Bo jak się przeglądy kończy to próby robi zgodnie z programem a nie
oszczędnie (bo TEN silnik...) a żarówki powinno wymieniac kompletami
(np. w lampce jak są dwie to dwie a nie z oszczędności tylko ta
przepaloną, bo drugą i tak niedługo trafi). No i te "próby"
przewoźnika ze stosowaniem innych "lepszych" środków smarnych...
itd, itp.
Tego w raportach pewnie nie ujęto bo ktoś jeszcze by poszedł
siedzieć.
Dziwi mnie tylko to że nauka poszła w las (nomen-omen) i 7 lat
później podobny silnik rozleciał się niemal analogicznie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.