Dodaj do ulubionych

Opony-czy naprawdę do wyrzucena?

06.04.10, 11:22
Opony mają skończone 6 lat i przez ten czas zostawiałam je w
przechowalni. Na następny rok nie przyjęli już, twierdząc, że w
następnym sezonie już mi ich nie założą: bez względu na stan
bieżnika i przebieg guma jest już sparciała i może pęknać w czasie
jazdy.
Czy rzeczywiście istnieje takie zagrożenie? W innym zakładzie
pewnie nie pytaliby o wiek opon i założyliby, ale bezpieczeństwo
jest ważniejsze. Dodam, że przebieg to jakieś 60.000 km. i
oczywiście opony zmieniane sezonowo.
Edytor zaawansowany
  • wichura 06.04.10, 13:50
    Wiek i przebieg to ważne informacje, ale rzeczywisty stan gum ocenić można tylko
    z bliska. Wg mnie Twoje "dochodzą swoich dni", być może dałoby się jeszcze sezon
    na nich przejechać, ale czy warto ryzykować? Jeśli kupujesz opony na 6 sezonów,
    to wydłużenie ich życia o siódmy sezon da Ci jakieś 15% oszczędności. Komplet
    niezłych zimówek to jakieś 1400 zł. 15% x 1400 zł = 210 zł. Odlicz koszt
    przechowania starych gum (ca. 80 zł). Zostaje 130 zł oszczędności, być może na
    bezpieczeństwie swoim i pasażerów. Warto?

    Pozostaje kwestia samochodu i stylu jazdy: jakiś dziadek w swojej skodzie mógłby
    i trzy lata na nich jeszcze jeździć, ale "młody i szybki" + 150 KM pod maską
    raczej nie.
  • dzambii 06.04.10, 14:55
    Dzięki. Ja nie kupowałam opon na sezony, tylko razem z nowym
    samochodem. Facet w przechowalni nawet ich nie widział - 6 sezonów
    przechowywania to granica i kropka. Ja nie dziadek tylko dziewczyna,
    jednak w Skodzie, więc szybkości "oczywiste" i jeżdżę tylko po
    mieście.
    Razem wymiana tych opon wychodzi trochę drogo: teraz muszę kupić
    letnie, a na jesieni wg ich zasad zimowe.
    Bezpieczeństwo jest oczywiście na pierwszym miejscu, tylko czy ta
    wymiana to nie lekka przesada?
    Dopłacę Ci te 130 zł jeśli na kupnie nowych gum tyle zaoszczędzę
    (mój kalkulator wyliczył tylko koszt 1100 zł) hi, hi, hi...
  • elfkabezhaltera 06.04.10, 21:44
    O ile nie mieszkasz w górach, to kup całoroczne.
    Jakieś 600-1000 złotych za komplet, na którym pojeździsz sobie 4-5 lat.
  • bimota 09.06.10, 12:14
    To awaryjne hamowania tylko w gorach wystepuja ? :P
  • makow_0 08.04.10, 10:17
    opony się nie równo zużywają. te z tyłu zawsze mniej. Więc można je na przód dać
    a te dwie z tylu wymienić na nowe. Ja tak zrobiłam, kupiłam w promocji dwie nowe
    w netcar.pl i jest bezpieczniej, przy stosunkowo niskich kosztach.
  • crannmer 06.04.10, 18:21
    dzambii napisała:

    > bez względu na stan
    > bieżnika i przebieg guma jest już sparciała i może pęknać w czasie
    > jazdy.

    Pieprzenie w bambus.
    Wg ADAC do dziesiecu lat nie nalezy oczekiwac problemow za sama tylko metryke.
    --
    MfG
    C.
    FABRICATI DIEM, PVNC
  • ben_k 07.04.10, 19:53
    obejrzyj boczną powierzchnię opon: jeśli guma pokryta jest drobną siatką pęknięć
    to rzeczywiście należy je wymienić, jeśli nie - jeździć dalej
  • don_kichot01 07.04.10, 20:32
    Nie macie pełnej racji koledzy! Tak jak już ktoś zauważył guma prawidłowo
    eksploatowana nie degraduje sie (parcieje) tak szybko ! Poza tym istnieją na
    rynku preparaty do konserwacji opon i one powodują rzeczywistą konserwację ich
    powierzchni. Przy niskich przebiegach rocznych i eksploatacji przy prawidłowych
    ciśnieniach powietrza przy właściwym obciążeniu samochodu, co skutkuje małym
    zużyciem bieżnika oraz właściwej konserwacji gum można sobie pozwolić na ich
    dłuższą niż 6 lat eksploatację !!! O ich dalszej przydatności decydują: stan
    bieżnika (wysokość rzeźby), stan powierzchni gum (mikropekniecia) i ich
    zbrojenia (brak nierównomierności powierzchni: bąble, pęcherze, buły itp) co
    łatwo ocenić podczas oględzin mając chociaż podstawowe pojęcie o własnościacj i
    budowie opony.
  • franciszkaner 06.06.10, 22:41
    Tak, istnieje takie zagrożenie. Jeśli nie masz obecnie pieniędzy to
    możesz i takie założyć, ale lepiej jeździć powolutku, ostrożnie i
    najlepiej jak najmniej aż zmiany na porządne, nowe opony.
    --
    www.dyskrecja.pl
  • ponczek1979 08.06.10, 11:08
    A od kiedy to guma w oponie sparcieje w sześć lat? :D Czegoś takiego to nawet w
    chińskich LingLongach nie ma... Moim zdaniem oponiarze chcieli Cię naciągnąć na
    nowe opony i tyle. Poszukaj na internecie, na pewno znajdziesz coś taniego.
    Barum Bravuris albo Dębica Passio za kupisz za małą kasę i na pewno będzie
    zadowolony. Ja kupowałem w NetCar.pl Dębice za mniej niż 130 zł/szt.
  • bimota 09.06.10, 12:19
    Ekspertem nie jestem, ale nie wyobrazam sobie by opona mogla peknac... Pamietasz
    jak sie zachowywaly te opony ? Sprawialy problemy ? Potestowac hamowanie w
    roznych warunkach i tyle..
  • w_czym_moge_pomoc 15.06.10, 11:06
    dokładnie, opona sześcioletnia jeśli nie sparcieje w wyniku złej eksploatacji to
    nadaje się do jazdy, zakładając dobry stan bieżnika i brak ubytków gumy


    --
    Chcesz sprzedać samochód? Sprawdź prawdopodobnie najlepszy skup samochodów w
    Polsce. Dbasz o zdrowie? Najlepsza żywność ekologiczna w sieci.
  • eula34 17.06.10, 11:31
    Ja jak kupowałem opony to na wejście miały 3 lata (tzw. nowość z rocznika 2008
    :P). Ale poszperałem po sieci, popytałem znajomych którzy znają się na temacie
    lepiej ode mnie i wyszło mi że to normalka... Najwazniejsze to wiedzieć jak taka
    opona była przechowywana...
  • pusz3k 21.06.10, 12:22
    Wątek był już przerabiany na tym forum. Polecam zapoznać się z tym artykułem:
    Kiedy wyrzucić
    opony
    Fachowo i precyzyjnie wyjaśnia kiedy opony tracą datę ważności...
  • wichura 21.06.10, 21:39
    Piękny artykuł, też kiedyś na niego trafiłem.
    "dla opon użytkowanych standardowo przez rok przy przebiegu 19.000km powstałe
    procesy starzeniowe odpowiadają takim samym procesom starzeniowym powstałym
    podczas ich magazynowania dopiero po 17 latach
    "
    i
    "Niezależnie jednak od faktu, czy opona była eksploatowana czy nie oraz bez
    względu na stan jej bieżnika, zaleca się wymianę na nową po upływie maksymalnie
    10 lat od daty produkcji
    "
    No to czemu wyrzucać oponę 10-letnią? Zgodnie z obliczeniami przedstawionymi w
    cytacie nr 1, 10 lat składowania odpowiada 7 miesiącom normalnego użytkowania?
  • pusz3k 22.06.10, 11:08
    Hmm wydaje mi się że nie ma tu żadnej sprzeczności. Pierwszy cytat odnosi się do
    teoretycznego zużycia gumy (a nie bieżnika, bo to byłby bezsens :D), a drugi
    cytat to praktyczna informacja dotycząca tego kiedy należy wywalić oponę do kubła...
  • gadum4 22.06.10, 14:06
    Fakt faktem że opona która jest nieużywana i składowana w dobrych warunkach
    (czyli nie jest narażona na śniegi, deszcze, długotrwałe działanie promieni
    słonecznych, mrozy, etc.) nie ulegnie biodegradacji po roku czy dwóch. W
    sklepach internetowych spokojnie można znaleźć opony które są fabrycznie nowe a
    ich rok produkcji jest już dość odległy. Normalka... Nie ma się co tym przejmować.
  • sta.sta 29.06.10, 14:36
    Moje opony są nowe, z rocznika 2008 :D I w ogóle przy zakupie nie było tematu
    daty produkcji. Więc wnioskuję że to żaden problem... :)
  • spoko_10 30.06.10, 13:53
    Co to znaczy że nie przyjęli opon bo stwierdzili że są stare? To jakiś absurd.
    Przecież klient decyduje na jakich gumach chce sobie jeździć. A dla firmy
    przechowującej opony to żaden interes ich nie przyjąć w depozyt a potem nie założyć!

    A jak guma będzie sparciała po 60 tys km to chyba zła guma była... Ale prawda
    jest też taka że ceny opon są teraz tak niskie że nie warto ryzykować i jeździć
    na sześcioletnich oponach. Lepsze już będą nowe Dębice...
  • radek.szpak 09.07.10, 15:22
    A "nowe" opony rok produkcji 2007 które znalazłem właśnie na NetCar.pl też będą
    dobre? :D
  • ponczek1979 15.07.10, 14:29
    Będą :) Wychodzi na to że trzy lata dla gumy to absolutnie nic...
  • kapietruszka 26.07.10, 11:54
    Zależy jeszcze dla jakiej gumy i w jakich warunkach przechowywana... Chińczykom
    nie wróżyłbym aż tak długiego terminu przydatności. Ale u mnie kiedyś w piwnicy
    kilka lat leżały Dębice i potem po założeniu ojciec jeździł na nich jeszcze trzy
    lata :D Nic się z nimi nie działo - żadnych głębokich rys w gumie, żadnego
    ząbkowania...
  • k2ekspert 02.08.10, 16:37
    To czy opony się nadają do eksploatacji czy nie, w dużej mierze zależy od
    sposobu ich pielęgnacji i przechowywania. Jeżeli stały np. przez całą zimę w
    zawilgoconym pomieszczeniu (o mokrym worze foliowym nie wspominając) to możliwym
    jest, że po 2 sezonach będą już do wyrzucenia. Jeżeli widać jakiekolwiek
    pęknięcia to należy się zastanowić nad wymianą. (Duże pęknięcia mogą dochodzić
    do metalowego zbrojenia opny, które będzie korodować). Nie trzeba mówić chyba,
    czym grozi pęknięcie opony przy ponad 100 km/h. Nie dziwię się zatem, że nie
    przyjęli tych opon i nie chceli ich założyć, bo byliby współodpowiedzialni (na
    pewno moralnie) za możliwe konsekwencje montażu takiego ogumienia. Każdy
    szanujący się warsztat i punkt zmiany opon sprawdza dokładnie opony przez
    założeniem na koła.

    Inną sprawą jest, że regularna konserwacja przy pomocy dedykowanych kosmetyków
    chroni opony przed m.in. promieniami UV, które także wpływają na proces
    starzenia się opony i jej pękanie.
  • kapietruszka 16.08.10, 11:00
    Fajny wartościowy wpis :) Ale mam pewne wątpliwości co do moralności
    oponiarzy... Moim zdaniem to czy klient sobie zakłada dziadowskie gumy nie
    powinno ich specjalnie interesować. Nie wyobrażam sobie sytuacji żeby w
    wulkanizacji nie założyli mi opon bo są starte... No chyba że są po prostu
    krzywe i nie da się ich założyć :)

    A co do kosmetyków do opon... To szczerze mówiąc nie znam tematu. Napiszcie
    proszę coś więcej. Na ile pozwalają przedłużyć życie oponie? Ja w tym roku
    kupiłem nowe opony i z racji tego że zrobiłem to w sklepie internetowym (netcar)
    to raczej nie ma szans na to żebym oddał im na przechowanie oponki, a chciałbym
    o nie zadbać jak należy...
  • celicaman 29.11.10, 15:16
    > A co do kosmetyków do opon... To szczerze mówiąc nie znam tematu. Napiszcie
    > proszę coś więcej. Na ile pozwalają przedłużyć życie oponie?
    Zalezy ile lat masz zamiar na nich jeździć. jak z 10 lat to faktycznie moze cos to pacykowanie pomoze. U mnie wychodzi wymiana opon srednio co 4 lata. W prywatnym aucie po kazdym wiekszym pucowaniu opony mazalem jakimś "wet-lookiem" zeby sie błyszczały. Przy wymianie faktycznie wygladały jak nowe (poza startym bieznikiem). W służbowym opony nigdy nie widziały zadnego mazidła, bo to jest wół roboczy a nie puszka która sie pieści. Stan opon przy wymianie taki sam jak w prywatnym. W piwnicy wciąz lezy komplet 8 letnich zimówek od kilku lat nie uzywanych (i nie namszczanych zadnym preparatem). Nie ma na nich zadnych pęknięć. Więc te kosmetyki to raczej sa dla efektu wizualnego.
  • kamaramma 19.07.10, 21:48
    Mają też swój okres ważności zapewne i nie wiem czy pytali Cię o datę zakupu.
    --
    http://energa.pl/konkurs - 10 x 3000 zł do rozdania dla
    najciekawszych odpowiedzi. Nie czekaj.
  • adresnieprawidlowy 28.11.10, 10:18
    W takich sytuacjach zawsze chodzi o bezpieczeństwo. Jeśli mówi Ci to ktoś, kto się tym zajmuje na co dzień, to chyba nie ma się co spierać. Zawsze możesz założyć te opony w innym serwisie, ale zastanów się, czy to już nie pora na wymianę. Jeśli będziesz szukać nowych opon, to warto zajrzeć na 1234opony.pl w internecie można dostać je nieco taniej.
  • bywalec.hoteli 28.05.19, 22:24
    ciekawy wątek

    --
    letnio
  • skyfall001 05.07.19, 06:32
    I ty się pytasz? Stan opon jest ważny, jak tak ci szkoda kupowań nowe, choć mówią ci, że opony są do niczego to na co czekasz? Na wypadek na drodze?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka