Dodaj do ulubionych

automat rozrusznika - raz łapie, raz nie-dlaczego?

15.03.05, 17:17
własnie , bo mnie już szlag trafia.W serwisie ASO
był wymieniany / albo i nie był / bo kiedys cały
dzień nie mógł załapać i assistance zabrało autko do ASO
po wymianie / miesiąc temu / mam to prawie codziennie
tak że załapuje najwyżej za 3 razem ale łapie.
reklamowałem to i 5 dni mi auto czymali w ASO bo niby
nie mieli tego.Jak odebrałem tak się dzieje do dzisiaj
a kosztowało mnie to 700 zł.
Tylko nie piszcie że ten typ tak ma ! i że to renault
megane 1.6-16v '03r
Obserwuj wątek
    • takietam1 przelacznik lub przekaznik 20.03.05, 07:16
      Wine za to ponosi uszkodzony wlacznik stacyjki lub wadliwy przekaznik.
      Innego wyjscia nie ma. To sa bardzo proste obwody. Chyba, ze ktos
      przekombinowal z instalacja alarmu odcinajacego przekaznik rozrusznika.
      Tak tez sie zdarza choc wyjatkowo rzadko.

      Przede wszystkim musisz wiedziec ktory to jest przekaznik.
      Najlepiej zapytaj kogos znajomego, albo elektryka.

      Osobiscie najpierw sprawdzilbym ten przekaznik, wymieniajac go na inny na probe.
      Jezeli objaw nie ustapi, to zajalbym sie kontrola stykow w ukladzie stacyjki.

      Kontrola musi polegac na sprawdzeniu obwodu wlaczajacego przekaznik.
      Wyjac przekaznik i zmierzyc dodatnie napiecie na obwodzie wlaczajacym
      przekaznik. To musza robic dwie osoby. Jedna mierzy, druga kreci kluczykiem.
      Jezeli prad "plywa" to niestety stacyjka do wymiany (sam przelacznik).
      Jak sie nie ma miernika, to mozna tam slaba zarowke wsadzic i patrzec.
      Ja zarowka miga w trakcie przekrecania kluczyka - ale tylko raz i krotko, to
      jasna sprawa, ze nawalona stacyjka. Dobry przelacznik w stacyjce musi za kazdym
      razem dac +12 na obwodzie przekaznika tak dlugo, jak dlugo trzymamy kluczyk na
      pozycji "rozruch". W twoim przypadku najprawdopodobniej tak nie jest. Prad jest
      tylko przez chwilke.


      • mike68 Re: przelacznik lub przekaznik 20.03.05, 11:39
        madre rady , dzieki coś z tym zrobić musze bo
        ten objaw mam codziennie od.. juz 2 miesięcy
        czyli po wymianie automatu.
        Autko od nowości nie było ruszane ,jedynie przegląd w ASO
        po 30 tys i wymiana klocków z przodu - teraz ma prawie
        60 tys i na dniach 2 przeglad - wiec jest okazja
        wspomnieć o tym przypadku
      • karburatorek Re: przelacznik lub przekaznik 23.03.05, 15:36
        > Wine za to ponosi uszkodzony wlacznik stacyjki lub wadliwy przekaznik.
        > Innego wyjscia nie ma.

        Dla mnie ta sprawa wcale nie jest taka bezdyskusyjna. "Nie łapie" to dla mnie
        może znaczyć również że rozrusznik kręci, ale "nie ciągnie" koła zamachowego -
        czyli "nie łapie" lub "przepuszcza" bendix. A wtedy jest możliwych wiele
        innych teorii wbrew temu co piszesz. Tym bardziej że serwis grzebał przy
        rozruszniku, czyli można podejrzewać, że sprawdzili napięcia dochodzące. Poza
        tym nie każdy samochód ma przekaźnik w obwodzie rozrusznika, może akurat w tym
        typie jest, ale może być również uszkodzony elektromagnes rozrusznika, o czym
        nie napisałeś. My tu sobie gadu, gadu, a to całe rozpisywanie się byłoby
        niepotrzebne jeżeli uszkodzenie zostałoby rzetelnie opisane. Co z tego że
        założyciel wątku wie o co chodzi, skoro my nie wiemy, i robi się niepotrzebny
        mętlik. Zlitujcie się, czy to takie trudne dobrze coś opisać? Nikt tu nie każe
        używać fachowych terminów! Prosta sprawa: Przekręcam kluczyk w pozycję
        rozrusznik i:
        - nic się nie dzieje
        -słychać stuk jakiegoś przekaźnika (głośny, cichy, z jakich okolic)
        -rozrusznik kręci ale nie kręci silnik
        -słychać jednocześnie "wiiiiiiiiiiii" kręcącego się rozrusznika
        -słychać "rrrrrrrrrrrrrrr" przy kręcącym się rozruszniku (przecież może być
        wybity wieniec koła zamachowego!)
        Przecież można się wysilić nawet na opisanie towarzyszących dźwięków 8-)
        W przeciwnym wypadku proponuję wróżkę....
        Pzdr. karburatorek
        • takietam1 slusznie 24.03.05, 03:08
          ja bym sie ogolnie zgodzil z panem, bardzo dobrze pan napisal.
          Ja oparlem swoje wywody na opisie, ze przed naprawa i po naprawie bylo to samo,
          a naprawa polegala na wymianie elementu elektrycznego w rozruszniku, czyli
          rozrusznik OK.

          Jezeli rozrusznik jest uszkodzony, to moj komentarz jest bez sensu.

          Nowe samochody maja na ogol przekaznik.
          Po prostu dawniej wychodzono z blednego zalozenia, ze styk w stacyjce wystarcza
          na przynajmiej rok a potem przyjezdzaly do serwisu auta z reklamacjami
          gwarancyjnymi stacyjek.

          My widzimy auta, ktorych wlasciciele eksploatuja 15,000 km rocznie a nie
          dostrzegamy tych, ktore na zachodzie robia po 120,000 km rocznie i stacyjka
          chodzi dzien i noc.

          Dlatego producenci wprowadzaja przekazniki, bo przekaznik to koszt rzedu 2
          dolarow w produkcji a wymiana stacyjki na gwarancji to juz koszt rzedu $450
          (cena czesci + robocizna u dealera)
        • mike68 Re: ok , juz pisze co szłyszę otóż 25.03.05, 18:49
          po przekreceniu stacyjki w pozycje startera słysze
          stuk jakiegoś przekaźnika tak jakby to było w rozruszniku
          moze to być np. elektromagnes bo en stuk / jeden raz /
          jest dośc dobrze słyszalny nawet bedąc kilka metrów od auta.
          bruga próba to samo - za trzecim razem wszystko tak jak by dopiero
          z salonu wyjechał - bywaja dni / ale żadko / ze cos takiego nie ma miejsca.
          Wczesniej / przed wymiana automatu / nie było tego stuknięcia wogóle
          po przekreceniu stacyjki na 'start' była kompletna cisza
          Wkurza mnie to bo jest na automat gwarancja ale nie mam zamiaru
          zostawić auto w ASO nie wiem na ile,bo ostatnio trzymali ni je 4 dni
          bo akurat nie mielki takiego automatu - wkrótce przeglad po 60 tys km
          • takietam1 Re: ok , juz pisze co szłyszę otóż 25.03.05, 20:32
            no widzisz... juz lepiej. Rozrusznik jest zly. Nie mam pojecia jak to jest
            zrobione w twoim samochodzie, ale mozliwosci jest kilka. Jedna z nich jest np.
            brak masy na silniku. Niestety musisz reklamowac te robote tam, gdzie automat
            byl naprawiany. Najwyrazniej cos spiepszyli.
              • karburatorek Re: ok , juz pisze co szłyszę otóż 26.03.05, 07:50
                Taaaa..... Już mamy jaśniej, wiemy że to na 99% rozrusznik. Nie wiem, na ile
                masz zacięcia do majsterkowania przy samochodzie, ale opiszę sposób sprawdzenia.
                Do elektromagnesu rozrusznika dochodzą zazwyczaj dwa grube kable: jeden idzie
                od akumulatora i na nim cały czas jest "plus", drugi natomiast wychodzi z
                elktromagnesu, i natychmiast wchodzi do rozrusznika (może mieć kształt
                miedzianej plecionki)Teraz zaopatrujemy się w kontrolkę, np. zwykłą,
                samochodową żarówkę z dwoma przewodami i mierzymy co się dzieje na tym drugim
                kablu w momencie gdy kluczyk jest w pozycji rozruch, a silnik nie zapala.
                Oczywiście potrzebna będzie druga osoba, któa przytrzyma kluczyk w pozycji
                rozrusznik na czas pomiaru. Pomiar wykonujemy względem masy pojazdu, czyli
                jeden kabelek do masy pojazdu, drugi na śrubkę mocującą ten kabelek. Jeżeli
                napięcie się nie pojawi w momencie rozruchu, to winny jest wyłącznik
                elektromagnetyczny. Jeżeli się pojawi, to winny jest rozrusznik, np.
                zawieszające się szczotki. Jeżeli by była słaba masa silnika to w momencie
                rozruchu na desce rozdzielczej działyby się "cuda", tej opcji wykluczyć nie
                można, ale jest mało prawdopodobna.
                Pzdr.
                • mike68 Re: dzieki,sprawdził bym ale... 26.03.05, 08:39
                  problem w tym że nigdy nie wiadomo kiedy może
                  nie załapywac - jak zdarza sie to raz dziennie
                  ale potem pali ok. musiał by 'nie kręcic' wogóle a tak
                  jak teraz to przypadek jest wtedy gdy słychac stuknięcie a nie rozrusznik
                  bo tak to mozna odpalać co chwile i bedzie palił.
                • norwor Re: ok , juz pisze co szłyszę otóż 07.04.05, 10:19
                  Szan. dyskutanci, a w szczególności "karburatorku" i "takietam1". Mam
                  identyczną usterkę w Xsarze 1,6 16V z 2002 roku. Po raz pierwszy wystąpiła rok
                  temu i zdarzało się to sporadycznie. Po 3-5 przekręceniach kluczykiem -
                  zapalał. Jednak w ciągu ostatnich trzech miesiący zdarzało się to coraz
                  częściej i traciłem na uruchamianie nawet 10 minut, przekręcając kluczykiem 15-
                  20 razy. Czyściłem klemy akumulatora sądząc, że tu tkwi przyczyna - nie
                  pomagało.Bywa, że mam spokój dwa-trzy tygodnie, a później znowu to samo. Objaw
                  jest taki: po przekręceniu kluczykiem słychać lekki "szczęk" oraz - przez
                  chwilę -pracę uruchomionej pompy. Oczywiście rozrusznik nie kręci. Kontrolki
                  gasną, cisza. Próbuję jeszcze raz i jeszcze, aż wreszczie za którymś tam razem
                  (patrz wyżej) zapala. Fakt, że dotąd nie musiałem go holować, ale jak długo
                  jeszcze. Jest jeden szczegół inny niż u "mike'a68", mianowicie awaria występuje
                  tylko po dłuższym postoju (przynajmniej 3-4 godzinnym), bezpośrednio po
                  zatrzymaniu silnika i ponownym odpaleniu problemu nigdy nie było. W końcu
                  zgłosiłem usterkę w serwisie, ale tam za każdym razem zapalał więc uznali że
                  problemu nie ma. I rzeczywiście, jakiś czas miałem spokój. Kiedy po kilku
                  tygodniach znowu nie zapalał, zostawiłem auto w serwisie na dłużej licząc, że w
                  końcu i u nich wystąpi ta usterka. A tu jak na złość nie zdarzyło się to ani
                  razu i oddali mi auto nie ruszane. Owszem, sugerowali przyczynę w rozruszniku
                  (choć mam mały przebieg - ok.24 tys), w stacyjce - o przekaźniku rozrusznika
                  nikt nie wspomniał. Obawiając się, że wymienią mi w końcu dobry element na
                  dobry nie usuwając faktycznej przyczyny, szukam porady na tym forum. Stąd moja
                  prośba do "mike'a68" - jeśli w końcu usuniesz skutecznie swoją usterkę podaj
                  gdzie faktycznie tkwił problem i gdzie go usunięto (jestem ze Śląska).
                  Pozostałym, szczególnie w/w dyskutantom dziekuję za cenne wskazówki spróbuję z
                  nich skorzystać ewent. zasugerować sewisantom.
                  • karburatorek Re: ok , juz pisze co szłyszę otóż 07.04.05, 10:41
                    Trzeba by określić skąd dochodzi ów "szczęk". Jeżeli to odzywa się
                    elektromagnes rozrusznika, to mogą być trzy przyczyny: albo nie dochodzi do
                    niego prąd z akumulatora, i on pomimo że dobry nie może tego prądu puścić
                    dalej, (bo go nie ma). Albo uszkodzony jest elektromagnes rozrusznika i nie
                    styka wewnątrz. Trzecia przyczyna, najmniej prawdopodobna wg mnie to
                    uszkodzenie wewnętrzne, np. zawieszanie się szczotek. Każdą z nich zdiagnozować
                    można w sposób podany w mojej odpowiedzi, trzeba jednak mieć minimum sprawności
                    majsterkowicza, i co najważniejsze, usterka musi w danym momencie wystąpić,
                    więc niestety, pracownicy serwisu mają w tym miejscu rację, trudno diagnozować
                    coś, czego nie ma. A zamienia się nie "dobre na dobre" tylko "dobre na nowe" :)

                    Pzdr.

                    P.S.: Jak widać można napisać zapytanie określając problem dość ściśle, a do
                    tego poprawnie stylistycznie i bez błędów, aż przyjemnie się czyta. Ale to
                    takie zupełne "OT na marginesie", na fali szerzącej się niechlujności
                    językowej...
                  • mike68 Re: jeszcze nic nie robiłem - jest jak było ale... 07.04.05, 17:55
                    zawsze jak jest zimny / np. po nocy / pali od razu
                    mam codziennie taki efekt że za drugim a nawet czwartym razem złapie
                    nie zawsze tak mam ale mam i narazie z tym zostaję , za 1500 km
                    mam przeglad główny w ASO i moze wtedy cos wymyśla bo narazie
                    mozna to porównać do bolacego zeba - jak sie idzie do dentysty
                    to przestaje boleć , tak samo z autem moim , pojechałem do ASO
                    próbowałem może 30 razy i za kazdym razem palił potem podjechałem pod dom
                    zgasiłem silnik
                    otwarłem garaż a tu nic ! dopiero za trzecinm podejściem
    • atp1 Re: automat rozrusznika - raz łapie, raz nie-dlac 26.03.05, 08:58
      Czy twoje auto ma multiplex system albo tez to nazywa sie BSI?
      Jesli tak, to jest mozliwe ze modul ten steruje praca rozrusznika.
      Modul ten steruje takze migaczami, swiatlami, elektrycznymi szybami
      i wlasciwie calym osprzetem, dostaje takze sygnal z komputera. W razie awarii
      takiego modulu to kosztuje to troche, trzeba wymienic.Teraz tak zabojady
      robia aby oszczedzac na kablach i zlaczach, wszystkie informacje ida
      w jednym kablu zkonczonym dwoma chipami, tak jak w telefoni. A co mowi
      system diagnostyczny w twoim komputerze, chyba robili test komputerowy?
      • mike68 Re: automat rozrusznika - raz łapie, raz nie-dlac 07.04.05, 18:00
        nie wiem co robili w ASO przez 4 dni bo tyle auta nie miałem
        ale wiem że nic to nie zmieniło - wczesniej o 3 tygodnie
        wymieniali automat rozrusznika i zapłaciłem 700 zł pisze wczesniej
        bo rano nie odpaliłem , nawet nie cykał i laweta do ASO.
        Z tym testem komputerowym sam nie wiem bo oni
        nie wpuszczeja na halę napraw a auto stało za pierwszym razem 2 dni
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka