Dodaj do ulubionych

CC 700 jaki przebieg ?

29.03.04, 21:29
moj CC 700 ma 90 tys przebiegu.
Ile tys km wytrzymuja te silniki do czasu koniecznego remontu?
Slyszalem ze 200 tys (wydaje mi sie ze to bajka).
Silnik nie jest bardzo zylowany (dbam o niego hehe)
Pobor oleju 0.3l na 10 tys
Edytor zaawansowany
  • marcin.klonowski 29.03.04, 21:39
    Myślę, że około 150 tysiąca trzeba będzie fdo niego zajrzeć. Ale oczywiście
    może się zdarzyć więcej, czego szczerze życzę
  • drac0 29.03.04, 23:00
    Moze moje drugie pytanie zabrzmi glupio ale jak bedzie sie objawiac fakt ze
    trzeba zajrzec do silnika ?
  • lobuzek1 29.03.04, 23:59
    Zaglądać będziesz cały czas, bo z reguły jakieś głupoty lecą notorycznie...
    Jeśli chodzi o poważniejsze "zaglądanie", to te silniki bardzo nie lubią
    jeździć długo na jednej uszczelce pod głowicą. Z reguły przebieg ok. 80 - 90
    kkm wymaga zmiany uszczelki, zwłaszcza jeśli silnik był przegrzany. A przy
    zmianie uszczelki warto zobaczyć na panewki, pierścienie i uszczelniacze
    zaworowe, co niedawno mnie spotkało. Warto je profilaktycznie zmienić, bo masz
    cały silnik na wierzchu. Przy tym przebiegu lecą także hydrauliczne kasatory
    luzów zaworowych, co objawia się nieustającym stukaniem zaworów. Są one
    nienaprawialne, komplet kosztuje ok. 200 zł. W razie wymiany UWAGA - da się to
    zrobić bez zdejmowania głowicy, sam wiem, bo robiłem!!!
    A tak, z mniej powaznych rzeczy, to lecą łożyska w alternatorze, pompa paliwa i
    są kłopoty z gaźnikiem. Jaki jest u ciebie gaźnik? FOS, Weber, czy nie daj Boże
    Aisan?
    Od temperatury, wibracji i Bóg wie czego jeszcze parcieje przewód odmy
    olejowej, nowy ok. 60 zł a zestaw naprawczy ok. 10, uwaga bo w sklepach o
    zestawach nie chcą mówić i wciskają całą odmę, a zestaw jest oryginalnie
    produkowany przez Fiata, widać wiedzą że to lubi się psuć.
    Co do odpowiedzi na twoje pytanie - lecąca uszczlka powoduje albo zmianę koloru
    oleju na kawowy i wzrost jego poziomu albo ślady oleju i pianę w zbiorniczku
    wyrównawczym układu chłodzenia (to oczywiście bardzo pobieżny opis). Kasatory
    luzów - patrz wyżej. Odma - zobaczysz sparciałą gumę i śladu oleju na silniku.
    Alternator - nawet głuchy by usłyszał.
    A poza tym to zepsuć się może prawie wszystko i nic na to nie poradzisz:-)))
    Miłej jazdy i wysokich przebiegów! Jak coś, to pytaj.
  • lobuzek1 30.03.04, 00:01
    Jeszcze jedna uwaga - sprawdź, czy włącza się wiatrak przy chłodnicy, jeśli
    nie, to możesz silnik przegrzać. A wtedy uszczleka pod głowicą poleci.
  • drac0 30.03.04, 09:55
    Hehehehe uszczelke juz przechodzilem. Wymieniana byla gdzies kolo 74 tysiaca.
    Silnik (jak na ten samochod) chodzi dosc cicho.
    Lozska na alternatorze wymieniane, a dalej chodzi glosniej niz caly silnik.
    Gaznik mialem Aisan ale zmienilam na Weber i od razu calkiem inaczej autko
    jezdzi.
    Jezdzi to calkiem dobre okreslenie bo na Aisanie raczej tylko udawal ze jedzie.
    Fyrtak na chlodnicy hmm jeszcze przed zima chodzil bez zarzutu. Teraz nie wiem
    nie sprawdzalem.
    A teraz pytanie ktory przewod gumowy jest od odmy?
    AAAA i jeszcze jedno, jak naprawic opadniete drzwi bo denerwuje mnie to ze
    musze trzasnac dosc mocno dzwiami (tylko od kierowcy)
    Masz czasem taki przypadek ze przy dluzszych deszczach autko jezdzi jakby
    chcialo a nie moglo?
    Kupilem przeguby 130 za sztuke. Teraz tylko czeka mnie wymiana. Nie wiem czy
    kupowac jeszcze lozyska bo sa troche drogie (70 zl sztuka)
    Myslalem zeby zmienic jeszcze olej(na Castrol), swiece, kable, pasek klinowy i
    filtry wtedy autko bedzie jezdzilo jeszcze lepiej hehe.
    Czasem przy nizszych temperaturach musze jechac na ssaniu nawet przez cale
    miasto, a przy temp okolo 8 stopni i wyzszej ssanie mam wlaczone przez 20
    sekund i silnik pracuje jak nalezy. Ciekawe co to moze byc? Moze wirus o nazwie
    Cinquecento ? hehe.
    I jeszcze jedno skad wiedziec ze wolne obroty sa ustawione ok?
    Masz gaznik z wykrecanymi dyszami? Jak znosisz ciagle zatykanie sie tych dysz ?
    Pozdrawiam i czekam na tak wyczerpujaca odpowiedz jak moj post hehe.
  • lobuzek1 30.03.04, 17:01
    Przewód od odmy, to rura łącząca filtr powietrza z gaźnikiem, a konkretnie mały
    i zagięty w dolnej części przewód odchodzący od tej rury do okolic korka wlewu
    oleju. To właśnie ta część leci i do tego sprzedają zestaw naprawczy. Warto
    także zmienić takie małe siteczko, wchodzące w otwór przy wlewie oleju, koszt
    ok. 2 zł. Z moich doświadczeń wynika, że odma po prostu parcieje i to w tempie
    jednej na rok, lepiej na nią uważać. A jeśli jeździsz na jakimś kiepskim oleju,
    to przewód może być zatkany masłem, warto go przeczyścić. A co drzwi to możesz
    pokombinować przy mechanizmie zamka, tym wbudowanym w karoserię. O ile
    pamiętam, to te śruby umożliwiają regulację w zasadzie we wszystkich
    płaszczyznach. A co do deszczowych przypadłości, to nie zauważyłem tego u
    siebie, inna sprawa że CC zawsze jeździ jakby nie mogło. Być może cewka daje
    gdzieś przebicie albo kable, u mnie cewka padła właśnie w czasie deszczu i
    ledwo wtedy do mechanika się doturlałem.A kable zmieniam co pół roku, też
    groszowe sprawy, a zaniedbane potrafią się zemścić, szczególnie w wilgotne dni.
    Jeśli łożyska na razie nie piszczą, to nie kupuj, z ich wymianą nie ma
    specjalnego problemu. A ztym ssaniem, to nic nie zrobisz. To auto jest na
    włoskie zimy, gdzie -5 to już katastrofa żywiołowa. Sprawdź jeszcze termostat,
    bo jak jest walnięty, to będziez jeździł stale niedogrzany, ale niestety "CC
    jest zimny jak dupa eskimosa". Tak więc trzeba się cieszyć, że wiosna przyszła!
    A wolne obroty - no cóż, na wyczucie. Zawsze na zimę go lekko podkręcam, a
    wiosną odwrotnie. PO prostu na słuch i wyczucie. A zapychające się dysze - po
    prostu wykręcam i przedmuchuje, w zimie przy naszym paliwie raz w miesiącu,
    cholera by to wzięła.
    Odradzam zakładanie polskich świec z Iskry. Po 3 tysiącach się wypalają, tak
    przynajmniej było u mnie. Ja jeżdżę na jednoelektrodowych NGK i nie powiem
    słowa. 15 tysięcy bez jakiegokolwiek gmerania przy świecach. Dużo też daje
    zmiana wkładu filtra powietrza, koszt niewielki a autko zauważalnie lepiej
    zbiera się z niskich obrotów. Przy tak małej mocy właściwie każdą amianę
    odczujesz pod prawą nogą. Podobnie i jakość polskiego paliwa...
    Pozdrówka!
  • drac0 30.03.04, 22:19
    Drzwi jak nowe hehe. Warto bylo pokrecic srobkami. Zreszta musze wymienic te
    sforznie robiace za zawiasy bo mi na jednym drzwi lataja jak zyd po pustym
    sklepie.
    Juz wiem gdzie jest ta rura od odmy od oleju. tylko zastanawiam sie do czego
    ona sluzy.(wietrzy olej hehe)
    Qrde a z ta cena to paranoja przeciez to kawalek weza gumowego, za co producent
    liczy sobie 60 zl ?
    U siebie ten przewod sprawdzalem, wyglada ok, tylko nie sadze ze byl wymieniany
    od nowosci, a autko ma 8 latek.
    Niestety jezdze na kiepskim oleju i zmienie go na Castrol jak tylko znajde
    troche funduszy bo mmnie maselko wqrza i to niemilosiernie.
    A co do zatykajacych sie dysz to w zimie przedmuchiwalem moze ze 2 razy a w
    lecie bardzo czesto.
    Ile ci autko pali? U mnie 6.5 w miescie i ololo 3 - 4 na trasie.
    W lecie robilem na pelnym baku jakies 800 km w trasie, a w zimie tragedia pil
    benzyne jak zul denaturat.
    Chodz musze powiedziec ze nie bylo sytuacji zeby nie zapalil nawet przy -20.
    Zawsze pali za pierwszym razem.
    Masz moze gdzies opis gaznika Weber? Dokladnie chodzi mi do czego sa dysze,
    gdzie sa i co mozna w nim poustawiac.


  • lobuzek1 31.03.04, 18:26
    Mój miewał problemy z odpaleniem gdy w gaźniku znierała się woda. Poza tym
    palił od kluczyka. A co do odmy, to jak masz całą, to jej nie tykaj, szkoda
    kasy. A za co liczą sobie 60 zł, to nie mam pojęcia. Może dokładają do niej w
    promocji telewizor?
  • kozlowski.marcin 02.04.04, 15:17
    Witam.
    Przepraszam, ze sie wtrace w rozmowe, ale wlasnie dzis jade ogldac CC700.
    Moja Siostra uparla sie na kupno CC700 z 93 roku, przebieg w okolicach 60.000.
    Feler polega na tym, ze ja nigdy nie siedzialem nawet w CC700, wiec nie wiem na
    co patrzec i zwracac szczegolnie uwage.
    Czy bedziecie tak mili i dacie jakies wsazowki...
    Pozdrawiam
  • drac0 30.03.04, 23:18
    Skleroza nie boli.
    Jeszcze jedna kwestia.
    Co sadzisz o wymianie zarowek swiatel mijania na zarowki ksenonowe ?
    Da to jakis efekt czy to wywalenie 70 zl w bloto?
    Widzialem h4 xenon. Ciewkawe jak to swieci :)
  • lobuzek1 31.03.04, 18:23
    Zacznę od żarówek. Dej Pan spokój! Jeśli chcesz, to załóż normalne H4, broń
    Boże nic zwydziwianego. Zobacz w poniedziałkowym Auto-świecie tesr zarówek. Te
    pseudoxenonowe żarówy nie powinny w ogóle być w sprzedaży. CC w ogóle ma
    ogarki, nie światła, a te żarówki jeszcze mniej świecą. Ja mam zwykłe H4
    Tungsrama i świecą już drugi sezon, a cały rok jeżdzę na światłach. Wczśniej
    miałem R2, ale co przy nic było widać...
    Co do spalania - w lecie w mieście ok. 6,5, w trasie ok. 4, czyli norma, choć
    nogę mam raczej ciężką. W zimie nawet i 8 łykał na krótkich dystansach,
    niestety ten model tak ma. Jest tak skonstruowany, że w zimie jest niedogrzany
    i pali dużo więcej. Ale w tym roku zmieniłem w końcu termostat i nie dość, że
    znacząco poprawiło się ogrzewanie, to zaczął mniej palić, ale cudów nie było.
    Co do gaźnika - opis jest w książce o której pisałem, ale nie za bardzo mam jak
    je zeskanowac i przesłać. Tak jak mówiłem, kilka razy widziałem księgę w
    antykwariatach, zamiast sklepowych 50 zł za 25 zł. Ale chyba pierwszy lepszy
    mechanik powinien ci dokładnie opisać gaźnik, bo nie jest on zbt skomplikowany.
    Ja mam z moim FOSem problemy zimą, co miesiąc muszę czyścić, za to w lecie do
    niego nie zaglądam. Tak więc jak widać, razem się uzupełniamy:-)))
    W razie czego pytaj i śmigaj ładnie!
    PS: A rozrząd wymieniałeś?
  • drac0 31.03.04, 20:37
    Rozrzad byl wymieniany gdzies kolo 65 tysiaca.
    Co do termostatu to az mnie ciarki przechodza bo wymienic w tym autku cokolwiek
    to trzeba duzo czasu i stalowe nerwy. Co by nie trzeba bylo wymienic trzeba
    rozedrzec pol auta.
    Jak sprawdzic ten cholerny termostat czy dziala prawidlowo ?
    Zastanawiam sie tylko co to moze byc bo na wysokich obrotach na 1 i 2 biegu cos
    jakby drgalo. 3 i 4 chodza ladnie.
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 31.03.04, 21:35
    No niestety, taka konstrukcja samochodu, silnik nie wiadomo co, jakieś pół
    boksera czy coś? Podobno skonstruowany przez Lancię. Widocznie konstruktorzy
    mieli kiepski dzień...
    Termostat najłatwiej sprawdzić wykręcając go i zanurzając w gorącej wodzie, ale
    i tak trzeba spuszczać płyn. Ja do mojego miałem podejrzenia, bo strasznie
    słabo działało ogrzewanie i cały czas w zimie jeździłem niedogrzany. Zmieniłem
    i chodzi lepiej. Koszty około 40 zł.
    Nie wiem co to za objawy o których piszesz na 3 i 4 biegu. Spróbuj dokładniej
    opisać. Może bicie niewyważonych opon? Skoro mówisz że występuje na 3 i 4
    biegu, to już wtedy musisz jechać z większą prędkością.
    Pozdrawiam
  • drac0 31.03.04, 22:17
    Hehe nie na 3 i 4 tylko na 1 i 2.
    A dokladniej na pewnych obrotach. Na niskich ok, na bardzo wysokich tez ok a na
    srednich jakies bicie. opony wywazone ok bo i na letnich i na zimowkach to
    samo.
    termostat musi byc ok bo po klilkukilometrowej jezdzie sprawdzalem uklad
    chlodzenia.
    Wszystko przez termostatem gorace a pozanim zimne wiec musi byc ok
    Zreszta zalezy to chyba od plynu chlodniczego. Chyba nagrzewa sie wolniej niz
    woda. Jaki uzywasz? Ja mam Dynagel (jeden z najdrozszych jakie byly)
    Wogole CC to auto zagadka.
    W tamtym roku objechalem nim slowacje, czechy i polske i bylo bez zarzutu.
    Zrobilem nim wtedy jakies 4500 w 3 tygodnie. Przyjechalem do domu i co ? ...
    spadla w skrzyni srobka laczaca lewarek z reszta. Dobrze ze blisko domu a nie w
    trasie 1000 km od domu hehe. Stalo sie to dokladnie jak mial rowno 80000.
    Ciekawe nie ? :)
    Napisz jeszcze do czego sluzy ten waz laczacy korek oleju z filtrem powietrza,
    ten o ktoreym pisales
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 01.04.04, 15:35
    Od wymiany uszczelki pod głowicą zalałem go Dynagelem, a przedtem jeździłem na
    Paraflu. Nie widzę różnicy w nagrzewaniu się samochodu, tak więc nie było sensu
    przepłacać za Paraflu.
    A odma odpowietrza skrzynię korbową. W razie jej zapchania masłem wzrost
    ciśnienia może spowodować, że silnik będzie wyrzucał olej, tak więc lepiej o
    nią zadbać, niby nic, a problemów może przysporzyć.
    A samochód w istocie ma swoje humory i zagadki. Nie mam pojęcia, co to za
    objawy o których piszesz, może jakiś rezonans? Ja czegoś takiego nie miałem.
    Mi raz się zdarzyło, że nie odjechałem, bo padła mi pompa paliwowa. Wymieniałem
    ją na 10 stopniowym mrozie i przy ciągle padającym śniego. NBormalnie rajd
    Szwecji!
    Pozdrawiam!
  • drac0 01.04.04, 21:28
    Wydaje mi sie ze to walek jest wyrobiony i dlatego jest rezonans.
    Nie chce mi sie rozdzierac skrzyni bo na sama mysl o tym jest mi niedobrze.

    Dzisiaj zauwazylem dziwna rzecz. hamuje z piskiem a auto zostawia jeden slad.
    Qrde wprzeciez to nie motor hehehe.

    Klocki hamulcowe nowiutkie, moze tarcze wymienic ? Co Ty na to ?
    Juz przed wymiana klockow wydawalo mi sie ze lapie tylko na prawe kolo.
    Tył pomijam. Chodzi mi tylko o przod

    Pozdrawiam
  • woit 01.04.04, 21:58
    Witam,
    Rówież jestem użytkownikiem CC700 ('97 130tyś km) z gaźnikiem aisan. Mam
    problem z samoczynnie rozłaczajacymi sie rurkami od gaźnika. Z postów wyżej
    wynika, ze najlepiej caly gaźnik wymienić, ale czy istnieje szansa, ze po
    zamocowaniu obejm zaciskowych na rurkach ten gaźnik bedzie pracował normalnie?
    Druga sprawa jaka mnie drażni w moim cieniasku to głośny katalizator (małe
    dziurki od spodu - rdza). Czy moge zamontować ten kawałek układu wydechowego od
    starszych wersji cc? Czy sonda ktora jest przy katalizatorze nie bedzie
    sprawiac kłopotu(starsze wersje nie mialy tej sondy)?
  • lobuzek1 01.04.04, 22:24
    Witam!
    A co jest przyczyną tego samoczynnego rozłączania rurek? Gaźnik Aisan może mieć
    tyle usterek, że w książce serwisowej te najczęstsze opisane są na 2 stronach.
    Myślę, że jeśli problem leży tylko w tych rurkach, to ich pożądne zamocowanie,
    ew. wymiana na nowe powinny poprawić sprawę. Ale ja osobiście z tym gaźnikiem
    nie miałem do czynienia, u mnie jest FOS.
    Co do katalizatora, to nie jestem pewien, ale sonda lambda jest przed
    katalizatorem, więc teoretycznie nie powinna sprawiać kłopotu. NIe wiem ile
    kosztuje oryginalny katalizator do Cienkiego, ja jeżdżę bez (1993) i nie mam
    tego problemu. NIe chcę się w tej kwestii wypowiadać, bo tego sam nie
    przerabiałem.
    Pozdrowienia!
  • drac0 01.04.04, 22:52
    Cena nowego katalizatora do Cieniasa to koszt 700 zl. Mialem to samo i
    wymienilem na zwykla rure bez niego. Wyszlo taniej bo rura kosztuje 100 zl :)
    Sonda owszem byla ale ja wypieprzylem przy wymianie gaznika i wydechu
    Z tymi wymianami gaznika i wydechu to nie taka prosta sprawa. Gimnastykowalem
    sie z tym 2 tygodnie po 5 godzin dziennie.
    Przy wymieanie wydechu i gaznika idzie do przerobki automatycznie uklad
    chlodzenia, uklad oparow spalin, przednia czesc wydechu.
    Jest naprawde duzo do rozdarcia.
    A nalezy zaznaczyc ze Aisan ma to do siebie ze cos sie psuje i nikt nie wie co.
    Z sonda jest ten problem ze jesli ja wywalisz bez zmiany gaznika autko bedzie
    jezdzilo kiedy mu sie bedzie podobalo a to nie jest za przyjemne.
    Ja mialem taki przypadek ze raz nie dalo sie go zapalic, raz wchodzil od razu
    na takie obroty ze silnik o malo nie wyskoczyl a raz chodzil dobrze.
    Jak bedziesz mial jeszcze jakies problemy co do gaznika i do jego wymiany to
    pytaj. Ten temat akurat znam dobrze z autopsji.
    Acha i jeszcze jedno jak wywalisz katalizator mozesz miec problemy z
    przegladem.
    I teraz cos przyjemniejszego. po wywaleniu katalizatora Cienki stal sie
    mocniejszy :)
    Japoncy chyba byli na niezlej fazie jak robili ten gaznik.
    Ktore rurki Ci sie odlaczaja ?
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 01.04.04, 22:20
    Z tym wałkiem to sprawa możliwa. Ale spróbuj poszukać, być może jakaś część
    wpada w rezonans? Cały Cienki się tłucze i to żadna niezwyczajna sprawa.
    Wyeliminowanie tego zapewne będzie dużo tańsze.
    A co do hamowania - nie masz przypadkiem zapowietrzonego układu hamulcowego?
    Objawia się to twardnieniem pedału hamulca po kilku naciśnięciach, a może też
    powodować nierównomierne rozkładanie siły hamowania. Albo masz zapieczone
    tłoczki w cylinderkach hamulcowych lub sam cylinderek jest do wymiany. Zacznij
    od tego, potem bierz się za tarcze, no chyba że już są zajeżdżone. Minimalna
    dopuszczalna grubość tarcz to 9,2 mm (dane za książką, o której była tu mowa).
    Skoro objaw ten występował przed wymianą klocków,to pewnie to nie tyle tarcze,
    co zapowietrzenie albo zapieczony cylinderek.
    Pozdrawiam!
  • drac0 01.04.04, 22:41
    Wszystko jest ok. Zostaja mi tylko tarcze. Cylinderki wymienialem.
    Chyba jutro wezme sie za ich wymiane bo raczej od nowosci nie byly wymieniane.
    A niestety sa zajezdzone i na 99% to tarcze
  • lobuzek1 01.04.04, 22:48
    To zrób czym prędzej, na tym nie ma co oszczędzać. Ja u siebie zmieniałem po 70
    tysiącach.
  • drac0 01.04.04, 23:05
    A co do rezonansu to chyba nie da sie wyeliminowac wszystkiego co sie tlucze.
    Sprawdze tarcze jak bedzie jasno ale wydaje mi sie ze na jednej z tarcz (tej co
    hamuje ok) klocek lekko ociera w jednym miejscu i chyba ma lekkie bicie.
    A stalo sie tak zapewne gdy mojemu mechanikowy spadl samochod przy sciagnietym
    kole kilka razy na ta tarcze (dobry mechanik nie ? )
    Tyl hamuje ok (wymienialem niedawno bembny i cylinderki) tylko lewe przednie
    kolo nie chce hamowac na pisk. Prawa strona ok tylko wydaje mi sie ze hamuje az
    za bardzo.
    Zapowietrzony nie jest bo po nacisniecu kilka razy na pedal wszystko jest w
    porzadku.
    Widze ze w CC kazda usterka to zagadka :)
    Pozdrawiam
  • drac0 02.04.04, 08:30
    Co sadzisz o wymianie tlumika koncowego na jakis ladnie warczacy?
    Tylko zastanawiam sie czy po zalozeniu takiego tlumika nie bedzie to dzwiek
    traktora z dzurawym wydechem :) Przeciez chyba tu nie ma co warczec bo to 2
    cylindrowy silnik.
  • lobuzek1 02.04.04, 12:05
    Jak ksiądz uważa...
    Ja osobiście nie jestem zwolennikiem tuningu i nie mysłałem o zmianie tłumika.
    Tylko weź pod uwagę, że z takim tłumikiem ogłuchniesz i nawet radia nie
    posłuchasz. W trasie przy braku 5 biegu łeb mi chce odpaść od hałasu i gdybym
    miał głośniejszy tłumik to chybabym zwariował. Ale jak masz ochotę, to czemu
    nie? Co do efektów, to V8 na pewno sie od tłumika nie zrobi. U mnie na osiedlu
    jest gośc, który założył wydech Remusa do siedemsetki i jak dla mnie to dramat.
    Zamiast rasowego dźwięku autyo stało sie potwornie głośne, jak Jelcz z
    dziurawym tłumikiem. No i poza tym gość jeździ tak już 2 lata,więc labo jest
    głuchy a;bo jeździw stoperach.
    Ale jak mówie - co kto lubi.
  • drac0 02.04.04, 19:08
    Hehe tak wlasnie myslalem.
    Szkoda wydawac kase na takie pierdoly :)
  • drac0 02.04.04, 23:05
    Jak kupowales termostat pytali sie Ciebie czy ma byc do autka z katalizatorem?
    Jest jakas roznica w termostacie ?
    Nie wiem jaki kupic, bo katalizator mialem, a teraz jest bez. I nie wiem jaka
    wersje wybrac (jezeli sa 2)
  • lobuzek1 03.04.04, 12:17
    Moim zdaniem termostat do Cieniasa jest jeden, przecież katalizator nie ma
    żadnego wpływu na układ chłodzenia. Nikt mnie nie pytał, więc pewnie jest tylko
    jeden. Kosztował mnie ok. 40 zł. Uważaj na płyn, bo z reguły przy wymianie
    troszkę się rozlewa i może będziesz musiał kupić butlę na dolewki. No i
    oczywiście koniecznie będziesz musiał odpowietrzyć układ chłodzenia, bo inaczej
    może się to skończyć wyrzuceniem płynu i konsekwencjami bardzo nieciekawymi.
  • drac0 03.04.04, 15:51
    Plyn mam. to bez problemu.
    Looknij na www.automotosklep.pl i zobacz ze sa tam rozne typy termostatow w
    roznych cenach.
    Narazie rozedre ten termostat i zobacze moze sie cos z nim da zrobic.
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 03.04.04, 16:33
    Pytałem mojego mechanika i mówi,że jest jeden termostat do Cieniasa. Dziwne to
    co zobaczyłem w tym sklepie, po raz pierwszy się z tym spotkałem. Najlepiej
    wykręć swój termostat i idź z nim do sklepu, wtedy z doborem nie będziesz miał
    żądnych problemów. A tak na marginesie - strasznie drogi ten sklep! Ja w
    listopadzie za termostat zapłaciłem ok. 40 zł. I hula jak trzeba.
    Pozdrawiam!
  • lobuzek1 03.04.04, 16:41
    Przeglądnąłem ceny częśći i są dużo droższe niż w Tarnowie, a stosuję tylko
    oryginały, ew. markowe zamienniki. Straszna drożyzna!
  • drac0 03.04.04, 23:01
    To mnie pocieszyles, zadzwonie w poniedzialek do mojego sklepu i zapytam o ceny.
    Wiesz moze do czego jest czujnik (tak mi sie wydaje ze to czujnik) jest on
    wkrecony w metalowa rurke w ukladzie chlodzenia prawie przed sama chlodnica.
    Wychodza od niego 2 kabelki i lacza sie z caloscia za pomoca kostki.
    Dokladnie wyglada to tak:
    metalowa czesc z tym czujnikiem pozniej jest gruba rura gumowa ktora laczy sie
    z chlodnica.
    NIe jest on przypadkiem od wentylatora ?
    Dzisiaj zauwazylem ze sa od niego urwane kable i nie wiem jak sprawdzic od
    czego ten czujnik jest. U mnie ma on kolor bialy.
    Pozdrawiam.
  • lobuzek1 04.04.04, 08:44
    Ciężko mi sobie to wyobrazić,ale chyba jest to czujnik od wentylatora. A jak
    stoisz w korku to wentylator się włącza? Bo jeśli tak, to ten czujnik będzie od
    czegoś innego. Tak mi przynajmniej wychodzi z książki serwisowej.
    A co do cen, to lepiej przed kupnem sprawdź cenę części w kilku sklepach,
    różnice są naprawdę duże.
    Pozdrawiam!
  • tytus777 25.04.04, 23:44
    to jest napewno od czujnika temp.mialem to samo
  • drac0 04.04.04, 09:31
    A co mowi na ten temat ksiazka ktora posiadasz ?
    Gdzie wedlug tej ksiazki znajduje sie czujnik od wentylatora ?
  • lobuzek1 04.04.04, 10:01
    Jedna uwaga. Według książki to nie jest czujnik temperatury cieczy chłodzącej,
    bo on jest w iinym miejscu (w okolicach gaźnika, taka czarna wygięta "faja").
    Natomiast to o czym mówisz, to jest termowłącznik wentylatora chłodnicy, jego
    zadaniem jest włączenie wentylatora po zbyt dużym wzroście temperatury cieczy
    chłodzącej, tj. przy temperaturze od 90 do 94 stopnie. Według książki ten
    termowłącznik jest umieszczony w "dolnej części prawego zbiornika chłodnicy".
    Tak czy inaczej, tam nie mają prawa iść jakiekolwiek inne kable oprócz
    przewodów do tego właśnie włącznika. Lepiej to napraw, bo robi się ciepło i bez
    sprawnego wentylatora łatwo możesz przegrzać silnik.
  • drac0 04.04.04, 10:20
    Przesle Ci na maila fotke z zaznaczonym miejscem gdzie sie on znaduje.
  • drac0 04.04.04, 12:00
    A tak jeszcze nawiazujac do maila to do jakiej temp moze nagrzac sie silnik
    zeby nie poszla sie walic uszczelka pod glowica?
  • lobuzek1 04.04.04, 18:00
    Oj, ta fotka trochę mi namieszała. To na pewno nie jest termowłącznik
    wentylatora! U mnie czegoś takiego nie ma, to być może pozostałośc po Aisanie.
    Książka też na ten temat milczy, więc nie za bardzo z tym mogę pomóc.
    A co do konkretnej temperatury, to przyznam się, że nie wiem, ale lepiej nie
    próbować. Zmień termostat i zobaczysz, czy wiatrak chodzi. U mnie po wyjściu
    odrobinkę ponad 90 stopni włącza się wiatrak i nigdy z przegrzewaniem nie
    miałem jakichkolwiek problemów, ale pilnuję poziomu płynu chłodzącego i właśnie
    kontaktów w wiązce kabli do wentylatora. POza tym nic się nie dzieje.
    Moja rada - złap jakiegoś nieprzerabianego Aisana i Webera ew. FOS-a i zajrzyj
    czy one coś takiego mają. U mnie tego nie zauwazyłem.
    Pozdrawiam.
  • drac0 05.04.04, 09:27
    Dzieki. Dzwonilem wlasnie do sklepu i ceny jakie mi podali sa o 50 - 60% nizsze
    niz na tej www co ci podalem. Wszystko oczywiscie fabryka.

    Co radzisz kupic? Termostat za 34 zl czy zestaw naprawczy za 17 ? Moze lepiej
    bedzie wymienic caly?
    A i jeszcze chcialem zapytac co sadzisz o swiecach wieloelektrodowych ?
    Przyznam sie ze na tych swiecach co mam teraz zrobilem juz ponad 20000 i nie
    widze zadnych problemow. Sa to Championy (jdenoelektrodowe) a dalem za nie 6
    zl/szt
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 05.04.04, 12:42
    Zmień lepiej cały termostat, cena naprawdę niska, a efekt będzie lepszy niż
    babranie się z zestawem naprawczym.
    Co do świec wieloelektrodowych, to osobiście ich nie zakładałem, ale słyszałem
    że do CC niespecjalnie podchodzą. Ja jeżdżę na jednoelektrodowych NGK i bardzo
    sobie chwalę, cena ok. 11 zł za sztukę. Tak więc nie zamioerzam eksperymentować
    z innymi, lecz NGK zmieniam co 15 kkm i auto hula jak trzeba.
    Pozdrowienia!
  • drac0 08.04.04, 11:51
    W ktorym miejscu jest cewka zaplonowa w cienkolotach ? Bardzo trzeba sie
    nagimnastyklowac zeby ja wymienic ? :)
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 08.04.04, 17:37
    Cewka jest w okolicach pompy paliwa, z niej wychodzą kable wysokiego napięcia
    do świec. Jej wymiana jest prosta, wystarczy odkręcić 4 wkręty imbusowe i już.
    Pozdrowienia!
  • drac0 09.04.04, 22:36
    Zauwazylem dziwna rzecz. Sprostuj mnie jesli mi sie tylko wydaje.
    Jak jezdzilem nie pilujac silnika tzn krotkie biegi i wrzucalem 4 przy 50 km/h
    auto palilo wiecej niz jak jezdze bardziej ostro tzn dlugie biegi do bardzo
    wysokich obrotow silnika.
    Fakt, biegi wchodza teraz plynnie i ladnie bez szarpania.
    To mozliwe ze przy jezdzie na wysokich obrotach na niskich biegach auto pali
    mniej? Wedlug mnie powinno wiecej hehe.
    Pozdrowienia
  • lobuzek1 09.04.04, 23:18
    Moim zdaniem jak najbardziej możliwe, sam mam dość ciężką nogę i lubię kręcić
    silnik, a samochód wcale nie spala więcej od innych użytkowników CC, którzy w
    życiu nie wyszli ponad 3500 rpm. Autko osiąga maksymalny moment obrotowy przy
    3000 rpm, a moc przy 5000 rpm, tak więc należy go trochę przykręcić. Zauważ, że
    autko w dole prawie się nie zbiera, tak więc wykres mocy i momentu pewnie byłby
    poszarpany jak góry Skaliste. Wobec tego autko trzeba wprowadzić na optymalne
    obroty, żeby zaczęło w miarę jechać. Muskanie pedału gazu na każdym biegu i
    jazda na jak najniższych obrotach nie ma zbyt wiele z jazdą oszczędną, a z
    dynamiczną to już w ogóle. Tak więc - znasz autko, wiesz przy jakich
    prędkościach obrotowych śmiga najlepiej i efekty są widoczne pod dystrybutorem.
    Sam tak miałem zaraz po kupnie i wówczas palił mi więcej. A teraz - jak dobry
    diesel:-)
  • drac0 09.04.04, 23:24
    Slyszalem ze przy hamowaniu silnikiem autko mniej pali. Zatanawiam sie dlaczego.
    Jakos wole pedal hamulca od redukcji przed skrzyzowaniem.
  • lobuzek1 10.04.04, 09:10
    Ja często hamuję silnikiem, co oczywiście nie znaczy, że nie naciskam hamulca:-
    )).
  • drac0 11.04.04, 11:06
    Juz kilka razy bedac w serwisie fiata zauwazylem ze obsluga korzysta z fajnego
    programu. Jest to program serwisowy fiata. Podobno niezly bajer. Masz moze cos
    takiego ? bo ja przekopalem net i nic nie znalazlem.
    Czy jak podniesiesz samochod tak zeby jedno przednie kolo bylo w powietrzu,
    wrzucisz 1 bieg i zaczniesz ruszac kolem to masz duzy luz na skrzyni? czy
    silnik nie pozwala sie przekrecic kolom ani troche ? Wedlug mnie luz powinien
    byc tylko nie wiem jaki duzy.
  • lobuzek1 11.04.04, 12:17
    W życiu nie byłem w serwisie Fiata! Na pewno z tym samochodem tam nie pojadę. A
    o programie serwisowym Fiata po raz pierwszy słyszę. Co do luzu, to nigdy w ten
    sposób nie sprawdzałem, ale myślę, że jakiś powinien być, pytanie tylko - jak
    duży. Zbyt duży luz zapewnie będzie spowodowany zużyciem mechanizmu różnicowego
    w skrzyni, ale to moje przypuszczenie, nie przerabiałem tego z autopsji.
    Pozdrawiam świątecznie! Zaraz odpalam moją Srebrną Strzałę i ruszam w trasę!
  • drac0 11.04.04, 23:07
    Hehe ja tez nie bylem z tym samochodem, ale program widzialem i jest delikatnie
    mowiac zajebisty. Jak bedziesz mial wolna chwile sprawdz luz jaki masz :)
    Pozdrawiam i Wesolych swiat
  • lobuzek1 11.04.04, 23:35
    No ja objechałem bez problemów, auto spisuje się jak nowe. O programie Fiata
    pierwszy raz słysze, nie wiem, czy z niego skorzystam. Mój mechanik Pan Piotrek
    wystarczy mi za całe fiatowskie komputery, polecam i pozdrawiam!
  • drac0 13.04.04, 08:58
    Sprawdzales moze u siebie ten luz na skrzyni?
    Wrzuc bieg 1 i pchnij auto zobaczysz ile cm sie przesunie do przodu do puki nie
    zachamuje go silnik.
    Czekam na wyniki testu hehe.
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 13.04.04, 11:36
    Test zrobię. Na razie cinki stoi u lakiernika, muze zrobić drobną zaprawkę na
    tylnim błotniku. Ech, lakier metalik...
    Pozdrawiam!
  • drac0 13.04.04, 23:52
    Dzieki. Czekam na wyniki testu.
  • drac0 14.04.04, 22:36
    Qrcze musze w swoim bolidzie wymienic jutro poduszke pod silnikiem, ta ktora
    znajduje sie na belce zaraz obok kola.
    Zerknij w ksiazce co pisza na ten temat i czy wymiana jest trudna. Jesli nie to
    biore mlotek (hehe zartuje) i biore sie do zmiany poduchy. Moze mu sie bedzie
    leipiej spalo hehe.
    Co do tematu przegubow to raczej nie przebob tylko lozysko bo stuka nawet przy
    jezdzie do tylu i przy skreconych kolach w obydwie strony. Slyszalem ze wymiana
    lozyska jest trudna i nie da sie tego samemu zrobic. Ciekawe ile w tym prawdy.
    i jak to sprawdzic bez rozdzierania zawieszenia czy to lozysko.
    Pozdrawiam.
  • lobuzek1 15.04.04, 13:56
    Test zrobiłem, samochód przesunął się do przodu o kilka centymetrów,ale luzu
    trochę mam,bo słysze stuki przy odjęciu gazu, a przeguby i całe zawieszenie
    jest nowe. Może to poduszki pod silnikiem i skrzynią?
    Co do wymiany poduszki, to książka milczy na ten temat, ale nie wiem, czy nie
    trzeba wyjmowac całego silnika żeby ją wydrzeć.
    Co do łożyska, to ich wymiana jest dośc skomplikowana, tak przynajmniej wygląda
    to z książki, ja zleciłem to swojemu mechanikowi. U mnie zużycie łożysk
    objawiało się piskiem i buczeniem wraz ze wzrostem prędkości, także przy
    jeździe na luzie. Jeśli takie objawy występują przy jeździe na luzie, to
    zapewne leci łożysko. Zresztą, one akurat przy twoim przebiegu pewnie
    kwalifikują się do wymiany.
    W razie czego pytaj, jak coś to przepiszę instrukcję wymiany łożyska z książki.
    Pozdrawiam!
  • drac0 15.04.04, 23:02
    POduszke wymienilem bez problemu. Wiecej stalem w kolejce w sklepie niz ja
    wymienialem hehe.
    Sprawdzalem dokladnie dzisiaj co z moim zawieszeniem i to na 100% przegub. Jest
    na nim niewielki luz. Lozysko powinno byc sprawne bo zadnych objawow o ktorych
    piszesz nie ma u mnie.
    W sobote biore sie za wymiane tulei w wachaczach tylnych. Zycz mi powodzenia
    hehe.
    Pozdrawiam.
    P.S bardziej by mi sie przydala instrukcja wymiany termostatu :)
  • drac0 16.04.04, 08:50
    Napisz mi czy da sie wymienic w lusterku tylko te czesc w ktora wchodza sruby?
    tzn ten trojkatny plastik ktory jest od zewnatrz samochodu ?
    Bo sasiad nie mogl sie zmiescic, wprawdzie lusterka nie urwal ale uszkodzil
    mocowania srob, a nie bardzo usmiecha mi sie kupowac cale lusterko bo kossztuje
    50 zl.
    A co do szrpania gdy puszczasz gaz to musisz sprawdzic sruby ktore skrecaja
    poduszki silnika. Mnie wczoraj komplet srub kosztowal 1,4 :) w sklepie ze
    srubami,bo w motoryzacyjnym chcieli 11 za jedna:>
    Sruba w jednej poduszcze byla ugieta (maja twardosc 8,8) nie wiem jak to sie
    stalo ale po wymianie srub (poduszek nie zmienialem bo tam nie ma sie co
    zepsuc) jak puszcze gaz nawet przy wyzszych predkosciach prawie nie czuc
    szarpniecia silnikiem.

    A teraz z innej beczki. Masz taki ladny zielony zegarek na srodku przodu
    cienkola ? Widziales moze jakies inne zamienniki tego tzn nie wskazujace czasu
    tylko cos innego ?

    Pozdrawiam
  • lobuzek1 16.04.04, 12:52
    Wymiana termostatu wg. książki:
    1. Od dołu samochodu zdemontować osłonę chłodnicy (1 śruba M6 i 2 wkręty M4).
    2. Zdjąć z obudowy termostatu przewód gumowy prowadzący do nagrzewnicy.
    3. Zdjąć obudowę termostatu wraz z termostatem i uszczelką.
    4. POdczas montażu postępować odwrotnie, zaleca się wymienić uszczelkę obudowy
    termostatu i sprawdzić szczelnośc połączeń.
    5. Uwaga własna - nie zapomnij o odpowietrzeniu układu chłodzenia!
    Co do lusterka - chyba trzeba zmienić całe, miałem podobną sytuację, też
    rozwalił mi lusterko sąsiad, więc na jego koszt kupiłem nowe:-)
    Dzięki za poradę dot. poduszek, wkurza mnie to, bo wszystko pozmieniałem, a
    cholerstwo dalej stuka, spróbuję tam coś pokręcić, ale mechanik twierdzi, że to
    raczej luz na mechaniźmie róznicowy, tego robił nie będę, koszty za duże, a da
    się z tym żyć.
    A zegarka nie mam, oryginalne fiatowskie kreski są na przodzie mojego bolidu.
    Pozdrawiam! I powodzenia z wymianą tulejek, z nimi trochę roboty rzeczywiście
    jest!
  • drac0 16.04.04, 22:27
    Jak bedziesz demontowal poduszki to nie wydzieraj calego silnika.
    Podnies sobie autko z jednej strony z przodu, odkrec kolo, podluz sobie drugi
    podnosnik pod silnik.
    Odkrec cala poduszke i powoli opuszczaj silnik az zobaczysz gorna zlociutka
    srube na poduszce.
    Odkrec srube, wymien na nowa i zaloz poduszke. Bedzie ciezko trafic silnikiem
    na miejsce ale w dwie osoby spokojnie to zrobisz. To samo z drugiej strony
    U nie stukalo bo sruba niby o duzej twardosci a byla wygieta i szarpalo
    silnikiem.
    Wymien i zobaczysz co sie stanie. Duzo roboty nie ma a efekt... sam zobaczysz.
    Zastanawiam sie jak wymienic tuleje w wachaczach, czy trzeba do tego jakis
    specjalistyczny sprzet czy duzo cierpliwosci:)
    Teraz troche mi sie pomieszalo. W ktorym dokladnie miejscu jest ten cholerny
    termostat ?
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 18.04.04, 12:27
    Termostat jest w tym miejscu, gdzie do bloku silnika wchodzi dolny przewód od
    chłodnicy, właśnie do termostatu wchodzi ten przewód. To jest zaraz koło filtra
    oleju, na pewno znajdziesz.
    Z tulejami różnie bywa, bo one są wprasowywane w wachacze i może być problem z
    ich wyjęciem. U mnie z jednego wachacza nie chciała wyjść i trochę się mechanik
    namordował,ale w końcu poszło. Trochę roboty z tym jest, trzeba całe
    zawieszenie demontować i wyjmować wachacze.
    PS: Dzięki za poradę co do poduszek! Pozdrawiam!
  • drac0 18.04.04, 22:54
    Prawde mowiac to myslalem ze jest gdzie idziej ale teraz juz wiem wszystko.
    Termostat jest zaraz obok pompy wodnej jesli dobrze rozumie i widze ze nie
    bedzie zadnego problemu z jego wymiana.
    W jakim kierunku krazy plyn chodzacy? Chyba od dolu chlodnicy do gory? Chyba
    dobrze rozumiem. Caly czas myslalem ze jest odwrotnie hehe :)
    Wiesz moze dokladnie co to za miejsce w ukladzie chlodzenia w ktorym jest
    czujnik temperatury, chodzi mi dokladnie o fakt skad jest podawany plyn na ten
    czujnik.
    Znasz moze jakas www na ktorej opisany jest uklad chodzenia bo interesuje mnie
    w ktorym miejscu sie plyn grzeje a w ktorycm chlodzi (to akurat wiem w
    chlodnicy :) )
    Co do tulei to wyciagnac chyba nie bedzie problemu tylko jak je wprasowac.
    Co robil Twoj mechanik zeby je wprasowac w wachacz ?
    Pozdrawiam.
  • lobuzek1 19.04.04, 09:44
    Z tego co widzę w książce, to płyn krąży od góry do doły, tzn. dolnym wężem
    idącym do termostatu krąży płyn opuszczający chłodnicę.
    Strony www nt. układu chłodzenia nie znam, a w mojej książce jest on opisany
    dośc pobieżnie, tak więc nie wiem, gdzie jest umieszczony czujnik temperatury
    cieczy chłodzącej, być może to taka wygieta czarna "faja" w okolicach gaźnika?
    U mnie większy problem był z wyprasowaniem jednej tulei, a samo wprasowanie
    poszło gładko, mechanik ma do tego celu specjalną praskę, lecz nie wiem, czy to
    jest samoróba czy wytwór fabryki. Powodzenia w wymianie!
  • drac0 19.04.04, 11:22
    No to dobrze myslalem.
    Ksiazka wspomina ktory to maly obieg a ktory to duzy obieg wodny?
    Bo troche tak na chlopski rozum to dziwne bo termostat jest dopiero po
    chlodnicy, czyli maly obieg powinien byc praktycznie tylko w ukladach
    chlodzenia znadujacych sie w bloku silnika, a duzy prawie wszystko co jest poza
    nim.
    Czujnik temperatury od wskazówki ktora masz na desce rozdzielczej jest w bloku
    silnika po prawej stronie gaznika pod nim i zastanawiam sie jaka ciecz on
    mierzy, czy zaraz po ogrzaniu przez silnik czy juz po schlodzeniu.
    Widze ze ciezko termostat sprawdzic bez rozdzierania bo cholera na tym
    oryginalnym czujniku temperatura osiaga ledwo 60 stopni nawet po dluzszej
    jezdzie, a silnik wolo sie grzeje.
    Pozdrawiam.
    Biore sie za te tuleje :)
  • lobuzek1 19.04.04, 13:26
    Co do obiegu to się moim zdaniem zgadza. Mały obieg to płyn krążący po silniku
    i gdy samochód jest zimny, duży obieg nie jest otwarty, bo powodowałoby to
    niepotrzebne straty ciepła i jazdę niedogrzanym samochodem. Natomiast termostat
    otwiera dopiero duży obieg, gdy wykryje zbyt dużą temperaturę. Walnięty
    termostat oznacza stale otwarty duży obieg, niezależnie od temperatury silnika,
    a tym samym oddawanie ciepła przez chłodnicę pomimo nieosiągnięcia roboczej
    temperatury, a co za tym idzie, ciągłe niedogrzanie silnika.
    Żeby sprawdzić termostat, musisz zanurzyć go w gorącej wodzie, a żeby to
    zrobić, niestety trzeba go wyciągnąć. Z doświadczenia widzę, że w CC po kilku
    latach jeżdżenia termostat leci na 100% i nie ma co sobie zawracać głowy jego
    nurzaniem w gorącej wodzie, bo koszty wymiany są niskie. POdane przez Ciebie
    objawy jednoznacznie wskazują, że "pacjent" jest w stanie agonalnym i wymaga
    wymiany, mój przed wymianą za skarby świata nie łapał w zimie 70 stopni, po
    zmianie jest OK.
    Powodzenia z tulejami!
  • drac0 19.04.04, 13:34
    Moj ma nawet teraz problemy z nagrzaniem sie.
    Samochodem jezdzi sie dobrze dopiero po przejechaniu naprawde duzej ilosci km.
    Wtedy czuc ze sie dopiero nagrzal.
    A co do powodzenia z tulejami to bedzie mi potrzebne hehe
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 19.04.04, 19:32
    No to faktycznie termostat, zmień a zobaczysz, że błyskawicznie złapie
    temperaturę.
    Daj znać jak poszła wymiana tulejek. POzdrawiam!
  • drac0 19.04.04, 22:42
    NIe zmienialem bo jak zobaczylem ile jest roboty to mi sie od razu odechcialo.
    Zapytaj swojego mechanika ile czasu by mu zajelo zrobienie tulejek i ile by
    mnie to kosztowalo (robocizna).
    Moze sie wybiore w Twoje strony hehe.
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 20.04.04, 10:11
    Wymiana zajęła mu 1 dzień. Natomiast co do ceny, to nie pamiętam dobrze, ale
    chyba policzył mi taniej, bo była "transakcja wiązana". Ale jak coś, to spytam
    go i dam znać. Zapraszam!
  • lobuzek1 21.04.04, 18:38
    W poniedziałek zmieniam te cholerne poduszki, bo prawa całkiem zmurszała i
    pokruszona, a stuka jakby bardziej z prawej. W Tarnowie są po ok. 45 zł/sztuka,
    zobaczymy jaki będzie efekt.
    A co do tulejek, to cały dzień roboty pewnie przy nich mechanikowi zejdzie jak
    nic. Usługę oszacował na 120 zł.
    Pozdrawiam!
  • maciejosss 20.04.04, 11:28
    znam taki przypadek jednego przedstawiciela handlowego.
    po drodze wymieniono:
    -2 katalizatory
    -zawieszenie
    -sprzęgło
    -3 kpl. opon
    -itp...

    a autko przy sprzededazy miało 211 tys i dalej jeździło
  • drac0 20.04.04, 18:25
    Hehehe ja znalem chandlowca ktory zrobil w 1,5 roku 210 tys i sie niestety
    panewki posypaly.
    Trasy to nie to samo co mordowanie silnika w miescie, niestety pojazdy
    wykorzystywane w wiekszosci w miescie sypia sie czesciej i maja mniejsze
    przebiegi miedzy remontami silnika. Kolega Lobuz sie chyba ze mna zgodzi.
    Ja jak narazie znam czlowieka ktory ma 130 tys na zegarze i smiga dalej bez
    problemu, ale autko w wiekszosci ekspolatowane jest na trasie okolo 50 KM.
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 20.04.04, 19:26
    Zgadzam się z przedmówcą. Jazdy na krótkich, parokilometrowych dystansach
    niedogrzanym silnikiem, jego częste uruchamianie i zatrzymywanie nie wpływa
    dobrze na kondycję tak awaryjnego silnika jaki jest w CC 700. Takich
    bezawaryjnych przebiegów tylko pozazdrościć, zdarzają się bardzo rzadko. Raz
    jechałem CC 700, który miał nakręcone 170 kkm i miałem dość. Wszystko w nim
    latało, tłukło sie i żyło własnym życiem. Moja siedemsetka w chwilę potem
    wydała mi się samochodem z górnej półki...
  • drac0 22.04.04, 22:07
    Widze ze ze zmiana termostatu nie bede mial wiekszych poroblemow.
    Wiesz moze czy przy zuzytych tarczach moze sie zdarzyc ze jedno kolo nie bedzie
    chamowalo na pisk ?
    Przed zmiana klockow i po zmianie jest to samo na tym kole.
    Widze ze na tarczy nie ma rdzawego nalotu wiec klocek musi trzec o nia, ale
    niestety wyglada na mocna zuzyta. Prcy chamowaniu na blocie wszystkie kola
    staja w miejscu.
    Chyba wymiana tarcz nie jest pracochlonna? O ile mi sie wydaje kazda tarcza
    trzyma sie na dwoch srobach?
    Nadszedl wreszcie ten dzien, umowilem sie z mechanikiem na jutro i rozdzieramy
    tylne zawieszenie.
    Jak w CC napedzana jest pompa wodna ? i do czego slozy otwor w jej dolnej
    czesci ?
    Widze ze mam z niego bardzo niewielki wyciek, kilka kropelek na miesiac.
    Slyszalem ostatnio w telewizji o czujniku polozenia walu korbowego. Co to jest?
    Jest to gdzies w naszych cieniasach? Jesli jest to do czego sluzy?
    Pozdrawiam.

  • lobuzek1 23.04.04, 13:34
    Co do kół i tarcz, to może tak być. Ale może też być uszkodzony tłoczek i nie
    daje właściwego ciśnienia. A kiedy zmieniałeś tarcze? Wytrzymują ok. 70kkm,
    przynajmniej u mnie. Sama zmiana tarcz nie jest specjalnie pracochłonna ani
    trudna, trzeba zdjąć zaciski i odkręcić tarczę.
    Pompa wody i pompa oleju w CC 700 napędzana jest od wałka rozrządu. Nie jest
    napędzana paskiem klinowym!!! Otwór o którym piszesz to otwór kontrolny, jak z
    niego coś cieknie, to trzeba będzie zakupić zestaw naprawczy pompy wodnej i ją
    naprawić, koszt około 70 zł, tylko troche roboty z tym jest. Patrz też czy nie
    ubywa ci płynu w zbiorniczku wyrównawczym.
    Czujnik położenia wału służy do poprawnej pracy układu zapłonowego. Znajduje
    się z przodu silnika, obok korka wlewu oleju nad kołem na które przychodzi
    pasek klinowy. To koło natomiast ma 3 występy, gdy przechodzą pod czujnikiem,
    to wskutek indukcji magnetycznej ten zbiera niezbędne dane. Jeśli czasem auto
    nie chce ci zapalić, trzeba jego końcówkę przeczyścić szmatką namoczoną w
    benzynie, problemy znikną jak ręką odjął. POza tym żadnej obsługi nie wymaga.
    Rozrząd w naszych furach jest oparty na łańcuszku, nota bene takim samym jak z
    Bisa. Kompletny tzn. razem z kołami kosztuje ok. 65 zł. Ja zmieniam co ok. 25
    kkm (zaznaczam że dużo hamuję silnikiem), bo po prostu tłucze się i trze o
    obudowę rozrządu. Łańcuch z czasem się wyciąga i stąd to właśnie się dzieje, a
    poznasz to po głośnej pracy rozrządu.
  • drac0 23.04.04, 22:20
    No to ja juz teraz wszystko wiem.
    Napisz mi jeszcze jak wymienic rozrzad i czy to jest trudne.
    Ostatnio byl zmieniany okolo 60 tys.
    Co do tarcz to nie byly zmieniane od nowosci :> i troche wygladaja na zuzyte
    (nawet bardzo) jak jutro starczy mi czasu to sie za nie wezme.
    Z tulejami nie bede mial wiekszego problemu zeby je wymienic.
    W wachaczach tylnych sa dwa zaczepy. W jednym jest guma a w drugim tuleja. Czy
    konieczne jest wymienianie tej gumy ? czy tylko wystarczy wymienic tuleje ?
    Co sadzisz o skroceniu tylnych sprezyn? Czy jesli je upiluje nie bedzie to
    wplywalo na auto? Chcialem obizyc o okolo 1 cm autko.
    Wkurzylem sie dzisiaj bo tlumik koncowy wymienialem jakies 15 tys km temu a juz
    sie w srodku rozsypal. Czy to normalne ? Czy kupilem jakies badziewie ?
    Acha jesli w pore nie wymienie rozrzadu to co moze sie stac ?
    P.S dzisiaj u mnie w miescie zjaral sie salon fiata i komis samochodowy. NIezle
    bylo widowisko, tylko szkoda tych aut za tyle pieniedzy.
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 23.04.04, 22:54
    Może klient był zły, że mu szmelc wcisnęli i podpalił salon? MOjemu koledze
    ktoś wczoraj w nocy spalił maluszka...
    Rozrządu sam nie zmieniałem, nie jest to zbyt trudne, trzeba pamiętać, żeby
    prawidłowo ustawić koła (są na nich specjalne znaki), bo inaczej silnik może
    spotkac przygoda, tłok może zniszczyć zawór.
    Co do wachaczy, to zmieniłbym wszystko. Silentblocki wytrzymują niezbyt duże
    przebiegi i jak masz wachacze wywleczone, to zrób wszystko i będziez miał
    spokoj.
    Co do sprężyn - nie mam pojęcia co może się stać, ale taka samowolna ingerencja
    w zawieszenie nie poparta inżynieryjnymi wyliczeniami chyba nie jest najlepszym
    pomysłem, ja przynajmniej sam nie skracałbym sprężyn.
    A co do tłumika - trafiłeś na minę. Ja z tyłu mam założony polski Asmet i po 4
    latach nic się nie dzieje.
    Swiece - nie ma szans na przejechanie 50 kkm. Ja u siebie zmieniam co 15 kkm,
    koszt rzędu 25 zł a efekty są. U nas jak jedna świeca ma przebicie, to pół
    silnika nie pali! A przebiegi podane w książkach osiągane są w teorii,
    instrukcja nakazuje zmianiać świece po 30 kkm... już to widzę w praktyce.
    Pozdrawiam, życzę miłego grzebania przy autku!
  • lobuzek1 24.04.04, 13:42
    Jeśli nie zmienisz w porę rozrządu, to... nic się nie stanie. Co innego w
    silnikach, w których napęd jest przekazywany za pomocą paska, tam zaniedbanie z
    reguły skutkuje zerwaniem paska i "przygodą". Ale zwlekanie z wymianą, prócz
    denerwującego hałasu powoduje też pewne nierównomierności z zapłonem, bo
    łańcuch ma zbyt duży luz. No i oczywiście obudowa rozrządu może się przetrzeć
    wskutek ustawiznego tarcia o łańcuch. A ona kosztuje około 150 zł. Kolega ołał
    wymianę, no i potem zmienił łańcuch i obudowę. Koszty 3 razy wyższe niż zmiana
    samego łańcucha.
    Pozdrawiam!
  • drac0 23.04.04, 07:13
    I jeszcze jedno pytanie.
    W cc 700 o ile wiem nie ma paska ani lancucha rozrzadu. Jak objawia sie zuzycie
    rozrzadu? Co jaki czas trzeba rozrzad wymieniac ?
    O ile wiem tam sa chyba specjalne tryby zamiast paska czy lancucha.
    Pozdrawiam
  • drac0 23.04.04, 22:23
    I jeszcze jedno pytanie z seri ciekawych pytan
    Ile wytrzymuja swiece w naszych furach?
    Chodzi mi dokladnie ile z doswiadczenia i ile z teorii ksiazkowej.
    Slyszalem ze spokojnie 50 tys
    Pozdrawiam
  • drac0 24.04.04, 22:59
    No i jeden wachacz do przodu. Tuleje nowiutkie.
    10 godzin molestowalismy sie ze zrobieniem jednego wachacza.
    Do wyjecia uzylismy: palnika acetylenowo - tlenowego, pilki do metalu i mlotka.
    Do wsadzenia: kowadlo i mlotek o wadze 10 kg :)
    Juz tak bardzo nie znosi mi tylka przy ostrym skrecaniu. \
    W poniedzialek drugi wachacz ale to juz mamy opatentowane to pojdzie szybciej.
    Tuleje byly tak zuzyte ze ich srodek sam wylecial po wyjeciu wachacza, ale
    teraz juz dobrze.
    Pozdrawiam
  • drac0 24.04.04, 23:02
    A tak apropo hamulcow. Dziwi mnie fakt ze po odpowietrzeniu ukladu hamulce
    dzialay jak nowe. Pojezdzilem chwilke i dalej to samo, lewe kolo nie hamuje.
    Wycieku zadnego nie ma wiec sam nie wiem co oslabia hamulce.
  • lobuzek1 25.04.04, 09:49
    No to faktycznie nie wiem, co może być tego powodem. Jutro zabieram się za
    poduszki, będę u mechanika to spytam go co i jak.
    Powodzenia z drugim wachaczem!
  • drac0 25.04.04, 10:49
    Jak masz placic mechanikowi za zmiane poduszek to lepiej zrob to sam.
    Ja tez sie za bardzo na tym nie znam a poszlo gladko. Tylko bedziesz
    potrzebowal kogos do pomocy zeby pozniej silnik na swoje miejsce wsadzic, no i
    oczywiscie 2 podnosniki.
    Wiesz moze co zrobic zeby wyciagnac połośke ze skrzyni? Trzeba wydzierac
    skrzynie czy jest na to jakis myk?
    Jak sprawdzic bez jechania do warsztatu ze amortyzatory sa juz do wymiany?
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 25.04.04, 11:43
    Akurat mam dobry układ z mechanikiem i liczy tanio, więc nie ma problemu.
    Całej skrzyni chyba nie trzeba wywlekać, ale roboty z wyjęciem półosi troche
    jest, tak mi się wydaje. Amortyzatory z grubsza możesz sprawdzić tak: gdy
    samochód stoi na równej powierzchni, naciśnij mocno nadkole i zauważ ile razy
    auto się zabuja nim się uspokoi, jeśli 3 - 4 razy to amory do wymiany. Ale to
    bardzo niedokładny sposób, najbardziej wiarygodne jest zbadanie stanu
    amortyzatorów na urządzeniu pomiarowym, nie jest to zbyt droga usługa.
    Ważne,żeby przed wjechaniem na urządzenie wyrównać ciśnienie w kołach, bo
    nieprawidłowe może troche zafałszować wyniki.
    Pozdrawiam!
  • drac0 25.04.04, 12:01
    Tak jak piszesz sprawdzalem. Prawie wogole sie samochod nie buja. MOze tylko
    raz wiec amorki sa sprawne :)
    Gdzie jest obudowa rozrzadu ? i jak ja zdjac zeby dostac sie do calego
    mechanizmu ?
    Czy trzeba jakiegos specjalnego sprzetu? (np mlotka 10 kg)
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 25.04.04, 12:18
    Obudowa napędu rozrządu jest pod kołem pasowym wału korbowego. Teoretycznie
    najwygodniejszy dostęp do niej jest po zdjęciu zderzaka przedniego,ale da się
    przy odrobinie wprawy zmienić rozrząd bez demontowania zderzaka. Trzeba
    poluzować alternator, zdjąć pasek klinowy, zdemontowac koło pasowe z wału. Sama
    pokrywa mocowana jest na 10 śrubach, to jest ten odlew, który ma wlew oleju i
    wejście do przewodu odmy. Jak ją zdemontujesz, to rozrząd masz na wierzchu,
    pamiętaj tylko o zgraniu znaków na małym i dużym kole. Przy zmianie rozrządu
    nie zapomnij tez o zmianie uszczelki pod jego pokrywą.
    Specjalnych narzędzi do tego nie trzeba, a na pewno żadnych młotków. Jeśli nie
    odkręcisz zderzaka, to możesz mieć problem z dostępem, ale zaręczam - też da
    się to zrobić.
    Pozdrawiam!
    PS: A czy poduszkę pod skrzynia biegów też zmieniałeś?
  • drac0 25.04.04, 21:10
    Nie poduszki pod skrzynia nie zmianialem, nie wydaje mi sie zeby sie tlukla.
    Z ta poducha jest troche zabawy a z poduszkami silnika jest latwo.
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 26.04.04, 14:38
    No to poduchy pod silnikiem zmienione, autko super jeździ. Jeszcze może zmienię
    poduchę pod skrzynią, ale jak na razie efekt jest super. Te stare już były
    całkiem sparciałe i silnik latał jak Żyd po pustym sklepie.
    Pozdrawiam!
  • drac0 26.04.04, 22:20
    Ja zmienilem juz wszystkie tuleje i termostat tylko qrde dalej silnik grzeje
    sie jakby chcial a nie mogl. Tamten stary jak spuszczalem plyn byl zamkniety
    wiec nie wiem co jest grane.
    Znaczy po zmianie zauwazylem ze nie szarpie juz silnikiem po krotkiej jezdzie
    tak jakby grzal sie prawidlowo ale niestety temperatura rosnie strasznie powoli.
    Fakt przy 80 kilku stopniach wlacza sie wentylator, ale z tego co mowiles
    wnioskuje ze bardzo szybko temperatura powinna isc do gory, a tak nie jest. Co
    moze byc z tym cholerstwem?
    Jak stwierdzic ze uklad chlodzenia jest dobrze odpowietrzony?
    Po ilu km jazdy u Ciebie wskazowka rusza?
    Moze ten cholerny czujnik jest uszkodzony ale wentylator sie wlaczyl jak temp
    byla 80 kilka stopni.
    Probowalismy dzisiaj rozebrac przednie zawieszenie zeby dostac sie do przegubu
    ale nie wiem jak to zrobic, zeby czegos nie uszkodzic.
    Jak najprosciej wyciagnac przegob z polosi? Co musze zrobic zeby nie wydzierac
    poloski ze skrzyni ? i jak najprosciej wyciagnac bez szwanku poloske ze skrzyni?
    POzdrawiam i czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz bo jutro sie za to wezme.


  • lobuzek1 26.04.04, 23:16
    Dziwne że tak wcześnie włącza się wentylator, powinien zastartować przy ok. 90 -
    94 stopniach (tak mówi książka). Źle mnie zrozumiałeś, mój CC nie grzeje się
    błyskawicznie, ale szybciej niż było to przed zmianą termostatu. 50 stopni
    łapie szybko, natomiast do złapania 90 trzeba parę kilometrów przejechać, nic
    się na to nie poradzi. Jeśli autko grzeje sie lepiej i szybciej niz przed
    zmianą termostatu, to już jest sukces.
    Odpowietrzanie układu chłodzenia wg. książki:
    - odkręcić zawór odpowietrzania układu chłodzenia (taki mały koreczek na końcu
    węża w pobliżu wlewu płynu do spryskiwaczy) i wlać do zbiorniczka wyrównawczego
    płyn chłodzący
    - zakręcić zawór odpowietrzania po pojawieniu się w nim płynu chłodzącego
    - zakręcić korek zbiornika wyrównawczego
    - uruchomioć silnik, odczekać kilka minut i sprawdzić szczelność układu
    chłodzenia
    - po ostygnięciu silnika sprawdzić poziom cieczy chłodzącej w zbiorniku
    wyrównawczym i w razie potrzeby dolać
    Co do przegubu, to rozumiem, że chodzi ci o wyjęcie przegubów zerwnętrznych, od
    strony koła. Jeśli tak, to najpierw musisz wyjąć półoś, czyli:
    - zdjąć nakrętkę ozdobna koła i poluzować nakrętkę czopa piasty, potem zdjąć
    koło przednie
    - odkręcić i wyjąć 2 śruby mocujące zwrotnicę do kolumny zawieszenia przedniego
    - zdjąć opaskę zaciskową osłony gumowej przy skrzynce przekładniowej
    - odkręcić całkowicie nakrętkę czopa piasty koła, odchylić zwrotnicę i wyjąc
    koniec półosi z piasty koła przedniego
    - wyjąć półoś z mechanizmy różnicowego skrzynki przekładniowej
    Jak wyjąłeś półoś, to możesz zdzierać przegub, czyli:
    - zdjąć opaski zaciskowe (dużą i małą) osłony przegubu kulowego i odsunąć
    osłone od przegubu
    - zdjąć pierścień osadczy (taki mały pierścień zabezpioeczający) i wyjąć półoś
    - zdjąć osłone przegubu kulowego zewnętrznego z półosi
    Tyle książka. Roboty z tym naprawde dużo. POwodzenia!
  • drac0 27.04.04, 07:48
    Czyli musi bys spieprzony czujnik temperatury. Bo zawsze majac 80 stopni
    wlaczal mi sie wentylator. Na drugim czujniku w tym samym czasie jest ladne 90
    stopni i wtedy fyrtak chlodzi.
    No to wiem mniejwiecej jak wydrzec bebechy z polosi, ale zasnatanwiam sie po co
    wydzierac polos ze skrzyni z mechanizmu roznicowego.
    No chyba ze wyjecie polosi sprowadza sie tylko do pociagniecia jej w swoja
    strone i wypanie ze skrzyni.
    Moj tesc (bo to on pomaga mi przy CC) kluci sie ze mna ze jak wyjmie polos ze
    skrzyni z mechanizmu roznicowego to zeby ja wsadzic bedzie musial rozdzierac
    cala skrzynie, wiec sam juz nie wiem. On jest z ery FIATA 125p :)
    Szkoda ze nie masz jak zeskanowac i przeslac mi tych stron z ksiazki o
    rozdzieraniu przedniego zawieszenia bo bardzo by mi to pomoglo.
    POzdrawiam
  • amadablam 28.04.04, 13:26
    Witam ekspertów!:)

    Panowie drac0 oraz lobuzek1, mam problem z moim CC. Otóż dwukrotnie zdażyło i się w deszczową pogodę silnik wykazywał objawy braku paliwa (bak był pełny). Silnik tak jakby pomału gasł. Jedyne rozwiązaniem bylo zjechanie na pobocze po czym silnik zgasł zupelnie. Proby odpalenia nie dawaly rezultatu (silnik byl rozgrzany). Odczekale jakies 10 minut po czym autko bylo jak nowo narodzone i spokojnie mogłem jechac dalej. Podkreslam, ze sytuacja miala juz miejsce dwa razy, ale tylko w desczowa pogode. W dni suche CC tnie jak brzytwa:). Gdzies czytalem ze walniete moga byc przewody WN, cewka lub swiece (wszystko razem badz do wyboru). Mam nadzieje ze to nie pompa.

    Panowie a jak Wy sadzicie? Napiszcie co robić. Pozdrawiam. Pawel.
  • lobuzek1 28.04.04, 14:23
    A ile masz benzyny w filtrze paliwa? Bo jeśli jest go tam mało, to leci pompa,
    sam tak miałem, nowa pompa kosztuje ok. 55 zł. Jeśli paliwa w filtrze jest
    mało, to pompa ma już za mały wydatek i takie są objawy, szczególnie że
    piszesz, iż silnik pomału gasł, to mi wskazuje na pompę, u mnie też tak było.
    Piszesz o braku paliwa,a czy nic się nie dzieje z zapłonem? Jeli masz wrażenie,
    że zapłon wypada, pali na jeden cylinder, to masz coś z układem zapłonowym,
    przede wszystkim zmień świece i kable WN, koszt niewielki. Jeśli i to nie
    pomoże, zapewne cewka będzie do wymiany, moja odmówiła posłuszeństwa rok temu w
    deszczowy poranek, koszt zmiany ok. 60 zł. Z doświadczenia polecam kable firmy
    Sentech, całe czarne, koszt ok. 12 zł. Nie kupuj natomiast kabli żółtych lub
    niebieskich, nic nie warte. A tak w ogóle, to kiedy zmieniałeś kable i świece?
    Może nakładają się u ciebie 2 przyczyny, tzn. pompa się kończy, a jednocześnie
    kable i świece wymagają już wymiany?
    Pozdrawiam!
  • amadablam 28.04.04, 20:18
    Hmm... Kable mam niebieskie, a świece były wymieniane w styczniu. Jutro sprawdze ile jest paliwa w filtrze. Dziwi mnie jedynie to ze takie przypadki mialy miejsce w dni deszczowe wiec poki co pompe wykluczalem, ale sprawdze tak jak mowisz, bo faktycznie autko gaslo bardzo wolno... Dam znac co wyszlo z ogledzin:)

    Pozdrawiam

    P.S. Przeszukalem wszystkie antykwariaty w Katowicach i ksiazki nie znalezlem. Bywa rzadko i na krotko. Bede zmuszony kupic chyba nowa.
  • lobuzek1 28.04.04, 21:50
    Na stronie internetowej książka jest w cenie 53 zł.
    Skoro pozmieniałeś kable i świece, to może cewka wariuje? Sprawdź paliwo,
    czasem dobrze jest wykręcić pompę i sprobować zakręcić samochód, jeśli pompa
    mało się "rzuca", to raczej jest już u kresu swych dni, nowej wprost nie sposób
    utrzymać w rękach, tak mocno pompuje.
    Pozdrawiam!
  • drac0 28.04.04, 22:22
    U mnie bylo to samo, zazwyczaj w deszczowe dni silnik gasl bardzo powoli i po
    pewnym czasie (kilka minut) dal sie zapalic ponownie.
    Sprawdz jeszcze jedna rzecz. Aluminiowa rurke laczaca kolektor wydechowy z
    filtrem powietrza, oraz zawor powietrza w filtrze powietrza.
    U mnie rurka aluminiowa calkiem sie zapiekla zaraz przy kolektorze i niestety
    zalewalo mi swiece. Taki gasnacy powoli silnik i to ze da sie go zapalic po
    pewnym czasie to wynik zalanych swiec.
    To samo jest z tym zaworem. Ustawilem go na sile caly czas na cieple powietrze
    i silnik sie szybciej grzeje :)
    Po wymienie rurki juz sie nigdy nie stala taka sytuacja ze musialem zjechac na
    pobocze. Raz nawet stalo sie to na srodku skrzyzowania hehe.
    POzdrawiam.
  • amadablam 29.04.04, 08:45
    Oto wyniki oględzin:
    1. Świece - wynieniane w styczniu, ale są jakies strasznie okopcone. Poza tym nie wiem czy to ma jakies wieksze znaczenie ale tak "na oko" wydaje mi się ze przerwa między elektrodami ma wiecej niż 0,8 mm (nie mam szczelinomierza zeby sprawdzic to dokladnie).
    2. Filtr paliwa - nie wiem ile to dużo, a ile mało paliwa... Jewst go tak moze z 5 mm od dna. Ale tak jak mowie to znowu "na oko". Jesli moglbys mi opisac ile tak mniej wiecej powinno go byc. Jesli bedzie potrzeba to sprobuje zrobic zdjecie, moze wtedy sam ocenisz.

    Czytam reszte Waszych wskazowek, ale bez fachowej literatury to chyba nie dam sobie rady:) Dzis sprobuje kupić książkę w księgarni. Jestem początkującym mechanikiem:)
  • drac0 29.04.04, 09:05
    Ja zawsze wychodzilem z zalozenia ze jak jest jeszcze iskra to swieca dziala :)
    zazwyczaj tak jest hehe.
    Co do okopcenia to moze byc przebicie na swiecy (czasem sie zdarza) ale to
    bardzo niewielki koszt. Ok 10 zl swieca
    U mnie w filtrze paliwa jest zawsze paliwa na samym dnie i jest wszystko w
    porzadku.
    Sprawdz jeszcze ta aluminiowa rurke o ktorej pisalem.
    Profilaktycznie mozesz wymienic swiece i kable WN. KOszt jest naprawde
    niewielki a roznice od razu zobaczysz.
    Ja jezdze na Championach i naprawde sobie chwale. Kilku moich kumpli tez ma
    championy i nie narzekaja. Zrobilem ponad 20 kkm i sie niezle trzymaja.
    U mnie dzisiaj deszcz. Zobacze jak po wymianie kabli bedzie zachowywal sie
    cienias.
    Pozdrawiam
  • amadablam 29.04.04, 18:31
    OK dziś kupiłem książkę więc myślę ze dam radę:)
    Zrobie tak jak piszecie: profilaktycznie wynienie przewody WN i świece. Dziś od kumpla pozyczyłem miernik i jutro sprawdze cewke. Zlokalizuje też tą rurkę aluminiową i sprawdze co z nia jest. Mysle ze tez pompa pojdzie do wymiany bo czuje jakby autko troche stracilo na mocy. Szczegolnie na czwartym biegu cięzko mu wjechac nawet na niewielkie wzniesienie.

    Jutro dam znać co i jak. Pozdro.
  • amadablam 27.04.04, 19:51
    Witam!

    Czy mógłbyś podać tytuł oraz autora książki z której korzystasz?

    Z góry dziękuje.
  • lobuzek1 27.04.04, 20:17
    Książka to "Fiat Cinquecento", Warszawa 2000, Wydawnictwa Komunikacji i
    Łączności, stron 312 (na okładce niebieski Fiat CC), cena 50 zł, ale w
    antykwariatach kilkukrotnie widziałem ją w cenie dwukrotnie niższej.
    adres wydawnictwa: www.wkl.com.pl
    Pozdrawiam!
  • drac0 29.04.04, 23:49
    Mam do Ciebie pytanie. Czy moglbys mi zeskanowac strony na ktorych jest opisane
    przednie zawieszenie ?
    Chodzi mi dokladnie o wymiane przegubu i co wchodzi w sklad przedniego
    zawieszenia. Od kola po poloske. Wiem ze powinien byc tam rysunek lub chociaz
    sam opis.
    Z gory dziekuje i pozdrawiam.
    moj mail dr@gm234.internetdsl.tpnet.pl
  • drac0 28.04.04, 22:27
    Jak myslisz czy staly nadmuch powietrza na przod silnika moze byc przyczyna
    jego niegogrzania ?
    Standartowo w Cieniasach w przednim zderzaku jest wlot powietrza tylko na
    chlodnice.
    Ja mam aluminiowa krate w przednim zdezaku na calej jego dlugosci i wysokosci
    standartowego wlotu.
    MOze to jest przyczyna ze silnik sie wolno grzeje?
    Znaczy z tym wolnym grzaniem silnika jest tak.
    Jak mam nawiew do kabiny ustawiony na zimne powietrze, juz po jakims kilometrze
    mam 50 stopni.
    Jesli wlacze cieple powietrze i ustawie nawiew na 1 wtedy temperatura jest caly
    czas okolo 50 stopni i strasznie wolno rosnie.
    No chyba ze tak ma byc bo przeciez nawiew cieplego powietrza do kabiny chodzi
    ciecz.
    Pozdrawiam
  • drac0 28.04.04, 22:34
    Tak wogole to jest w naszych cieniasach sonda lambda?
    Jesli jest to gdzie sie znajduje i do czego sluzy?
  • lobuzek1 28.04.04, 22:43
    Włączenie ogrzewania ma skutki podobne jak zamontowanie dodatkowej chłodnicy,
    oczywiście w uprozczeniu. Ciepło, które absorbuje płyn chłodniczy krążący po
    silniku jest wtedy oddawane w nagrzewnicy, a tym samym silnik jest dodatkowo
    schładzany.Ja w zimie nie włączam od razu nagrzewnicy, lecz czekam aż złapię
    temperaturę.
    Co do podanych przez Ciebie objawów, to niestety rewelacji się nie spodziewaj,
    ten silnik tak wolno się grzeje. W lecie nie ma problemów, gorzej zimą, wtedy
    złapanie 90 stopni to niezła sztuka. Być może twój przebudowany zderzak
    sprawia, że auto nieco wolniej się grzeje,ale opisane wyżej problemy wynikają z
    konstrukcji silnika i nic na nie się nie poradzi.
    Tak czy inaczej - jak po kilometrze łapiesz 50 stopni, to raczej jest ok.
    A sonda lambda jest czujnikiem, który mierzy zawartośc tlenu w spalinach i
    według tego reguluje skład mieszanki. Jest wkręcona w przednią rurę wylotową
    przed katalizatorem.
    Pozdrawiam!
  • drac0 29.04.04, 08:16
    Hmm czyli nie ma u nas tej sondy.
    U mnie wczesniej jak mialem katalizator sonda byla, ale jak kupilem w miejsce
    katalizatora zwykla rure to w niej nic takiego nie bylo.
    Wydaje mi sie ze sonda lambda dziala tylko z gaznikami Aisan, gdyz nie bardzo
    jest czym sterowac w gazniku Weber (nie wiem jak z FOSem) wszystko ustawiasz
    sobie sam.
    Pozdrawiam.
    P.S Uspokoiles mniez tym grzaniem silnika. Stary termostat niby byl dobry ale
    teraz wydaje mi sie ze silnik jakby szybciej sie grzeje, a zima coz.... nigdy
    chyba nie mialem 90 stopni.
  • lobuzek1 29.04.04, 13:51
    Sonda jest związana z katalizatorem spalin, jeśli nie masz już kata, to tym
    bardziej sondy nie ma.
    Przy FOSie nie ma problemu, bo on jest sterowany czysto mechanicznie, a i kata
    nie ma, więc też mniej problemów.
    Pozdrawiam!
  • drac0 02.05.04, 11:49
    Witam ponownie.
    W madrej ksiazce wyczytalem ze przeguby dziela sie na zewnetrzne i wewnetrzne.
    Te co sa obok kola to przeguby zewnetrzne.
    W ksiazce opisane jest jak zmieniec oslone przegubu zewnetrznego ale nie ma jak
    zmienic sam przegub. Ja juz sam nie wiem jak to zrobic.
    Narazie mocuje sie z nakretka czopa piasty bo za cholere nie moge jej odkrecic.
    Ukrecilem 2 klucze wczoraj.
    POzdrawiam.
  • drac0 03.05.04, 21:50
    Spotkalem sie dzisiaj z dziwna rzecza.
    Spryskiwacz tylnej szyby dziala, a jak chce spryskiwac przednia...... cisza.
    Co moze z tym byc? Masz jakies pomysly?
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 04.05.04, 09:05
    Albo poleciał ci bezpiecznik od pompki przedniego spryskiwacza, albo samą
    pompkę szlag trafił. Bezpiecznik ma 20 A i jest opisany w skrzynce
    jako "servizi", patrząc z lewej strony jest to pierwszy rząd w pionie, a sam
    bezpiecznik jest środkowy. Jeżeli on poleciał, to i wycieraczki powinny nie
    działać.
    Pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka