Dodaj do ulubionych

Słaba kompresja silnika, pytanko?

07.08.05, 14:24
Sprowadziłam auto z niemiec corsa B 1,2 przebieg 190tys. Mechanik na miejscu
oświadczył że kompresja w silniku wynosi 8 - 8 - 8 - 3. Zakazał jeżdżenia
samochodem i zalecił generalny remont silnika. Planuję wymianę silnika ale
teraz nie mam kasy, może za jakiś miesiąc dwa skombinuję kasę. Czy mogę
jeżdzić tym autem czy wykończę silnik albo dodatkowo jakieś inne części.
Jestem niedoświadczonym kierowcą i kiepsko się znam. Jakieś sugestie...
Edytor zaawansowany
  • dark13 07.08.05, 15:05
    nusik1 napisała:

    > Sprowadziłam auto z niemiec corsa B 1,2 przebieg 190tys. Mechanik na miejscu
    > oświadczył że kompresja w silniku wynosi 8 - 8 - 8 - 3. Zakazał jeżdżenia
    > samochodem i zalecił generalny remont silnika. Planuję wymianę silnika ale
    > teraz nie mam kasy, może za jakiś miesiąc dwa skombinuję kasę. Czy mogę
    > jeżdzić tym autem czy wykończę silnik albo dodatkowo jakieś inne części.
    > Jestem niedoświadczonym kierowcą i kiepsko się znam. Jakieś sugestie...
    w zasadzie nie powinno sie dalej jezdzic ale mozliwe jest ze nic sie nie stanie.
    problemem w tym wykresie jest to ze jeden cylinder ma tak slabe sprezanie ale
    to nie musi wcale oznaczac remontu kapitalnego ,uszkodzeniu mogl ulec zawor na
    tym cylindrze a to juz nie tak duzy koszt z robocizna okolo 300zl ale jesli juz
    warto wymienic wszystkie zawory i zrobic cala glowice koszt wzrosnie o okolo
    150zl
  • gogggo 07.08.05, 16:27
    Jeśli "nowe" cacko ma katalizator zdecydowanie odradzam.Bo wkrótce nic z niego
    nie zostanie.Generalnie namawiam na naprawę ,jazda z tego rodzaju wadą może
    wywołać kolejne uszkodzenia.
  • pocieszne 08.08.05, 01:33
    nusik1 napisała:

    > Sprowadziłam auto z niemiec corsa B 1,2 przebieg 190tys. Mechanik na miejscu
    > oświadczył że kompresja w silniku wynosi 8 - 8 - 8 - 3. Zakazał jeżdżenia
    > samochodem

    ja bym sie bal go nawet odpalic :-)
    nie wiem jak w Corsie ,ale dla porownania w moim aucie :

    14,7 - nominalne
    11.3 - minimalne
    0.98 !! - dopuszczalna roznica pomiedzy cylindrami
    przy stopniu sprezania 10.0

    PS
    a mechanik powinien okreslic ,czy to luzy tlok-cylinder czy zawory

    --
    a poza tym ...pelny luzik :-))
  • nusik1 08.08.05, 10:57
    W silniku który jest w tej corsie kompresja powinna wynosić 9,1. Mechanik nic
    więcej nie wyjaśniał, nie mówił co to może być, tylko żeby zrobić remont
    generalny.
  • zgryzliwy1 09.08.05, 02:23
    nusik1 napisała:

    > W silniku który jest w tej corsie kompresja powinna wynosić 9,1

    chyba stopien sprezania ,kompresja (cisnienie sprezania) jest zawsze wieksze od
    SS
  • takietam1 08.08.05, 05:55
    ja protestuje, ja sie nie zgadzam!
    z doswiadczenia wiem, ze niska kompresja w silniku doslownie nic nie znaczy.
    Bardziej martwilbym sie wartoscia na 4 cylindrze, bo to sugeruje uszkodzenie.

    Dlaczego?

    Przyklad:
    trafila mi sie kiedys taka BMka, co miala 6.5 atmosfery na kazdym garku!
    Przysiegam, zmierzylem na zimnym silniku i tyle bylo.

    Zmienilem olej, pojezdzilem troche, wyplukalem go, zalalem polsyntetykiem i ...
    kompresja wzrosla do 9.5 a silnik zaczal chodzic jak rakieta.

    Potem trafilem na jednego wykladowce od mechaniki z Politechniki i on mi
    tlumaczyl te zjawiska i powiedzial, ze wynik takich pomiarow jest efektem
    dlugotrwalej jazdy na zlym (mineralnym) oleju, na malych obrotach i przy
    dlugotrwalym niedogrzaniu silnika. Wtedy mieszanka jest bogata i osadza sie
    strasznie duzo nagaru. A silnik nie kreci sie i nagary nie wyplukuja, co zatyka
    pierscienie i silnik traci kompresje.

    Prawdopodobnie mechanik wyczul, ze na 4 cylindrze cos jest nie tak (np. pekl
    pierscien) i dlatego zakazal jazdy, bo sie boi, ze sie w 3 szlifie nie zmiesci
    albo co.

    Ja jednak uwazam, ze nie powinno sie takich zdecydowanych diagnoz stawiac,
    jezeli silnik pracuje rowno.

    Osobiscie nie wierze w pomiary, ktore wykonuje ktos inny. Wierze w to co widze sam.

    3 atmosfery to tak malo, ze tam chyba jest dziura w tloku, albo krzywy zawor.
    Nawet jak zawory sa wypalone, to nabija powyzej 5 atm.

    Mysle, ze ten mechanik albo cos kombinuje, albo ten silnik trzesie sie caly na
    wolnych obrotach.

    To jak jest?
    Trzepie nim na biegu jalowym czy nie?










  • nusik1 08.08.05, 10:51
    Dzieki za odpowiedzi.
    Trochę coś tam łomocze ale delikatnie podczas jazdy i telepie na jałowym :o/
    Jeśli chodzi o mechanika to mam wrażenie że chciał mnie naciągnąć. Najpierw
    mówi że będzie to kosztowało 3,5 tys, to ja mu mówię że takiej kasy od tak mu z
    kieszeni nie wyciagnę i zszedł do tysiąca. Szukałam silników i znalazłam za
    jakieś 1,5 tys używany. To teraz mam dylemat czy go naprawiać czy kupić.
    Ten samochód jest rocznik 95 ale pierwsza rejestracja 96. Wiem też że bardzo
    długo stał nie używany. W ogóle to dałam ciała z kupnem tego auta ale cóż
    człowiek uczy się na błędach.
  • zaq26 08.08.05, 11:30
    > W ogóle to dałam ciała z kupnem tego auta ale cóż
    > człowiek uczy się na błędach

    no bez rzesady, może nie jest tak źle. jedź po prostu do innego warsztatu,
    najlepiej takiego, który sprawdzili znajomi. jak boisz się, że znów będą
    chcieli Cię oskubać, to zabierz ze sobą jakiegoś kolegę. niekoniecznie się musi
    znać :)
  • dark13 08.08.05, 13:23
    nusik1 napisała:

    > Dzieki za odpowiedzi.
    > Trochę coś tam łomocze ale delikatnie podczas jazdy i telepie na jałowym :o/
    > Jeśli chodzi o mechanika to mam wrażenie że chciał mnie naciągnąć. Najpierw
    > mówi że będzie to kosztowało 3,5 tys, to ja mu mówię że takiej kasy od tak mu
    z
    >
    > kieszeni nie wyciagnę i zszedł do tysiąca. Szukałam silników i znalazłam za
    > jakieś 1,5 tys używany. To teraz mam dylemat czy go naprawiać czy kupić.
    > Ten samochód jest rocznik 95 ale pierwsza rejestracja 96. Wiem też że bardzo
    > długo stał nie używany. W ogóle to dałam ciała z kupnem tego auta ale cóż
    > człowiek uczy się na błędach.
    jesli cos slychac w silniku to nie mozna jezdzic tym samochodem masz dwa
    wyjscia zaryzykowac naprawe silnika albo kupic drugi
    jesli chodzi o twoj silnik moze sie udac go dosc tanio naprawic jesli to
    uszkodzony zawor ewentualnie nawet wymiana 1 tloka nie jest az tak droga jesli
    nie jest uszkodzony cylinder, zeby wiedziec cos wiecej trzeba zdjac glowice
    jesli cylinder jest ok to lepiej bedzie naprawic silnik jesli nie szukac
    drugiego
  • nusik1 08.08.05, 13:52
    dark13 dzięki Twoja odpowiedź mnie bardzo satysfakcjonuje. Trochę się
    pomęczyłam ale znalazłam znajomego mechanika. Ma mi jutro sprawdzić co tam
    wysiadło w tym silniku, teraz przynajmniej coś będę wiedzieć. Zasugeruję to w
    warsztacie, może pomyśli że coś wiem i nie naciągnie mnie na duże wydatki ;o)
    Pozdrawiam :o)
  • dark13 08.08.05, 14:46
    nusik1 napisała:

    > dark13 dzięki Twoja odpowiedź mnie bardzo satysfakcjonuje. Trochę się
    > pomęczyłam ale znalazłam znajomego mechanika. Ma mi jutro sprawdzić co tam
    > wysiadło w tym silniku, teraz przynajmniej coś będę wiedzieć. Zasugeruję to w
    > warsztacie, może pomyśli że coś wiem i nie naciągnie mnie na duże wydatki ;o)
    > Pozdrawiam :o)
    obawiam sie ze trudno bedzie cos powiedziec przed zdjeciem glowicy ale to
    trzeba zrobic bez wzgledu co sie stalo jesli chcesz naprawiac silnik
    wiec bedziesz musiala przygotowac sie na wydatek z tym zwiazany.
    jak pojedziesz na mechanika powiedz jak wyglada sprawa i zaseguruj ze
    prawdopodobnie to zawor {bo to naprawde mozliwe} najlepiej jakby powiedzial
    tobie ile bedzie kosztowalo zdjecie glowicy i ewentualna wymiana zaworow, a ile
    wymiana 1 tloka to zawsze mozna porownac z innymi bo przypuszcxam ze te dwie
    awarie wchodza w rachube
    podam ci orientacyjne ceny czesci zebys miala jakis odnosnik i zeby nikt ciebie
    nie oszukal -mialem kiedys sklep wiec cos tam pamietam
    do wymiany bedzie napewno:
    uszczelka glowicy 30-50zl max
    uszczelka pokkrywy zaworow 10zl
    i teraz w zaleznosci co do wymiany jesli to zawor dobrze wymienic wszystkie
    jest ich 8 ? lub 6 ? nie pamietam jaki masz silnik po 2 na kazdy cylinder okolo
    20-25zl sztuka
    uszczelniacze zaworow 15zl komplet
    no i koszt naprawy u mojego mechanika ale to szczecin koszt okolo 300zl
    jesli to wina pierscieni lub tlok do wymiany
    tlok okolo 150-250zl
    pierscienie komplet na 1 cylinder 35-40zl
    do tego filtr oleju 10zl +olej +robocizna koszt okolo 300-500zl
    moga dojsc jeszcze drobne czesci uszczelniacze uszczelka miski olejowej ale nie
    sa drogie
    mysle ze w najgorszym wypadku zmiescisz sie w 1000zl jesli cos powazniejszego z
    silnikiem wstrzymaj sie z decyzja naprawy policz moze bardziej oplaci sie kupic
    drugi silnik i nastepnym razem jak kupujesz uzywany samochod to zrob to z kims
    kto sie zna albo wykosztuj sie te 200zl i podjec do mechanika na ogledziny
    wieksze szanse ze unikniesz takich sytuacji
    pozdrawiam
  • nusik1 08.08.05, 21:00
    Dark13 jesteś nieoceniony. To bardzo wyczerpująca odpowiedź. Posłuchałam mojej
    pieknej Corsy i biedosia telepie to znaczy delikatnie coś tam chobocze ale nie
    zawsze. Stoi taka samiuteńka na parkingu ;o)
    Jeśli chodzi o kupno to niestety taki pseudo mechanik mi ją oglądał i twierdził
    że to rozrusznik... Wymieniłam go, filtr paliwa, powietrza i oleju, pasek
    rozrządu i takie tam. I powiem Ci że i tak jestem pod wrażeniem bo byłam w
    górach, pięknie jeździła nawet po serpentynach, no cóż... Naprawimy co trzeba i
    będziemy jeździć.
    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję :o)
  • dark13 08.08.05, 21:07
    nusik1 napisała:

    > Dark13 jesteś nieoceniony. To bardzo wyczerpująca odpowiedź. Posłuchałam
    mojej
    > pieknej Corsy i biedosia telepie to znaczy delikatnie coś tam chobocze ale
    nie
    > zawsze. Stoi taka samiuteńka na parkingu ;o)
    > Jeśli chodzi o kupno to niestety taki pseudo mechanik mi ją oglądał i
    twierdził
    >
    > że to rozrusznik... Wymieniłam go, filtr paliwa, powietrza i oleju, pasek
    > rozrządu i takie tam. I powiem Ci że i tak jestem pod wrażeniem bo byłam w
    > górach, pięknie jeździła nawet po serpentynach, no cóż... Naprawimy co trzeba
    i
    >
    > będziemy jeździć.
    > Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję :o)
    slyszalem o przypadkach kiedy mechanik dostawal w lape za pozytywna opinie
    najlepiej znalezc sobie jednego uczciwego mechanika i zawsze u niego serwisowac
    samochod
    mam nadzieje ze jakos uda ci sie uniknac duzych wydatkow i autko pojezdzi
    jeszcze sobie troche jesli bedziesz potrzebowala sluze pomoca czesto tu jestem
    wiec pisz jak bedziesz chciala cos wiedziec postaram sie pomoc,podstawa to nie
    podejmowac pochopnych decyzji jesli mechanior powie cos wiecej i bedzie cos
    sugerowal mow ze mosisz to z kims skonsultowac i przemyslec tak przynajmniej
    zawsze masz wieksze szanse nie dac sie oszukac
    pozdrawiam
  • nusik1 09.08.05, 11:42
    Hej dark13
    Pewnie jeszcze długo będę się "uczyć" mojego autka, zaglądnę na pewno mam
    jeszcze sporo pytań ale teraz zobaczę co powie mi ten znajomy. Kupiłam sobie
    książkę i trochę się dokształcam. Jeszcze chyba zakupię podręcznik szkolny dla
    mechaników ;o) haha dowiem się może jak działa silnik i zmienię zawód ;o)
    Pozdrawiam :o)
  • dark13 09.08.05, 13:59
    nusik1 napisała:

    > Hej dark13
    > Pewnie jeszcze długo będę się "uczyć" mojego autka, zaglądnę na pewno mam
    > jeszcze sporo pytań ale teraz zobaczę co powie mi ten znajomy. Kupiłam sobie
    > książkę i trochę się dokształcam. Jeszcze chyba zakupię podręcznik szkolny
    dla
    > mechaników ;o) haha dowiem się może jak działa silnik i zmienię zawód ;o)
    > Pozdrawiam :o)
    to jak juz zmienisz zawod i nie bedziesz droga to moze bede sie u Ciebie
    servisowal- jasne ze warto poczytac sobie cos na ten temat czasami w drodze
    przydaje sie wiedza nawet niewielka
  • pocieszne 08.08.05, 20:21
    takietam1 napisała:

    > ja protestuje, ja sie nie zgadzam!
    > z doswiadczenia wiem, ze niska kompresja w silniku doslownie nic nie znaczy.
    >
    > ..........A silnik nie kreci sie i nagary nie wyplukuja, co zatyka
    > pierscienie i silnik traci kompresje.

    Nie chcesz chyba powiedziec ,ze jak straci kompresje przez zapieczone
    pierscienie to ...jezdzi tak samo jakby mial normalna ??
    Zreszta sam piszesz ze :

    "Zmienilem olej, pojezdzilem troche, wyplukalem go, zalalem polsyntetykiem
    i ...kompresja wzrosla do 9.5 a silnik zaczal chodzic jak rakieta."

    wiec jak - niska kompresja cos znaczy znaczy ,czy nic nie znaczy ?

    --
    a poza tym ...pelny luzik :-))
  • takietam1 09.08.05, 02:31
    bardzo sluszna uwaga.

    Musze wiec doprecyzowac, ze chodzilo mi o to, ze pomiar kompresji sam w sobie
    nie jest dobra miara oceny stanu silnika i jest czesto mylacy. Dlatego podalem
    ten przyklad aby pokazac w jakim zakresie moze ulec zmianie parametr kompresji
    wskutek uzycia innego oleju.

    Kompresja jako zjawisko fizyczne oczywiscie wplywa na dzialanie silnika.

    Jasne, ze masz racje zwracajac mi uwage bo nie napisalem tego jasno.
  • lewarek5 10.08.05, 09:26
    nusik1 napisała:

    > Sprowadziłam auto z niemiec corsa B 1,2 przebieg 190tys. Mechanik na miejscu
    > oświadczył że kompresja w silniku wynosi 8 - 8 - 8 - 3. Zakazał jeżdżenia
    > samochodem i zalecił generalny remont silnika. Planuję wymianę silnika ale
    > teraz nie mam kasy, może za jakiś miesiąc dwa skombinuję kasę. Czy mogę
    > jeżdzić tym autem czy wykończę silnik albo dodatkowo jakieś inne części.
    > Jestem niedoświadczonym kierowcą i kiepsko się znam. Jakieś sugestie...

    .. sprúbuj najpierw to:

    www.slick50.com/
  • nusik1 10.08.05, 12:56
    Autko było już u znajomego mechanika. Prawdopodobnie to pierścień, silnik
    zostanie dokładnie sprawdzony i wymienione tylko niezbędne części bez potrzeby
    kapitalnego remontu. Zawory są ok. Raczej nie powinno się jeździć takim autem,
    na pewno cierpi na tym katalizator. Inne pseudo usterki wykluczone (o których
    mowił poprzedni mechanik, pewnie chciał mnie nieźle naciągnąć). Samochód
    pójdzie do poleconego mechanika. A wnioski nasuwają się same do mechanika tylko
    z kimś kto się na tym zna no i oczywiście zapytać na forum :o)
    Pozdrawiam i dzięki za dobre rady szczególnie dla dark13 :o)
  • zgryzliwy1 10.08.05, 14:00
    nusik1 napisała:

    > ..na pewno cierpi na tym katalizator. Inne pseudo usterki wykluczone

    nie bylbym taki pewien czy tylko kat ucierpial
  • nusik1 10.08.05, 18:24
    To tylko przyznanie racji dla gogggo :o)
  • takietam1 10.08.05, 17:53
    ten slick w tym przypadku zupelnie nie zadziala.

    tam jest prawdopodobnie jeden pierscien strzelony i nie ma szans na poprawe
    Slickiem. To stracone pieniadze.
  • gogggo 10.08.05, 20:34
    Slik to może na pryszcze.Kaszpirowski może by się przydał.
    A poważnie,jak czytam posty autorki to mam wrazenie że sprawa idzie w dobrym
    kierunku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka