Dodaj do ulubionych

Jazda w mieście - diesel czy benzyna?

09.07.04, 10:48
Witam Szanownych Państwa...

...i od razu przechodzę do rzeczy.

Rozważam możliwość zakupu nowego samochodu. Jeżdżę głównie po mieście -
dystans rzędu 10 km rano do pracy i tyle samo po południu do domu (plus od
czasu do czasu jakaś dłuższa trasa). Generalnie przejeżdżam jakieś 10-12 tys.
km rocznie. Samochód zamierzam kupić z złożeniem, że posłuży mi 8-10 lat -
nie stać mnie na zmianę auta co 3 lata.
I teraz pytanie - czy przy takim charakterze eksploatacji samochodu ma sens
kupowanie auta z silnikiem diesla (turbo)? Mają one swoje plusy - zużywają
znacznie mniej nieco tańszego paliwa, a przy tym zapewniają dobrą dynamikę -
zwłaszcza w ruchu (elastyczność). Obawiam się jednak, że ciągła jazda na
krótkich dystansach może wpłynąć negatywnie na żywotność jednostki napędowej.

Byłbym wdzięczny za rzeczowe wyjaśnienie tej kwestii.

Pozdrawiam serdecznie,

--
(-) Harvy z (o)błędem w nicku ;-)
Edytor zaawansowany
  • macwall 09.07.04, 16:11
    Jazda w miescie na krotkich dystansach nie jest wskazana dla diesli ze wzgledu
    na to ze silnik jest notorycznie niedogrzany. Ma to na pewno wplyw negatywny na
    silnik, jaki... trudno powiedziec - zalezy od charakteru jazdy, jakosci
    jednostki napedowej, oleju itp... Przy przebiegach rocznych 10 tys km kupowanie
    diesla jest raczej na granicy oplacalnosci jezeli w ogole nie jest nieoplacalne
    (niewielkie oszczednosci kosztow paliwa w stosunku do wyzszej ceny samochodu).
    To jak dlugo auto sluzy wlascicielowi sluzy i jak sie "trzyma" zalezy przede
    wszystkim od tego jak sie je eksploatuje i ile uwagi poswieca. Mysle ze jakies
    benzyna maks 1600 pojemnosci bedzie rozsadniejszym rozwiazaniem.
  • harverster_of_sorrow 09.07.04, 20:20
    macwall napisał:

    > Jazda w miescie na krotkich dystansach nie jest wskazana dla diesli ze wzgledu
    > na to ze silnik jest notorycznie niedogrzany. Ma to na pewno wplyw negatywny
    > na silnik, jaki... trudno powiedziec - zalezy od charakteru jazdy, jakosci
    > jednostki napedowej, oleju itp...

    Tak właśnie podejrzewałem... Kierowcą jestem mało "ekonomicznym", niestety i choć co prawda gum nie palę, to lubię sobie pojechać nieco szybciej niż przewidują to odnośne przepisy, więc zapewne taki zimny dieselek miałby ze mną ciężkie życie.
    No OK, najwyżej wybiorę jakiś wariant benzynowy (Lacetti? Spory a przy tym niedrogi... Myślałem o Corolli, ale jak zobaczyłem ceny modelu po face-liftingu to musiałem się przytrzymać biurka by nie spaść z krzesełka... Może Civic albo - lepiej bo taniej - Almera?) zaś po upływie gwarancji założę instalację gazową i już.

    Wielkie dzięki za informację.

    Ukłony,

    --
    (-) Benzynowy Harvy z (o)błędem w nicku ;-)
  • lobuzek1 10.07.04, 22:27
    Przy podanych przez ciebie przebiegach kupno diesla będzie po prostu
    nieopłacalne, zanim zamortyzuje sie znacznie wyższa cena zakupu miną lata.
    Podzielam pogląd przedmówców - lepiej poszukaj jakiejś rozsądnej benzyny, no
    chyba że jesteś fanem diesli.
  • marcin.klonowski 12.07.04, 12:13
    Przy tak małych przebiegach różnica wyższej ceny diesla może się nie zwrócić.
    Polecam benzynikaka - bedzie taniej
  • harverster_of_sorrow 12.07.04, 22:36
    A tak abstrahując od ceny samochodu (nie twierdzę, że jest ona bez znaczenia, ale liczę na wygrana w lotto ;-) ) - czy jazda na tak krótkich dystansach stanowi - z technicznego punktu widzenia - zagrożenie dla żywotności silnika?

    --
    (-) Dociekliwy Harvy z (o)błędem w nicku ;-)
  • millerek 14.07.04, 10:42
    Myślę, że tak krótkie dystansy mają wpływ na żywotność zarówno benzyniaka jak i
    diesla, ale przecież z tego powodu nie zrezygnujesz z auta prawda? Z resztą czy
    wiesz ile osób jeździ do pracy i z powrotem i nie przekracza 20-30 km dziennie?
    Sam mam do pracy 17 km w jedną stronę.
    Jeżeli chodzi o wybór silnika to miałem ten sam problem. Wolałbym diesla ale był
    10.000 droższy. Przy moim przebiegu to jest 5 lat jazdy.
  • rapid130 14.07.04, 12:11
    Przed wyborem musisz dokładnie policzyć koszty eksploatacji.

    Wbrew pozorom, przy takim sposobie eksploatacji diesel może zwrócić się prędzej
    niż wszyscy tu przypuszczają.

    Silnik benzynowy na dystansie do 10 km będzie spalał naprawdę sporo benzyny. W
    cyklu miejskim na krótkich trasach nawet Seicento 1100 cm potrafi wciągnąć 8-9
    l/100 km. Diesle też palą więcej (dlatego, że do osiągnięcia wstępnej
    temperatury pracują w innym trybie - układ wtryskowy w pierwszej
    kolejności "pilnuje", żeby nie przeciążyć silnika). U diesla wzrost zużycia
    paliwa na krótkich trasach nie jest jednak większy niż 15-20 % nominalnego
    poziomu.

    A benzynowy silnik 1600 cm przy takich dystansach, to naprawdę zbytek łaski.
    Dobry silnik benzynowy 1000-1300 cm lub nowoczesny diesel 1300-1400 cm
    wystarczy w zupełności, chociaż na trasach urlopowych, przy dużym obciążeniu,
    będzie wyczuwalny niedosty mocy.

    (P.S. Matko, a ja się zastanawiam, czy warto zastąpić 1600 cm rzędową szóstką
    2000-2500 cm jeżdżąc tylko 3-4 razy w tygodniu, ale za każdym razem minimum 100-
    150 km).
  • macarthur 16.07.04, 12:42
    w tym wypadku lepszy jest benzyniak, zresztą zawsze moższ zainstalować gaz
  • rozmuskutas 19.07.04, 11:12
    po co gaz ?! - przy ekonomicznej jeździe dizlem koszt przej. stu km bedzie taki
    jak silnikiem z LPG - pozatym dizelek to komfort z klimatyzacją i duza moc
    uciagowa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka