Dodaj do ulubionych

samodzielne mycie samochodu

05.09.09, 19:14
Miesiąc temu kupiłam nowy samochód i przyszedł czas na mycie. Wolałabym zrobić
to sama - jakoś nie dowierzam szczotom na myjni automatycznej, tudzież
sympatycznym panom z zapiaszczonymi ścierami w myjni ręcznej. Nie mam garażu
ani dobrego miejsca, gdzie mogłabym poszaleć z wiaderkiem i szczotką. Wiem, że
są myjnie samoobsługowe i z takiej chciałabym skorzystać. Ale chciałabym też
użyć własnych środków do pielęgnacji (szampon, jakiś wosk). Zatem:
1. Czy nie będą dziwnie patrzeć, kiedy z bagażnika wyciągnę arsenał własnych
środków do czyszczenia?
2. Ile czasu mniej-więcej zajmuje takie mycie samochodu (plus wycieranie,
woskowanie, odkurzanie wnętrza)
3. W jaki sposób naliczane są opłaty na myjni samoobsługowej, tj. czy płacę za
czas spędzony na stanowisku, czy np. tylko za czas korzystania z wody i zużyte
czyścidła ;)

Przepraszam za naiwność tych pytań, ale tak się składa, że pochodzę z
niezmotoryzowanej rodziny i zwyczajnie nie mam kogo zapytać.
Pozdrawiam,
Edytor zaawansowany
  • 05.09.09, 21:26
    nik-znik napisała:

    > 1. Czy nie będą dziwnie patrzeć, kiedy z bagażnika wyciągnę arsenał własnych
    > środków do czyszczenia?

    Nie... ale to kłóci się z używaniem myjni ręcznej (czytać płatnej) no chyba że
    chcesz wydać sporo ponad 40-50zł na jedno mycie samochodu (nie wliczając
    odkurzania).


    > 2. Ile czasu mniej-więcej zajmuje takie mycie samochodu (plus wycieranie,
    > woskowanie, odkurzanie wnętrza)

    Samo mycie wraz z felgami ok 10 minut (przy użyciu gąbki).
    Z wycieraniem 15 minut
    Full serwis (jak w pytaniu) względnie od kondycji i dostępnych środków ok 30-40
    minut.


    > 3. W jaki sposób naliczane są opłaty na myjni samoobsługowej, tj. czy płacę za
    > czas spędzony na stanowisku, czy np. tylko za czas korzystania z wody i zużyte
    > czyścidła ;)

    Czas... minutnik :|

    Pozdrawiam i życzę powodzenia!

    --
    Przez to ze żył "we własnym świecie" nie miał nikogo oprócz swojego świta...
    Świat się "zawalił" a on umarł...
  • 06.09.09, 06:18
    fallen86 napisał:

    > Samo mycie wraz z felgami ok 10 minut (przy użyciu gąbki).
    > Z wycieraniem 15 minut

    a za 2 dni znowu ?
    no chyba ze to Smart :-)

    --
    -Jak długo należy patrzeć na teściową jednym okiem?
    -Tak długo aż się muszka zgra ze szczerbinką.
  • 06.09.09, 10:01
    pocieszne napisał:

    > fallen86 napisał:
    >
    > > Samo mycie wraz z felgami ok 10 minut (przy użyciu gąbki).
    > > Z wycieraniem 15 minut
    >
    > a za 2 dni znowu ?
    > no chyba ze to Smart :-)
    >

    Wiesz... przy myciu samochodu trzeba się ruszać ;)
    Samo mycie jest zajmuje bardzo mało czasu ;)

    --
    Przez to ze żył "we własnym świecie" nie miał nikogo oprócz swojego świta...
    Świat się "zawalił" a on umarł...
  • 26.09.09, 16:19
    Korzystam sporadycznie z myjni samoobsługowej, tzn. szlaucha. Płyny mam swoje,
    gąbki, ścierki, szmatki itp. Płace 6 PLN jednorazowo.

    I za nic w 10 minut się nie zmieszczę. W 10 minut to można spłukać samochód.
    Umyć to można felgi i opony.
  • 06.09.09, 09:55
    lakieru.
    Samochód można myć samodzielnie ale mając do dyspozycji bieżącą wodę.
    Pył drogowy zawiera między innymi składniki, które szlifują lakier.
    Samochód podczas mycia powinien być najpierw obficie zwilżony, potem dobrze
    spłukany. W wiaderku to niemożliwe.
    Szkoda auta, tym bardziej, że nowe. Woskować samochód można, ale pod warunkiem,
    że jest idealnie czysty, czego wiaderkiem się nie da osiągnąć. Polerowanie po
    woskowaniu niedokładnie umytego auta jest destrukcyjne dla lakieru. Nowoczesne,
    ekologiczne lakiery nie są tak twarde jak kiedyś.
    Ostatni krzyk mody mycia, to myjnie bezdotykowe.
    M.
  • 06.09.09, 12:07
    Praktycznie na kazdym strzeżonym parkingu masz mozliwość skorzytsania z węża z
    wodą. U mnie w Krakowie koszt takiej przyjemności to 5-7 zlotych, praktycznie
    bez limitu czasu umyjesz i spokojnie nawoskujesz swieżo umyty samochód .
  • 26.09.09, 15:43
    Super podpowiedź! Czy w Warszawie lub okolicach funkcjonują takie
    dobrodziejstwa?
    --
    Jak cię życie kopie w tyłek, to mu oddaj.
    Musisz tylko odwrócić się do niego przodem.
  • 26.09.09, 20:42
    Ale robicie sceny!Po co myć grata. I tak się pobrudzi
  • 26.09.09, 21:10
    uwolnic_cyce napisał:

    > Ale robicie sceny!Po co myć grata.
    =============
    Bo świniowozem jeździć nie chcemy!
  • 27.09.09, 11:43
    "grata" może rzeczywiście - po co, ale nowy samochód już jak najbardziej można,
    a nawet trzeba umyć. Ba, niektórzy czynią to nawet z przyjemnością, ciesząc się
    z nowonabytego cacka ;)
  • 06.09.09, 14:55
    Bardzo dziękuję za wszystkie podpowiedzi i dobre rady. Wniosek taki, że powinnam
    szukać raczej miejsca, gdzie po prostu jest podłączenie do wody i kratka
    ściekowa, i gdzie można trochę dłużej pobawić się w czyszczenie auta (biorąc pod
    uwagę mój kompletny brak doświadczenia). Może faktycznie poszukam przy jakimś
    strzeżonym parkingu. Chyba że taka opcja (karcher i wydzielone miejsce) jest też
    np. przy stacjach benzynowych?
  • 06.09.09, 17:31
    Zgodnie z przepisami mycie auta poza wyznaczonymi do tego celu miejscami jest
    niedozwolone i skutkować może mandatem.
    To ta "ochrona środowiska"... niestety tak jest, mimo iż środki myjące do aut są
    w pełni biodegradowalne (lub prawie w pełni) i nie szkodzą bardziej jak płyn do
    mycia naczyń. No ale przepis to przepis.
    Więc trzeba uważać na "życzliwych" sąsiadów z telefonem w ręku :)
    A tak nawiasem nikt i nic tak porządnie i dokładnie nie umyje jak Ty sama :)
  • 26.09.09, 16:21
    Tu muszę pochwalić pana z jednego salonu Mercedesa. Z kapsli kryjących końce
    półosi zmył mi ocynk.
  • 06.09.09, 20:28
    Już tak się tego lakieru w myjni nie uszkodzi, jak wszyscy straszą.
    A jaka tp wygoda.
    Trzeba pamiętać, że samodzielne mycie, jak się nie ma miejsca do tego przystosowanego, może być przyczyną niespodzianek.
    Kiedys myłem samochód ręcznie na trawniku na wlasnej posesji.
    Ale nie dało się zapobiec, aby trochę piany wydostało się za płot na ulice. Ktoś musiał czuwać, bo każdorazowo zjawiała się od razu straż miejska.
    Po takich niedogodnościach zrezygnowałem.
    Teraz jeżdżę do zaprzyjaźnionej myjni ręcznej i bardzo sobie chwalę.
    Chłopaki mnie znają, robią wszystko bardzo dobrze a i sprzet maja profesjonalny.
    Nikt mi jeszcze tak dobrze nie umył auta jak oni.
    --
    Dziękuję za uwagę
  • 06.09.09, 22:10
    Właśnie dlatego:

    majas.wa:
    "Zgodnie z przepisami mycie auta poza wyznaczonymi do tego celu miejscami jest
    niedozwolone i skutkować może mandatem."

    i dlatego:

    rickky:
    "Trzeba pamiętać, że samodzielne mycie, jak się nie ma miejsca do tego
    przystosowanego, może być przyczyną niespodzianek. Kiedys myłem samochód ręcznie
    na trawniku na wlasnej posesji. Ale nie dało się zapobiec, aby trochę piany
    wydostało się za płot na ulice. Ktoś musiał czuwać, bo każdorazowo zjawiała się
    od razu straż miejska."

    mycia gdzieś na polance/chodniku/działce nie biorę pod uwagę i chciałabym to
    zrobić w miejscu do tego odpowiednim - z systemem odprowadzania (i
    podczyszczania) ścieków, ciepłą wodą, itp. Wiem, że na niektórych stacjach są
    miejsca, gdzie można opłukać koła (i nie tylko), wytrzeć szyby, czasem nawet
    odkurzacz jest, ale czy np. nikt mnie nie przegoni, jeśli zadekuję się tam na
    jakąś godzinę, żeby porządnie wyczyścić auto i je nawoskować.
    I jeszcze chciałam dopytać o myjnie samoobsługowe. Czy to jest tak, że płacę za
    cały czas przebywania na stanowisku, czy np. wrzucam żeton/monetę tylko na czas
    korzystania z wody / płynów?
    A tak w ogóle - czy jest w Warszawie (najchętniej Ursynów - Mokotów) jakaś godna
    polecenia myjnia?
  • 08.09.09, 14:53
    Raz skorzystałem z myjni samoobsługowej na BP - po wrzuceniu monety 1 lub
    2 PLN przez określony czas leci woda - można strumień oczywiście zatrzymać
    w trakcie. Myłem tylko gumowe dywaniki, a resztę opłaconej wody
    wykorzystałem do spłukania auta. Nie wiem, czy czas zatrzymania strumienia
    jest "odliczany" :)

    Sądzę, że największym problemem będzie dla Ciebie wysuszenie lakieru przed
    woskowaniem. Woskowania w pełnym słońcu fachowcy z myjni nie polecają (nie
    wiem dlaczego)

    Pierwsze mycie i solidne nawoskowanie chyba lepiej powierzyć fachowcom -
    najwyżej patrzeć im na ręce. Nie zapłacisz za to więcej, niż za komplet
    szamponów, wosków, gąbek i kombinezon z kaloszami dla siebie ;)
    A czasu może nawet zaoszczędzisz.
  • 12.09.09, 23:01
    2 osoby tu napisalem o zakazie zagrozonym mandatem mycia auta poza
    myjnia.
    Czy ktos zna oryginalny przepis? Czy naprawde zabronione jest mycie
    auta? - toz to panstwo policyjne - czy tez zabronione jest uzywanie
    detergentow?
    Czasem splukuje auto sama woda i to w krajach mocno cywilizowancyh.
    jeszcze mnie nikt nie napadl :-)
  • 15.09.09, 11:25
    staruch5 napisał:

    > 2 osoby tu napisalem o zakazie zagrozonym mandatem mycia auta poza
    > myjnia.
    > Czy ktos zna oryginalny przepis? Czy naprawde zabronione jest mycie
    > auta? - toz to panstwo policyjne - czy tez zabronione jest uzywanie
    > detergentow?
    > Czasem splukuje auto sama woda i to w krajach mocno cywilizowancyh.
    > jeszcze mnie nikt nie napadl :-)

    Przepisy dotyczące mycia samochodów na posesji i płacenia podatków za pieski
    leżą w gestii samorządów.
    Każde miasto w inny sposób reguluje te kwestie (bo ma do tego pełne prawo) w
    ramach uchwał rad miejskich dotyczących porządku.
    U mnie (Lublin) wolno myć samochód na posesji o ile cała woda odprowadzana jest
    do sieci kanalizacyjnej.
    W innych miastach może być inaczej. W niektórych nie ma zapisów i tam można myć
    gdzie popadnie, w niektórych nie wolno w ogóle.

    --
    Forum użytkowników aut marki BMW
  • 22.09.09, 09:40
    dzieki, ale ominales odpowiedz.
    Ja sie pytam, czy sa w UE przepisy zakazujace SPLUKIWANIA AUTA WODA?
    Trzeba by karac meteorologow za deszcz...
  • 26.09.09, 17:22
    W Holandii widzialam ludzi myjacych auta na ulicy, a oni raczej prawa
    przestrzegaja. Ostatnio nawet widzialam faceta jak calkiem nowego porszaka przed
    domem na ulicy gabka piescil ;)
    --
    :)
  • Gość: jebuś IP: *.icpnet.pl 27.10.10, 23:18
    bo to jest Polska wlasnie... ja sie dziwie ze jeszcze powietrze jest za darmoche... A tak przy okazji, moj kolega zawsze na postoju leje na kolo od kierowcy, czy za takie czesciowe umycie grozi mu mandat? Moze czyta to jakis municypał i odpowie?
  • 22.09.09, 14:16
    dowiedz się od znajomych, gdzie w twej okolicy godna polecenia myjnia ręczna.
    tam każ sobie mycie z woskiem i pełnym wypasem. dopiero drugie, trzecie i
    czwarte mycie wykonaj własnoręcznie, a potem znów do myjni, trzy własnoręczne i
    tak daaaaaaleeeej.

    --
    you will start out standing
    proud to steal her anything she sees
    na sam dół
  • 26.09.09, 16:23
    Nawet mając "bieżącą" wodę nie będziesz miała wysokiego ciśnienia - na myjniach
    ręcznych najpierw auto jest opłukiwane myjką ciśnieniową i dlatego nie będzie
    tak porysowane, jak wtedy, gdy zrobisz to sama!

    Reszta argumentów w innych komentarzach (np. dot. ekologii), suszenia i woskowania.

    Dobrą myjnię znam przy skrzyżowaniu ulic Fieldorfa i Nowaka Jeziorańskiego na
    Gocławiu.
  • 26.09.09, 17:19
    Wlasnie wrocilam z mujni samoobslugowej.
    U mnie wyglada to tak:
    - myjnia ma 10 stanowisk pod dachem
    - do zaplaty uzywa sie kart, w automacie kupuje sie za monety lub karte
    platniacza karte klienta danej myjni, nabija sie na nia jakas tak kase i pozniej
    ta karta placi sie w boxie i za odkurzacz, jak karta schodzi do zero, to sie ja
    doladowywuje
    - myje auto srednio co 10 dni
    - zajmuje mi to max 20 min
    - najpierw splukuje pod wysokim cisnieniem ciepla woda z odrobina srodka
    myjacego, w ten sposob pozbywam sie wszelkich zabrudzen, ptasich kup itd,
    splukuje tez porzadnie kola
    - potem spukuje auto chlodniejsza woda
    - na koniec odkurzacz
    - dzis mnie to kosztowalo 3 euro, da sie za mniej, jak auto jest mniej obsrane,
    albo jakbym odkurzyla w domu
    - maz wyciera auto do sucha, mnie sie nigdy nie chce

    Powodzenia!
    A w woskowanie sama bym sie nie bawila.
    --
    :)
  • 26.09.09, 18:05
    Do ściągania wody użyj starej wycieraczki - rewelacyjny patent. Raz, dwa masz
    suche auto gotowe do woskowania :)
  • 02.06.10, 17:26
    Fatalna,powolna i niedokładna obsługa. Ogólny chaos i bałagan. Brak parkingu -
    samochody są odkurzane na środku parkingu. Niedokładne i niechlujne podejście do
    klienta. Bardzo się zawiodłam, na szczęście nie podrapali lakieru na moim autku.
    Omijajcie z daleka to miejsce.
    Nie warto stracić tam ani minuty.
  • Gość: tyztambylam IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.13, 00:08
    he, he, he - tu tylko odwalają byle jak robotę, byle szybciej. Patałachy i oszuści, bo nie wiem za co im się płaci.
  • 26.09.09, 19:27
    Dbam tylko żeby pod maską było wszystko na tip-top i w środku poodkurzane. Z
    zewnątrz i tak się ubrudzi, a przy najbliższym deszczu umyje ;)
  • 26.09.09, 19:41
    Ja też raczej nie. Szkoda mi czasu i pieniędzy, mimo że u mnie umycie kosztuje
    może z $8. Nie wiem, dawno nie byłam. Myje ze 2 razy w roku, w zimie, jak już
    mi całkiem solą zasypie i raz na wiosnę, po zimie. W lecie czekam na deszcz. W
    tym roku często padało :)
  • 26.09.09, 20:08
    Trzeba sobie po prostu odpowiedzieć na pytanie, kto tu jest dla kogo, czy też raczej co dla kogo lub kto dla czego:)

    Ja wychodzę z założenia, że samochód jest dla mnie i myję go na myjniach automatycznych z częstotliwością różną (jak stwierdzę, że jest brudny).

    Pozdrawiam
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Balcerowicz musi wrócić!
  • 26.09.09, 21:09
    Myjnia automatyczna, ręczna, bezdotykowa to w zależności od miasta
    koszt 15-20 zł za auto osobowe. W czym problem ? Po co szukasz
    problemów z myciem ? Skoro nie stać Cię na myjnię lub żal Tobie na
    to pieniędzy powinnaś kupić sobie rower. To tańszy w utrzymaniu
    środek transportu.
    --
    יהודי
  • 26.09.09, 21:44
    oblanie wodą, mycie szamponem, spłukanie, suszenie, wytarcie
    wnętrza, odkurzanie, umycie dywaników i felg...ok. godzina
    czasu...przu okazji piękna opalenizna...

    zimą myjnia ręczna...20 zł za wszystko...

    --
    "Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z Rosją bardziej
    imperialną w swoim sąsiedztwie, niż była za Jelcyna. Ale nie
    postrzegam jej jako mocarstwa stanowiącego wyzwanie dla
    cywilizowanego świata, bo jest za słaba."
    Fareed Zakaria
  • 26.09.09, 22:26
    Stary, ja cie bardzo przepraszam, ale jakie mycie? Po miesiacu?
    Ja, oczywiscie wiem, ze niektorzy (Hamierykanie, Szwajcarzy) mycie samochodu
    traktuja jak religie ($/eu 10-15, czysty wjezdza, czysty wyjezdza!!!), ale ja
    cie zapewniam, ze samochod SAM nie pobrudzi sie nawet w dwa lata, jak u mnie.
    Znaczy, nie pamietam kiedy samochod mylem i - NAPRAWDE - jest czysty, "bardziej"
    niz samochody moich kolegow na parkingu (mytych dwa razy na godzine). Do tego ma
    zero rdzy, podczas gdy ich wehikuly... eh, no coz...
    Zero mycia, poza wizyta na Ukrainie, a jaka przyjazn ze srodowiskiem.
    Zycze podobnego samozaparcia. Choc sie nie spodziewam.
  • 27.09.09, 00:27
    ciekawe, synu, ile km miesiecznie robisz? moze tylko do kosciola w niedziele
    autkiem mykasz,ze takie czysciusie? poprobowalbys zrobic 5-6k miesiecznie, to
    nie ma bata, samochod by sie ubrudzil. jakbym nie jezdzila, tez by bylo czyste,
    stojace w garazu,hehe
    --
    [url=http://avatars.jurko.net][img]http://img1.jurko.net/2414045.gif[/img][/url]
  • 27.09.09, 10:10
    Najwyrazniej jezdzi TYLKO w dni suche i sloneczne.
  • 27.09.09, 12:16
    w dni suche i słoneczne samochód najbardziej się brudzi, bo kurz na nim się
    osadza. Wbrew pozorom, najczyściej jest w czasie deszczu. Jak mnie się ubrudzi
    samochód (co rzadko następuje, bo tata mi go myje, choć go o to nie proszę, a
    nawet nie raz mu powiedziałam, żeby mój samochód zostawił w spokoju), i już
    zaczynam myśleć o jego myciu, to sprawdzam jaka będzie pogoda, i jak ma padać to
    nie myję ;)
    Dbam tylko o czyszczenie kokpitu w środku i regularne trzepanie dywaników, bo
    bardziej drażni mnie brud w środku niż na karoserii
  • 27.09.09, 23:22
    Od 10 lat nie myłem samochodu. Wycieram tylko szyby-dwie boczne przy lusterkach.
    Przednią i tylną - tylko tyle co wycieraczki zbiorą. Do tego światełka i to
    wszystko - resztę spłukuje deszcz...i tak już od 560 tysięcy kilometrów. Po co
    myć samochód - on służy do przemieszczania się z punktu A do B a nie do mycia
  • Gość: bebe IP: *.icpnet.pl 27.10.10, 23:26
    po co myc samochod.... jasne... gacie pewnie tez zmieniasz raz na rok...
  • 15.11.16, 18:51
    Czeka na deszcz. Po co ma zmieniać?:))))
  • 27.09.09, 09:04
    wspolczuje ci kobieto.Sam pracuje na myjni i wiem jak sie tam pracuje.oczywiscie
    nie uogolniajmy ale mysle ze nie ma zle.Skoro nie ufasz panom z myjni bo pewnie
    uzywaja ZAPIASZCZONYCH SCIERECZEK(a tak nie jest)to pewnie nikomu nie
    ufasz.Pewno nie jesz bo w jedzeniu moze byc trucizna lub byc
    przeterminowane:))Nie masz przyjaciol bo moga cie zdradzic.itd....
    Smutny twoj los,no ale coz ludzie z ciemnogrodu tez maja prawo zyc:)
  • 27.09.09, 10:33
    Zgadzam się z Tobą.
    Chciałabym zobaczyć jej lakier po tym wosku z Tesco ;-))))) Mazy, kółka i białe
    ślady na czarnych elementach. Nic nie zastąpi myjni profesjonalnej, zwłaszcza na
    starym samochodzie.
  • 27.09.09, 12:21
    1. Pani ma nowe auto
    2. pewnie nie kupi wosku z Tesco
    Ja skorzystałam z myjni dwa razy. Raz byłam zadowolona (choć nie zachwycona,
    była to myjnia ręczna, "samodzielna"), za drugim razem, na samochodzie miałam
    poprzyklejane kulki nierozprowadzonego, zaschniętego wosku. Myjni na Orlenie nie
    polecam. Myślę, że w myjniach samodzielnych, które mają konkretnego właściciela,
    pracownicy bardziej się starają, niż na takim Orlenie, czy przy innej stacji,
    gdzie myje jakaś maszyna, a pracownicy też mają to gdzieś.
  • 01.10.09, 09:42
    Witam,

    oczywiście zacząć należy od tego, że nikt nie wykona nam pracy lepiej niż my
    sami, bo sami zdecydujemy, czy auto jest "już" czyste, czy wymaga dalszego
    czyszczenia. Nic nie da nam zatem takiego efektu i wiążącego się z tym
    zadowolenia niż własnoręczne umycie auta.

    Myjnie automatyczne poza pozornym odświeżeniem i zaoszczędzeniem czasu nie
    zabezpieczają auta nijak:) A w wielu przypadkach po odwiedzeniu takowej na
    lakierze są mikrorysy, które powstają w kontakcie z nie zawsze czystymi
    szczotami. Pozostaje jeszcze własnoręcznie domycie progów, odkurzenie i
    odświeżenie wnętrza. Zatem i tak musimy jeszcze coś zawsze samemu zrobić.

    Myjnie ręczne owszem dużo skuteczniejsze od myjni automatycznych, ale droższe i
    niestety nie zawsze w pełni zadowalające. Z doświadczenia wiem, że bywają
    sytuacje, że auto pozostaje umyte niedokładnie. Tutaj wydaje się brać górę
    zwykły czynnik ludzki. Kiedys znajomy (pracownik jednej z większych myjni w
    prawie 100 tys. mieście w Wielkopolsce) powiedział- Słuchaj, myjemy prawie 20
    aut dziennie, uwierz, że myjąc 18 nie jesteś już tak dokładny jak przy
    pierwszym. Drugą kwestią pozostaje czynnik ekonomiczny. Jednorazowa wizyta w
    myjni ręcznej to koszt 40-70 zł zależnie od wybranego programu. Za 70 zł kupimy
    wszystkie potrzebne do mycia produkty- szampon, wosk, plyn do szyb, płyn do
    felg, spray do kokpitu, oraz poczerniacz do opon. Bynajmniej nie będa to
    produkty NO NAME z supermarketu, ale dobre jakościowo kosmetyki, które wystarczą
    na kilka, bądź kilkanaście zabiegów pielęgnacjnych (produkty nie ulegają
    przeterminowaniu).

    Mycie na własną rękę wydaje się być zatem opcją najbardziej skuteczną oraz
    ekonomiczną. Znalezienie miejsca nie jest problemem, jeżeli nie mamy podwórka,
    podjazdu albo znajomego z takowym wystarczy pojechać na myjnię, gdzie po
    wrzuceniu kilku złotych mamy dostęp do wody. Opis jak wykonywać zabiegi
    pielęgnacyjne bardzo łatwo znaleźć w internecie. Pozostaje jeszcze jeden
    czynnik- zadwolenie z samodzielnego umycia auta, dzie patrzy się na efekty :)
  • 10.11.09, 21:19
    Raz wyprubowałem myjnię automatyczną na stacji BP. Zamówiłem program
    srebrny, okazało się że do mycia dołączają gratis niszczenie felg.
    Na moich felgach miałem po umyciu samochodu stylowo wyryte kółeczka
    od szczoty. Tak więc myjnią automatycznym mówie stanowcze nie!!!
  • 05.06.10, 07:03
    10 lat temu skorzystałem z umycia automatem na Statoil mojego jeszcze nie
    starego Tico i skutecznie został mu porysowany dach. Od tego czasu nie korzystam
    z myjni automatycznej - więc pozostaje mi samoobsługowa lub gdy mam możliwość to
    myję sam.
  • 01.10.10, 11:50
    Zajmuje to dwie godzinki gdzieś, płacisz monetami za określony czas działania jakiegoś urządzenia. Możesz mieć własne specyfiki, ja zawsze myję auto z kosmetykami zakupionymi na sklep.hadron.pl i nie interesuje mnie jak patrzą na to inni czy obsługa myjni. Pewnie obsługa chciałaby mi wcisnąć swoje specyfiki, dużo droższe, ale wolę te z hadrona.
  • 30.12.10, 15:31
    Ja korzystam z myjni samoobsługowej, jest ich coraz więcej przy dobrych stacjach dioagnostycznych i większych warsztatach. Mycie jest na pieniązki: 2x1 zl nalozenie piany i umycie szczotka na dlugiej lancy (trudno sie pobrudzic), 2x1 zl splukanie piany i obmycie nadkoli, ewentualne woskowanie kolejne 1-2 zl. Cala impreza kosztuje mnie 5-6 zlotych, a trwa ok.25 minut.
  • 05.07.11, 11:37
    Auto z zewnątrz w myjni samoobsługowej, najlepiej mieć jakąś swoją gąbkę, żeby nie ryzykować tego piasku na używanej. Do wnętrza, jakiś zestaw kosmetyków i odkurzacz (jak masz dom, to przedłużka i domowym odkurzaczem). Jeśli chodzi o kosmetyki to polecam produkty Kos, bardzo dobre, niedrogie i skuteczne
  • 16.07.11, 18:20
    w razie w...
    www.ubezpieczeniajawor.pl/
  • 30.08.11, 14:40
    Witam proponuje skorzystać z myjni parowej, nie ma potrzeby używania żadnych środków chem. więc można myć na podwórku czy gdzie Pani mieszka :) przesyłam link z filmem www.youtube.com/watch?v=n_7HsbOQI3w
  • 14.09.11, 15:29
    Ten sposób czyszczenia auta jest świetny, ponieważ wykonasz go bardzo szybko. na tym filmie możesz zobaczyć czyszczenie alufelg
    www.youtube.com/watch?v=JcDE46MJVn0&feature=related
  • 31.08.11, 19:36
    Witam,

    Ja przymierzam się do kupna mojego pierwszego auta i też zastanawiam się, czym najlepiej czyścić auto. Wiem, że wiele osób poleca mycie na myjni, ale czasami pewnie warto samemu się tym zająć. Czego używacie do mycia zabrudzeń na szybach, pozbywania się smug i plam? Czytałem na forach, że nie zawsze domowe środki pomagają. Znajomy polecił mi płyn do szyb Max Master Moto Design. Mówił, że jak na razie usuwał mu wszystkie plamy i brud z powierzchni szyb i lusterek. Nie mam doświadczenia w temacie, ale chciałbym zafundować mojej bryce profesjonalne czyszczenie. Czy ktoś z was może wypowiedzieć o się o tym produkcie?
  • 08.09.11, 23:28
    polecam poczytać forum.kosmetykaaut.pl/index.php
  • Gość: Kary IP: 78.133.167.* 14.08.12, 11:44
    albo ta strona jeszcze jest dobra jadewblasku.pl/
  • 15.09.11, 13:15
    samym płynem jak myjesz to rysujesz powierzchnię, którą czyścisz, ponieważ wycierasz szmatką na której są drobinki piasku i innych zanieczyszczeń, a one rysują!!! także nie polecam!!!
  • 19.09.11, 07:38
    to żeby nie rysować lakieru trzeba myć tylko bezdotykowo?
  • Gość: dw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.12, 19:23
    Wczoraj padał deszcz ze sniegiem, więc tylko przetarłem samochód gąbką i już był czysty :)
  • 26.02.12, 09:48
    u mnie samodzielne mycie samochodu to...
    padający deszcz ;-)

    B.
    --
    wawajpg.blox.pl/
  • 14.08.13, 10:30
    I z 200 km w trasie :-) Nie ma lepszego sposobu mycia.
    --
    Strona o kawie i herbacie
  • 27.04.12, 08:50
    zgadzam się, choćbyśmy ile czasu poświęcili na pucowanie samochodu, nie ma opcji, że nie zostaną na lakierze ślady, które będą doprowadzały nas do furii...
    ja niby kupowałem jakieś specjalne preparaty do mycia samochodu, jakieś nabłyszczacze srele morele i nic nie działa tak, jak te preparaty z myjni... nie mam pojęcia co oni w nich mają, ale po krótkim czasie stwierdziłem, że nie ma sensu moje ścieranie się z pucowaniem auta i zawsze jeżdżę na myjnie.
    --
    Polecam ubezpieczenie ac
  • 05.04.13, 22:51
    Chciałbym Was zapytać, na której stacji w Warszawie z samodzielnym stanowiskiem do odkurzania samochodu, sprzęt (czyli odkurzacz ;) gwarantuje odpowiednią moc ssącą? Dotychczas natykałem się na samych cherlaków i anemików. Auto przez ostatni czas mocno się zapiaszczyło i muszę coś w końcu z tym zrobić a nie chciałbym przy tym "zachetać się" ani "zapienić" ;) z powodu niedostatków zajeżdżonego odkurzacza.
  • 12.04.13, 14:08
    dołączam sie do pytania jak to wygląda w Opolu? gdzie jest najtaniej?
    www.sklepmoto.pl
  • 21.05.13, 15:31
    Masakra jest jak ludzie myją samochody w rzekach, albo gdzieś koło rzek
  • 26.06.13, 11:33
    Prowadzę myjnie parową, którą otworzyłem z greensteam i często widzę, jak ludzie robią krzywdę swoim autom, nie umiejętnie je czyszcząc. Na szczęście ludzie dostrzegają to i dzięki temu mam coraz więcej zleceń. Mam nadzieje, że ten trend będzie się utrzymywał ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.