Dodaj do ulubionych

Prom kosmiczny Columbia.

IP: proxy / 65.112.226.* 01.02.03, 16:08
Kontakt z ladujaca Columbia urwal sie podczas ladowania.
Obserwuj wątek
    • gawel2 Re: Prom kosmiczny Columbia. 01.02.03, 21:23
      Gość portalu: wojtaszek napisał(a):

      > Kontakt z ladujaca Columbia urwal sie podczas ladowania.


      W 1980r niejaki inż. Kaplan z zespołu NASA wygłaszał opinię, na
      temat powłoki termicznej promu. Chodziło o to że jeżeli choć
      jedna płytka odpadnie podczas wchodzenia promu w gęste warstwy
      atmosfery to dojdzie do przepalenia poszycia kadłuba i
      katastrofy. Po pierwszej misji Columbii odpadło kilkanaście
      pojedynczych płytek i nic się nie stało. Świat wyśmiał inż.
      Kaplana, czy oby słusznie?
      Tym razem odpadło ich pewnie więcej w jednym miejscu i
      rzeczywiście przepaliło kadłub w ważnym miejscu.
      Cześć ich pamięci.

    • Gość: barnaba Ciekawe, co dalej? IP: 62.233.181.* 02.02.03, 17:07
      Ciekawią mnie perspektywy dla lotów kosmicznych.

      W zasadzie wydaje się pewne, ze amerykańskie wahadłowce zostaną uziemione na
      pewien czas- minimum kilka miesięcy. Stanie się to nie dlatego, ze są wadliwe,
      czy przestarzałe, ale na tzw. wszelki wypadek (nikt nie wybaczyłby władzom USA,
      gdyby następny start wahadłowca skończył się katastrofą).

      Czy Rosjanie są w stanie przejąć obsługę stacji "Alfa"- prowizorycznie zapewne
      tak. Pamiętajmy jednak, że statek "Sojuz" jest zaledwie trzyosobowy. Na dłuższą
      mete, przy rozbudowie "Alfy", rozwiązanie takie stałoby sie bardzo uciążliwe.

      Czy NASA wystarczą zaledwie trzy wahadłowce? Chyba nie. Czy w takim razie
      powstanie 6 prom kosmiczny, czy raczej USA wyjdą z założenia, że 5-10 lat jakoś
      trzeba będzie przetrwać, a potem wprowadzić zupełnie nową konstrukcję? Na razie
      jest ona w fazie opracowań.

      Czy może dofinansować rosyjskiego "Burana"? Wprawdzie konstrukcja jest z lat
      80, a program został przerwany w dość wczesnej fazie, ale może byłoby warto
      mieć konstrukcję rezerwową dla amerykańskich wahadłowców (także na wypadek,
      gdyby opracowanie ich następcy skończyło się fiaskiem)?

      pozdrawiam
      • Gość: bjbax Re: Ciekawe, co dalej? IP: 213.186.93.* 03.02.03, 12:03
        Gość portalu: barnaba napisał(a):

        > Czy może dofinansować rosyjskiego "Burana"? Wprawdzie konstrukcja jest z lat
        > 80, a program został przerwany w dość wczesnej fazie, ale może byłoby warto
        > mieć konstrukcję rezerwową dla amerykańskich wahadłowców (także na wypadek,
        > gdyby opracowanie ich następcy skończyło się fiaskiem)?

        Z całym szacunkiem dla rosyjskich dokonań kosmicznych Buran nie jest wcale
        wiele nowocześniejszy od Space Shuttle`a ( może tylko warto się zastanowić na
        czym umieścić wahadłowiec - rakieta czy zbiornik z wodorem ).
        Konstrukcja rezerwowa ????? A koszty !!!
        Albo się opracowuje wahadłowiec który wejdzie do "produkcji" albo lepiej dać
        sobie spokój, zresztą układ aerodynamiczny będzie bardzo podobny a różnice będą
        w technologii materiałowej.
        Istnieje wiele ograniczeń dotyczących lotów wahadłowców, nie można praktycznie
        przerwać startu, tak samo jest z lądowaniem.
        Podobnie jest z samolotami - startuje i nie wiadomo czy wyląduje. Niestety tak
        jest prawda :(
        Pozdrawiam
        • Gość: barnaba Re: Ciekawe, co dalej? IP: 62.233.181.* 03.02.03, 16:58
          Gość portalu: bjbax napisał(a):

          > Konstrukcja rezerwowa ????? A koszty !!!
          > Albo się opracowuje wahadłowiec który wejdzie do "produkcji" albo lepiej dać
          > sobie spokój, zresztą układ aerodynamiczny będzie bardzo podobny a różnice
          będą
          >
          > w technologii materiałowej.

          Koszty faktycznie byłyby znaczne, ale być może warto je ponieść. W obecnej
          chwili "uziemienie" wahadłowców amerykańskich najprawdopodobniej spowoduje
          problemy w zaopatrzeniu i rozbudowie stacji "Alfa".
          Poza tym "Buran" lub konstrukcja na nim oparta pozwoliłby na rezygnację z
          jednorazowych i niezbyt pojemnych "Sojuzów"- jak dotąd nie słyszałem, by USA
          brały pod uwagę udostępnienie Rosji wahadłowców lub ich następcy.

          pozdrawiam
          • Gość: bjbax Re: Ciekawe, co dalej? IP: *.pik / 213.186.85.* 03.02.03, 18:06

            > Koszty faktycznie byłyby znaczne, ale być może warto je ponieść. W obecnej
            > chwili "uziemienie" wahadłowców amerykańskich najprawdopodobniej spowoduje
            > problemy w zaopatrzeniu i rozbudowie stacji "Alfa".
            ------------------
            Tu bym tak nie tragizował bo wszystkie problemy można rozwiązać, a nie wydaje
            mi się aby przerwa w lotach trwała dłużej niż pół roku.
            ------------------
            > Poza tym "Buran" lub konstrukcja na nim oparta pozwoliłby na rezygnację z
            > jednorazowych i niezbyt pojemnych "Sojuzów"- jak dotąd nie słyszałem, by USA
            > brały pod uwagę udostępnienie Rosji wahadłowców lub ich następcy.
            ------------------
            Kwestia wstrzymania prac nad "Buranem" to problemy finansowe Rosjan. Można
            powiedzi, że każdy orze jak może, a Rosjanom brakuje cash`u. A Amerykanie
            wybudują kolejny prom ( może "Enterprise" ) i znowu będą latać co kwartał.
            A może ta tragedia to wyniki rutyny - 17 lata było wszystko OKI więc co się
            może stać. A taka w takiej skomplikowanej maszynie to zepsuć się może wiele
            rzeczy ( przypadek Challenger`a ) i teraz było to samo.

            Pozdrawiam
        • pq Re: Ciekawe, co dalej? 07.02.03, 20:49

          > Istnieje wiele ograniczeń dotyczących lotów wahadłowców, nie można
          praktycznie
          > przerwać startu, tak samo jest z lądowaniem.

          O ile pamiętam, nie dotyczy to Burana, który ma dodatkowe silniki
          turboodrzutowe, przeto może przerwać lądowanie i powiedzmy polecieć gdzie
          indziej.
          • Gość: bjbax Re: Ciekawe, co dalej? IP: 213.186.93.* 10.02.03, 11:12

            > O ile pamiętam, nie dotyczy to Burana, który ma dodatkowe silniki
            > turboodrzutowe,
            --------------
            a po co ??? jak one mają działać bez tlenu ??? Buran miał tylko pomocnicze
            silniki rakietowe, był wynoszony za pomocą rakiety Energia i nie posiadał
            silników głównych tak jak STS
            --------------
            > przeto może przerwać lądowanie i powiedzmy polecieć gdzie indziej.
            --------------
            przy prędkości około 20Ma nie można sobie specjalnie "polatać"

            Dużo osób gloryfikuje Burana, skoro jest (był) taki dobry to czemu
            go "skasowano" ??? Wcale nie jest tak, że Buran jest rozwiązaniem amerykańskich
            kłopotów z wahadłowcami !!!

            Pozdrawiam
            • Gość: barnaba Re: Ciekawe, co dalej? IP: *.lodz.msk.pl 11.02.03, 13:34
              Gość portalu: bjbax napisał(a):

              >
              > > O ile pamiętam, nie dotyczy to Burana, który ma dodatkowe silniki
              > > turboodrzutowe,
              > --------------
              > a po co ??? jak one mają działać bez tlenu ??? Buran miał tylko pomocnicze
              > silniki rakietowe, był wynoszony za pomocą rakiety Energia i nie posiadał
              > silników głównych tak jak STS

              Zaraz, zaraz- jaki brak tlenu? Mówimy o podejściu do lądowania- a więc o locie
              w atmosferze ziemskiej.

              > > przeto może przerwać lądowanie i powiedzmy polecieć gdzie indziej.
              > --------------
              > przy prędkości około 20Ma nie można sobie specjalnie "polatać"

              Przecież nie ląduje z prędkościa 20 Ma.

              > Dużo osób gloryfikuje Burana, skoro jest (był) taki dobry to czemu
              > go "skasowano" ???

              Skasowano go ze względów finansowych. Pech chciał, że program przypadł na lata
              agonii ZSRR. Przeprowadzone próby były całkiem obiecujące.

              > Wcale nie jest tak, że Buran jest rozwiązaniem amerykańskich
              >
              > kłopotów z wahadłowcami !!!

              Rozwiązaniem faktycznie nie jest. Natomiast zainwestowanie w dokończenie Burana
              miałoby kilka zalet:
              - powstałaby konstrukcja rezerwowa na wypadek niepowodzenia amerykańskiego
              następcy wahadłowców.
              - na wypadek kolejnej katastrofy i możliwego uziemienia amerykańskiej floty
              kosmicznej byłaby do dyspozycji konstrukcja rezerwowa.
              - Rosja mogłaby zrezygnować z jednorazowych i niezbyt pojemnych "Sojuzów"

              Problem rozbija się oczywiście o finanse. Rosja sama Burana nie dokończy, UE ma
              inne problemy, a USA raczej nie będą się śpieszyć do finansowania
              konkurencyjnej konstrukcji.

              pozdrawiam
              • Gość: bjbax Re: Ciekawe, co dalej? IP: 213.186.93.* 12.02.03, 08:11

                > Zaraz, zaraz- jaki brak tlenu? Mówimy o podejściu do lądowania- a więc o
                locie
                > w atmosferze ziemskiej.
                ----------------------------
                Ja rozumiem, że manewr lądowania wahadłowiec rozpoczyna od włączenia silników
                hamujących na orbicie więc móienie że tego manewru przerwać się nie da ma sens.

                Co do samych silników, fakt że Buran miał zamontowane 4 sztuki ale tylko do
                badań właściwiści aerodynamicznych i samodzielnych lotów. Egzemplarz który był
                w kosmosie nie posiadał już owych silników.
                -----------------------------
                > Przecież nie ląduje z prędkościa 20 Ma.
                -----------------------------
                To fakt, samo przyziemienie następuje przy mniejszej prędkości. Ale z tego co
                pamiętam nie było problemów by wahadłowiec "nie trafił" w pas więc jego
                możliwości latania są wystarczające.
                ----------------------------
                > Skasowano go ze względów finansowych. Pech chciał, że program przypadł na
                >lata agonii ZSRR. Przeprowadzone próby były całkiem obiecujące.
                ----------------------------
                Tak, ale system amerykański już działał i po co było go dublować.
                ----------------------------
                > Rozwiązaniem faktycznie nie jest. Natomiast zainwestowanie w dokończenie
                Burana miałoby kilka zalet:
                > - powstałaby konstrukcja rezerwowa na wypadek niepowodzenia amerykańskiego
                > następcy wahadłowców.
                ----------------------------
                wg mnie to trochę droga zabawa
                ----------------------------
                > - na wypadek kolejnej katastrofy i możliwego uziemienia amerykańskiej floty
                > kosmicznej byłaby do dyspozycji konstrukcja rezerwowa.
                ----------------------------
                nie ma ekonomicznego sensu utrzymywania dwóch typów wahadłowców i do tego
                różnych pod względem konstrukcyjnym
                ----------------------------
                > - Rosja mogłaby zrezygnować z jednorazowych i niezbyt pojemnych "Sojuzów"
                ----------------------------
                Ale na to ich nie stać
                ----------------------------
                > Problem rozbija się oczywiście o finanse. Rosja sama Burana nie dokończy, UE
                > ma inne problemy, a USA raczej nie będą się śpieszyć do finansowania
                > konkurencyjnej konstrukcji
                ----------------------------
                Tak, i do tego nikt nie da głowy że konstrukcja Burana nie ulegnie też jakiejś
                awarii.

                Pozdrawiam

                PS - Uważam że największą jego zaletą jest możliwość lotów całkowice
                automatycznych ( bezzałogowych ).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka