Warto kupic auto z automatyczna skrzynia??? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam. Mam mozliwosc kupna hondy civic, rok 92, pojemnosc 1,4 wersja
    amerykanska z automatyczna skrzynia. Prosze pomozcie jak to wyglada w
    praktyce, czy warto kupic takie autko, jakie sa za a jakie przeciw w
    porwnaniu do zwyklego autka?
    POzdrawiam.

    elowa
    • No to kupuj.Na miasto automat jest bardzo dobry. Niepożądane są za to w
      automacie: brak możliwości ruszenia " z piskiem " o ile w ogóle robisz coś
      takiego, i w zimę - nie ma już hamowania silnikiem, co mi się bardzo nie podoba.
      Dowiedz się w serwisie skrzyń automatycznych, czy to awaryjne urządzenie i czy
      są części do tej amerykańskiej wersji.
      • vww napisała:

        > No to kupuj.Na miasto automat jest bardzo dobry. Niepożądane są za to w
        > automacie: brak możliwości ruszenia " z piskiem " o ile w ogóle robisz coś
        > takiego, i w zimę - nie ma już hamowania silnikiem, co mi się bardzo nie
        podoba
        > .
        > Dowiedz się w serwisie skrzyń automatycznych, czy to awaryjne urządzenie i
        czy
        > są części do tej amerykańskiej wersji.
        ________________________________________________________________________________

        ... nie masz racji-automatem tez mozna hamowac silnikiem z takim samym
        rezultatem jak w manualu. Zurzycie paliwa na trasie nie jest wieksze niz w
        manualu, oto jeden przyklad: Automat 4-ka 0,70-1,00 ,,manual 5-ka 075 - 1,00,
        dotyczy mazda 323 Automat i identyczny model Manual.
        Jak widac Automat na 4-ce jest wyzej "przelozony" (växlad) niz Manual na 5-ce ,
        wieksze zyrzycie paliwa (ok.5%) wynika z czestrzej jazdy automata w miescie niz
        manualem sie w nim jezdzi.
        ________________________________________________________________________________
        • Jeździłam Peugeotem 505 w automacie. I w stu procentach jestem pewna:
          nie można było hamować silnikiem! Jak ty sobie to wyobrażasz?
          • vww napisała:

            > Jeździłam Peugeotem 505 w automacie. I w stu procentach jestem pewna:
            > nie można było hamować silnikiem!

            W w gorach tym samochodem bylas? I przezylas? To gratuluje szczescia. A
            nastepnym razem RTFM (czytaj ta chedozona instrukcje, do cholery).

            > Jak ty sobie to wyobrażasz?

            Przestawiasz lewarek w pozycje ponizej "D".
            Sa tam przewaznie cyferki ("4", "3", "2") albo/i oznaczenia literowe ("S", "L").
            To o aktywnym hamowaniu silnikiem, np. podczas zjazdow w gorach. Natomiast
            hamowanie zwykle, przez zdjecie nogi z gazu, ma oczywiscie rowniez miejsce, ale
            w stopniu znacznie mniejszym, niz przy recznej skrzyni biegow.

            Pozdr.

