Dodaj do ulubionych

Jaki wybrać olej ?

11.05.05, 21:22
Witam
Stoję aktualnie przed dylematem o wyborze oleju do mojego autka.
Ekspleatuję mój samochód od 3 lat i przebiegu 95tys.km. Aktualnie mam na
szafie 155tys.km. Zawsze przestrzegałem terminu wymiany oleju i lałem
syntetycznego Mobila 1 5W-40. Zimą gdy przyszła pora wymiany musiałem
niestety ze względów finansowych przejść na Lotosa 5W-40 (też syntetyk).
Teraz mogę już sobie pozwolic znowu na lepszy olej, ale pojawił się problem
wyboru. Aha, w między czasie założyłem LPG. W książce obsługi producent
zaleca olej klasy SF lub SG. Takie oleje na rynku są tylko mineralne, a
absolutnie nie chcę stosoać takiego oleju. Kiedyś krótko po zakupie (nie
wiedziałem co lał poprzedni właściciel) zalałem mineralnym Mobilem i nie
byłem zadowolony. Później były wymieniane pierścienie i od 2,5 roku jest lany
tylko syntetyk. Silnik nie bierze nic oleju i jest całkowicie szczelny.
Teraz pytanie: Jaki będzie najwłaściwszy olej do mojego samochodu ?
Jakiej klasy jakościowej stosować olej ?
Czy oleje najwyższej klasy SJ i SL nie narobią szkód w silniku ?
Tym samochodem zamierzam pojeździć jeszcze min. 3-4 lata i zależy mi na jak
najwyższej kondycji silnika.
Mój samochód to: Seat Toledo 1,6 (1996) z silnikiem 1F
Ewentualnie prosiłbym o polecenie konkretnego oleju.
Z góry dziękuję za radę i pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • 11.05.05, 21:39
    > W książce obsługi producent
    > zaleca olej klasy SF lub SG.

    Bo kiedy Toledo pierwszej generacji wchodziło na rynek wyższych klas nie było.

    Lej to co lałeś do tej pory!
  • 11.05.05, 22:25
    W takim przypadku bez obawy możesz lać mobila 1 ale ja nie widuje takiego 5w-40
    tylko 0w-40. Ten 0w-40 ma bardzo dobre parametry i napewno wyjdzie silnikowi na
    zdrowie tylko Twoja kieszeń ucierpi:) Orlen Platinum 5W-40 jest sporo tańszy a
    też ma bardzo dobre parametry.Pzdr.
  • 12.05.05, 13:22
    Jak już polski (pewnie wcale nie gorszy od Mobila) to lepiej jednak Lotos.
    Jakoś tego Orlena nie lubie.
  • 12.05.05, 14:07
    Mam podobny problem, mam Omegę 2.0 16V z 94r po 135tyś.km i załozyłem gaz i
    teraz jest czas na wymianę oleju. Od nowości była zalewana Mobilem I OW/40,
    tak stoi w papierach i to chyba był błąd, bo tamte silniki nie były chyba
    jeszcze przystosowane do syntetyka. Zaczynają mi klapać zawory i mechanicy,
    znawcy silników twierdzą,że trzeba zalać półsynt. Aktualnie najlepszy byłby
    Castrol GTX 10W/40 magnatec, bo on zostawia trwały film na ściankach, ale jest
    trochę drogi.
    Po poprzednim został mi Lotos 10W/40 i nim chyba zaleję teraz silnik,a Castrol
    na następną wymianę. Zobaczę czy poprawi się praca na półsynt.
    Ktoś wspomniał o Mobil I synt. 5W/40, widziałem taki w sprzedaży.
    Pozdr.
  • 12.05.05, 16:18
    > Od nowości była zalewana Mobilem I OW/40,
    > tak stoi w papierach i to chyba był błąd, bo tamte silniki nie były chyba
    > jeszcze przystosowane do syntetyka. Zaczynają mi klapać zawory i mechanicy,
    > znawcy silników twierdzą,że trzeba zalać półsynt.

    Hehehe, świetni znawcy ;-)
    Leczyć stukające popychacze gorszym gęstszym olejem jest jak gaszenie ogniska
    benzyną. ;-) Postukiwanie popychaczy w początkowej fazie "choroby", najczęściej
    świadczy o postępującym pogarszaniu się dopływu oleju do nich, wskutek
    przytykania kanalików w głowicy. I gorszy olej o słabszych właściwościach
    myjących ma to naprawić?!

    Walczyłem kiedyś z BMW dramatycznie stukającym popychaczami hydraulicznymi.
    Silnik chodził po (licznikowym) przebiegu 150 tys. km jak dogorywająca maszyna
    do szycia. Miał nawet chwile wielkiej słabości, bo któryś z blokujących się
    popychaczy nie domykał zaworu do końca w jednym z cylindrów!

    Znając budowę i zasadę działania popychaczy, postąpiłem wbrew sugestiom
    kilku "mądrych" mechaników (!) mówiących "Tylko minerał 15W/40! I do tego
    zagęszczacz!"

    Zalałem silnik syntetykiem.
    Mój mechanik dyskretnie pukał się w czoło.
    Ale jeszcze tego samego dnia bił pokłony z uznaniem, bo problemy z rozrządem
    przeszły do historii, jak ręką odjął.

    > Aktualnie najlepszy byłby
    > Castrol GTX 10W/40 magnatec, bo on zostawia trwały film na ściankach, ale jes
    > t trochę drogi.

    Odpuść sobie produkty Castrola na polskim rynku (bez urazy dla jeżdżących na
    takim oleju). Mam taką opinię od 3 lat, słyszę coraz więcej jej potwierdzeń,
    więc nikt mnie nie przekona do produktów tej marki.

    > Po poprzednim został mi Lotos 10W/40 i nim chyba zaleję teraz silnik,a Castro
    > l na następną wymianę. Zobaczę czy poprawi się praca na półsynt.
    > Ktoś wspomniał o Mobil I synt. 5W/40, widziałem taki w sprzedaży.
    > Pozdr.

    Rzeczywiście, syntetyk o większej gęstości przy wyższych temperatura (5W/50
    zamiast 0W/40) wydaje się w twojej Omedze rozsądnym rozwiązaniem. Na pewno
    lepszym niż zastępowanie syntetyka półsyntetykiem.
  • 12.05.05, 17:37
    > Rzeczywiście, syntetyk o większej gęstości przy wyższych temperatura (5W/50
    > zamiast 0W/40) wydaje się w twojej Omedze rozsądnym rozwiązaniem. Na pewno
    > lepszym niż zastępowanie syntetyka półsyntetykiem.

    Dziękuję za zainteresowanie się moim problemem, sugestie wezmę poważnie pod
    rozwagę.
    Pozdr.
  • 12.05.05, 16:01
    Spoko, przetestowałem Platinuma 5w-40 w lagunie z LPG, 230 tkm przebiegu i nie
    zauważyłem nic niepokojącego. Ten olej jako jedyny polski ma klasę jakościową
    SM wg API.Pzdr.
  • 12.05.05, 17:37
    Jeśli cię stać, to tylko syntetyk chociaż nie musi być odrazu Mobil czy Castrol. Z mojego doświadczenia polskie oleje (lotos) są bardzo dobre a cenowo konkurencyjne.
    Jeszcze nie słyszałem by olej był za dobry do silnika. Nawet maluch na syntetyku chodzi lepiej niż na mineralnym.
    Pozdr.
  • 12.05.05, 18:09
    ag2812 napisał:

    > Jeśli cię stać, to tylko syntetyk chociaż nie musi być odrazu Mobil czy
    Castrol
    > . Z mojego doświadczenia polskie oleje (lotos) są bardzo dobre a cenowo
    konkure
    > ncyjne.
    > Jeszcze nie słyszałem by olej był za dobry do silnika. Nawet maluch na
    syntetyk
    > u chodzi lepiej niż na mineralnym.
    > Pozdr.

    Mam zaufanie do Lotosa, bo na 10W/40 Polonezem GSI+LPG w ciągu 6lat zrobiłem
    120tyś.km i chodził jak zegarek i jeszcze dobrze sprzedałem.
    A z silnikiem 2.0 16V Omegi jest problem bo nigdzie nie jest napisane na jakim
    oleju ma chodzić. Instrukcja podaje tylko jaka ma być klasa np. SG ale nie
    podaje gęstosci wg API i w tym jest problem. Na forum Omegi tez nikt nie wie.
    Niektórzy jeżdżą nawet na mineralnym, inni na półsynt. moja była zalewana synt
    i kazdy sobie chwali. Ja mam papiery od nowości i w Niemczech była zalewana
    synt.Mobila 1, po sprowadzeniu do Polski również bo sprowadził ją biznesmen i
    wszystko robił w ASO na co są papiery, pózniej kupił mój znajomy /lekarz/ i
    też robił wszystko w ASO przez 5lat i ja auto znałem. I to mnie właśnie dziwi,
    że przy takim przebiegu silnik tak kiepsko chodzi, to mój Polonez po 120tyś.km
    chodził chyba lepiej.
    A co do malucha i oleju, to moja żona jezdziła maluchem i oleju Lotosa 10W/40
    żeby nie kupować dwóch różnych olejów ja tak wymyśliłem. Ale okazało się jak
    orzekli w warsztatach Szkoły Samoch. że maluch musi być zalewany mineralnym bo
    na półsyn.jest żle smarowany silnik bo konstrukcyjnie niejest przystosowany do
    takiego oleju. Po zmianie na mineralny rzeczywiście, że chodził lepiej. Stąd
    moje wątpliwości co do oleju do Omegi i konstrukcji silnika.
    Pozdr.
  • 12.05.05, 22:59
    niwela.zj napisał:
    > z silnikiem 2.0 16V Omegi jest problem bo nigdzie nie jest napisane na jakim
    > oleju ma chodzić. Instrukcja podaje tylko jaka ma być klasa np. SG ale nie
    > podaje gęstosci wg API i w tym jest problem. Na forum Omegi tez nikt nie wie.

    Ja mam ksiązkę serwisową Astry w niej też występował ten silnik jako 2.0 16v X20XEV i C20XE. Według niej, dopuszcza się oleje o gęstości wg. SAE 0W-X, 5W-X I 10W-X gdzie X równe lub wieksze od 30. Z tego wynika jasno ze musi być co najmniej półsyntetyk bo mineralne zaczynają się od 15W-X.
    Ja osobiście nie stosował bym oleju z X=30 bo w upalne lato może być problem z nim. Co do jakości to jeśli dopuszczony jest olej SG tzn. że możesz stosować SH itd. do SM włacznie. Natomiast nie powinieneś uzywać oleju SF, SE itd. do SA choć takie już chyba nie sa produkowane.
    Z mojej wiedzy o olejach, o jego przydatności decyduje nie żrodło bazy olejowej (syntetyczna czy z ropy) lecz parametry. Oleje syntetyczne nie są propdukowane, bo zmieniła się konstrukcja silników, tylko są poprostu lepsze. Nie rozkładają sie z wydzieleniem nagaru i mają większy zakres temperatury przy której smarują.
    Dlatego jeśli twoja omega jeździła na syntetyku to dalej używaj syntetyku. Jak nie masz ochoty przepłacać na Mobila to Lotos jest wystarczająco dobry i z tego co wiem ma nawet atest opla.
    A co do malucha to siostrzeńcowi zalałem lotosem i co prawda koni mu nie przybyło ale w zimie przynajmniej palił z kopa a to duży sukces w tym modelu.
    Pozdr.
  • 13.05.05, 08:34
    > Ja osobiście nie stosował bym oleju z X=30 bo w upalne lato może być problem
    > z nim.

    Pozwolę sie niezgodzić.
    Nowoczesne oleje syntetyczne 0W30 i 5W30 bardzo dobrze chronią silnik nawet w
    upale +45 stopni. Aktualnie oznaczenie 30 nie oznacza że silnik jest mniej
    chroniony w wysokich temperaturach od tego XW40 czy XW50 tylko że ma mniejszą
    płynność po nagrzaniu co pomaga oszczędzać paliwo. Ale w tych olejach XW30
    zastosowano takie dodatki że te oleje chronią silnik w upalne dni nawet lepiej
    od syntetyków 5W40 !
    Np. w/g specyfikacji Elfa najnowoczesniejszy olej ELF EVOLUTION 5W30 chroni
    silnik od temperatury -30 do +45 gdy starszej generacji syntetyk Elfa 5W40
    chroni silnik od -30 do +40 !

    Do pytających o stosowanie oleji w Seacie i Omedze.
    Proponuje jeździć na synetyku.
    Nie musi to być koniecznie Mobil 0W40 czy Elf 0W30 za 200 zł 4 litry.
    Może to być olej OPEL 5W30 (robiony przez ELF-a) w atrakcyjnej cenie 98 zł za 5
    litrowe opakowanie ! WYSYŁKA GRATIS !

    moto.allegro.pl/show_item.php?item=50899063

    To jest link od zaufanej firmy z poznania dystrybutora oleji OPEL i innych
    orginalnych części do Opla.
  • 13.05.05, 13:15
    >Ja mam ksiązkę serwisową Astry w niej też występował ten silnik jako 2.0 16v
    >X20XEV i C20XE. Według niej, dopuszcza się oleje o
    >gęstości wg. SAE 0W-X, 5W-X I 10W-X gdzie X równe lub wieksze od 30. Z tego
    >wynika jasno ze musi być co najmniej półsyntetyk bo
    >mineralne zaczynają się od 15W-X

    Dziekuję obu panom za wyjaśnienia. Ja mam silnik własnie X20XEV i jednak jest
    duża rozpiętość jesli idzie o rodzaj oleju. Ponieważ orientuję się w oznacze-
    niach i klasach olejów to mnie ten problem nurtował do tej chwili.

    Pozdr.
  • 13.05.05, 23:05
    bolantus napisał:

    > Pozwolę sie niezgodzić.
    > Nowoczesne oleje syntetyczne 0W30 i 5W30 bardzo dobrze chronią silnik nawet w
    > upale +45 stopni. Aktualnie oznaczenie 30 nie oznacza że silnik jest mniej
    > chroniony w wysokich temperaturach od tego XW40 czy XW50 tylko że ma mniejszą
    > płynność po nagrzaniu.
    I to mam na myśli odradzając olej XW30. Gdy auto stoi w upale w korku i poruszamy sie "skokami" taki olej daje wyraźnie niższe cisnienie smarowania i moze to mieć wpływ na trwałość silnika. Zresztą miałem taki olej OW30 w aucie i silnik był wyraźnie głośniejszy na wolnych obrotach. Ale moze nic się nie dzieje i skoro producenci aut dopuszczaja ten olej jako wielosezonowy to znaczy ze tragedi raczej po jego zastosowaniu nie będzie.
    Pozdr.
  • 13.05.05, 17:27
    > A co do malucha i oleju, to moja żona jezdziła maluchem i oleju Lotosa 10W/40
    > żeby nie kupować dwóch różnych olejów ja tak wymyśliłem. Ale okazało się jak
    > orzekli w warsztatach Szkoły Samoch. że maluch musi być zalewany mineralnym b
    > o na półsyn.jest żle smarowany silnik bo konstrukcyjnie niejest przystosowany
    > do takiego oleju. Po zmianie na mineralny rzeczywiście, że chodził lepiej.

    Hmmmm.... To też ciekawa teoria (ta z warsztatów Szkoły Samochodowej).
    Praktyka z moim byłym 126p przeczy. ;-)
    Niedługo będzie złomowany :-(, bo karoseria już mocno przewiewna, a silnik żre
    olej. Nic dziwnego, bo nie był jeszcze nigdy remontowany. Wymieniane były tylko
    kolejne łańcuchy rozrządu. Do niedawna K-Shell jeździł na Lotosie Semisyntetic
    10W/40. Używany był zawsze normalnie, krótkie trasy, średnie, czasem dłuższe
    (ostatnio na te dłuższe nie ma odważnych).
    Teraz 126p - jako terminalny - dostaje już najtańsze smarowidła.
    Co ciekawe, licznik przebiegu właśnie "wyzerował się" po raz drugi.

    Silniki chłodzone powietrzem stawiają olejom bardzo wysokie wymagania.
    Temperatura pracy oleju bywa tu (latem) znacznie wyższa niż w silnikach
    chłodzonych cieczą, zimą z kolei niższa. Przy upale 30-35 st. C temperatura
    oleju w misce olejowej silnika 126p normalnie wynosi 125-130 st. C. (lub dużo
    więcej, gdy maluchowa "chłodnica oleju" jest pogięta). A przecież olej trafia w
    dużo gorętsze miejsca i musi to wytrzymać.
    Inaczej, ekstremalnie "przysmarzony", może nie zapewnić odpowiednio
    wytrzymałego filmu olejowego, a na pewno pozostawi nagary i szlamy.

    Dlatego do (świeżo wyremontowanego lub młodego przebiegiem) 126p warto na lato
    lać oleje z indeksem lepkości ...W/50. Jeżeli będzie to np. wskaźnik 5W/50, to
    i zimą będzie z takiego oleju pożytek.
  • 14.05.05, 10:13
    arka3333 napisał:

    > Witam
    > Stoję aktualnie przed dylematem o wyborze oleju do mojego autka.
    > Ekspleatuję mój samochód od 3 lat i przebiegu 95tys.km. Aktualnie mam na
    > szafie 155tys.km. Zawsze przestrzegałem terminu wymiany oleju i lałem
    > syntetycznego Mobila 1 5W-40. Zimą gdy przyszła pora wymiany musiałem
    > niestety ze względów finansowych przejść na Lotosa 5W-40 (też syntetyk).
    > Teraz mogę już sobie pozwolic znowu na lepszy olej, ale pojawił się problem
    > wyboru. Aha, w między czasie założyłem LPG. W książce obsługi producent
    > zaleca olej klasy SF lub SG. Takie oleje na rynku są tylko mineralne, a
    > absolutnie nie chcę stosoać takiego oleju. Kiedyś krótko po zakupie (nie
    > wiedziałem co lał poprzedni właściciel) zalałem mineralnym Mobilem i nie
    > byłem zadowolony. Później były wymieniane pierścienie i od 2,5 roku jest lany
    > tylko syntetyk. Silnik nie bierze nic oleju i jest całkowicie szczelny.
    > Teraz pytanie: Jaki będzie najwłaściwszy olej do mojego samochodu ?
    > Jakiej klasy jakościowej stosować olej ?
    > Czy oleje najwyższej klasy SJ i SL nie narobią szkód w silniku ?
    > Tym samochodem zamierzam pojeździć jeszcze min. 3-4 lata i zależy mi na jak
    > najwyższej kondycji silnika.
    > Mój samochód to: Seat Toledo 1,6 (1996) z silnikiem 1F
    > Ewentualnie prosiłbym o polecenie konkretnego oleju.
    > Z góry dziękuję za radę i pozdrawiam.
    >
    W jednym sam. 30k rocznie, leję syntetyk i wymianiam raz na rok, w drugim ok
    6k rocznie, leję pólsyntetyk i też wymiana raz do roku. W trakcie, nie muszę
    robić dolewek.
  • 15.05.05, 10:56
    > W jednym sam. 30k rocznie, leję syntetyk i wymianiam raz na rok, w drugim ok
    >6k rocznie, leję pólsyntetyk i też wymiana raz do roku. W trakcie, nie muszę
    >robić dolewek.

    I to jest chyba podsumowanie tego wątku.

    Pozdr.
  • 19.10.17, 12:15
    Dobrze mi się jeździ na syntetyku Venolu. W sumie to nie kojarzę, żeby kiedykolwiek wcześniej, zmiana samego oleju tak bardzo poprawiła jakość działania silnika. A może po prostu poprzedni olej był fatalny? Sam nie wiem, na pewno zmiana na plus. Widać też po mocy, silnik lepiej chodzi, mam na myśli sam jego odgłos.
  • 29.10.17, 00:11
    Ja bym wybrał Texaco Havoline 5w40 :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.