Leciałem na Lanzarote czeskimi liniami Travel Service -samolot Boeing 737 800 Z Warszawy wylot ok 7.00 lekkie opóźnienie ale ladowanie w Arecife na Lanzarote po 5 godzi 5 minutach . Lot spokojny , ladowanie tez brawa pilot dostał .
Natomiast z powrotem wylot o 23,45 zakomunikowano , że samolot jest za ciezki i musi ladować w Brnie i dopiero po dotankowaniu poleci do Warszawy . ponoc z W-wy leci sie z wiatrem, a do Wwy z Kanarów pod wiatr
Szczęsliwie wszystko odbyło sie ok , samolot wyladował w Brnie -pilot oklasków nie dostał chyba tylko jakies pojedyncze klasnięcia ale po 50 minutach wystartował i wylądował w Warszawie i tu oklaski dostał .
Pytanie jest takie czy rzeczywiscie Boeinga 737 - 800 nie mozna zatankowac tak aby doleciał z Kanarów do W-wy czy to tylko taka ściema dla pasażerów ????
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.