12.05.04, 17:45
Witam.
A przy jakich obrotach silnika jedziemy najoszczędniej i najekonomiczniej?
(chodzi o zużycie tej drogiej benzyny)Słyszałem, że od 3000 do 3800.Czy to
prawda?Pozdrawiam.Czeław
Edytor zaawansowany
  • marekatlanta71 12.05.04, 19:33
    Teoretycznie zasada jest prosta - jak najwolniej na jak najwyzszym biegu. Jak
    najwolniej bo opory wzrastaja kwadratowo ze wzrostem predkosci. Jak najwyzszy
    bieg bo im wyzszy tym wiecej przejezdzasz na jednym ruchu tloka. W praktyce
    trzeba uwazac zeby nie jechac za wolno bo silnik benzynowy nie lubi obrotow
    ponizej 1500. Przy przyspieszaniu polecam na pol gazu i tak by po zmianie biegu
    spasc na 1500 obrotow na nastepnym. Teoria mowi ze nalezalio by na pelnym gazie
    przyspieszac (najmniejsze opory z uwagi na w pelni otwarta przepustnice), ale
    wiekszosc samochodow uwaza ze chcesz jechac sportowo i wstrzykuje ekstra paliwo.

    A najlepsza metoda oszzcedzania paliwa jest przewidywanie i nie rozpedzanie sie
    zeby zaraz hamowac. Jadac rowno zuzywamyy znacznie mniej niz przyspieszajac i
    hamujac.

    --
    480 KM w 2 kawalkach. Szkoda ze nie w jednym...
  • kierowiec1 12.05.04, 21:31
    ... jesli kiedykolwiek bedziesz wojazowal przez Niemcy polnocne, to zamailuj.
    Dostaniesz u mnie duze piwo wraz z pasujaca zakaska :-)

    (Sam bym podanej przez Ciebie odpowiedzi lepiej nie ujal)

    POzdr.

    K.
  • marekatlanta71 12.05.04, 21:50
    Dziekuje bardzo. Nie omieszkam sie zamailowac :)

    --
    480 KM w 2 kawalkach. Szkoda ze nie w jednym...
  • czdar 12.05.04, 21:33
    Dziękuję :-)) Pozdrawiam. Czesław
  • ktbb 13.05.04, 19:11
    marekatlanta71 napisał:

    > Teoretycznie zasada jest prosta - jak najwolniej na jak najwyzszym biegu....
    W praktyce
    > trzeba uwazac zeby nie jechac za wolno bo silnik benzynowy nie lubi obrotow
    > ponizej 1500. Przy przyspieszaniu polecam na pol gazu i tak by po zmianie
    biegu
    > spasc na 1500 obrotow na nastepnym. Teoria mowi ze nalezalio by na pelnym
    gazie
    > przyspieszac (najmniejsze opory z uwagi na w pelni otwarta przepustnice), ale
    > wiekszosc samochodow uwaza ze chcesz jechac sportowo i wstrzykuje ekstra
    paliwo
    > .
    >
    > A najlepsza metoda oszzcedzania paliwa jest przewidywanie i nie rozpedzanie
    sie
    > zeby zaraz hamowac. Jadac rowno zuzywamyy znacznie mniej niz przyspieszajac i
    > hamujac.
    >
    Z tego co napisał przedmówca zgadzam się głównie z ostatnim zdaniem.
    W zasadzie w żadnym znanym mi normalnym samochodzie przy przyspieszaniu od 1500
    obrotów na wysokim biegu nie uzyskamy oszczędności. O ile wtedy w ogóle mozna
    mówić o przyspieszaniu, raczej powolnym rozpędzaniu. Ktoś kto od tego zacznie
    oszczędzać, automatycznie będzie wciskał więcej pedał gazu po to, żeby
    przyspieszyć, bo samochód nie chce jechać, i wpadnie w pułapkę, bo silnik przy
    niskich obrotach nie spala całego paliwa dostarczonego przez zasilanie. I w
    efekcie mamy stratę. Trzeba dopasować to do momentu danego silnika i przełożeń
    skrzyni, ale ekonomika zaczyna się moim zdaniem od 1800. Czyli faktycznie
    jeździć przelotowo na jak najwyższym biegu i najniższych obrotach (po to
    sąskrzynie 6-ki), ale do przyspieszania tak redukować bieg, żeby nie
    przyspieszać w rejonie tych 1500-2000 obrotów bo to jest kosztowne. Jeżdżąc
    przeciętnie 130/h jako przelotowa, porównując z innymi w takich samych
    samochodach mam średnio o 0,5 l do 1 l lepsze wyniki. I za sobą grubo ponad mln
    za kółkiem, czego życzę wszystkim czytelnikom.
  • marekatlanta71 13.05.04, 19:21
    a) Wszystko zalezy od pojemnosci silnika/ilosci cylindrow :)
    b) Nowoczesne uklady wtryskowe wiedza ile wstrzyknac paliwa wiec nie ma sie co
    martwic ze silnik czegos nie spali. Czasy gaznikow sa za nami.

    --
    480 KM w 2 kawalkach. Szkoda ze nie w jednym...
  • drac0 14.05.04, 11:37
    To co w takim razie z gaznikami?
    Mam CC 700 i wydaje mi sie ze jesli zmieniam biegi przy bardzo wysokich
    obrotach to autko pali nieco mniej.
    Qrde wydaje mi sie ze powinno palic wiecej hehe. Moze mi ktos wyjasni jak to
    jest :)
  • ktbb 17.05.04, 10:42
    > b) Nowoczesne uklady wtryskowe wiedza ile wstrzyknac paliwa wiec nie ma sie co
    > martwic ze silnik czegos nie spali. Czasy gaznikow sa za nami

    Idealizujesz maszyny. Ta "wiedza", to czyste założenia. Po przejechaniu na
    świecach 20 tys co jest u nas nagminne zaczynają działać inne, praktyczne reguły
    Miałem w Polsce auto z wtryskiem jeszcze wtedy (lata 80), kiedy wszyscy mi
    odradzali (kto Ci to naprawi) itd... Poprawa elastyczności i zuzycia paliwa
    była ewidentna więc po prostu nie słuchałem tych "mechaników" i tak samo
    postąpiłem w przypadku automatycznych skrzyń. Jestem pewny że przyspieszanie w
    zakresie małego momentu obrotowego kończy się większym spalaniem ( a w
    przypadku wszystkich silników benzynowych dla 1500obr/min jest on mały w
    stosunku do granicy kiedy zaczyna byćpłaski).
    Staram się jeździć oszczędnie zawsze wtedy gdy się nie spieszę i wszystkim
    radzę to samo. Traktujcie jazdę jak wypoczynek, czas na przyjemność - np
    słuchanie muzyki, poświęcając jednak maximum uwagi temu co siędzieje na drodze.
    Pozdrawiam
    Krzysztof
  • macwall 18.05.04, 00:53
    Witam...a to moja obserwacja - najmniej pali przy jeździe ze stałą prędkością
    60km/h na 4tym biegu. Wedle wskazań komputera w 4 różnych samochodach.
    Generalnie najmniej pali kiedy jedzie się ze stałą prękościa na obrotach 2-3
    tys. niekoniecznie na najwyzższym biegu (większe obciążenie = większe
    spalanie). Pozdrawiam.
  • habudzik 18.05.04, 00:57
    Najekonomiczniej jedziemy hamując silnikiem!
  • drac0 18.05.04, 07:37
    Dlaczego hamujac silnikiem zmniejszamy spalanie ?
    Oco dokladnie chodzi ?
    Czy dotyczy sie to samochodow zarowno z gaznikiem jak i z wtryskiem ?
  • habudzik 18.05.04, 11:50
    Nie no oczywiscie zartowałem. Faktycznie jednak hamując silnikiem na wtrysku
    komputer odcina dopływ paliwa i jedziesz za darmo oraz chłodzisz jednostke a w
    górach dodatkowo dajesz odetchnąć układowi hamulcowemu.
  • foolproof 18.05.04, 13:10
    Ponieważ ekspert drzemie, zabieram głos, aby przerwać tok żartów, błędów i
    złych rad: już dawno, dawno temu w instrukcjach samochodów podawano, że
    najekonomiczniejsza (i eo ipso najzdrowsza dla układu napędowego) jest jazda w
    zakresie pomiędzy obrotami maksymalnego momentu obrotowego i mocy maksymalnej,
    czyli np. w moim Punto 2 SX 1,2 - 2500 - 3000 obr./min. Jazda na wyższych i
    niższych obrotach będzie skutkować zwiększonym zużyciem paliwa i układu
    napędowego (to np. szczególnie przy zlecanych powyżej obrotach 1500). Z tymi
    skutkami godzimy się (nie)świadomie przy szybkiej jeździe (140 km/g na 5 biegu
    to ok. 5000 obr.), ale nie ma sensu męczenie silnika wolnymi obrotami.
  • marekatlanta71 18.05.04, 13:59
    1) Ciekawe jak jedziesz zeby utrzymywac silnik pomiedzy 2500 a 3000 obrotow.
    Czyzby Punto mialo 6-cio biegowa skrzynie? Z 3000 przy zmianie biegu
    najprawdopodobniej musisz spasc na 2000 przy normalnej pieciobiegowej.

    2) W takim malutkim silniczku rzeczywiscie 1500 obrotow moze byc troszke za
    malo. Moja recepta dotyczyla 3 litrowego V6...

    3) Moj pojazd ma moment maksymalny przy 5000 obrotow a moc maksymalna przy 6200
    obrotow. Czy oznacza to ze mam w tym zakresie jezdzic?

    --
    480 KM w 2 kawalkach. Szkoda ze nie w jednym...
  • foolproof 19.05.04, 13:55
    marekatlanta71 napisał:

    > 1) Ciekawe jak jedziesz zeby utrzymywac silnik pomiedzy 2500 a 3000 obrotow.
    > Czyzby Punto mialo 6-cio biegowa skrzynie? Z 3000 przy zmianie biegu
    > najprawdopodobniej musisz spasc na 2000 przy normalnej pieciobiegowej.
    #Jeżeli przy 3000 obrotów przechodzę na wyższy bieg obroty spadają do 2500,
    oczywiście zazwyczaj je zwiększam. Przy rozpędzaniu, wyprzedzaniu itp.
    oczywiscie przekraczam magiczne 3500, przy jeździe autostradowej oczywiscie
    stale (na 5 biegu). W mieście (50) zazwyczaj korzystam z 2 lub 3 biegu, jeżdżąc
    staram się utrzymywać wpomniany zakres. Zaznaczyłem, że nie jestem ekspertem,
    ale wiem,że niskie obroty niszczą układ napędowy i zwiększaja zużycie paliwa.
    > 2) W takim malutkim silniczku rzeczywiscie 1500 obrotow moze byc troszke za
    > malo. Moja recepta dotyczyla 3 litrowego V6...
    #Ku mojemu zaskoczeniu mój mały silniczek (ma 60 KM) pozwala na zupełnie
    dynamiczna jazdę pod warunkiem wykręcania biegów do 3500-4000 przed zmianą
    biegu.
    > 3) Moj pojazd ma moment maksymalny przy 5000 obrotow a moc maksymalna przy
    6200
    > obrotow. Czy oznacza to ze mam w tym zakresie jezdzic?
    >#Sądzę, że tak.
    > --
    > 480 KM w 2 kawalkach. Szkoda ze nie w jednym...
  • kierowiec1 18.05.04, 15:00
    foolproof napisał:

    > Ponieważ ekspert drzemie, zabieram głos, aby przerwać tok żartów, błędów i
    > złych rad:

    I jako kontrprogram sam podajesz zle rady.

    > już dawno, dawno temu w instrukcjach samochodów podawano, że
    > najekonomiczniejsza (i eo ipso najzdrowsza dla układu napędowego) jest jazda
    > w
    > zakresie pomiędzy obrotami maksymalnego momentu obrotowego i mocy
    > maksymalnej,

    Dawno temu w instrukcjach samochodow pisano rozne roznosci, o koniecznosci
    rozgrzewania silnika na postoju, o sesie dolewania oleju do paliwa (tzw. gorne
    smarowanie silnika czterosuwowego) i wiele innych rzeczy.

    W tamtych dobrych czasach silniki byly rowniez nieco inaczej budowane, waly
    korbowe byly bardziej wiotkie, uklady smarowania mniej wydajne, samochody mialy
    przewaznie trzy (i to zle synchronizowane) biegi) i znacznie mnniej kilowatow
    do dyspozycji, a przede wszystkim

    (przyjmijcie to do wiadomosci do jasnej i chedoozonej cholery, wszyscy pt.
    wyznawcy "Szybkosci bezpiecznej" !!!)

    charakterystyki silnikow byly zupelnie inne od dzisiejszych.

    Co oznacza, ze jakies 40 lat temu zeczywiscie bylo sluszne i zbawienne jezdzic
    w pewnych warunkach miedzy maksimum momentu a maaksimum mocy.

    Ale teraz jest 40 lat pozniej!

    A szczyty momentow, w owych czasach lezace wlasnie w okolicach 1800..2200
    obrotow, przeniosly sie w aktualnych konstrukcjach o czynnik 2 w gore.

    > czyli np. w moim Punto 2 SX 1,2 - 2500 - 3000 obr./min. Jazda na wyższych i
    > niższych obrotach będzie skutkować zwiększonym zużyciem paliwa

    Sprawdz najpierw, czy jazda na nizszych obrotach bedzie skutkowac zwiekszonym
    zuzyciem paliwa, zanim zaczniesz opisywac byty rownolegle.

    > i układu
    > napędowego (to np. szczególnie przy zlecanych powyżej obrotach 1500)

    A ktore to czesci ukladu napedowego sa tak zuzywane i dlaczego?

    > . Z tymi
    > skutkami godzimy się (nie)świadomie przy szybkiej jeździe (140 km/g na 5
    > biegu
    > to ok. 5000 obr.), ale nie ma sensu męczenie silnika wolnymi obrotami.

    Powtarzasz zaslyszane opinie bez pokuszenia sie chocby o ich sprawdzenie.

    Od 18 lat jezdze (o ile warunki pozwalaja) na najwyzszym mozliwym biegu.
    Samochodami o pojemnosciach od 1,0 do 2,3 litra. Jakiegokolwiek negatywnego
    wplywu na trwalosc silnika lub/i elementow napedu nie zanotowalem, a wrecz
    przeciwnie.

    POzdr.

    K.
  • drac0 19.05.04, 00:34
    A jak z gaznikami?
    Czy hamujac silnikiem faktycznie zmniejsza sie zuzycie paliwa i dlaczego?
    Czy w przypadku gaznika jest jakas mozliwosc na zmnieszenie spalania?
    Pozdrawiam
  • habudzik 19.05.04, 01:29
    A jak jest w przypadku gazników to niestety nie wiem
    Poll
  • kierowiec1 19.05.04, 07:34
    drac0 napisał:

    > Czy hamujac silnikiem faktycznie zmniejsza sie zuzycie paliwa i dlaczego?

    Sprecyzujmy:
    1. Forsowne hamowanie silnikiem zamiast hamowania z tym samym efektem hamulcem
    nie zmniejsza zuzycia paliwa. Natomiast zwieksza zuzycie elementow ukladu
    napedowego.

    2. Niewysprzeglanie podczas wytaczania sie z rozpedu w porownaniu z wytaczaniem
    sie na luzie paliwo (nieznacznie) oszczedza.

    > A jak z gaznikami?

    Najpozniej od czasow wprowadzenia katalizatorow (czyli od konca lat
    osiemdziesiatych) rowniez gazniki odcinaja doplyw paliwa, jesli przepustnica
    jest zamknieta, a obroty leza powyzej okreslonej granicy.

    > Czy w przypadku gaznika jest jakas mozliwosc na zmnieszenie spalania?

    Tak. Jazda z glowa, tak jak Marek opisal.

    Pozdr.

    K.
  • gzielony 19.05.04, 09:14
    drac0 napisał:

    > A jak z gaznikami?
    > Czy hamujac silnikiem faktycznie zmniejsza sie zuzycie paliwa i dlaczego?
    > Czy w przypadku gaznika jest jakas mozliwosc na zmnieszenie spalania?
    > Pozdrawiam
    Witam! Z gaznikami jest roznie.. ale jak mialem skode favorit (gaznik pierburg)
    to okazalo sie, ze jest w gazniku .. membrana hamowania silnikiem! (byc moze ma
    inna fachowa nazwe) A wiec wnioskuje, ze przy hamowaniu silnikiem ta skodzina
    paliwo zostawalo odcinane. Tym odcieciem sterowalo podcisnienie w kolektorze
    ssacym, czyli kombinacja podcisnienia i polozenia przepustnicy pozwalala na
    odciecie paliwka. Byc moze w starszych gaznikach tego nie bylo. Pozdrawiam
  • habudzik 19.05.04, 01:38
    foolproof napisał:

    > już dawno, dawno temu w instrukcjach samochodów podawano, że
    > najekonomiczniejsza (i eo ipso najzdrowsza dla układu napędowego) jest jazda
    w
    > zakresie pomiędzy obrotami maksymalnego momentu obrotowego i mocy
    maksymalnej,
    > czyli np. w moim Punto 2 SX 1,2 - 2500 - 3000 obr./min. Jazda na wyższych i
    > niższych obrotach będzie skutkować zwiększonym zużyciem paliwa i układu
    > napędowego (to np. szczególnie przy zlecanych powyżej obrotach 1500). > to
    ok. 5000 obr.),
    To co napisałeś troche sie kłóci z tym co jest napisane w instrukcji obsługi
    Opla Corsa 1,2 16v. Mianowicie producent zaleca do ekonomicznej jazdy
    utrzymywanie prędkości obrotowej pomiędzy 2000 a 3000 obrotów natomiast max
    moment obr. uzyskiwany jest przy 4000 o/m moc max przy 5600ob/m
  • focus191 20.05.04, 10:27
    jezdziłem 3 samochodami z wyświetlaczami spalania. Co śmieszniejsze w każdym
    wyświetlacz reagował inaczej. Np w BMW przy hamowaniu silnikiem wskazówka
    pokazywała mi maksymalne spalanie ( w innym modelu, który miał znajomy leciała
    do zera). W Renaut 25 najlepiej ze spalaniem było przy obrotach 3000-5000!!
    Teraz jeździłem Chryslerem M 300 z 3,5 litrowym silnikiem. Ten wogole nie
    znosil przyspieszania ale najlepiej mu szlo i najmniej do niego lalem jak nie
    przekraczalem 3500 obrotow przy przyspieszaniu a podczas jazdy w granicach 4000
    obrotow. Pewnie każdy z Państwa ma racje, a wynikają one z poprostu odmiennych
    doświadczeń.
    Pozdrowienia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka