Rosyjsko-amerykanski energetyczny problem uranowy
Autor:
bmc3i
16.11.09, 22:44
W stanach okolo 10% energii elektrycznej, produkowane jest ze zutylizowanych ładunków jądrowych, pochodzacych najczesciej z glowic jadrowych zdjetych z wyposazenia sil zbrojnych na skutek traktatów rozbrojeniowych. Dla porownania, energia elektryczna pozyskiwana dzieki energi slonecznej, biomasie i wiatrowi, stanowi jedynie 6 % energii elektrycznej w Stanach, zas z geotermy ok. 3%.
Dodam, ze te dziesiec procent energii produkowane jest zarowno z ladunkow amerykansklich jak i rosyjskich (pantex przerabiajacy rosyjskie ladunki). Ten sposob pozyskiwania energii to zyla zlota i kura znoszaca zlote jaja - tani i zyskowny. Jednoczesnie, wg amerykanskeigo instytutu energii nuklearnej, uran z rosyjkich ładunkow, stanowi ok. 45% paliwa amerykasnkich reaktorow, podczas gdy ładunki amerykanskie, zapewniaja jedynie 10%. Zawarcie odpowiedniej umowy miedzy krajami - zwanej potocznie "megatony na megawaty", podyktowane było obawami o brak kontroli nad sowieckimi ładunkami jadrowymi, na skutek czego mogly wyciekac "na lewo". W Rosji natomiast, umowa ta przedstawiana jest jako utrudniająca Stanom zacząć sie na powrót zbroić... (przyznam ze nie rozumiem tego). Umowa M-to-M wygasną ma w 2013 roku.
W grudniu wygasa START I, w nowej umowie strony zrezygnuja z od 500 do 1100 glowic, zachowujac rozmieszczone 1500 glowic. Ale... tu schody. Umowa wygasnie 5 grudnia, tymczasem START-plu nawet jesli zostanie podpisany, nie zostanie ratyfikowany, a wiec powstanie wielka dziura, w ktorej najwiekszym problemem bedzie co prawda brak - do czasu ratyfikacjie przez obie strony - norm dotyczacych kontroli (zero jakiejkolwiek kontroli nad zbrojeniami jadrowymi stron), a nie kwestia paliwa nuklearnego, tym niemniej obie strony beda mialy problem..
Rosjanie z wywiazaniem sie z obowiazujacej do 2013 roku umowy na podstawie ktrorej zobowiazani sa dostarczac do USA ładunki, a amerykanie z uranową dziurą paliwową, dla elektrowni jadrowych.