• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

loty widokowe nad morzem

  • IP: *.devs.futuro.pl 24.05.07, 10:04
    ilekroc jestem latem w okolicach niechorza mam ochote przeleciec sie takim
    starym kukuruźnikiem. chcialbym wziaść córke i zobaczyć morze i wybrzeże z
    lotu ptaka. pytanie tylko: czy lot takim anem 2 jest bezpieczny? skąd te
    maszyny przylatują? czy są własnoscią prywatną, czy są prawidłowo serwisowane?
    Edytor zaawansowany
    • 13.06.07, 03:28
      • 18.06.07, 18:49
        Kiedyś się tak przeleciałem. Widok jest przepiękny.

        --
        => Jak Edgar nakrzyczał na czyjąś rękę <=
        • 20.06.07, 01:22
          jezeli w ostatnich 10 latach nie było mowy o wypadkach An-2 - to raczej
          bezpieczny, mimo że 50 lat na karku :)))

          Samolotem poza tym, zawsze idzie wylądować, nawet jak silnik straci moc.
          Najwyżej, troszke się tam rozbije :))))))))))


          pzdr
          tapety.tapety.glt.pl
          • Gość: Ja IP: *.ais.pl 20.06.07, 16:17
            > jezeli w ostatnich 10 latach nie było mowy o wypadkach An-2 - to raczej
            > bezpieczny, mimo że 50 lat na karku :)))

            Nie było mowy? Ostatni wypadek AN-2 miał miejsce w zeszłym roku w maju ;) Na
            szczęście wszyscy cali i zdrowi.
    • Gość: supanda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 14:36
      Czy jest bezpiecznie? 100% pewności nigdy nie ma ale te samoloty na pewno musza
      przechodzic badania techniczne.
      Właściciele (prywatni czy nie) raczej starają się utrzymywać je w stanie
      wystarczającym do bezpiecznego wylądowania bo inaczej stracę źródło dochodu no
      i ogromne straty.
      Pozdrawiam
    • Gość: robak IP: *.arc.nasa.gov 13.06.07, 22:00
      jak nawet jest awaria silnika to latwo takim czyms na plazy wyladowac ...
      Oczywiscie daleko od brzegu bym czyms takim nie odlatywal ale chyba o to ci nie
      chodzi.
      • Gość: ToJa IP: *.nask.waw.pl 19.06.07, 09:39
        > jak nawet jest awaria silnika to latwo takim czyms na plazy wyladowac ...

        Przy zalozeniu, ze plaza nie jest zapelniona ludzmi, co w sezonie lotow niestety
        sie nie zdarza.
        • Gość: robak IP: *.arc.nasa.gov 25.06.07, 21:36
          > Przy zalozeniu, ze plaza nie jest zapelniona ludzmi, co w sezonie lotow niestet
          > y
          > sie nie zdarza.

          Nie wiem jak wygladaja plaze TERAZ w Polsce ale nie widzialem dotad plaz aby
          byly jednostajnie wyplenione ludzmi - sa zawsze wieksze i mniejsze skupiska i
          nawet spore polacie dosc puste nawet w sezonie. Chyba ze w Polsce jest teraz
          taka masa ludzi i tak malo plaz ze kazdy hektar plazy jest pelny. Z mojego
          dziecinnstwa w Polsce i plazowania pamietam zupelnie cos innego.
    • 15.06.07, 17:19
      Należy do najbezpieczniejszych samolotów. Wybacza wiele błędów pilotażu. O
      serwisowaniu trudno mi coś powiedzieć. A propos lotu nad morzem An-2
      przelatywały nad Oceanem Atlantyckim, ale tylko w jedną stronę ( oczywiście po
      „lekkiej” aranżacji wnętrza). Na tym samolocie pilot Waldemar Miszkurka odbył
      lot „dokoła świata”. Zajęło mu to prawie trzy miesiące, ale obleciał.
    • 15.06.07, 17:28
      I jeszcze jedno kukuruźnik to popularna nazwa konstrukcji Polikarpowa.
      Produkowany do 1945 roku. (wersje Po-2 i U-2) I z An-2 ma mało wspólnego, no
      może poza wschodnim rodowodem.
      • 15.06.07, 23:57
        Wg. wikipedii An-2 też bywał nazywany kukuruznikiem.

        Nawiasem mówiąc, zachęcam do przejrzenia tego artykułu
        en.wikipedia.org/wiki/An-2
        To chyba rzeczywiście jeden z najbezpieczniejszych samolotów, podoba mi się
        zwłaszcza nastepujacy fragment:

        An interesting note from the pilot's handbook reads: "If the engine quits in
        instrument conditions (blind flying when you can't see the ground) or at night,
        the pilot should pull the control column full aft (it won't stall) and keep the
        wings level. The leading-edge slats will snap out at about 40 mph (64 km/h),
        and when the airplane slows to a forward speed of about 25 mph [40 km/h], the
        airplane will sink at about a parachute descent rate until the aircraft hits
        the ground."



        --
        Serwis internetowy głównego koncernu medialnego dużego państwa europejskiego:
        www.yourfilehost.com/media.php?cat=image&file=prawie_na_pewno.png
        • 16.06.07, 23:36
          Pozwolisz że zostanę przy swoim zdaniu w sprawie "kukuruźnik". Dla mnie
          wikipedia "dla wszystkich" zwłaszcza w wydaniu angielskim to nie jest wielki
          autorytet. Pracowałem przy produkcji An-2 co prawda nie długo bo tylko 20 lat
          ale pomylić konstrukcję polikarpowa z konstrukcją antomowa ho ho ho. Pozdrawiam
          • 16.06.07, 23:48
            turysta77 napisał:

            > Pozwolisz że zostanę przy swoim zdaniu w sprawie "kukuruźnik". Dla mnie
            > wikipedia "dla wszystkich" zwłaszcza w wydaniu angielskim to nie jest wielki
            > autorytet.

            Dla mnie też nie, ale polska i rosyjska potwierdzają - trochę za duzo jak
            czyjąś pomyłkę. Nawiasem mówiąc, angielska jest moim zdaniem lepsza niz polska.

            > ale pomylić konstrukcję polikarpowa z konstrukcją antomowa ho ho ho.

            Nie chodzi o pomylenie konstrukcji, chodzi o to, że dwa samoloty miały
            najwyraźniej taką samą "ksywkę". Wszystkie 3 wymienione wikipedie zaznaczaja,
            że nazwa została odziedziczona po Po-2/U-2.

            >Pozdrawiam

            Ja również.

            --
            Serwis internetowy głównego koncernu medialnego dużego państwa europejskiego:
            www.yourfilehost.com/media.php?cat=image&file=prawie_na_pewno.png
            • 18.06.07, 19:58
              Po-2 (CSS-13) nazywany był "kukuruźnikiem", a An-2 "kołchoźnikiem".
              --
              Moje
        • 19.06.07, 08:18
          taaaaak
          zwłaszcza nad woda albo w lesie!!!
          Oj teoretycy lotnictwa.
    • Gość: waldow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 13:58
      pisze się "wziąć"
    • 18.06.07, 16:25
      Lot jest bezpieczny, ale straszy toto ptaki, ludzi i inne zwierzaki. Hałasuje aż
      nie miło :(
      --
      Extra_Dieta
      • Gość: mutant IP: *.telprojekt.pl 18.06.07, 17:49
        masz racje, niektorzy nawet robia w majciory ze strachu
    • 18.06.07, 19:57
      Cóż, nie mogę mówić za wszystkie firmy oferujące tego typu usługi, ale moge
      mówić za swoją - otóż nasz "Antek" jest jednym z młodszych tego typu samolotów,
      a obsługiwany jest przez ludzi, ktorzy na tym typie zjedli zęby - mają ponad 30
      lat doświadczenia w obsłudze i niewiele mniej w pilotażu. Uwierz mi, lot takim
      samolotem jest bezpieczniejszy niż np. jazda rowerem po mieście czy samochodem
      po polskich drogach. Lotnictwo to w ogóle jedna z bezpieczniejszych form transportu.
      Zatem w lipcu i sierpniu zapraszam do Jastarni! :-)
      --
      Moje
      • Gość: MACIEJ IP: *.svenskaspel.se 18.06.07, 21:58
        no ja bede w niechorzu. tam latal antek pomalowany na milkowo -fioletowo.
        tym razem sie skusze:)) dzieki za info
        poz,mac
    • Gość: nielot IP: 195.164.0.* 19.06.07, 07:54
      Polecam lot Wilgą, jest mniejsza, bardziej przeszklona, jednak niemniej
      hałaśliwa :) Leciałem taką maszyną w Jastrzębiej Górze...Hel wygląda
      przepięknie. Drugi raz leciałem nad masywem Śleży z jakiegoś aeroklubu pod
      Wrocławiem...to dopiero wrażenia, jak samolot mijając wzniesienie spada kilka
      metrów w dół:)
      • 19.06.07, 08:15
        widoki są na pewno świetne, ale co do jakości samolotów w rekach prywatnych to
        miałbym poważne wątpliwości. Samolot taki służy do zarabiania, zatem oszczędza
        sie na wszystkim, na przeglądach w szczególności, samoloty są stare,
        wyeksploatowane do nieprzytomności. Właściciele uważają, że jak samochód ma 20
        lat i jeździ to taki AN-2 tez poleci, tylko jak w samochodzie silnik stanie to
        on stanie, a samolot ..... A w samolocie jest jeszcze parę innych rzeczy,
        których w samochodzie nie ma, a się psują i samolot spada.
        Poza tym rutyna pilota, co to 20 razy dziennie "robi" to samo kółko.
        Ja serdecznie odradzam!!!!!!

        W kwestii formalnej:
        "kukuruźnik" to Po-2 (CSS-13) - samolot 2 osobowy, w Polsce sa takie dwa (a może
        jeden)latające. Jeden ma Z. \Niemczycki.
        • 19.06.07, 10:32
          Powiem Ci tak: gdyby o samochody tak dbano jak o samoloty a przeglądy i remonty
          podlegały takim rygorom jak w lotnictwie, to widok 50-letnich aut wcale nie
          byłby rzadkością. Inna sprawa ile pracy by to pochłaniało czy ile papierów było
          do wypełnienia. A to że płatowiec ma 30 lat, wcale nie znaczy że silnik ma tyle,
          bo może to być i piąty silnik zamontowany na płatowcu. Popatrz na Cessny, 25-
          czy 30-letnia "152" cieszy się sporym wzięciem.
          Kukuruźniki latające sa minimum dwa, jeden z oryginalnym silnikiem w posiadaniu
          Aeroklubu Dęblińskiego, a drugi, z silnikiem M-11Fr z samolotu Jak-18, w
          posiadaniu Fundacji "Polskie Orły"
          --
          Moje
          • 19.06.07, 12:33
            dobrze powiedziane - własność aeroklubu... a nie osoby prywatnej traktującej
            samolot jako źródło pieniędzy przy najmniejszych kosztach.
          • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 13:37
            Ignatz, daj jakiś namiar na swoją firmę.
            • 19.06.07, 15:41
              Proszę bardzo, strona (niedługo zmiana layoutu) firmy:
              www.generalaviation.pl/
              A tutaj więcej informacji o lotach widokowych w czasie wakacji:
              www.generalaviation.pl/jastarnia.html
              --
              Moje
              • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 11:01
                Dzięki, mam z Gdyni blisko, napewno skorzystam :)
      • 19.06.07, 12:30
        Akurat Wilgą nigdy w życiu bym nie chciała lecieć, dziękuję serdecznie, jestem
        zbyt młoda i zbyt piękna żeby ginąć ;)
        --
        Uwielbiam dzieci. Zwłaszcza płci męskiej, między 18 a 40 rokiem życia.
        Forum Avon
        • Gość: Michał IP: 83.238.175.* 19.06.07, 12:50
          A co ma latanie Wilgą do ginięcia?
          • Gość: Koczor IP: *.chello.pl 19.06.07, 14:34
            Musiałem się odezwać.... bo dyskusja jest drętwa..... jestem pilotem zawodowym
            od 1973 r na AN-2 przeleciałem 57 razy a Polski do Egiptu...... 35 razy do
            Chartumu (Kharoum) 2 razy do do Algierii nie licząc wielu przelotów nad lądem
            do Iranu (np.)i Portugalii i ciąglę uważam że ten samolot jest w 100 %
            bezpieczny. Zmieniłem wcześniej pracę ale napewno gdyby nie to to przeleciałbym
            Atlantyk bez żadnych zahamowań.... a zrobili to moi koledzy.... i to nie jest
            tak, że jak prywatny to nie jest bezpieczny.... nad tym czuwa nadzór państwowy
            wszysko zależy od tego kto siedzi na lewym fotelu.... a z tym już bywa różnie.
            A co do PZL 104 to zaliczyłem lot z Warszawy do Chartumu na dwóch samolotach, i
            lot z Chartumu do Kairu na "złomie" który powinien zostać zgodnie z przepisami
            winien zostać skasowany. Lata po remoncie do dziś.
            Reasumując..... to wszysko w niczym nie jest uzależnione od typu samolotu a
            jedynie od człowiekia który w środku siedzi.... jak jest stary? (pojęcie
            względne) jesteś bezpieczny.
            Z 10 lat temu nie chciałem się zgodzić na latanie pilota w Grzybowie.....
            podjęto decyzję za mnie...... skończyło się katastrofą. I to jest przyczyna
            wszelkich wydarzeń..... Teraz patrzę na to z dystansy i mogę stwierdzić że jest
            coraz gorzej..... ale nie szukajcie przyczyn po stronie samolotów.....
            i latajcie.... patrząc z kim.....
            pozdrawiam
            Stary Kaczor
            • 19.06.07, 14:42
              trudno sie z tym nie zgodzić.
            • Gość: agah IP: *.4web.pl 19.06.07, 21:50
              Właśnie z 10 lat temu pamiętam tę katastrofę w Grzybowie. Byłam wtedy na
              wakacjach. Całą wioskę postawiło na nogi. Pogotowie, policja, straż. Samolocik
              z Sianoęętów chyba leciał. I pomyslałam że nie chciałabym tak zakończyć wakacji
              i życia
            • 20.06.07, 20:13
              Gość portalu: Koczor napisał(a):

              > Musiałem się odezwać.... bo dyskusja jest drętwa..... jestem pilotem zawodowym
              > od 1973 r na AN-2 przeleciałem 57 razy a Polski do Egiptu...... 35 razy do
              > Chartumu (Kharoum) 2 razy do do Algierii nie licząc wielu przelotów nad lądem
              > d

              4 An-2 lataja nawet w usa.Chyba pracowalismy w tej samej firmie.Cos Ci mowi
              Mirek Heniek Wojtek Lech Tadek.My ostatni lot antkiem wykonalismy do Szwecji.








    • Gość: kasia IP: *.chello.pl 19.06.07, 14:23
      • 20.06.07, 01:50
        Też się zastanawiam... Tylko czy tam jest gdzie trzymać samolot? Myślałem o
        jakiejś małej Cessnie, ale z drugiej strony zawracać sobie tym głowę, żeby
        przelecieć się raz, dwa razy w roku?

        Jakie teraz są dobre modele Cessny?

        nabogato.blox.pl - styl życia lepszych.
    • 20.06.07, 20:24
      niezly pomysl z tym lotem, wlasnie wybieram sie nad baltyk, wiec pewnie
      skorzystam. chociaz z moim lekiem wysokosci pewnie bedzie to niezapomniana
      przygoda:)
      --
      10am.tv
    • 20.06.07, 23:51
      A fe. Co roku pod Warszawą w Góraszce na pikniku lotniczym przewożą widokowo
      masę ludzi.
      Ja zawsze zabieram w powietrze obecnie 8 letnie dziecko. Przestała się bać
      latania.
      W tym roku był nawet ksiądz:-)
      • 22.06.07, 14:00
        Twardy z niego zawodnik, cała sobotę chodził w sutannie, widocznie lubi ciepełko
        ;-) A do Góraszki przyjeżdża dość często, bo ma parafię niedaleko. Tak w ogóle
        jest austriakiem, całkiem miły facet.
        --
        Moje
    • Gość: Lotnik IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.07.16, 16:23
      Jeśli ktoś uważa że wylądowanie na plaży jest proste to widać że z lotnictwem ma niewiele wspólnego... Po pierwsze jest to BARDZO niebezpieczne z powodu iż piach nie jest dostatecznie twardy, a po drugie to takie lądowanie mogło by dużo kosztować, jest surowo wzbronione... A co do lotów to nigdy nie mamy pewności nie ważne czy to boeing, szybowiec, awionetka, lub airbus zawsze istnieje pewne niebezpieczeństwo... W szczególności niebezpieczne są loty szybowcem, teraz większość ma zamontowane awaryjne spadochrony, ale... Maszyny są z Koszalina. Wystarczy zapytać osoby która się tym zajmuje. Pozdrawiam, Gaja.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.