Dodaj do ulubionych

Docieranie silnika...

15.06.04, 09:33
No właśnie, jak z tym jest bo spotykam się ze sprzecznymi opiniami jedni
mówią że silnik jest już dotarty fabrycznie a drudzy, że w początkowym
okresie trzeba go jakos specjalnie traktować.

I jak ma właściwie wyglądać docieranie? Czy jest to tylko niewchodzenie na
wysokie obroty (jakie dokładnie?) czy również b delikatne przyspieszanie?
Samochód do Punto 8V i silnik jest na tyle mułowaty, że bez mocnego
wciśnięcia gazu auto praktycznie stoi w miejscu.

Pozdro
Edytor zaawansowany
  • zubr_zalogowany 15.06.04, 13:36
    a co pisza w ksiazce serwisowej?
    trzymaj sie tego
    jak koniecznie chcesz docierac to przez 3000 km nie przekraczaj 70% max obrotow
    i max predkosci
    chyba przy takich zaleceniach da sie normalnie jezdzic?

    pozdr
  • vatseq 15.06.04, 15:34
    Hue hue :-) Teraz piszą w instrukcji, że nie trzeba docierać, a prawda jest
    taka, że elektronika w Twoim aucie dba o to, abyś nie przekraczał przyspieszeń i
    prędkości obrotowych silnika niedozwolonych podczas docierania, które tak
    naprawdę trwa czas jakiś. Teraz można wymusić (przez program w sterowniku
    wtrysku), aby silnik nie był forsowany w początkowym okresie eksploatacji. Moje
    auto na początku też tak miało - mułowate, że chciało się wysiąść i popchnąć,
    przeszło mu jak ręką odjął po określonym przebiegu.

    vatseq
  • marcin.klonowski 15.06.04, 16:44
    W przypadku silników Fire jest akurat tak, że jeżeli chce się ,aby po
    docieraniu miał on wysoka moc to trzeba traktować ostro. Musi być krecony na
    wysokich obrotach. Oczywiście w tak docieranym silniku ewentualne zuzycie może
    przebiegać nieco szybciej (z mojej praktyki wynika że prawie niezauważalnie) i
    auto może się okazać głosniejsze, ale tylko takie traktowanie zapewnia dobre
    osiagi tego silnika. Jednak docierając tak samochód (tak się robi np.,
    docierając silniki pucharowe do rajdów) trzeba pamiętać o kilku zasadach: po
    pierwsze dobry olej (żadna Selenia), po drugie pozwolić silnikowi na
    osiągnięcie temperatury pracy przed pełnym obciążeniem, po trzecie zawsze
    pozwolić mu popracować na wolnych obrotach po forsownej jeździe. Może na
    pierwszy rzut oka wygląda to niewiarygodnie ale tak jest z silnikami Fire -
    sprawdzone wielokrotnie w sporcie i nie tylko.
  • powolniak47 15.06.04, 17:23
    Marcinie...chyba trochę bujasz, a przynajmniej nie mówisz całej prawdy.
    Tak jak opisujesz dociera się silniki do celów sportowych.
    Szybkie dotarcie, ale w konsekwencji mniejsza żywotność silnika.
    Ta głośniejsza praca silnika, o której mówisz, spowodowana jest wzrostem
    (przyspieszonym) luzów w silniku.
    Silnik przeznaczony do codziennego i długotrwałego użytku powinien być
    docierany powoli.
    Oczywiście w miarę postępu docierania TRZEBA zwiększać obroty i obciążenie.
    Dopiero koniec docierania umożliwia danie "pełnej rury" co powoduje
    właściwe "ułożenie" się silnika.
    Silnik traktowany delikatnie nie będzie dotarty nawet po 10 tkm,gdyż jego
    elementy nie miały możliwości osiągnąć właściwej temperatury pracy i przez to
    nie wypracowały sobie odpowiednich luzów.
    Poza tym silnik do celów sportowych nie musi pracować przez 200 tkm, bo
    wymieniany jest po kilku, lub kilkunastu rajdach czy wyścigach (przyspieszone
    zużycie na skutek morderczej eksploatacji).
    Swoją drogą ciekawe, które silniki, a właściwie cylindry, obrabiane są
    metodą superfinisch, bo honowanie to chyba normalka.

    Pozdrówka od kierowcy "starej szkoły".
  • marcin.klonowski 17.06.04, 16:01
    Będę tu z Panem polemizował. Jak zaznaczyłem w swojej wypowiedzi - dotyczy to
    silników Fire - i tu podtrzymuje swoje zdanie. Swoja drogą do celów sportowych,
    a konkretnie do grupy N czyli aut z praktycznie seryjnymi silnikami (żadnych
    przeróbek) najchetniej wybiera się silniki Fire z przebiegami powyzej 100 000
    km. Dojeżdżają one 180 000 km w stanie nienaruszonym. Oczywiście po drodze
    pojawiaja się wycieki oleju przez stwardniałe już simmeringi czy naturalne
    zuzycie pierścieni i uszczelniaczy zaworowych, ale jest to cos co pojawi się
    także w aucie uzytkowanym na codzień - przeciez to tylko Fiat. Mało kto robi
    tyle badań silników co osoby zajmujące się sportem i serwisując w kolejnych
    etapach te jednostki mam wyznaczone dosyć dokładne przebiegi zużyć takich
    elementów jak para tłko-cylinder, panewki-wał, zawór-prodawnica itp. Z moich
    obserwacji wynika, że zuzycie ostro traktowanego silnika Fire w porównaniu z
    autem jeżdżonym "po taksówkarsku" wyglada dość ciekaiwe. Na poczatku pojawia
    się szybsze zużycie, które potem się stabilizuje i bardzo długo nie ulega
    zmianie. W efekcie po powiedzmy 150 tys. km silnik jeżdżony "dołem" (na niskich
    obrotach) zaczyna mieć gorsze zużycie niż ten, który był uzywany w pełnym
    rejestrze obrotów.
  • powolniak47 18.06.04, 01:36
    Panie Marcinie,jesteśmy zgodni w 99%.
    1% niezgody dotyczy TYLKO docierania silnika.Pańskie zdanie, tu cytuję:
    "Na początku pojawia się szybsze zużycie, które potem się stabilizuje..."
    świadczy o tym, że nie jestem bez racji.
    To "szybsze zużycie" oznacza zmniejszenie żywotu silnika o kilkanaście
    tysięcy kilometrów przebiegu.
    Oczywiście w sporcie nie ma to znaczenia, bo nie chodzi tu o długowieczność
    silnika, a o szybkie uzyskanie z niego pełnej mocy.
    W życiu codziennym natomiast, zależy nam na długowieczności silnika i te
    kilometry stracone przez przyspieszone docieranie się liczą.
    Myślę, że dla nowego silnika przyspieszone docieranie jest tym, czym dla
    silnika w pełni dotartego jest zimny start + pełne obciążenie tuż po starcie.
    I jedno i drugie nie wychodzi silnikowi na dobre.
    Sądzę, że powinniśmy zostawić właścicielowi wybór co do metody docierania.
    Niech sam zdecyduje na czym mu bardziej zależy.
    Chyba jest to młody człowiek, który jak najszybciej chciałby sobie "normalnie"
    pojeździć, a okres docierania i ograniczenia z nim związane denerwują go.
    Ja z doświadczenia wiem, że cierpliwość w tym względzie popłaca.
  • kierowiec1 18.06.04, 07:55
    powolniak47 napisał:

    > To "szybsze zużycie" oznacza zmniejszenie żywotu silnika o kilkanaście
    > tysięcy kilometrów przebiegu.

    Z doswiadczenia wlasnego musze w tym wypadku potwierdzic slowa eksperta. Z
    moich dawniej posiadanych samochodow kilka swe pierwsze pol roku zycia nalezalo
    do duzej firmy wynajmu samochodow. A wiadomo, jak wypozyczajacy samochody sie z
    nimi obchodza - zerojedynkowe uzycie pedalu gazu plus decha na autostradzie.

    Mimo to silniki byly w tych samochodach w doskonalym stanie i do samego konca
    eksploatacji (wymuszonego po ponad trzynastu latach zycia korozja nadwozia)
    utrzymywaly znamionowe osiagi, niskie zuzycie paliwa i niemierzalne zuzycie
    oleju.

    > W życiu codziennym natomiast, zależy nam na długowieczności silnika i te
    > kilometry stracone przez przyspieszone docieranie się liczą.

    Dla kogo? Czy pierwszy posiadacz bedzie tym samochodem jezdzil az do
    rozpadniecia? Mnie osobiscie malo obchodzi, czy silnik padnie po 400 000 km,
    czy tylko po 350 000. Po takim przebiegu reszta samochodu (moze za wyjatkiem
    kierownicy i lusterka wewnetrznego) tez jest do wymiany.

    Aby ubiec pytanie: to nie byly Fiaty, ale Ople.

    Pozdr.

    K.
  • marcin.klonowski 18.06.04, 10:35
    Jednak z tym, że ostrzejsze docieranie na poczatku to jak kataowanie silnika na
    zimno to się nie zgodzę. Gdy katorżniczo traktuje się silnik nierozgrzany to
    poajwiaja sie między innymi przytarcia płasza tłoka, który ma tendencję do tzw.
    koziołkowania, a po nagrzaniu i wykorzystywaniu (rozsądnym) pełnego spectrum
    obrotów zuzynie nastepuje równomiernie (w miarę).
  • marekatlanta71 18.06.04, 15:59
    Poza tym trzeba zwrocic uwage na to ze prawidlowo smarowany silnik sie nie
    zuzywa wcale. Zuzycie nastepuje wylacznie w sytuacjach gdy zerwany zostaje filtr
    olejowy i metal trze o metal. To teoria - w praktyce osadzaja sie nagary ze
    spalania, filtr puszcza drobinki pylow, zawory wala metal w metal i silnik sie
    zuzywa...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka