Byc może chodziło o PR ;-). Z niewolnika nie ma pracownika, ale jak dac mu ułude samodzielności.... Po drugie wielu lewicowców na Zachodzie chciało socjalistycznych czy nawet komunistycznych rządów w swoim kraju, ale niekoniecznie "w szczęsliwej rodzinie narodów ZSRR". Więc demoludy miały byc takim eksperymentem. Cos podobnego jak Dania dla III RZeszy (do 1943)- mimo kapitulacji pozowlono zatrzymac jej armię, policję czy administrację wewnętrzna, zas obecnośc armii niemieckiej ograniczyła się do kilku baz wojskowych. Zobaczcie wcale nie chcemy was włączać, możecie żyć szczęsliwi i samodzielni (... póki co ;-) ).
STalin wbrew pozorom wsłuchiwał się w głos opinii publicznej Zachodu (aby lepiej ją wykorzystać do swoich celoów). Kiedy robotnicy zaczęli sie oburzać na postępowanie AC z Niemkami, w kwietniu 1945 (jakmnie pamięc niemyli) wydał rozkaz "sowiecki żołnierz nie gwałci". W realu było jak dawniej, ale niemozna mu było zarzucić, że nic nie robi aby to powstrzymać.
Wycofał się tez dobrowolnie z Bornholmu i płn. Norwegii. po 1945 coś spowodowało zmianę polityki Stalina. Być może zabrakło wroga publicznego nr 1- czyli Hitlera. I stalin już nie mógł dokonywac swych podbojów w jego cieniu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.