze rezerwowales bilet poza
                        internetem).

                        > Jesli chodzi o SAS, przy lotach poza Skandynawie rowniez bedzie ci potrzebny
                        > jakis dokument.

                        np. paszport

                        > jest ewnementem - moze ma jakas technologie do teletransportacji ale jesli
                        tak,
                        >
                        > to po co lata liniami lotniczymi?) i tez bedzie jej potrzebny receipt.

                        SAS nie wydaje zadnego receipt (jak to nazwales) na lotnisku. Karta wystarczy.
                        To co opisywales dotyczy tylko Lufthansy i Austrian Airlines.

                        Nie uwazasz, ze sprzeczamy sie o glupoty?
                        • marabu Re: Czy serwis czy pieniądze? 26.05.04, 09:27
                          Kolega Burns jest też trochę zacofany.... Ale cóż to jest wina ogólnego
                          prymitywizmu, który panuje w Polsce. Wasza firma jest obrazem tego zo sobą
                          rzeczywiście reprezentujecie. Tylko do tego, żeby się zmienić to trzeba chcieć.
                          A wy NIE CHCECIE się zmienić i dopasować do realnej rzeczywistośći.

                          Jesli chodzi o bilet elektroniczny. To zamawiam go w dziale podróży służbowych
                          jednej bardziej cywilizowanej linii lotniczej. Faxem dostaję passenger's
                          receipt -ale on jest tylko do mojej wiadomości. Na lotnisko przyjedżam tylko na
                          lot i podaję swoje nazwisko przy odprawie. Nie muszę mieć karty kredytowej
                          jeżeli załatwia to firma.
                            • marabu Re: Czy serwis czy pieniądze? 26.05.04, 12:22
                              Sorry, chodziło mi o to, że przy zakupie biletu elektronicznego nie trzeba
                              biegać po lotniskach, biurach, żeby wykupić bilet. Jest to duża oszczędność
                              czasu. A poza tym, tak jak w przypadku Lotu, nie trzeba czekać na przysłanie
                              biletu i denerwować się: dojdzie czy nie dojdzie na czas. Moim zadniem taka
                              organizacja ze sprzedażą biletów elektronicznych jest dużo wygodniejsza dla
                              pasażerów. Bilety papierowe stają się przeżytkiem i są oznaką zacofania.
                                • Gość: NEMO Re: Czy serwis czy pieniądze? IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 26.05.04, 16:11
                                  Nie wiem, czy akurat bilet "elektroniczny" czy tez papierowy stanowi o
                                  zacofaniu lub tez nie. W calej dyskusji sprawa sie sprowdza do pytania: czy
                                  linie lotnicze sa dla pasazerow czy tez pasazerowie dla linii lotniczych?
                                  Z osobistegoo doswiadczenia zaczynam podejrzewac, ze linie lotnicze z lekka
                                  zaczynaja robic laske z faktu, ze przewioza nas z A do B.

                                  Pozdrawiam
                                  • marabu Re: Czy serwis czy pieniądze? 26.05.04, 17:08
                                    Gość portalu: NEMO napisał(a):
                                    > Z osobistegoo doswiadczenia zaczynam podejrzewac, ze linie lotnicze z lekka
                                    > zaczynaja robic laske z faktu, ze przewioza nas z A do B.

                                    I to coraz bardziej widać na pokładach samolotów, przy odprawach, w czasie
                                    obsługi pokładowej. Pasażer jest dla linii lotniczej - i to nam chce się
                                    udowodnić, żeby tylko nam nie przyszło do głowy, że mamy jakieś prawa...
                                      • marabu Re: Czy serwis czy pieniądze? 27.05.04, 09:41
                                        Moja droga Stewko,
                                        Czy ty jesteś tak bardzo przygnębiona tą sprawą sądową, którą ja toczę z twoim
                                        ukochanym pracodawcą, a przede wszystkim faktem, że twój ukochany pracodawca
                                        może tę sprawę przegrać?

                                        A poza tym, czy to nie chodzi o interes określonej grupy, która jest w to
                                        zamieszana? Co boicie się, że ktoś wam się dobierze do tyłków?
                                        A co do tego szoku... To powiedz mi Stewka, KTO CI TO POWIEDZIAŁ? Ja swoich
                                        papierów na ten temat nie widziałam, a TY widziałaś, albo o nich słyszałaś. To
                                        jak to jest z tą tajmnicą firmy? Odmówiono mi pokazania dokumentów na ten
                                        temat, bo kierownictwo interpretowało, że to jest tajemnica firmy. A ty masz
                                        do nich dostęp i piszesz o tym w Internecie. Kto jest odpowiedzialny za
                                        tajemnicę służbową w Locie? Czyżby KOZIOłEK MATOłEK? I czy to, co jest
                                        tajemnicą dla samego pracownika jest ogólnie dostępne w firmie? Marabu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka