czesto latam, ale jako pasazer, nie stewardessa :) Z tego, co widze, to stewardessy czesto musza sie wykazac sporym opanowaniem i spokojem - pasazerowie bywaja przerozni... czasami podziwiam, ze mozna tlumaczyc przez pol lotu oczywiste rzeczy, ja bym nie dala rady ;)
Do tego znajomosc jezykow, choc jak czasem slysze lamany angielski, to zastanawiam sie, czy sprawdzaja ta znajomosc w ogole. I tak jak w wielu zawodach powinno lubic sie kontakt z ludzmi. Nie jest przyjemnie spedzac 10 godzin lotu z zaloga, ktora uwaza, ze leci za kare, a pasazerowie sa zlem koniecznym - tacy niestety tez sie zdarzaja.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.