To trochę nie tak. To, że jednostki frontowe opuściły Czechosłowację latem 1945
roku i pojechały na wojnę z Japończykami nie oznacza, że ostatni rosyjski
żołnierz zamknął za sobą drzwi i zgasił światło.
Rosyjscy żołnierze byli w Czechosłowacji w okresie 1945 - 1968, ale na innych
zasadach niż u nas i w NRD.
W 1948 roku komuniści czechosłowaccy wygrali wybory i radzieckie dywizje nie
były potrzebne aby Czechów trzymać za twarz.
Poza tym w Czechosłowacja nie leżała na głównym kierunku strategicznym i
utrzymywanie tamże związków operacyjnych pierwszego rzutu nie było
"uzasadnione". W Polsce, NRD, i w Bułgarii było inaczej.
Na terenie Czechosłowacji panoszyło się GRU i wszystkie możliwe elementy
rozpoznania. Były lotniska 'podwójnego bazowania", a przy dowództwach szczebla
taktycznego funkcjonowali "sawietnicy".
Poza tym istniały tam stałe i sezonowe węzły łączności i elementy systemów oplot
wyższych szczebli.
Paradoksalne może być to, że jednym z powodów niesławnej 'inwazji" w 1968 roku
była - jak wynika z rosyjskich wspomnień - troska o zdrowie i życie Rosjan
przebywających na kamandirowkach w krainie knedli i świetnego piwa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.