            K.
    • Nie, no brak mozliwości ruszenia z piskiem to jest chyba tylko wada dla dzieci,
      które z wypiekami na twarzy oglądają katalogi,a nie dla normalnego człowieka.
      Skrzynia automatyczna to bardzo przydatne urządzenie, szczególnie w ruchu
      miejskim. Docenili to szczególnie leniwi do bólu Amerykanie. Dlaczego? Dlatego,
      że przy ich cenach paliwa większe zużycie (w takiej Hondzie może o litr na 100
      km) nie jest problemem, a nikt o normalnych zmysłach nie używa takiego auta do
      ścigania się. Ja sam, chociaż mam dużo do czynienia ze sportem samochodowym na
      codzień bardzo lubię wozić się automatem. Co do awaryjności to jest na odwrót
      niz większość ludzi myśli. Generalnie to urządzenie zwykle wymaga niemałej
      inwencji od kierocy by je zepsuć. Jeżeli regularnie wymienia się olej, nie
      wzruca wstecznego podczas jazdy i ogólnie przestrzega się zaleceń producenta to
      skrzynia automatyczna wytyrzyma wieczność. Oczywiście jeżeli coś jej dolega to
      naprawa jest cholernie droga, ale często płaci się frycowe za to, że mało
      warsztatów zajmuje się takimi skrzyniami. Warto wtedy poszukać tańszego speca,
      bo zwykle powód awarii jest błahy (np zużyte tarczki sprzęgiełek, które
      kosztują grosze)
      • Zgadzam sie z przedmowca - jesli sie wozic to automa a jesli prowadzic to
        reczna. W nowych samochodach roznica pomiedzy spalaniem jest niewielka. Na
        recznej skrzyni tez czesto jezdzi sie na wyzszych obrotach a automatyczna
        zmienia biegi bardziej ekonomicznie. Skrzynie auto wytrzymuja dluzej niz
        silniki a wada jest to ze nie bardzo mozna zmieniac biegi na max obrotow i w
        sumie skrzynia kontroluje keidy nastepuje zmaina ale przy odrobinie praktyki i
        na automacie kola zapiszcza. W korkach albo ruchu ulicznym sa nie do
        zastapienia - a zwlascza tam gdzie sa ulice na stoku i trzeba ruszac pod gorke -
        automatic sie z reguly nie cofa. No a jesli chodzi o ameryke i skrzynie
        automatyczne to chyba nie lenistwo ale wygoda - mozna jesc, pic, rozmawiac na
        telefonie, golic sie, robic makijaz, czytac gazete (to nie zarty) jadac w ruchu
        ulicznym. No i u nas nie chodzi sie 6 miesiecy na kurs aby dostac prawo jazdy -
        15 minut test pisemny + 20 minut egzamin z jazdy i na autostrade - nie ma czasu
        na nauke zmiany biegow.
    • Kilka lat temu mialem starego nissana micre 1.0 z automatem. faktem jest, ze to wlasnie automaty sa tansze w eksploatacji i oprocz wymiany oleju raczej sie do tego nie doklada.
      Obecnie od 5 lat mam honde civic 1,5 1992r., ale niestety nie udalo mi sie kupic wersji z automatem, chociaz dlugo szukalem:(
      Nie zebym sie zrazil do manualnych skrzyn, ale wiecej nie kupie auta bez automatu. To jest jednak swietna wygoda, duza praktycznosc, a takze w pewnych wypadkach wieksze bezpieczenstwo.
    • kilka lat temu jeżdziłem Saabem 2,3T automat , czysta przyjemność , skrzynia
      nie do zdarcia , palił jak smok do 15l/100 , absolutnie bezawaryjny.
      • Pierwszy automat 1991 Mazda 1,6 AUT ,drugi Xedos 9 2,5 AUT ,
        trzeci Ctr.Picasso 1,8 Aut ,obecnie od trzech miesiecy
        Peugeot 307 SW 2,0 AUT. ,- raz automat=zawsze automat .
        Oby nam sie "leniuszkom" dobrze jezdzilo . Pzdr.
        ________________________________________________________________________________
        • Smeiszne, bo po poand 5 latach jezdzenia automatami wlasnie kupilem sobie
          samochod z manualem. I to nie dlatego ze byl tanszy (musialem za manuala
          doplacic), ale dlatego ze mialem dosc gdy samochod za mnie decydowal kiedy
          zmienic bieg.

          --
          480 KM w 2 kawalkach. Szkoda ze nie w jednym...
    • Warto i jeszcze raz warto. Pierwszy raz automata miałem w USA (o inne tam
      raczej trudno). I tak to zostało. Super wygoda, bezawaryjność - wymiana oleju
      co 50.000 KM i to wszystko. Ręka na kolanie partnerki a nie na dźwigni zmiany
      biegów. Teraz mam SAAB 2,3 z turbo w automacie. Rewelacja. Kopyto jak się
      patrzy i zero mieszania powietrza.
      W Polsce z braku rynku nie było kiedys automatów prawie wcale, poza tym mit o
      drogich naprawach (patrz posty innych) robił swoje. Praktyka jest zupełnie
      inna.
      Żona jeździ Camry 2,2 w automacie oczywiście i z racji komfortu jazdy czasami
      jej ją podbieram.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.